Dodaj do ulubionych

Wątek antysentymentalny

19.01.18, 21:32
Rzygi mi na wymioty się zbierają jak czytam o "wspominkach", "młodości" i ciągle PRL jaki to był fajny i ile to gorzały się chlało...

tu nie ma co wspominać! wystarczy otworzyć wiadomości tvp...popatrzeć na sondaże...
to się dzieje na naszych oczach....

a koleżeństwu na obczyźnie dodam, że właśnie dziś jadłem konserwę turystyczną, golonkę z chrzanem i musztardą, piłem śliwowicę i jest mi dobrze....
dobanoc...
Obserwuj wątek
    • adoptowany Re: Wątek antysentymentalny 19.01.18, 23:06
      ,..tak, jedyne co może naprawdę martwic to te sondaże, wyraźnie widać brak zainteresowania zdrowym rozsądkiem, pragmatyzmem w gospodarce, to wszystko nasz suweren ma gleboko w .., sprzedal się za marnych piec stowek, w myśl starorzymskeij zasady >> mow do ucha, ale to reka slucha..Natomiast Drogi Rodaku usmierze twoj bol w kwestii spożywanych rarytaskow spożywczych made in poland, sa u nas także, dwie ulice dalej u hindusa, albo kolejne trzy dalej w Asdzie, lub Tesco.
      lacznie z majonezem kieleckim, i kabanosikami by Sokolow,ze juz listy gorzalek nie cytuje, zbyt długo by to trwalo..o no i tera dobranoc..8)
      • ultimate.strike Re: Wątek antysentymentalny 20.01.18, 15:30
        To "sondaż"e robi albo OBOP, firma finansowana z budżetu, albo agencja marketingowa Kantar Public z Londynu.
    • znana.jako.ggigus Re: Wątek antysentymentalny 19.01.18, 23:21
      Dobra serbska śliwowica nie jest zła!
      • adoptowany Re: Wątek antysentymentalny 19.01.18, 23:25
        ,..a ta polska, sliwowica lanska, chyba tak ona się nazywa, to co nie jest dobra?
        • znana.jako.ggigus Re: Wątek antysentymentalny 19.01.18, 23:39
          nasza łącka śliwowica, krzepi serce, krasi lica.
          Dobra!
          Ale gdzie ją kupiłeś, mój drogi?
          I czemu pijesz beze mnie?
    • kalllka Re: Wątek antysentymentalny 19.01.18, 23:43
      oraz pączka z róża
    • obrotowy PRL byl etapem w historii Polski 20.01.18, 00:34
      etapem zrozumialym - po przegraniu przez RP II. WS.
      (cale szczescie te wojne przegral rowniez niemiecki Reich)

      ale Polska jakos sie z tego wywinela

      i (mam nadzieje) wyszla na prosta.
      • stokrotka_a Re: PRL byl etapem w historii Polski 20.01.18, 15:05
        obrotowy napisał:

        > etapem zrozumialym - po przegraniu przez RP II. WS.

        PRL to skutek nie tylko II wojny światowej. To również skutek anarchii I RP i narodowo-katolickiego oszołomstwa. A teraz mamy mentalne odrodzenie PRL-u z katolicko-kościelną nadbudową.
        • j-k Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo. 20.01.18, 15:43
          stokrotka_a napisała:
          To również skutek anarchii I RP i narodowo-katolickiego oszołomstwa.
          A teraz mamy mentalne odrodzenie PRL-u z katolicko-kościelną nadbudową.


          Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo.
          - A tak sie sklada, ze zajmuje sie historia II.RP od dawna.
          II.Rzeczpospolita - to bylo sprawnie rzadzone Panstwo, a Sanacja po przejeciu wladzy
          przez Marszalka Pilsudskiego w 1926-tym trzymala te wladze silna reka.

          Kosciol Katolicki mial w tym Panstwie politycznie niewiele do gadania i siedzial pod butem wladzy Sanacji.

          KK - to rozplenil sie dopiero teraz, po r. 1990 i wydostal spod panstwowej kontroli - wiec nie projektuj obecnych czasow na czasy II.RP.
          • adriana_ada Re: Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo. 20.01.18, 15:49
            I w taki wlasnie sposob rzeczpospolita katolicka zostanie wyrzucona z ue. Ile bylo sprzrciwow, polska weszla do unii tylko dzieki centralnemu polozeniu. Przeszkoda byla dyskryminowanie wszystkiego co nie polskie jak i zafofanie mentalne i gospodarcze.
            • ultimate.strike Re: Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo. 20.01.18, 19:30
              Ktoś na tego PISa zagłosował. Mamy to na własne żądanie. A sprawa wygląda tak, że przeciętne państwo "starej Unii" ma PKB na łebka ok 40 tys $, Czechy mają około 20, Węgry z 16, a Polska 12, do tego jest kalifatem, nie przestrzega praw człowieka, zasad europejskiej demokracji i nie mamy co w Unii szukać. Nasze miejsce jest gdzieś między Białorusią a Mongolią.
              • adriana_ada Re: Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo. 21.01.18, 18:07
                No cos ty, nie obrazaj Belarusow;)
              • obrotowy Belkot. - to Bielarusy wola pracowac w Polsze 21.01.18, 20:07

                a nie Polacy na Bielarusi.

                obrotowy
                ekonomista
                • adriana_ada Re: Belkot. - to Bielarusy wola pracowac w Polsze 22.01.18, 17:10
                  Nie tylko na Bialorusi, przeciez na Ukrainie i Litwie tez, nie wiem, co z Lotwa i Estonia, ale to tez pewnie Polska
                • ultimate.strike Re: Belkot. - to Bielarusy wola pracowac w Polsze 22.01.18, 17:36
                  PIS pracuje by to zmienić, nie będzie w Polsce imigrantów, jak obiecali.
          • stokrotka_a Re: Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo. 22.01.18, 08:36
            j-k napisał:

            > Bzdury, zadnej anarchii w II.RP nie bylo.

            Zmień okulary, doktorku, bo ja nie pisałam o II RP :-)
            • j-k I.RP - to odlegla historia... 22.01.18, 14:43
              istotnie, sorry, nie pisalas o II.RP - tylko o Polsce przedrozbiorowej (I.RP)

              ale podpisalas sie pod moim wpisem o II.RP (i sadzilem, ze II.RP masz na mysli).

              poza tym PRL powstala jako "Opozycja" do II.RP i ciagle ja krytykowala
              - a Polska Przedrozbiorowa (I.RP) w czasach PRLu - dawno juz poszla w zapomnienie.

              Wskazuje tylko zatem, ze obecne rozpanoszenie sie w obecnej, III.RP Kosciola Kat.
              - to NOVUM historyczne
              - a nie powrot do odleglej, bo 18-to wiecznej tradycji I.RP.
    • adriana_ada Re: Wątek antysentymentalny 20.01.18, 15:50
      A a cyganski gulasz
      • mariuszg2 Re: Wątek antysentymentalny 21.01.18, 23:39
        adriana_ada napisała:

        > A a cyganski gulasz

        Aaaabsolutnie z papryczką czyli...na ostro i przy brzmieniu skrzypiec w tonacji czardasza...wszakże
        Ledjel Madziar jut ju borat egjut hercol szzisso borat (mniej więcej Polak Węgier dwa bratani i do szabi i do szklanki) i muzyczka...

        • adriana_ada Re: Wątek antysentymentalny 22.01.18, 17:36
          Ja ym zjadla wegierskie leczo na wolowinie, kielbasie i smazonym boczku
    • piataziuta Re: Wątek antysentymentalny 20.01.18, 18:48
      a ja zjem zaraz zupe z pak choi i krewetko

      od konserwy turystycznej lepszy jest gulasz angielski - identyczny w smaku, ta sama syficzna słona chemia, ale więcej mięsa w mięsie
      <powiedziawszy to przełknęła ślinę>

      rzuciłam wędliny, bo wszystkie są konserwowane rakotwórczym azotynem sodu, wiesz?

      • adoptowany Re: Wątek antysentymentalny 20.01.18, 19:41
        piataziuta napisała:

        > a ja zjem zaraz zupe z pak choi i krewetko
        >
        > od konserwy turystycznej lepszy jest gulasz angielski - identyczny w smaku, ta
        > sama syficzna słona chemia, ale więcej mięsa w mięsie
        > <powiedziawszy to przełknęła ślinę>
        >
        > rzuciłam wędliny, bo wszystkie są konserwowane rakotwórczym azotynem sodu, wies
        > z?
        >

        ,..prawda, już nie kupuje zadnych polskich wyrobow, poza tzw. polskim chlebem,ale robiony tu na miejscu.
    • zbyfauch Ja na froncie walki z nostalgią 20.01.18, 20:03
      nabyłem słoik ogórków kiszonych.
      • adoptowany Re: Ja na froncie walki z nostalgią 20.01.18, 20:08
        zbyfauch napisał:

        > nabyłem słoik ogórków kiszonych.
        >
        >

        ,..kiedyś tradycja bylo robienia kiszonych ogorasow samemu, w domu. kamionka + swieze ogorki+ liscie laurowe +koper + odrobina soli (ale nie tej drogowej) przykrywka , a na nia cos ciężkiego, dwa tygodnie i rarytasik jest.
        • zbyfauch Re: Ja na froncie walki z nostalgią 20.01.18, 20:17
          adoptowany napisał:

          > (...) dwa tygodnie i rarytasik jest.

          Chyba nie bardzo. :)
          Dla mnie najlepsze są takie trzydniowe. Zależy też od tego, czy zaleje się ciepłą, czy zimną wodą.
        • zbyfauch Re: Ja na froncie walki z nostalgią 20.01.18, 20:20
          adoptowany napisał:
          > ,..kiedyś tradycja bylo robienia kiszonych ogorasow samemu, w domu. kamionka +
          > swieze ogorki+ liscie laurowe +koper + odrobina soli (ale nie tej drogowej) prz
          > ykrywka , a na nia cos ciężkiego, dwa tygodnie i rarytasik jest.

          Dopiero teraz doczytałem dokładnie.
          Soli daje się łyżkę stołową na litr wody i o chrzanie zapomniałeś. Posiadam tu w okolicach miejsca, w których wykopuję chrzan.
          • adoptowany Re: Ja na froncie walki z nostalgią 20.01.18, 20:27
            o tak, zapomniałem o chrzanie!! a to wazny skaldnik, stopien ukiszenia to kwestia tylko czasu i gustu i jak to potem smakuje!
            • piataziuta Re: Ja na froncie walki z nostalgią 21.01.18, 16:25
              rozmawiacie o tych ogórkach niczym erotomani-gawędziarze
              zamiast teoretyzować, bierzcie się do roboty!

              i poproszę od razu doliczyć pięć słoików dla ziuteczki
              • konwalia55 Re: Ja na froncie walki z nostalgią 21.01.18, 16:42
                ziuta, ale teraz nie ma ogorkow, bo najlepsze sa takie prosto z pola ;-)
                • piataziuta Re: Ja na froncie walki z nostalgią 21.01.18, 16:45
                  :(
              • obrotowy kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 16:42
                piataziuta napisała:
                > rozmawiacie o tych ogórkach niczym erotomani-gawędziarze
                > zamiast teoretyzować, bierzcie się do roboty!


                robie od dawna.
                - chrzanu nie dodaje.

                dodaje CZOSNEK i PEPERONI.
                • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 16:46
                  ja właśnie dodałam peperoni, kapary i karczochy
                  do pizzy


                  • zbyfauch Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 16:57
                    piataziuta napisała:

                    > ja właśnie dodałam peperoni, kapary i karczochy
                    > do pizzy

                    Te kapary i karczochy brzmią trochę, jak imiona kumpli ślepego Juranda z Człuchowa.
                    • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 17:08
                      a niektóre Twoje posty, jak teksty moich kolegów po marihuanie :P
                      • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 17:30
                        no weź, nie zamykaj się w sobie
                        koledzy których mam na myśli, byli zawsze spoko - muzycznie rozwinięci, bardzo zabawni i fajni - świetnie się razem bawiliśmy (dopóki dziewczyny/żony nie zaczęły blokować do nich dostępu - nie wiadomo po co)
                        więc możesz traktować to jako komplement

                        (oprócz tego, że jarali czasem za dużo)
                        • zbyfauch Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 17:34
                          piataziuta napisała:
                          > (dopóki dziewczyny/żony nie zaczęły blokować do nich dostępu (...)

                          Sypały piasek w zamki błyskawiczne? Kleiły gumą do żucia guziki?
                          • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 18:15
                            Nie.
                            Najbardziej idiotyczny moment przeżyłam, gdy spotkałam się z moim wieloletnim kumplem na wino, a jego dziewczyna (stosunkowo nowa, aczkolwiek późniejsza żona), zadzwoniła do niego z płaczem.
                            Kolega nie dał rady się dowiedzieć co się stało, gdyż odpowiadała "nic", po czym płakała do słuchawki.
                            Więc kolega porzucił wino (dobry chłopak to był) i pojechał, sprawdzić co się wydarzyło.
                            Zazdrosna była.
                            • znana.jako.ggigus Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 18:23
                              O rany!!!
                              A najgorsze jest to że ludzie są zazdrośni , kiedy nie ma ewidentnie powodu. Nie wie, czy to jakaś żlepota. Może powino się jakieś przysposobienie do życia emocjonalnego wpropwadzić, nauczyć rozpoznawać lirt, przyjacielską pogawędkę, small talk i takie tam. Bo ludzie lecą na oślep, jak widzł partnera /rkę w rozmowie z innym.
                              A żeby było zabawnie mój śp. mąż zwykł się czepiać i widzieć romanse i flirty, gdzie ich nie było. A jak mi się naprawdę podobał pewien nasz wspólny kolega, to małżonek tego nie zauważył. To było dobre.
                              • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 18:52
                                nie zawsze nie było powodu
                                niektórzy koledzy podtrzymywali ze mną wieloletnie "przyjaźnie" licząc, że może coś z tego kiedyś wyjdzie - choć wyraźną świadomość tego, uzyskałam dopiero po czasie (w ówczesnej mojej świadomości nie istnieli dla mnie pod tym względem, za to byli bardzo ważni jako pseudo-brato-koledzy)
                                a że przyjaźniąc się, miałam inwazyjny wpływ na ich egzystencje, w połączeniu z pozytywnym relacjonowaniem przez nich mojej osoby - gdybym była na miejscu ich nowo poznanych dziewczyn, pewnie też bym się wku...ała

                            • zbyfauch Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 18:24
                              piataziuta napisała:
                              > Zazdrosna była.

                              I dodatkowo wódka przez nią płakała.
                              • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 18:33
                                chyba nie, bo podobno uczyła się wtedy do egzaminu
                      • zbyfauch Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 17:31
                        piataziuta napisała:

                        > a niektóre Twoje posty, jak teksty moich kolegów po marihuanie :P

                        Dwa razy w życiu spróbowałem marihuany. Nie było to zbyt pozytywne doświadczenie, bo w połączeniu z solidną porcją łyski. Nie byłem specjalnie zdolnym do emisji żadnych tekstów.
                        • piataziuta Re: kiszony: - czosnek + peperoni. 21.01.18, 17:51
                          Tym lepiej.
                          Zawsze im współczułam, że po gandzi mają nienajgorsze pomysły, a ja mam bez gandzi lepsze.

                          Prześlę Ci prajw, co kombinowali.
                        • obrotowy Marycha + alkohol - fatalne polaczenie. 21.01.18, 20:09
                          ale... do tej wiedzy trza dorosnac.
      • mariuszg2 Re: Ja na froncie walki z nostalgią 21.01.18, 23:47
        zbyfauch napisał:

        > nabyłem słoik ogórków kiszonych.
        A ja mam ogórki na własnem polu uprawione z nasienia własnego...rwane o porannej rosie lipcowej i ukiszone w zalewie solankowej z dodatkiem lisścia wiśni, chrzanu i kopru również własnej eko upryw bezsmogowe...w słoikach typu weck rękoma mojej żona w pełni księżyca i fazie owulacji cyklu (nie daj Boże w miesiączne bo purchawy wyjdą)....biała gorczyca jest konieczna.... są fantastyczne do wódki,mięsiwa, ziemniaka i same przy kominku....a skorojone na kanapkę z turystycznom na cieplym chlebie z GSu to trufle i kawiory się chowają....

        ale kolację ogrniczam bo od świąt mi kg przybyło

        Mława jest OK
        • piataziuta Re: Ja na froncie walki z nostalgią 22.01.18, 00:11
          Wygrywasz.

          A wiesz, że ogórki można wpie...ć na kilogramy bo mają bardzo mało kalorii?
          Czasami nawet myślę, że są lepsze niż czipsy.
        • adoptowany Re: Ja na froncie walki z nostalgią 22.01.18, 00:16
          ,..kolacja to mój problem,nie obede się bez niej i przed spaniem musze cos wciagnac inaczej nie zasne,bo ssie mnie niemiłosiernie.
          a w nerwach to już zupełnie zre bez opamiętania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka