Dodaj do ulubionych

mialam sen

09.09.04, 07:25
Dzis czuje sie swietnie. W nocy snil mi sie moj mezczyzna. Mezczyzna z ktorym
chcialam uciec na koniec swiata, do konca swoich dni, ale tak sie nie
stalo.Dlatego taki sen jest wspanialy. Widzialam jego twarz nad moja twarza,
czulam sie jak wtedy.Wiem, wybralam rodzine, ciesze sie , ze w ogole dane mi
bylo poczuc i przezyc cos takiego, ale czy to znaczy, ze juz nigdy tego nie
dotkne, nigdy tego nie poczuje, nigdy juz sie nie zapomne tak w czyichs
ramionach?
Obserwuj wątek
    • listek_a Re: mialam sen 09.09.04, 07:39
      To ile osób na tym świecie żyje w małżeństwie nie z rozsądku, ale z powodu
      prawdziwej miłości i przywiązania??? 3% czy mniej??
      • Gość: M@ Re: mialam sen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 07:48
        smutne 3% ale chyba prawdziwe, przerażające mieć żonę która śni i tęski za kim
        innym niż jej mąż.
        M@
        • listek_a Re: mialam sen 09.09.04, 07:50
          Gość portalu: M@ napisał(a):

          > smutne 3% ale chyba prawdziwe, przerażające mieć żonę która śni i tęski za
          kim
          > innym niż jej mąż.
          > M@


          Najgorsze, jak on nie zdaje sobie sprawy z tego, ze nie jest najlepiej i jest
          przekonany, ze do marzen o nim we snie sie zona usmiecha:(
      • macally Re: mialam sen 09.09.04, 07:54
        To wszystko nie jest taki proste i piekne. Pewnie, ze byloby o wiele latwiej,
        gdyby wszystko bylo bialo czarne. Niestety zycie niesie ze soba tez szarosci.
        Kiedys bylam zdecydowana przeciwniczka szarosci.Zreszta spotkalam na swojej
        drodze takiego samego zagorzalego przeciwnika i co? I nie dalismy rady.
        Zlamalismy sie.Bylo tak, ze tego sie nie da opisac.Nie ma slow. Dziekuje
        losowi, ze czulam to wszystko i odkrylam w sobie inna kobiete.Okazalo sie , ze
        nie mam sily przesadzic dzieci, nie chodzilo mi o dom, a sprawy materialne.On
        juz sie wyprowadzil z domu, mysle ze mezczyznie latwiej bylo zostac tatusiem na
        przychodne. zrejterowalam,balam sie , ze nie dam sobie rady z dziecmi, z
        tlumaczeniem im wszystkiego, ze nie bedzie akceptacji bo i z czego miala
        wynikac ta akceptacja. Skonczylam ten zwiazek. Cierpialam dwa lata
        niesamowiecie. Ale rodzine uratowalam. Tylko za jaka cene? czasem pytam sie
        sama siebie gdzie jest sens zycia?Wiem, ze wszystkie karcace glosy, ktore sie
        odezwa to osoby ktore nie zauwazaja jeszcze szarosci. ja tez nalezalam do
        takich osob.A teraz pozostaje mi wspomnienie tych chwil i tego
        mezczyzny.Pozdrwiam Cie Moj Prawdziwy Mezczyzno.
        • listek_a Re: mialam sen 09.09.04, 08:01
          Uratowalas rodzinę czyli mąż wrócil do Ciebie?
    • listek_a Re: mialam sen 09.09.04, 08:06
      Może to głupie pytanie, ale staram sie zrozumiec Twoja sytuacje.Strasznie
      nieszczesliwa jestes...
      • Gość: M@ Re: mialam sen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 08:22
        Co to znaczy uratowałam rodzinę? Bez miłości, uczuć do męża? Dla dzieci? Jakim
        kosztem?
        Nic tak naprawdę nie jest czarno – białe, współczuje.
    • Gość: W Re: mialam sen IP: *.gdynia.mm.pl 09.09.04, 09:22
      a mi się tez snił mój były, ech tak sobie za reke szlismy i rozmawialismy jak
      kiedyś, cudownie..
      teraz jestem z innym i czuje ze go kocham, ale wraca ten pierwszy za kilka dni
      (na szczescie na kilka dni tylko)i czuje wielki niepokuj, qurde czy ja
      zwariowałam?
      • Gość: M@ Re: mialam sen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 09:44
        niepokój czyli co?
        M@
      • listek_a Re: mialam sen 09.09.04, 09:54
        a jak to kilka dni zamieni sie w tygodnie?? Dopiero wtedy go rzucisz??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka