miss_mizi
20.01.15, 21:42
Przyszlam sie wyżalić.
Mam 32 lata. Moj partner tyle samo. Praca stała on, ja z kotraktami przedłużanymi co 2 lata. Dobre pensje. Nie mieszkamy w Polsce. Mieszkamy razem.
Mając uwarunkowania genetyczne takie jakie mam, bedzie mi bardzo cieżko zajść w ciąże. Jakiś cZas temu zdecydowaliśmy sie, ze to juz ten moment w ktorym mozemy zacząć sie starać o dziecko.
Dzisiaj moj partner mi oświadczył ze zmienił zdanie i nie jest gotowy na dziecko. Moze za rok, moze za dwa....
Dosyć mocno mna to wstrząsnęło. On stwierdził, ze potrzebuje sie bardziej realizować w pracy, albo ja zmienić , potrzebuje większej stabilizacji.
Ja uważam, ze lepiej nie bedzie - a czas leci. Albo inacZej- byc moze ze cos sie poprawi na lepsze, ale widać po tym gdzie żyjemy (Włochy) zajmie to lara. A czas leci.
Owszem, kocham go, ale czekanie X lat az jemu sie odwidzi.... Coz....
Chciałam sie komuś wyzalic.
Trafiło na was