kerrygold
20.05.17, 11:06
Obiecuje, że gdzieś będzie, coś załatwi, z kimś się spotka i nawala. Spóźnia się na przykład godzinę. Jak planuje dzień to ma tendencję do planowania X rzeczy w bardzo krótkim czasie. "Kończysz pracę o piątej? Super, to pójdziemy na rowery. I na piwo z XYZ. I jeszcze do kina na 19.30 zdążymy, a potem jest jeszcze koncert".
Efekt jest taki, że najpierw się miotamy szukając rowerów, po czym spóźniamy na piwo z XYZ, bo nie mogliśmy dojechać, do kina wchodzimy zdyszani, przegapiwszy początek filmu i przeszkadzając innym widzom, a na koniec okazuje się, że biletów na koncert już nie ma, bo żeby je kupić trzeba było być wcześniej.
Nie cierpię tego i dziś na przykład się wkurzam. Jest piękna pogoda, mieliśmy jechać do lasu, a ja siedzę i czekam na niego jak głupek, bo jak się okazuje potrzeba mu trzech godzin na ogarnięcie się i przyjechanie do mnie. Mam mało czasu wolnego, gdybym wiedziała że tak to rozegra inaczej zaplanowałabym sobie dzień.
Jak sobie radzić z człowiekiem, który ma tak rozwalone poczucie czasu i nawet się tym nie przejmuje?