Dodaj do ulubionych

Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety???

05.01.15, 11:03

Z moich obserwacji wynika za tak nie powinno byc!
A wy znacie jakies pozytywne historie zwiazkow, w ktorych facet wprowadzil sie do mieszkania kobiety?
Ja nie…
Najgorsi sa ci faceci, ktorzy wprowadzaja sie czesciowo, tzn pomieszkuja, trzymajac jakies inne alternatywne lokum – na w razie czego. Poza tym zwalnia ich to z kosztow, bo przeciez nie musza placic skoro maja alternatywne miejsce zamieszkania
A kobiety? – no coz – ciesza sie ze w ogole jest!


Obserwuj wątek
    • fuzja_jadrowa Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 11:56
      > A wy znacie jakies pozytywne historie zwiazkow, w ktorych facet wprowadzil sie
      > do mieszkania kobiety?

      Znamy.

      A Ty nie znasz żadnych negatywnych historii, w których kobieta wprowadziła się do mieszkania mężczyzny?


      > Najgorsi sa ci faceci, ktorzy wprowadzaja sie czesciowo, tzn pomieszkuja, trzym
      > ajac jakies inne alternatywne lokum – na w razie czego. Poza tym zwalnia
      > ich to z kosztow, bo przeciez nie musza placic skoro maja alternatywne miejsce
      > zamieszkania

      A w drugą stronę? Co radziłabyś kobiecie, która ma również własne mieszkanie? Zlać się z misiem jak najszybciej w jedną całość czy zachować, przynajmniej przez jakiś czas, pewną niezależność, tak w razie czego?
      • prenessa Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 12:14
        A znam :)

        Sama jestem takim przykładem. Wprowadził się do mnie po 3 tygodniach, po czterech miesiącach byliśmy zareczeni, po roku ślub a teraz czekamy na naszego synka, który planowo ma się pojawić w piątek 9 stycznia :)

        Nie widzę w tym nic zdroznego pod warunkiem, że facet ma do tego normalne podejście i traktuje związek poważnie. Mój mąż od początku traktował nasz związek bardzo poważnie, z resztą była to miłość od pierwszego wejrzenia, bardzo szalona i taka jest do dziś. Ja go od razu wyczulam, takie moje przeznaczenie po prostu :)

        Był też związek z gościem, który nie traktował mnie do końca poważnie, zamieszkał u mnie ale w sumie jemu zawdzięczam decyzje o kupnie mieszkania, bo biedak nie miał się gdzie podział a i ja juz czułam się na tyle dorosła by rozpocząć samodzielną egzystencję ;)
        • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 12:21
          Gratuluje :) i ciesze sie.
          Sluszna uwaga - pod warunkiem ze traktuje zwiazek powaznie.
        • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 13:28
          A kiedy jest zaplanowany rozwod?
          • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 14:09
            Lew nie badz pesymista :) Przeciez pisze dziewczyna ze chlopak na tyle powazny byl ze az sie wprowadzil po 3 tygodniach! O tym ze sie wyprowadzi nie napisze, bo wszak on nie ma dokad!


            • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:02
              Wprowadzil sie bo mieszkal pod mostem
              • prenessa Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:52
                Mentalność forumowa :)

                Najlepiej być nieudacznikiem życiowym i mieć same porażki życiowe bo odrobina czyjegoś szczęścia kole w oczy :)
                Jak napisałam wcześniej nie miałam tyle szczęścia, teraz los mi to wynagradza :)

                • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:56
                  Ja bym nie chcial zeby sie po 3 tygodniach znajmosci,kobieta do mnie wprowadzila,przciez po tym czasie NIC sie o tej osobie nie wie!!! Mieszkal ten twoj maz pod mostem ze taki byl napalony na ciebie i wprowadzke ?L::O)
                  • prenessa Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:06
                    Ale właśnie dlatego napisałam ze to przeznaczenie. Życzę każdemu żeby, spotykając kogoś pierwszy raz, wiedział, że to człowiek, z którym spędzi się życie. My tak mieliśmy, od samego początku, spotkały się dwie przysłowiowe połówki :)
                    Nie nie był napalony, po prostu był z innego miasta i tak było łatwiej :)
                    • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:57
                      Na razie nie mozesz nic powiedziec bo znasz go rok i juz jestes z nim w ciazy,poczkaj z 10 lat,wtedy sie zobaczy
                      • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 17:00
                        lew_ napisał:

                        > Na razie nie mozesz nic powiedziec bo znasz go rok i juz jestes z nim w ciazy
                        > ,poczkaj z 10 lat,wtedy sie zobaczy

                        miej litosc!
                        bedzie git!
                        • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 17:44
                          Tak se ona mysli,a za nastepny rok dostanie pierwsze baty
                          • rudenko Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 13.01.15, 12:54
                            cha cha
                            najlepiej bzykać się przez 10 lat bez zobowiązań, żeby zobaczyć

                            Najlepiej oczywiście dla panów pokroju pana lew_
                  • dyzurny_troll_forum Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 07.01.15, 11:49
                    lew_ napisał:

                    > Mieszkal ten tw
                    > oj maz pod mostem ze taki byl napalony na ciebie i wprowadzke ?L::O)

                    Mieszkania widać potrzebował.

                    W sumie taki ślub to lepszy niż kredyt. Łatwiej się pozbyć w razie jak by co.... na przykład wyjazdu do innego miasta....
    • varia1 Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 13:22
      to naprawdę nie ma znaczenia kto się do kogo wprowadza, ważne jest jak się oboje w tej sytuacji odnajdują
      w sumie chyba lepiej jak każde ma własne lokum, niż gdyby mieli się na dobre i na złe związać od początku tylko kredytem hipotecznym
      • allatatevi1 Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:56
        > w sumie chyba lepiej jak każde ma własne lokum, niż gdyby mieli się na dobre i
        > na złe związać od początku tylko kredytem hipotecznym

        Tak tak bo własne lokum to z nieba spada i nie trzeba na nie brać kredytu...
        Chyba lepiej spłacać kredyt z 2 pensji niż z jednej
    • nues Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 13:25
      Tak, znam. Byłam bardzo kontenta, wreszcie miał mi kto przynosić ziemniaki i zgrzewki wody.
    • leanne_paul_piper Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 13:36
      Najgorsi sa ci faceci, ktorzy wprowadzaja sie czesciowo, tzn pomieszkuja, trzym
      > ajac jakies inne alternatywne lokum – na w razie czego. Poza tym zwalnia
      > ich to z kosztow, bo przeciez nie musza placic skoro maja alternatywne miejsce
      > zamieszkania

      A dlaczego najgorsi? My tak mamy, że oboje pomieszkujemy u siebie,, bo to jest najwygodniejsze i najlepsze rozwiązanie. Skoro jest to człowiek, którego kocham, to wiadomo, że dzielę się z nim wszystkim. A nikt też nie będzie na chybcika rezygnował z mieszkań (bo sprzedaż byłaby głupotą, rezygnacja z dobrego wynajmu takoż), tylko po to aby trochę obniżyć koszty życia, za to gnieść się w dwóch pokojach z 3 kotami.
      Pozwól jednak, że ludzie będą układać sobie życie, tak jak oni chcą, a obserwacje, no cóż, pozostaw obserwacjami;).
      • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 14:00
        nie mnie pozwalac, oczywiscie kazdy robi jak uwaza - tylko facet, ktory 'pomieszkuje' i do kosztow sie nie doklada to madry facet - a kobieta? no coz :) - taka obserwacja
        Jak sama napisalas - ty sie z nim dzielisz.... Zycze udanego 'poukladania'
        • leanne_paul_piper Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 14:07
          Coś strasznie stereotypowo myślisz. I pewnie jeszcze uważasz, że tylko facet ma przyjemność z seksu, a kobieta się 'poświęca'.
          Trudno żeby facet dokładał się do mojego kredytu, skoro mieszkanie jest moje. Ja też nie mam zamiaru płacić za jego wynajem, skoro umowa jest na niego. Co nam jednak nie przeszkadza wzajemnie u siebie mieszkać, zapełniać lodówki (on), robić pranie (ja), gotować (on), podrzucać koty (on i ja), wyczesywać je i animować (mostly ja).
          I nie patrzę, czy aby jest po równo, i czy mi się to 'opłaca'.
          A za życzenia dziękuję, ale my już mamy wszystko poukładane.
          • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:21
            tak, to dobrze - dopoki sie nie wprowadzi :)
    • kbjsht Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:01
      monikalion napisała:


      > Z moich obserwacji wynika za tak nie powinno byc!

      bo co? jak ja mam mieszkanie a mój facet wynajmował, to mam mu powiedzieć żeby spadał i teraz oboje będziemy szukali żeby wynająć a moje będzie stało puste, bo nie powinien się wprowadzić? where's the Logic kobieto?
      • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:27
        There is no logic as such, is just an observation.
        Zastanawiam sie skad tyle oburzenia i defensywa?. Tym bardziej potwierdza sie moja obserwacja.

        Ale jak placi co miesiac, doklada sie na zakupy, lub macie wspolne konto na 'zycie' to gratuluje - madra kobieta jestes :)
        • prenessa Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:59
          A my wspólne konto mieliśmy po dwóch miesiącach znajomości bo uznaliśmy że tak będzie łatwiej zarządzać finansami a dzielnie się pół na pół jest dla nas zbyt męczące i tak robią ludzie w niepoważnych związkach :)
          I jakoś żadne z nas nie ucierpiało z tego powodu, teraz, kiedy jesteśmy małżeństwem nie wyobrażam sobie innego systemu zarządzania kasą.
          • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:02
            To jeszcze kase mu dajesz?:)(
            • prenessa Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:08
              Nie, raczej on mi bo więcej zarabia ;)
              • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:55
                Ale ty masz miesszkanie
        • kbjsht Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 06.01.15, 20:29
          Wiesz, on mnie drapie, a ja go nawet lubię. Do tego sam chodzi po te zakupy, zawsze dzwoni co kupić i w ogóle miód. Pamiętaj, trza się ustawić, chociaż na chwilę!
      • straszny.upal Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 15:45
        10/10
        :)
        Nie wiem, moze autorka watku chce nam przedstawic teze "jesli kobieta ma mieszkanie to facet na to mieszkanie poleci a nie na nia"
        • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:20
          straszny.upal napisał(a):

          > 10/10
          > :)
          > Nie wiem, moze autorka watku chce nam przedstawic teze "jesli kobieta ma mieszk
          > anie to facet na to mieszkanie poleci a nie na nia"

          Absolutnie nie - po prostu na 'typ' faceta ktory do kobiety sie wprowadza, trzeba uwazac. Jesli sie tym procesem umiejetnie i swiadomie zarzadzi - tak jak to opisuja niektore tu kobiety - to jest oczywiscie bez roznicy kto do kogo i z kim. I ani dobra materialne ani zasobnosc portfela nie maja tutaj wiekszego znaczenia.
          Jesli sie nieumiejetnie tym zarzadzi - ma sie 'historie' taka jak zona ''facetta''
          • straszny.upal Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:33
            Czyli lansujesz teorie ze istnieje jakis 'typ faceta wprowadzajacego sie'
            Ciekawe ciekawe
            Ja ze swojej strony i doswiadczenia uwazam ze dla kobiety lepiej zeby miala swoje mieszkanie, bo w przypadku rozstania/rozwodu nie leci na zbity pysk tylko zostaje z dachem nad glowa, a juz rozne historie sie czytalo
          • six_a Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 16:37
            >po prostu na 'typ' faceta ktory do kobiety sie wprowadza, trzeba uwazac.
            ja tak zawsze mam, jak listonosza widzę. albo kuriera. z tymi ostatnimi szczególnie trzeba uważać.
            • facettt istotnie... 05.01.15, 16:42
              six_a napisała:
              > ja tak zawsze mam, jak listonosza widzę. albo kuriera.
              z tymi ostatnimi szczególnie trzeba uważać.

              fakt. mialem znajomego , ktory byl listonoszem, opowiadal mi - jakie to mial ciekawe propozycje od kobiet - zwlaszcza gdy przynosil im pieniazki (alimenty, czy rente :)
        • kbjsht EHH 06.01.15, 22:56
          straszny.upal napisał(a):

          > 10/10
          > :)
          > Nie wiem, moze autorka watku chce nam przedstawic teze "jesli kobieta ma mieszk
          > anie to facet na to mieszkanie poleci a nie na nia"

          czyli jednak kocha mieszkanie, nie mnie ...
    • facettt gdzie problem ? 05.01.15, 16:03
      monikalion napisała:
      Z moich obserwacji wynika za tak nie powinno byc!

      - a dlaczego nie ?
      wlasnego mieszkania w zyciu bym sie nie dorobil.

      > A wy znacie jakies pozytywne historie zwiazkow, w ktorych facet wprowadzil sie
      > do mieszkania kobiety?

      - znamy. wlasna :)

      Poza tym zwalnia ich to z kosztow, bo przeciez nie musza placic skoro maja alternatywne miejsce zamieszkania

      - bzdury. za wspolnie uzytkowane mieszkanie ponosi sie wspolnie koszty
      a to "alternatywne" (jesli ktos ma) mozna np. wynajac.

      > A kobiety? – no coz – ciesza sie ze w ogole jest!

      No jak najbardziej powinny sie cieszyc.
      I zadac udzialu w kosztach.

      jak masz jeszcze jakies podobne problemy sieroctwa umylowego - to wal tu jak w dym.
      - chetnie pomogie :)
      • monikalion Re: gdzie problem ? 05.01.15, 16:13
        facettt napisał:
        >
        > > A wy znacie jakies pozytywne historie zwiazkow, w ktorych facet wprowadzi
        > l sie
        > > do mieszkania kobiety?
        >
        > - znamy. wlasna :)


        Czyli wg ciebie historia zwiazku, w ktorym mezczyzna notorycznie zdradza zone - jest historia pozytywna?
        Watpliwe by zona Twoja podzielala te opinie, ale nie podzieli, bo nie wie. Jedyny blad jaki popelnila to taki ze pozwolila ci sie wprowadzic do siebie.



        • facettt alternatywne... 05.01.15, 16:30
          monikalion napisała:
          > Czyli wg ciebie historia zwiazku, w ktorym mezczyzna notorycznie zdradza zone -
          > jest historia pozytywna?

          alternatywne... to my mamy chyba mysli, bo ja tu o zupie (wspolnym pomieszkiwaniu i wspolnych kosztach), a ty o doopie (zdradach)

          Otworz na ten temat nowy wontek, to moze sie do tej kwestii w nim ustosunkuje.

          • monikalion Re: alternatywne... 05.01.15, 16:44
            alez to ty facettt wyjechales ze swoim przykladem
            pytalam o historie pozytywne tj udane zwiazki - do ktorych twoj zwiazek - z punktu widzenia kobiety - raczej sie nie zalicza - no ale nie dowiemy sie dopoki zony swej o to nie zapytasz i nie wypowiesz sie w jej imieniu - do tego czasu - pozostaje nam ocena wg ogolnie przyjetych norm


            • mendigo Re: alternatywne... 05.01.15, 16:49
              Ty uważasz, że on jakiś seks uprawiał z żywą kobietą w przeciągu ostatnich dwóch dekad? Nie wierz we wszystko, co napiszą na forum, he, he.
              • monikalion Re: alternatywne... 05.01.15, 16:54
                mendigo napisał:

                > Ty uważasz, że on jakiś seks uprawiał z żywą kobietą w przeciągu ostatnich dwóc
                > h dekad? Nie wierz we wszystko, co napiszą na forum, he, he.

                wlasciwie nie ma znaczenia w to co sie wierzy. Jak faktycznie jest? - kazdy wie i sam z tym radzic sobie musi - niektorym pomaga pisanie, inni po prostu to lubia :)
              • straszny.upal Re: alternatywne... 05.01.15, 17:27
                mendigo napisał:

                > Ty uważasz, że on jakiś seks uprawiał z żywą kobietą w przeciągu ostatnich dwóc
                > h dekad? Nie wierz we wszystko, co napiszą na forum, he, he.

                O to to
                Zaraz Ci napisze facecik, ze kliknal w kosz bo mu personalnie wyjezdzasz hahaha
                Najpierw sam zawsze o sobie w kolko to samo gada a potem pretensje ze ktos mu pisze prawde
                • facettt nie odbiegac mi od tematu, dziewczęcia :) 05.01.15, 17:32
                  straszny.upal napisał(a):
                  Zaraz Ci, ze kliknal w kosz bo mu personalnie wyjezdzasz

                  nie odbiegac mi od tematu, dziewczęcia :)
                  w tym wontku ma podobno chodzic o to, czy mozna sie wprowadzic do mieszkania kobiety.
                  ja twierdze, ze nie tylko mozna, ale nawet trzeba.
                  odpada uciazliwa koniecznosc starania sie o wlasne lokum.
                  • monikalion Re: nie odbiegac mi od tematu, dziewczęcia :) 05.01.15, 17:45
                    facettt napisał:

                    > > ja twierdze, ze nie tylko mozna, ale nawet trzeba.
                    > odpada uciazliwa koniecznosc starania sie o wlasne lokum.

                    mam nadzieje drogie Panie ze ta odpowiedz rozwieje wasze watpliwosci, i rozpatrzycie ponownie zanim wybierzecie sie wspolnie dorobic klucze dla ukochanego - bo biedak nie mial sie gdzie podziac, bo tak bylo wygodniej dla wsztstkich, bo tak bylo logicznie....
                    • straszny.upal Re: nie odbiegac mi od tematu, dziewczęcia :) 05.01.15, 20:10
                      Daj spokoj, na podstawie belkotania tego kogos mamy osadzac wszystkich facetow? Wrzuc na luz.
                      Juz napisalam, moj wolal po prostu kase na rachunki dac mnie a nie obcej wlascicielce wynajmowanego :)
              • rudenko Re: alternatywne... 13.01.15, 13:49
                mendigo napisał:

                > Ty uważasz, że on jakiś seks uprawiał z żywą kobietą w przeciągu ostatnich dwóc
                > h dekad? Nie wierz we wszystko, co napiszą na forum, he, he.

                cha cha mendigo masz Ty chyba rację :-)))) istnieje nawet podejrzenie, ze facettt nawet z ta swoją ślubną od dwóch dekad nic, znaczy post/abstynencja. stąd taka aktywnośc tutaj próbuje sobie facettt rekompensować niedobory
            • facettt nadal alternatywnie... 05.01.15, 17:00
              monikalion napisała:
              > alez to ty facettt wyjechales ze swoim przykladem
              > pytalam o historie pozytywne tj udane zwiazki - do ktorych twoj zwiazek
              - z punktu widzenia kobiety - raczej sie nie zalicza

              - alez sie zalicza.
              do poczucia szczescia nie jest potrzebna Wszechwiedza, ale tylko ta jej czesc,
              ktora jest dla owego szczescia niezbedna.

              -"Badzcie jak dzieci"... znasz chyba te maksyme ?

              - pozostaje nam ocena wg ogolnie przyjetych norm

              W swiecie liberalnym (a takim jest Cywilizacja Zachodnia) nie ma "ogolnie przyjetych norm"
              jest tylko obowiazujace PRAWO
              i...
              relatywizm moralny:
              pl.wikipedia.org/wiki/Relatywizm_moralny
              • monikalion Re: nadal alternatywnie... 05.01.15, 17:18
                zalicza sie z twojego punktu widzenia - nie punktu widzenia twojej zony - a punkt ten ma mocno ograniczony, przez ciebie - kolo zamkniete nie poglad!

                I nie podawaj mi przykladu pogladu, bo poglad bedzie pogladem - taki czy inny - ten akurat jest pogladem wygodnym w zaleznosci od sytuacju - ale o normie spolecznej nie stanowi
                • facettt iluzje fantastki... :) 05.01.15, 17:27
                  monikalion napisała:
                  ale o normie spolecznej nie stanowi

                  nie ma juz w Cywilizacji Zachodniej ( - a Polska jest jej czescia) norm spolecznych.
                  jest tylko PRAWO, a wszystko czego prawo nie dotyka - jest relatywne.

                  widze, ze nie wiesz tego , lub nie chcesz wiedziec.

                  Czy rozwody, ktore dotycza juz ponad 50 % malzenstw w Europie Zachodniej
                  - tu juz NORMA, czy jeszcze wyjatek ? :)))
                  • monikalion Re: iluzje fantastki... :) 05.01.15, 17:57
                    relatywnie rzecz ujmujac - gdyby twoja zona miala wszechwiedze badz twoj punkt widzeia - zostalbys bez dachu nad glowa - kolejny powod dla ktoergo facet do kobiety wprowadzac sie nie powinien :)
                    • j-k [...] 05.01.15, 18:36
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • facettt Re: iluzje fantastki... :) 05.01.15, 22:43
                      a nie muvilem, ze cie skresla ?
    • straszny.upal Re: nie odbiegac mi od tematu, dziewczęcia :) 05.01.15, 18:02
      Moj mial sie gdzie podziac, ale wolal pieniadze na oplaty dawac mnie, a nie obcej pani wlascicielce :D
    • lew_ Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 18:23
      Monuika nie bij go,to moj kolega:)
      • facettt Leo_ , please: 05.01.15, 19:05
        Napisz, ze Ty od kobiety przy wprowadzeniu sie (jej) do Twego mieszkania

        zadnego (finansowego) wkladu nie oczekujesz.

        a jedynie wklad (a raczej - WYKLAD) naturalny :)
        • lew_ Re: Leo_ , please: 05.01.15, 19:18
          Racje masz !!:))
    • soulshuntr Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 20:20
      Niunia, a tobie co sie stalo? Zolc sie ulala, kolezanka sie przyzla wyplakac czy poslizgnelas sie na sliskim chodniq?
      • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 20:52
        soulshuntr napisał(a):

        > Niunia, a tobie co sie stalo? Zolc sie ulala, kolezanka sie przyzla wyplakac cz
        > y poslizgnelas sie na sliskim chodniq?

        a ty niuniek juz sie wprowadziles ze tak sie martwisz?
        • soulshuntr Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:04
          niunia, ja mam swoje 75 metry, 2 piwnice i komorke. Reflektujesz?
          • straszny.upal Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:15
            Przeciez to jasne, trzeba wspolczuc autorce watku, ktos ja wykorzystal i zostawil.
            Inaczej po co by watek zakladala. Zaklada sie, bo sie cos przezywa.
            Ja przezywalam kwestie korespondencji sklepu ladujacej w mojej skrzynce to tez zalozylam watek tutaj.
            Sklep padl, korespondencja przestala przychodzic. Zobaczymy.
            • soulshuntr Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:23
              Pamietam! Ale ty sie ciesz kobito, zima idzie. ZIMAAAAA! Byndzie czym palic.
            • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:24
              taaaa nastepny/a ze szklana kula!
              ale skad - ja tylko chce sie do chlopa jakiegos wprowadzic I szukam - jak sie facet jakis znajdzie I przyzna mi racje, to moze jeszcze do siebie zaprosi.- zobaczymy.

          • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:17
            soulshuntr napisał(a):

            > niunia, ja mam swoje 75 metry, 2 piwnice i komorke. Reflektujesz?

            ale na co - na 75m, jedna z piwnic czy komorke? :)
            • soulshuntr Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:24
              komorka w gratisie - NOKIA 3210. To co, reflektujesz?
              • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 22:41
                soulshuntr napisał(a):

                > komorka w gratisie - NOKIA 3210. To co, reflektujesz?

                tak, zgoda! gdzie I kiedy?
                • soulshuntr Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 22:44
                  trzeba bylo sie pospieszyc. To byla limited time offer. Chetna juz sie znalazla.
                  • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 22:56
                    soulshuntr napisał(a):

                    > trzeba bylo sie pospieszyc. To byla limited time offer. Chetna juz sie znalazla
                    > .

                    Limited time offer?

                    Did you mean Time limited offer? If you want to switch to English you may as well give up now.

                    About the offer - shame, but I was prepared not to take the phone :)
                    • soulshuntr Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 06.01.15, 00:01
                      Wiesz co ci powiem, moze moj angielski nie jest "level master" ale za to jest "level good enough". Co do rzeczonej frazy - zerknij sobie do slownikow i przestan bladzic. Z koniem nie bede sie kopal.
                      • monikalion Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 06.01.15, 09:06
                        soulshuntr napisał(a):

                        > Wiesz co ci powiem, moze moj angielski nie jest "level master" ale za to jest "
                        > level good enough". Co do rzeczonej frazy - zerknij sobie do slownikow i przest
                        > an bladzic. Z koniem nie bede sie kopal.

                        ciesze sie :)
                        • facettt ale jak w koncu z tym mieszkaniem ? 06.01.15, 16:06
                          - gdyz nie zapodalas...

                          masz wlasne i boisz sie, czy wprowadzajacy sie delikwent jakiegos numeru Ci nie wywinie,
                          czy tez szukasz frajera z mieszkaniem ?
                          • monikalion Re: ale jak w koncu z tym mieszkaniem ? 06.01.15, 16:42
                            facettt napisał:

                            > - gdyz nie zapodalas...
                            >
                            > masz wlasne i boisz sie, czy wprowadzajacy sie delikwent jakiegos numeru Ci nie
                            > wywinie,
                            > czy tez szukasz frajera z mieszkaniem ?

                            To nie ma znaczenia – tutaj kazdy potrafi dopowiedziec sam od siebie; ty tez widze podales jedynie dwie mozliwosci.
                            Wynajmuje mieszanie, lokatorka pozwolila sie frajerowi wprowadzic i widze co sie dzieje, to jest zreszta juz drugi taki przypadek (w pierwszym jak dziewczyna zaproponowala chlopakowi zeby wynajeli wieksze mieszkanie razem – zrezygnowal z niej i z mieszkania) – interesowaly mnie po prostu inne opinie – tyle.


                            A czy frajer z mieszkaniem jest odpowiednikiem frajer’ki z mieszakniem? – jesli tak to Ty znalazles – gratuluje 

                            • facettt jusz lepi :) 06.01.15, 21:00
                              monikalion napisała:

                              > A czy frajer z mieszkaniem jest odpowiednikiem frajer’ki z mieszakniem?

                              - jest...

                              jesli tak to Ty znalazles – gratuluje 

                              - znalazlem.
                              tyle ze przypadkiem, bo wcale nie szukalem.

                              • monikalion Re: jusz gorzy :) 06.01.15, 22:38
                                facettt napisał:

                                > monikalion napisała:
                                >
                                > > A czy frajer z mieszkaniem jest odpowiednikiem frajer’ki z mieszakn
                                > iem?
                                >
                                > - jest...
                                >
                                > jesli tak to Ty znalazles – gratuluje 
                                >
                                > - znalazlem.
                                > tyle ze przypadkiem, bo wcale nie szukalem.
                                >

                                czyli nazywasz swoja zone frajerka?
                                mam nadzieje ze nie, ze zagapiles sie przypadkiem albo przez nieuwage.....Ale ulatwie ci to tym razem, I jesli chcesz odpowiedziec na moje wyzej zadane pytanie, odpowiedz TAK lub NIE
                                • facettt nadal jusz lepi :) 06.01.15, 23:06
                                  monikalion napisała:
                                  czyli nazywasz swoja zone frajerka?

                                  - jak najbardziej.
                                  siegnijmy do etymologii (jezykowej) :
                                  freier - to mezczyna starajacy sie.
                                  a freierka - to takaz kobieta
                                  i nic w tym zlego.

                                  I jesli chcesz odpowiedziec na moje wyzej zadane pytanie, odpowiedz TAK lub NIE

                                  dziecie.
                                  pytania zadaje tu JA
                                  a odpowiadasz na nie ty.
                                  • monikalion Re: nadal jusz lepi :) 07.01.15, 08:41
                                    Bravo za kiepska probe wybrniecia - pudlo!
                                    Ale sie przynajmniej starales.

                                    Pilnuj sie na przyszlosc bo zbyt latwo cie 'wymanewrowac' - nie myl z pogubic!
                                    Intrygujacy jest facet, ktory ma kochanki, ale jednoczesnie nie zaniedbuje zony i szanuje ja.
                                    Jesli zas nazywa ja frajerka - jest po prostu zalosny.


                                    • facettt belkot: 07.01.15, 16:48
                                      zatem jeszcze raz przypomne - ze pierwotne znaczenie slowa freier (pol. frajer)

                                      - to mezczyzna starajacy sie o wzgledy kobiety.
                                      i o tym mowilismy.
                                      kobiecym odpowidnikiem tego jest - freierka.

                                      i g... mnie obchodzi wspoczesne znaczenie tego slowa
                                      • monikalion Re: belkot: 07.01.15, 17:42
                                        Tak, powtarzanie tego samego to belkot - tu alkurat masz racje, wiec sie nie powtarzaj

                                        Masz zone - frajerke z mieszkaniem i jeszcze to na forum oglaszasz.
                                        Kogo obchodzi pierwotne znaczenie? Otoz - nikogo :). Zreszta ciebie tez nie gdy sam uzyles po raz pierwszy slowa frajer w pierwotnym znaczeniu, potem dopiero zaczales kombinowac. Kiepsko ....
                                        • facettt i nadal belkot: 07.01.15, 19:20
                                          monikalion napisała:
                                          > Tak, powtarzanie tego samego to belkot - tu alkurat masz racje, wiec sie nie po
                                          > wtarzaj

                                          - owszem, bende.
                                          opornych, like you, trzeba nawracac.
                                          nawet mieczem.

                                          > Masz zone - frajerke z mieszkaniem i jeszcze to na forum oglaszasz.

                                          belkotu cd...
                                          gdyby to mieszkanie bylo moje
                                          (a obecnie jusz mieszkamy w moim)
                                          - bylaby taka sama freierka :)
    • wiarusik Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:31
      oczywiście, że tak powinno być. kobieta przyjmuje do siebie mężczyznę w szerokim tego słowa znaczeniu ;)
      natomiast męski barłóg jest do jednorazowych przygód. to takie tymczasowe obozowisko na polowaniu.
    • czoklitka Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 05.01.15, 21:35
      > A wy znacie jakies pozytywne historie zwiazkow, w ktorych facet wprowadzil sie
      > do mieszkania kobiety?

      Tak, moją.
      • kompj-uter Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 06.01.15, 16:56
        Twoja nie jest popzytywna, Totlana patologia


        czoklitka napisała:

        > > A wy znacie jakies pozytywne historie zwiazkow, w ktorych facet wprowadzi
        > l sie
        > > do mieszkania kobiety?
        >
        > Tak, moją.
      • facettt czokitka ? :) 06.01.15, 21:03
        czoklitka napisała:
        > Tak, moją.

        Oboje jestesmy patologiami.
        - dobrze miec duchowa siostre :)))
        • czoklitka Re: czokitka ? :) 07.01.15, 21:48
          no, my patole jedne :-D
    • magnusg Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 07.01.15, 15:06
      Masz absolutna racje.Najlepiej faceta w ogole do mieszkania nie wpuszczac,bo jak wiadomo kazdy facet to swinia.
      A najlepiej ajk sie w ogole z zadnym juz zadawala nie bedziesz.Zaoszczedzisz sobie,a przedewszystkim im problemow.Inne feministyczne towarzyszki napewno beda cie wspieraly w tym postanowieniu.
      A kota masz albo dwa??Bo bez kota ,to taka niepelna feministka jestes.
    • ina_nova Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 07.01.15, 15:55
      Co za durne, wąskotorowe spojrzenie na świat.
    • miau.weglowy Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 07.01.15, 16:05
      czemu nie powinno, jest to latwiejsza sytuacja dla kobiety, gdy ewentualnie sie rozstaja ;P
      • straszny.upal Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 07.01.15, 16:25
        Jesli facet ma poczucie godnosci. Bo wtedy wezmie tylek w troki i wyniesie sie, jak nalezy.
        Jak nie ma honoru i godnosci, a jest nie daj Boze mezem, to bedzie sterczal i usilowal walczyc o swoje prawa do lokum (mimo, ze zadnych nie ma, bo to czyjs osobisty majatek). Znam takie przypadki.
        • miau.weglowy Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 07.01.15, 16:37
          tez fakt, jednak to nadal jest JEJ mieszkanie i nikt jej nie moze wystawic za drzwi
        • facettt wontek bez sensu. 07.01.15, 19:22
          straszny.upal napisał(a):

          > Jesli facet ma poczucie godnosci. Bo wtedy wezmie tylek w troki i wyniesie sie,
          > jak nalezy.

          wontek bez sensu, gdyz problem nie dotyczy plci.
          w druga strone to dziala tak samo.
          • straszny.upal Re: wontek bez sensu. 07.01.15, 21:13
            Jak najbardziej z sensem, a ze go nie umiesz dostrzec, coz pewnie ten wiek, geriavit jakis zazyj czy cos, dziadku
            • facettt nadal wontek bez sensu. 13.01.15, 13:22
              a dotrzec to moge i na biegun polnocny - tylko zwyczajnie nie mam na to ochoty.

              wole do najblizszej znajomej z wlasnym mieszkaniem.
              • straszny.upal Re: nadal wontek bez sensu. 15.01.15, 10:51
                Dostrzec, nie dotrzec - wez oprocz geriavitu jeszcze wyciag z luteiny i borowki, na oczy, w tym wieku ponoc wzrok metnieje
    • chlonny Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 12.01.15, 22:55
      Znam osatnio dwa takie przypadki,
      Dziewczyna z mieszkaniem niezbyt atrakcyjna - wprowadza się do niej jej koleś, który jakoś niezbyt napierał na ten zwiazek, ale mieszkać mu to nie przeszkadza. do znajomych potrafi powiedziec "ale fajnie nie muszę płacić za wynajem" domyślam się, że za czynsz pewnie tez unika.

      dziewczyna calkiem atrakcyjna do tego z wielkim mieszkaniem samochodem i bogatymi rodzicami bierze sobie za męża zwyklego chlopaka jak się potem okazuje lenia i sk..... ktory ja zdradza na boki. ona w tym czasie placi za wiele rzeczy m.in za jego zachcianki i marzenia. na koniec rozwodzą się po niecalym roku a ona zostaje z brzuchem. !

      facetów powinno się motywować do działania i polepszania własnego bytu a nie ułatwiać im. wiekszosc tych leni mając jako taki dach nad glową nie bedzie dbalo zeby ten byt poprawić. tak widzę po wiekszości moich kolegów. niestety.
    • 5th_element Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 15.01.15, 10:35
      bzdura i slogany. Zależy od obojga.
      • koszmarna.baba Re: Facet wprowadza sie do mieszkania kobiety??? 15.01.15, 12:29
        Tak , stereotypy i slogany ale chciałam zauważyć, że te opinie nie spadły z księżyca są po prostu wynikiem obserwacji tego co się wokół nas dzieje. Ale nie zapominajmy też, że od każdej reguły są wyjątki. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka