Dodaj do ulubionych

Jak się odkochać?

    • mendiga Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 18:00
      Nie czytałam wszystkiego, bo mi się nie chce, ale powiem ci tyle, że jak się raz na ruski rok zakochujesz, to masz. Żeby wiedzieć, że takie zakochanie jest przejściowe i gó... warte, to trzeba się zakochiwać często, na krótko i intensywnie. Że w byle kim to nie dodaję, bo później i tak się zawsze okazuje, że najfajniejsze w drugiej osobie były nasze wyobrażenia na jej temat. Ale żeby to wiedzieć, potrzeba praktyki.

      A tak w ogóle, to jak się skończyło? Może mi ktoś streścić albo link podać?
      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 18:51
        jeszcze się nie skończyło
        on wyjechał na trochę
        a ona się cieszy (że wyjechał) i męczy się w samotności

        ja po powrocie z wakacji jednak skłaniam się ku wersji na nie
        szkoda mi się zrobiło żony

        • mendiga Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 21:59
          Ale szkoda tak ogólnie czy w toku rozmowy okazało się, że dobrze gotuje i ładnie śpiewa?
          Wyjechał na wakacje we wrześniu? To pewnie w góry. Jeszcze jakby z nich spadł, toby była historia. No i co, wyjechał, nie pisze, żadnych seksemesów... Brak akcji, zupełnie jak w polskim filmie.
          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 22:47
            nic o żonie nie wiadomo
            ani gdzie wyjechał

            szkoda mi, bo ja się teraz czuję w swoim związku jak opuszczona, zużyta żona
            i sobie wyobrażam że ten pan, po latach udanego związku, ale zmęczony rutyną i problemami -wiadomo, spotyka na wyjeździe biznesowym taką wylaszczoną, wygłodniałą alpepe z gładką twarzą, która pragnie go bzykać
            sama nie wiem czy bym się oparła :(
            xujowa proza życia
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 23:10
              Zajmij się czymś. Takie myśli nic dobrego nie uczynią.
              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 23:44
                spoko
                mój facet nie jest na wyjeździe biznesowym
                po prostu się mną znudził po 4 latach i zaczęły go przyciągać inne laski :]
                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:31
                  czy ktoś tu w ogóle zauważył że cierpię!?
                  tacy z was koleżanki i koledzy!
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:37
                    ja zauważyłem
                    • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:55
                      to jeszcze skomentuj :)
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:40
                    Ja zauwazylam i wlasnie przemysliwalam odpowiedz. Pracuje nad nia nadal...
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:42
                      Podrozujacych sie nie zatrzymuje, jest takie niemieckie przyslowie.
                      Nigdy nie jest ani az tak dobrze, ani az tak zle, jak sie wydaje - Olivia Jones.
                      Trzeba to jakos wyposrodkowac, odbyc rozmowe, jak trzeba. Badz dzielna jak i twarda, zaleznie od sytuacji.
                      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:59
                        no prawda
                        bardzo dużo energii włożyłam żeby zareagować po angielsku zamiast po włosku
                        i prawie mi się udało
                        ale zaczynam tracić rezon :P
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:06
                          To strac rezon, jak masz ochote.
                          Moze przejscie na tryb wloski zaoowocuje czyms nowym?
                          W Twoim zwiazku albo generalnie:)
                          No i kwestia tego na ile masz racje. Tak na odleglosc ciezko ocenic, ale czasem intuicja podpowiada dobre, a czasem zle rzeczy.
                          Stan z zewnatrz i pomysl, co poradzilabys dobrej kolezance, gdyby z taka sprawa przyszla do Ciebie.
                          A jakby co, jak pisala bene - tego kwatu jest pol swiatu, wiec mozna wyluzowac.
                          A Ty jestes i mloda i piekna i mila i madra i sympatyczna i inteligenta!
                          Wszystko przed Toba.
                          Serio.
                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:24
                            tryb włoski to mój standard
                            angielski to próba czegoś nowego ;P

                            >No i kwestia tego na ile masz racje. Tak na odleglosc ciezko ocenic, ale czasem >intuicja podpowiada dobre, a czasem zle rzeczy.

                            mężczyzna sam mnie o tym poinformował w przypływie szczerości, więc żadne to domysły
                            i poinformował mnie w cztery oczy, dopiero po poinformowaniu zabrałam swoje rzeczy i pojechałam na drugi koniec miasta ;)

                            >Stan z zewnatrz i pomysl, co poradzilabys dobrej kolezance, gdyby z taka sprawa >przyszla do Ciebie.
                            no właśnie nie wiem
                            z jednej strony czuję się za młoda na takie teksty - 4 lata to dla mnie krótko, przecież później będzie jeszcze gorzej

                            z drugiej strony wszyscy mówią mi, że to normalne zjawisko i przejdzie
                            jak przejdzie to i wróci
                            a skoro takie normalne, to jaki sens ma trwanie w monogamicznym związku?

                            >A Ty jestes i mloda i piekna i mila i madra i sympatyczna i inteligenta!
                            ta...żebym ja jeszcze była obca ;)

                            dzięki Gigguś! :)
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:34
                              Okey, nowe szczegoly.
                              wiesz, jako stara klotnica powiem Ci, ze tryb angielski, odpowiednio zastosowany powoduje zagotowanie przeciwnika. Blyskawiczne, szczegolnie jesli bylas wczesniej Wloszka.
                              Ale zmiana emploi w klotni to rzecz warta zachodu!
                              A co do trwalsoci zwiazku - 4 lata to rzecz wzgledna. ale zastanow sie, jaka Ty role pelnilas.
                              Wymagajaca/bezbronna kotka/zosia-samosia/kucharka z genem sluzacej(to ostantie sadzac z opisow chyba nie)
                              No wg mnie monogamia nie ma sensu, odwazam sie mowic to coraz glosniej.
                              bo przeciez ma sie tez rozne przyjaciolki - od imprez alternatywnych, od szykownych zakupow czy od plotek czy od intelektualizmow. I jak pokazuej Brigdet J. - nie wolno ich mieszac.
                              I dlaczego nagle jedna osoba ma byc kluczem do wszystkich sytuacji?
                              Moze ludziem zeby to zagluszyc, mowia ostatnio coraz czesciej my? My jemy tak, my kupujemy to. Tego nie rozumiem. U mnie w domu sie je/kupuje, ale my? albo te deklaracje, ze maz to najlepszy przyjaciel, bo tak zzylismy, tak zassalismy, on mnie albo ja jego...
                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:03
                                >A co do trwalsoci zwiazku - 4 lata to rzecz wzgledna. ale zastanow sie, jaka Ty >role pelnilas.

                                pełniłam zawsze bardzo jednoznaczną rolę: coucha, stabilizatora, racjonalizatora, pleców
                                ale też nie za darmo, bo jestem w codziennym życiu bardzo wymagająca

                                zmieniło się to, że startowałam z pozycji osoby bardzo mocnej, radosnej, pewnej siebie - a on był totalnie rozpie...ny życiowo
                                a teraz, w wyniku różnych rzeczy zwiotczałam, osłabłam, przygasłam - a on się bardzo wzmocnił, ustabilizował, nabrał pewności siebie

                                o ile ja patrzyłam na niego wtedy ze wzruszeniem, jak na przypadkiem znaleziony kamyczek, w którym nikt nie widzi diamentu, a potrzeba mu tylko nieco cierpliwości i szlifu
                                o tyle w odwrotnej sytuacji, on się niestety moim stanem nie wzrusza, tylko po prostu stracił zainteresowanie i zaczął patrzeć na inne - pewne siebie :D


                                >No wg mnie monogamia nie ma sensu, odwazam sie mowic to coraz glosniej.
                                >bo przeciez ma sie tez rozne przyjaciolki - od imprez alternatywnych, od >szykownych zakupow czy od plotek czy od intelektualizmow. I jak pokazuej Brigdet >J. - nie wolno ich mieszac.
                                >I dlaczego nagle jedna osoba ma byc kluczem do wszystkich sytuacji?
                                >Moze ludziem zeby to zagluszyc, mowia ostatnio coraz czesciej my? My jemy tak, >my kupujemy to. Tego nie rozumiem. U mnie w domu sie je/kupuje, ale my? albo >te deklaracje, ze maz to najlepszy przyjaciel, bo tak zzylismy, tak zassalismy, on >mnie albo ja jego...

                                no ja sobie ze związku głupio zrobiłam azyl życiowy
                                wszędzie się pie..., a w związku było tak spokojnie i bezpiecznie
                                - kretynka :D
                                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:10
                                  piataziuta napisała:

                                  > no ja sobie ze związku głupio zrobiłam azyl życiowy
                                  > wszędzie się pie..., a w związku było tak spokojnie i bezpiecznie
                                  > - kretynka :D

                                  wszystkie tak mają...nie martw się...
                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:12
                                    spoko,
                                    facet też mi się wydawał wyjątkowy, a jest jak wszyscy
                                    jest więc 1:1
                                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:38
                                      oj, ziuteńko, skąd ja to znam, co napisałaś. Kopsnij chłopca w dolną część pleców i przypomnij sobie, że w głębi duszy jesteś wojowniczką z wytatuowanym na całych plecach czarnym ziejącym ogniem smokiem.
                                      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:52
                                        na razie jest we mnie 20% z wojowniczki, a 80% z karalucha
                                        ale dajcie mi trochę czasu :)
                                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:58
                                          czyli wzmocnilas go swoim kosztem. Gdybym byla ezoteryczka, to pisalabym o wampirze energetycznym.
                                          Karaluchy sa wyjatkowo odporne na przeciwnosci losu, ludzka reke. mowi sie, ze przetrwaalby nawet bombe atomowa, wiec jestes na najlepszej drodze
                                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 13:33
                                            >czyli wzmocnilas go swoim kosztem.

                                            ale nie można z nim na ten temat rozmawiać, bo czuje się wtedy winnym mojego nieszczęścia ciemiężycielem :]
                                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 13:26
                                          piataziuta napisała:

                                          > na razie jest we mnie 20% z wojowniczki, a 80% z karalucha

                                          To by się zgadzało...1986 Czernobyl...zmutowane dzieci...
                                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 13:34
                                            podaj jeszcze mój pesel
                                    • czoklitka Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 19:58
                                      co to za facet, przy którym się więdnie.
                                      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 20:55
                                        ty przy swoim rozkwitasz?
                                        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:01
                                          nie pytam cynicznie,
                                          chciałabym wiedzieć jak to u innych wygląda
                                          • czoklitka Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:20
                                            bylam dośc dlugo z jednym takim, bo parę ladnych lat i sporo dlużej od Ciebie, i tak, robił tak, żeby było mi dobrze. Serio. Tbylam traktowała hmm. " po królewsku" i nigdy nie dal mi odczuć, tym bardziej nigdy nie mowił, ze podobają mu się inne kobiety, nigdy nie odczulam, ze jestem przez niego w jakikolwiek sposób ignorowana, bagatelizowana i tym podobne. Tak więc bazując na jakimś tam swoim doswiadczeniu, jedyne co przychodzi mi na myśl w zwiazku z twoją sytuacja, to jest to, ze więdniesz kobieto w tym związku, skoro w ogóle tak sie czujesz.
                                            • czoklitka Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:22
                                              i, znowu, ciotka-klotka-dobra-rada, wtrąci swoje trzy grosze i napsize, że by zrobiła tak, jak Ty. Czyli wyniosla się, ale na kilka miesięcy, zdystansowala się i zobaczyła, czy facet będzie nalegal na powrót i w jaki sposób.
                                              • czoklitka Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:33
                                                tylko, jak to moj ojciec kiedyś rzekł - znaleźliśmy się jak dwie igly w stogu siana. Więc, myslę, ze warto czekać, szukać, czekać na kogoś, kto spełni twoje wymagania, ze warto być wybrednnym. i na pewno nie warto patrzec wstecz i nie sprobowac czegos nowego tylko dlatego że żaluje się ilus wspólnie spędzonych lat. Jesli cos zaczyna szwankowac to albo zdystansowanie się od sytuacji i jakaś terapia dla par, albo do widzenia.

                                                No i, gdy by co, to już nie jesteśmy razem, ale z innego powodu niż jakas zdrada czy coś w tym stylu.
                                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 22:26
                                                na kilka miesięcy ??? :o
                                                nie dam rady
                                                • czoklitka Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 22:41
                                                  zrobila tak jak ty - czyli wynioslaby sie. A ze na kilka miesięcy - no to juz ja.

                                                  A czemu nie dasz rady?
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 22:51
                                                    Może ona go kocha? A może mieszkają razem?
                                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 23:12
                                                    kocha
                                                    ale wyniosłam się do poprzedniego mieszkania (które na szczęście jest jeszcze do mojej dyspozycji)
                                                    ale nie czuję się tu dobrze
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 23:26
                                                    No to jesteś w sytuacji poniekąd luksusowej.
                                                  • czoklitka Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 19:26
                                                    własnie... oa to mieszkanie, w którym mieszkacie razem jest tylko twoje, tylko jego czy wasze wspólne? Bo jeśliby było twoje, to wex przerzuć chłopa na tamto, w którym sie źle czujeesz, a sama zostań w tym wlasciwym. ;)
                                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 19:52
                                                    jego
                                                    niestety, to ja muszę się pakować jak wiatr zawieje ze złej strony
                                                  • czoklitka Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 19:59
                                                    ech... to szkoda.

                                                    A tak w ogóle to jak to wytrzymujesz teraz? I co zamierzasz dalej?
                                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:07
                                                    książę przemyślał sprawę i przyjechał prosić, żebym się wprowadziła na kilka dni "na próbę", a uczyni z mego życia raj
                                                    a ja, cienki bolek, zgodziłam się
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:25
                                                    Hm, jak to jest u Mariusza - jak chcesz zobaczyc raj, musisz isc ze mna do piekla.
                                                  • czoklitka Re: Jak się odkochać? 17.09.16, 10:26
                                                    czemu cienki, w końcu wyżej napisałaś, ze długo samotnie nie wytrzymasz w tamtym mieszk., w dodatku go kochasz.
                                • mendiga Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:54
                                  A to kutas złamany. To on nie wie, że nad znudzeniem w związku się pracuje, a nie idzie do sklepu po lepszą zabawkę? Pokaż mu! Albo nic mu nie pokazuj, tylko olej i żyj tak, żeby tobie było dobrze. No co za frajer jeden...
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 08:26
                                    mendiga napisał(a):

                                    > A to kutas złamany. To on nie wie, że nad znudzeniem w związku się pracuje, a n
                                    > ie idzie do sklepu po lepszą zabawkę? Pokaż mu! Albo nic mu nie pokazuj, tylko
                                    > olej i żyj tak, żeby tobie było dobrze. No co za frajer jeden...

                                    No wiesz.... w związku powinien pracować zarówno kutas złamany jak i głupia ci... jeżeli chcą, żeby nie było im nudno...
                                    • mendiga Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 21:23
                                      Jak się wyrażasz o ziucie?
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:32
                            znana.jako.ggigus napisała:

                            > A Ty jestes i mloda i piekna i mila i madra i sympatyczna i inteligenta!

                            ?
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:35
                              A co nie? Watpisz?
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:37
                              czy moze jestes takim sztywniakiem, ze ludzie ludziom tej samej plci nie moga sobie mowic komplementow?
                              Jesli tak, to nie wiem, czy mi Twoj zwal wystarczy, aby Cie dalej wielbic czynnie.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:48
                                znana.jako.ggigus napisała:

                                > Jesli tak, to nie wiem, czy mi Twoj zwal wystarczy, aby Cie dalej wielbic czynn
                                > ie.

                                pytałem dziadunia kiedyś jak to było z babunią a on, że powiedział jej...daj ać Ci zwał pogruszę a Ty uwielbiaj mnie czynnie....

                                do dziś nie wiem co to znaczy "gruszyć zwał babuni."
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:53
                                  to nie jest odp. na moje pytanie.
                                  musze to wiedziec, zeby nie traci czasu na wielbienie jakichs sztywniasow
                                  • czoklitka Re: Jak się odkochać? 17.09.16, 10:26
                                    uwielbiaj tylko wirtualnie, forumowo
                                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 17.09.16, 15:02
                                      I tak właśnie robię!
                            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:38
                              ciiiichoo!
                              nie musisz od razu uświadamiać wszystkich na forum, że jest inaczej
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:44
                                I tak na forum nikt nie dostrzeże piękna, które jest w Tobie ukryte...
                                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:05
                                  mariusz, ale te cycki, które widziałeś to tak naprawdę push -up
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:12
                                    bez tego masz wielki zwis?
                                    ja bez puszupa mam mały....
                                    ale nie chwalę się tym publicznie - zwłaszcza w parku
                                    • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:17
                                      nieee
                                      nie mam jeszcze zwisów i nie są też takie małe - w ogóle lubię swoje cycki
                                      no ale do bluzki bez ramiączek - żeby odwrócić uwagę od moich szerokich barów, zakładam bardotkę z push-upem
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:59
                                        ciekawa koncepcja...
                                        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 13:07
                                          po prostu staram się wyrównywać proporcje

                                          mam taką przypadłość, że jak tylko dotknę się do jakiegoś sportu - a dotykam często, to jakoś magicznie idzie mi zawsze w bary
                                          a mam 160 więc wiesz...
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 14:42
                                            Wg mnie jak sie chce odwrocic uwage od czegos, to sie kieruje spojrzenia w inne rejony. Ale nie nie wiem, to moze fajnie wygladac.
                                            Poza tym hm szerokie bary... Ostatnio mam do czynienia z tyloma osobami, zachwyconymi (slusznie lub nie) lub majacymi kompleksy albo pewne przekonania co do rozmaitych czesci ciala, ze stalam sie sceptyczna do do takich deklaracji.
                                            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 14:49
                                              chcesz zobaczyć? :D
                                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 14:58
                                                musialabym na zywca. Zreszta jak sama napisalam, to moze fajnei wygladac i biust i bary.
                                                Epizod pracy jako eskpedientka w butiku nauczyl mnie, ze w kwestii wygladu, ciuchow, pasujacego czlowieka do ciucha, zycie jest pelne niespodzianek. Wszystko trzeba przymierzyc, zobaczyc.
                                                Nawet na opinie mariusza bym sie nie zdala w tej kwestii. Sama widzisz, jaka jestem twarda.
                                                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 15:03
                                                  phi tam
                                                  sprawdź mejla :D
                                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 15:14
                                                    ze mną byłabyś bezpieczna, maleńka
                                                    :D
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 15:45
                                                    :)))))
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:39
                                                    Ale nadal twierdze, ze na zywca mozesz byc apetyczna. albo ze na zywca bym ci powiedziala, ze jak bary, to nie biust.
                                                    Poza tym jeszcze w jednym stroju mozna wygladac bombowo, w innym fatalnie.
                                                    nie ma stalosci w swiecie mody.
                                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:15
                                                    nie no, to tylko tak wygląda ja się napnę
                                                    na luzie wyglądam normalnie :D

                                                    raczej unikam bluzek bez ramiączek
                                                    a na spotkanie forumowe akurat założyłam, bo mi pasowała do fajnej spódnicy
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:18
                                                    No oczywiscie to ja tez wiem. Mam na mysli wrazenie ogolne, a nie napiete miesnie.
                                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:20
                                                    do niczego Ci nie pasowała...miałem Ci nie mówić...no ale skoro jesteś na luzie to nic nie ryzykuję...
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:21
                                                    Na modzie tez sie znasz??
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:21
                                                    @Ziuta, czy Mariusz jest przystojny?
                                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:10
                                                    on żartuje, nie daj się :P

                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:22
                                                    Ja tez.
            • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 23:18
              Już wrócił. I czuję się jak narratorka w piosence killin' me softly with his voice.
              A poza tym nuda panie, brak akcji. Za to uaktywnił się były mąż i stwierdził, że się zmieni... No i ktoś trzeci, którego mogłabym bzyknąć szybko i bez zobowiązań.
              Tak więc słucham Lilly Allen Chinese i płaczę w samotności za straconą miłością, za brakiem bzykanka i złoszczę się na swoją patologiczną nieśmiałość, która mi się włącza w strategicznych momentach.
              Poza tym przez pół dnia mam mdłości, co znów każe mi myśleć o tym, że może byłoby fajnie jeszcze mieć jedno bobo, ale te mdłości to od stresu, nie od ciąży...
              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 23:48
                >Za to uaktywnił się były mąż i stwierdził, że się zmieni...
                uuuuuu czułam pismo nosem
                czemu nie chcesz do niego wrócić? przecież sama piszesz, że ciągle tak naprawdę jesteście w związku
                zły jest?

                >No i ktoś trzeci, którego mogłabym bzyknąć szybko i bez zobowiązań.
                bzyknij, co ci szkodzi :)
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.09.16, 23:53
                  ad 1. za dobrze go znam, niestety
                  ad 2. boję się, że się nie odczepi, będę miała z nim kontakt w przyszłości, a to naprawdę dla mnie gość na jeden raz.
                  • annajustyna Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 05:51
                    No to o jakim zakochaniu w ogole tu mowa...
                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 07:42
                      chodzi o to żeby pogadać o niczym... i ponakręcać się bzdetami...to fajne jest
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 09:09
                        Tak, czasem to potrzebne.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 09:36
                      ale ja piszę o kimś trzecim...
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:21
                        aha! teraz wszystko jasne...trzeba było tak od razu!
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 10:40
                        Mnozenie bytow...
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 11:58
                          A co ja poradzę, co?
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 12:56
                            Zajac sie jednym, acz skutecznie.
                            nie tluamczyc niesmaloscia wlasna, bo jak sie ktos komus podoba, to sie osoby nawzajem wykuwaja z okowow niesmialsoci i budza sie lwy. nie zajmuj sie mezem, co nie wyszlo nie wypali.
                            Moja Rada: chlopaki na silowni...! I mlode sa i starsze, ladne, niektorzy u mnie po studiach i prowadze dysputy na wiele tematow obyczajowo-spolecznych, wymieniamy przepisy na ciasto, na six-packi i takie tam...
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 07:41
                alpepe napisała:

                > Już wrócił. I czuję się jak narratorka w piosence killin' me softly with his vo
                > ice.

                zmień narrację na killin' me softly with his invoice
              • mendiga Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:29
                Pitolenie, alpepe. To po prostu jesień. Zrób se kakao, puść smętną muzykę, owiń kocykiem i poczytaj jakąś ponurą książkę. No i idź wcześniej spać. I tak codziennie, do stycznia. I ograniczaj w tym czasie kontakt z ludźmi (w realu). Ludzie to zawsze kłopot, zwłaszcza jak nie ma słońca. Zobaczysz, będzie fajnie. Odpoczniesz sobie.
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 22:24
                  No, nie wiem, mam faceta od seksu, wyłącznie od seksu, na wyciągnięcie ręki, dwie godziny temu się przekonałam, ale myślę o tamtym, jednak byłam tak nieśmiała, że nic nie powiedziałam, a teraz go nie ma i nie wiem, kiedy przyjedzie znów. Żadne kocyki i kakao, po prostu muszę wreszcie się odważyć i tyle.
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 22:48
                    Może antidotum byłby czwarty, co jest i a) na wyciągnięcie ręki, b) do seksu i ma gorące serce, c) myślisz o nim i d) możesz się z nim od razu ożenić i będziesz miała męża nr 1 z głowy. Możesz też założyć kolejną firmę, aby się pozbyć jakichkolwiek naleciałości z przeszłości.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 06:00
                      On ma wady, które go dyskwalifikują jako partnera na stałe, ja nie palę... Ale za to żiżi, wreszcie facet co najmniej tak inteligentny i oczytany jak ja.
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 09:23
                        to sie musisz zdecydowac - albo jestes niesmiala, albo smiala, bo on jest inteligentny.
                        No chyba ze to on nagle sie zrobil niesmialy.
                        Do palacego partnera mozna sie przyzwyczaic.
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 10:14
                          nie do takiego, on ma też inne wady, ale jeśli czytałaś Wilka Stepowego, to ja i on jesteśmy jak główny bohater i Hermina, tak jej było na imię.
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 10:15
                            a śmiała jestem do tych, na których tak naprawdę mi nie zależy.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 10:39
                            Boje sie zagladac do wilka, bo go czytalam na studiach i bylam zachwycona. A potem jakis fragment Wilka zobaczylam i bylam przerazona, bo to takie prensjonalne pitu-pitu bylo. i nie chce zagladac, zeby sobie nie psuc wspomnien, takze pieknej adaptacji teatru telewizyjnego.
                            Wiec nie wiem, czy kiedykolwiek zajrze do tej ksiazki.
                            No coz, kazdy/a ma smialosc, jak mu nie zalezy. Ale z drugiej stronym jak ci zalezy, to sie potrafisz przemoc. Bo ci zalezy.
                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 10:52
                              no właśnie, że nie. Nie umiem niestety.
                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:09
                                czyli ci az tak bardzo nie zalezy.
                                • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:16
                                  fobia społeczna i chorobliwa nieśmiałość, mówi ci to coś, czy ignorujesz, że niektórzy nie są tacy, jak ty?
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:34
                                    nie masz fobii, bo masz eksmeza. Bez przesady!!
                                    nie masz chorobliwej niesmalosci, bo masz eksmeza i np. chodzisz na silownie.
                                    Chorobliwie niesmiale osoby i fobicy prowadza INNE zycie.
                                    Sa granice absurdu...
                                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:35
                                      Gra spoleczna toczy sie dalej. Dlatego ze sie nudze:))
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:38
                                    no chyba ze to Ty...

                                    (Wikipedia)
                                    Osoby cierpiące na fobię społeczną:
                                    unikają wystąpień publicznych
                                    unikają jedzenia i picia w miejscach publicznych
                                    nie odzywają się w obecności innych
                                    unikają rozmów, zwłaszcza z osobami, które są dla nich autorytetem
                                    nie mogą pracować, gdy ktoś na nie patrzy
                                    prowadzą najczęściej samotniczy tryb życia

                                    Wiele codziennych spraw (załatwienie czegokolwiek w urzędzie czy banku, wizyta u lekarza, zakupy w sklepie innym niż samoobsługowy, umówienie się z kimś) jest dla osób cierpiących na fobię społeczną prawdziwą torturą.

                                    osoba z fobia spoleczna, prowadzaca firme to jak osoba z dyskalkulia w dziale ksiegowosci:)))
                                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:54
                                      bezpośredni kontakt mnie paraliżuje, przez telefon jakoś idzie, a mamy home office.
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:01
                                        Osoba z fobia spoelczna UNIKA kontaktu ze swiatem, nie zaklada rodziny, nie chodzi na silownie.
                                        Chorobliwie niesmiale osoby nie sklaniaja innych mezczyzn do fraz, ze owi mezczyzni maja gorace serca.
                                        Ergo - nie pitol tylko szukaj innych, SENSOWNYCH powodow albo sie rusz.
                                        To jest proste (ja tez jestem niesmiala, jak mi zalezy, wiec Cie rozumiem) - jak Ci zalezy, podejmujesz jakies kroki. Trzy razy poczujesz sie glupio, masz obnizony z nerwow glos, no to probujesz raz czwarty. Czasem wowczas idzie ci troche lepiej, czasem tez nie.
                                        Tez tak raz mialam, ze mnie facet paralizowal, czulam sie jak slon w skladzie porcelany itepe. Ale od czasu do czasu podejmowalam jakeis kroki, a nie franzolilam o fobii spolecznej czy o chorobliwej niesmialosci.
                                        Kokietowalam, ze jestem niesmiala, to fakt.
                                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:05
                                          Ku...! Dziewczyno, nie wmawiaj mi dziecka w brzuch. Nie wiesz, jaki to jest koszmar, jak się jest zdanym samemu na siebie i trzeba się każdego dnia przełamywać, by dzieci były normalne. Jestem inteligentna, więc jestem w stanie przechytrzyć tę tchórzliwą myszkę w sobie, ale to to nie znaczy, ze tego nie ma we mnie.
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:08
                                            osoby chorobliwie niesmiale i spoleczni fobicy zyja w odosbonieniu.
                                            Osoby chorobliwie niesmiale nie zmieniaja kraju/jezyka.
                                            Naprawde musisz poszukac jakiegos b. sensownego powodu.
                                            Mysle, ze sie da.
                                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:12
                                              PS: czy fobia spoleczna to jakas nowa chroba? Jak alergia na gluten? Przegapilam cos jako aktywna hipochondryczka?
                                              Bo kolezanka, ktora co wieczor gdzies idzie na impreze, zna pol miasta, fakt ze przelotnie i na czesc, ale zna, no wiec ona mi sie zwierzyla, ze ma fobie spoleczna.
                                              Tez jej zasugerowalam wybor innej, b. pasujacej choroby.
                                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:11
                                            alpepe napisała:

                                            > Ku...! Dziewczyno, nie wmawiaj mi dziecka w brzuch. Nie wiesz, jaki to jest kos
                                            > zmar, jak się jest zdanym samemu na siebie i trzeba się każdego dnia przełamywa
                                            > ć, by dzieci były normalne. Jestem inteligentna, więc jestem w stanie przechytr
                                            > zyć tę tchórzliwą myszkę w sobie, ale to to nie znaczy, ze tego nie ma we mnie.

                                            Mam koleżankę, matkę Polkę wdowę...niebywała kobieta... i kiedyś jej pytam jak ona to robi, że ma tyle pozytywnej energii i uśmiechu... a ona mi na to, że jej mąż przed śmiercią powiedział jej, że będzie się nią opiekował z góry... i to jej wystarcza...
                                            także pozytywna afirmacja....
                                            ....boisz się myszy?
                                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:46
                                              nie
                                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:04
                                        alpepe napisała:

                                        > bezpośredni kontakt mnie paraliżuje,

                                        TO jak Ty uprawiasz seks z sąsiadem? Ja rozumiem, że możesz poczuć się usztywniona ale sparaliżowana? Co to za sąsiad, że go kłody kręcą?

                                        > a mamy home off
                                        > ice.

                                        może przejdź na proffessionala.
                                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:06
                                          Moze sasiad jest perwersyjny?
                                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:08
                                          Słowo jeszcze nie stało się ciałem, if you know what I mean.
                                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:15
                                            oczywiście, że wiem....czekasz na bożonarodzeniowe promocje oprogramowania Windows...
                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 11:02
                              A Wilka czytałam, bo to była lektura na studiach, w oryginale rzecz jasna. Momentami zdawało mi się, że książkę napisano pod wpływem narkotyków. Muszę sobie kupić i odświeżyć.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:01
                                alpepe napisała:

                                > ntami zdawało mi się, że książkę napisano pod wpływem narkotyków. Muszę sobie k
                                > upić i odświeżyć.

                                Moim zdaniem medyczna marihuana mogłaby pomóc wielu osobom cierpiącym na choroby społeczne, nieśmiałość a nawet autyzm ...

                                a mogę mieć prośbę do Ciebie...jak już zażyjesz napisz na forum...bardzo mnie interesuję reakcja i objawy...oczywiście podzielę się diagnozą....
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:03
                                  dolaczam sie, ale prosze o doswiadczenia z marihuana spozyta w formie ciastka. Nie moge wdychac dymu.
                                  Niedawno moj kolega opowiadal o kokainie, ktora bral i strasznie mnie to ruszylo.
                                  Ale sie boje, bo kokaina moze uzalezniac po pierwszym razie.
                                • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:07
                                  Utrata kontroli to coś, czego się panicznie boję, więc takie eksperymenty to nie dla mnie, gdyby mnie scharakteryzować jednym słowem, byłoby to ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
                                  Wiem, męczące. Tak więc, nie.
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:13
                                    oczywiście, że wiem....czekasz na bożonarodzeniowe promocje oprogramowania Windows...
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 12:16
                                      błąd matrixa...
                                      ale tu nie chodzi o utratę kontroli ani odpowiedzialności tylko zdrowie, szczęście i pomyślność...choć rozumiem:
                                      fertrałen ist gut kontrole ist besa..
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.07.18, 13:25
        skoro już reaktywowano wątek to na świeżo refleksja, że może przestać uprawiać seks z obiektem albo wręcz zmienić obiekt zainteresowań erotycznych....banał... ale raczej skuteczny...

        PS Czy poprzednie rady przyniosły skutek?
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.07.18, 14:09
          nie czytałeś wątku...
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.07.18, 14:19
            czytałem ...chodzi o nowe - świeże spojrzenie na temat...upłynęło jednak już trochę czasu... ja jestem dojrzalszy ... min dzięki wątkowi... Ty z pewnością jeszcze piękniejsza... także ten... co masz nowego w temacie...?
            PS podoba misie Szczecin
    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 15:23
      czytałaś? :)

      wyborcza.pl/7,87648,20688697,stalking-w-wydaniu-kobiecym-slala-wykladowcy-kilka-tysiecy.html#BoxGWImg

      najlepsze jest to:
      "mówi o kobiecie, która przez rok wystawała pod drzwiami byłego partnera i przez szklankę podsłuchiwała, co się dzieje w jego mieszkaniu. Zostawiała też dla niego na wycieraczce prezenty: obiady, ciasta"
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:03
        tylko jaki to ma związek ze mną?
        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:17
          mario to ukryty mizogin
          wydaje mu się, że jak kobieta chce z facetem seksu, to musi być stukniętą maniaczką :D
          • mendiga Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:30
            Ukryty?
            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 21:51
              no mnie się wydaje, że się z tym ukrywa :D
              nie?
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 22:50
                Myślicie ,ż e on jest mizygynem? A może on jest zwyczajnym, miłym wariatem z okresowym zwałem? Są i tacy.
                Ja tam wolę myśleć pozytywnie, życie i tak mnie zweryfikuje i rozczaruje.
                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 23:22
                  musisz pójść z nami na piwo, wtedy sama się przekonasz :)
                  niedługo idziemy (w wawie), termin nieustalony
                  istnieje jakaś szansa że dołączysz?
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.09.16, 23:31
                    Dajcie znać! Postaram się.
                    i to bardzo.
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 08:22
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > Ja tam wolę myśleć pozytywnie, życie i tak mnie zweryfikuje i rozczaruje.

                  Może Ci ułatwię.
                  W realu jest się kimś innym niż w wirtualu. Nie wiem co jest bardziej prawdziwe...z jednej strony wirtual burzy wiele barier, których nie ma w realu i łatwiej jest się uzewnętrznić
                  Z drugiej real daje lepsze możliwości nawiązania bezpośredniej relacji (że się tak wyrażę) międzyludzkiej...

                  Także tak...
                • mendiga Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 21:28
                  A no tak, zapomniałam, że zagięłaś na niego parol.
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 22:40
                    Nie zagięłam parola na Mariusza. Lubię go w formie zwału, ale sama wiem, że forma zwału, byt internetowy, byt forumowy a rzeczywistość to dwie inne rzeczy.
                    Ja np. w realu jestem pokornego serca cizią, niunią wręcz z różowymi paznokietkami.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 09:20
                      chłe, chłe. A ja prawdopodobnie idę na wesele w tę sobotę jako osoba towarzysząca ;) Niestety, trochę za mało czasu, by skombinować odpowiednią sukienkę, bo do jednej za bardzo schudłam, a te w r. 34 są ździebko ciasne w biuście. Summa summarum pójdę w małej czarnej, szpilkach wiązanych wokół kostek i sznurze pereł. Wiem, to faux pas, ale trudno. Zobaczymy, czy wypali, bo jest problem z dojazdem.
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 09:42
                        Sznur pereł? Mam nadzieję, że są drobne i w jednym rozmiarze...inaczej Cię przytłoczą i będziesz wyglądała jak pal do krowich łańcuchów..

                        jeszcze jedno...mała czarna jest ołówkowa czy zwiewna, rozkloszowana a może w plisie..?

                        to ważne przy tańcu i zasiadaniu do stołu o ile to będzie polskie wesele ... oczywiście szpilunie wiązanie wokół kostek są okejos.
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 09:46
                          Ołówkowa z półokrągłym dekoltem bez rękawów z mieszanki z lnem, jeden długi sznur, zawiążę supeł na dole, do tego biały ceramiczny zegarek z detalami z różowego złota i wkrętki kulki z różowego złota.
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 09:58
                            fajnie...prostota, klasyka, wdzięk, elegancja plus odpowiedni akcent ożywiający... ten supeł na dole trochę ciąży i ciągnie do dołu ale jakiś cieniutki długi złoty łańcuszek z małym wisiorem ala puzdereczko, zegareczek w pusdereczku albo czymś metalowym wielkości dłuzłotówki byłoby ok
                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:14
                            z kim idziesz na to wesele, bo nie skumałam
                            z obiektem westchnień?
                            albo czy on tam będzie na miejscu?
                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 11:09
                              nie, ze znajomym, zupełnie zabawowo, jako trofeum, tylko i wyłącznie.
                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 11:40
                                On jako trofeum? Czy Ty jako trofeum?
                                I za co trofeum?
                                Ktos kogos upolowal?
                                • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 12:08
                                  Facetowi się rozpada małżeństwo i generalnie chodzi o odegranie się na rodzinie. A ja chętnie bym się wybawiła.
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 12:34
                                    alpepe napisała:

                                    > Facetowi się rozpada małżeństwo i generalnie chodzi o odegranie się na rodzinie
                                    > . A ja chętnie bym się wybawiła.

                                    Widzę Pani lubi mocne zabawy... niegrzeczna Pani alpepe...... w tej sytuacji sznur pereł powinien zostać... do innych celów....
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 09:54
                          !!!
                          inaczej Cię przytłoczą i będziesz wyglądała jak pal do krowich łańcuchów..
                          !!!
                          co za metafora...
                    • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:11
                      >Ja np. w realu jestem pokornego serca cizią, niunią wręcz z różowymi paznokietkami.

                      przecież to niemożliwe!
                      na pewno ubierasz się na czarno/ciemno masz niefarbowane włosy i chodzisz wszędzie z książką w torbie :D
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:23
                        Nie, masz zupelnie falszywy obraz mej osoby.
                        Ksiazki mam czesto w torbie, ale jestem farbowana blondyna z rozowymi paznokciami (zniesmaczyly jednego pana na ostatniej randce).
                        Ale duzo czytam, chodze do kina i takie tam.
                        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:39
                          :D
                          niesamowite!
                        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:40
                          a chodzisz w spódniczkach mini i korzystasz z solarium?
                          :>
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 10:45
                            mini tak, takze zima. Solarium nie. Nigdy nie bylam w Solarium, mam dosc sniada karnacje.
                            Masz naprawde falszywy obraz i mnie i dzeiwczat w mini!
                            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 11:06
                              nie mam obrazu ani Twojego, ani dziewcząt w mini
                              próbuje jakiś zarys stworzyć, ale bardzo dużo brakuje mi danych :)

                              też chodzę w mini
                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 11:39
                                no skoro pytasz o solarium, to troche masz...
                                :)
                                Ubieram sie klasycznie, ale lubie kolor rozowy i wzorek w tygrysa. Z tygrysa mam jedna torebke zimowa, piekna i miekka, ale co rusz omijam pokusy w stylu czolenka czy palto.
                                Kiedys mialam taka torbe na szerokim pasku, ktora mozna tez nosic na skos, jesli w koszyku rowerowym bylo zbyt malo miejsca.
                                Jechalam jednego razu w depresji przez ulice, stanelam na swiatlach czerwonych, jak to za dnia robie. A tu taka jedna staruszka zagadala do mnie w soczystym, monachijskim dialekcie, ze mam fajna torebke. Od razu sie usmiechnelam, wyprostowalam i niczym Barbie rowerzystka nacisnelam na pedal.
                                Niech zyje kobieca solidarnosc!
                                • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 12:11
                                  poodlebag czy Liu Jo ze starej kolekcji, a może Oilly?
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 13:02
                                    Nie, zupelnie nie. nie nosze markowych rzeczy takich drogich, bo widzialam, jak te rzeczy przychodza z dostawy. To smierdzacy chemia chlam:)
                                    To uszyta fajna torba przez zaklad krawiecki, pracujacy z trudna mlodzieza.
                                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 12:30
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > Ubieram sie klasycznie, ale lubie kolor rozowy i wzorek w tygrysa.

                                  Mrrrr Rysiu, Ryszardo kocico... a Siara wie o tym?
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 13:06
                                    nie nabijaj sie.
                                    Jestem powazna kobieta i lubie rozowy i tygrysa. O ile rozowy nosze codziennie, nie zawsze widocznie, o ile tygrysa zredukowalam do dwoch toreb. ale zawsze walcze ze soba, kiedy widze cetki.
                                    Mialam jeszcze fajny top w panterke...
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 13:16
                                      Te Niemcy to dziki kraj... nie rozumiem dlaczego trudnej młodzieży przychodzi szyć torebki z ginących gatunków drapieżników...
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 17:45
                                        No dziki, dziki, ale do Unii należy i Unii przewodzi.
                                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 12:33
                                  a może to Ty masz fałszywy obraz kobiet, które korzystają z solarium? ;D
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 12:38
                                    piataziuta napisała:

                                    > a może to Ty masz fałszywy obraz kobiet, które korzystają z solarium? ;D

                                    Ja bym się zapytał u źródła czyli samego solarium...ono jest najbliżej ciał i meksykańskiego słońca...o'le!
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 13:13
                                    Moze, ale jesli pytazs mnie o Solarium to od razu musze wyznac, ze mimo rozowych (ale nie jakichs zelowych) paznokci, nie jestem grupa docelowa.
                                    Mam podobna boskere co Ty.
                                    moze nawet ubieramy sie podobnie.
                                    • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 13:46
                                      co to boskera?
                                      też lubię cętki
                                      miałam kiedyś plastikową (!) torebkę w cętki
                                      nosiłam z dumą, dopóki się nie wytarł wzorek
                                      żelowe paznokcie napawają mnie obrzydzeniem
                                      ale maluję czasem swoje na czerwono, fioletowo, turkusowo, pomarańczowo

                                      mam dużo sukienek i spódnic (krótkich, bo jestem kurduplem) w kolorze ciemnym (mój facet mówi, że jestem zabezpieczona odzieżowo na wszystkie możliwe pogrzeby), trochę jasnych bluzek i kolorowych dodatków (głównie czerwień, fuksja, turkus, beż)
                                      uwielbiam szpilki - kiedyś nosiłam na okrągło, teraz rzadziej
                                      czyli generalnie nuda

                                      za to kiedyś się ubierałam "szałowo"
                                      mega szerokie dzwony, hipisowskie bluzki, potem glany do kolan, kabaretki i krótkie czerwone sukienki/spódniczki
                                      panie nauczycielki były zawsze zdegustowane
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 14:16
                                        Taki tam top, jak na znanych mi zdjeciach.
                                        to sie tak nazywa po polsku... chyba...?
                                        Musze Cie zobaczyc!
                                        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 14:48
                                          dam znać, jak pojawi się jakiś przedział czasowy spotkania :)

                                          statystycznie, kobiety mnie nie lubią :)
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.09.16, 17:44
                                            Mnie też nie. Ja polaryzuję. Nie wiem czemu.
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 08:17
                piataziuta napisała:

                > no mnie się wydaje, że się z tym ukrywa :D
                > nie?

                owszem są kobiety, których nienawidzę, ale one akurat ze mną nie chcą się bzykać. Są też takie, które chcą się ze mną bzykać ale ja nie chcę... a są takie, które ubóstwiam ale one nie chce się ze mną bzykać...
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 08:57
                  Wychodzi na to, że kobiety, które nie chcą się ze mną bzykać wywołują u mnie skrajne emocje.... hmmm...

                  ...powinienem mniej myśleć qtasem a więcej mózgiem... czas na nowy wątek "w poszukiwaniu straconego mózgu"
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 09:21
                    mózg mozna zaniedbac, ale nie stracic!
                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:07
                    Moim zdaniem masz raczej problem z tą drugą grupą - z kobietami o których myślisz, że chcą się z Tobą bzykać.

                    Śmiem założyć, że - mówiąc eufemistycznie - niepokoi Cię sytuacja, w której kobieta wychodzi ze swojej starodawnej roli i nie czuje się w obowiązku czekać biernie na ruch mężczyzny, udając, że ten mężczyzna jej nie interesuje.

                    Przyznaj, że dla Ciebie kobiety, które jako pierwsze wychodzą z inicjatywą kontaktów seksualnych - czyli takie, które uznały, że mogą się zachowywać jak kiedyś mężczyźni, to po prostu dziwki.

                    Przyznaj też, że uważasz za dziwne(znowu eufemizm), gdy kobieta otwarcie opowiada, że lubi seks, że ma ochotę na rżnięcie - i tym podobne słowa, które w ustach mężczyzn brzmią dla Ciebie normalnie.

                    I jeszcze przyznaj, że równouprawnienie kobiet i mężczyzn uważasz, za idiotyzm i gdybyś miał szansę cały ten feminizm spersonifikować do postaci jednej kobiety, to wziąłbyś ją za włosy i zaciągnął do przysłowiowej jaskini, żeby "jej pokazać" co dla Ciebie znaczy równouprawnienie.

                    Jeżeli trafiłam chociaż w jednym punkcie, to uważasz, że mężczyznom więcej wolno od kobiet. Skoro im więcej wolno, to muszą być lepsi. A skoro kobiety są gorsze, to już blisko Ci do mizogina.

                    Jeżeli jednak zaprzeczysz wszystkim wymienionym przeze mnie hipotezom, to pozwolę sobie przypomnieć tylko o czym wspomniałeś na naszym spotkaniu:
                    że "za Twoich czasów" kobietę, która umawiała się z dwoma obcymi mężczyznami w celach rozmowy - tak jak ja z wami na spotkanie forumowym, nazywano dziwką.
                    Czym mnie - niby nie wprost, ale jednak - obraziłeś. Za co do końca forumowego życia będę Ci wytykać skrywaną mizoginię.
                    :)
                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:18
                      Tak. We wszystkich punktach masz rację a ja jestem skrytym mizoginem. Zadowolona?
                      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:21
                        powinieneś zaprzeczyć, przynajmniej częściowo, bo inaczej nie będziesz dłużej "skrytym"
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:22
                          Czy coś jeszcze mogę dla Ciebie zrobić abyś była szczęśliwa?
                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:41
                            przebacz mi
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:48
                              ? masz jakieś nieuzasadnione poczucie winy....
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:24
                      Ze sie wtrace - to sa powazne zarzuty.
                      Bardzo powazne nawet.
                      No coz, nie kazdy fajnie piszacy posiadacz zwalu jest poza tym normalny.
                      Zycie mnie zweryfikowalo.
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:29
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > No coz, nie kazdy fajnie piszacy posiadacz zwalu jest poza tym normalny.
                        > Zycie mnie zweryfikowalo.

                        Nie ciebie. Lustracja forumowa zweryfikowała agenta mariusza. ;-)
                      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:36
                        no ale to ja napisałam, nie on, więc podziel to przez 16
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:48
                          czemu 16, a nie 32 albo 2?
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:52
                            32/2=16...czepiasz się ziuty
                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:56
                            mówi się "podziel to przez 4"
                            potraktowałaś to co napisałam śmiertelnie poważnie, a ja to tylko moje niepotwierdzone hipotezy, więc powiedziałam żebyś podzieliła przez 16

                            fakt, zastanawiałam się nad 32 ale to jednak za dużo :P
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:50
                              no wiesz, nie az tak smierelnie powaznie.
                              Jeszcze zyje.
                              Z drugiej strony jesli kobieta, ktora sie na rozmowe umawia z dwoma facetami, to cos zlego, to ja wysiadam. Nawet umowienie sie na numerek z dwoma doroslymi facetami nie jest niczym zlym, nawet z dwoma zonatymi.
                              Jesli wszystko na zasadach dobrej woli i miedzy doroslymi.
                              Taka jestem liberalna. Takze niestety...
                              no ja chcialam dzielic przez 5. ale jakos pomyslalam, ze rzadko kiedy ludzie uzywaja tej cyfry do podzialu.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:52
                                znana.jako.ggigus napisała:

                                > Taka jestem liberalna. Takze niestety...
                                > no ja chcialam dzielic przez 5. ale jakos pomyslalam, ze rzadko kiedy ludzie uz
                                > ywaja tej cyfry do podzialu.

                                i lewaczka w dodatku...
                                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:01
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > i lewaczka w dodatku...

                                  Wolisz prawaczki, a sam jesteś prawiczkiem?
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:14
                                    stokrotka_a napisała:

                                    > mariuszg2 napisał:
                                    >
                                    > > i lewaczka w dodatku...
                                    >
                                    > Wolisz prawaczki, a sam jesteś prawiczkiem?

                                    O widze Stoki, że zaczyna między nami coś fajnie iskrzyć.... opowiadaj o swoich fantazjach...załóżmy, że jestem... i co dalej?
                                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:50
                                      mariuszg2 napisał:

                                      > O widze Stoki, że zaczyna między nami coś fajnie iskrzyć.... opowiadaj o swoich
                                      > fantazjach...załóżmy, że jestem... i co dalej?

                                      Nie chcę niczego zakładać. Odpowiedz, czy lubisz prawaczki i czy jesteś prawiczkiem.
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:04
                                  wolisz pisowke?
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:11
                                    A to ciekawe pytanie...
                                    jak patrzę na kobiece twarze pis zwłaszcza posłankę pe i broszkę to raczej nie...kobiety peło jakoś tez mnie nie kręcą...ale takie z nowoczesnej już wydają się być pociągające, wyrachowane, zimne, zapracowane ale w fajnych garniturkach...kobiety Kukiz 15 - góralki...za dugie warkocze jak dla mnie...kobiety Twój Ruch są intrygujące...bo te z Razem to wspólne orgie tylko a to nie dla mnie...
                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:43
                                >no wiesz, nie az tak smierelnie powaznie.
                                >Jeszcze zyje.

                                no to dobrze,
                                bo ja bardzo lubię prowokować, ale nie jestem przyzwyczajona do pogrążania ludzi, nawet ich własnymi tekstami ;P

                                >Z drugiej strony jesli kobieta, ktora sie na rozmowe umawia z dwoma facetami, to >cos zlego, to ja wysiadam.

                                niby normalne i oczywiste, ale jak się okazuje, ludzi którzy się takim rzeczom dziwią jest znacznie więcej niż by się mogło zmieścić w mojej głowie
                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:27
                      piataziuta napisała:

                      > Śmiem założyć, że - mówiąc eufemistycznie - niepokoi Cię sytuacja, w której kob
                      > ieta wychodzi ze swojej starodawnej roli i nie czuje się w obowiązku czekać bie
                      > rnie na ruch mężczyzny, udając, że ten mężczyzna jej nie interesuje.

                      Sądzę, że taka kobieta działa na mariusza jak kastracja, powodując wstydliwie widoczne problemy z erekcją. ;-)

                      > Za co do końca forumowego
                      > życia będę Ci wytykać skrywaną mizoginię. :)

                      Słabo mu idzie z ukrywaniem tej mizoginii na forum. ;-)
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:33
                        ja np. nie zauwazylam tego. Wg mnie byl nieszkodliwym wariatem, ktory mial od czasu do czasu porcje zwalu.
                        A tu takie rzeczy.
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:41
                          No dobra dziewczyny...prawda wyszła na jaw... czy w związku z tym mogę prosić o jakąś karę...tylko żeby mi tu była dotkliwa... no raz raz...
                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:42
                            mam taki pie...ik w mieszkaniu
                            czy w ramach poparcia idei równouprawnienia możesz przyjść i mi posprzątać?
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:51
                              W ramach żarliwego poparcia idei równouprawnienia:
                              - pierwsze primo mówi się "proszę"
                              - drugie primo - twój pierdxolnik, twoje równouprawnienie
                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 13:59
                                szkoda, że się nie nabrałeś
                                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:10
                                  nie żałuję :p
                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:25
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > ja np. nie zauwazylam tego.

                          Nie zauważyłaś, bo zwałem zamydlił ci oczy. :-)
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:26
                            stokrotka_a napisała:

                            > znana.jako.ggigus napisała:
                            >
                            > > ja np. nie zauwazylam tego.
                            >
                            > Nie zauważyłaś, bo zwałem zamydlił ci oczy. :-)

                            Niech się cieszy, że jej nie przywaliłem między oczy... :) jak przystało na prawdziwego mizogina...
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:45
                              Takich rzeczy sie po tobie nie spodziewalam. A przywalic to ja tez potrafie.
                              normalnie bysmy sie pobili.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:51
                                No pacz jeszcze wczoraj wspólny orgazm a dziś rękoczyny.... fajne to ...ale jak tak długo nie pociągnę :D
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:03
                                  Nic takiego wczoraj nie bylo.
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:12
                                    Eeee...a już myślałem, że się sprawdziłem jako mężczyzna...rozczar
                                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 15:17
                                      Pomyliles mnie z kims. Zdarza sie. Ale jak czytam ten Twoj post o poslankach, to widze, ze masz znowu zwal i sie ciesze. Tak po ludzku, a nie jakies figo fago.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 15.09.16, 14:45
                            Masz racje!
    • mariuszg2 Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 07:55
      A może przelej na jakieś konto 600 tysi i po kłopocie?
      podać Ci numer?

      gorzow.wyborcza.pl/gorzow/1,36844,20691849,zakladal-falszywe-konta-i-uwodzil-kobiety-jedna-przelala-mu.html
      • alpepe Re: Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 09:37
        Nie jesteś w moim typie, więc nic z tego.
        • mariuszg2 Re: Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 09:44
          ok...chciałem pomóc ...
          • alpepe Re: Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 09:47
            doceniam troskę.
            • mariuszg2 Re: Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 10:56
              w ramach rewanżu mam prośbę... jaką formę powinny mieć oświadczyny takiego macho dla fajnej mexykańskiej czikity o złożynym ale jakże barwnym imieniu Abenida Paulista Herrero Cynthia Angelica?
              • alpepe Re: Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 11:15
                te kiero Abenida!
                • mariuszg2 Re: Podtemat na dziś - Meksykański maczo 16.09.16, 12:27
                  nnnno nie wiem...wg mnie moim zdaniem....w takiej sytuacji powinno być te amo... jest bardziej inkondisjonal i oddaje inne emosjon... te kiero to bardziej propozycja sexsjesta i hasta lavista...

                  a tu chodzi o grande emosjon....

                  w każdym razie me gusta la gitarra comida, danza i oczywiście mucheres muczos grande alpepe.

                  Grasjas anyłej...
    • liisa.valo Re: Jak się odkochać? 17.09.16, 01:19
      Wiesz co, dawno temu tak miałam, że się przespałam z żonatym. Tylko raz, po pijaku... Po tym razie wyrzuty sumienia tak mnie zżerały, że całe zakochanie mi przeszło. Niestety, nie wiem, czy polecam to rozwiązanie, ale stanowiło chirurgiczne cięcie.
    • alpepe Re: Jak się odkochać? 27.09.16, 20:53
      Jutro chcę wszystko przerwać. Trzymajcie kciuki, proszę.
      • mendiga Re: Jak się odkochać? 27.09.16, 21:17
        Rwa, znowu nic nie wiem. Przecież podobno do niczego nie doszło. To co tu przerywać?
        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 27.09.16, 21:56
          najwyraźniej właśnie nas informuje, że doszło

          i jak było???
          • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 11:52
            A ja myślę, że mówi o swoich fantazjach. A jak twój chłop? (To jest znacznie ciekawszy wątek jak dla mnie).
            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 15:38
              Cóż.
              W skrócie.
              Półtora tygodnia i jeden dzień temu, orzekł, że mnie nie kocha i nie chce ze mną być.
              Odrzekłam, że chyba go popie...ło, że mu nie wierzę i żeby lepiej złapał się za jaja i przycisnął do umywalki, może wtedy poczuje, że je ma i to pozwoli mu zrozumieć, że ucieczka od problemów nie sprawi, że będzie lepiej, tylko co najwyżej gorzej.
              Od półtora tygodnia żyjemy w zgodzie i spokoju, jako para.
              :]

              Nie mam za grosz godności Mendozjo, ale w sumie wiem to od dawna.
              Może kiedyś zacznę się szanować bardziej, ale to jeszcze nie dziś. :D
              • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 15:44
                No jak kochasz taką szmatę, to co ja ci poradzę. Może jeszcze coś z niego będzie. Grunt, że jesteś zadowolona :D
                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 16:17
                  do wszystkiego się prędzej czy później dorasta
                  wybrałam wersję najlepszą dla siebie w tej chwili,
                  co nie znaczy, że za jakiś czas się ona nie zmieni
                  ja mam bardzo dobrą pamięć i całkiem nieźle idzie mi aktualizowanie wewnętrznej bazy danych w oparciu o bieżące wydarzenia ;P
                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 16:26
                    piataziuta napisała:

                    > ja mam bardzo dobrą pamięć i całkiem nieźle idzie mi aktualizowanie wewnętrznej
                    > bazy danych w oparciu o bieżące wydarzenia ;P

                    Pięknie i nowocześnie opisałaś znaczenie przymiotnika "pamiętliwa". :-)
                    • piataziuta Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 16:49
                      :P
                  • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 17:51
                    Słusznie. Takich numerów się nie zapomina. Powiedział, że nie kocha?! No prośba, wszystko można powiedzieć, ale żeby walnąć, że się już nie kocha (niezależnie od stanu faktycznego)?! A po dociskaniu jajec do umywalki pewnie jęczał, że kocha i że tęsknił, co? Nie można takiemu ufać. Nie będę go już obrażać, bo ostatecznie dałaś mu szansę, ale brzydkie wyrazy same się cisną na usta.
              • dziala_nawalony Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 16:36
                /.../ że mu nie wierzę i żeby lepiej złapał się za jaja i przycisnął do umywalki, może wtedy poczuje, że je ma i to pozwoli mu zrozumieć/.../

                Ziuta, jak pragne zdrowia,dziesiec minut zajelo mi zeby przestac sie rechotac..8) to bylo boskie !!
                jakby co,to pamietaj masz u mnie 50ml. dobrych perfum,..8) kocham takie kobiety!!
                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 16:47
                  zapamiętam ;)
            • alpepe Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 23:22
              Nie, przerwałam, wyłożyłam kawę na ławę, wykastrowałam go mentalnie totalnie i po sprawie. Nawet mi ochota na seks jakoś tak przeszła. Nie ma to tamto. jest super.
              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 07:43
                alpepe napisała:

                > Nie ma to tamto. jest super.

                A świstak zawija w najlepsze...
              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 09:13
                ale coś się wcześniej wydarzyło?
                czy nic się nie wydarzyło i powiedziałaś mu że się nie wydarzy?
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:38
                Co to znaczy wykastrować mentalnie?
              • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:16
                Czyli wezwałaś faceta przed swoje oblicze, poinformowałaś go, że od jakiegoś czasu świata poza nim nie widzisz, ale że nie chcesz z nim spać, bo ma żonę, a poza tym jesteś jednak dla niego zbyt inteligentna, szczera i otwarta, po czym kazałaś mu spie...ć? Tak to było? A skomentował to jakoś chociaż?
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:50
                  mendiga napisał(a):

                  > załaś mu spie...ć? Tak to było? A skomentował to jakoś chociaż?

                  po czymś takim ja bym miał minę idioty... teraz rozumiem na czym polega mentalna kastracja... tylko, że to jest w kategorii samookaleczenia.
                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:55
                    :X
                  • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:10
                    To jaką masz minę normalnie? Jakieś miałam widocznie mylne wyobrażenie...
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 30.09.16, 22:18
                  Mendiga, siostro, w punkt, kocham cię.
                  Powiedział, że nie wie, co powiedzieć, ale już nie ciągnęłam tematu, że powinien spytać o miejsce i czas...
                  • mendiga Re: Jak się odkochać? 30.09.16, 22:23
                    No masz, teraz mnie kocha. To przynajmniej dobrze, że od razu walisz prosto z mostu, zamiast się z tym męczyć przez trzy miesiące.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 30.09.16, 22:26
                      ale flirtuję z nim strasznie, tyle że teraz tylko dla sportu...
                      • mendiga Re: Jak się odkochać? 30.09.16, 22:35
                        Mhm, czyli jednak coś z tego będzie. Nie próbuj zaprzeczać.
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 30.09.16, 22:42
                          wątpię, ostatnio flirtuję z wszystkimi wokół.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 00:14
                            jakby coś miało z tego być, to by było.
                            Swoją drogę mentalna kastracja to przemoc. Wywalanie komukolwiek afektu prosto w oczy i oczekiwanie, że on w odpowiedzi rozepnie spodnie i zadyszy, to przemoc.
                            Dla porównania sytuacja mojej koleżanki - na imprezie była w kuchni z jednym, co miał w niej afekt od lat. Kolega porwał ją w ramiona i powiedział, że wreszcie zrobi, na co ma ochotę.
                            A jak ty byś się czuła wiedząc, że jakiś facet w otoczeniu od miesięcy chce Cię przelecieć i jeszcze Ci to mówi? Powiedz sobie w lustrze, co powiedziałaś temu facetowi.
                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 07:47
                              Nie, siostro, powiedziałam mu, że tak na mnie działa, że nie mogę się opanować, więc dla wszystkich byłoby lepiej, gdybyśmy się nie musieli widywać, nawet zawodowo. Ja się z tym męczę.
                              To raczej zmienia optykę. Miałam właśnie takie obawy, bo czasem kobieta jest molestowana, a czasem mężczyzna, i jak on ma się bronić, jeśli ma z tego tytułu dyskomfort?
                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 10:56
                                No właśnie, powedz to sobie przed lustrem. Wyobraź to sobie, że ci jakiś inny kolega tak mówi - tak na mnie działasz, ergo podniecasz mnie. No nie mogę i spojrzenie na cycki powiedzmy (nie wiem, co akurat pokazujesz, co lubisz pokazywać, i co możesz.)
                                Zatkało mnie, szczerze pisząc. Bo kiedy mnie powiedziano przed paroma laty takie słowa, to najpierw czułam się winna. Oczywiście nie jestem winna czyjemuś podnieceniu.
                                To co mówisz, to takie obleśne spojrzenia starych dziadów - ty tak na mnie działasz, maleńka, kiedy się przechodzi obok.
                                To przenoszenie na kogoś odpowiedzialności za swoje pożądanie. Każdy powienien swoje pożądanie pozostawić dla siebie. Bo gdyby druga strona odczuwała coś podobnego, już by się coś wydarzyło.
                                To nie była mentalna kasacja, a gwałt. Zwyczajny gwałt werbalny.
                                Molestowanie innych nie należy do zajęć feministycznych.
                                • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:12
                                  Ojtam, ojtam, przeprosiłam go bardzo. A prawda jest taka, że on też jest w potrzasku i wiem, że to obustronne. Tyle, że ja walczę zawsze w otwartą przyłbicą i nie chcę inaczej, a w przypadku człowieka uwikłanego, z sumieniem, taki sposób jest najgorszy.
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:18
                                    Czyli uważasz, że on jest w potrzasku?
                                    Uwikłany, chciałby. ale nie może...? Boi się? Sytuacja go przerasta?
                                    Jesteś zbyt silną kobietą?
                                    Oki.
                                    Twoja jazda, Twoje poglądy.
                                    A teraz tak ze trzy razy powtórz sobie. co mówiłaś mu i wyobraź sobie, że to, co powedziałaś mu, mówi ci jakiś inny kolega z pracy.
                                    Zmień zaimki osobowe, o ile wymaga sytuacja, rzecz jasna.
                                    Wyobraź sobie.
                                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:48
                                      Żiżi, facet nie cofa się przed moim dotykiem, wpuszcza mnie w strefę intymną, ale dla mnie ważną jest świadomość, że nie jest to bezwolne cielę, tylko ktoś, kto ma na mnie taką samą ochotę, jak ja na niego. Z drugiej strony okoliczności są, jakie są, a ja nie chcę przejmować całkowicie inicjatywy.
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:54
                                        no jest uwikłany, w potrzasku, chciałby. ale nie może bo sumienie. A ma gorące serce.
                                        Wszystko rozumiem.
                                        Ale o tym już było. Przerabialiśmy.
                                        Wolałabym, żebyś poćwiczyła przed lustrem. A także wyobraźnię. Ale tego i tak nie zrobisz.
                                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:17
                                          no przecież ci to tłumaczę, że wyobraźnię mam, dlatego zrobiłam, jak zrobiłam. Molestowanie może być przykre dla każdego i czuję się z tym obleśnie. KAPEWU?
                                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:20
                                            alpepe napisała:

                                            > Molestowanie może być przykre dla każdego i czuję się z tym obleśnie. KAPEWU?

                                            na pozór tylko...potem puszczają bariery i taki striptis połączony z masturbacją przed facetem może Ci uświadomić lepiej Twoją cielesność i piękno własnego ciała a także wyzwolić umysł...
                                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:25
                                              Akurat pięknem mojego ciała to już się jaram od pewnego czasu. On też.
                                              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 13:55
                                                alpepe napisała:

                                                > Akurat pięknem mojego ciała to już się jaram od pewnego czasu. On też.

                                                No i co, odkochałaś się w końcu?

                                                PS. Zakochaj się w kobiecie, może być nawet zamężna.
                                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:09
                                                  Ależ takie ciężkie sytuacje, kiedy jedna strona chciałaby, kiedy jest uwikłana, kiedy sumienie, bo przecie ta strona ma gorące serce, otóż takie sytuacje mogą trwać latami. Jedno słowo uwikłanej osoby z sumieniem i gorącym sercem może dać pożywkę konfabulacyjną na parę tygodni. A alpepe jeszcze dokona analizy konfabulacji sytuacyjnej i tak koło się nie zamyka, a rozszesza....
                                                • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:26
                                                  Dokładnie to samo sobie pomyślałam.
                                                  Z tą kobietą. Na razie zaczęłam od platonicznego molestowania LP i jej coveru Halo.
                                                  Och, gdzie taką spotkać w realu?
                                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:33
                                                    alpepe napisała:

                                                    > Dokładnie to samo sobie pomyślałam.
                                                    > Z tą kobietą. Na razie zaczęłam od platonicznego molestowania LP i jej coveru H
                                                    > alo.

                                                    To już postęp, nawet jeśli platonicznie.

                                                    > Och, gdzie taką spotkać w realu?

                                                    Po ulicach chodzą.
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:38
                                            No ale nie poćwiczyłaś przed lustrem. I nie poćwiszysz.
                                            Inne zadanie: wyobraź sobie, że jakiś facet mówi do twojej córki to, co powiedziałaś parę postów wyżej. Ale konia z rzędem, że sobie tego nie chcesz wyobrażać.
                                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:18
                                          znana.jako.ggigus napisała:

                                          > Wolałabym, żebyś poćwiczyła przed lustrem.

                                          Mam w tym wprawę...zapraszam do mnie... mam też opracowanych kilka układów choreograficznych... jaką muzykę Pani preferują do stepaerobiku? bo ja disco polo...
                                          Obowiązują obcisłe leginsy i czarne podkoszuli z dekoldem i oczywiście getry z obuwiem sportowym...i nie zapomnijcie o napojach...podczas ćwiczeń trzeba dużo pić
                                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:15
                                        alpepe napisała:

                                        > Z drugiej strony okoliczności
                                        > są, jakie są, a ja nie chcę przejmować całkowicie inicjatywy.
                                        >

                                        A jakie są okoliczności i skąd wiesz, że jest jak sobie wyobrażasz chociaż Gigusowa inaczej to sobie wyobraża....?
                                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:18
                                          No bo ja zawsze mam rację, jeszcze o tym nie wiedziałeś?
                                          A na serio, cóż, rozmawiam z nim, na różnych poziomach, obserwuję stale jego mowę ciała, stale leci u mnie w tle analiza.
                                      • kalllka Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:19
                                        Pepino, a ja, jak stara obwisła baba ci powiem / albo powiem ci/
                                        nie rozdzielajze włosa na czworo:)
                                        więcej piór ci dodaje wojna podjazdowa / na gesty i słowa/ niz sama robota. Jesteś spragniona flirtu na dobrym poziomie.ergo- jeśli chcesz się pozbyć gościa to go tknij.
                                        Pare razy przewalkujecie temat i wysoki poziom estradiolu opadnie:/
                                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:22
                                          kalllka napisała:

                                          > Pare razy przewalkujecie temat i wysoki poziom estradiolu opadnie:/

                                          i racja... a potem i tak i tak wszystko będzie obwisłe...
                                          • kalllka Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 19:08
                                            Właśnie mówię, ze tak czy tak opadnie, a może być i tak ze po berlinerku zostanie niesmak; niektórzy to ukryte chamburgery / i zielone zwiedliny/ niestety...


                                            W każdym razie,
                                            pierwszego.dziesiatego-, internet przeszedł w prywatne ręce wszystkich- hurra.
                                            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 15:58
                                              kalllka napisała:

                                              > W każdym razie,
                                              > pierwszego.dziesiatego-, internet przeszedł w prywatne ręce wszystkich- hurra.

                                              Nie przeszedł.
                                              • kalllka Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 17:03
                                                Masz racje stukrotko, nie przeszedł lecz
                                                Przeszl- / bo miał blisko:-|
                                                whois.icann.org/en
                                                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 18:00
                                                  kalllka napisała:

                                                  > Masz racje stukrotko, nie przeszedł lecz
                                                  > Przeszl- / bo miał blisko:-|
                                                  > whois.icann.org/en

                                                  Wiem, że mam rację, ale ty jej niestety nie masz.
                                                  • kalllka Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 18:19
                                                    Ależ wcale nie zamierzałam wyprowadzać cię z błędu..
                                                    Mnie nie przeszkadza, klep do immentu..
                                                    Pepie będzie milej
                                                    w towarzystwie.
                                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 20:22
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Ależ wcale nie zamierzałam wyprowadzać cię z błędu..
                                                    > Mnie nie przeszkadza, klep do immentu..

                                                    Mnie też nie przeszkadza, gdy klepiesz i nie mam zamiaru dowodzić, że się mylisz.
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:13
                                      Alpepe napisała: "w potrzasku i wiem, że to obustronne. Tyle, że ja walczę zawsze w otwartą przyłbicą i nie chcę inaczej, a w przypadku człowieka uwikłanego"
                                      Gigus odpowiedziała: "Zmień zaimki osobowe...wyobraź sobie...powiedz to sobie przed lustrem..."

                                      Mariusz widzi to tak:
                                      Alpepe schyliła się pod krzak dzikiej róży w parku nad Szprewą w celu posprzątania po piesku...uwikłała się w ten sposób w ostre i gęste gałęzie. W trakcie próby oswobodzenia okazało się, że róża stawia opór i podrapała twarz alpepe. Akurat tego dnia nie miała na sobie makijażu - napiszmy to sobie szczerze...

                                      Zauważyła to Gigusowa, która właśnie odbywała rowerową przejażdżkę na trasie Berlin - Monachium i z powrotem. Zaintrygowana zatrzymała się aby przed lustrem poprawić rozwiany włos i poprawić różowe stringi mocno pijące po siodełku...Emocjonalność animalna psinki dała się słyszeć skomleniem uwikłanego w chaszczach stworzenia, którego kupa wciąż świadczyła o osobowości zarówno Pani jak i psa... nieco słowiański akcent zupełnie nie hoch deutch skamlania nasunoł Gidusowej przypuszczenie, że mogło nie dojść do zamiany zaimków podczas spaceru...

                                      Jak potoczą się dalsze losy Anheli Merkel oraz Deutche Banku? Czy czarny
                                      protest w Polsce odmieni losy ? Dlaczego nie wszyscy mężczyźni śledzą ligę mistrzów....? na te i inne pytania być może znajdziemy odpowiedź w kolejnych 700 postach wątku o tym jak się odkochać.... zostańcie Państwo z nami ...wracamy po reklamie...
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:23
                                        Maaaariuuuusz!!!!!!
                                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:30
                                          Oops!...I did it again
                                          I played with your heart, got lost in the game
                                          Oh baby, baby
                                          Oops!...You think I'm in love
                                          That I'm sent from above
                                          I'm not that innocent

                                          yeah yeah yeah yeah yeah
                                          Yeah yeah yeah yeah yeah yeah
                                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:35
                                            To była forumowa Britnej spirs...specjalnie dla Gigsi z bawarii a teraz wiadomości ze świata Ziuty...

                                            Jak podają agencję Ziuta nie zmieniła się od wczoraj...
                                            Podobno jej facet czyta jej wpisy na forum...
                                            Znany showmen Kuba Wojewódzki nie potwierdza, że w następnym jego programie wystąpi Ziuta.
                                            Skolei przedstaiwciel opozycj Irek Dudek twierdzi, że mogą być nieujawnione dokumenty w aktach IPN na temat agentki Piata. (z rosyjskiegą Piąta...) słynny przebój Och Ziuta był inspirowany służbami obcego wywiadu a tekst miał obnażyć działania piątek kolumny w PRL lat osiemdziesiątych.

                                            W pogodzie bez zmian...
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:36
                                            Maaariuuusz!!!!!
                                            Ale znam ten ból - dawać czadu w klawiaturze to jedno. A drugie to być w realu.
                                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:39
                                              A Ja ciągnę ten ból przez Włocławek...
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 11:52
        I co juz?
        • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 13:52
          Nie pospieszaj. Może facet właśnie skacze z mostu. Trochę taktu, do ku... nędzy.
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 18:15
            czytam w mediach i nic.... może jednak są nadal razem jak ziuta ze swoim księciem od bankomatu...
            • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 18:54
              Może się uczepił i nie chce zleźć. A to za granicą jest, więc na gazecie jeszcze nic nie wiedzą i nie piszą.
              Teraz, kiedy już sprawa ziuty jest rozwiązana, zaczyna mnie ciekawić ten luby alpepe.
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 19:26
                sprawą Ziuty rządzi cyfra... teraz jest 3 z przodu i to zobowiązuje do poprawności w związkach...nie to co z szaloną 2....czy nieświadomą 1....potem przy 4 będzie jak u alpi.... wiadomo, że mniej nie będzie i że przy 5 już się zacznie warzywniak jak u kalllki a potem już diabli nadali 666 i pomarzyć o szczęśliwej 7 już nie każda może a przy 8 i 9 to się już naie pamięta ci było na początku.... no chyba, że jest setka się trafi na mieście .....i już stuka dwieście...dwieście to parzysta niech nam żyje całe trzysta.... jak Bóg pozwoli ...i to tylko tym wierzącym....
                • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 19:46
                  A ty tylko przez pryzmat dupy patrzysz. Dupa nie soczewka, drogi mariuszu. Nie patrz tak wąsko. Trzeba trochę szerzej, niż dupny judasz pozwala, żeby dojrzeć, że kobieta to wiele więcej niż jej wiek.
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 20:08
                    szyyli ssso? pryzmat sszszzzy sssosszewka?
                    bo pryzmat na ten przykład...to ma dwie ściany płaskie nachylone pod komtem...wzór łamania tego kąta dla łółatwienia jest taki:

                    \begin{align} \beta_1 &= \arcsin \left( \frac{n_0}{n_1} \, \sin \alpha_1 \right) \\ \beta_2 &= \omega - \beta_1 \\ \alpha_2 &= \, \text{arcsin} \left( \frac{n_1}{n_2} \, \sin \beta_2 \right) \\ \end{align}

                    a sssoszefka... to cóś takiego...


                    Soczewka – proste urządzenie optyczne składające się z jednego lub kilku sklejonych razem bloków przezroczystego materiału (zwykle szkła, ale też różnych tworzyw sztucznych, żeli, minerałów, a nawet parafiny).


                    nnnnoooo...moim zdaniem...według mnie...to jest różnica.... tak jak między mężczyzną a ko bietą
                    • mendiga Re: Jak się odkochać? 28.09.16, 20:52
                      Pryzmat, drogi mariuszu, to jest taka małpa. A właściwie cały żołd małp. Więc przestań już odwracać uwagę od swojego oburzającego seksizmu.
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 08:13
                        A co tak oburza Cię w seksizmie? Według mnie seksizm jest ok.
                        • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:21
                          W sumie nic, jest bardzo zdrowy, pod warunkiem, że bez dzieci i ze stałymi i wiernymi partnerami.
                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:30
                            żartujesz?
                            to zdrowe, gdy byle tuman patrzy na ciebie z góry, bo mu się wydaje, że jak masz cipkę to jesteś głupsza?
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:36
                              Ale to nie ma nic do rzeczy z seksizmem... to zwykły brak szacunku dla siebie i innych... na tym tle możesz mówić "menel" na zaszczanego pijaczka na przystanku tramwajowym a być może to zdymisjonowany minister... albo nazwac "złodziejem" sąsiada tylko za to, że jeździ lepszym autem niż Ty...albo pobić profesora germanistyki za to, że rozmawia po niemiecku w polskim tramwaju... albo nazwać mnie mizoginem tylko dlatego, że podobają misię Twoje cycki...
                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:44
                                Seksizm (z ang. sexism, sex – „płeć”) – pogląd, że kobiety i mężczyźni nie są sobie równi lub że nie powinni posiadać równych praw[1][2]. Zazwyczaj sprowadza się do „wiary w wyższość mężczyzn i wynikających z niej dyskryminujących zachowań wobec kobiet”[3].

                                Chociaż, z uwagi na źródłosłów, „[W] podstawowym znaczeniu, »seksizm« oznacza nieuczciwą dyskryminację z powodu płci”[4], „w bardziej precyzyjnym i konkretnym znaczeniu (...) »seksizm« odnosi się do historycznej i globalnie powszechnej formy dyskryminacji kobiet”[5]. Często oznacza przekonanie, że mężczyźni są lepsi od kobiet i zasługują na to, by sprawować nad kobietami kontrolę[6].
                                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:53
                                  OK i to się idealnie wpisuje w całą rzeszę poglądów typu rasizm, nacjonalizm, komunizm, nepotyzm, i mają one jeden wspólny mianownik, którym jest ludzka natura... jej przewrotność postępuję do tego stopnia, że w imię walki z takim seksizmem np. sięga się po oręż innych form przemocy wobec płci przeciwnej np mentalna kastracja...w czym wybitnie specjalizują się kobiety... i co pozostaje?
                                  Albo ciągła walka na wyniszczenie albo kompromis... i tu najlepszy kompromis wypracowali Niemcy a co podziwiam ten pragmatyczny naród gdzie społeczna rola kobiety to 3XK (Kuchnia, Kościól i Kinderbueno)
                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:02
                                    mariuszg2 napisał:

                                    > (...) i tu najlepszy kompromis wy
                                    > pracowali Niemcy a co podziwiam ten pragmatyczny naród gdzie społeczna rola kob
                                    > iety to 3XK (Kuchnia, Kościól i Kinderbueno)

                                    Czytałeś ostatnio jakieś political fiction z Niemcami w roli gównej lub drugoplanowej? A może miałeś sen? Uważaj, kochany, bo ci się senne zwidy z rzeczywistością pomylą...
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:09
                                      Ostatnio to czytałem Leona Kruczkowskiego "Niemcy"...

                                      i tu mam cytat, który idealnie pasuje do naszych wojujących forumek...

                                      "Niemcy to niebezpieczni wariaci. Wcześniej czy później rozbiją sobie głowę i wtedy sami uznają, rozumiesz, sami uznają, że słońce świeci dla wszystkich. Nie trzeba im w tym pomagać, niech każdy sam dorabia się swojego rozumu. A kto im pomaga najwięcej? Właśnie ci, którym się zdaje, że z nimi walczą. [Tourterelle]
                                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:13
                                        mariuszg2 napisał:

                                        > "Niemcy to niebezpieczni wariaci. Wcześniej czy później rozbiją sobie głowę i w
                                        > tedy sami uznają, rozumiesz, sami uznają, że słońce świeci dla wszystkich. Nie
                                        > trzeba im w tym pomagać, niech każdy sam dorabia się swojego rozumu."

                                        Idealnie pasuje do współczesnych Polaków. Nie pierwszy raz rozbiją sobie głowę i nie pierwszy raz będą leczyć kaca, śpiewając bogo-ojczyźniane pieśni.
                                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:29
                                          > Idealnie pasuje do współczesnych Polaków. Nie pierwszy raz rozbiją sobie głowę
                                          > i nie pierwszy raz będą leczyć kaca, śpiewając bogo-ojczyźniane pieśni.

                                          Zaprosiłbym Cię na taką imprezkę.... właśnie ziuta coś wspominała o jakimś spotkaniu...Ziuta!!!!

                                          robimy coś?
                                          • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:36
                                            oczywiście zapraszam cię stokrotko, jeżeli tylko masz ochotę spotkać się z nami na piwo (w warszawie),
                                            wyraź chęć, a resztę ustalimy mailowo, jak tylko pojawi się data, bo póki co nie ma
                                            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:43
                                              Bardo chętnie. Lubię piwo, ale to setki, niemal tysiące kilometrów, trochę utrudniają najazd na browar. A poza tym, mogłabym dać mariuszowi jednego w pysk a drugiego do ręki (kalosza), żeby się sam mocno walnął. ;-)
                                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:53
                                                on w realu nie wzbudza aż takich emocji, żeby go chcieć klepać :)
                                                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:57
                                                  piataziuta napisała:

                                                  > on w realu nie wzbudza aż takich emocji, żeby go chcieć klepać :)

                                                  Widzisz, na forum to ja tylko mogę mu słownie przyłożyć, więc sama - jako osoba ze sprawnie uaktualnianą bazą danych, rozumiesz, że zaległości w tej kwestii mam ogromne. Sądzę, że w realu nie wytrzymałabym. :-)
                                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:02
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > am ogromne. Sądzę, że w realu nie wytrzymałabym. :-)

                                                    Ileż w was kobietach jest ukrytej przemocy i nienawiści... to mnie eksajtuje...
                                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:45
                                                    mariuszg2 napisał:

                                                    > Ileż w was kobietach jest ukrytej przemocy i nienawiści...

                                                    Zaraz, zaraz, przecież otwartym tekstem piszę.

                                          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:38
                                            mariuszg2 napisał:

                                            > Zaprosiłbym Cię na taką imprezkę.... właśnie ziuta coś wspominała o jakimś spot
                                            > kaniu...Ziuta!!!!

                                            Ale ja nie z tego klubu. Mogę za to zaprosić cię do klubu tematycznego i spuścić ci lanie w ramach relacji domina-niewolnik. Masz ochotę?
                                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:45
                                              Jesteś z mendi spokrewniona? Może się w trójkę umówimy na biczowanie? a może są jeszcze jakies chętne?
                                              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:54
                                                mariuszg2 napisał:

                                                > Jesteś z mendi spokrewniona?

                                                Tak, pokrewna dusza czy coś tam.

                                                > Może się w trójkę umówimy na biczowanie? a może są jeszcze jakies chętne?

                                                Z wielką ochotą - im więcej biczujących, tym ubaw większy. Taki z ciebie maso-koneser?
                                                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:02
                                                  Tak, śmierć przez ubiczowanie w gumowych kaloszach z rąk pięknych forumek to marzenie każdego mężczyzny
                                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:42
                                                    mariuszg2 napisał:

                                                    > Tak, śmierć przez ubiczowanie w gumowych kaloszach z rąk pięknych forumek to ma
                                                    > rzenie każdego mężczyzny

                                                    No widzisz, wszystko zepsułeś tym jednym kwantyfikatorem.
                                                  • kalllka Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 00:24
                                                    Maniu zlituj się..
                                                    /Znasz jakieś inne kalosze niz kalosze?/
                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:33
                                    Twoje seksistowskie teksty zawsze podjudzają mnie żeby pojechać Ci ad personam
                                    no bo wiesz, piszesz tu o kobietach, a i w domu bywają kobiety, albo i nie bywają
                                    wbrew pozorom jedno z drugim bardzo się wiąże
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:46
                                      mnie możesz walić ad personam... i tak Cię lubię więc nawet antysemickie podjudzanie mnie nie ruszy
                                      • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:05
                                        Jesteś Żydówką? Po ojcu?
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 00:07
                                        Mariusz wygrywa!
                                        • piataziuta Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 09:26
                                          no weś!
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 10:51
                                            No ale tak jest.
                                            Kto się czubi, ten się lubi.
                                            Wiesz, ile uwagi poświęcacie Mariuszowi, zarzucacie mu wszelakie czyny lubieżne łącznie z mizogynią. Tylko pozazdrościć pozycji króla-Słońce w tym układzie:)
                                            Rodzynek albo kogut:)
                                            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:07
                                              no ja go lubię ;)
                                              tę seksistowską świnię
                                              • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:13
                                                łe, to tylko miluchny prosiaczek.
                                                • piataziuta Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 11:16
                                                  no już mu tak nie umniejszaj ;)

                                                  jak tam? :>
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:21
                                                    dziś bosko, bo jestem po siłowni, sublimacja popędu zaowocowała sportgazmem, a teraz przeżywam eargazmy, niestety, w związku z nadmiarem obowiązków i zmęczenia po siłowni, nie jadę dziś na protest. Bardzo żałuję.
                                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:25
                                                    alpepe napisała:

                                                    > a po siłowni, nie jadę dziś na protest. Bardzo żałuję.

                                                    Daleko masz od Warszałer Sztrase?
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 22:57
                                                    a nie wiem, ale ja mieszkam za ringiem. W każdym razie nie znalazłam dziś czasu, za to spędziłam miły czas z sąsiadem...
                            • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:13
                              Zdrowe, gdy patrzy z góry, a potem przesiada się na dół. I z zabezpieczeniem. Nic o głupocie nie pisałam.
                              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:38
                                ja też jestem za seksem
                                ale seksizmu do tego nie mieszaj
                                • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:43
                                  A to nie zdrobnienie?
                                  • piataziuta Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:48
                                    wiem, że żartujesz, ale to nie jest dla mnie śmieszne, biorąc pod uwagę co się dzieje w tym kraju
                                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:53
                                      ziuta na Premierę! bez broszki
                                    • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 12:08
                                      Wal śmiało i nazywaj rzeczy po imieniu: nie żartuję, tylko bredzę, ale to dla żartu. I śmiech przez łzy. Im gorsza sytuacja w kraju, tym trudniej ze mną poważnie pogadać. Dobrze przynajmniej, że wiesz, że żartuję. Czasem muszę zadawać się z jełopami, którzy i po dwóch godzinach się nie zorientują. Psują mi później takie ćwoki reputację, opowiadając jakieś niestworzone historie.
                                • mariuszg2 Klub proseksualny i antyseksistowski 29.09.16, 11:48
                                  piataziuta napisała:

                                  > ja też jestem za seksem
                                  > ale seksizmu do tego nie mieszaj


                                  ok to wpisujemy się kto jest za seksem a przeciw seksizmowi?
                                  jest w klubie ziuta, mendi i ja. ktoś jeszcze?
                                  • mendiga Re: Klub proseksualny i antyseksistowski 29.09.16, 12:09
                                    Jeszcze ja.
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 10:37
                            stały i wierny jest pies i nie można z nim mieć dzieci...no chyba, że to pies na baby...
                            • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:12
                              To jest zoosizm i jest to zboczenie. Fuj, świntuch.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:28
                                Zosizm Bahleda curuś to miał Kkolin FArel... Ale trzeba przyznać, że poleczka wycyckała aktorzynę
                                • mendiga Re: Jak się odkochać? 29.09.16, 11:42
                                  Znaczy lesbijka?
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:25
                                  I ma luzy dziewczyna do końca życia. I ładna i mądra życiowo i zabezpieczona do końca. Czegóż chcieć więcej od życia?
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:37
                                    Myślę, że ona jest nieszczęśliwa.
                                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:40
                                      Tak myślisz?
                                      E tam.
                                      Poza tym wybrała sobie ładnego chłopaka wówczas.
                                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:43
                                        płytka dziewucha.... poleciała na blichtr, kasiorę i chiała sobie dogodzić kosztem o którem nie wiedziała.
                                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 12:47
                                          Widocznie znasz ABC i jej sytuację życiową doskonale.
                                          Zazdroszczę.
                                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 13:57
                                      mariuszg2 napisał:

                                      > Myślę, że ona jest nieszczęśliwa.

                                      Na pewno! I czeka na jakiegoś mariusza na białym ośle, żeby ją uszczęśliwił.
                                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:02
                                        Stoki...ze wszystkich Pań tu piszących Twoje fantazje są najdziksze... intrygujące...
                                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:13
                                          mariuszg2 napisał:

                                          > Stoki...ze wszystkich Pań tu piszących Twoje fantazje są najdziksze... intryguj
                                          > ące...

                                          mariusz, ciebie nie przebiję, ale gdybyś chciał zrealizować swoją ukrytą fantazję, którą tak wypierasz, to służę pomocą - w sobotę kupiłam dorodne marchewki.
                                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:22
                                            i wszystkie Ci wejdą? niewiarygodne!
                                            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:26
                                              mariuszg2 napisał:

                                              > i wszystkie Ci wejdą? niewiarygodne!

                                              Wszystkie - zęby mam zdrowe a sok z marchwi też uwielbiam. Dlatego powinieneś docenić moje poświęcenie (chcę oddać najdorodzniejszą marchewkę tobie, żebyś mógł spełnić swoją wypartą fantazję).
                                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:35
                                                jak już pisałem nie mam dwójek... a do tego uzębienie musi być korekt... mógłbym co prawda zainwestować w ortodontę i aparat...ale to wieloletni wysiłek po którym moje fantazje mogą pójść w innym kierunku...a NFZ nie zwróci mi za niespełnione fantazje...
                                                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:41
                                                  mariuszg2 napisał:

                                                  > jak już pisałem nie mam dwójek... a do tego uzębienie musi być korekt... mógłby
                                                  > m co prawda zainwestować w ortodontę i aparat...ale to wieloletni wysiłek po kt
                                                  > órym moje fantazje mogą pójść w innym kierunku...a NFZ nie zwróci mi za niespeł
                                                  > nione fantazje...

                                                  Doceniam twoje próby zręcznego wyparcia wypartej fantazji, ale jestem pewna, że zęby ci nie będą potrzebne - marchewka wejdzie ci jak po maśle (jeśli użyjesz substancji masłopodobnej).
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:10
                                        Jak zechcesz przyjechać, to roztoczę czerwony dywan i zapewnię masę atrakcji. Dla osoby piszącej takie komentarze warto!!
                                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 03.10.16, 14:17
                                          znana.jako.ggigus napisała:

                                          > Jak zechcesz przyjechać, to roztoczę czerwony dywan i zapewnię masę atrakcji. D
                                          > la osoby piszącej takie komentarze warto!!

                                          ach kochana, nie zawstydzaj mnie!
    • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 14:15
      Oooojacie. Wreszcie wątek z taka liczba wpisów. Nie wiem, kiedy go przeczytam. B-)
      • piataziuta Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 14:29
        łaaaaał co za wizyta!
        co słychać?
        • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 09:28
          Cześć. :) Wszystko dobrze. Ale zawsze może być lepiej. :D A u Cię? ;)
      • annajustyna Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 15:31
        A bo to o chcicy, to i postow duzo...
        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 15:38
          A jakby tytuł wątku był "Chcica" to by żadna nie pisała?
          Nie wierzę...można mieć przecież chcicę na ciacho, czekoladę, ogórka kiszonego, nową kieckę, torebkę, buty czy też pokaźny jakiś zastrzyk gotówki...
          bywają też masowe chcice jak zbiorowe ubieranie się na czarno...kobietom bardzo ładnie w czerni...lepiej niż księżom....a ksiądz też człowiek i też ma chcice... tylko nie pisze o tym na forum...
          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 16:04
            mariuszg2 napisał:

            > a ksiądz też człowiek i też ma chcice... tylko nie pisze o tym na forum...

            Ksiądz nie pisze, ksiądz realizuje swoją chcicę potajemnie. A tak a propos, zastanawiam się, jak to możliwe, że taki ksiądz realizujący swoją chcicę z bezbronnym dzieckiem na przykład, ignoruje permanentny nadzór swojego "wszystkowiedzącego szefa"?
      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 16:06
        wersja_robocza napisała:

        > Oooojacie. Wreszcie wątek z taka liczba wpisów. Nie wiem, kiedy go przeczytam.
        > B-)

        wersjo, lepiej nie czytaj tylko pisz. Mam nadzieję, że nie przeszłaś na ciemną stronę mocy. Miło cię "widzieć". :-)
        • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 09:29
          Cześć ;)
          Tak dopytam... ta ciemna strona to która??? :>
          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 11:11
            wersja_robocza napisała:

            > Cześć ;)
            > Tak dopytam... ta ciemna strona to która??? :>

            Ta która ubiera się na biało, gdy inni demonstują w czarnym oraz ta, która nie daje sobie wmówić, że białe jest białe a czarne jest czarne. :-)
            • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 12:10
              Nie, nie. Uczestniczyłam. Aktywnie. Gardło zdzierałam kilkakrotnie.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 16:34
        dzieńdoberek, cieszę się, że Pani wpadła, proszę się rozgościć, u mnie akcja meandruje ;).
        • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 09:27
          Kłaniam się nisko. I pozdrawiam. ;) Porywy serca echhh no cudowności. ;)
          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 11:16
            wersja_robocza napisała:

            > Porywy serca echhh no cudowności. ;)

            Autorka sama zdiagnozowała brak seksu, więc z tymi porywami to nie przesadzaj. :-)
            • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 12:11
              stokrotka_a napisała:

              > wersja_robocza napisała:
              >
              > > Porywy serca echhh no cudowności. ;)
              >
              > Autorka sama zdiagnozowała brak seksu, więc z tymi porywami to nie przesadzaj.
              > :-)


              Właśnie doczytałam. :cool:
    • dziala_nawalony Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 17:19
      story rozwija sie iscie w szatanskim tempie tadam post nr.666
      • kalllka Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 17:32
        Zaraz będzie 1000/kbm
        watas jak autostrada do nieba. / nie ma bata- sprawdzają przy jakiej prędkości ostatecznie głowę straci:/
    • mamawiewiorka Re: Jak się odkochać? 04.10.16, 20:32
      Czas. Tylko czas jest rozwiązaniem.
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 07:52
        niedługo będzie zmiana na zimowy. To może sporo zmienić w biegu wydarzeń
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 08:52
          I lato perspektywicznie. Bikini ze sznureczkami...!
          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 09:23
            znana.jako.ggigus napisała:

            > I lato perspektywicznie. Bikini ze sznureczkami...!

            Uwielbiam pociągać za sznureczki. ;-)
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 09:31
              :)))
              Jestes niegrzeczna dziewczynka!
              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 10:32
                Jestem bardzo grzeczna i lubię się bawić sznureczkami. ;-)
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 22:39
                  A teraz tyle bikini ze sznureczkami, ze sznureczkami i kropeczkami na wyprzedaży...

                  Moja posezonowa kopalnia:
                  ky4KaxAQglIAAAFMr9QPlhUb
                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:03
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > A teraz tyle bikini ze sznureczkami, ze sznureczkami i kropeczkami na wyprzedaż
                    > y...

                    Musimy się kiedyś razem na zakupy wybrać. Też uwielbiam. :-)
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:25
                      Wycieli niestety moj link komercyjny - sklep internetowy. Teraz sa najlepsze wyprzedaze.

                      A ten sklep jest takze na zywca w ...Monachium!
                      :)
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:43
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > Wycieli niestety moj link komercyjny - sklep internetowy. Teraz sa najlepsze w
                        > yprzedaze.
                        >
                        > A ten sklep jest takze na zywca w ...Monachium!
                        > :)

                        Zdecydowanie wolę te sznureczki i kropeczki na żywca. :-)
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 09:35
                          To w samym centrum miasta jest kopalnia.
                          Ja czekam, az moj kropkowany faworyt jeszcze stanieje.
                          W tym roku kupilam bikini za 12 €! Taka bylam twarda w czekaniu.
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 09:27
            mam takie, córka ostatnio pożyczała, ale to moje ;) Na starość odkryłam, jak dobrze się w tym wygląda.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 09:35
              A po kolejnym lecie ze sznureczkami nadejrzei zima.

              I tak bez konca, jak w linku
              www.youtube.com/watch?v=v-sTiJmkELo
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 15:35
                Wątek możemy zamknąć. Pan ma wyrzuty sumienia, a raczej boi się, że będzie miał wyrzuty sumienia, co w kontekście jego uwikłania związkowo-zawodowego po prostu nie rokuje. Przecież go nie spiję.
                • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 16:45
                  alpepe napisała:

                  > Wątek możemy zamknąć.

                  Ten możesz zamknąć i otworzyć następny. Możliwości są ogromne! :-)
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 22:06
                    Zapewne ;) Najgorsze, że mnie mało kto podnieca, czyli jednak możliwości są ograniczone.
                • mendiga Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 17:09
                  Czyli porządny chłop.
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 22:04
                    niestety, ja lecę na porządnych, wyłącznie.
                    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 23:33
                      przeciwieństwa się przyciągają... znam to...
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 22:36
                  Ja wiem, nie powinnam, ale w takich wypadkach kobiety mają zawsze dwa tłumaczenia: boi się mnie/sytuacji/otoczenia i drugie jest gejem.
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 23:32
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > Ja wiem, nie powinnam, ale w takich wypadkach kobiety mają zawsze dwa tłumaczen
                    > ia: boi się mnie/sytuacji/otoczenia i drugie jest gejem.

                    jeśli chodzi o tłumaczenia kobiet to moje ulubione jest...."to był tylko raz...jeden jedyny..."
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 05:45
                    Ale ja mówię o jego słowach i kontekście sytuacyjnym, więc twoje mądrości jakby są natury ogólnej.
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 07:31
                      Bo mężczyźni z kolei w podobnych sytuacjach zawsze mówią o jakichś zahamowaniach, o jakichś niedobrych doświadczeniach z przeszłości, co to stoją na drodze do ich otwartych ramion.
                      Kochana, jak się komuś podobasz i on Ci się podoba i rozpalacie ogień w sobie ten silny, to kontekst sytuacyjny znika. Znikają opory i fobie społeczne (te chyba znikły najszybciej. Osoba z fobią społeczną, molestująca inne osoby to ewenement! Tak swoją drogą).
                      Przypomnij sobie wszystkie inne poprzednie sytuacje.
                      Znika nagle: bo co ludzie powiedzą, tym bardziej że jesteś wolna, a tę żonę da się jakożś czasowo i lokalnie wyciszyć i zapomnieć.
                      • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:34
                        powiedział mi, że raz zdradził, wyrzuty sumienia były za duże, nie chce się znaleźć znów w tej sytuacji. Z innych źródeł wiem, że został wytrzaskany po twarzy pewnie za to. Ja z kolei od początku mu uświadamiałam, w co się chce wpakować, bo nie chciałam, by miał wyrzuty sumienia i co? I może zrobiłam błąd, bo trzeba było mu nie wypominać żony...
                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:46
                          Jedyne co mi przychodzi na myśl w kontekście twojej sytuacji, to "jak pies do jeża". Życie jest za krótkie, żeby tracić je na jałowe rozważania, gdy pęd do działania jest ogromny. :-)
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 09:36
                            o! i to sobie zapisze na mankiecie i bede zerkac w chwili watpliwosci
                • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 05.10.16, 23:30
                  alpepe napisała:

                  > u nie rokuje. Przecież go nie spiję.

                  a to niby dlaczego?
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 07:35
                    Właśnie też chciałam spytać. Jeszcze są tabletki gwałtu.
                    Tyle metod do celu!
                    Narkotyki.
                    Pistolet.
                    Kokaina chyba wzmaga popęd. Spytam kolegi, co raz brał.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:35
                      no tak, ale to jakby gwałt, czy mi się wydaje?
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 08:47
                        alpepe napisała:

                        > no tak, ale to jakby gwałt, czy mi się wydaje?

                        Najpierw doprowadzasz faceta do stanu, w którym chce być zgwałcony, a potem to już nie gwałt tylko obustronne pożądanie. :-)
    • summertimesky Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 09:10
      a może odzywa się potrzeba bliskości?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 09:56
        nie, chodzi o coś wyłącznie fizycznego.
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 10:41
          A moze on ma potrzebe bliskosci i stad obawy, bo Ty chcesz tylko sie zabawic...?
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 10:46
            ale czy kogoś interesuje, co on myśli?
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 10:52
              no przynajmniej jedna osobe powinno.
              Jesli sie ma kogos na oku, to sie z celow czysto taktycznych powinno interesowac, co ta osoba mysli. O sytuacji, o istniejacych ograniczeniach, o hipotetycznych ograniczeniach, o polityce, o higienie, o chorobach, o pieniadzach, o przeszlosci, o przyszlosci, o terazniejszosc i o plynacych z tychze stanow doswiadczeniachi, o moich oczach i innych ogranach (moich w sensie drugiej osoby do tanga).
              To akurat jest niezmiernie wazne.
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 19:13
                Akurat to, co opisałaś, już wiem. Chodzi mi o to, że moja optyka nie jest skierowana na niego, a na jego ciało i to, co mogłoby mi dać. Zresztą o nic nie MOŻE mi nawet chodzić. To jest facet do związku ze mną, musiałby być masochistą.
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.10.16, 21:13
                  errata: To nie jest facet do związku ze mną, musiałby być masochistą.
                  Co dokładnie mam tu na myśli, wolałabym nie tłumaczyć, powiedzmy, że różnica horyzontów intelektualnych jest nie do przeskoczenia, a nie lubię się pastwić.
                  • wersja_robocza Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 09:31
                    Seksu Ci się chce. Idź na całość! Idź na całość.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 10:31
                      a czy kochana doczytałaś, że on nie chce, bo raz mu się zdarzyło i miał wyrzuty sumienia?! A mnie się seksu z nim. Właśnie z nim. Widzę jego kark i tracę panowanie.
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 10:34
                        wiem, ze chcesz z nim do lozka. Pisalas to juz enta ilosc razy. Ale to on najwidoczniej nie chce isc z toba do lozka.
                        moze jest na to zbyt glupi, a moze zbyt madry. A moze jego inteligencja nie ma nic do rzeczy?
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 10:53
                          nie, nie ma, on nie chce. Wiem, niestety.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 11:01
                            Nie jestes sama.
                            Facet piekny jak marzenie, mily, inteligentny, swietne rozmowy, bla bla i pitu pitu, robilam podchody od dluzszego czasu, wreszcie pokonalam niesmialosc (ale nie chorobliwa) no i okazalo sie, ze ma dziewczyne.
                            Trzymalam poker face, dopiero kiedy jechalam do domu, to pozwolilam opasc twarzy.
                            Z drugiej strony nie mam az takiego zawodu milosnego, bo mam nadal apetyt.
                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 11:24
                              ja też nadal mam ochotę.
                              I też pozwoliłam opaść twarzy w domu.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 14:29
                                może brom łyknij
                                • mendiga Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 15:35
                                  To wtedy dopiero będzie brombrała.
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 15:47
                                    a sama nie da się napić ofierze...choćby octu na gąbce...
                                    • mendiga Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 18:06
                                      Czeka na przebicie włócznią.
                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 16:08
                                    mal sehen. Piłka nadal w grze, aczkolwiek forsowanie twierdzy oznacza dla mnie niesamowite wciąż przełamywanie się. Nigdy nie byłam po tej stronie.
                                    • mendiga Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 18:05
                                      Sorry, ja czytam tylko końcówki podwątków, bo mnie takie tasiemce osłabiają. A więc mogę się nie orientować, ale o ile się orientuję, to chcesz uwieść żonatego, który się opiera? To jest bardzo, bardzo nieładne postępowanie, alpepe. Powinnaś położyć kres rządom swojej chorej z żądzy miednicy. To się źle skończy.
                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 10:30
                    skoro tylko masochista z Toba wytrzyma, na pewno tak jest.
                    A co do policzkowania, bo pisalas, ze ten facet byl przez kogos policzkowany - przypomnialy mi sie plotki, jakie rozpuszczal kolega w b. poprzedniej pracy - kolezanka miala po godzinach pracy pracowac jako domina. Natomiast o mnie rozpusil plotke taka, ze inna wspolna kolezanka powiedziala - slyszalam o tobie takie rzeczy... I zerwala kontakt. Niestety, nie wiem do dzis, co to bylo, bo nie chciala powiedziec. W ogole nie chciala ze mna rozmawiac.
                    Typuje orgie, ale moze sie myle...?
                    Takze ten poziom - slyszalam, ze byl policzkowany i slyszalam o tobie takie rzeczy
                    :)
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 10:52
                      nie, to nie ten poziom. Po prostu były pewne sytuacje, które wprawiły mnie w zdumienie, a potem połączyłam fakty z czymś, co gdzieś wyszło przypadkowo.
                      Nie chcę tu pisać za dokładnie.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 15:28
                      a co do masochisty, to chodzi mi o niego, nie o masochistę jako takiego. Intelektualnie się nie dogadujemy, a ja nie chcę kopać leżącego.
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 15:36
                        domyśliłam się - jesteś taką sucz, co tylko masochista może sobie pozwolić. I zapewne tak jest.
                        A co intelektu - "Dobra pani."
                        Pasuje bardziej z tytułu niźli z treści.
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 15:46
                          A Ty niby taka relatywistka etyczna a alpi nam tu strofujesz...a może ona wie, że Pan by chciał lepiej niż ma tylko, nie może się przyznać, ze lubi sado-maso, piss i inne bondage, buccage, brombranie itp... wg mnie to podniecające jak kobieta jest z pozoru ten teges, że niby fiu fiu a po ciemku przeistacza się w coś zupełnie niewyobrażalnego...
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 17:48
                            nikogo nie strofuję. I w kwestii kobiet jestem, jak w wielu innych kwestiach, stuprocentowo Twego zdania!
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 17:49
                            PS: co to jest buccage?
                            jeden z mocih ulubionych batonów to buccander. Jem jakieś świnstwa..?
                            Niestety aktualnie niedostępny.
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 16:07
                          nie, nadal nie rozumiesz, raczej unikam kontaktów z ludźmi mocno odstającymi intelektualnie ode mnie, bo jestem sarkastyczna jak Dr. House, a to dobrze wygląda tylko na ekranie.
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 15:41
                        alpepe napisała:

                        > a co do masochisty, to chodzi mi o niego, nie o masochistę jako takiego. Intele
                        > ktualnie się nie dogadujemy, a ja nie chcę kopać leżącego.
                        >

                        czyli jesteś takim ultrasem w spódnicy... jakbyś była z żylety kark nie kart żadej ustawki byś nie odpuściła...
                        • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 16:05
                          coś w tym stylu, wczoraj szłam w skórze motocyklowej, czarnych rurkach i w botkach na obcasach i jakiś pijak za mną rzucił: Bin so arrogant, bin so schön...
                          Odpowiedziałam: So ist es.
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 17:46
                            Przysłowie chińskie: najgorsza ze wszystkich jest cnota środkowa.
                            Ta, która o sobie w i e.
                            • alpepe Re: Jak się odkochać? 07.10.16, 21:00
                              so ist es.
                              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 10:40
                                Jak byś ubrała się przyzwoicie to może byś nie zwracała być może uwagi pijaczków tylko porządnych, żonatych nie za bystrych mężczyzn,...a wiadomo, że pijaczkowie są super inteligent a stoczyli się właśnie przez kobiety. Z nałogu (staczania się prze z kobiety) raczej się już nie wychodzi...
                                także chyba jednak powinnaś iść tropem upicia Twojego obiektu...ustalając uprzednio dogodne miejsce i czas spotkania (np. wagon PKP intercity relacji Berlin Warszawa)
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 10:52
                                  dlaczego piszesz to dopiero teraz? Swego czasu pijaczkowie mnie zaczepiali - na ulicy, w pociagu, w autobusie czy kiedy czekalam przed budka telefoniczna. I tak ominela mnie szansa na superinteligentnego mezczyzne!
                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 10:55
                                    Ale to nie do mnie z tym pytaniem... kobietom zawsze się wydaje, że są warte więcej niż są i zasługują na kogoś więcej niż zasługują...
                                    To już problem kobiet...ale oczywiście możemy sobie miło dalej bez sensu pogadać a nawet coś razem wypić....i ten teges
                                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 11:02
                                      Nie wymiguj sie. Jak sie ma takie informacje, ze pijacy sa madrzy, to sie nimi dzieli swiatem.
                                      A nie franzoli o tym, ile warte sa kobiety.
                                      Za pozno.
                                      Pijaczkowie poznikali z mego zycia. A kiedys jechalam dwoma pociagami z przesiadka i w kazdym pociagu i na dworcu mialam pijaczka na karku. Jeden z nich na pewno byl wyjatkowo inteligentny.
                                    • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 11:57
                                      mariuszg2 napisał:

                                      > kobietom zawsze się wydaje, że są warte wi
                                      > ęcej niż są i zasługują na kogoś więcej niż zasługują...

                                      Naprawdę zawsze? A skąd to wiesz, panie seksisto?
                                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 12:16
                                        stokrotka_a napisała:

                                        > Naprawdę zawsze? A skąd to wiesz, panie seksisto?

                                        seksizm mi padł na musk, wywołując nowotwór mizoginii, który drąży me ciało dzięki czemu mam moralnego kaca...
                                        jakby nie było kobiet to mężczyźni nie byliby seksistami i mizoginami więc to Wy kobiety zrobiłyście z nas zapijaczone montsra i nieroby...

                                        a jak wiadomo na kaca najlepsza jest praca.

                                        w ten sposób zarabiamy na kobiety kupując sobie odrobinę spokoju, wolności i prawdziwej męskości...

                                        a mnie droga Stokrotko nie chce się robić jak Cię czytam...
                                        • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 12:28
                                          mariuszg2 napisał:

                                          > w ten sposób zarabiamy na kobiety kupując sobie odrobinę spokoju, wolności i pr
                                          > awdziwej męskości...

                                          Zarabiacie na kobiety? No, biedne żuczki, tak ciężko pracują dla "prawdziwej męskości"! A co to ta "pardziwa męskość"? A nieprawdziwa?

                                          > a mnie droga Stokrotko nie chce się robić jak Cię czytam...

                                          Nie czytaj, mój drogi, nie czytaj.
    • monika_lewinsky Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 14:25
      Alpepe wyobraz sobie ze zaszłaś z nim w ciążę.
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 14:29
        CIąża urojona?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 14:43
        po co tak antycypować, wolę sobie wyobrażać kopulację z nim.
        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 14:57
          zdradzisz szczegóły tej kopulacji?...wystarczy opis bez ikonografiki...
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 15:02
            mógłbym to zrobić za Ciebie ale jako chrześcijański seksistowski mizogin mógłbym być niewłaściwie zinterpretowany.... np. być ponownie uznany za gazelę.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 15:05
              Mozesz tez ukryc oblicze seksistowsiego mizogina, o ktorym tutaj tak wiele pisano.
              Najlepiej, jak obydwoje podacie interpretacje.
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 15:08
                Obawiam się, że jeżeli ja ukryje swoje to Alpi odkryje swoje... i po zabawie...
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 16:45
                  to nie jest forum Dla Dorosłych, więc na aluzjach poprzestańmy.
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.10.16, 21:59
                    skoro to forum dla dzieci to bawmy się proszę... i nie poprzestawajmy na czymkolwiek lub niczym...dajmy się ponieść...i szaleństwu również niechże hej a hej...o jej!
        • monika_lewinsky Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 09:27
          Alpepe a co jeśli coś zawiedzie i zajdziesz w ciążę? Jeśli pytasz się jak się odkochać to uważam ze jest to dobry argument aby to zrobić, albo aby w to wejść.
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 09:44
            popieram...
            co tam u Hilary? Jak zostanie prezydentem będziecie mieli więcej czasu dla siebie z Billem...
            • monika_lewinsky Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 10:20
              Tak, dlatego proszę przekażcie znajomym Amerykanom aby na nią zagłosowali. Peace and Love of corse.
              • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 10:24
                Takie odkochanie się w świecie polityki to chyba trudniejszy case niż Alpi...

                ale Ofcourse przekażę Twoje przesłanie miłości wszystkich bratnim narodom oraz wielkiemu narodowi węgierskiemu...

                Lendjel Madziar jut ju borat egjut herzol szisso borat
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 13:24
            Jeśli miałoby się coś takiego wydarzyć, usunęłabym. Jestem za stara na pieluchy. Pomijam nawet rolę hipotetycznego ojca w tym wszystkim.
            • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 13:49
              alpepe napisała:

              > Jeśli miałoby się coś takiego wydarzyć, usunęłabym. Jestem za stara na pieluchy
              > . Pomijam nawet rolę hipotetycznego ojca w tym wszystkim.

              Masz szczęście, że nie mieszkasz w katolandii. Ale uważaj, bo surowa ręka sprawiedliwości obrońców życia napoczętego siega nawet poza granice RP.
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 15:21
                uważam, uważam ;)
            • piataziuta Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 19:59
              >Jestem za stara na pieluchy.

              Przecież pisałaś, że chciałabyś bobo?
              Poza tym jaka za stara? 40 lat to nie za późno na kolejne dziecko.
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 09:11
                tylko po co? Już i tak moja starsza córka nagle zaczęła potrzebować mamy, nagle się zaczęły u niej migreny, zazdrość, że z nią nie spędzam czasu... Tak, lubię takie małe rozkoszne bobaski, ale wiem, jaka to odpowiedzialność i na jak długi czas jest się uwiązanym.
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 10:50
                  toz to idealne wyjscie. Jestes uziemiona bobasem, corka nie ma migren i atakow zazdrosci. I zwsze mozesz najac corke do opieki nad dzieckiem, aby isc na kolejna randke
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 11:10
                    ta, i co jeszcze niby? Dziękuję postoję.
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 13:54
                      to jest idealne rozwiazanie wielu Twoich problemow - seks, migreny corki, przyszlosc Europy i swiata...
                      • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 14:30
                        jest jeden haczyk, nie chcę być w ciąży i cieszę się, że wreszcie częściowo odzyskałam swoje życie.
                        • kalllka Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 22:48
                          Pepino, jeśli wytrzymasz do tysiączki-zakochanie minie:|
                          /Ze statystyki wpisowej wynika, że na święta będziesz zdrowa a jego dmuchowosc przeniesie się..w inne rejony/
                          No i inna dobra wiadomość- Bob Dylan laureatem literackiego Nobla!
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.10.16, 22:53
                            ale ja chcę, ja chcę, ja chcę! (tupie nogą).
                            • kalllka Re: Jak się odkochać? 14.10.16, 00:20
                              Aha, jak mus to mus.
                              /Wolisz "mr.Tambourine Man"?/
    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 15:00
      To już wiesz jak się odkochać? bo mnie już się pomysły skończyły...sorry
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 15:05
        Przestałam z tym walczyć, tak przejdzie najszybciej. Coś jak z katarem, jest, a potem przejdzie.
        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 15:09
          zawziąłem się... podły charakter...nie ma zmiłuj...mentalność wojownika Batalianów Chłopskich... zresztą jak czytam też walczysz bezskutecznie...towarzyszko... jaki jest Twój ulubiony oręż?
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 15:20
            towarzyszu, ja walczę na spojrzenia, na aluzje, na delikatny dotyk, na oddech na karku.
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 11.10.16, 15:33
              a ja tylko czekam aż się poddasz ...
              znam fajny lager ze spa i orientalnymi masażami ... tylko muszę tyły zabezpieczyć... partyzantka to ciężki kawałek chleba...
    • alpepe Update vol. 365 21.10.16, 09:07
      Była wielka burza i już po wszystkim. Miłość platoniczna z jego strony to nie coś, czego pragnę. Nie chcę żadnych drgań duszy, nie chcę być muzą, nie chcę być kimś, kogo się będzie wspominać po latach i pluć sobie w brodę, że wtedy coś tam.
      Chciałabym podziękować wszystkim, którzy się wypowiedzieli w tym wątku, mam już dwóch innych kandydatów na przyjaciół z dodatkami, obaj niezaobrączkowanie (to info dla Ciebie, Mendigo), nic, tylko znaleźć nieco czasu i się zdecydować.
      Zaś klimat, który teraz mi w duszy gra, choć poza refrenem, nic tu nie pasuje, to to:
      Papatki i buziaczki słodkie od alpepe!
      • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 09:51
        alpepe napisała:

        > nic, tylko znaleźć nieco czasu i się zdecydować.

        coś czuję,że jeszcze z 800 postów nasz czeka na temat, którego jakoś nie ogarniam i wg mnie to jest grubymi nićmy szyte dlatego zgadzam się z alpepe, że:
        "> nic tu nie pasuje,"

        i właśnie dlatego kobiety nie są dobre do zawierania jakichkolwiek związków (małżeńskich i pozamałżeńskich) co wcale nie znaczy, że faceci tak myślący są mizoginami...
        • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:31
          kobiety w ogóle do niczego nie są dobre
          • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:39
            No Ty to jakaś mizoginka jesteś.
            Kobiety doskonale nadają się do seksu, sprzątania i gotowania
            :p
            • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:46
              przecież mężczyźni sprzątają i gotują lepiej
              a i w seksie kobiety powinny się doszkolić
              • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:04
                NIe wiem czy zauważyłaś ale przecież kobiety mają już fajne cycki, pupy i cipki...kobiety rodzą się już geniuszami seksu, powabu i wdzięku...nic tu nie kombinuj już...nic nie trzeba doszkalać ani poprawiać... jeszcze by tego brakowało, żebyś kobietom i tę krzywdę chciała wyrządzić zła kobieto.

                Ziuciu droga... jak sama widzisz wręcz zioniesz nienawiścią do kobiet... nie da się tego ukryć... jest to bolesne dla mnie osobiście gdyż bardzo Cię lubię ale widzę jak cierpisz nie mogąc odnaleźć samej siebie w tym wszystkim.

                Chociażby ten wątek świadczy o tym, że kobiety sa doskonałe jeżeli chodzi o analizę wązkich dla ludzkości spraw o których mężczyźni nawet nie pomyśla...
                bardzo też podziwiam kobiety za zdolność dzielenia się emocjami z innymi i przywiązywaniem wagi do relacji międzyludzkich gdzie - nie ukrywajmy- mężczyźni są beznadziejni. A relacje międzyludzkie są najważniejsze...

                Kobiety też są inaczej jak mężczyźni bardziej inteligentne tam gdzie mężczyźni nie są aż tak...

                Dla kobiet nie liczy się ilość postów...ważna jest ich zawartość...której mężczyźni nie rozumieją..

                Wreszcie kobiety są kochane przed mężczyzn...ale co Ty możesz o tym wiedzieć...
                • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:26
                  e tam mariusz

                  cycki mało która ma idealne, a jak któraś ma, to z reguły o tym nie wie - więc żadna to wartość
                  ten powab i wdzięk to nie wiem gdzie widujesz, mnie się ostatnio najczęściej rzuca w oczy botoks i kwas hialuronowy

                  >Ziuciu droga... jak sama widzisz wręcz zioniesz nienawiścią do kobiet... nie da się tego >ukryć... jest to bolesne dla mnie osobiście gdyż bardzo Cię lubię ale widzę jak cierpisz nie >mogąc odnaleźć samej siebie w tym wszystkim.

                  zabij to! błagan to dla mnie bardzo ważne

                  a do resztę wpisu niech przyjdzie komentować gigguś, bo ja tam nie kumam twoich zwałów
                  • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:33
                    piataziuta napisała:

                    > zabij to! błagan to dla mnie bardzo ważne

                    musisz się na mnie otworzyć a ja zaleję Cię strumieniem oczyszczającej energii ze zdroju prawdziwej miłości (pozdrawiam w tym miejscu kalllkę)
                    • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:54
                      <bełt>
      • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:28
        jaka burza była?
        opowiadaj

        nie żegnaj się tak jeszcze idziemy do 1000
        • alpepe Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:47
          Ciężko to nawet opowiedzieć, to było jak gwałtowna burza z piorunami w lecie, rozeszliśmy się roztrzęsieni i on i ja. Nie ma się co wdawać w dziecinne jazdy, czasem trzeba po prostu wrzuć wsteczny i wycofać się z bagnistego bezdroża.
          • alpepe Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:47
            wrzucić.
            • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:59
              czyli nie przeleciałaś go ale było blisko - inaczej nie bylibyście roztrzęsieni
              i chcesz nam wmówić że to koniec? :D
              hahaha
              paaaani, poczekamy zobaczymy ;P
              • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:05
                Też jej napisałem poza tym jak się chce na wstecznym wyjechać z bagna to się w nim pogrąza jeszcze bardziej... wodnik szuwarek mi powiedział..
              • alpepe Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:20
                Myślę, że go już nie zobaczę.
                • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:25
                  nawet selfi z nim nie masz? no weź
                • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:28
                  jeżeli wcześniej widywałaś go przypadkiem, a nie tylko celowo, to możesz nie mieć racji
                • piataziuta Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:29
                  poza tym, jak to dramatycznie zabrzmiało, weś się :/
                  • alpepe Re: Update vol. 365 21.10.16, 12:05
                    czemu dramatycznie? Myślę, że to najbardziej prawdopodobne.
          • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 21.10.16, 12:07
            Fajnie to sobie wszystko wytlumaczylas: najpierw namietnosc skryta, potem on ma opory, potem roztrzesienie, w miedzyczasie fobia spoleczna (zapewne pokonana, sadzac po ilosci kandydatow na zastepce. Doskonala terapia i jaka szybka), a teraz milosc platoniczna u niego.
            Zazdroszcze ci. Serio.
            Nie wiem, co to jest, ale to dziala i to jak!
            • alpepe Re: Update vol. 365 21.10.16, 18:38
              Fobia społeczna to coś, co czasem mnie trzyma w szachu a czasem ja to coś. Jak mam zamówić kebaba, ciężko mi się przemóc, pomysł o jeździe środkiem komunikacji publicznej przyprawia mnie o zimny pot na ciele, podobnie, kiedy mam dokądś jechać, albo wysłać coś na poczcie.
              Co do reszty, dziękuję, swego czasu powiedziałam sobie, że będę bezczelnie flirtować z każdym i z każdą, by pokonać fobię, jak widać, procentuje. Cheers, Żiżi.
              • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 22.10.16, 00:58
                no to ja mam też fobię społeczną. Jeszcze i to! Jestem dziwaczką i mam fobię.
                O rany.
                Ale chyba każdy ma.
                Jak każdy ma, to fobia jest normą.
                Dlatego cofam niesłuszną ocenę Twojej osoby i Twojej fobii.
      • rezolutnakobieta Re: Update vol. 365 21.10.16, 10:48
        Czekaj no, czyli nie udało się go namówić na sprawdzian? Eeee, liczyłam na inny finał. Ale może to i lepiej, po co sobie sumienie obciążać czyjąś żoną i dziećmi...
        • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:06
          o tam...pieprzyć żonę i dzieci oraz sumienie...tu chodzi o coś więcej...
          • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:10
            Moze i kobiety sa madre generalnie, ale niektorzy mezczyzni sa tez madrzy I mili! I do tego maja czasem zwal.
            no idealy chodzace po tej ziemi
            • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:14
              Nikt nie jest idealny. Wtedy świat byłby jak landrynka... różowy słodki i do zaksztuszenia.
              Jeżeli natomiast coś chcesz ode mnie to po prostu napisz na priva co mogę dla Ciebie zrobić, żeby było miło i miło....nie gwarantuję, że to będzie mądre...ale na pewno będzie miło...
              • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:58
                wierze, ze tobisz generalnie rzeczy madre. O prive pomysle.
                Wiesz, wole cie tak podziwiac Twoj zwal i Ciebie z oddali
                • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 12:01
                  Coś w tym jest... lepiej żeby czar nie pryskał.... ale to fajne, że ludzie wierzą w czary...
                • mendiga Re: Update vol. 365 22.10.16, 17:09
                  Sory, czy ten "zwał" ma coś wspólnego z waleniem, zwalaniem itd. (nie czytuję Shutego - czy jak to się odmienia - po tym, jak nieopatrznie przeczytałam z rozpędu jakiś zbiór jego opowiadań. Jezu, co za gó......)? Bo w odniesieniu do mariusza do właściwie pierwsze skojarzenie. A po nim długo, długo nic.
                  • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 23.10.16, 11:17
                    Oppowiadania są słabe. Zwał jest dobry i za Zwał dostał nagrodę.
                    Jaszczur jest momentami prawie tak dobry jak Zwał.
                    Shuty przenicował polski jęyzk. Niestety tak dobrze tylko raz. A szkoda.
                    Wszelkie skojarzenia z waleniem, zwalaniem itepe to siła Twojej imaginacji.
                    • mendiga Re: Update vol. 365 23.10.16, 11:59
                      Tylko imaginacja mi pozostaje, gdy tak uparcie posługujesz się określeniem, którego nie definiujesz. Czyli chodzi ci o to, że mariusz jest twórczy słowotwórczo czy o co w końcu? Co to jest ten zwał w wykonaniu mariusza?
                      • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 23.10.16, 19:19
                        Powoływałam się pary razy na powieść Shutego. Być może przegapiłaś.
                        Tak, właśnie to - Mariusz kiedy ma zwał, jest twórczy językowo, skojarzeniowo. Jak widać tutaj, nie tylko ja to zauważam.
                        Ale Mariusz nie zawsze ma zwał.
                        A do powieści Shutego zajrzeć polecam.
            • kalllka Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:21
              Zawał. Częściej maja zawały,dzi.
              / cóż za idiotyczne słowo na 'romantyczny' atak serca/
              A i jeszcze chciałam się ciebie zapytać czy pamiętasz załogę G, taki cartoon dla modziezy?
              / według teorii spiskowych filmik -działał podprogowo/// wiadomo,który punkt stymulując.. no to teraz mania proszę o głęboka wypowiedz- na temat;coby pepinie humor poprawić po smętnym romansie a i tradycje bajek tysiąca i jednej nocy podtrzymać/
              • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:27
                kalllka napisała:


                > stymulując.. no to teraz mania proszę o głęboka wypowiedz- na temat;coby pepini
                > e humor poprawić po smętnym romansie a i tradycje bajek tysiąca i jednej nocy p
                > odtrzymać/

                nie umiem głęboko się wypowiadać mając płytkie przemyślenia... przeceniasz moją zdolność konfabulacji
                • kalllka Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:43
                  Konfabulacji?
                  Raczej umiejetność wczuwania się w marzenia kobiece i....jak po sznurku.
                  Z galerii męskich niezidentyfikowanych męskich niespodzianek, na tym forum, tylko ty się właściwie ostałes...
                  wiec dzierż..

                  • mariuszg2 Re: Update vol. 365 21.10.16, 11:59
                    kalllka napisała:

                    > Konfabulacji?
                    > Raczej umiejetność wczuwania się w marzenia kobiece i....jak po sznurku.

                    a to mnie zaskoczyłaś...jeszcze żadna z kobiet z tego forum nie mówiła mi nic o swoich marzeniach...a jakbyś pogadała z moją żoną to byś była mocno zdziwiona...

                    > Z galerii męskich niezidentyfikowanych męskich niespodzianek, na tym forum, tyl
                    > ko ty się właściwie ostałes...
                    > wiec dzierż..

                    jak to niezidentyfikowanych...?

                    i o co chodzi z tym sznurkiem?
      • mendiga Re: Update vol. 365 22.10.16, 17:04
        To info dla twojego spowiednika raczej. Niech bóg ma cię w opiece, moje dziecko.
        • alpepe Re: Update vol. 365 22.10.16, 20:07
          Miłości? To raczej bogini.
          • mendiga Re: Update vol. 365 22.10.16, 20:26
            Rwa no, o tym od dzieci nienarodzonych mówię, o tym od "nie zabijaj", którego klechy błogosławią idących zabijać poczętych narodzonych, ale tylko pod warunkiem, że gra się toczy o wielką władzę i wielką forsę, a zabija się na masową skalę. Naprawdę nie kojarzysz? Co drugi tu katolik, a zawsze muszę wyjaśnić, o którego chodzi...
            • alpepe Re: Update vol. 365 22.10.16, 23:49
              I myślisz, że on jest Bogiem sprawiedliwym, który za zło karze, a za dobro wynagradza?
              I że jest Bogiem mściwym i miłosiernym zarazem?
              Aha.
              • mendiga Re: Update vol. 365 23.10.16, 10:57
                ???
                Ale załapałaś, że to żarty?
                • alpepe Re: Update vol. 365 23.10.16, 12:52
                  pociągłam je dalej :) A co do pana z wątku, cóż, otoczenie się dziwi, co on się tak mnie boi, aż żal patrzeć, jak się kurczy, kiedy jest mowa o mnie, stałam się chyba złą wróżką. Jak to ludzie muszą wszystko komplikować. Anyway, w międzyczasie miałam quickie z kimś innym, ale to już temat ew. na inny wątek.
                  • mendiga Re: Update vol. 365 23.10.16, 12:57
                    No nie wiem, trochę zbyt rozsądnie to jednak zabrzmiało, stąd mój perpleks.
                    A co do pana, to ja bym też chciała wiedzieć, co was tak roztrzęsło podczas ostatniego, dramatycznego spotkania.
                    • alpepe Re: Update vol. 365 23.10.16, 20:19
                      To niestety było za bardzo skomplikowane, w każdym razie doszłam do wniosku, że jakby nie było, kurtulalni ludzie przepraszają, kiedy wyszli z siebie, dziś spróbowałam do niego zadzwonić, coś tam odpisał, że go tu nie ma, o czym zresztą z innych źródeł wiem, napisałam więc, że go chcę przeprosić, odpisał niezamaco, sprawa rozwiązana. Niestety inni faceci na horyzoncie, w tym ten jeden od quickie nie zagłuszyli mojej mięty do tamtego. Ale wiem, że poboli i kiedyś przejdzie.
                      • mendiga Re: Update vol. 365 24.10.16, 16:06
                        Pewnie, że przejdzie. I jeszcze będziesz patrzeć na siebie dzisiejszą jak na wariatkę, nie rozumiejąc, co w nim widziałaś. (W sumie ze skruchą przyznam, że nie doczytałam, co w nim widzisz, ale domyślam się, że to zwyczajna nadzwyczajność i wspaniałość, typowa dla każdego obiektu westchnień w historii miłości romantycznej). Spluń i zapomnij.
                        • alpepe Re: Update vol. 365 24.10.16, 16:36
                          widziałam w nim przede wszystkim jarające mnie ciało. Wrrr!
                          • mendiga Re: Update vol. 365 24.10.16, 16:41
                            Hm... No jeśli to rzadkie zjawisko, to trochę szkoda. Jednak zważ, że w łóżku istotna jest także zawartość głowy pana. I nie ma, że go położysz, każesz leżeć i sama zajmiesz się resztą. Wystarczy bowiem, że będzie leżał niesłusznie i niezgodnie z oczekiwaniami, a i najlepsze ciało może nie pomóc.
                            No chyba że nie. W sumie pewnie każdy inaczej na to patrzy. Może ja jestem tego, bardziej konserwowa.
                            • alpepe Re: Update vol. 365 24.10.16, 18:42
                              co do głowy, możesz doczytać, do związku się nie nadawał, chyba, że ktoś lubi relację guru-adept, ja byłabym tym guru. Przepaść intelektualna niesamowita, po co kopać leżącego? Możliwie, że w sytuacji okołokoitalnej byłoby cienko, strasznie i groteskowo, ale chciałam, chciałam, chciałam.
                              • mendiga Re: Update vol. 365 24.10.16, 19:02
                                O jezus, z parobkiem chciała się bratać... Dobrze, że trzeźwo odmówił. Powinnaś znaleźć sobie jakieś hobby. Może rzeźba? W kamieniu najlepiej, to ci sił nie starczy na harce z przygłupami.
                                • alpepe Re: Update vol. 365 24.10.16, 20:10
                                  Mendiga, Edek z Tanga miał swój urok, co by nie mówić, a tamten niby po studiach, ale albo ja jestem taka inteligentna, albo on dostał mgra przed nazwiskiem za jakieś fiku miku w łóżku promotorek, albo za piękne oczy, albo za jedno i drugie.
                                  • alpepe Re: Update vol. 365 24.10.16, 20:11
                                    Poza tym, nie zapominaj, że na horyzoncie jest dwóch innych, jednego posmakowałam.
                                    • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 10:36
                                      jak to mówią: ein Gentelmann geniesst und schweigt.
                                      Nie wiem, jak to przełożyć na język kobiecy.
                                      • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 10:43
                                        No tak, dlatego nie piszę już nic więcej i nie będę na inny temat. To raczej klamra spinająca pewien rozdział.
                                        • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:10
                                          Słowiczku mój, leć a piej!
                                  • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 10:39
                                    Zapewne alpepe jesteś jedyną, albo jedną z nielicznych osobób na forum ,a może i w jakiejś większej grupie, która tytuł mgra zarobiła ciężką pracą, wybujałym intelektem, niezwykłymi zdolnościami, ale także, a może przede wszystkim pracowitością. Bo czymże jest talent bez pilności? Ano niczym szczególnym.
                                    Ja mam mgra i mastera dzięki orgiom bodajże. No szczegółów nie pamiętam, bo było jak w tym dowcipie - ciesz się, że nie szczekasz.
                                    • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 10:42
                                      Aha.
                                      Żiżi, jaka tam u Ciebie pogoda? U mnie deszcz, ale mam przepiękny widok za oknem na złote liście i słucham właśnie Halo LP. I jestem w złotym humorze, czego i Tobie siostro dziś życzę.
                                      • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:13
                                        I ja akurat na humor nie narzekam, oj nie narzekam!!!

                                        Nie wiem, skąd Ci takie ponure myśli przychodzą do głowy.
                                        Czas porzucić projekcje!
                                  • mariuszg2 Re: Update vol. 365 25.10.16, 10:57
                                    alpepe napisała:

                                    > a tamten niby po studiac
                                    > h, ale albo ja jestem taka inteligentna, albo on dostał mgra przed nazwiskiem z
                                    > a jakieś fiku miku w łóżku promotorek, albo za piękne oczy, albo za jedno i dru
                                    > gie.

                                    a taki dr Jones w poszukiwaczach zaginionej arki jak się odwrócił pupą do audytorium i tłumaczył coś pisząc po tablicy w swoim pulowerku i okularkach ...mmmmmmmmm.....smakowitość wg mnie moim zdaniem....
                                    • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 11:10
                                      proszę, proszę, jaki biseks się wyoutował.
                                      • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:08
                                        A ta scena, kedy jedna studentka miała na powiekach napisane LO i Ve i zamnkęła oczy....
                                        • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:11
                                          Przykro mi, nie znam :( Ale rozumiem fascynację poniekąd, kiedyś z matką wzdychałyśmy do najwspanialszego ciała, jakie dane było nam widzieć.... miejscowego grabarza... Czyste piękno. Matka mówiła, że syn lepszy z twarzy, kiedyś widziała go na koniu. Czyste piękno razy dwa...
                                          • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:19
                                            Toż to scena z Indiany Jonesa!
                                            NO cóż, piękno nie wybiera zawodu. Swoją drogą filmowe albo literackie niemalże połączenie - uosobienie świata doczesnego i śmierci.
                                            • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:20
                                              uuups pardon
                                              LOVE YOU
                                              pamięć mnie zawodzi

                                              www.youtube.com/watch?v=lQg7QKDButo
                                              • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:21
                                                tu nawet jeszcze lepszy, dluższy kawałek:
                                                www.youtube.com/watch?v=SmkJ0lrCpLQ
                                                • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:35
                                                  tak, to jabłko bomba!
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:40
                                                    Jabłko??
                                                  • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:55
                                                    Na końcu, od geja, który leci na Indianę!
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 13:04
                                                    Czysty biseksualizm!
                                      • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:10
                                        Ohhh, aleppe, Tyś przecie kobieta światowa. Nie zawsze zachwyt osobą tej samej płci musi mieć kontekst seksualny. Człowiek może się zachwycać, a już Harrisonem Fordem zachwywać się trzeba!
                                        • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:11
                                          nie, no, tym stolarzem to ja się zachwycam, aczkolwiek mnie bardziej podchodził Paul Newman.
                                          • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:17
                                            jedem Tierchen sein Plaesierchen....
                                          • mariuszg2 Re: Update vol. 365 25.10.16, 14:20
                                            alpepe napisała:

                                            > Paul Newman.

                                            fuj... Robert Redford ....super ciacho...i ta włochata ruda klata...
                                            obaj grali w genialnym "Żądle" ... jak wogle można się nakręcać męskim karkiem to ja nie wiem...włochata klata to jest to.
                                            • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 14:28
                                              Roberta Redforda i filmu nawet nie wspominam. Tyle razy oglądałam Żądło, bo to taki facet, że o matko. Takich ludzi nie ma, on na żywo musiał stracić coś ze swej aury.
                                            • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 15:13
                                              nie podobają mi się mocno owłosieni faceci.
                                        • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:13
                                          A za piękną kobietą obejrzę się zawsze, z tym, że to ma kontekst seksualny, tak myślę.
                                          • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:16
                                            No Ty być może z kontekstem seksualnym. Nie wiem, nie mogę oceniać. ale ocenianie innych na podstawie własnych skłonnośc to lekka przesada.
                                            Naprawdę nie potrafisz spojrzeć na ładna kobietę/ładnego mężczyznę bez kontekstu seksualnego? Ani jeden egzemplarz?
                                            Ciekawe. Ile ludzi, tyle mikroświatów
                                            • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:20
                                              A gdzie oceniam? Nie patrzę: ruchable, nonruchable, ale przy niektórych pięknych kobietach doceniam ich seksapil i mnie pociągają. Nie mówię bynajmniej, że każdy tak ma, poza tym vide mój opis grabarza, to był tylko zachwyt nad pięknem i mój i mojej matki.
                                              • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:23
                                                Oceniać użyłam w konteksie - nie mogę oceniać Ciebie ani Twojego zachowania. Pisałam wyjątkowo oczywiście o sobie i mojej ocenie ,ale zaraz się poprawiam.
                                                • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:33
                                                  ok. Lubimy się, ale często się nie rozumiemy ;)
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:42
                                                    Nie do końca napisałam moją myśl, to fakt.
                                                    I dlatego nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi.
                                                    Za niedogodności serdecznie przepraszam.
                                      • mariuszg2 Re: Update vol. 365 25.10.16, 14:28
                                        seks maszyna słowem
                                  • mendiga Re: Update vol. 365 25.10.16, 11:23
                                    Nie wiem, nie wiem. Ze skruchą przyznaję, że nic nie pamiętam, żadnego Edka. Wiem tyle, ile ostatnio mówił o nim Mikołejko. Przy okazji dużo jeszcze o chamach rozprawiał. I wyznam, że jak patrzę na tego gościa albo - nie daj boże - słucham tego, co mówi, to ślepo obstawiam Edka. Tak, przyparta do muru intelektem Mikołejki przeprowadzającego linię podziału i nakazującego się opowiedzieć po jednej ze stron, Edka wybieram. Rozumiem więc chyba przewagę uroku nieociosanej męskości nad przeintelektualizowanym buractwem...
                                    Ale zbłądziłam trochę myślami, bo my tu mamy przecież głupka po studiach, a to jeszcze insza inszość, choć coraz częstsza. Znam magistrów z wtórnym analfabetyzmem. I nie wszyscy oni są po studiach zaocznych. Wiem też, że dupy dawać nie musieli. Tak więc chyba znowu dałaś się ponieść swoim dzikim fantazjom. Pewnie bawilibyście się w egzamin magisterski, gdyby się zgodził, co?
                                    • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 11:49
                                      milczałabym jak grób, ewentualnie podkręcałabym go subtelnie werbalnie, ale żadnych klimatów z Pianistki.
                                      • mendiga Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:01
                                        O, z tego to już więcej pamiętam! Nie wiedzieć czemu...<trzepoce rzęsami niewinnie>
                                        • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:08
                                          Ja filmu nie oglądałam, nie na moje nerwy, choć mam płytę, czytałam książkę, cóż, lektura to lektura.
                                          • mendiga Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:41
                                            Też tylko książkę. Może jeszcze kiedyś obejrzę. A może nie, co za różnica.
                                            Wszystko mi jedno. Pieprzona jesień...
                                            • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 12:57
                                              Pewnie nie jesteś urodzona jesienią, stąd to nielubienie. Moja starsza córka uwielbia, bo jest październikową panną i plucha jej niestraszna. Jak patrzę na te złote liście, to nawet ją rozumiem.
                                              • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 13:06
                                                E tam, jestem urodzona w środku lata, a bardzo lubię np. listopad.
                                                Właściwie wg mnie można polubić każdą porę roku. Tak mi jakoś z czasem wyszło w życiu.
                                                • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 13:12
                                                  Ale nie jesteś rakiem, jak ja? Lwica, tak?
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Update vol. 365 25.10.16, 13:28
                                                    Lwica. 24.7 - jak Jennifer Lopez, dokładnie ten sam typ. Tylko jestem wyższa.
                                                    No jest jeszcze parę innych osób, urodzonych tego dnia i tak się nasze cechy mieszają.
                                                    Rak? Oh, miałam swego czasu wielką skłonność do pewego raka.
                                                    Ale czy horoskopy to prawda?
                                                    Tarot, postawiony pierwszy raz, nie kłamie:)
                                                  • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 13:39
                                                    A ja mam skłonności do skorpionów i właśnie ten, o którym miałam nie pisać, jest, jakżeby inaczej, skorpionem.
                                              • mendiga Re: Update vol. 365 25.10.16, 17:54
                                                Tia, a ja jak patrzę na złote liście w błocie, to tym bardziej nie rozumiem. Szaro i buro, mokro i zimno. Wstrętne.
                                                Dobrze, że przynajmniej w mieszkaniu mam kolorowo. Do kwietnia nie wychodzę. Chyba że będzie słoneczna i śnieżna zima.
                            • mariuszg2 Re: Update vol. 365 25.10.16, 10:52
                              mendiga napisał(a):

                              > Hm... No jeśli to rzadkie zjawisko, to trochę szkoda. Jednak zważ, że w łóżku i
                              > stotna jest także zawartość głowy pana.

                              Oooo.... jakaś nowa forma seksu... nie uprawiałem...napisz coś więcej o co chodzi z tą głową.
                              Na razie przychodzi mi siano do głowy... co wydaje mi się oryginalne...seks w łóżku na sianie...tylko mi alpi nie pasuje do dziewuchy z dużymi cycami, pupą i rumieńcami na twarzy z zadartą kiecą...
                              • mendiga Re: Update vol. 365 25.10.16, 11:12
                                Poczekaj, nie wiem, czy masz zwał teraz, więc nie mam śmiałości zabierać się za interpretację, a tym bardziej za odpowiedź.
                                • alpepe Re: Update vol. 365 25.10.16, 11:20
                                  dobrze, że nic nie jem, bo bym popluła laptopa.
                                • mariuszg2 Re: Update vol. 365 25.10.16, 14:22
                                  To może Ci opiszę swój zwał a Ty mi seks z głową. he?
                                  • mendiga Re: Update vol. 365 25.10.16, 17:56
                                    OK, opisuj zwał.
                                    • mariuszg2 Re: Update vol. 365 26.10.16, 08:13
                                      ale obiecaj, że zanim zaczniesz czytać wyjmiesz szczękę do szklanki aby nadmiar śliny Cię nie zadławił.

                                      A propos zauważyłem (ha), że wprawianie dłonią męskiego członka w stan wzwodu mocno podnieca dłoniodzierżynię.
    • alpepe Update 366 27.10.16, 00:19
      Drugi przyjaciel z dodatkami jest również niezły, aczkolwiek do niczego bardzo poważnego nie doszło. Jeszcze.
      O panu, przez którego założyłam wątek, myślę jakby mniej. A i były mąż się mocno uaktywnił i zabiega i też ostatnio mieliśmy niezły seks.
      • mariuszg2 Re: Update 366 27.10.16, 12:27
        Seks małżeński jest najlepszy.
        • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 12:39
          Myślę, iż prawdziwą ocenę stanu przynieść by mogła sex tape. A raczej cała seria. Sezon na eks, sezon na ...
      • piataziuta Re: Update 366 27.10.16, 12:46
        puściłaś się z mężem jednak!
        wiedziałam, że tak będzie :D
        • alpepe Re: Update 366 27.10.16, 12:54
          Seks jest jak pizza, nawet przeciętny jest wystarczająco dobry, by go skonsumować.
          • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 13:04
            To najwyższy czas zmienić pizzerię!
            Na Liegnitzer Str. w Kreuzbergu była kiedyś fajna pizzeria, ale nie wiem, czy wybierasz się do takich dzielnic.
            W kwestii pizzy można zaufać także najb. północnemu miastu Włoch - Monachium!
          • mariuszg2 Re: Update 366 27.10.16, 13:15
            A nie możecie się umawiać na seks np.? Bo to upokarzające tak brać jak leci bo mus jest... a jak się umówisz to wiesz, że kontrolujesz sytuacje i to dodatkowo Cię podnieca... możesz zaplanować wszystko w zgodzie ze swoim cyklem, wydatki, ubrania, menu, miejsce.... panujesz nad sytuacją a on jako przeciętniak mam dostąpić łaski dopuszczenia co jest kolejną podnietą...odgrywanie ról Pani i Władczyni ze swoim sługą miernym ale wiernym....
            krótko mówiąc każda pizzę można skomponować i przyprawić tak, żeby smakowała, nie tuczyła, wyszła tanio i żeby zdrowo sobie po tym beknąć.
            Z czipsami jest gorzej (ziuta kejs). Tu musisz brać jak leci i co w sklepie dają...
            • piataziuta Re: Update 366 27.10.16, 13:30
              nie biorę czipsów jak leci, jadam tylko solone
              także wypraszam sobie
              • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 14:01
                Kto się czubi....
                Urocze:)))
              • czoklitka Re: Update 366 27.10.16, 20:13
                :D ja też!
            • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 13:30
              O nieprawda! Jedne z najlepszych czispów:

              lisachips.com/sorten/rosmarin/

              Na opakowaniu jest nawet info, ktoe je robił. Wg mnie najlepszy jest Hasan, ale to takie moje b. prywatne preferencje.
              I czipsy wbrew pozorom nie tuczą. Tylko trzeba poza czipsami nic nie jeść, one przecież zatykają trochę.
              • piataziuta Re: Update 366 27.10.16, 13:33
                nie ma takich u mnie w sklepach :(
                • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 14:00
                  Mogę Ci wysłać!
                  Chętnie dzielę uzależnienia z innymi.
                  A mimo to ostrzegam: nawet nie bierz się za oreo! (wegańskie).

                  • piataziuta Re: Update 366 27.10.16, 14:08
                    nie, dzięki
                    boję się, że będę potem o nich marzyć jak o ośmiorniczce z placu de catalunya ;)

                    oreo to nie moja bajka, preferuję słone i kwaśne smaki
                    • kalllka Re: Update 366 27.10.16, 14:16
                      updat się nie liczy. Update się ma:|

                      Maniu, to kiedy planujesz to piwo?
                      • mariuszg2 Re: Update 366 27.10.16, 15:58
                        Kiedy Ci pasuje? Miejsce Warszawa Polska.
                      • mariuszg2 Re: Update 366 27.10.16, 15:58
                        Kiedy Ci pasuje? Miejsce Warszawa Polska.
                        • kalllka Re: Update 366 29.10.16, 14:14
                          Piwo tylko w Londynie, maniu:|
                          /póki co.. ale na wódkę, byle nie stolicznaja, możemy się umówić w Warszawie/
                          • kalllka Re: Update 366 29.10.16, 14:18
                            Się skoro już o updatach mowa.. to spraw/upgradujac system /gazety/ tak by np. błędny tytuł wątku
                            naprawiał się automatycznie- /i prawidłowo updatowal/
                    • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 15:33
                      Tyś szczęśliwa i wybrana przez los!
                    • mariuszg2 Re: Update 366 27.10.16, 15:59
                      piataziuta napisała:
                      > oreo to nie moja bajka, preferuję słone i kwaśne smaki

                      grozi Ci cukrzyca.
                      • piataziuta Re: Update 366 27.10.16, 16:24
                        chyba ku...ca
                        już ją w sumie mam (ku...cę, nie cukrzycę)
                        • znana.jako.ggigus Re: Update 366 27.10.16, 20:11
                          :))))
                          zjedz sobie coś, jak mawiała moja babcia
              • eat.clitoristwood Tylko tortilla trzyps! 27.10.16, 17:54
                Od kilku lat nie spożywam innych.
                • znana.jako.ggigus Re: Tylko tortilla trzyps! 27.10.16, 20:12
                  Kup sobie te od Lisy!
          • piataziuta Re: Update 366 27.10.16, 13:32
            ostatnio wolę pizzę od seksu
    • lucyy3 Re: Jak się odkochać? 29.10.16, 13:44
      a myślałaś może na wizytą u psychologa? Mam wrażenie, że nie radzisz sobie z całą sytuacją i zaczyna Cię to wszystko przerastać.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 29.10.16, 14:39
        wręcz przeciwnie słonko, obecnie bawię się przednio, choć jeden z panów się stawia za bardzo, chyba się zakochał i jest zaborczy i zazdrosny, trzeba będzie go spuścić, tak sądzę.
    • alpepe No to się odkochałam 08.11.16, 10:49
      Rozmawialiśmy wczoraj po przyjacielsku i tak już pozostanie u mnie.
      Nic sobie nie wyjaśnialiśmy, ot, kilka spraw zawodowych, że tak nazwę.
      Powoli zakochuję się w kimś innym, kimś, kto miał być ewentualnie dobrym kumplem.
      • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 10:58
        Ja tego nie rozumiem. Jak tak można się zakochać po czym odkochać tak na zawołanie albo w sposób zaplanowany. To nie jest miłość.

        Ostatnio mnie zszokowała dobra znajoma, która stwierdziła, że jak spłaci kredyt to się rozwodzi z mężem. Powód? Bo kupił sobie spodnie na motocykl zamiast nowej pary butów do pracy.

        We łbach wam się poprzewracało od tego dobrobytu a potem się dziwicie, że was nie kochamy i zdradzamy...

        wkurzające jesteście choć sympatyczne
        • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 11:16
          Rozumiem Cię. Miłość to wyzwanie, czasem nawet ból. Ale kto chce jeszcze cierpieć w tych czasach, kiedy w progu u dentysty dostajesz zastrzyk znieczulający?
          • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 11:26
            Ja dziś będę u dentysty bez znieczulenia. Ząb mi się ułamał i będę uzupełniał... nie będzie bolało bo był martwy.
            Czy warto reanimować coś co obumarło i się sypie?
            • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 11:29
              Warto. Dobry dentysta, bo póki się da należy uzupełniać, doklejać.
              Martwe zęby wiadomo, bez bólu. Ale i tak łączę wyrazy współczucia. Ja właśnie myślę o odwiedzinach u dentystki. Miła kobieta i ma zwyczaj pochylać się i dociskać pacjenta biustem.
              • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 11:42
                znana.jako.ggigus napisała:

                > yślę o odwiedzinach u dentystki. Miła kobieta i ma zwyczaj pochylać się i docis
                > kać pacjenta biustem.

                Ja lubię ze swoją rozmawiać w trakcie. Mam pełno tamponów, wacików w gębie i nawijam a ona mnie rozumie... to chyba jedyna kobieta na świecie, która mnie rozumie...najlepszy jest zabieg oczyszczający typu "proszę wszystko wypluć". Czuję się taki lekki...miłe jest też polerowanko po czymś takim jestem jak nowonarodzony....
                • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 11:58
                  Polerowanko na sam koniec czyszczenia kamienia.... Piękne uczucie, bo już zaraz wyskoczysz na ulicę, do życia.
                  Moja ma taką saskońską pomoc dentystyczną, nieufną wobec plemion słowiańskich i mam wrażenie, że ta saksońska ręka dręczy moje zęby.
                  • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 12:08
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > nieufną wobec plemion słowiańskich i

                    ja też nie ufam części żeńskiej słowiańszczyzny...jest urocza owszem
                    • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 12:12
                      Wolisz wyrafinowane Francuzeczki, ogniste Hiszpanki czy też praktyczne Niemki? A może duże Holenderki?
                      • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 12:26
                        Zdecydowanie Polki...pomimo wszystko
                        • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 12:56
                          Myślałam, że jesteś International Lover, jak to pięknie śpiewał, wzdychał i jęczał Prince.
                          • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 12:58
                            o tu i do tego takie piękne zdjęcie
                            www.youtube.com/watch?v=QYALCuSFiis
                            • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 13:07
                              A tu moje trzewiki...przyznaj, że są zajebiste
                              wojas.pl/produkt/16258/trzewiki-meskie-4292-53
                              • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 13:21
                                Piękne.
                              • piataziuta Re: No to się odkochałam 08.11.16, 21:28
                                kup sobie kapelusz kowbojski do nich
                                ble
                                • kalllka Re: No to się odkochałam 08.11.16, 22:39
                                  I mustanga.. koniecznie mustanga!
                                  • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 23:14
                                    Ciekawe. Dla mnie to mniej kowbojskie, a bardziej dandysowate buty. A nawet hipsterskie!
                                    Jesionka, szal i aktówka.
                                    Sam szyk.
                                    • kalllka Re: No to się odkochałam 08.11.16, 23:18
                                      Etam jesionka.. palto!
                                      • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 09.11.16, 07:53
                                        a nie bo dżiny jasne zwężane, koszula granat slim w malutkie stokrotki i na to kurtka skórzana pilotka z naszywką w białoczerwoną szachownicę.
                                        • kalllka Re: No to się odkochałam 09.11.16, 13:29
                                          o kurtka! Kurtka i pilotka... to chyba lecisz opylac stokrotki z koszulki:/
                          • mariuszg2 Re: No to się odkochałam 08.11.16, 13:01
                            Raczej lowelas spod remizy jak to śpiewał Marcin Miller z Boysów.
                            • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 13:21
                              Nie!!! Nie wolno porównać jęczenia Prince'a z czymś takim. NIE!!!!!
      • znana.jako.ggigus Re: No to się odkochałam 08.11.16, 11:34
        Alepepe, polecam na wszelkie pytania:

        www.facade.com/tarot/

        Moja ulubiona opcja to tarot z Marsylii, i najb. wygodna opcja to jedna karta.
        Duża zaleta: piękny język.
        Rozwiązanie wielu problemów...
    • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 11:45
      a czym się skończy? w tym wieku to nieba co kalkulować... potem zmarchy i rozstępy dokończą dzieła zniszczenia.
    • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 11:48
      Oczywiście, mam chaos, tym bardziej, że mam dwóch adoratorów plus ex, poza tym ten jeden, zaborczy, może gdzieś mi jeszcze zamieszać, ale na razie przeżywam największe zdziwienie tego roku.
      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 11:55
        Jakoś to będzie. Potasuje się, wytasuje, wyrasuje, odkryje na nowo i zakryje ze dwa razy.
        Nigdy nie jest ani aż tak tak dobrzew, ani aż tak źle, jak ci się wydaje.
        Olivia Jones.
      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 12:05
        alpepe napisała:

        > ale na razie przeżywam n
        > ajwiększe zdziwienie tego roku.

        opowiadaj
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 12:24
          w wielkim skrócie, nie mój typ, ale za to jak ktoś, z kim się znam od dzieciństwa.
          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 12:32
            niewiele CI potrzeba, żeby CIę zdziwić...
            mnie wczoraj w zdumienie wprawiła miła Pani w sklepie obuwniczym jak wymyśliła genialne opakowania na duże i długie muszkieterki dla jednej z klientek. Klientka miała probllem z rozmiarem pudła na buty a miła Pani z trzech tereb foliowych rozcinając je, klejąc i przeplatając zrobiła genialne nosidełko na pudło , wygodne, praktyczne i estetyczne... naprawdę kreatywność i wprawa tej Pani wzbudziła moje uznanie, podziw i szacunek w zamian otrzymując komplement: "żeby tylko tacy klienci jak Pan mi się trafiali"...

            No i mam zarąbczaste trzewiki a nić przyjaźni z Panią bezcenna...za resztę zapłaciłem kartą kredytową....
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 13:00
            Utajona miłość niemalże z piaskownicy albo z podwórka.
            Kiedyś ciągał Cię za warkocze, a teraz... No spuszczam zasłonę dyskrecji.
            To też ma swoje uroki...
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 13:01
              Wg mnie Alpi nie miała warkoczów
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 13:23
                no to za kitki, za rękaw, za poły fartucha.
                Za co można było szarpać.
                Nie wiem za co, bo mnie raczej mało szarpali. Biłam chłopców i przyłapali mnie na tym dopiero w szóstej klasie.
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 13:25
                  mnie też nie szarpano, jak próbowano, to jednemu rozerwałam fartuszek, a drugiego ugryzłam.
                  • kalllka Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 13:54
                    No i watas osiągnął nadspodziewany sukces gospodarczy zważywszy, ze to polski watas na niemieckim serwerze.
                    Everyone zlatuja sie jak muchy do miodu

                    Kongratulejszyn Pępka,z okazji zblizajacej sie tysiacznicy.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 14:02
                      robię, co mogę. Nawet zdjęcie z filtrem helloweenowym wstawiłam w sygnaturkę, to prawie jak striptis.
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 14:10
                        No jak zrobisz striptis to wątas może poszybować niebotycznie do kilku tysi
                        • kalllka Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 18:41
                          Ale w złotówkach /do kilku tysi../?
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 14:14
                      Miłość to taki wdzięczny temat...
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 14:16
                        Lecz czym jest miłość wdzięczna skoro gadamy i gadamy a seksu jak nie było tak nie ma...i się nie zanosi... :(
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 15:02
                          Przecie mowa o zaskoczeniu roku! Czekaj na dalszy rozwój wypadków!
                          • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 15:14
                            no to się pospieszcie bo już połowa listopada i się reklamy świąteczne zaczęły... a ode mnie dla Was nieśmiertelny przebój zwiastujący rozwój wypadków świątecznych

                            www.youtube.com/watch?v=E8gmARGvPlI
                            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 15:17
                              Wiedziałam... ". Minuta 2:18 do 2:24 . najpiękniejsze spojrzenie z gatunku ciężkich, jakie pojawiło się w teledysku.
                            • czoklitka Re: Jak się odkochać? 11.11.16, 19:10
                              o, moja ulubiona piosenka
                              o jery, aż geba mi się smieje :)
                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 14:08
                    a ja jednej zadarłem spódniczkę i dostałem uwagę w dzienniczku, że biję dziewczynki...już od małego przejawiałem skłonności seksistowsko-mizoginistyczne...ha
                    • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 15:03
                      To fakt. Przy czym uwaga była nieścisła.
                      • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 15:11
                        Ależ oczywiście...dziewczynka mogła mnie nie prowokować swoim wyglądem, zachowaniem i nie wspinać się po schodach przede mną ;p
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 08.11.16, 13:25
                no nie, kucyczka jednego mizernego i tak mi pozostało jak na zdjęciu.
    • fajnydamm Re: Jak się odkochać? 09.11.16, 12:51
      wszystko sie z czasem znudzi
    • mmagi Re: Jak się odkochać? 29.11.16, 15:26
      A w jakim filmie to wszystko było?
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 30.11.16, 07:15
        moim osobistym ;)
    • konwalia55 Re: Jak się odkochać? 09.12.16, 22:35
      i odkochalas sie juz? :)
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.12.16, 23:24
        a o którego pytasz?
        • konwalia55 Re: Jak się odkochać? 09.12.16, 23:27
          no wlasnie :) czyli nadal jestes w swiatecznym nastroju? :)
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.12.16, 23:35
            Jest dobrze, naprawdę.
          • mabiwy Re: Jak się odkochać? 10.12.16, 00:33
            co i po co mnie tu przyniosło? No właśnie :) Przypadek. Mikołajowy zapewne.
            • konwalia55 Re: Jak się odkochać? 11.12.16, 19:52
              a moze nie przypadek, tylko cos innego? powod, dla ktorego i ja zajrzalam na forum? :)
    • madzik986 Re: Jak się odkochać? 12.12.16, 14:02
      Trzeba po prostu wziąć się w garść i wychodzić z domu dużo. Trudne ale do zrobienia!
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 12.12.16, 14:08
        tak to jest, jak komuś się nie chce czytać całego wątku. Wyrywa się z radami od czapy!
        Mimo wszystko, dzięki ci dobra kobieto, wybywam jak najbardziej i to nie sama.
        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 12.12.16, 21:33
          alpepe napisała:

          > tak to jest, jak komuś się nie chce czytać całego wątku.

          Pozwolisz, że poetycko streszczę dla nowych czytelników dla ich dobra:

          Oh Berlinie, uber alles europejsze stolice
          Tak jadąc PKP w wagonie cwajter klasse
          tuż przed Ostkrojc mdlałem i pałały me lice
          Alpi! Cóż czułem przed Warszałer sztrase!,

          Jak z Aleppo uchodźca w przedziale skręconych bioder
          Oślepły durch das Fenster w zaszumie pomarłych latem lip
          Witam nadziei uniesień ochoczo od Frankfurt nach Oder
          Zadumałem się w grudnia pomroku po nagły banhofu licht

          Leśmiana poety wspomnienia myśl swawolna ten tego,
          Cóż że w Warszawie lecz tuszę - nie w kraju Goethego.

          Wybacz rymy obmierzłe i karrywursta spaloną woń
          Miły mi Aleksander Platz i Berliner Dom
          Od kiedy Gluhwein pulsuwaje co noc w tęsknoty skroń
          Mijając cien Toru i cichą Szprewy toń

          Bla bla bla…. Pieści mnie prąd w laptopie który mi pada i muszę kupić kuźwa nowy
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 13.12.16, 22:30
            Piękne....
            Siła wyrafinowanej i jednocześnie czystej poezji. Męska siła poezji!!
            Moc wrażeń, jak ja teraz zasnę?
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 13.12.16, 23:34
            Dziękuję, aczkolwiek to chyba jednak nie jest podsumowanie wątku.
            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 14.12.16, 13:51
              To pewnie przez moje braki warsztatowe
              • alpepe Re: Jak się odkochać? 14.12.16, 16:13
                chłe, chłe, i jak tu się nie uśmiechnąć?!
    • memummy Re: Jak się odkochać? 14.12.16, 21:55
      przepraszam, że tak bez gry wstępnej, ale... masz wibrator? wszystkich problemów, z otaczającymi je niuansami on nie rozwiąże, ale pomoże zapanować nad napięciem, choć trochę
      • annajustyna Re: Jak się odkochać? 23.12.16, 13:16
        Ale w koncu doszlo do konsumpcji czy nie? Bo mi sie czytac calego wontka nie chce...
        • alpepe Re: Jak się odkochać? 23.12.16, 13:30
          doszło, ale z kimś innym.
          • annajustyna Re: Jak się odkochać? 23.12.16, 13:57
            Ooo! A ciag dalszy in Sicht?
            • alpepe Re: Jak się odkochać? 23.12.16, 14:04
              Tak, ale mam mieszane uczucia, za bardzo przypomina mi męża...
              • piataziuta Re: Jak się odkochać? 24.12.16, 19:13
                znaczy jest seksi?
                :P
                • alpepe Re: Jak się odkochać? 25.12.16, 13:06
                  Znaczy ma patriarchalne spojrzenie na układ kobieta-mężczyzna, a ja jestem feministką i patriarchat mnie mierzi.
    • r.snuff Dobranoc 13.07.18, 22:58
      n/t
      • alpepe Re: Dobranoc 13.07.18, 23:28
        ?
        Szczęka mi opadła i potoczyła się pod łóżko, a przecież muszę jeszcze umyć zęby przed pójściem spać.
        • r.snuff Re: Dobranoc 13.07.18, 23:53
          Wywołałem nocne koszmary?
          Ups.
          • alpepe Re: Dobranoc 13.07.18, 23:57
            Nie, zdziwiona jestem, że tu ktoś poza wiarusikiem ma zacięcie archeologiczne. Głowa mnie boli i się stresuję, bo jutro jadę nad morze i będę kierować, co po kilku wypadkach samochodowych, jako pasażer, jest nie lada wyczynem.
            • r.snuff Re: Dobranoc 14.07.18, 00:02
              W każdym długim wątku coś jest.
              Dobijmy do 1000.
              Będziesz miała udane wakacje.
              ;-}
              • alpepe Re: Dobranoc 14.07.18, 00:10
                Haha, miałam trudności z przypomnieniem sobie, o którego to pana chodzi :) Właśnie wzięłam jakieś ziołowe uspokajacze, jak nie zasnę szybko, to będę musiała jeszcze łyknąć ibu w dużej dawce. A torba niespakowana na wczasy... Jutro wcześnie rano mam zamiar spakować.
            • r.snuff Re: Dobranoc 14.07.18, 00:11
              Niech będą trzy 9.
              Szerokiej drogi.

              I lotu, dla mnie.
              • alpepe Re: Dobranoc 14.07.18, 00:17
                I lotu, dla Ciebie!
                • alpepe Re: Dobranoc 14.07.18, 00:18
                  nie dociągnę, już mi oczy lecą, tylko tabletki i kimono.
                  • r.snuff Re: Dobranoc 14.07.18, 00:25
                    Przyślij pocztówkę z wakacji.
                    Ja wracam do AU.


    • alpepe Znów się zakochałam 26.07.18, 00:27
      Strangers in the rain, coś w ten deseń. Karmiczna miłość, która kiedyś pewnie między nami istniała. I żałuję chyba, że nie poznałam jego ciała. Nie chciałam, ja zakochana, on też, ale zna moją sytuację i jednak to byłby związek na odległość.
      Słucham od kilku dni rzewnych piosenek na yt i marzę. Bo to była magia. Naprawdę, jak powrót do czasów końca szkoły średniej. I teraz nie wiem, czy wysłać mu list/kartkę, whatever, czy wierzyć że znajdzie mnie w czteromilionowym mieście.
      • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 00:27
        czy może uznać to za niebyłe.
        • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 08:05
          na Twoim miejscu bym się jeszcze ponakręcał trochę... lubię jak kobiety się nakręcają bo to zwiastuje wiosnę po zimie.
          • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 08:56
            mam robotę i ja wiem, gdzie go znaleźć, natomiast sama skutecznie zacieram ślady.
            • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 09:24
              nie ma dobrej metody na skuteczne zacieranie śladów.... a skoro tak myślisz to może on Cię nie szuka po prostu?
          • kalllka Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 09:52
            Hu hu.., a kysz, a kysz od pępka..
            PS
            Jeśli jej dobrze życzysz..
            • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 10:06
              kalllka napisała:

              > Hu hu.., a kysz, a kysz od pępka..
              > PS
              > Jeśli jej dobrze życzysz..

              w tej sytuacji od pępka to już tylko w dół a kysz...mlask
              • kalllka Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 10:31
                Ano... w dół.
                I gwarantuje ci nie ma .. co.
            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 11:06
              czemu? ma zyc w cnocie? Jak spytalam jedna pania co miala opory przez rozwodnikiem - a czy za 10 lat chce Pani pamietac, ze byla Pani szczesliwa czy ze byla Pani moralnie bez zarzutu?
              • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 11:11
                no właśnie teraz nie wiem, czy nie żałuję tej cnotliwości, bo facet mnie pociągał, ale w taki wzniosły sposób, miłosny bez pukanka, sublimacja pur i u niego i u mnie.
                • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 12:11
                  to byscie sie mogli w jakis wzniosly, wysublimowany sposob puknac...
                  • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 12:13
                    Ano właśnie, tylko jakieś miałam takie opory.
                    • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 12:34
                      Zdarza sie, to mu napisz.
                      • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 12:45
                        Chyba tak zrobię, wyślę mu kartkę, będzie chciał, odpisze, nie będzie, trudno, na chłopski rozum to kolejna znajomość z gatunku niemożliwych, jak u Singera normalnie. Jakby wszechświat za wszelką cenę chciał mi udowodnić, że reinkarnacja nie jest bajką.
                        • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 12:56
                          E tam, nie ma znajomosci niemozliwych. Jak ci sie ktos podoba, to jak ja po calym tyg pracy i wstawaniu o 4:30 kiedy chcesz sobie zrobic piateczek w dresikach, a ktos ci pisze, ze za pol godziny jest cos tam i czy Ty tam tez bezdiesz, to w te pol godziny wyskoczysz z dresu, zrobisz wlosy, makijaz, napijesz sie kawy, napompujesz rower, bo ktos spuscil powietrze z obu kol (sasiad, bo na zamnknietym pdoworku) i dojedziesz na czas.
                          • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:27
                            No, samolotem to tylko dwie godziny ode mnie, poza tym Żiżi, ja mam dzieci, psa, orchidee, fikusa, geranium, scindipusa, dracenę i inne na stanie, u mnie to hop siup nie działa. Aha i dziś napoiłam pająki, czym się już chwaliłam, poza tym uzupełniam poidełko dla owadów, które faktycznie korzystają. Nie ma jak.
                            • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:46
                              A jakbyś te pająki zabrała ze sobą ... moim zdaniem pająki mają predyspozycje do wzniosłego i wysublimowane pukanka bardziej niż ludzie.

                              pomyśl o tych włochatych i sprawnych odnóżach, różnych lepkich wydzielinach i zabawach w sieci
                              • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:48
                                Ty masz dzis zwal, az milo patrzec
                            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:47
                              nie mowie, ze hop siup i ze masz wszystko rzucac. Kazdy cos ma i de facto nikt nie rzuci z dnia na dzien wszystkiego i nie poleci w dym. I nie o tym w pow. przykladzie pisalam.
                              Mowie, ze jak chcesz, to dasz rade. To wymyslisz, to jak ja pokonasz zmeczenie i po calym dniu sie zrobisz na bostwo i dojedziesz mimo przeszkod.
                              A jak sie zastanawiasz - a ze Singer, a ze metafizycznie Cie pociagal, a ze Ty go tez, a ze karma, a czy napisac, to znaczy, ze Cie nie walnal. A wowczas szkoda i jego i Twojego czau.
                              • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:49
                                znajomy mi z Grecji pisał, że żar lata zawładnął jego namiętnością tam tak, że poleciał hop siup w dym...
                                • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:50
                                  glupi zart
                                  • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:57
                                    masz rację... szwedki jak zobaczyły polskie mundury i ich sikawki mdlały na chodnikach...
                                    • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 14:01
                                      Mariusz daj spokoj tam gina ludzie
                                      • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 14:19
                                        wiesz ile istnień ludzkich pochłonęło to forum?... i to przez Was...kobiety!
                                        • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 12:49
                                          Przez Ciebie też parę!!
                                          Istnień żeńskich.
                                          • alpepe Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 13:04
                                            Sprawa była w rozmowie, mam książkę, którą on by chętnie przeczytał, powiedziałam, że zapraszam do B. On, że chętnie, ja w czasie innej rozmowy, że nie byłam w jego mieście, tylko obok, on, że zaprasza. Ja naprawdę mam skomplikowane nazwisko i nie tak łatwo zapamiętać, poza tym nie podałam nazwy firmy w B., więc z tymi danymi szanse są marne. zresztą nie robiłam mu nadziei, bo mam sytuację, jaką mam i nie ma co komu mieszać w głowie, bo ja nie widzę na chwilę obecną możliwości przeprowadzki 600 km od Berlina.
                                            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 14:28
                                              Heheh te projekcje, kolejna co chce się przeprowadzać, czy to jakaś epidemia. Po pierwsze nikt nie musi się od razu do nikogo przeprowadzać, po drugie on może do Ciebie, Unia, Unia i te sprawy, po trzecie - stop rozbuchanej wyobraźni. Ona tylko szkodzi, sama wczoraj kolejny raz dostałam po łapkach. Nie ma co po jednej rozmowie myśleć o przeprowadzceie to nawet nie 600, a 60 czy 6 km do innej dzielnicy.
                                              Skomplikowane nazwiska są o tyle łatwe do stalkinizmu, że dostajesz mało informajci, a dwa - gugiel poprawia też nazwiska.
                                              A po trzecie - chcesz, to znajdziesz.
                                              Podam Ci jednak mój przykład znalezienia numeru telef. Otóż S. bóg seksu i flirtu swego czasu zgubił komórke i pożyczoną ode mnie mp3, bo jechał do pracy rowerem raz jeden w życiu i nie zamknął dobrze plecaka. Jakim trzeba być idiotą orzekłam, jak mi wyznał, że zgubił mojego ipoda. Ipod był i tak stary, więc trudno. Za parę dni jechałam ja rowerem i przejeżdzałam czy przez krawężnik czy przez korzeń drzewa, w każdym razie dookoła mnie ludzie machali rękoma, a ja pomyślałam, że zwariowali. Okazało się, że zgubiłam komórkę, a w niej numer S, boga seksu i flirtu.
                                              Więc ja do niego daj mi numer, a on - że nie, bo gdyby jego numer byłby dla mnie ważny, to bym go sobie gdzie indziej zapisała. Miał rację, bo kiedy on zgubił komórkę, to miał mój numer mimo. S. zabronił wspólnym znajomym podawania mi jego numeru. Ale że pracowaliśmy razem, to się jakoś dogadywaliśmy w kwestii spotkań.
                                              A jak w końcu znalazłam numer jego komórki? Trudno znaleźć numer osoby prywatnej, Kiedyś S.wspominał, że dawał ogłoszenie - on udostępnia swojego konia do jazdy, a w zamian za to ktoś mu to ziwerzę czyści, karmi i co tam jeszcze.
                                              Znalazłam na jakimś portalu jeździeckim ogłoszenie, patrzę numer podobny, pierwsze cztery cyfry pamiętałam. Na szczęście wtedy był już whatsup i na szczęście S. miał krórki czas zdjęcie w swoim profilu, bo tak musiałabym szukać kogoś lotnego do przeprowadzenia rozmowy badawczej.
                                              • alpepe Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 14:51
                                                Wiem, ostatnio tak znalazłam trzeci numer tel. osoby, która udawała, że jej nie ma, a ja potrzebowałam jasnej odpowiedzi. Dla mnie ewentualny związek nie nie cybersex i rozmowy przez telefon, a spotkania raz na miesiąc. Dla mnie to wspólne życie.
                                                • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 20:24
                                                  No wiadomo. A myślisz że dla innych związek to dwie inne galaktyki?
                                                  Tyle że zastanawiać się nad przeprowadzką do kogoś, kto Ci nie dał nawet numeru telefou, jest owszem możliwe, czemu nie. Ale wg mnie teraz zbyteczne. Może najpierw wyślij mu kartkę, na którą odpowie.
                                                  Możesz oczywiśvie dalej snuć wizje przeprowadzki, możesz wszystko!
                                                  A jak znalazłaś? Bo numery komórek są wyjątkowo trudne. No chyba że ktoś ma firę, prowadzi jakąś praktyę lekarską czy coś.
                                                  A trudne naziw2ska, rzadkie nazwiska to raj dla stalkera. Ja to mały Pikuś, ale moja kumpela znajdzie każdego.
                                                  • alpepe Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 21:12
                                                    Oj, Żiżi, nie drąż, nie będę pisała wszystkiego na forum. Pewne rzeczy po prostu się wie, ja zresztą nie ukrywałam, jak wygląda moje życie, niewiele się zmieniło od czasu postu otwierającego, mam okienka czasowe na małe co nieco, nie bardzo na związek. Po prostu w innych okolicznościach, w innym życiu.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 21:16
                                                    nie drążę, pytam z ciekawości.
                                                    A o przeprowadzce piszę z powodów zdrowego rozsądku, ale Ty przecież możesz już jutro zacząć pakować walizki. Możesz wszystko!!!
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 22:10
                                                    Oj kochana, nie pitol i nie bij piany. Gdybyś naprawdę nie miała czasu na związek, nie szukałabyś.
                                                    Każdy człowiek ma 24 h, ja, Ty i Beyonce i każdy ma w tych 24 h ramy czasowe na prywatność.
                                                    Nie ma co się krygogwać - nie mam czasu. Masz, jak każdy inny człowiek. O ile wiem, nie trzymasz świata na barkach. Ale przecie mogę się mylić....
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 22:14
                                                    PS gdybyś nie szukała, nie zastanawiałabyś się nad przeprowadzką.
                                                    Tak jestem dziś filozoficznie nastawiona, nie wiem, czemu tylel udzi się zarzeka - ja nie zsukam nikogo. Co złego w tym powiedzieć - tak, szukam kogoś na stałe, żeby mieć obraz tej konretnej małpeczki przed oczyma, jak sluczam jakiejś rzewnej Sośnickiej czy Bajmu. Nic w tym złegu, szukaj.
                                                    Zachowaj rozsądek, tak szczerze. No i nie szukaj aż za bardzo, jak to ujął ładnie Bukowski - miłość powinna przyjść nagle jak zziębnięty, zgłodniały psiak.
                                                    Taki był z niego romantyk
                                                  • alpepe Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 22:21
                                                    Powiedzmy sobie szczerze, facet może nie mówić po niemiecku, ma coś tam zbudowane w Polsce. Ja zaś faceta, który by był zdany na mnie, nie chcę, bo on by mnie nie szanował, tylko obwiniał, że jest jak inwalida, ja bym straciła do niego szacunek, że nie docenia itd. Mnie obojętne, gdzie mieszkać, ale dopóki młodsza nie zrobi matury w Niemczech, ja się tu stąd nie mogę ruszyć. Poza tym zawodowo u mnie poukładanie wszystkiego, tak, bym mogła przestać nieść na barkach świat, to kwestia kilku lat. Tak, ja szacuję wszelkie scenariusze i tu mogłoby wypalić, jak siebie znam, choć z drugiej strony żal mi najbardziej przyjaźni, bo najlepiej przyjaźnić się, kiedy obie strony wiedzą, że nie, że nigdy, że na pewno nic nie będzie.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 23:40
                                                    Najpiewr wymieńcie numery telefonów, a potem reszta się ustali podczas wyjścia w praniu. Po niemiecku można się nauczyć, a maturę np międzynarodową, lepszą, zrobić można gdzie indziej. Może córka zdać maturę, a Ty możesz też ww trakcie ieść życie osobiste. Takie rzeczy, wbrew pozorom, zdarzają się dosyć często.
                                                    Wszystko można przeplanować, zaplanować, ruszyć i jednak się okaże, że nie ten i trzeba ruszać od nowa.
                                                    Ale póki co ważne są dane kontaktowe na początek. Tak mi coś świta.
                                                    No i nigdy nie możesz orzec, czy coś z tego będzie i czy czy z nagłębszej przyjaźni, wysumblimowanej Singerem i niebieskimi oczyma nie zrodzi się miłość i to w najgorszym przypadku jednostronna.
                                                    Moja kumpela dawno danwo temu miała dobrego kolegę od podstawówki i po studiach, regularnie się widząc, znając jak łyse konie, poklepywanie po plecach, a także udach na głupich filmach, no to jakoś tak poszła z nim na ciasto owsiane i się w tym momencie zakochała w nim. Rzuciła swojego chłopaka i nie wiem, ile km i czy w ogóle się przeprowadziła. Nie pamiętam, jak to się skończyło, ale wszyscy byli w szoku.
                                                    Także nie ma co zarzekać i orzekać o swoich, a przede wszystkim o cudzych uczuciach, fatum i takie tam.
                                                    Jak to mówią - powiedz Bogu o swoich marzeniach, to go rozśmieszysz.
                                                  • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:29
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > Zachowaj rozsądek, tak szczerze. No i nie szukaj aż za bardzo, jak to ujął ładn
                                                    > ie Bukowski - miłość powinna przyjść nagle jak zziębnięty, zgłodniały psiak.
                                                    > Taki był z niego romantyk

                                                    Etycznie i najrozsądniej jest zatem iść do schroniska dla bezdomnych psów... tam miłości nagłej, wyjącej, drapiącej i rozszczekanej miłości moc... trzeba jednak najpierw nauczyć się psiej mowy...o tu mały instruktarz:

                                                    www.bing.com/videos/search?q=wy+nie+wiecie+a+ja+wiem&view=detail&mid=4AB649B03602673BD7C44AB649B03602673BD7C4&FORM=VIRE
                                                  • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:23
                                                    alpepe napisała:

                                                    > Oj, Żiżi, nie drąż, nie będę pisała wszystkiego na forum. Pewne rzeczy po prost
                                                    > u się wie,


                                                    ?...intrygujące...? jedynie co wiem, że nic nie wiem... poza tym nie wiem nic tak po prostu bo się wie...czyżbyś miała jakąś wiedzę tajemną? fajnie!


                                                    ja zresztą nie ukrywałam, jak wygląda moje życie, niewiele się zmien
                                                    > iło od czasu postu otwierającego,

                                                    a zmieniło się.... jesteś starsza.... a właśnie.... opisz proszę jak wygląda Twoje życie? Bo mnie to intersuje a nie wiem... chyba, że nie lubisz jak facet drąży.... to ok...
                                                • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:19
                                                  alpepe napisała:

                                                  > Wiem, ostatnio tak znalazłam trzeci numer tel. osoby, która udawała, że jej nie
                                                  > ma, a ja potrzebowałam jasnej odpowiedzi.

                                                  Nie rozumiem.... jak można oczekiwać jasnej odpowiedzi skoro osoby nie ma lub udaje, że jej nie ma.... Może źle pytanie sformułowałaś lub je zadałaś ale jakiemuś wirtualnemu tworowi własnej wyobraźni...nie wiem...mo nie wiem...?
                                                  • alpepe Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:28
                                                    No to jak krowie na rowie. Osoba znana mi osobiście, mieszkająca bardzo daleko ode mnie, z którą byłam umówiona na konkretny termin, kiedy tenże się zbliżał, nagle przestała odbierać telefony i odpisywać na maile. Jakby nie istniała, aczkolwiek telefony włączone i mail aktywny. Ponieważ zależało mi na JASNEJ sytuacji, a nie mogłam była jechać pod dom tej osoby, to poszukałam trzeciego numeru i znalazłam. Proste?
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:51
                                                    Ale jak? Pytam z ciekawosci, jak sie znajduje w sieci trzeci numer. Jam ialam problemy z jednym numerem.
                                                    No i jesli ktos przestaje odbierac telefony, to mozna a)zadzwonic jeszcze z ukrytego nru i swirek naiwny podchodzi i b) kiedy swirek w niejednej wodzie kapany, zadzwonic z innego nru, np buda telefoniczna, najlepiej z widocznym numerem. Najlpeiej niezbyt ldugim, bo ludzie sie zrobili podejrzliwi i nie reaguja na dziwne numery.
                                                    Hehe, znam jedna budke telef w okolicy i to z widocznym numerem. Chetnie podam adres.
                                                    albo c) zadzowic z nieznanego osobie, ktora sie dreczy, numeru telefonicznego i jak odbierze, to spytac - a czemu nie podchodzisz, jak dzwonie z komorki, ty k..sie
                                                    To jest proste
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:30
                                                    Moze ta osoba wyladowala w piwnicy albo przestrzei, gdzie nie ma dostepu do sieci komorkowej.
                                                    A dwa inne numery zostawila w miejscu, gzdie byla siec komorkowa i stad cale zamieszanie. Innego wyjasnienia przecie nie ma
                                                  • alpepe Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:31
                                                    Ależ ja z nią rozmawiałam, było jej głupio, chciała się wymigać, nie wiedziała, jak do tego podejść, to zrobiła to w najgłupszy możliwy sposób. Powiedziałam jej, że miałam o niej najwidoczniej zbyt dobre zdanie, bo myślałam, że leży w szpitalu lub zeszła, gdyż tylko takie zdarzenia by tłumaczyły jej reakcję.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:38
                                                    czy ta osoba ma penisa?
                                                  • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:44
                                                    Alpi nie zagląda - jak twierdzi - w majtki facetom... zanim się nie zastanowi... to ważny aby majtki faceta były czyste i penis też. Nie rozmiar .... nie kolor ale czytość ...i to taka czystość w wymiarze intelektualnym.... niektórzy twierdzą, że penis potrafi żył autonomicznym intelektem od tego właściciela...
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:46
                                                    Ale czy czystosc intelektualna to nie jest ubostwo?
                                              • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:16
                                                znana.jako.ggigus napisała:

                                                > nej rozmowie myśleć o przeprowadzceie to nawet nie 600, a 60 czy 6 km do innej

                                                Drogą dedukcji doszedłem, że wszystkie drogi prowadzą kobiety na azymut 666.
                                          • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:12
                                            znana.jako.ggigus napisała:

                                            > Przez Ciebie też parę!!
                                            > Istnień żeńskich.

                                            ?????? a co się z nimi stało? wyszły za mąż?
                                            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:52
                                              gorzej, oszalaly z rozpaczy
                                              • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:26
                                                znana.jako.ggigus napisała:

                                                > gorzej, oszalaly z rozpaczy

                                                O matko! To przecież ja muszę je pocieszyć i uratować. To nie sprawiedliwe aby kobiety cierpiały przez jakiegoś głupola i padalca. Godne są adoracji, noszenia na rękach i prawdziwej miłości.
                                                • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:39
                                                  oooo.....hhhh!!!!!
                                                  • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:46
                                                    Jakby przejrzeć historię Twoich orgazmów na forum.... zauważyłem, że z wiekiem dochodzić coraz szybciej i łatwiej oraz głośniej... fajne to...
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:47
                                                    Kochany, Twoja bujna fantazja Cie poniosla
                                                  • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 10:57

                                                    No! Baa! Ale jaki efekt!!!

                                                    Przeżyjmy to jeszcze raz....

                                                    "oooo.....hhhh!!!!!"

                                                    Chcę weryfikację VAR?
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 11:11
                                                    Scena z Kiedy Harry spotkal Sally niech Ci bedzie przestroga i prysznicem
                            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 08:59
                              I co napsialas? Odezwal sie? Napisal, ze rzuca wszystko, zawiesza zycie na kolek, aby sie z Toba zobaczyc?
                              Takei rzeczy pewnie tylko u Singera, ktorego wreszcie musze poczytac.
                              • alpepe Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 09:03
                                Nie, jeszcze nie, wyślę mu kartkę z życzeniami na urodziny, wczoraj wybierałam pół godziny, ale koniec końców nie wybrałam.
                                • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 11:25
                                  hoho to juz prawie zes w ogrodku, skoro wiesz, kiedy ma urodziny i masz adres.
                                  Rzeczy wazne traktujemy niewaznie, rzeczy niewazne - powaznie:)
                                  • alpepe Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 12:07
                                    Ależ wiem, tylko numeru tel. nie mam bezpośrednio do niego :)
                                    • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 12:09
                                      Adres Ci podal, a numeru nie??
                                      Numeru nie miec, ani zadnych innych namiarow osobowych, powiem, niedobrze.
                                      Ale moze nie ma komorki, moze jest wysublimowanym Bialorusinem, pustelnikiem
                                      • alpepe Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 12:44
                                        Nie podał, dzidzia, przecież google wie wszystko. Wiem, gdzie ma firmę i wiem, że tam się urządza.
                                        • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 13:36
                                          aha, stalkujesz, okey
                                          • alpepe Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 13:49
                                            Nie, on mówił, ale bez ulica ta i ta. Kto chce, od razu znajdzie, co zrobiłam. Kilka razy powtarzał swoje nazwisko, może chciał, bym zapamiętała :). Mnie się po nazwisku nie znajdzie w necie, tzn. jestem w KRS, ale nie polskim, a niemiecki nie tak łatwo przetrzepać, a co do angielskiego KRS, to najpierw ktoś by musiał się zawziąć i zapamiętać moje nazwisko w całości.
                                            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 13:58
                                              wiadomo jak ktos chce. Rzeczy sie i adresy znajdowalo, to kochana, ja mialam o wiele mniej danych niz Ty, a dalam rade:)
                                              Ale jak ktos chce, to daje namiary. Wiec TRZEBA JE BYLO DAC!!!!!
                                              Niewazne, pisz. mozesz wszystko.
                                              • alpepe Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 08:01
                                                Wczoraj poszłam do nanunana i tam znalazłam aż trzy kartki. Myślę, że nic z tego nie będzie, ale napiszę i wyślę mu życzenia.
                                                • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 10:18
                                                  Jest jak myślisz, mawiam w takich wypadkach.
                                            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 28.07.18, 12:48
                                              no ale to jest staliking, kocia, jak ktoś w rozmowie rzuca dane, ktoś inny zapamiętuje i do googla. Wzięło Cię, fajnie, oko pewnie błyszczy w sposób wysublimowany i dobrze.
                                              Pociesz się - wszyscy tak robią.
                                              Ja nie pamiętam, jak wcześniej się ludzie dawali radę spiknąć. Może jakoś tak bardziej realnie?
                                              Co robi człowiek, jak isę kimś zauroczy? Do googla. Ileż zauroczeń mi przeszło, jak zobaczyłam stronę pacjenta na fejsie np.
                                              Ciebie też się znajdzie po nazwisku, są jeszcze nasze klasy i inne źródła. Każdego się znajdzie. Poza S. bogiem seksu i flirtu, ale on sam pousuwał ślady.
                                    • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 12:41
                                      A jaki ma kolor oczu? dzis takie niebieskie niebo i tak sie rozmarzylam
                                      • alpepe Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 12:43
                                        tak, niebieskie, ale nie szaroniebieskie czy stalowe, tylko akwamaryn.
                                        • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 13:37
                                          pisz, wysylaj. dla takich oczu warto
                                          • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 15:06
                                            ale na Białorusi internet rządzi się innymi prawami... może być tak, że służby wpuszczą Aplpi w sieć celowo a wysublimowany i karmiczny Białorusin okaże się bezwzględnym agentem, który próbuje zwerbować alpi... jestem pewiem, że żona Białorusina też jest agentką a może nawet zielonym ludzikiem....

                                            w chinasz już wielkie oko mordoru śledzi każdego małego żółtego ludzika....jak tu uprawiać wolną miłość, doznawać uniesień miłosnych? no jak...
                                            • alpepe Re: Znów się zakochałam 27.07.18, 16:09
                                              Białorusin mnie nie interesuje, mnie pociąga czysty intelekt, łagodność i brak zapędów ugruntowanych patriarchalnie.
                                              • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 30.07.18, 09:34
                                                co to zapędy ugruntowane patriarchalnie? Nie lubisz jak działania faceta są powodowane instynktem ojcowskim?
      • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 08:02
        alpepe napisała:

        > Karmiczna miłość, . I żałuję chyba, że nie poznałam jego ciała.

        miłość karmiczna jakoś mi się kłóci z seksem... poza tym nie wiem co pociągającego jest w ciele mężczyzny...?
        zwały tłuszczu, kłaki, wyziewy, wycieki, nacieki i zacieki, krogulce, brud za paznokciem, włosy w nosie i uszach oraz wkoło odbytu...fuj...raczej nie golą miejsc intymnych no bo co tu golić jak cała intymność sprowadza się do małego członka..., pierdzą dla animuszu, żłopią piwsko...okropność...ohyda!

        > Słucham od kilku dni rzewnych piosenek na yt i marzę. Bo to była magia.

        nachlałaś się i tyle....

        >Naprawd
        > ę, jak powrót do czasów końca szkoły średniej.

        w szkole średniej ciała mężczyzn są zbytnio spocone ...

        >I teraz nie wiem, czy wysłać mu
        > list/kartkę, whatever, czy wierzyć że znajdzie mnie w czteromilionowym mieście.

        nie wysyłaj ... on wie, że ma Ciebie szukać
        • alpepe Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 08:55
          z tego, co napisałeś, to tylko nie jestem pewna rozmiaru jego członka, reszta nie dotyczy. No i byłam wczoraj trzeźwa, jeszcze na dodatek podrywana przez pewnego przystojnego Białorusina, któremu w końcu kazałam myśleć o swojej żonie, a nie mnie.
          • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 09:22
            ooo oo...Białorusini mają wrażliwość mega kochanków... zraniłaś go każąc myśląc o żónie. Jestem pewien, że on o niej myśli wciąż i nawet będąc Twoim kochankiem też będzie myślał...
            Okropna jesteś...
            Skoro nie jesteś pewna rozmiaru członka to dlaczego myślisz o całym ciele? Po co Ci ciało mężczyzny ja nie rozumiem...a może prowadzisz jakieś badania lub żywisz się krwią...albo handlujesz narządami?
            • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 09:24
              :)))))
      • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 09:19
        wyslij, co Ci szkodzi. jak magia i karma, to odpisze i sie znajdziecie i poznacie lepiej
        • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 09:25
          właśnie....gdzie są moje obiecane nagie zdjęcia? Nie ma już magii i karmy?
          • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 11:05
            Ja Tobie czy Ty mi?
            Ja nikomu nie obiecywalam nagich zdjec.
            a co do magii, karmy, czaru i zwalu - to one jest, co nie. Ty masz dzis taki zwal, ze hoho.
            • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:47
              robimy coś z tym czy rozchodzisz?
              • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:51
                Robimy, robimy, ja mam ostatnio dobra passe i musze wykorzystac
                • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 13:55
                  Warsaw by (to)night good?
                  • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 14:01
                    Mispysiu jak i gdzie tonight? Dzis nawet Ci nie moge munich tonight zaoferowac,
                    W sierpniu mam wolna chate u sasiada, chcesz to wpadnij
                    • mariuszg2 Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 14:20
                      a dlaczego nie możemy u Ciebie? ja siem tam Twojego starego nie peniam..
                      • znana.jako.ggigus Re: Znów się zakochałam 26.07.18, 14:34
                        ale ja nie chce miec klopotow. On jest zazdrosny i nie jest taki stary:))
    • ehrr Re: Jak się odkochać? 04.08.18, 16:52
      "Werbalnie staram się go trzymać na dystans.."
      Słusznie. Nawet nie patrz na niego. Najlepiej się nie spotykać, wtedy minie. Będzie bolało jakiś czas. Wtedy zażywaj positivum.
      Kilka razy w życiu byłem nieszczęśliwie zakochany i to przerabiałem.
      Na szczęście już powoli przestaje mnie to obchodzić, przyzwyczaiłem się.
      • alpepe Re: Jak się odkochać? 04.08.18, 17:36
        Leniuszku, nie chciało się czytać wszystkich 1078 postów tak? A zlecenie na reklamę suplementu jest, tak? No to walnąłeś mi ni przypiął ni przyłatał.
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.08.18, 10:25
          Positovum to na pewno superlek.
          A jak tam sprawy?Pukneliscie sie juz?
          • alpepe Re: Jak się odkochać? 06.08.18, 10:44
            Nie no, co ty. Kiedy? Życzenia mu wysłałam poleconym, ale polecony utknął w Niemczech, więc pewnie dostanie po fakcie, o ile się polecony w ogóle znajdzie.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 06.08.18, 15:15
              Zartowalam przecie.
              No dobrze ze wyslalas.
              moj polecony tez utknal w niemczech, raz jeden nie moge zwalic na polactwo:)
        • ehrr Re: Jak się odkochać? 07.08.18, 09:28
          Nie mam czasu na czytanie 1000+ postów, mam go coraz mniej. Jeśli sytuacja się zmieniła trzeba było definitywnie zakończyć temat. Żadne zlecenie, można zażywać coś innego. A te sprawy powoli przestają mnie obchodzić, tak to jest w pewnym wieku.
          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 07.08.18, 09:42
            ehrr napisał:

            > A te sprawy powoli przestają mnie obchodzić, tak to jest w pewnym wieku.

            Nie generalizuj. Niektórych przestają obchodzić, a innych obchodzą do końca życia.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 07.08.18, 10:53
              Ano. Takie pitolenie w pewnym wieku, to sie klasc do trumny najlepiej
            • ehrr Re: Jak się odkochać? 08.08.18, 01:46
              "powoli przestają MNIE obchodzić"
              Nie jest mi potrzebny nikt do trucia d..
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 08.08.18, 07:22
                Jeśli dla Ciebie zakochać się to truć d.., to współczuję.
                Serio.
                Zakochać się to fajna sprawa.
                • ehrr Re: Jak się odkochać? 09.08.18, 19:12
                  Jak się jest młodym to tak się wydaje. Na końcu zawsze źle na tym wychodziłem.
                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.08.18, 21:33
                    Młodym, to znaczy, do jakiego wieku?
                    • ehrr Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 02:05
                      40
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 09:03
                        i co po 40 to do trumny. Akurat ja po 40 nauczylam sie paru b waznych rzeczy w moim zyciu, o ktorych nigdy bym nie przypuszczala ze sie naucze, ze sie tak wyrobie, ze ja sie tak wyluzuje.
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 09:36
                        ehrr napisał:

                        > 40

                        Młodość to nie liczba tylko stan "ducha".
              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 08.08.18, 08:08
                ehrr napisał:

                > "powoli przestają MNIE obchodzić"

                To nie zmienia sensu mojej wypowiedzi.

                > Nie jest mi potrzebny nikt do trucia d..

                Jeśli tylko z truciem dupy ci się kojarzy, to współczuję.
                • ehrr Re: Jak się odkochać? 09.08.18, 19:09
                  Teraz zostało tylko trucie d..
                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 09.08.18, 19:33
                    ehrr napisał:

                    > Teraz zostało tylko trucie d..

                    Współczuję. Wspólne życie w przyjaźni, nawet bez seksu, może być fascynującą przygodą. Niestety, widocznie ty tego nie możesz doświadczyć.
                    • alpepe Re: Jak się odkochać? 09.08.18, 21:36
                      Podpisuję się.
                    • ehrr Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 02:32
                      "Wspólne życie w przyjaźni, nawet bez seksu.."
                      Przerabiałaś to? Dla mnie to żaden związek, słabe. Żeby przeżyć fascynującą przygodę można udać się w rejs dookoła świata, wejść na Mount Everest itp.
                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 08:09
                        Kazdemu wg potrzeb i mozliwosci, jak mawial Lenin.
                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 09:34
                        ehrr napisał:

                        > Przerabiałaś to? Dla mnie to żaden związek, słabe.

                        Przerabiałam. To związek spełniony i satysfakcjonujący. Jeśli dla ciebie liczy się przede wszystkim seks, to nic dziwnego, że po "fazie seksualnej" zostaje ci tylko trucie dupy.

                        > Żeby przeżyć fascynującą prz
                        > ygodę można udać się w rejs dookoła świata, wejść na Mount Everest itp.

                        Można, ale nie jest to konieczne. Wszystko zależy od twojego podejścia do życia i innych ludzi.
                        • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 09:52
                          Dla kobiet po 40 liczy się tylko seks. Nie są one zdolne do wyższych uczuć dopóki ich doznania cielesne nie wyjdą poza fazę przebierania nóżkami.
                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 10:01
                            Mario, ale ty głupotę teraz napisałeś.
                            • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 10:34
                              e tam...
                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 11:02
                            co ci odwalilo
                        • ehrr Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 16:51
                          A jak tej fazy nie było?
                          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 10.08.18, 20:09
                            ehrr napisał:

                            > A jak tej fazy nie było?

                            To też możliwe, bo nie każda relacja musi być związana z seksem. Jeśli jednak dla ciebie to najważniejszy element związku, to nie rozumiem jak mogłeś związać się bez tej fazy.
                            • ehrr Re: Jak się odkochać? 11.08.18, 11:51
                              "nie każda relacja musi być związana z seksem.."
                              No właśnie relacja, przyjaźń (istnieje coś takiego między m i k?) a nie związek między kobietą i mężczyzną. Nie napisałem że byłem w związku. Moim zdaniem do związku potrzebne są 2 osoby nie więcej.
                              W czasie pewnego rozwodu żona powiedziała do męża że był taki uczuciowy, czuły i nie może bez niego żyć tak jak bez seksu z kochankiem który był fantastyczny w łóżku. Wykorzystywała tylko ich obu do zaspokajania własnych potrzeb.
                              • alpepe Re: Jak się odkochać? 11.08.18, 12:18
                                Ale czy oni też nie zaspokajali swoich potrzeb w relacji z nią? Każdy kij ma dwa końce.
                                • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 11.08.18, 15:30
                                  Bo to zła kobieta była
                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 01:43
                                  Jacy samolubni są ci zdradzani mężowie i żony, nie chcą się dzielić ;)
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 07:15
                                    Zdrada to co innego niż związek jednek kobiety z dwoma mężczyznami naraz.
                                    I powiem jedną rzecz, bo sama miałam taką sytuację - nikt nie zdradza nikogo bze powodu. Mało kto wychodzi do sklepu po zapałki i spotyka kogoś i zaczyna sią zdrada. Zdrada to długi proces (czas jest oczywiście względny), aczkolwiek zdradę poprzedza erozja związku.
                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 14.08.18, 00:35
                                  Przyrzekała że będą tylko we dwoje z mężem zaspokajali swoje potrzeby.
                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 14.08.18, 07:04
                                    ehrr napisał:

                                    > Przyrzekała że będą tylko we dwoje z mężem zaspokajali swoje potrzeby.

                                    No i co z tego? Niektórzy (niezależnie od płci) łamią takie przyrzeczenia z różnych powodów. Np. gdy mąż jest seksualnym analfabetą.
                                    • ehrr Re: Jak się odkochać? 15.08.18, 15:46
                                      Albo żona po ślubie staje się nagle bryłą lodu.
                                      • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 08:22
                                        wiesz, ´milosc/pozadanie przychodzi nagle i odchodzi nagle.
                                        Moze i sie zdarzy, ze komus pozadanie powroci, nie wiem. Wg mnie nie ma to nic wspolnego ze slubem, przypadkowy zbieg okolicznosci
                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 11.08.18, 12:36
                                Są ludzie, którzy potrafią to dzielić i tacy, którzy nie potrafią oddzielić potrzeby czułości powiedzmy i seksu.
                                Dla Ciebie do związku wystarczą dwie osoby, a dla innych więcej. Każdy ma swoje ppglądy.
                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 01:17
                                  Ci inni po prostu zdradzają.
                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 01:47
                                  "Dla Ciebie do związku wystarczą dwie osoby, a dla innych więcej."
                                  Nawet jest takich bardzo wielu.
                                  Tylko jakoś zapominają powiadomić partnerów o swoich poglądach.
                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 07:13
                                    No wiesz, to albo napiszesz od razu, w czym był proboem, albo tak będziesz po kawałku ukazywać prawdę objawioną.
                                    Jeśli ktoś ma męża i kochanka, to wg mnie nie ma związku typu 1 k i 2 m. Zamężna kobieta ma kochanka. A otwarty związek i wolne elektorny to co innego.
                              • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 11.08.18, 14:26
                                ehrr napisał:

                                > No właśnie relacja, przyjaźń (istnieje coś takiego między m i k?) a nie związek
                                > między kobietą i mężczyzną.

                                Istnieje coś takiego, a relacja i związek to synonimy.

                                > Nie napisałem że byłem w związku.

                                No to o co ci właściwie chodzi? Piszesz jakimś szyfrem, więc trudno prowadzić dyskusję.

                                > Moim zdaniem do
                                > związku potrzebne są 2 osoby nie więcej.
                                > W czasie pewnego rozwodu żona powiedziała do męża że był taki uczuciowy, czuły
                                > i nie może bez niego żyć tak jak bez seksu z kochankiem który był fantastyczny
                                > w łóżku. Wykorzystywała tylko ich obu do zaspokajania własnych potrzeb.

                                No i co z tego? Ludzie bywają różni, mają różne potrzeby - nie wszyscy są tacy sami.
                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 02:14
                                  "to nie rozumiem jak mogłeś związać się bez tej fazy.."
                                  Nigdy nie byłem w związku 1k+1m czyli dla mnie po prostu dla mnie jedynym akceptowalnym uczciwym związku. 1k+1m+1m nie równa się 1k+1m
                                  Przyjaciel to facet któremu nie udało się zostać kochankiem.
                                  "Ludzie bywają różni, mają różne potrzeby - nie wszyscy są tacy sami. "
                                  Jakoś z reguły zapominają uprzedzić o swoich potrzebach tylko zaspokajają je pokątnie.
                                  W tym wypadku dla mnie związek oznacza związek tylko 1k+1m.
                                  Napiszesz "zawieram związek małżeński" czy napiszesz "zawieram relację małżeńską" ;)
                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 13.08.18, 08:46
                                    ehrr napisał:

                                    > Nigdy nie byłem w związku 1k+1m czyli dla mnie po prostu dla mnie jedynym akcep
                                    > towalnym uczciwym związku. 1k+1m+1m nie równa się 1k+1m

                                    A ile razy byłeś w związku innym niż 1k+1m+1m? Raz spróbowałeś, nie wyszło i podałeś się?

                                    > Przyjaciel to facet któremu nie udało się zostać kochankiem.

                                    Bzdura. Gorycz porażki przez ciebie przemawia.

                                    > Jakoś z reguły zapominają uprzedzić o swoich potrzebach tylko zaspokajają je po
                                    > kątnie.

                                    Z reguły? Czyli co? 1000 razy próbowałeś i za każdym razem kobieta przyprawiała ci rogi? Jesteś zatem mistrzem, który na własnej skórze sprawdził reprezentatywną próbę statystyczną. :-)

                                    > Napiszesz "zawieram związek małżeński" czy napiszesz "zawieram relację małżeńsk
                                    > ą" ;)

                                    Mój drogi, ja napiszę "jestem w relacji/związku". Zawieranie nie jest konieczne. ;-)
                                    • ehrr Re: Jak się odkochać? 14.08.18, 00:26
                                      "1000 razy próbowałeś i za każdym razem kobieta przyprawiała ci rogi.."
                                      Wiele razy byłem zakochany i tylko raz w relacji 1k+1m+1m. Niezbyt długo to trwało. Kasa, jak się okazało, jest najlepszym afrodyzjakiem dla kobiety.
                                      Mam doświadczenie w odkochiwaniu się a nie w byciu wielokrotnym rogaczem. O rogaczach czytałem na forum o zdradzie.
                                      Przyjacielem kobiety może być gej.


                                      • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 14.08.18, 07:01
                                        ehrr napisał:

                                        > Wiele razy byłem zakochany i tylko raz w relacji 1k+1m+1m. Niezbyt długo to tr
                                        > wało. Kasa, jak się okazało, jest najlepszym afrodyzjakiem dla kobiety.

                                        Dorośnij, dzieciaku, bo twoje generalizujące opinie są produktem rozczarowanego dziecka, któremu kiedyś dano rózgę zamiast gwiazdki z nieba.

                                        > Przyjacielem kobiety może być gej.

                                        Bzdury opowiadasz, bo dla ciebie kobieta to obiekt seksualny. Nie każdy facet traktuje każdą kobietę jak potencjalną partnerkę seksualną.
                                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 14.08.18, 13:51
                                          Brawo
                                        • ehrr Re: Jak się odkochać? 15.08.18, 16:55
                                          Za młoda jesteś żeby tak się do mnie odzywać. Ja tego nie wymyśliłem. Te sprawy powoli mnie przestają interesować, już niedługo.
                                          bebzol.com/data/201310/129011-75237a3748e2d297ef2aac0fdb6ec09d.jpg
                                          Nawet jestem trochę podobny, wagowo :)
                                          demotywatory.pl/4593353/Dwa-etapy-rozwoju-seksualnego
                                          Jak byłem młody to byłem często traktowany jak powietrze. Teraz jest wiele chętnych, samotnych w wieku zbliżonym do mojego które potrzebują towarzystwa na stare lata. Nie jestem chłopcem do towarzystwa dla starszych pań.
                                          "Bzdury opowiadasz, bo dla ciebie kobieta to obiekt seksualny."
                                          Nie każda, sorry ;) Dla większości innych facetów też tylko ja nie nie potrafię tyle paplać.
                                          icdn.2cda.pl/g/16146_797b07029199180fd162c71413f409de.jpeg
                                          "Nie każdy facet traktuje każdą kobietę jak potencjalną partnerkę seksualną. "
                                          Tacy co tak mają nadają się do leczenia.


                                          • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.08.18, 17:19
                                            Jak tak czytam, to dobrze, że byłeś traktowany jak powietrze, powiem więcej, mam nadzieję, że się nie zreprodukowałeś.
                                            • ehrr Re: Jak się odkochać? 15.08.18, 17:52
                                              A to dlaczego?
                                              • alpepe Re: Jak się odkochać? 15.08.18, 21:31
                                                Bo jesteś dość rzadkim okazem zakompleksionego palanta do tego narcyza, który ma pretensję, że nie poruchał za darmo, a taki niby jest wartościowy jako człowiek. Poza tym widzisz kobietę przez pryzmat jej ust, w które możesz włożyć swoją męską końcówkę, no i ewentualnie przez pryzmat jej pochwy, i znów, by móc włożyć. Uważać kobietę, z którą się nie ma seksu za człowieka niewartego przyjaźni to dno. Nie wiem, może za dużo pornoli i bicia kapucyna? Durne do szczętu wychowanie katolickie? Tyle pogardy jest w tobie.
                                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 02:46
                                                  Poruchałem za darmo, niedużo ale wtedy byłem zakochany, nie widziałem poza nią innych kobiet, nie planowałem następnego podboju.
                                                  "Uważać kobietę, z którą się nie ma seksu za człowieka niewartego przyjaźni to dno."
                                                  Coś ci się myli. Nie "chciałem seksu" a zakochiwałem się i byłem odrzucany. Uważasz że to takie łatwe - nie ma sprawy, nie odwzajemnia to zostanę przyjacielem? Odrzucenie boli a nieraz mi się zdarzyło. W takim wypadku najlepiej przestać się spotykać, patrzeć, rozmawiać to przejdzie. Też nie chciałaś miłości platonicznej. Oceniasz faceta tylko przez sztywność jego końcówki?
                                                  Wypraszam sobie inwektywy, nie zasługuję, prześlij je temu który ci zrobił dziecko. Nie widzę możliwości życia, opartego tylko o przyjaźń, z kobietą z którą nie łączyły mnie inne doznania.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 08:24
                                                    nie wiem, moze sie myle, ale mam wrazenie ze dorosle osoby raczej zakochuja sie w kims/maja afekt, kto okazuje zainteresowanie/sympatie.
                                                    Odrzucenie to powiedzenie wprost, ze nie. Ale aby to uslyszec, trzeba sie niezle natrudzic
                                                  • ehrr Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 09:44
                                                    Mówisz że nie ma nieszczęśliwej miłości?
                                                    W zeszłym roku usłyszałem nie dwa razy. W jednym przypadku gotowy byłem do pogodzenia się z rolą tak zwanego przyjaciela (ha ha tylko czekałbym na okazję) ale i to nie wchodziło w grę. Nie natrudziłem się nad tym zbytnio. Znowu porażki.
                                                    Aktualnie zdałem sobie sprawę że to już koniec a nie zamierzam być przyjacielem do pogaduszek pierwszej zdesperowanej wdowy czy rozwódki poznanej na portalu matrymonialnym która mnie nie pociąga. Nie zamierzam poznawać jej dzieci, wnuków, rodziny byłego męża, jego samego i oglądać Esmeraldę w tv.
                                                  • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 16:43
                                                    ehrr napisał:

                                                    > Nie widzę możliwości życia, opartego tylko o przyjaźń, z kobietą z którą n
                                                    > ie łączyły mnie inne doznania.

                                                    Nie widzisz, ponieważ kobieta jest dla ciebie tylko obiektem seksualnym, własnością do zaspokajania się.
                                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 03:26
                                                  "Karmiczna miłość, która kiedyś pewnie między nami istniała. I żałuję chyba, że nie poznałam jego ciała. Nie chciałam, ja zakochana, on też, ale zna moją sytuację i jednak to byłby związek na odległość. "
                                                  "A i były mąż się mocno uaktywnił i zabiega i też ostatnio mieliśmy niezły seks. "
                                                  "Powoli zakochuję się w kimś innym, kimś, kto miał być ewentualnie dobrym kumplem."

                                                  "Tyle pogardy jest w tobie. "
                                                  Skąd się to bierze?
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 08:22
                                                    No i? Nie rozumiesz, że przyjaźń sama w sobie jest wartością?
                                                    A ojciec moich dzieci ma się dobrze. Swoje już dostał. Ostatnio znów mu się przypomniało, jak to jest o mnie, a miał cham złoty róg.
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 08:22
                                                    jak to jest o mnie zazdrosny.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 08:31
                                                    czyli nie jest Ci jeszcze obojetny. Jeszcze nie przerobilas rozstania, rozpadu malz i takich tam.
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 10:44
                                                    Jako mój mężczyzna on dla mnie umarł. Nie wiem, czy zrozumiesz, ale zabił tę miłość i ok. Ada w sąsiednim wątku to trafnie napisała.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 10:56
                                                    Jesli umrze tak naprawde, to bedzie Ci obojetny, co robi, komu okazuje zazdrosc. I bedzie mial tez imie, znowu, a nie bedzie tylko ojcem Twoich dzieci. A jak bedziesz na tym etapie, to juz po ptokach. to juz go nie ozywi, biedaka, nic i nikt.
                                                    czasem sie zastanawiam w kwestii malzenstw, ktore sie rozpadly i ludzei sie zeszli po tem. chyba nie mogli osiagnac tego etapu obojetnosci.
                                                    Ada mowisz. Musze poczytac.
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 11:45
                                                    Ja ten etap mam za sobą, kiedyś myślałam, że gdyby umarł, pochowałabym go zgodnie z rytem katolickim, by się zemścić, teraz jest mi to doskonale obojętne.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 12:51
                                                    gdybys miala za soba, to bylyby ci jego ataki zazdrosci obojetne (i wszystkich innych uczuc) i obojetne Ci byloby, co stracil i jaki zloty rog mial (choc to dwuznacznie brzmi:) i co w ogole mial za luksusy w zwiazku z Toba i mialby imie, jak kazdy inny czlowiek w liscie Twoich kontaktow, no kazdy inny, z ktorym masz mniej wiecej regularny kontakt
                                                    Jesli ktos jest komus obojetny, to sie nie zastanawia czlowiek nad zazdroscia i innymi uczuciami. Niestety a moze na szczescie...
                                                    Zabawne ze wiele kolezanek tak opisuje i zapisuje bylego, a nagle po paru latach byly nabiera znowu formy imiennej
                                                    Mnie sie latwo wymadrzac, bo moj proces zobojetnienia zaczal sie duzo wczesniej. No i mi w ogole generalnie tak 99 % ludzi, ktorych znam, sa mi obojetni i nie budza we mnie zadnych, dlugotrwalych uczuc
                                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 13:59
                                                    alpepe napisała:

                                                    > Ja ten etap mam za sobą, kiedyś myślałam, że gdyby umarł, pochowałabym go zgodn
                                                    > ie z rytem katolickim, by się zemścić, teraz jest mi to doskonale obojętne.
                                                    >

                                                    Czyli jednak on nie umarł? Czy zatem zabił? Niepokoi mnie Twoja obojętność... to nieobywatelskie tak pobłażać mordercy, który bezkarnie cieszy się wolnością ... ale rozumiem...
                                                    on jest wampirem... ukąsił Cię i teraz jesteś żywym trupem... forumowe zombi....
                                                    a można poznać Twoją grupę krwi? (obiecuję pozostać administratorem tej danej osobowej zgodnie z nigdzie nie publikowanymi uregulowaniami RODO dla postaci paranormalnych)
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 18:18
                                                    a co z niebieskookim Bialorusinem?
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 18:54
                                                    To, że zauważam zainteresowanych mną mężczyzn, nie oznacza, że się zaraz na nich rzucam. Właśnie zjadłam porcję pysznych lodów plombir, wersja limitowana z lukrecją i solą. Kup sobie w kauflandzie ;).
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 19:20
                                                    projekcje, projekcje, projekcje! Ja tylko grzecznie pytam i o rzucaniu się nie pisałam, nie myślałam nawet, bo i sama wykluczyłaś.....
                                                    A rzucić się na siebie nie jest źle....!
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 19:21
                                                    Do kauflandu mam daleko, no i lody plombir nie są wegańskie:)
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 19:30
                                                    no, nie są. A projekcji nie ma. Po prostu rejestruję pewne zdarzenia, wiem, co by było gdyby, ale mówię sobie, nie wchodzę w to.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 19:36
                                                    Rejestruj i rzucaj projekcje na zdarzenia, jakie chcesz.
                                                    Ale ja nie pisałam o rzucaniu się:)))))
                                                    Weszłaś w zdarzenie, wysyłając kartkę?
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 20:49
                                                    Nawet dziś była prośba o kontakt od trzeciej osoby, że tak to nazwę i zamieniliśmy kilka smsów ;). Ale teraz ja już nie będę robić nic w tym kierunku, nie, żebym była wyznawczynią teorii o pułapkach nielatających za myszą. Brama w każdym razie jest, ale to druga strona musi przez nią przejść ;).
                                                  • ada_ww Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 21:08
                                                    Ech ta brama, moze nie chcial wchodzic wyjciem awaryjnym;)
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 22:38
                                                    Właśnie przeszedł ;)
                                                  • ada_ww Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 23:00
                                                    I co, polalo sie na jego widok niczym klaczy do majtek?
                                                    Ps. znajomy, ktory pracowal z konmi mowil, ze jak klacz ma orgazm, to wyglada to jakby szczala;)
                                                  • alpepe Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 23:06
                                                    Nie widzieliśmy się i nic się nie polało. Przynajmniej jeszcze nie.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 17.08.18, 06:30
                                                    co za mizogynizm
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 17.08.18, 06:30
                                                    aha, ładnie ujęte. Zazdroszczę Ci tej umiejętności, takiego patrzenia na sprawy.
                                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 13:52
                                                    alpepe napisała:

                                                    > Jako mój mężczyzna on dla mnie umarł. Nie wiem, czy zrozumiesz, ale zabił tę mi
                                                    > łość

                                                    Ale umarł zanim zabił czy najpierw zabił a potem umarł?

                                                    Cokolwiek zrobił to nie ma co...trup się ściele pokotem wokół Ciebie... tylko patrzeć jak się muchy zaczną zlatywać i padlinożercy... (czytała Krystyna Czubówna)

                                                  • ada_ww Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 17:13
                                                    mariuszg2 napisał:

                                                    > alpepe napisała:
                                                    >
                                                    > > Jako mój mężczyzna on dla mnie umarł. Nie wiem, czy zrozumiesz, ale zabił
                                                    > tę mi
                                                    > > łość
                                                    >
                                                    > Ale umarł zanim zabił czy najpierw zabił a potem umarł?
                                                    >
                                                    > Cokolwiek zrobił to nie ma co...trup się ściele pokotem wokół Ciebie... tylko p
                                                    > atrzeć jak się muchy zaczną zlatywać i padlinożercy... (czytała Krystyna Czubów
                                                    > na)

                                                    Hehe, pewnie zona po tym, jak ja w tej milosci dymal usmierci akt zawartego niegdys malzenstwa, tak jak on zabil milosc Alpepe:)
                                                    >
                                                  • ehrr Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 09:06
                                                    Ok. Mogę się przyjaźnić na przykład z gejem ale nie zaproponuję aby się do mnie wprowadził i jak będzie samotny w łóżku nie będę go pocieszał ;)
                                                  • ehrr Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 09:21
                                                    Na to przeważnie liczą faceci przyjaźniący się z kobietami.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 11:00
                                                    Pocieszac kogos to niekoniecznie znaczy go bzykac.
                                                    Ja np najpierw pocieszalam jednego kolege sympatycznego, a dopiero potem poznalismy sie blizej. Po paru mies.
                                                    I kiedy czulam pustke po jednym koledze sympatycznym (innym), ogromna, cholerna pustke, to myslalam, ze nikt tej pustki nie wypelni i nie myslalam o kims innym.
                                                    Ale kazdy z nas troche inaczej to odczuwa.
                                                  • ehrr Re: Jak się odkochać? 18.08.18, 16:55
                                                    "Pocieszac kogos to niekoniecznie znaczy go bzykac.
                                                    Ja np najpierw pocieszalam jednego kolege sympatycznego, a dopiero potem poznalismy sie blizej"
                                                    I skończyło się jednak na bzykaniu. Kolega na pewno nie miał nic przeciwko temu.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 19.08.18, 18:14
                                                    Dlaczego nie, jeśli obie strony chciały? Trzeba było się powstrzymać, bo jest system ehrr, zaprogramowane cierpienie?
                                                  • ehrr Re: Jak się odkochać? 24.08.18, 09:16
                                                    Ja też cierpię, pocieszysz mnie? ;)
                                          • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 08:33
                                            Serio, myslisz o kazdym czlowieku jako o potencjalnym partnerze seksualnym. Na ulicy 100 kobiet miajsz i sto razy sie zastanawiasz- przeleciec albo nie przeleciec.
                                            Wspolczuje.
                                            Dojrzejesz, zakochasz sie i sie wyrowna.

                                            ehrr napisał:
                                            > "Bzdury opowiadasz, bo dla ciebie kobieta to obiekt seksualny."
                                            > Nie każda, sorry ;) Dla większości innych facetów też tylko ja nie nie potrafi
                                            > ę tyle paplać.
                                            > icdn.2cda.pl/g/16146_797b07029199180fd162c71413f409de.jpeg
                                            > "Nie każdy facet traktuje każdą kobietę jak potencjalną partnerkę seksualną. "
                                            > Tacy co tak mają nadają się do leczenia.
                                            >
                                            >
                                            • ehrr Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 09:18
                                              Wbiłaś sobie do głowy i powtarzasz. Codziennie widzę tyle ładnych kobiet że gdybym ciągle o tym myślał już wielokrotnie leżałbym w szpitalu po wypadku.
                                              "Dojrzejesz, zakochasz sie i się wyrówna."
                                              Nic się już nie wyrówna. Powoli się kończy niestety.
                                              • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 10:57
                                                no to pogodziles sie z rola starszego pana, pozbawionego uczuc, bo to dla mlodziezy. Tez rola i tez fajnie
                                                • ehrr Re: Jak się odkochać? 18.08.18, 19:28
                                                  Na starość kobiety robią się strasznie uczuciowe. Przestają być takie wybredne jak kiedyś. Grunt żeby kogoś złapać i nie być samotną. To jest to uczucie.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 19.08.18, 18:17
                                                    bzdura, znam bardzo wiele samotnych kobiet
                                                  • mariuszg2 Re: Jak się odkochać? 19.08.18, 19:56
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > bzdura, znam bardzo wiele samotnych kobiet

                                                    monachijskie koło gospodyń wiejskich? robicie jakieś manify i zadymy? mam pomysła... zróbcie ze słomianych wiechci kukłę zbolałej feministki i załóżcie jej koszulkę z napisem "Konstytucja"... po polsku i bawarsku...
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Jak się odkochać? 19.08.18, 20:58
                                                    Nie, misiu, pudełko
                                          • stokrotka_a Re: Jak się odkochać? 16.08.18, 16:39
                                            ehrr napisał:

                                            > Za młoda jesteś żeby tak się do mnie odzywać.

                                            Po pierwsze, psy na lata się nie gryzą, a po drugie, wiek nie świadczy o dojrzałości, co ilustrujesz swoim njechlubnym przykładem.

                                            > Te spraw
                                            > y powoli mnie przestają interesować, już niedługo.

                                            Całe szczęście - może będziesz mniej sfrustrowany...

                                            > Jak byłem młody to byłem często traktowany jak powietrze. Teraz jest wiele chęt
                                            > nych, samotnych w wieku zbliżonym do mojego które potrzebują towarzystwa na sta
                                            > re lata. Nie jestem chłopcem do towarzystwa dla starszych pań.

                                            Kolejny sfrustrowany "dzieciak", który na złość babci odmraża sobie uszy.

                                            > Tacy co tak mają nadają się do leczenia.

                                            Ty się nadajesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka