Dodaj do ulubionych

problem z kontaktem wzrokowym

17.04.02, 20:59
Szanowne Panie!!

Ostatnio zastanawia mnie jeden problem. Otóż rozmawiając z ludźmi mam trudności
by patrzeć ludziom prosto w oczy. Nie wiem dlaczego, ale patrząc na ludzkie
twarze odczuwam jakieś dziwne ciśnienie na dnie oczu, które nie pozwala mi na
utrzymywanie kontaktu wzrokowego z moimi rozmówcami.
Obawiam się,że z tego powodu mogę być niewiarygodny pomimo, że w danym momencie
nie kłamię. No ale z drugiej strony istnieje popularne określenie "kłamać w
żywe oczy".
Podobno kobiety są lepszymi obserwatorami ludzkich zachowań. Dlatego pytam Was
Drogie Panie, czy moje obawy są uzasadnione czy może stworzyłem sobie jakiś
sztuczny problem? Jak Wy odbieracie zachowanie ludzi, którzy nie utrzymują
kontaktu wzrokowego? A może mój problem jest zupełnie innej natury? Co o tym
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • ptasia Re: problem z kontaktem wzrokowym 17.04.02, 21:06
      Ja w takim razie mam podobny problem, bo też długo nie wytrzymuję kontaktu
      wzrokowego i spuszczam wzrok na podłogę lub zerkam w bok, chociaż na chwilę.
      Wydaje mi się jednak, że uporczywy kontakt wzrokowy jest też podejrzany, tzn.
      to takie dziwne cały czas wpatrywać się komuś w oczy; męczące i jakoś kojarzy
      mi się z hipnozą, roentgenem i ... job interview. Myślę, że jest to do jakiegoś
      stopnia sprawa charakteru. Moim zdaniem trzeba starać się utrzymać równowagę -
      kontakt wzrokowy tak, ale nie przesadny i nie za wszelką cenę.
      • Gość: Skwarka Re: problem z kontaktem wzrokowym IP: *.talnet.pl 18.04.02, 09:34
        Ja nie mam z tym problemu. Podobno ludzie mający coś na sumieniu bądź
        nieszczerzy nie potrafią patrzeć prosto w oczy. Poza tym z oczu można wiele
        wyczytać, np. czy ten ktoś mówi prawdę, jak odbiera to, co do niego mówimy.
        Oczy to zwierciadło duszy i nie wyobrażam sobie rozmwiać z drugą osobą i
        patrzeć na jej tors czy ucho. Co innego nieśmiałość. Często ludzie nieśmiali
        nie potrafią dłużej patrzeć w oczy rozmówcy, bo to ich peszy. Ale to mija z
        wiekiem.
        Oczy służą do kontaktowania się!
        A co do dziwnego ciśnienia, który pojawia się przy dłuższym patrzeniu to może
        powinieneś zbadać ciśnienie dna oka? Może ma to podłoże chorobowe.
    • agniecha27 Re: problem z kontaktem wzrokowym 18.04.02, 09:40
      Urywam kontakt wzrokowy z dwóch powodów:
      1. Rozmówca mnie peszy swym natrętnym wpatrywaniem się w moje oczy (to chyba z
      powodu nieśmiałości, albo jakiś tam kompleksów - niech będzie).
      2. Szukam jakiejś myśli, albo słowa, albo próbuję w wyobrażni poszukać jakiegoś
      obrazu z przeszłości dlatego, że chciałabym to dobrze opisać.
      • Gość: Skwarka Re: problem z kontaktem wzrokowym IP: *.talnet.pl 18.04.02, 09:52
        No tak. Poza tym są różne rodzaje spojrzeń, np. z wytrzeszczem gałek, wiecznie
        zdziwione, przewiercające na wskroś, rozbierające (to u panow), drwiące ,
        niewinne (często u kobiet nie poczuwającyhc się do winyitp. I jak tu wytrzymać
        takie spojrzenie i nie uciec oczami w bok?
      • Gość: ziggi Re: problem z kontaktem wzrokowym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 16:41
        Wiesz, ze to która strone spuszczasz wzrok swiadczy o tym czy przypominasz
        sobie rzeczy albo czy je wymyslasz ...
    • lena8 Re: problem z kontaktem wzrokowym 18.04.02, 09:55
      zależy z kim rozmawiasz, jeżeli łączą Ciebie z ta osobą kontakty służbowe to
      patrzymy prosto w oczy, natomiast kiedy ta osoba jest Twoją np dobrą koleżanką
      to nie ograniczamy się tylko do patrzenia prosto w oczy ale również na usta.
      Zasada jest taka, że im bliższa zażyłość to patrzymy się nie tylko w oczy.
      Niektórzy pomimo braku zażyłości patrzą się na części ciała znacznie położone
      ponizej oczu:))
    • Gość: Krizia Re: problem z kontaktem wzrokowym IP: 195.187.56.* 18.04.02, 15:02
      Wbrew pozorom, to bardzo rozpowszechniony problem. Czytalam kiedys na ten temat
      artykul zwiazany z tzw. mowa ciala. Zawarta tam byla cenna rada - rozmowcy
      trzeba patrzec nie prosto w oczy, ale miedzy oczy, konkretnie w punkt u nasady
      nosa. Sprobujcie i powiedzcie jakie to przynioslo efekty :-)

      Pzdr
      • Gość: Skwarka Re: problem z kontaktem wzrokowym IP: *.talnet.pl 18.04.02, 15:10
        Gość portalu: Krizia napisał(a):

        > Wbrew pozorom, to bardzo rozpowszechniony problem. Czytalam kiedys na ten temat
        >
        > artykul zwiazany z tzw. mowa ciala. Zawarta tam byla cenna rada - rozmowcy
        > trzeba patrzec nie prosto w oczy, ale miedzy oczy, konkretnie w punkt u nasady
        > nosa. Sprobujcie i powiedzcie jakie to przynioslo efekty :-)
        >
        > Pzdr

        Toż można dostać zeza wpatrując się w jeden punkt.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka