Dodaj do ulubionych

Męskie rozterki, na damskim forum

26.04.02, 12:20
Sytuacja wygląda tak.

Kilka lat małżeństwa i cos umarło.
Przez te kilka lat ileś palących słów, ileś przykrych sytuacji, ileś tam mniej
czy bardziej serio branych rozmów o rozstaniu (raczej nie żartem, ale z drugiej
strony, chyba raczej z obopólną świadomością, że do niczego nie dojdzie), coś
się jednak wypaliło - przynajmniej we mnie.

Codziennie jakieś czule słowa, gesty - ale coraz gorzej się z tym czuję.
Doskonale bowiem zdaje sobie sprawę, że z mojej strony to tylko "pusta
szklanka". Nie dawno, zdarzyło się coś, co powinno mnie bardzo zaboleć -
tymczasem, nawet z przerażeniem, stwierdziłem że właściwie nic nie czuję. Wcale
mnie to nie zabolało

Coraz częściej myślę o wyjściu z tego związku, choć bynajmniej nie mam
kogoś "na boku". Nie wiem czy jestem jednak na tyle silny, aby znieść b.
prawdopodobny płacz, nie chce też zostawić jej na lodzie patrząc z czysto
materialnego punktu widzenia - brak mieszkania, itd., a poza tym, trochę
szczęśliwych chwil razem przeżyliśmy.

Z drugiej strony, jak już wyżej napisałem - coś się we mnie wypaliło, przestało
istnieć - mam coraz większe problemy z powiedzeniem "kocham Cię", a jeżeli
powiem, czuje się okropnie. Podobnie z gestami, czułością itd. Wiem, że to
zwykłe oszustwo...

No i prawdę mówiąc jestem w kropce, tym bardziej, że nie chcę abyśmy się
znienawidzili – póki co nie „rzucamy w siebie nożami”, ale może właśnie dzięki
temu - tym mi trudniej.

Co o tym myślicie ?
Obserwuj wątek
    • liloom Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 12:29
      matko boska...
    • lyche1 Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 12:31
      Wiesz co ? Tobie jest potrzebny urlop oddzielnie. Jak jej zabraknie na 14 dni
      to dopiero docenisz jakie masz chodzące złoto w domu. Pozdrawiam
      • lastka Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 12:32
        Albo inawet 21 dni urlopu może wtedy oboje się przekonacie jak świecicie! A jak
        nic nie zabłyśnie to wtedy się wyprowadzisz!
        • wierna1 Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 12:49
          Stan ten znam z autopsji, tylko role odwrócone. Ale mają dziewczyny rację.
          Dopiero jak dłuższy czas nie widzimy drugiej osoby to czujemy, jak jesteśmy z
          nią związani. Może ty za bardzo idealizujesz? Miłość nie trwa wiecznie, ale
          często przeradza się w uczucie przywiązania czy przyjaźni, a to nie są wcale
          gorsze uczucia od miłości. Kto powiedział, że jak nie ma miłości to już nie
          możemy być razem? Mój mąz mi ciągle mówi, że mnie kocha i oczekuję tego samego
          ode mnie. A ja czuję, że to uczucie nie jest już takie samo i nie chcę tego
          nazywać miłością, bo myślę, że oszukiwałabym go mówiąc tak.
          On swoje uczucie nazywa kochaniem, a ja czuję, że on zawsze będzie ze mną i
          staram się, żeby tak było. Poza tym w związku nie można być egoistą. Tej osobie
          też się coś należy jeżeli mówi ci, że cię kocha. Więc jeżeli nie chcesz tego
          mówić, bo to nie prawda, to po prostu z nią "bądź i patrz" (jak w piosence
          Kory).
          Serdecznie Cie pozdrawiam i życzę pozytywnych efektów.
          • Gość: proxi Zaskakujesz mnie IP: *.pw.edu.pl 26.04.02, 12:53
            Ilez to ja razy słyszałem skarżące sie kobiety, że mąż tylko z nimi "jest"...
            Zero uczuć...

            ZXdaje sie, że mają sobie dawać miłość i szczęście, a nie "być z sobą"
          • Gość: enough Re: Męskie rozterki, na damskim forum IP: *.pw.edu.pl 26.04.02, 13:10
            wierna1 napisał(a):

            > też się coś należy jeżeli mówi ci, że cię kocha. Więc jeżeli nie chcesz tego
            > mówić, bo to nie prawda, to po prostu z nią "bądź i patrz" (jak w piosence
            > Kory).
            > Serdecznie Cie pozdrawiam i życzę pozytywnych efektów.

            Jak mam to zrobić ? To bardzo inteligentna dziewczyna - taką zmiane od razu
            zauważy. Efekt ten sam, jakbym powiedział "już Cie nie kocham". Nie chce jej
            sprawić przykrości, a z drugiej strony, czuję niemal obrzydzenie do siebie,
            kiedy "w zywe oczy" je okłamuję. A jak długo można grac uczuciami ?
            Z drugiej strony, jeżeli nie będe okazywał jej uczuć - będzie szczęśliwa ?
    • Gość: ixi Re: Męskie rozterki, na damskim forum IP: *.nextranet.at 26.04.02, 12:55
      a moze bys z nia porozmawial?
      moze ona tez to czuje?
      moze razem dojdziecie do jakis wnioskow?

      chociaz gdyby moj ze mna porozmawial pewnie wpadalbym w pynike
      no coz kobiety sa rozne sam musisz wyczuc jaka twoja jest
      • Gość: Mała Re: Męskie rozterki, na damskim forum IP: 195.117.18.* 26.04.02, 13:13
        Jedna rada, która mam nadzieję jest najlepsza i pomoże - Musicie od siebie
        odpocząć. Ja własnie jestem po takim "odpoczynku" od siebie. Zdecydowaliśmy o
        tym wspólnie po długich rozmowach. Nawet nie będę mówić jak było ciężko, ale
        można się przyzwyczaić tylko tych chwil spędzonych razem brak mi było. Teraz
        układamy wszystko od nowa, powoli, po kawałku. Choć czasami za bardzo się
        spieszymy i to jest błąd-wszystko trzeba robić powoli. Powodzenia
    • Gość: Sylwia Re: Męskie rozterki, na damskim forum IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 13:04
      enough napisał(a):
      < Sytuacja wygląda tak.
      > Kilka lat małżeństwa i cos umarło.>


      E tam, zaraz umarło. Zniknęła tylko fascynacja, teraz czas na uczucie
      przyjażni, wzajemnej sympatii, wspólnego wspierania sie itp.


      > Codziennie jakieś czule słowa, gesty - ale coraz gorzej się z tym czuję. >


      Spróbuj bez udawania, bez czułych słówek, bądź SOBĄ.
      Złość sie gdy masz tak potrzebę, mów co Ci dolega, czego brakuje
      a co przeszkadza, ale też powiedz Jej co sprawia Ci radość.
      Szczere rozmowy są podstawą udanych związków.



      < trochę szczęśliwych chwil razem przeżyliśmy.>

      No widzisz, a jeszcze wieeeele takich chwil przed Wami.


      • Gość: breskva Re: Męskie rozterki, na damskim forum IP: *.pl 26.04.02, 13:49
        W rewelacyjnej książce "Biegnąca z wilkami" jest rozdział o przyczynie rozpadu
        wielu związków- jest nią strach przed "śmiercią", zakończeniem pewnych etapów
        miłości. Większość ludzi zazwyczaj rezygnuje wtedy z relacji, rozstaje się albo
        odchodząc albo separując się emocjonalnie. Wg autorki jest to błąd
        • wierna1 Re: Breskva 26.04.02, 13:55
          Nie czytałam tej książki, ale instynkt tak mi podpowiada. (Cholera, nie
          wiedziałam, że jest ze mną aż tak dobrze). Właśnie tak żyję. Chcialabym uciec,
          ale zostaję. Tylko czasami nie umiem tego słowani wypowiedzieć i dlatego jestem
          tutaj źle rozumiana.
          Spróbuję kupić tę książkę dla mojego brata.
          Dziękuję
        • wierna1 Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 13:56
          Gość portalu: breskva napisał(a):

          > W rewelacyjnej książce "Biegnąca z wilkami" jest rozdział o przyczynie rozpadu
          > wielu związków- jest nią strach przed "śmiercią", zakończeniem pewnych etapów
          > miłości. Większość ludzi zazwyczaj rezygnuje wtedy z relacji, rozstaje się albo
          >
          > odchodząc albo separując się emocjonalnie. Wg autorki jest to błąd
          • liloom Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 13:59
            wierna a co bys zrobila gdyby twoj maz wtedy z ta agnieszka "uciekl"?
            czy nie mialabys w sobie goryczy czy zlosci - pije do twoich animozji z mariem
            chetnie z toba podyskutuje na ten temat
            • wierna1 Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 14:11
              liloom napisał(a):

              > wierna a co bys zrobila gdyby twoj maz wtedy z ta agnieszka "uciekl"?
              > czy nie mialabys w sobie goryczy czy zlosci - pije do twoich animozji z mariem
              > chetnie z toba podyskutuje na ten temat

              No właśnie. Sama go nieraz o to pytam. Mąż zarabia mniej ode mnie, więc mamy
              ciągle problemy finansowe. A ona po rozwodzie, bez dziecka, mąż , żeby się
              odczepiła zostawił dom szeregowy, i dwa samochody (w tym jeden terenowy) i ona
              mojemu to wszystko chciała dać (a może raczej kupić go).
              Głupi ten mój mąż nie? Wybrał miłość do mnie i dziecka.

          • Gość: breskva Re: Męskie rozterki, na damskim forum IP: *.pl 26.04.02, 14:08
            Clarissa Pinkola Estes, "Biegnąca z wilkami"
    • janowski Re: Męskie rozterki, na damskim forum 26.04.02, 14:08
      żeby trzasnąc za sobą drzwi musisz miec:
      1.parę złotych
      2.nie miec dzieci ,one są niewinne
      3.wiedzieć ,że nigdy nie będziesz chciał wrócic
      Całusy
      Powodzenia i nie tylko tobie jest ciężko
    • wierna1 Re: Liloom 26.04.02, 14:17
      Chialaś podyskutować. Czy przeczytałaś mój post? Bo nie lubię za bardzo pisać o
      intymnych dla mnie sprawach, zrobiłam to na Twoją prośbę. Prosze Cię o
      odpowiedź.
    • wierna1 Re:Aha, Liloom... 26.04.02, 14:39
      ..właściwe to Ci w tamtym poście nie odpowiedziałam, tylko opowiedziałam jak to
      było. A więc odpowiadam: NIC. Mam w sobie tyle honoru i godności, że aż zadużo.
      Bo on by więcej stracił niż zyskał odchodząc do tametej. Ale to są niepotrzebne
      dywagacje, bo to ona go kiedyś zostawiła, a mój mąż nie lubi dwa razy wchodzić
      do tej samej wody.
    • wierna1 Re: Ostatnie słowo, przed odejściem... 26.04.02, 14:41
      ...moim do domu, oczywiście, a nie autora wątku od żony.
      "Łatwiej odejść - trudniej znieść codzienności smak" (K.Kowalska).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka