samuela_vimes 12.06.15, 22:45 czyli mamuśka samułela tworzy wątek, bo piątek. Co byście zrobili gdyby cała ludzkość wyginęła i zostalibyście na tym łezpadole zupełnie sami? Ja bym zaczęła od monopolowego, a potem pomysły przyszłyby same. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kura_wuja Re: ekstremalne scenariusze 12.06.15, 22:55 Podroz dookola swiata jest naturalnie najsensowniejszym wyborem. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: ekstremalne scenariusze 12.06.15, 22:59 tylko problem z wyspami mógłby być. Bo jak to tak samemu statkiem popłynąć, albo samolotem ;-) jak ja ledwo auto ogarniam. Odpowiedz Link Zgłoś
kura_wuja Re: ekstremalne scenariusze 12.06.15, 23:07 w zasadzie za wyjatkim Ameryk, Australii, NZ, Grenlandii i biegunow wszedzie dojedziesz samochodem. Z jakims okretem tez mozna sie zapoznac, w koncu bedzie ich pod dodstatkiem do rozbijania :P Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Udałbym się 12.06.15, 23:17 na poszukiwanie Ciebie. Do monopolowego. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Udałbym się 12.06.15, 23:52 i popsułeś mi ekstremalny scenariusz. Miało nikogo nie być :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Udałbym się 13.06.15, 20:44 Monopolowy na każdej dzielni. Zapilbys się icie nasmierc, zanim znalazłbyś ululalana. / ale sam, chyba siwuche lubi to szukaj jej na ścianie wschodniej -Rzeszów, albo ku południu Piotrków via Kielce/ Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 00:03 „The Last Man On Earth” -Sitcom odpowiadający na Twoje pytanie, choć odpowiada w nim bohater serialu. A co do mnie: to pewnie bym się najpierw „pobawił” dużymi zabawkami, typu jeżdżenie prawdziwym czołgiem po mieście, nauka pilotowania helikoptera wojskowego na symulatorze wojskowym – a potem prawdziwym helikopterem robienie zadymy w stylu: „lubię zapach napalmu o poranku”. Pewnie inne rzeczy też bym powymyślał, które teraz są ciężkie do zrealizowania. A potem to pewnie jak autor serialu – zacząłbym szukać innych ludzi po świecie. A potem to bez ludzi, i bez seksu bym pewnie ześwirował do końca, i nie jestem w stanie przewidzieć jak by się to potoczyło dalej. :P Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 00:07 wiem, słyszałam o nim. Planuję kiedyś zobaczyć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.l.a_syrenka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 00:16 A dzikie zwierzęta duże i małe przeżyły? I co one na to, że ludzi nie ma? Ty się w tym monopolowym lepiej zamknij od środka na czas relaksu i przemyśleń ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 00:20 nie dopracowałam tych zwierząt. Tak czy siak, ja się boję jak jestem sama, więc pewnie pozamykałabym się na wszystkie spusty. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 02:41 Bez zwierząt to byłaby jeszcze większa lipa, bo konserwy szybko by się przeterminowały, a ja tam wegetarianinem nie jestem, zatem takie polowania na świeże mięso byłyby wskazane. :P Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 15:50 ksiieciiuniio napisał: > Bez zwierząt to byłaby jeszcze większa lipa, bo konserwy szybko by się przeterm > inowały, a ja tam wegetarianinem nie jestem, zatem takie polowania na świeże mi > ęso byłyby wskazane. :P Jak juz musisz to lepiej isc do zoologicznego, i wziasc kroliki, szczury i myszy.. A pozniej tylko przynosic im swieza trawke, albo zrobic ogrodzenie stalowe na 2m tak zeby nie mogly uciec i biegaly po polu, jadly i rosly. Nie musial bys tracic czasu na polowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 20:37 Ponoć najbardziej treściwe / białko / są węże. Szczury, myszy nie nadają się do jedzenia. Ale króliki tak. /zwłaszcza te doswiadczalne sa przystosowane do hodowli w warunkach domowych, nie marnują się i po wypełnieniu obowiązku oraz dokonaniu żywota, ida na skorki oraz pasze dla zwierząt hodowlanych/ Proste i tanie- nie trzeba inwestować w ogrodzenia, prąd tylko w trawę :/ Same się mnożą, jak przysłowiowe króliki. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 22:17 Z królikami to trzeba by pierwszego dnia apokalipsy obskoczyć te zoologiczne sklepy, bo potem by tam wszystko wyzdychało z braku żarcia. I hodowla musiałaby być dość znaczna, gdyby założyć że chociaż ze 2 króliki na tydzień by się przydało zjeść. Czyli albo musiałbym wozić naczepę od TIRa pełną królików, albo stacjonarnie mieszkać. Poszukiwania innych ludzi wykluczają tę druga opcję. W lecie to by jeszcze szło trawę skosić, ale na zimę to musiałbym gdzieś w ciepłe kraje (pewnie południowa Azja) wyjeżdżać z tą obwoźną króliczarnią, by miało co żreć to tałałajstwo. :D Przydałaby się też i przyczepa z szklarniowym warzywami dla mnie, a resztę jedzenia by się uzupełniało puszkami z magazynów/sklepów – póki przydatne byłoby do spożycia. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 23:32 Ksieciu, zdaje niewiele wie o krolictwie. Poza Europę nie musiałby nosa wytknąć by żywic swoje stado bez wysiłku. Gorzej gdyby zachciało mu się innego już królicze, miecha. musiałby ksieciuniosc nieco powłóczyć po okolicznych fermach czy oborach. Słowy kilkoma: Nauczyć własnymi recami pracować., czego mu życzę oraz na dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: ekstremalne scenariusze 14.06.15, 00:28 Co do króliczej hodowli, czy innego drobiu hodowli, to faktycznie pojęcia nie mam zielonego, mimo że ręcami pracować umiem, tyle że nie przy trzodzie/roli. ;) Ale od czego mamy potencjalne apokalipsy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 20:25 Skąd wiedziałabys, ze ludzkość wyginęła? Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 04:12 Nie pogodziłbym się z tym, gdzieś muszą być zamrożone zarodki. Problem tylko w tym że sam na matkę zastępczą się nie nadam, trzeba byłoby jakieś zwierzę wykorzystać... nie wiedziałbym dokładnie jak się to robi, ale znalazłbym odpowiednią literaturę, i generalnie tym bym się zajął. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 08:13 tylko to się nie da, w XVII wieku bodajże próbowano przetaczać krew ludziom od innych gatunków, wszystkie próby kończyły się niepowodzeniem z wiadomego powodu, więc pozostaje Manitou i zarodek w karku... Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Ty to masz wizje Selavi... 13.06.15, 08:19 a idź! najgorsze z najgorszych!! umarłabym chyba w niedługim czasie...chociaż mendigo i paco mi zostaw...i pudełko szpilek sasasasasasasa :P Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki_pinocheta00 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 08:52 Co z prądem? Jest? Grałbym w gry. Nie ma? Szukałbym swojej Marioli z nadzieją, że gdzieś tam jakaś przeżyła i będziemy niczym Adam i Ewa, a przy okazji broniłbym się przed dzikimi zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 09:41 Weź zostaw mi jakiegoś wysokiego przystojniaka w ramach towarzystwa, to może coś wymyślę.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki_pinocheta00 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 09:56 Pierwszy. Gotować potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 16:22 Najpierw podaj wzrost i przyślij dwa zdjęcia - twarzy i sylwetki, drugie w stroju plażowym. Wtedy będziemy gadać, czy opłaca mi się gotować, co gotować i jak często. Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki_pinocheta00 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 20:13 167 cm w butach na grubej podeszwie. Sprawdź skrzynkę. Przesłałem też jedno bez stroju. >Wtedy będziemy gadać, czy opłaca mi się gotować, co gotować i jak > często. Jakby nikogo innego nie było to kto by cię obronił przed dzikimi psami? Już nie wspominam, że nie miałabyś do kogo się odezwać. Sama byś przyszła. A w zamian - lazania, sushi i pizza, ale na cienkim cieście. Albo handel? A wróć, przecież pizze gotową dostanę w markecie, a sushi sam zrobię. A sama sobie walcz z wiejskimi burkami. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 20:23 Oj nie zalewaj, pindoczep, jesteś wyższy i masz całkiem niezła "dupke" :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 20:36 > 167 cm w butach na grubej podeszwie. Sorry, odpadasz! Chociaż kiedyś pisałeś, że masz około 180 cm wzrostu. Poczty tu nie mam. Sushi w nieco zmodyfikowanej, bardziej polskiej wersji (czyli tak naprawdę nie sushi) niedawno robiłam. Lazanii nie lubię i w życiu nie robiłam. Pizza ok, ale bez cebuli, pieczarek i anchois. No ale musiałbyś bardziej mnie zachęcić, bo póki co się nie łapiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki_pinocheta00 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 20:51 > No ale musiałbyś bardziej mnie zachęcić, bo póki co się nie łapiesz. Do czego zachęcić? To ty masz się starać! Słyszysz te wyjące psy? Koty chodzące po twoim dachu? Hulający za oknem wiatr? Z kim byś rozmawiała i o czym? Jakbym siedział w sąsiedniej wiosce to na rowerze byś gnała na złamanie karku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 21:55 A weź, sam mnie zaczepiłeś, a teraz niby ja mam się starać i to przy twoim braku spełniania moich kryteriów. No sorry Winnetou. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 21:06 A cię chlopinka psami straszy. Heh,. Nie bądź gapa sid nie daj się wplatać w sieć,. /Pindoczep to stara wyga umie się podpiąć bez fotki,. A ze młody to kasa mu bardziej w głowie niż ktokolwiek:/ avlab.pl/phishing-dostep-do-twojego-konta-ipko-zostal-zablokowany Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 23:13 kombinerki_pinocheta00 napisał(a): > 167 cm w butach na grubej podeszwie. napisz jeszcze, ze jesteś Latynosem czy tam Hiszpanem. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 23:47 nie wiem, szczerze mówiąc, wątpię. :) Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 10:20 Alko i benzyna w kufry, odpalić motór i zwiedzać :P A te ludzie to by znikli czy leżeli i gnili? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 11:05 myślę, ze byłoby to straszne. pomyślałabym najpierw, ze mi się to śni, potem gdy zgłodnieję, zaczęłabym szukać pożywienia, a potem... sama nie wiem. przeczekałabym trochę czasu, potem może zaczęłabym szukać jakiegoś faceta w wieku rozrodczym w celu rozmnożenia się lub strzeliłabym sobie w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 15:57 czoklitka napisała: > a potem... sama nie wiem. przeczeka > łabym trochę czasu, potem może zaczęłabym szukać jakiegoś faceta w wieku rozrod > czym w celu rozmnożenia się lub strzeliłabym sobie w łeb. Wrong, powinnas zaczac od spisania wszystkiej swojej wiedzy na temat fizyki kwantowej i chemii, pierwiastki, jak sie je pozyskuje z roznych zrodel itd. itp. Tak na wszelki wypadek, zeby wiedza przetrwala. Bo za 10-20 lat takiego zycia, to bys wszystko pozapominala, a gdyby bylo potrzebne w przyszlosci to byloby juz spisane. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 16:07 Wrong, ta wiedza jest już spisana. Książek jest w bród na ten temat. No chyba że mówisz o tych rzeczach, którymi się zajmowałam, a jeszcze nie opublikowałam (ech, a mogłabym tylko, ze mi się jakoś nie chce). Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 16:42 czoklitka napisała: > Wrong, ta wiedza jest już spisana. Książek jest w bród na ten temat. No chyba ż > e mówisz o tych rzeczach, którymi się zajmowałam, a jeszcze nie opublikowałam ( > ech, a mogłabym tylko, ze mi się jakoś nie chce). Ogladalas "Book of Eli" www.imdb.com/title/tt1037705/ Denzel Washington, ma ksiazke, jedyna kopie, ktorej wszyscy chca i szukaja, w swiecie post apokaliptycznym. Tobie sie wydaje, ze po zagladzie bedziesz mogla sobie pojsc ot tak do biblioteki, ksiegarni?! Papier sie rozpadnie po paru latach, w najlepszym razie po paru dziesieciu latach, te ksiegi Egipskie np. co przetrwaly tysiace lat to byly strzezone jak skarby.. a i tak sie rozpadaja, albo zasypala je burza piaskowa. Ale w naszych europejskich warunkach, to by nie daly rady tyle przetrwac.. Tasmy magnetofonowe - nie dasz rady odczytac, CD - nie dasz rady odczytac po paru latach, tak samo DVD, tez je szlag trafi, po paru/dziesieciu latach. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 16:50 myślę, że pójdę sobie do biblioteki lub księgarni, a za mojego życia księgi się nie rozpadną. Cała reszta - zależy od moich priorytetów, będę chciała konserwować i strzec księgi, to się tym zajmę licząc, że jakaś potomność gdzieś się uchowa jakimś cudem. Nie będę chciała - to się pobawię haubicą a potem se w łeb strzelę z pistolecika, mając wszystko inne głęboko w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 16:53 a tak w ogóle, to papier tak szybko się nie rozpada. Sama mam książki z dziewiętnastego wieku i chyba nawet coś wcześniej i się trzymają, pomimo że ich nie żadnej poddaję konserwacji Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 17:03 czoklitka napisała: > a tak w ogóle, to papier tak szybko się nie rozpada. Sama mam książki z dziewię > tnastego wieku i chyba nawet coś wcześniej i się trzymają, pomimo że ich nie ża > dnej poddaję konserwacji Sprzatasz mieszkanie? Jakbys nie sprzatala to by je zjadly robaki, drozdze i inne mikroby. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 17:20 akurat biblioteczkę sprzątam raz do roku. w dodatku jest tam słabe nasłonecznienie. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 11:43 Najgorsze jest to że całe piwo na ziemi zepsułoby się po 1,5 roku i musiałbym zostać przy napojach wyskokowych i winie za którymi nie przepadam. Poza tym nie umiem pilotować samolotu ani pływać łódką więc zwiedziłbym tylko Eurazję, chyba że ktoś by porzucił jacht motorowy z jakimś GPS-em w okolicach Gibraltaru to może bym jeszcze Afrykę ogarnął o ile by mnie oczywiście nie ugryzł lew albo mucha tse-tse. Ale najpierw uderzyłbym do Sejmu i wygłosiłbym przemówienie w którym oficjalnie likwiduję religię w szkołach, a potem bym zrobił porządek na Wawelu. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 13:17 calowalbym ostatnie ludzkie slady stop jakie spotkalbym po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 14:45 dziala_nawalony napisał: > calowalbym ostatnie ludzkie slady stop jakie spotkalbym po drodze. I nabawiłbyś się grzybicy. Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.l.a_syrenka Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 15:36 Może poczekajmy z zagładą, aż technologia produkowania ludzi w szkiełku rozwinie się i przejdzie do takiego standardu jak automaty z kawą. Trochę można pożyć bez ludzi wokoło, ale na dłuższą metę... Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Sklonowal siebie 7 miliardow razy.. 13.06.15, 15:44 samuela_vimes napisała: > czyli mamuśka samułela tworzy wątek, bo piątek. > Co byście zrobili gdyby cała ludzkość wyginęła i zostalibyście na tym łezpadole > zupełnie sami? Sklonowal siebie 7 miliardow razy.. To bylby swiat Sensei'a.. :) > Ja bym zaczęła od monopolowego, Lepiej sie naucz robic destylacje.. To bedzie przydatna wiedza na czas apokalipsy. Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.l.a_syrenka Re: Sklonowal siebie 7 miliardow razy.. 13.06.15, 16:21 Ale co z wersją xx? Bo 7 mld chłopaków bez odpowiedniej liczby dziewczyn... Chyba, że to byłby krótkotrwały świat gejów. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 16:32 obawiamsię, że mogłoby mi to nie zrobić żadnej różnicy. ale może byłoby trochę ciszej. Odpowiedz Link Zgłoś
mendiga Re: ekstremalne scenariusze 13.06.15, 21:17 :D Raz na rok ktoś tu coś z sensem napisze... Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: ekstremalne scenariusze 14.06.15, 08:14 A ja z balkonu bym nie wyszedł. Zakładam, że gdyby ludzie wyginęli wszyscy, to gdzieś jakaś kryśka czy któraś ziuta też utrzymały prxy życiu i niemusiałbym na ręcznym jeździć. Zakładam również, že uzyskalibyśmy nieśmiertelność. A bo tak. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: ekstremalne scenariusze 15.06.15, 09:18 samuela_vimes napisała: > Co byście zrobili gdyby cała ludzkość wyginęła i zostalibyście na tym łezpadole > zupełnie sami? Zrobiłabym sobie coś do jedzenia, a potem poszłabym spać. Odpowiedz Link Zgłoś