justa.991
24.08.21, 22:09
Otóż zacznę do tego mam 30 lat mieszkam z matką. Wychowuje sama dziecko . Ojciec jest gdzieś za granicą. Mam pracę ale obecnie jestem na wychowawczym do przyszłego roku( pracuje za granicą ,dojeżdżam codziennie bo to raptem 15km) . Czuję się jak śmieć, jak jakiś darmozjad i nieudacznik życiowy, dlaczego? A dlatego że mojej siostrze udało się życie ,ma męża ,własne mieszkanie, dwójkę dzieci, pieniądze. A ja co ? Marne 1600 zl wychowawczego i tyle . Tatuś alimentów nie płaci nie można nic ściągać bo nie wiadomo gdzie jest . 500 plus mi się nie należy bo pracuje za granicą . Po kupieniu dziecku mleka i podstawowych rzeczy zostaje niewiele w tym daje 500 zł na rachunki matcem w tym miesiącu nie dałam bo zwyczajnie nie mam z czego . I już widzę jak matką na mnie patrzy jak siostra patrzy z pogardą . Jest mi tak przykro ale choćbym chciała stanąć na głowie to zwyczajnie nie mam od kogo pożyczyć na to żeby dać jej te 500 zł . Czuje się jak śmieć . Mam takie myśli że szkoda gadać. Dla swojego dziecka zrobię wszystko . Od zawsze bylam tym gorszym dzieckiem. Od zawsze miałam obrabianą dupe przez wszystkich . Czułam się niepotrzebna . Jak miałam pieniądze to byłam zajebista dla mamusi i siostrzyki nie mam pieniędzy jestem śmieciem.... nienawidzę swojego życia