galaaa
12.10.04, 18:37
Jestem lekko zaniepokojona sytuacją w której się znalazłam. Otóż od 4
miesięcy spotykam się z mężczyną (bardzo miłym, zabawnym) i sumie wszytsko
byłoby ok, gdyby nie to, że nie wykazuje on chęci do przejścia w tzw. drugą
fazę związku. Dodam, iż dla mnie druga faza, związana m.in. z poznaniem
fizycznym, powinna nastąpić najpóźniej po miesiącu znajomości - jeśli np.
randki odbywają sie regularnie co tydzień, no góra 1,5 miesiąca. Ale 5 czy 6
randka to chyba najwyższy czas, żeby to nastąpiło ?
Mam za sobą 3 związki i przyznam, że mimo, iż nie było jakiś odchylen od tej
reguły, nigdy nie przeciągało się to do 4 miesięcy. Zaznaczam, że mężczyna
ten zaprasza mnie wciąż na randki z wzorową regularnością (najczęściej dzwoni
pod koniec tygodnia w piątkowe wieczory i proponuje spotkanie w sobote, np.
wyjście do restauracji, kino itp.). Jeśli byłabym dla niego nieatrakcyjna z
pewnością zaprzestałby tych spotkań. Więc nie rozumiem, co jest nie tak ?
Każda randka polega tylko i wyłacznie na rozmowie i odprowadzeniu mnie do
domu (mieszkam z rodzicami, więc nie proponuje mu, żeby wszedł na chwilę). On
ma 31 lat, ale mieszka z rodzicami, więc podejrzewam, że to przez to nasz
związek stoi w miejscu. Ale przecież można to jakoś rozwiązać, są wyjazdy
poza miasto itp. W sumie to chyba on powinien wyjśc z taką inicjatywą.
Zaczynam podejrzewać, że z tym chłopakiem coś jest nie tak, jak na tak
rozmownego faceta (chwilami, aż za bardzo) dziwi mnie jego totalna
niesmiałość w tej kwestii. W czasie tych naszych spotkań nie doszło nawet do
pocałunku. Raz próbowałam nawet sama jakoś go zachęcić i dawałam wyraźne do
zrozumienia, że czekam na pocałunek, a on zmieszany niesamowice szybko
odwrócił głowę i przeszedł do innego tematu. Taki scenariusz powtarza się na
każdej kolejnej randce, bo on dzwoni do mnie wciąż i chce się umawiać.
Ciekawa jestem, czy któraś z Was była w takiej sytuacji, a jeśli nie, to jak
na moim miejscu zachowałybyście się ? Co o nim sądzić ? Przyznam, że mnie
zaczyna to już nużyć, choć chłopak jest sympatyczny i podoba mi się. Co robić?