Dodaj do ulubionych

co czytacie?

11.03.15, 12:15
Czytacie tzn literaturę niskopółkową i przyznajecie się do tego? Jakieś łzawe romansidła np.? Mnie się zdarza jak mam na to ochotę i normalnie otwarcie się do tego przyznaję, natomiast gadając ostatnio ze znajomą odniosłam wrażenie, że to coś wstydliwego, do czego nie powinnam sie przyznawać... że jak już człowiek czyta to powinien tylko sięgać po ambitną literaturę, bo, cytując: "szmatławe książki nic w życie człowieka nie wnoszą". I tak się zastanawiam czy faktycznie coś w tym jest, czy to tylko takie gadanie, żeby poczuć się lepszym od innych?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: co czytacie? 11.03.15, 12:19
      Faktycznie coś jest. Pospolite myśli, pospolite skojarzenia, pospolite słownictwo. Nic, co, tadaam! UBOGACA, używając kościelnego czasownika.
      • pyk-nik Re: co czytacie? 11.03.15, 12:28
        Czyli co? Lepiej nie czytac nic niż mało ambitne ksiązki? ;)
        • alpepe Re: co czytacie? 11.03.15, 13:07
          Lepiej czytać choćby i starą klasykę, niż szare cienie.
          • znana.jako.ggigus podpisuje sie w 100% 12.03.15, 11:22
            co za czasy nastaly, alpepe!
      • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 11.03.15, 12:36
        Nie wiem, gdzie zaczyna się ta niskopółkowa literatura. Zaliczasz do nich głównie harlekiny czy również sensację lub horror średniego lotu? Z tego, co wiem, sporo ludzi czyta tego rodzaju książki - na rozluźnienie, zamiast serialu w tv. Z dwojga złego chyba lepiej poczytać, przynajmniej wyobraźnia pracuje.
        • pyk-nik Re: co czytacie? 11.03.15, 13:11
          Harleqiny zdecydowanie, ale i po prostu mam na myśli lekkie czytadła typu np. PS. Kocham Cię i inne tego typu. Tez wydaje mi się, że lepiej przeczytać coś takiego niż wsadzać nos bezmyślnie w tv czy komputer ;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 11.03.15, 20:05
            A co za różnica? Ja tam wolę forum od P.S Kocham Cię, Wprawdzie nie czytałam tego, ale film widziałam... bo mi moja dużo młodsza koleżanka pożyczyła i nie chciałam jej rozczarować. Ale się umęczyłam!
            • czoklitka Re: co czytacie? 13.03.15, 11:29
              >P.S Kocham Cię

              ja nawet filmu nie widziałam, A co do forum - na forum można przynajmniej poćwiczyć pisarstwo i styl.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 15:08
                :)
                Styl?:) Tylko jaki?
                • czoklitka Re: co czytacie? 14.03.15, 17:20
                  taki, na jaki masz akurat ochotę :-)
          • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 12.03.15, 12:36
            Pyk-nik, tak sobie pomyślałam, że mogłaby Ci się spodobać "Wszystko dla pań" Zoli. Nie jest to książka całkiem lekka, ale napisana dość przyjemnie.

            Historia rozrastającego się domu handlowego z artykułami dla kobiet w czasach kształtującego się kapitalizmu we Francji. Znakomicie opisuje losy i przemianę głównej bohaterki (biednej dziewczyny znikąd, z dwójką braci na utrzymaniu), która w "galerii" znajduje zatrudnienie, oraz jej relacje z otoczeniem i właścicielem sklepu, losy jej bliskich i sąsiedztwa, stopniowo wchłanianego przez rozrastający się dom handlowy; wariactwo zakupów i próżność kobiet wyższych sfer, wewnętrzne zależności panujące w samym sklepie, nie zabrakło również wątku romantycznego (nie zdradzam). Książka nadal aktualna.
        • alpepe Re: co czytacie? 11.03.15, 13:21
          Nie wiem, czy z dwojga złego. Mnie się oczy popsuły od zaczytywania się właśnie w książkach. W XIX ktoś miał taką wizję, że ludzie będą uzależnieni od książek, nie przewidział kina, telewizji, internetu i gier komputerowych. Kiedyś wpadła mi w ręce, nie wiem, jak, książka Wojna papierowa czy Wojny papierowe. Ponoć bestseller, coś w rodzaju kryminału historycznego. Opis kanwy historycznej był ciekawszy od książki. Zmęczyłam ją, ale nie wiem, czy to była wina jakości literatury czy tłumaczenie było nieudolne, po prostu chyba tylko nawyk czytania sprawił, że doczytałam. No i teraz dla odmiany książka Twardocha Heroina, czy jak jej tam. Przeczytałam w niemieckim tłumaczeniu, miałam pewne wątpliwości, czy czytelnikowi niemieckojęzycznemu nie przydałyby się glosy na dole stron, ale sama książka była ucztą. Pewnie, tłumacz się spisał, ale oryginał był zapewne napisany dobrą polszczyzną. Dobra narracja, dobre konstrukcje postaci, co do szczegółów historycznych, którymi się Twardoch chwalił, mam mało do powiedzenia, pewnie dlatego, że wszystko tu było perfekcyjne, no poza tą tajemniczą zmorą stojącą za postaciami. Za stara jestem na oniryczne wizje, podobało mi się to u Zofii Kossak, ale wtedy to miałam 19 lat.
          Z trzeciej strony chodziłam jakiś czas temu po niemieckiej księgarni, stały nowe pozycje znanych mi pisarzy, ale jakoś nie miałam ochoty na szarpanie flaków. Chyba jednak lepiej nie czytać nic, no, poza forum.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 11.03.15, 20:07
            Zgadzam się;)
    • piataziuta Re: co czytacie? 11.03.15, 13:03
      znowu kolejny wątek typu "czy przyznajecie się? bo znajomi to..."

      przyznaję się do wszystkiego co robię
      jeśli coś miałoby być dla mnie powodem do wstydu, starałabym się tego nie robić

      skąd wy bierzecie sobie takich fałszywych, pruderyjnych pozorantów i dlaczego, na litość, chcecie się z nimi spotykać??


      • pyk-nik Re: co czytacie? 11.03.15, 13:13
        No ja właśnie tą znajomą spotkałam przypadkiem w bibliotece i po lustracji książek które trzymałam w rękach wywiązał się temat ;)
        • solaris_1971 Re: co czytacie? 11.03.15, 13:44
          Twardoch napisał " Morfinę ".
          Czytałam recenzje, kupiłam książkę ale nie sięgam bo nie mam ochoty ani na oniryczne wizje ani na narkotyczne transy.
          • alpepe Re: co czytacie? 11.03.15, 14:05
            No właśnie, coś mi nie pasowało w nazwie narkotyku. Dzięki.
            Narkotyczne transy mi są znane z innych lektur, nie ciekawiły, podobała mi się mięsistość tej książki, coś jak suknia z brokatu wyszywana koralikami, złotymi nićmi i ozdobiona brabanckimi koronkami.
          • vandikia Re: co czytacie? 11.03.15, 20:40
            mój Twardoch leży na półce i czeka, czytam teraz "Najgorszego człowieka na świecie" Małgorzaty Halber, fajnie pisze chociaż mogłaby darować sobie połowę wulgaryzmów, ja rozumiem że czasem musi napisać "spie r da lalalaj" ale w mniej więcej połowie książki zaczęło mi to przeszkadzać.
            Twardch będzie w takim razie idealną kontynuacją, bo przyznam że nie wiedziałam o czym jest książka mimo sugestywnego tytułu :)
    • miau.weglowy Re: co czytacie? 11.03.15, 16:38
      zaczelam czytac taka ksiazke, co to ja napisala pewna pani, ktora ucharakteryzowana na mezczyzne wniknela w srodowisko panow, zeby sprawdzic, jak wygladaja relacje mesko-meskie (kolezenskie, przyjacielskie) oraz kobieco-meskie romantyczne. pani jest lesbijka, ale nie o to chodzi. pani po prostu nielogicznie podeszla do prroblemu w momencie, gdy zaczela sie rozpisywac o UCZUCIACH: co czuje mezczyzna np randkujacy z kobietami. tu popelnila blad, bo sama charakteryzacja NIE zmienila przeciez jej sposobu postrzegania swiata, myslenia i czucia. wiec w tym momencie darowalam sobie dalsze czytanie. bo fakt, ze mezczyzni zachowuja sie inaczej w swoim gronie a inaczej w stosunku do kobiet jest ogolnie znany i do tego nie potrzebujemy ksiazek. chciala sobie sprawdzic, ok, ale ksiazke mogla napisac ciekawsza.
      • zeberdee28 Re: co czytacie? 11.03.15, 21:07
        Takiej totalnie dennej to unikam - przeczytałem kiedyś 'Alchemika' i dwie książki niejakiego Whartona, jedna o jakiejś łodzi a druga o gadającym lisie, ta druga utwierdziła mnie w przekonaniu że ten koleś ma coś z głową(chociaż chyba bardziej mają jego fani, on przynajmniej na tych porypanych egzaltowanych idiotyzmach zarabia). A z takich lżejszych rzeczy to może być Tom Clancy - też bajki ale chociaż nie drażnią egzaltacją i przyjemnie się czyta.
        • miau.weglowy Re: co czytacie? 13.03.15, 17:13
          ona nie jest totalnie denna, bo kobieta ma bogate slownictwo (stad sie zlowilam ;))
    • czoklitka Re: co czytacie? 11.03.15, 17:02
      Ambitną, ambitną... A czemu trzeba sięgać tylko po ambitną? Ważne, żeby się lekko i przyjemnie czytało, a ambitna nie zawsze na to pozwala. Zresztą co to znaczy ambitna? Ciężka? O bólach duszy i stękach-jękach?

      Przeczytałam kiedyś dwie książki Coelha i przyznaję się do tego.
      Romansideł nie czytuję raczej - nudzą mnie, tak jak filmy romantyczne.
      • czoklitka Re: co czytacie? 11.03.15, 17:06
        Czy Kofta i Gretkowska to literatura bulwarowa, czy ambitna?
      • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 11.03.15, 17:36
        > Zresztą co to znaczy ambitna? Ciężka? O bólach duszy i stękach-jękach?

        Rzeczywiście ciężko zdefiniować. Temat może być swobodny, ale liczy się także to, w jaki sposób ją sklecono, styl, język.

        Chociaż można przedobrzyć i w drugą stronę, czego najlepszym przykładem jest Ulisses. Odpuściłam po 150 stronach. To tak, jakby wpuścić kogoś do wnętrza głowy i kazać mu nie zwariować od chaosu myśli.

        > Przeczytałam kiedyś dwie książki Coelha i przyznaję się do tego.

        O tak, pamiętam, gdy wydano "Alchemika". Ludzie tak się tym zachwycali, kuzynka polecała, twierdząc, że niektóre złote myśli (hehe) podkreślała sobie ołówkiem. A tu taka słabizna. Jeden z większych zawodów czytelniczych.
        • czoklitka Re: co czytacie? 12.03.15, 11:24
          >Rzeczywiście ciężko zdefiniować. Temat może być swobodny, ale liczy się także to, w jaki sposób ją >sklecono, styl, język.

          Też prawda.
          Wczoraj, po zastanowieniu doszłam do wniosku, że literatura ambitna (nie wliczając reportaży) powinna poruszać tematy cierpiętnicze, kontrowersyjne bądź trudne, co do których opinie społeczne są podzielone.

          >O tak, pamiętam, gdy wydano "Alchemika". Ludzie tak się tym zachwycali,
          >kuzynka polecała, twierdząc, że niektóre złote myśli (hehe) podkreślała sobie ołówkiem.
          >A tu taka słabizna. Jeden z większych zawodów czytelniczych.

          Alchemik podobał mi się, choć troszkę ciężko się go czytało, a w ogóle to przeczytałam go dobre kilka lat po jego wprowadzeniu na rynek. A co do cytatów - mam osobna książeczkę z cytatami Coelhi i też mi się podobają.
          • czoklitka Re: co czytacie? 12.03.15, 11:27
            A co do ambitnej i Ulissesa - mnie bardzo ciężko czytało się Szaleństwo Almayera J. Conrada, pomimo tylu dobrych recenzji tej książki. To najgorsza książka Conrada, którą miałam okazję przeczytać. Nawet Lord Jim był ciekawszy.
            • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 12.03.15, 12:05
              > mnie bardzo ciężko czytało się Szaleństwo Almayer
              > a J. Conrada, pomimo tylu dobrych recenzji tej książki. To najgorsza książka Co
              > nrada, którą miałam okazję przeczytać. Nawet Lord Jim był ciekawszy.

              Nie czytałam "Szaleństwa...". Słyszałam nie najlepsze opinie na temat jego debiutanckiej powieści, trochę szkoda mi czasu. Z drugiej strony, chciałabym się przekonać, czy rzeczywiście jest tak nieciekawie, jak straszysz. Może kiedyś.

              "Lorda Jima" czytałam dawno temu. Wtedy mi się podobał. Czeka na półce na powtórkę. Z innych Conrada polecam "W oczach Zachodu".
              • czoklitka Re: co czytacie? 12.03.15, 13:59
                >Z drugiej strony, chciałabym się pr
                > zekonać, czy rzeczywiście jest tak nieciekawie, jak straszysz.

                Ja Ci już nie pomogę, ba bardzo dawno temu to czytałam, więc bardzo niewiele z niej pamiętam. W każdym razie strasznie ciężko się to czytało i nawet długo, pomimo że książka nie jest taka duża objętościowo.

                "Lord Jim" miał klimat. A co do "W oczach Zachodu" - czytałam, fajne.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 13.03.15, 10:19
            > Też prawda.
            > Wczoraj, po zastanowieniu doszłam do wniosku, że literatura ambitna (nie wlicza
            > jąc reportaży) powinna poruszać tematy cierpiętnicze, kontrowersyjne bądź trudn
            > e, co do których opinie społeczne są podzielone.
            >

            Hmm, "ambitna" - nie podoba mi się to słowo. Literatura jest dobra i zła, bez względu na gatunek. Np. kryminały Krajewskiego mnie totalnie rozwalają, ale np., ostatnio czytana Jane Evanovich - dot. Stephanie Plum - męczarnia - straszna nuda, banał, oprócz kilku ciut zabawnych momentów. Ale dostana od koleżanki, więc lojalnie zmęczona.

            Co do tematów "cierpiętniczych" - im więcej się czyta, tym się chce czegoś nowego - przynajmniej ludzie ciekawi świata tak mają. Gust się "rafinuje", człowiek/a staje się wybredna i szkoda czasu na kolejną powiastkę o tej samej treści. To tak jak z każdym innym hobbym - im więcej czasu na nie przeznaczasz, tym chcesz lepiej i więcej, i żąda się nowych wrażeń. Choć oczywiście są też te "sinful pleasures" intelektualistów - czyli czytanie czegoś, jak to ujmujesz "nieambitnego" - nie to, że po kryjomu, ale ze świadomością kiczu i powtarzalności. Tak zamiast pisania na forum, czy grania w skrable.

            Jak się mniej czyta, to brak świadomości powtarzalności, więc człowiek się może bardziej jarać niezbyt udaną książką - tyle.

            I nie oceniam, tylko opisuję zjawisko - tak samo jest z muzyką, filmem, sportem czy czymkolwiej innym.
            • czoklitka Re: co czytacie? 13.03.15, 11:04
              >Hmm, "ambitna" - nie podoba mi się to słowo.

              Mnie też nie, ale jest to chyba dość popularne określenie w odniesieniu do literatury czy filmu. Ja tylko sobie zgaduję, co może skrywać się pod tym określeniem. Co do cierpiętniczych tematów - czy czytałaś kiedyś książkę, oglądałaś kiedyś film, określane jako dobre/ambitne, które opowiadają w całości o czymś pozytywnym? Bo ja chyba nie. Zwykle patos, takie czy siakie ciemiężenie, umęczenie jeśli nie cielesne to męki ducha, wskazywały na to, że ma się do czynienia z czymś ambitnym.

              Co do reszty, to masz całkowitą rację.
            • czoklitka Re: co czytacie? 13.03.15, 11:08
              >ale np., ostatnio czytana Jane Evanovich - dot. Stephanie Plum - męczarnia - straszna nuda, banał, >oprócz kilku ciut zabawnych momentów. Ale dostana od koleżanki, więc lojalnie zmęczona

              ło matko, a co może być ciekawego w biografii Stefanii Plum? ;-)
            • stephanie.plum Re: co czytacie? 13.03.15, 23:01
              ja Evanovich czytałam 1 tom we francuskim tłumaczeniu, było leciutkie, zabawne i urocze.

              no, banał, owszem, ale od pewnego momentu w życiu ja banały cenię.

              do głównej bohaterki nabrałam głupiutkiego sentymentu
              :~)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 15:11
                Ja się cieszę, że przeczytalam, bo Twój nik rozgryzłam;)

                No w innym języku to ja rozumiem czytać banały. Szczególnie jak się jeszcze nie da czytać, dajmy na to Prousta czy Balzaca. PO niemiecku też czytam pierdoły, np. Charlotte Roche, albo Kosmo;)
                • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 14.03.15, 16:18
                  Jak zaczynałam przygodę z angielskim, czytałam Danielle Steel. :)
                  • sid-15 Re: co czytacie? 14.03.15, 16:20
                    Koleżanka anglistka zawsze polecała czytać Agathę Christie w oryginale.:)
                    • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 14.03.15, 16:21
                      O tak, albo Jane Austen.
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 17:23
                        Jane Austen na początek??? Zecydowanie dla b. zaawansowanych w ang.- tak poziom C1+
                        Vonnegut - już na B1 można.
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 17:23
                          No ale wszystko zależy od zainteresowań czytelniczych;)
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 17:21
                      Ja polecam Vonneguta raczej;) Choć zależy komu.
                      • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 14.03.15, 18:28
                        > Ja polecam Vonneguta raczej;)

                        Jego to tak w ogóle można polecić. :)
                        • czoklitka Re: co czytacie? 17.03.15, 20:56
                          Jeżeli żona zarzuca ci lenistwo, weź przykład z Kurta Vonneguta i spisz z nią umowę
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 17:21
                    Moja pierwsza książka po ang. to Ania z zielonego wzgórza. Jak już takie wspomnienia mamy;)
                    • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 14.03.15, 18:26
                      > Moja pierwsza książka po ang. to Ania z zielonego wzgórza. Jak już takie wspomn
                      > ienia mamy;)

                      Moja "Duma i uprzedzenie". Z tego co pamiętam, to jakaś skrócona wersja dla początkujących była.
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 15.03.15, 00:19
                        Skrócone wersje to nie książki.
                        NIgdy mi się nie podobały. Nawet jak miałam 12 lat. To takie bryki, odarte z niuansów języka i historii. Ania, to pierwsza w całości, "unabridged".
                        • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 15.03.15, 10:08
                          > Skrócone wersje to nie książki.

                          Mysle, ze wystarczajaco dobre dla ucznia szkoly podstawowej.

                          Pierwszej nieokrojonej dzis nie pamietam.
                          • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 15.03.15, 13:01
                            To zależy, kto co lubi. Są fani "readersów", ale ja się zaliczam do przeciwniczek. Oczywiście nie powstrzymuję nikogo, każdy sposób na motywację do nauki jest dobry, ale nie polecam nigdy. Właśnie w podstawówce dostałam takiego readersa "Oliver Twist" - rozczarował mnie.

                            Jak dziecko lubi czytać - to lepiej jakiegoś Pottera, IMHO, albo ksiązkę, którą już się czytało po pl. Tak jak ja zrobiłam z Anią, w podstawówce, ale w ostatniej klasie wtedy. Czytałam wcześniej, więc potem, pomimo trudnego języka, rozumiałam, o co chodzi.

                            • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 15.03.15, 13:11
                              Jesteś nauczycielką, więc pewnie wiesz lepiej.

                              Za moich czasów nie było książek w stylu "Pottera", w ogóle dostęp do książek w języku angielskim był bardzo ograniczony. Teraz dziecku tamtej książki raczej na start bym nie dała. Wtedy cieszyłam się, że mogłam w ogóle coś w miarę krótkiego i przystępnego przeczytać.
                      • czoklitka Re: co czytacie? 15.03.15, 10:49
                        a moja - "Biały kieł" Londona
                • czoklitka Re: co czytacie? 14.03.15, 17:28
                  a ja myślałam, że Stefania utożsamia się z tą aktorka o tym nazwisku
    • molly_wither Re: co czytacie? 11.03.15, 18:53
      Jestem romantyczka i uwielbiam romanse XIX wieczne. Moglabym zyc w tamtych czasach.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 11.03.15, 20:42
        Serio? Chciałabyś być taką, dajmy na to, taką Maggie Tulliver z Mill on the Floss, George Elliot - która to nie mogła wyjść za mąż za ukochanego, bo jej brat nie pozwalał?
    • vandikia Re: co czytacie? 11.03.15, 20:37
      najchętniej literaturę polską, chociaz tak, Greya też przeczytałam ;)
      lubię też czytac to, co jest popularne by wrobić sobie własną opinię, czy warto było

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 14.03.15, 15:20
        W sensie, że Pan Tadeusz i Dziady, czy w sensie współczesna?
        • vandikia Re: co czytacie? 17.03.15, 21:26
          klasykę przeczytałam na studiach, chyba wszystko co było do przeczytania, a na pewno z Młodej Polski, bo miałam wredną egzaminatorkę i jeśli się nie mylę, to w ciągu semestru pochłonęłam ok 60 lektur.. nie chciała mnie małpa przepuścić i mimo losowanych pytań obowiązkowych zadawała nowe pytania i nowe aż mnie łapała na tym, czego nie czytałam (z listy dodatkowej) i tak chodziłam do niej z 6 czy 8 razy, wykończyła mnie baba psychicznie

          teraz czasem wracam do klasyki literatury - niedawno zaczęłam czytać "Blaszany bębenek" ale chwilowo zostawiłam, bo zbyt to ciężkie aktualnie dla mnie i czytam polskie książki, aktualnie "Najgorszy człowiek na świecie" M. Halber.
          A z takich co "musiałam" chociaż "nie chciałam" to przeczytałam Masłowską, nie leżała mi nigdy i strasznie się męczyłam czytając ale zaliczyłam, może teraz trochę inaczej bym do niej podeszła, szczególnie że i autorka zrobiła się dla mnie bardziej przystępna osobowościowo i ja trochę inaczej na jej twórczość patrzę
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 17.03.15, 21:28
            Może Cię przemieliła, ale co przeczytałaś, to Twoje! Młoda Polska to fajny okres, nie? Lepszy niż pozytywizm;)
            • vandikia Re: co czytacie? 17.03.15, 21:37
              bardzo fajny okres, najbardziej nie lubiłam chyba dwudziestolecia międzywojennego, np. "Nienasycenie" Witkacego kompletnie mi nie leżało, już prędzej gęby Gombrowicza, chociaż tez nie moja bajka

              a co do babki egzaminatorki, teraz bym zupełnie inaczej z nią pograła ale teraz jestem prawie 10 lat starsza i o te lata mądrzejsza, koniec końców poszłam na egzamin do osoby wyżej postawionej na uczelni - do pani profesor, z przypadkową grupą, która zdawała, ubrana byłam w bluzę z kapturem i był to prawdziwy akt desperacji, zdałam na dobry albo dobry + i jeszcze frajerka poinformowałam uprzejmie, telefonicznie babę, która mnie męczyła, że na umówiony kolejny termin egzaminu nie przyjdę, więc niech nie czeka, bo zdałam już u X. Furia w jaką wpadła była godna Oskara, powiedziała, że mnie udupi wszędzie, że napisze skargę do rektora, żeby mnie wydalili z uczelni i takie tam. Generalnie wtedy przez to wszystko tak mnie zastraszyła, że zrezygnowałam po licencjacie z tego wydziału, przeniosłam się na inny, czego dzisiaj bardzo żałuję ale widocznie tak miało być.
              • vandikia Re: co czytacie? 17.03.15, 21:44
                znalazłam ją własnie w googlu obrazkach brrr będę mieć chyba koszmary
                teraz ..teraz wzięłabym na kolejne podejście do egzaminu dyktafon, nagrałabym ją, oskarżyła o znęcanie się, ehh ile ja bym mogła teraz :) strasznie głupia byłam, że się jej tak bałam ale babsko nie dość, że wredne to i z wyglądu straszące, taka baba czołg z pofalowaną grzywką z przodu i falami z tyłu do szyi, okropność
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 18.03.15, 21:51
                  Okropna historia:( nie znoszę takich, co to skrzydła podcinają i zniechęcają.

                  A co do Gombrowicza - nie czytałam go dużo - ale to, co czytałam, m.in rzeczone przez Ciebie Ferdydurke - kocham
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 11.03.15, 20:48
      Nie wiem, co to łzawe romansidło - jeśli Madame Bovary, to bardzo przeżywałam. Nie lubię stwierdzenia "ambitna" literatura. Literaturę dzielę na taką, co mi odpowiada, i nie. Co do "szmatławej" - tak, strata czasu. Czerpię przyjemność z ciekawego języka, nieprzewidywalnego rozwoju wydarzeń, eksperymentów, ciekawych przemyśleń. Czytanie szmatławej jest nudne i mnie męczy i drażni. Spróbowałam Szwaję i dziękuję bardzo, przeczytałam pół jedned\go z tomów Twilight i to by było na tyle. Nie jestem masochistką.

      Nie oceniam również, za gust czytelniczy... W sumie skłamałam. Jakoś ludzie, dla których Coehlo to wielki pisarz są jacyś podejrzani. Nie mogłabym mieć dziewczyny albo człopaka, którzy czytają tylko kupę.
      • sid-15 Re: co czytacie? 12.03.15, 21:27
        A ja czytałam jedną Szwaję, o morderstwie w światku telewizyjnym - dosyć infantylne, ale nawet się uśmiałam. Lubię Kinga, którego niektórzy uważają za grafomana (acz ostatnio mi się przejadł), natomiast nie czytałam ani Zmierzchu, ani Grey'a, ani Coelho poza Alchemikiem lata temu. Tego Alchemikia przeczytałam tylko raz, ale był to ważny prezent od ważnej osoby i ubolewałam, że gdzieś zagubiłam książkę w efekcie pożyczania ludziom.:(
    • coffei.na Re: co czytacie? 11.03.15, 21:04
      Ha!
      Przypomniało mi się jak w czasach liceum miałam praktyki w domu spokojnej starości ...jeee..było tam tego na pęczki!
      I muszę przyznać,że strasznie to pobudzające!
      A najlepiej czytać na głos mając obok wolnego słuchacza..
      Niekoniecznie mieszkańca w/w ośrodka
    • potworski Jasne= 11.03.15, 21:29
      Od początku roku:
      "Rycerze wojennego nieba"
      "Chłopcy z bombowców"
      Teraz na tapecie jest "Viper, pilot F-16"
      W kolejce="Zadanie wykonane"
    • taki-sobie-nick Zależy jaką 11.03.15, 21:33
      Niektóra jest tak głupia, że zęby nas bolą od czytania i wyjemy poznając nawet nie losy, ile sposób myślenia bohaterki. Przoduje tu niejaka Marian Keyes.

      Czytam literaturę niskopółkową, jeżeli dana książka mnie zainteresuje, natomiast podejście "to sobie wypożyczę obojętnie jakie romansidło" jest mi obce.
    • obrotowy czytamy 11.03.15, 23:18
      pyk-nik napisał:
      > Czytacie tzn literaturę niskopółkową i przyznajecie się do tego?

      czytamy.
      to foro
      i otwarcie sie do tego przyznajemy
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: czytamy 11.03.15, 23:29
        Przecież tu półka najwyższa.
        Ja się w realu nie przyznaję, że piszę;)
    • paco_lopez Re: co czytacie? 12.03.15, 12:41
      Głównie biografie i dzienniki różnych ludzi nie koniecznie sławnych. Ostatnio " Gienka Frajera życie jak rock and roll" to chyba nie jest zbyt wysoko półkowe, więc przyznaje się.
    • liisa.valo Re: co czytacie? 12.03.15, 15:01
      Ja jestem po polonistyce. Czytam wszystko. Romansidła raczej nie, ale z literatury niskopółkowej chętnie kryminały.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: co czytacie? 13.03.15, 10:20
        Ooo, Lisa;) Współfanka literatury;)
    • znana.jako.ggigus niska półka mnie nie odpręża 13.03.15, 00:54
      i nie wiem, co może być odprężającego w tym. Jak chcę się odprężyć, to idę do siłowni/biegać.
      No ale może inni ludzie inaczej to widzą.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: niska półka mnie nie odpręża 13.03.15, 10:22
        dokłądnie - mnie ta "niska półka" tylko bardzo irytuje;) I nie rozumiem porównań, że lepiej czytać ku.pę niż oglądać serial. Zdecydowanie stawiam znak róności między kupo-serialem i kupo-książką, jak i między dobrym serialem i dobrą książką. Historia/przekaz/forma jest ważna, nie medium.
        • fuzja-jadrowa Re: niska półka mnie nie odpręża 13.03.15, 10:46
          > I nie rozumiem porównań, że lepiej czytać ku.pę niż oglądać serial.

          Badania wykazały, że podczas czytania nawet w miarę lekkich książek, mózg przynajmniej jakoś tam pracuje. Podczas oglądania takiego "Klanu", mózg wchodzi na standby.

          Teraz rozumiesz skąd porównanie?

          Wolę żeby moja mama czytała wieczorami średniej jakości thriller czy kryminał, niż gapiła się w telewizor na wpół śpiąca.
          • znana.jako.ggigus jakaś tam praca mózgu? 13.03.15, 11:12
            no nie wiem. Może przy Sex an the city, pełnym nłsyskotliwych dialogów, zaskakujących rozwiązań, obserwacji mózg pracuje lepiej niż przy kiepskich książkach?
            Bo Klan to coś strasznego. Przyznam się, że na początku oglądałam, potem małam parę lat przerwy i nagle w domu, zamiast iść do miasta, siedziałam dalej przed tivi. Te spowolnione dialogi, wszystko pchane na siłę na następny odcinek.
            Z moją mamą bawiłyśmy się czasem, używając dialogów z Klaniu, mówionych przesłodzonym tonem z idealnie reklamową dykcją.
            • czoklitka Re: jakaś tam praca mózgu? 13.03.15, 11:15
              >Bo Klan to coś strasznego.

              no, czasem, gdy przełączam na polskie stacje to widzę, że co serial, to dosłownie wszyscy tam stękają och, ach i ech. Zauważyliście?
              • znana.jako.ggigus i te dialogi 13.03.15, 11:19
                Dobrze się czjesz? przerwa.
                Ależ tak. Spojrzenie i przerwa.
                Klan i inne seriale po przerwie to rzecz nie do zniesienia.
                Ten słynny amerykański serial, co się skończył, był przynajmniej surrealistyczny. A Klan jest taki ciepluto drobnomieszczański. Dobra żona nie opuszcza męża (Jerzy Zelnik jako lotnik!!) i takie tam.
                • czoklitka Re: i te dialogi 13.03.15, 11:25
                  >Ten słynny amerykański serial,

                  który serial?

                  • znana.jako.ggigus Moda na sukces!! 13.03.15, 11:31
                    Teraz mi się przypomniało.
                    W latach 90 koleżanka zwywała się z ćwiczeń z ostrym wymogiem obecności, bo nie chciała przegapić odcinka.
                    Ale to była przynajmniej historia z absurdalnym poczuciem humoru.
                    • czoklitka Re: Moda na sukces!! 13.03.15, 11:40
                      Aaaa! :-) Moja babcia i dziadek to musieli oglądać i tworzyli grafik dnia pod Modę na sukces. Ciekawe czy jeszcze to gdzieś puszczają, czy już się serial skończył.


            • fuzja-jadrowa Re: jakaś tam praca mózgu? 13.03.15, 13:49
              > no nie wiem. Może przy Sex an the city, pełnym nłsyskotliwych dialogów, zaskakujących rozwiązań, obserwacji mózg pracuje lepiej niż przy kiepskich książkach?

              Chodzi o rodzaj przekazu, wywołuje on ograniczoną aktywność pewnych części mózgu. Już same obrazy podane na talerzu działają na mózg usypiająco. Nawet gdybyś bardzo chciała, nie obejrzysz serialu tak aktywnie, jak przeczytasz książkę. Chyba że ktoś "czyta" tak, że po 5 minutach się wyłącza i nie wie, co przeczytał.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: jakaś tam praca mózgu? 14.03.15, 15:22
                Wiesz, Fuzjo, jak przechodzili na piśmiennictwo, też lamentowali, że tylko literatura ustna, bo takie spiywanie oznacza brak aktywności mózgu - nie ćwiczy się pamięci. Każde medium pobudza inne obszary mózgu, zapewne.
                • fuzja-jadrowa Re: jakaś tam praca mózgu? 14.03.15, 16:15
                  Opieram się na dostępnych badaniach na temat wpływu telewizji i książek na mózg. Na ich podstawie prędzej o telewizji powiedzieć można, że wyłącza niektóre obszary mózgu, niż jakieś pobudza.

                  Nieważne, w każdym razie - porównywałam seriale z książkami wyłącznie pod tym kątem.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: jakaś tam praca mózgu? 14.03.15, 17:25
                    A co to za badania?:) Może jakieś wydawnictwo zleciło... albo Borders?:)
                    • fuzja-jadrowa Re: jakaś tam praca mózgu? 14.03.15, 18:32
                      Stare dość, z pamięci piszę. Kilka ich już było, łatwo znaleźć, jak ktoś ma ochotę pogrzebać.
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: jakaś tam praca mózgu? 15.03.15, 00:22
                        Ironizuję, Fuzjo. Mam ograniczone zaufanie do nauk "mierzalnych", tudzież "ścisłych":)
                        • fuzja-jadrowa Re: jakaś tam praca mózgu? 15.03.15, 10:05
                          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                          > Ironizuję, Fuzjo. Mam ograniczone zaufanie do nauk "mierzalnych", tudzież "ścis
                          > łych":)

                          Po co mi tlumaczysz? To moze ja napisze bardziej wprost - sprawdz sama. Ograniczone zaufanie mozna miec, ale warto wiedziec, do czego dokladnie sie je ma w danym przypadku.
                          • grzeczna_dziewczynka15 Re: jakaś tam praca mózgu? 15.03.15, 13:06
                            Ale ja Ci wierzę, że takie badania powstały. Jak i pełno innych. Być może podważających owe badania;) Przecież cały czas na świecie ktoś prowadzi jakieś badania. Np. są uniwersytety, które szczycą się zrobieniem badań nad idealnymi proporcjami potrzebnymi do przygotowania filiżanki herbaty (to nie jest ściema!)

                            Zatem wierzę Ci, że takie badania istnieją. A ja i tak wolę dobry serial niż książkę-kupę.
                            • fuzja-jadrowa Re: jakaś tam praca mózgu? 15.03.15, 13:15
                              > A ja i tak wolę dobry serial niż książkę-kupę.

                              Myślałam, że od podczątku porównujemy serial-kupę z książką-kupą. Też wolę dobry serial (patrz: cały wątek o serialach przyczepiony na samej górze :)).

                              • grzeczna_dziewczynka15 Re: jakaś tam praca mózgu? 15.03.15, 13:19
                                KOmunikacja fejs-tu-fejs jednak lepsza niż na fejsbuku albo forum;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: niska półka mnie nie odpręża 14.03.15, 15:16
            Tam, badania;) Jest wiele różnych.

            Klan, zgadzam się, totalnie do kitu;) Zdecydowanie lepszy sriller. Ale film sriller też lepszy niż Klan.

            Ale tak w ogóle, to chyba Mama powinna sama decydować, co lepiej. MOże dla niej Klan lepiej? Można oglądać Klan krytycznie;)

            No ale może łatwo mi mówić, bo moja Mama nie ogląda Klanu ani seriali, tylko czyta i raczej non-fiction/publicystykę niż srilery.
            • fuzja-jadrowa Re: niska półka mnie nie odpręża 14.03.15, 16:05
              Nie no, moja woli czytać, choć bzdury w telewizji czasem też ogląda. Chodziło mi o to, że "w pewnym wieku" lepiej poczytać. Taki rodzaj gimnastyki, szczególnie przydatny, gdy w pracy używa się tych samych obszarów mózgu. ;)
    • malwan Re: co czytacie? 13.03.15, 15:34
      czytam, choć to nie są romansidła bo nie za bardzo lubię, ale teraz czytam biografię Ibrahimovicia a literatura wysokich lotów to to nie jest.
    • nstemi Re: co czytacie? 13.03.15, 23:01
      Nie czytam "niskopółkowych" łzawych romansideł czy kryminałów, bo mnie to zwyczajnie męczy. Prosty i ubogi język, prosta historia bez smaczków i niuansów... Nie, dzięki.
      Romansidła mogą być napisane wspaniale, kryminały dopracowane i faktycznie ciekawe więc po co czytać takie "śmieciowe" książki?
      Co ja czytam? Z takich "łatwiejszych" książek ostatnio "Zaginioną dziewczynę". Całkiem niezły kryminał.
      • eat.clitoristwood Re: co czytacie? 13.03.15, 23:08
        nstemi napisała:
        > Co ja czytam? Z takich "łatwiejszych" książek ostatnio "Zaginioną dziewczynę".
        > Całkiem niezły kryminał.

        Potwierdzam.
      • fuzja-jadrowa Re: co czytacie? 13.03.15, 23:38
        > Z takich "łatwiejszych" książek ostatnio "Zaginioną dziewczynę".
        > Całkiem niezły kryminał.

        Oglądałam niedawno film. Scenariusz napisany przez autorkę książki. Powiedziałabym nawet, że to mieszanka kryminału i thrillera psychologicznego. Całkiem, całkiem (choć Afflecka nie trawię).
        • ursyda Re: co czytacie? 14.03.15, 15:14
          I jak zwykle książka lepsza, też polecam ;)
          • best.yjka Re: co czytacie? 17.03.15, 22:11
            A znasz kawał o dwóch kozach, co z zagrody uciekły i na wysypisko śmieci zawędrowały?
            Znalazły taśmę filmową i zaczeły ją jeść :) A po chwili jedna mówi do drugiej:
            - Wiesz, ten film nie jest taki zły.
            Druga odpowiada:
            - Tak, ale książka była lepsza.

            ;)
    • dziala_nawalony Re: co czytacie? 14.03.15, 16:12
      ostatnio tylko rachunki, ale za to wysokopolkowe.
    • kasia35_se Re: co czytacie? 17.03.15, 21:19
      Oj tam, każdy czyta to, na co ma ochote, koleżanka jakiś kompleks ma i tyle
    • mendigo Re: co czytacie? 17.03.15, 21:39
      No nie czytuję gówien, bo szkoda mi na nie czasu. Z bólem tyłka przeczytałam dwie części trylogii Severskiego (z ciekawości, bo jednak facet ma informacje z pierwszej ręki), dobrnęłam w mękach do końca drugiej części trylogii Larssona i chyba nie przeżyłabym trzeciej. To jest już moim zdaniem niższa półka - średnia pod względem językowym literatura służąca czystej rozrywce, choć wiem, że pod tą półką jest jeszcze kilka poziomów. W tamte rejony się jednak nie zapuszczam, podobnie jak nie czytuję kolorowych magazynów czy portali plotkarskich. Z upodobaniem za to tracę czas na forum.
      • dziala_nawalony Re: co czytacie? 17.03.15, 22:06
        mendigo napisał:

        > /.../W tamte rejony się jednak nie zapuszczam
        > , podobnie jak nie czytuję kolorowych magazynów czy portali plotkarskich. Z upo
        > dobaniem za to tracę czas na forum.

        ba, ale za to z jakim wdziekiem to robisz..8)
        • mendigo Re: co czytacie? 17.03.15, 22:19
          Ty już mnie tu nie bajeruj. Przejrzałam twoje gierki i wiem, co stoi za tymi czułymi słówkami. Poza tym mnie tu wcale nie ma (bo zapowiadałam przecież, że mnie nie będzie - ile razy mam powtarzać?). Mam wyłączony komputer i szykuję się właśnie do snu. A to wszystko pisze mój dublet.
          • dziala_nawalony Re: co czytacie? 18.03.15, 00:33
            mendigo napisał:

            > Ty już mnie tu nie bajeruj. Przejrzałam twoje gierki i wiem, co stoi za tymi cz
            > ułymi słówkami.

            ..za nimi? ..tak pewnie cos tam jest, Mendi ciekawsze jest to co jest przed nimi..8)



            Poza tym mnie tu wcale nie ma (bo zapowiadałam przecież, że mni
            > e nie będzie - ile razy mam powtarzać?). Mam wyłączony komputer i szykuję się w
            > łaśnie do snu. A to wszystko pisze mój dublet.

            uh,m zarzekala sie zaba blota..mnie tez tu nie mialo byc,no i wyszlo moje lgarstwo.. e, inni tez tu to robia.
            • mendigo Re: co czytacie? 18.03.15, 18:04
              Ciekawe jest, co przed nimi stoi, to prawda. Jednak najciekawsze jest to, jak długo tak ustoi. Powiedziałabym, że to dość istotny parametr.
          • maly.jasio mozesz ? 18.03.15, 09:51
            mendigo napisało:
            A to wszystko pisze mój dublet.

            Mozesz mi go/ja sprezentowac/albo chociaz wypozyczyc ?

            Chetnie ja erotycznie wykorzystam i zwroce nietknieta - wlascicielce.

            • mendigo Re: mozesz ? 18.03.15, 18:00
              Mój dublet nie służy rozrywce, a już na pewno nie rozrywce zboczeńca, co to gotowy zaspokajać się bezdotykowo nieznanym sobie dubletem.
    • best.yjka Re: co czytacie? 17.03.15, 22:16
      Z łzawych obecnie dla mnie, to teraz jest cykl 'Świat Dysku' Terrego Pratchetta. Informacja o jego śmierci skłoniła mnie do powtórnej lektury.
    • lothak Re: co czytacie? 18.03.15, 12:26
      Myśliwski-Ostatnie rozdanie.
      Wcześniej Olga Tokarczuk-Jakubowe księgi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka