Dodaj do ulubionych

rozgrzeszanie faceta

29.10.04, 11:08
jasne, przecież to kobieta-kochanka jest wszystkiemu winna, on biedulek nie
brał w tym wszysktim udziału, siłą i przemocą został w to wciągnięty, nie
chciał ale go zmuszono, dlaczego tak łatwo rozgrzeszamy facetów, mężów?

myślę, że w większości przypadków do rozgrzeszania mężczyzn przyczynia się
sytuacja kobiety: dzieci, dom który on utrzymuje, najpierw godzenie sie na
sytuacje (mąż ma kochanke, czesto o tym wiemy i cierpimy - patrz: cierpiaca
matka polka), potem rozgrzeszenie, a tak naprawdę to wielkie zadowolenie ze
on jednak nie odszedł, bo co by było z dziecmi, z malzenstwem, nasza rodzina'

on jednak jest dobry i kochan, na dodatek madry bo dokonal madrego wyboru -
odszedł od tej.... no, powiedzmy kochanki, zostal z nami czyli nas kocha,
kocha zone jednak, jest odpowiedzialny bo zostal z rodzina - patrz: dzieci

mimo, ze faceci i kobiety roznia sie nieco trudno odmowic i jednym i drugim
mozliwosci samodzielnego myslenia, posiadania wlasnych uczuc, i kierowania
sie zwyczajnie wolna wola,


zrobil to co chcial zrobic, nikt go do tego nie zmuszał, tak jak i nie
zmuszał do ślubu z żoną, którą potem zdradza

dlaczego go rozgrzeszac tak latwo i w tak dziecinny sposob?
Obserwuj wątek
    • Gość: Milcha Re: rozgrzeszanie faceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 12:12
      Upraszczasz sytuację. Coraz więcej kobiet pracuje i rzadko się zdarza, że tylko
      on pracuje i utrzymuje dom. Nie sądze, żeby kobiety zdradzone przez partbera
      tak łatwo ich rozgrzeszały. Często jest to okupione p[oważnym kryzysem
      małżeńskim bądź partnerskim. To zdradzający decyduje się na zdradę i zranienie
      najbliższej osoby. Czasem to impuls, czasem fascyncja, romans. a czasami jest
      zwyczajnym, nieuleczalnym babiarzem.
      Kobiety nie uważają swych mężów za takich ideałów jak piszesz.
      Często się zdarza,m że zdradza kobieta zarówna t aktywna zawodowo jak i kura
      domowa, szukająca odskoczni od domowych obowiązków.
      • jolie1 Re: rozgrzeszanie faceta 29.10.04, 12:38
        Gość portalu: Milcha napisał(a):

        > Upraszczasz sytuację. Coraz więcej kobiet pracuje i rzadko się zdarza, że
        tylko
        >
        > on pracuje i utrzymuje dom.
        jasne, ale na ogół to on jednak w głównej mierze, a poza tym jeśli nawet nie to
        takie jest odczucie kobiet


        Nie sądze, żeby kobiety zdradzone przez partbera
        > tak łatwo ich rozgrzeszały. w

        wiesz, jak tak sobie patrze dookola to chyba zbyt latwo, a do napisania tego
        postu natchnal mnie inny watek na tym forum i wypowiedzi zdradzonych zon
        rozgrzeszajacych mezow a wieszajacych psy na kochance




    • asia106 Re: rozgrzeszanie faceta 29.10.04, 13:13
      Głupie to ale niestety prawdziwe. Rozgrzeszamy bo kochamy, bo jesteśmy
      uzależnione finansowo, bo boimy się zostać same, bo bo ... I przelewamy całą
      złość na tą drugą bo na kogoś trzeba. A potem żałujemy, że rozgrzeszyłyśmy, a
      nawet jak się nam uda wybaczyć to nigdy nie zapominamy.
    • cogita Jolie 29.10.04, 16:18
      No tak , jolie, z twego postu wyraźnie widać, że jesteś kobietą porzuconą przez
      kochanka. Co , po romansie z tobą wrócił do żony?
      Na co liczyłaś , że rozwiedzie się z żoną, opuści rodzinę, dzieci, aby być z
      tobą i układać sobie nowe życie? Liczyłaś równiez na to, że zona go wyrzuci z
      obrzydzenia, że spał z tobą? A on cię nie brzydził kiedy spałaś z nim wiedząc,
      że ma żonę? Nie przeszkadzało ci , że wraca do domu do swojej żony?
      A tu figa z makiem. On wrócił do żony, ona go z powrotem przyjęła na pewnych
      warunkach. Po zdradzie nie ma nigdy mowy o rozgrzeszeniu, czy zadowoleniu, ze
      nie odszedł. To on podjął decyzję, zeby zdradzić i to on podejmuje decyzje , ze
      odchodzi od kochanki, aby naprawić swoje małżenstwo. Żona daje mu, sobie i
      dzieciom szansę na rodzinny dom. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.
      A co do kochanek, dziwię się, ze kobieta może wiązać się z zajętym facetem. Być
      tą drugą, zadawalać się resztkami i czekać w pogotowiu kiedy on może, kiedy
      mu się chce.
      • totempotem Re: Jolie 29.10.04, 16:49
        czasami tak bywa, że miłość, fascynacja czy po prostu chęć bycia "chwilami"
        nie zna granic , mimo świadomości, że nie jest się tą jedyną - wystarcza...
        Gorzej jeżeli kobieta ma nadzieję, że bycie chwilami ulegnie zmianie na bycie
        na zawsze...wtedy cierpi ona, facet się miota i nie wie co wybrać...najzdrowiej
        jest chyba uświadomić sobie od razu, że to tylko przejściowe i zdawać sobie
        sprawę z tego, że kiedyś się skończy...gdyby więź między małżonakmi była taka
        mocna, to nic by jej nie rozerwało...znam wiele takich związków, w których
        JESZCZE nikt nikogo nie zdradził...
        • beatea Re: Jolie 29.10.04, 17:07
          totempotem napisała:

          ...znam wiele takich związków, w których
          > JESZCZE nikt nikogo nie zdradził...

          Ja też znam, czytam te same bajki, romanse, harleqiny- "żyli długo i
          szczęśliwie."
          Tego się nigdy nie wie na 100%. Nie wie się co ludzie myślą, o czym marzą, co
          robią, co zamierzają. Nie wie się tak naprawdę co się dzieje w czterech
          ścianach domu, w małżeństwie, między dwojgiem ludzi.
          Ludzie potrafią dobrze się maskować, ukrywać, kłamać. Nie musi to być
          długoletni romans, może to być jednorazowy skok w bok na różnym etapie
          trwającego związku.
      • jolie1 Re: Jolie 03.11.04, 11:23
        > No tak , jolie, z twego postu wyraźnie widać, że jesteś kobietą porzuconą
        przez
        >
        > kochanka.

        mylisz się

        obserwuję to co się dzieje dookoła
        i posiadam zdolność do zuważania pewnych prawidłowości
        niektóre z nich są dziwne lub śmieszne dla mnie ze względu na swą prostotę i
        naiwność

        prostotę mężczyzn
        i naiwność kobiet
    • Gość: AS Re: rozgrzeszanie faceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:49
      mój mąż teraz bardzo stara się, aby zasłużyć sobie na moje zaufanie i na
      szansę , jaką mu dałam.
    • Gość: Albanoboczesno Re: rozgrzeszanie faceta IP: 80.53.160.* 03.11.04, 18:03
      Proponuje z nim do konfesjonału do księdza proboszcza o ma władzę rozgrzeszenia
      a nie wy drogie Panie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka