silver.silvia
21.06.17, 23:31
Wahałam się czy ten temat nie pasuje bardziej na forum "Brak seksu..." ale nie jestem w małżeństwie - ba, nawet w związku.
Zapewne któraś z Was była lub jest w podobnej do mojej sytuacji. Samotność, ale to taka zupełna, w kontekście damsko - męskim i wynikający z niej niechciany efekt uboczny, czyli zupełny celibat. Dosyć długoletni. Żyję tak już prawie 3 lata i jest mi źle. Ale nie potrafię iść z kimś do łóżka tylko dla seksu, a przede wszystkim nikogo nie poznaję, naprawdę. Pracuję sama, u siebie a ew. klientki z jakimi sie stykam to kobiety. Jestem po 40, jestem szczupła, wyglądam nieźle, podobno. Ale co z tego, skoro cały czas sama… Jak to było u Was, opowiedzcie proszę? Ile lat trwałyście w celibacie i jak to znosiłście? Czy ten etap już się u Was zakończył? jest nadzieja na happy end? Czy już przestać się łudzić i przygarnąć kota? ;)