amb25
03.07.15, 07:35
Jak to zrobic, bo chcialabym choc raz sie spic i nie byc ta najbardziej trzezwa na imprezie...
Bo problem w tym, ze po pewnej dwace alkoholu (niewielkiej, pare kieliszkow, piw czy drinkow) tak mnie zaczyna bolec zaladek, ze wole juz nie pic. Jem zawsze przy piciu (bo na pusty zoladek jest jeszcze gorzej), "nie mieszanie" nie pomaga, mam razenie ze to nie ma zwiazku z rodzajem alkoholu (po mocniejszym szybciej po slabszym wytrzyman nieco dluzej) tylko ilscia jaka dostarczam organizmowi jest pewien graniczny prog stezenia spirytusu w mojej krwi czy zaladku, nie wiem...
Macie jakies rady?