Dodaj do ulubionych

moi rodzice

IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.09.04, 22:12
jakiś czas temu doszłam do wniosku, że nie znzm zupełnie swoich rodziców.
Oczywiście znam ich jakby od stony "fizycznej". Nie wiem kim chcieli być jak
byli młodzi, jakie mieli plany życiowe, czy są zadowoleni z życia, jakie mają
lub mieli marzenia. Są ze sobą związani ale czy się kochają? Mam duże
wątpliwości. Czasami myślę, że nie są ze sobą szczęśliwi.
Te pytania są oczywiste a ja nie mam odwagi ich zadać. Nie umiem z nimi
rozmawiać szczerze. U mnie w domu nigdy o takich rzeczach nie rozmawiało. Moi
rodzice sa przeciętnymi, uczciwymi ludzmi, od paru lat na emeryturze. Ze soba
tez tak nie rozmawiają. Tak sie układa, że obcy ludzie więdza o mnie dużo
więcej niż rodzice.
Cieszę się ze doszłam do takich wniosków, bo będę próbowała cos z tym zrobić,
przełamać pierwsze lody.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: moi rodzice IP: *.stacje.agora.pl 22.09.04, 09:53
      Witaj!
      Jesli chodzi o moich rodziców, to jest odwrotnie niz u Ciebie, szczegolnie w
      przypadku mojej mamy. Ona zawsze byla dla mnie bardzo bliska osoba, nigdy z
      nikim nie gadalo mi sie tak dobrze jak z nia, nie potrzebowalam i nie
      potrzebuje wygadywac sie zadnej kolezance, bo najlepsza przyjaciolke mam w
      domu. Troszke inaczej jest z ojcem. Malo ze soba rozmawiamy, nie ma poprostu
      okazji, ale wiem ze mama mu wiele o mnie opowiada, przekazuje. On duzo pracuje,
      jak wraca z pracy jest pozno, no jakos tak nie ma kiedy pogadac, a szkoda, bo
      czuje ze naprawde duzo tracimy...Czasem uda sie jednak pogadac. jakis czas temu
      moja mama byla w szpitalu, siedzielismy z tata sami w domu, napilismy sie wina
      i ojciec mi sie troche wygadal...to bylo bardzo mile co uslyszalam, powiedzial
      ile dla niego znaczymy, jak bardzo kocha moja mame, ze to milosc jego zycia,
      poplakalismy sie oboje... Ta rozmowa sprawila ze zblizylismy sie troche do
      siebie. mam nadzieje ze bedzie ich wiecej.
      Zycze powodzenia w Twoich kontaktach z rodzicami, naprawde warto!!!
      • Gość: monia aniu jesteś śmieszna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 09:59
        jesteś śmieszna !!! nie wymagaj aby ona nawiązała kontakt ze swoimi rodzicamipo
        tylu latach milczenia. To jest wyłącznie ich wina niech oni się starają /....
        ale z autopsji wiem że g.ówno mogą trzeba było się dzieciakiem zjąć
        wcześniej !!!! a teraz to już po ptokach
        • Gość: Ania Re: aniu jesteś śmieszna IP: *.stacje.agora.pl 22.09.04, 10:07
          ja nie wymagam tego od niej! z tego co zrozumialam to sama chciala sprobowac
          jakos do nich dotrzec wiec nie mow mi ze jestm smieszna! jesli chce sprobowac,
          nich probuje, a jaki efekt uzyska to zalezy w duzej mierze od jej rodzicow,
          moze rzeczywiscie jest juz za pozno...
          • Gość: MONIA Re: aniu jesteś śmieszna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:10
            moja mam nigdy nie miała ze mną kontaktu - taki typ jest apodyktyczna lubi
            narzucać swoją wole a teraz kidy ja już chce mieć własną rodzine ma do mnie
            pretensje że z nią nie rozmawiam...
            • Gość: Ania rodzice IP: *.stacje.agora.pl 22.09.04, 10:20
              szkoda ze rodzice nie potrafia nawiazac kontaktu z dziecmi, sama obserwuje
              towsrod moich znajomych... rodzice traktuja dzieci zawsze jak dzieci, jako
              kogos komu sie mowi co ma robic a czego nie, powinni podejsc do nich bardziej
              jako partnerzy, wtedy dzieci widzac to, inaczej traktuja rodzicow. wiecej im
              mowia o sobie, zwierzaja sie, jesli wiedza ze zostana wysluchane i ktos
              bardziej doswiadczony podpowie im co mozna zrobic w takiej sytuacji.
              • Gość: monia Re: rodzice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:23
                jeśli jestszcze nie jesteś matką to życze ci abyś tak wychowywała swoje dzieci.
                i napewno to zrobisz bo masz przykład. J a się staram i mam nadzieje że mi się
                uda...
                • Gość: Ania Re: rodzice IP: *.stacje.agora.pl 22.09.04, 10:29
                  jeszcze nie jestem mama, ale bede sie starac ze wszystkich sil byc taka mama
                  jak moja. chociaz wiem ze to trudne, ale mam sie na kim wzorowac. Tobie takze
                  zycze zeby Ci sie udalo! Na kolezanki nie zawsze mozna liczyc, przyjazn,
                  kolezenstwo-to mozna zniszczyc przez byle glupstwo, a matka kocha zawsze, bez
                  wzgledu na wszystko, i wybacza...
                  • Gość: monia Re: rodzice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:32
                    dziękuje za te ciepłe słowa i życze wszystkiego najlepszego . pozdrowienia
    • Gość: matka i córka Re: moi rodzice IP: *.chello.pl 22.09.04, 13:52
      Ja także nigdy nie mialam dobrego kontaktu z matką, wielokrotnie gdy byłam
      dzieckiem nadużywała mojego zaufania, potrafiła boleśnie upokorzyć. Z ojcem
      było trochę lepiej, ale też nie idealnie.
      Dzis sama jestem matką nastolatka. Staram sie, aby nasze relacje były inne niż
      moje z rodzicami- nie upokarzam, ale czasem powtarzam błedy rodziców. Cóż,
      życie.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka