16.08.17, 22:14
Wreszcie kur#wa rzucili jakieś normalne grejpfruty to Tesco, bo to co tam sprzedawali przez ostatnie tygodnie to się jeść nie dało=nie dość, że chu#jowo się obierały (skórka jak przylepiona, pół dnia się człowiek męczył nawet nożem) to jeszcze w środku suche jak kaszel palacza=zero soku. W dodatku twarde.
Teraz w końcu są spoko=aż się sok wylewa jak się je obiera. Tylko cierpkie mocno, ale to mi nie przeszkadza. Jakbym chciał słodkie to bym chałwę kupił.
PS. O czerwonych mówię.
Obserwuj wątek
    • dziunia35 Re: Wreszcie! 17.08.17, 00:11
      No to tylko się radować!
    • kawoosia Re: Wreszcie! 17.08.17, 01:19
      o kur#wa, kto o tej porze roku kupuje grejpfruty????? to tak samo jak lecieć teraz po mandarynki :D
      • dziala_nawalony Re: Wreszcie! 17.08.17, 10:27
        ,..nie cierpie cierpkich smakow,po czyms takim dramatycznie morde mi wykrzywia,no ale każdemu co kto lubi, czyli jak ludowa madrosc glosi,..organista lubi ogorki, a ksiądz jego corki
    • six_a Re: Wreszcie! 17.08.17, 15:51
      tylko białe.
    • doral2 Re: Wreszcie! 17.08.17, 18:47
      normalne grejpfruty to będziesz mieć potworzynko od listopada dopieróż.
      znaczy się, jak się zacznie sezon na cytrusy.
      bo równie dobrze możesz kupować truskawki w styczniu i dziwować się, że są ch#jowe.
      pocieszające jest, że ty tesz czasem okazujesz się być głombem :P
    • wacikowa Re: Wreszcie! 18.08.17, 07:55
      hahahahaha zaorałeś :D
    • czoklitka Re: Wreszcie! 20.08.17, 01:23
      W czasach pod sztandarem "Odchudzanie i Dieta" bardzo cieszyłam się, gdy było mało grejfruta w grejfrucie. Takie smoothie wtedy robiłam na bazie maślanki truskawkowej co drugi-trzeci dzień z pokrojonym plastrem grejfruta własnie (ten jest ponoć dobry na celulit). A że poniekąd ze skąpstwa, a poniekąd z tego, ze nie znoszę owoców, jeden grejfrut miał mi starczyć na kilka dni (plaster/doba) to radowałam się, gdy było dużo skórki.
      • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 10:36
        na celulit tą dobre skłony ze sztangą, a potem z obciążeniem. I jeszcze parę innych ćwiczeń, rzecz jasna.
        Jak mówi facet, do którego chodzę - 100% skuteczności pozbycia się celulitisu.
        • czoklitka Re: Wreszcie! 20.08.17, 17:53
          mnie prawie zupełnie zniknął po masażach bańką chińską, peelengach kawowych oraz, oczywiście, po ćwiczeniach - Killer Chodakowskiej i parę innych krótszych ćwiczeń w domowych pieleszach (na siłkę nie miałam czasu, w dodatku dwa-trzy razy w tygodniu jeszcze do niedawna chodziłam na ścianę).
          • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 18:02
            No właśnie czytałam o ściance. Pewnie masz piękne, umięsnione ramiona...
            • dziala_nawalony Re: Wreszcie! 20.08.17, 18:30
              znana.jako.ggigus napisała:

              > No właśnie czytałam o ściance. Pewnie masz piękne, umięsnione ramiona...



              ,..tam ramiona, Ggigus akurat Czoko cala jest zjawiskowa..:)
              • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 18:35
                Też tak myślę.
              • czoklitka Re: Wreszcie! 20.08.17, 19:52
                Wiesz, jeśli się umalować, ufryzurować, ubiżuteryjnić nieco i ubrać, to jakoś wyglądam. Jednak na co dzień po racy, jak to kolega mawiał - dresiara-blokerska w bluzie z kapturem na łbie. ;)
            • czoklitka Re: Wreszcie! 20.08.17, 19:49
              >No właśnie czytałam o ściance. Pewnie masz piękne, umięsnione ramiona...

              Kochana, Ty nie czytaj o ścianach, Ty tam idź!!!
              Prawdopodobnie się zakochasz. Jak to mawiają - wspin to narkotyk... i fajni ludzie.

              A ramiona, obojczyk i szyja to są te części ciała, z których jestem nawet dumna - od urodzenia mają ładny kształt; mięśnie tak, jakieś już się pojawiły; jakieś. ;)
              • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 21:50
                Czytałam u Ciebie, że chodzisz. Ja tam nie wiem, ja bym się bała, że spadnę. Jestem cizia.
                A Twój opis w kapturze b. mi się podoba!!!
                • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 21:51
                  Skromnosść skarb dziewczęcia z mięśniami :)))
                • czoklitka Re: Wreszcie! 20.08.17, 22:47
                  Przestań z tą trusio-cizią. :) Znaczna większość na początku się boi, o ile nie wszyscy. Warto przynajmniej spróbować. Jesteś tam asekurowana, więc nawet gdy odpadniesz nic się nie stanie. Powisisz sobie na uprzęży. :)
                  Co innego baldy - tam nie masz asekuracji, za to są grube materace (choć z tych dwu-trzech metrów też trza trochę umieć spadać ;)).

                  U mnie czytalaś, ze chodzę? Tutaj? Podejrzane. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek wcześniej o tym tutaj pisała, ale ok. :)
                  • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 22:55
                    Wydaje mi się, że pisałaś kiedyś. Pamiętam, bo mi nie pasowało do wizji. A może chrzanię.
                    Ja się naprawdę boję paru rzeczy, jak np. skakanie do wody. W ogóle woda to nie mój żywioł, umiem pływać, ale boję się głębokiej wody. Czasem nawet jadę na rowerze i myślę, a co by było, gdybym upadła albo ktoś by nagle otworzył drzwi? (jak niedawno, milimetry mnie uratowały).
                    • czoklitka Re: Wreszcie! 20.08.17, 23:36
                      Też się naprawdę boję/am paru rzeczy. Z jazdą rowerem miałam podobnie. I z samolotami - momentami jakieś nagłe ataki niewielkiej paniki, ale jednak paniki, że coś, ktoś. Teraz w ogóle.

                      Przed ścianą miałam lęk wysokości i przestrzeni. Duży. Z czasem to poniekąd przeszło, nie całkowicie rzecz jasna, ale w jakiejś mierze. Wspinaczka potrafi leczyć takie rzeczy. Może to wynika z tego, ze jest to bardziej adrenialiniasty sport, w porównaniu z którym inne rzeczy przestają wywierać aż takie wrażenie.

                      I kolejna bardzo ważna rzecz, jaką zauważyłam na przestrzeni tego roku - nabiera się siły w chwycie, w palcach, co może bardzo się przydać w najmniej spodziewanych sytuacjach życia codziennego, w których nawet by do głowy nie przyszło, ze można się w taki sposób utrzymać na dosłownie czymkolwiek zarówno rękoma jak i stopami.

                      Więc i tak Tobie (namolnie) polecam - weź kogoś znajomego ze sobą i spróbuj. :)

                      Co do wody, tak jak ją uwielbiam, nieźle pływam, nie mam lęku związanego z głębokością, to jednak do jakiejkolwiek wody nie skoczę, bo nie chciałabym skończyć połamana (przynajmniej dopóki nie zobaczyłabym analiz co do "parametrów" skoku i wody). :)
                      • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 20.08.17, 23:46
                        Spróbuję, choć ścianka daleko.
                        Był wypadek, wówczas czytałam w ogóle o ściance, bo nawet nie widziałam, że jest.
                        Z rowerem nie mam oczywiście jakiejś traumy. Ale często czytam o wypadkach u udziałem rowerzystów, w których często rowerzyści są winni rzecz jasna. A z drugiej srony wystarczy chwila nieuwagi i można wylądować na ziemi, bo komuś nie chciało się popatrzyć przy otwieraniu drzwi. Rower uświadamia, jak kruche jest ludzkie ciało. Bo na ściance masz materac albo jesteś umocowana. A na rowerze jesteś zdana na innych uczestników ruchu i ich niedobory uwagi.
                        • czoklitka Re: Wreszcie! 21.08.17, 01:34
                          Ta, dlatego rower to nie jest dobra opcja, bo za bardzo uzależnia od glupoty innych. Zresztą, wszędzie znajdą się durnie, ale jednak na ulicach jest ich chyba najwięcej.

                          No i z tego, co sprawdzilam, w Monachium wyskakuje kilka takich obiektów ścian i boulderowni.
                          • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 21.08.17, 10:37
                            Właśnie dziś był art. o mistrzwstwach we wspinaniu się!
                            Takie hale pewnie są, ale jak się człowiek nie interesuje... Nie interesował do tej pory....
                            Rower jest wygodny. Mimo wszystko.
                            Co prawda byłam niechcący świadkem wypadku - rowerzysta mnie wyprzedził i kiedy dumałam o tym, jak to bardzo ludzie się śpieszą, jakiś facet bez powodu popchnął go. Rowerzysta upadł i mimo kasku był 5 min. nieprzytomny. Potem byłam w sądzie, ale zapomniałam w swojej genialności zapisać nr sprawy, aby dowiedzieć się, jak to się skończyło.
                            Do tej pory mijam to miejsce ostrożnie.
                            Ale rowerem jest się szybciej i przyjemniej. Nawet kiedy latem jest tłok.
                            • kalllka Re: Wreszcie! 21.08.17, 22:07
                              Mistrzostwa we wspinaniu się na grejpfruty
                              Czerwone!
                    • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:07
                      Ja pisałam że chodzę. Czoko się pierwszy raz chyba przyznała, inaczej napewno bym zauważyła.
                      No ładnie ładnie Czoko, takie rzeczy ukrywać.
                      A po baldach chodzisz?
                      Ja jestem trochę za cienka.
                      • czoklitka Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:34
                        Troszeńkę, tzn. po najprostszych drogach jak do tej pory się nauczyłam. Mimo to, z umiejętności podbicia się z tyłka jestem dumna (!) ;) Dużo czasu spędziłam na baldach, z każdą kolejną wizytą było troszkę lepiej, ale to i tak bardzo mało, bo nie uczęszczałam na sekcję (a teram jestem w miejscu, gdzie ani ściany, ani gór).
                        A baldy to przede wszystkim technika, której najlepiej uczyć się pod okiem kogoś, kto świetnie ogarnia temat.
                        • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:53
                          Ja chodzę na ściankę gdzie są automaty, więc nie potrzeba asekuracji. Wspinamy się równolegle z facetem. Ale na baldy nie, bo wydają się za ciężkie fizycznie i zniechęciło mnie, jak skończyłam na materac i cały impet z upadku poszedł mi w kręgosłup (mam z nim problemy).
                          Jeśli mówiąc o podbijaniu się z tyłka, masz na myśli wyskok do uchwytu, to ja bez tego bym nie weszła połowy ścieżek, bo nie dosięgam :D. Ale już chłopak ma 194 i przed wybiciem ma duże opory.
                          • czoklitka Re: Wreszcie! 23.08.17, 19:52
                            O, automaty. Tak! To jest super - uniezależnia. Czytałam gdzieś, że w Warszawie mają automaty. Zawsze, gdy tam byłam, planowałam odwiedzić tę ścianę (bo takie cuda ponoć tylko na jednej w całej Warszawie, przynajmniej do niedawna). Oczywiście na zakupach w Arkadii i pierogach w Zapiecku się kończyło. :/

                            wyskok z pozycji siedzącej,
                            coś jak "żabka" na pionowej ścianie.

                            no, upadki na materac to też nie taka o po prostu sprawa.
                            • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 21:58
                              od Arkadii masz do tej ściany 15 min samochodem ;)
        • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:01
          O nie nie kochana. Do pozbycia się celulitu to trzeba mieć predyspozycje (czyli po prostu mało celulitu).
          Walę przysiady ze sztangą od kilku lat 2-3 razy w tygodniu, a mój celulitu ma się dobrze.
          Choć pewnie byłoby jeszcze gorzej gdybym tego nie robiła...
          • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:05
            bo ok. 25% to ćwiczenia, a reszta to kuchnia. Jak mawia ten facet, do którego ja chodzę, jak mawia on w jednym klipie na you tube o six packu - pokazuje sześć ćwiczeń, a siódme jest najważniejsze! A siódme to kuchnia.
            • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:05
              I oczywiście predyspozycje też swoje dają.
              • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:06
                PS - na pewno masz i tak zarypisty tyłek i strzeliste uda. Tylko widzisz co innego.
                • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:13
                  Tyłek swój lubię, choć do ideału mu daleko. Ale uda to niestety słaby punkt. Krótkie i zaawansowany cellulit.
                  No ale wszystkiego mieć nie można przecież, także nie narzekam. ;)
                  • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:15
                    Wyślij mi fotkę:))))
                    • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:25
                      Nie no co Ty, nie będę robić temu zdjęć, jeszcze się przejmę tym co na nich zobaczę. ;)
          • alpepe Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:06
            przerzuć się na zieloną herbatę, zrezygnuj z kawy, zobaczysz różnicę.
            • znana.jako.ggigus Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:09
              Kawa bez cukru i mleka też jest zła? to taki mój rytuał, kawiarka mruczy, Trójka leci, ja szeleszczę gazetą albo się maluję.
              • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:22
                Zapytałam nawet o kawę z mlekiem, w kontekście cellulitu, dietetyka (Damiana Parola - bardzo polecam jego bloga, ma dużą wiedzę i wszystkie swoje stwierdzenia podpiera dużą ilością źródeł), bo przeczytałam gdzieś, że to cellulit w płynie. Chodzi o kawę z mlekiem 2%, w proporcji: 3/4 kawy reszta mleko. Był tak uprzejmy, że mi odpisał. W skrócie: kawa nie ma większego wpływu na celulit.
                • alpepe Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:28
                  dupa
                  Patrzę po swojej i udach. Niech sobie Parol pomaca, zapraszam do Berlina.
                  • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:33
                    O czym Ty mówisz dziecinko o rozmiarze 34?
                    Wierzę, że go nie masz. Nie wierzę, że miałaś.
                    • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:37
                      Ale dobrze, już robię sobie zieloną herbatę! Sencha i to Yunnan Superior.
                      Za kilka dni wyjeżdżam na wakacje, napewno mi herbata bardzo pomoże. :D
                      • czoklitka Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:58
                        a ja kawę... a co tam; trzecią czy czwartą dzisiaj.
                        dziś wracam do zdrowia, więc z cukrem sobie pozwolę.

                        Ziuta! Jesli nie miałas tych baniek, to spróbuj. I peelingi z kawy.
                        • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 18:29
                          Peelingi z kawy oczywiście próbowałam. Jak również masowanie nóg do czerwoności taką gumową rękawicą z wypustkami.
                          Nie zaobserwowałam efektów.
                          Spróbuję, dzięki. :)
                    • alpepe Re: Wreszcie! 23.08.17, 18:29
                      w międzyczasie nabrałam ciałka, w końcu wiesz, po czterdziestce albo dupa albo twarz :)
                      • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 19:11
                        mhmmm
                        do 36? czy 34 i pół?
            • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:15
              Ktoś kto mówi, że zielona herbata zamiast kawy pomaga na cellulit, nigdy go tak naprawdę nie miał. :)
          • czoklitka Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:10
            >Do pozbycia się celulitu to trzeba mieć predyspozycje (czyli po prostu mało celulitu).

            Wtrącę się. Niekoniecznie. Tzn. nie wiem, może genetycznie. Np. miałam go całą masę (po przytyciu jakich 25-30 kg podczas trzymiesięcznej hospitalizacji i trochę czasu po, zanim zaczęłam to wszystko z siebie zwalać).
            • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:26
              A masz tkankę tłuszczową jakaś jeszcze?
              Czy suchelec? :>
            • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:31
              U mnie jest on genetycznie. Zaczął pojawiać się już jak byłam nastolatką, pomimo, że byłam raczej szczupła. Teraz mam go jakieś 1000% więcej. Choć faktycznie, jak trochę chudnę to jest nieznacznie mniejszy, a jak tyję to zwiększa się jak na wykresie funkcji liniowej.
              • czoklitka Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:45
                No pewnie, że jeszcze trochę mam. Zwłaszcza przy brzuchu, wiesz, wałeczki. Co prawda małe, ale są. Ale ilości tkanki tłuszczowej nie mierzyłam na wadze, więc nie wiem, ile tego jest procentowo.
                Też zawsze miałam jakiś cellulit, pomimo tego, ze byłam szczupła. Dopiero podczas odchudzania zaczęłam parać się czymkolwiek sportowym (no, nie licząc czasu do 25 lat). Wcześniej nic, tzn. czasem rower, aby coś załatwić, pływanie ale tylko w morzu (więc rzadko), duuużoo fajek i kaw. Potencjalny zawałowiec. Z chodzeniem nawet miałam problemy (jako szczupła osoba), a co dopiero bawienie się w coklwiek bardziej wysiłkowego.

                A próbowałaś baniek chińskich?
                • piataziuta Re: Wreszcie! 23.08.17, 17:54
                  Nie. Ktoś mi je też polecał. Kupię jak nie zapomnę.
                  • czoklitka Re: Wreszcie! 23.08.17, 18:00
                    Koniecznie, koniecznie, koniecznie!!!!
    • konwalia55 Re: Wreszcie! 05.02.18, 21:24
      Hehe, a gdzie teraz jestes, potworski? :)

      Podobno Tesco w PL zamyka sklepy.
    • wez_zesz Re: Wreszcie! 08.02.18, 20:15
      Ja grejpfruty wyciskam,I kupuje w PiP, w zadnych teskach i lidlach czy biedronkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka