poldek
17.04.02, 20:59
Szanowne Panie!!
Ostatnio zastanawia mnie jeden problem. Otóż rozmawiając z ludźmi mam trudności
by patrzeć ludziom prosto w oczy. Nie wiem dlaczego, ale patrząc na ludzkie
twarze odczuwam jakieś dziwne ciśnienie na dnie oczu, które nie pozwala mi na
utrzymywanie kontaktu wzrokowego z moimi rozmówcami.
Obawiam się,że z tego powodu mogę być niewiarygodny pomimo, że w danym momencie
nie kłamię. No ale z drugiej strony istnieje popularne określenie "kłamać w
żywe oczy".
Podobno kobiety są lepszymi obserwatorami ludzkich zachowań. Dlatego pytam Was
Drogie Panie, czy moje obawy są uzasadnione czy może stworzyłem sobie jakiś
sztuczny problem? Jak Wy odbieracie zachowanie ludzi, którzy nie utrzymują
kontaktu wzrokowego? A może mój problem jest zupełnie innej natury? Co o tym
sądzicie?