lled
20.07.15, 16:49
jestem. skonczylem randkowanie z pania sklepikarka na dobre. nie sadzilem ze przez 3 tygodnie tak sie do niej przyzwyczaje. smutno jest od wczoraj ale nic dobrego by z tej znajomosci nie wyszlo. okrecilem to tak ze to ona skonczyla. pierwszy raz przez kupe skonczylem znajomosc :)
rano gdy wstala przyslala mi smsa, i tak nasza knowersacja sie potoczyla:
- czesc skarbie
- jak mozesz rozmawiac to zadzwon
- jestem w toalecie, robie pupu
- nie chce slyszec ze robisz pupu, zadzwon jak juz wyjdziesz
- nie zadzwonie, bo moze nie chcesz slyszec mojego osranego glosu!
i to byl chyba dobry moment na zakonczenie tej znajomosci. juz sie do niej nie odzywalem.
wczoraj wieczorem jeszcze do mnie dzwonila ale nie odbieralem. koniec. troche zabolalo ale lepiej skonczyc to na poczatku niz pozniej z wiekszym bolem.
i jeszcze mam takie pytanko. skad mam wiedziec ze piekarnik mam nagrzany do 160 stopni?
nastawiam na 160 stopni ale nic mi nie pika jak jest juz nagrzany. wczoraj pieklem rybe, mialem nastawic na 160 stopni i gdy sie nagrzeje to ja wstawic na 20 minut. po 20-tu minutach ryba byla dalej surowa. cale to pieczenie zajelo 40 minut zanim ryba byla zjadliwa.
co ja robie nie tak?