Dodaj do ulubionych

Święty Graal i tolerancja

    • Gość: KKK Ta Dunin to baba czy chłop-bo wyglad to ma IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.11.04, 11:48
      taki bardziej robotnicy kołchozowej
    • Gość: piecyk gazowy Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.11.04, 12:13
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2379385.html
    • Gość: mag tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:43
      Tak sie wszyscy zabulgotali, ze to mi przypomina dyskusje w przedszkolu albo na reality-szol :
      jak ja nie mam racji to ty jestes brzydki ... oj oj oj, ale mamy intelektualny poziom!
      A tak naprawde to problem nietolerancji i dyskryminacji jest powszechny - dotyczy to
      wszystkich, a Polakow w szczegolnosci!
      Wierzacy przesladuja niewierzacych , lysi - rudych, brodaci - blondynki itp, itd... Nikt nie jest w
      stanie skupic sie na wzajemnym dazeniu do poprawnosci i wspolzyciu. Najlatwiej komus
      dokopac, a juz duzo trudniej zastanowic sie nad soba. Felieton jest swietny i blyskotliwy ale nie
      dotyka istoty rzeczy. Pozdrawiam wszystkich ... tolerancyjnie. mag
      • Gość: Buba Re: tolerancja IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.11.04, 14:13
        W ocenie dyskusji masz, moim zdaniem, calkowita racje. "Argumenty" przeciwko
        wywodom KD zbyt czesto sa tu na poziomie kloacznym, albo wynikaja z nieuwaznego
        czytania, uprzedzen lub wrecz zwyklego nierozumienia czytanego tekstu.
        Czy felieton ostatni dotyka, jak piszesz "istoty zagadnienia" tolerancji?
        Otoz jak mi sie wydaje owa "istote zagadnienia" mozna dostrzec w CALOSCI jej
        felietonistyki. Ona idzie malymi kroczkami a i te wymagaja ogromnej
        intelektualnej odwagi w Polsce: tu wspomni o wadach i nieszczesciach
        restrykcyjnego ustawodawstwa antyaborcyjnego, tu zadeklaruje sie po stronie
        prawnego uporzadkowania zwiazkow jednoplciowych, tu wezmie w obrone
        obywatelskie prawa homoseksualistow, kiedy indziej zwroci uwage na nierownosc w
        prawie, kulturze i obyczaju statusu kobiet, nie zapomni o wychowaniu seksualnym.
        Robi to konsekwentnie i odwaznie, nie bojac sie pomyj wylewanychg na jej glowe.
        Kinga wyrasta z najblizszych mi humanistycznych, liberalnych i demokratycznych
        tradycji europejskich w kraju, gdzie okreslenie "liberalny" lub "feministyczny"
        to sa wyzwiska rzucane z ambony, przewijajace sie przez prase i w calym
        dyskursie publicznym. Jeden z forumowiczow (Bartek) podliczyl tu wczoraj, ze
        postow przychylnych bylo 10 na 80 nieprzychylnych. Z tych nieprzychylnych tylko
        niektorzy zdobywali sie na minimum kultury wypowiedzi. Wiec potrzeba naprawde
        nie lada odwagi przekonan, aby co dwa tygodnie wsadzac kij w mrowisko. I mysle
        czasami, ze w calej liberlanej przecie Gazecie Wyborczej tylko Kinga Dunin ( i
        jeszcze moze Dawid Warszawski)potrafia tak spokojnie i konsekwentnie bronic
        swoich racji. Pozdro
        • Gość: czytelnik GW Re: tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 14:23
          tak to jest dobrana para Kinga i Dawid (nie nazwe go Warszawskim bo to tylko
          uzurpacja).
          Obydwoje wygladaja jakby byli nie z tej bajki i chyba ich toleruja w GW jako
          przyklady tolerancji na pokaz.
          Kinga pasuje raczej do jakis zadr pinesek i tego typu barachla, a Dawid
          Telawiwski to raczej powinien pisac w Midraszu albo wprost w biuletynie
          informacyjnym ambasady Izraela.
          Taki jest ich poziom obiektywnosci, tolerancji i otwarcia na inne poglady poza
          wlasnymi.
          Nie zeby to byl zarzut w stosunku do nich personalnie, bo robia dobra robote za
          ktore ich sponsorzy im rzetelnie placa, ale mnie jako czytelnika GW te dwie
          postacie draznia bardzo. Wydaje mi sie tez ze nie pomagaja GW jako takiej.
          • Gość: do czyt GW Re: tolerancja IP: *.crowley.pl 07.11.04, 16:10
            Ależ szanowny panie Kinga i Dawid - to esencja GW !(kliknij Dawida w Google to
            zobaczysz co zacz i jakiego chowu)
    • Gość: Aga Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 14:27
      Moim zdaniem tolerancja to bardziej kwestia pewnych umiejętności i kultury
      osobistej aniżeli warunków zewnętrznych. Stąd ostatni akapit artykułu wydaje mi
      się zupełnie nie na miejscu. Poza tym, jaki wpływ na politykę państwa ma
      cytowana czytelniczka? Mam wrażenie, że ona wolałaby żyć w laickim państwie i
      katolickim społeczeństiwe, a nie, jak ma to miejsce obecnie, w katolickim
      państwie i laickim społeczeństwie. Ale może się mylę.
    • Gość: ikar Re: Święty Graal i tolerancja IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 14:30
      to stara metoda, pochodząca jeszcze z początków XX-wiecznej walki z wszelkimi
      religiami - kojarzenie jej wyznawania z brakiem wykształcenia, niskim poziomem
      intelektualnym, podeszłym wiekiem, prowincją itp. itd. można to zrobić tak niby
      na marginesie, jak w tym tekście. Nie sądzę, by wynikało to z niewiedzy, raczej
      ze złej woli. Wszystkim tym, którzy chcieli by się jednak przekonać jak jest
      naprawdę - polecam wizytę na mszy dla starszej młodziezy lub studentów w
      ośrodkach akademickich, np. w warszawie kościół oo. Dominikanów na
      Dominikańskiej na Służewie. To ciekawa obserwacja - pójść, popatrzeć na
      frekwencję, posłuchać rozmów przed mszą, pobyć w kościele, zostać chwilę po mszy
      - można się naocznie przekonać jacy ludzie tworzą tą mniejszość - czy ich wiara
      to tylko bezmyślne powielanie tradycji, zwyczajów, przyzwyczajeń, czy może
      jednak coś więcej. Szczególnie, że dotyczy to w dużej mierze młodych ludzi,
      którzy przebywają z dala od swoich rodzin i domów a ich decyzje sa w pełni
      samodzielne. Naprawdę warto!!! Co do felietonu - z p. Dunun jest niestety tak,
      że od wielu już lat po tytule lub króciutkim wstępie jestem w stanie bardzo
      dokładnie określić treść, wymowę, pogląd autorki na określony temat. Dla mnie to
      bardzo kiepska rekomendacja dla felietonistki. Dla zwolenników takie felietony
      to cotygodniowa, znana, strawna i pożywna karma - dla mnie - jednostronny,
      skrajny i nudny tekst. To oczywiście tylko moja ocena...
      • Gość: jo Kinga rzadzi, Kinga radzi...! IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 15:33
        Gość portalu: ikar napisał(a):
        Wszystkim tym, którzy chcieli by się jednak przekonać jak jest
        > naprawdę - polecam wizytę na mszy dla starszej młodziezy lub studentów w
        > ośrodkach akademickich, np. w warszawie kościół oo. Dominikanów na
        > Dominikańskiej na Służewie. To ciekawa obserwacja - pójść, popatrzeć na
        > frekwencję, posłuchać rozmów przed mszą, pobyć w kościele, zostać chwilę po
        msz
        > y

        Obawiam sie, ze wtedy bysmy uslyszeli, ze to zagubiona mlodziez z wiosek, ktora
        sie nie moze odnalezc w liberalnym miescie, albo, ze to dzieci spod klosza co
        to zycia nie znaja albo cos jeszcze innego. P. Dunin doskonale wie, ze to, co
        pisze to bzdury. Nie trzeba Jej nigdzie zapraszac.
    • Gość: Michal Re: Dziwne... IP: *.ek.hik.se 07.11.04, 14:36
      "...Katolicy, o których publicznie i politycznie tak się dba, kiedy opuszczą tę
      sztuczną i oderwaną od rzeczywistości krainę, znajdują się w otoczeniu
      zlaicyzowanego i dość liberalnego społeczeństwa (przynajmniej w wielkich
      miastach, w klasie ludzi bardziej wykształconych) i mogą czuć się nieswojo..."

      Pusty smiech mnie ogarnia gdy czytam takie wywody, osoby ktora mieni sie byc
      latarnia postepu w prymitywnej Polsce, a jednak swoimi wypowiedziami
      demonstruje skrajny obskurantyzm.

      Dla tej pani katolik to jakas postac z jaskini, w najlepszym razie
      zakonserowoana w XIX wiecznych stereotypach. Mam dla tej pani smutna wiadomosc,
      sam jestem wyksztalconym czlowiekiem po studiach w USA, Szwajcarii i Szwecji,
      po pracy w kilku krajach na paru kontynentach - i niestety nie jestem
      zlaicyzowany, (sam tez mam wielu takich znajomych) co wiecej dla mnie wiara
      jest czyms bardzo waznym w zyciu - moze dzieki temu nie wietrze wszedzie
      podstepu, staram sie rozumiec ludzi z ich slabosciami i nie doszukuje sie
      samych nienawistnych ludzi wokol siebie.

      Prosze Pani, radze troche pokory w formulowaniu stwierdzen, i choc troche warto
      usmiechnac sie do siebie - to nie jest trudne, moze nie jest za pozno aby sie
      choc troche polubic, zanim zechce sie zmieniac swiat?

      • rs_gazeta_forum Re: Dziwne... 07.11.04, 15:47
        Do Michała:
        Cóż, jak widać w twoim poście czarno na białym, jesteś wykształcony,
        ale nie douczony. To częsta wada, łatwiej znacznie nauczyć się pisać, niż czytać.
        To drugie zakłada jeszcze zrozumienie, a to ciężko nieraz przychodzi.
        Gdzie z cytowanego przez ciebie fragmentu wynika, że katolik to człowiek
        z jaskini?
        Z tego zdania wynika tylko, że zdaniem autorki klasa ludzi wykształconych
        w wielkich miastach jest zlaicyzowana i dość liberalna.
        Wcale nie mówię, że się z nią zgadzam, ty też nie musisz,
        ale zauważ, że to właśnie TWÓJ przypadek może sugerować prawdziwość
        TWOJEJ tezy.
        Życzę dalszego pomyślnego kształcenia.
      • ceboolka Re: Dziwne... 07.11.04, 15:47
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        >
        > Pusty smiech mnie ogarnia gdy czytam takie wywody, osoby ktora mieni sie byc
        > latarnia postepu w prymitywnej Polsce, a jednak swoimi wypowiedziami
        > demonstruje skrajny obskurantyzm.
        >
        > Dla tej pani katolik to jakas postac z jaskini, w najlepszym razie
        > zakonserowoana w XIX wiecznych stereotypach.

        A mnie ogarnia przerażenie, jak widzę, że ludzie nie rozumieją tego, co
        czytają. Przecież Dunin nie wyssala sobie z palca refleksji na temat mozliwego
        poczucia wyobcowania wspolczesnych katolikow (szczegolnie w duzych miastach)!!!
        Przyznala tylko rację niejakiej Misi, ktora w ktoryms z poprzednich numerow WO
        ubolewala nad brakiem tolerancji dla ''mniejszości katolickiej''!!!

        Mam dla tej pani smutna wiadomosc,
        >
        > sam jestem wyksztalconym czlowiekiem po studiach w USA, Szwajcarii i Szwecji,
        > po pracy w kilku krajach na paru kontynentach - i niestety nie jestem
        > zlaicyzowany, (sam tez mam wielu takich znajomych) co wiecej dla mnie wiara
        > jest czyms bardzo waznym w zyciu - moze dzieki temu nie wietrze wszedzie
        > podstepu,

        To moze wywietrz gdzies te bidulkę Misię i w ramach spelniania dobrych uczynkow
        przekonaj ja, ze jednak nie jestescie zadna dyskryminowaną mniejszoscia, bo to
        byl jej postulat, a nie Kingi Dunin.
        >
        > Prosze Pani, radze troche pokory w formulowaniu stwierdzen, i choc troche
        warto
        >
        > usmiechnac sie do siebie - to nie jest trudne, moze nie jest za pozno aby sie
        > choc troche polubic, zanim zechce sie zmieniac swiat?

        ta koncowka to ni przypial, ni przylatal, wiec sie ustosunkowywac nie bede.
        (a moze takich dewiz zyciowych ucza na uniwersytetach usa, szwecji,
        szwajcarii lub jest to motto pracownikow, ktorym bylo dane pracowac na
        wszystkich kontynentach swiata...., hmmm...
        • Gość: jo cebulko.. IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 16:00
          Nie zajarzylas ani tekstu p.Dunin ani wypowiedzi do ktorej sie odnosisz. P.
          Dunin nikomu nie przyznala racji tylko raczej sobie stara sie zrobic jaja z tej
          dziewczyny pt."wiochmenka czuje sie zle w otoczeniu wielkomiejskiej elity".

          I co niby ma znaczyc to zdanie?-
          -To moze wywietrz gdzies te bidulkę Misię i w ramach spelniania dobrych uczynkow
          >
          > przekonaj ja, ze jednak nie jestescie zadna dyskryminowaną mniejszoscia, bo
          to
          > byl jej postulat, a nie Kingi Dunin.

          Misia ma postulat wywietrzyc(?) i przekonac?
          • Gość: jo Re: cebulko.. IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 16:14
            Nie zajarzylas ani tekstu p.Dunin ani wypowiedzi do ktorej sie odnosisz. P.
            Dunin nikomu nie przyznala racji tylko raczej sobie stara sie zrobic jaja z tej
            dziewczyny pt."wiochmenka czuje sie zle w otoczeniu wielkomiejskiej elity".
            I co niby ma znaczyc to zdanie?-
            -To moze wywietrz gdzies te bidulkę Misię i w ramach spelniania dobrych uczynkow
            przekonaj ja, ze jednak nie jestescie zadna dyskryminowaną mniejszoscia, bo to
            byl jej postulat, a nie Kingi Dunin.

            Misia ma postulat zeby ja wywietrzyc(?) i przekonac?



        • Gość: do ceboolka Re: Dziwne... IP: *.crowley.pl 07.11.04, 16:17
          Żadnego listu od jakiejś "misi" nigdy nie było. Cwana (wg siebie ) Kinga Dunin
          sama wymyśla korespondencje z która nastepnie "polemizuje" lub prowadzi dialogi.
          To jej znany "dziennikarski" sposób na zaistnienie - bo jakiż inny byłby powód
          zauważenia tej kobiety?
    • Gość: jo ????????? IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 15:26
      "Jestem gotowa przyznać więcej racji czytelniczce niż Kaczyńskiemu. Katolicy, o
      których publicznie i politycznie tak się dba, kiedy opuszczą tę sztuczną i
      oderwaną od rzeczywistości krainę, znajdują się w otoczeniu zlaicyzowanego i
      dość liberalnego społeczeństwa (przynajmniej w wielkich miastach, w klasie
      ludzi bardziej wykształconych) i mogą czuć się nieswojo. Niech sobie zatem
      zadadzą pytanie, jak czuje się prześladująca ich podobno większość w skrojonym
      nie dla siebie państwie. W państwie reprezentującym "jedyny punkt odniesienia".
      A o tolerancji porozmawiamy może, jak będziemy mieli równe prawa."

      Trochę nie kumam. No to jeśli katolicy są mniejszością w tym kraju a tak z tego
      wynika to nalezy im sie tolerancja. Z drugiej strony ta wiekszosc liberalna to
      ludzie z wiekszych miast, wyksztalceni. A ile to procent spoleczenstwa? Bo z
      ludzi z wyzszym wyksztalceniem w Polsce to sie wiekszosci nie uzbiera.
      Itd. itp. P. Dunin jak zwykle w formie intelektualnej na tyle wysokiej, zeby
      plodzic takie knoty.
      • rs_gazeta_forum Re: ????????? 07.11.04, 15:53
        Masz rację, pisząc, że nie kumasz, ale w szkole powinni cię chociaż nauczyć,
        że jak się czegoś nie rozumie, to się na ten temat nie wypowiada...
        • Gość: jo Kocham Cie rs_gazeta_forum! IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 16:05
          rs_gazeta_forum napisał:

          > Masz rację, pisząc, że nie kumasz, ale w szkole powinni cię chociaż nauczyć,
          > że jak się czegoś nie rozumie, to się na ten temat nie wypowiada...

          No to sie nie wypowiem na temat Twego postu.
          • rs_gazeta_forum Re: Kocham Cie rs_gazeta_forum! 07.11.04, 16:55
            Przepraszam, trochę mnie poniosło po czytaniu innych postów.
            Ale i ty dość wyraźnie dałeś znać, że nie łapiesz wszystkiego
            co zostało napisane (i bardziej to wynika z pytań, niż z tego
            przyznania się "wprost", co jak rozumiem, miało być tylko
            aakcentowaniem twoich wątpliwości), a mimo to użyłeś słowa "knot"
            i łatwo ci to przyszło.
            Nie oceniam tego felietonu jako wybitny, ale tak to w felietonach bywa,
            że ze względu na formę nie tłumaczy się wszystkiego "kawa na ławę"
            i stosuje różne skróty myślowe.

            Ale w takim razie spróbuję odnieść się do twoich "wątpliwości".
            1. Nie wynika z tego fragmentu, że katolicy są mniejszością.
            Co najwyżej można sądzić, że mniejszością są katolicy dość ortodoksyjnie
            stosujący się do zasad wyznawanej wiary.
            2. Stawiasz jeden zarzut: że fałszem jest, że w Polsce ludzie liberalni
            i wykształceni (jednocześnie) stanowią większość.
            Ależ OCZYWIŚCIE masz rację, i zapewne nikomu to przez myśl nie przeszło,
            autorce pewnie także, że ktokolwiek odczyta użyte przez nią słowo
            "większość" w tym kontekście (w dodatku zaraz za słowem "podobno").
            3. Zaraz potem piszesz "Idt. itp." - to znaczy co idt. itp.?

            Przy takich dyskusjach niestety najczęściej negatywne nastawienie
            do autora/tematu bardzo często powoduje przekłamywanie jego tekstu,
            czego już ci nie życzę.
            • Gość: jo Kocham Cie rs_gazeta_forum! IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 17:16
              AD
              -"Niech sobie zatem zadadzą pytanie, jak czuje się prześladująca ich podobno
              większość w skrojonym nie dla siebie państwie."
              -"Katolicy, o których publicznie i politycznie tak się dba, kiedy opuszczą tę
              sztuczną i oderwaną od rzeczywistości krainę"

              no z tego wynika, ze katolicy sa mniejszoscia wg p. Dunin. "Podobno" odnosi sie
              tu chyba do 2 slow poprzedzajacych..

              P.S. Przeprosiny przyjete.:-) "knot" - moze rzeczywiscie za mocno..

              Moze niechec do autora istotnie przyslania pewne rzeczy ale w sumie trafil swoj
              na swego, nie? P. Dunin tez, mam wrazenie, nastawiona do katolikow negatywnie
              troche przegina, na zasadzie "byle dop......ic"

              • rs_gazeta_forum Re: Kocham Cie rs_gazeta_forum! 07.11.04, 18:08
                do: jo
                No, trochę mi ulżyło - to jak przeczytałem, że przeprosiny przyjęte...
                Oczywiście, "podobno" odnosi się do słów poprzedzających, ale przyznaję
                autorom felietonów prawo do pewnych skrótów, nie tyle zrozumiałych przy
                szczegółowym rozbiorze, ile oczywistych dla czytających ;-).
                A prawo do niechęci do autora - ooo, to rzecz jasna nie podlega dyskusji,
                przyznam, że też nie jestem zwolennikiem ...
                W ogóle nie jestem zwolennikiem wielu rzeczy autorce przypisywanych (nie wiem,
                na ile słusznie), jak skłonność do własnej płci, popieranie małżeństw h.,
                prawa takich do wychowania dzieci idt. itp. (to ostatnie zacytowałem !! ;-) ).
                Ale też trochę rozumiem ten stan oblężonej twierdzy, jaki mocno z tego
                felietonu przebija i stąd pewnie wziąłem się za obronę jego dosłowności,
                w przypadkach, gdy "niechec do autora istotnie przyslania pewne rzeczy".

                Dużo pewnie moglibyśmy dyskutować (z dość odmiennych stanowisk, jak wnoszę),
                o przeginaniu i obronie przed takowym, ale może nie trzeba będzie ...
                Pozdrawiam
              • Gość: JJ Re: Kocham Cie rs_gazeta_forum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 20:03
                "Niech sobie zatem zadadzą pytanie, jak czuje się prześladująca ich podobno
                większość w skrojonym nie dla siebie państwie"

                Wyraz "większość" w tym zdaniu w sposób oczywisty stanowi zwierciadlane odbicie
                frazy "katolicka mniejszość" z przytaczanego listu Misi, nie odnosi się więc do
                rzeczywistości widzianej oczami Dunin, lecz jest kontynuacją kreacji świata
                według Misi.
                • Gość: czirikli Co ty JJ takie trudne figury stylistyczne IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.11.04, 01:02
                  probujesz wyjasniac? Ich najpierw nalezy nauczyc czytac proste teksty
                  skladajace sie z podmiotu, orzeczenia i dopelnienia. Oni ani czytac, ani pisac.
                  Po to zeby rozpoznac ironie, przekore, ze nie wspomne o innych trudnych
                  zabiegach stylistycznych feleitonisty, trzeba by przeczytac wpierw cos z
                  literatury pieknej. A wiekszosc tutaj wypowiadajacych sie ma "poglady", ale nie
                  potrzebuje wiedzy, ma pouczenia, ale nie ma kultury, a wogole napisaliby
                  znacznie lepszy felieton od KD.
        • Gość: ert Re: ????????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 16:40
          Twój ton jest wyjątkowo nieznośny.

          Przeczytałem Twoje posty. Czy mógłbyś z łaski swojej nie pouczać innych -
          odsyłać ich do szkół, na kursy czytania etc.

          Prezentujesz większą zajadłość niż, wielu tu obecnych szowinistów czy
          religijnych bigotów.
          • rs_gazeta_forum Re: ????????? 07.11.04, 17:39
            Do "ert"
            Nic nie pisałem do ciebie, stąd czuję się aż dziwnie, że kogoś
            aż tak zdenerwowały moje posty, że odezwał się do mnie bezpośrednio.
            Cóż, jeśli odczytujesz mój ton jako zajadły, to zgodzić się z tym nie chcę.
            Niestety, zazwyczaj denerwuje mnie w takich dyskusjach przekłamywanie
            tekstu - stąd może skłonność do jego objaśniania ludziom, którzy
            wcale tego nie oczekują.
            Że to jest denerwujące, wiem od dawna, żaden człowiek nie lubi, jak mu się
            pokazuje, że głupoty mówi/pisze.
            Że może za dużo przy tym moich komentarzy - pewnie tak, postaram się poprawić..

            P.S. Ja też przeczytałem twoje posty.
            Zapewne nie stawiasz tych pytań oczekując odpowiedzi ;-) ?
            Bo te by cię dopiero zdenerwowały ...
      • Gość: ert bardziej wykształceni? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 16:54
        A ja nie "kumam" zwrotu "bardziej wykształcony". Co to znaczy?

        Może ci co są wykształceni ale nie są "laicyzowani" są mniej wykształceni?
        A ci co są wykształceni ale już "zlaicyzowani" osiągnęli wyższy poziom
        intelektualny i są "bardziej wykształceni"?
    • Gość: Yoga Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.04, 15:45
      Brawo Kinga! Poraz kolejny swietny tekst: krotko, madrze i bez ogrodek. Ten
      kraj mnie przeraza. Pozdrawiam
      • Gość: stanislavus Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 16:02
        Klucz czytałem. Uważam, że jest swietny i to nie tylko w stanach grypowych.
        Mnie również zaciekawiła a nawet ubawiła notka Mikołejki pomieszczona przez
        asekuranckiego wydawcę. A w sprawie Maśki? Pewnie z Gdańska i list napisała po
        kazaniu Jankowskiego!
        • Gość: jo Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 16:17
          Gość portalu: stanislavus napisał(a):

          A w sprawie Maśki? Pewnie z Gdańska i list napisała po
          > kazaniu Jankowskiego!
          No, ten Gdansk to straszny Ciemnogrod. Naprawde. Tu wszyscy chodza do
          Jankowskiego i daja sie manipulowac. No i jeszcze dupy mu daja, zapomnialem
          dodac.
        • Gość: ert "Kod Leonarda da Vinci". IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 16:34
          "Kod Leonarda da Vinci" dla antykatolików jest tym czym "Protokoły mędrców
          Syjonu" dla antysemitów.

          Tylko proszę Cię, nie myśl sobie, że
          jesteś 'światły', 'postępowy', 'nowoczesny', 'tolerancyjny' bo np. wydaję Ci
          się, że głosisz poglądy 'lepsze' od innych
      • Gość: ert Który? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 16:30
        Polska czy Niemcy?
    • Gość: ciemnogród Tolerancja wg lewicy i feministek IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.11.04, 16:44
      Tolerujemy wszystkich, pod warunkiem, że myślą tak jak my
    • Gość: Bolo Dunin to stara niedorżnięta rura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 16:48
      jak w temacie. I tyle.
      • Gość: jo Re: Dunin to stara niedorżnięta rura IP: *.ds.univ.gda.pl 07.11.04, 16:54
        Wez wyluzuj czlowieku z tym slownictwem...
    • Gość: Pio Tolerancja o jeden krok za późno IP: 217.153.67.* 07.11.04, 18:02
      W jednym nie zgadzam się z K.Dunin. Uważam, że teraz również należy mówić o
      tolerancji dla wierzących, gdyż staje się zauważalna i zbyt emocjonalna w
      podejściu niechęć do osób i instytucji Kościoła. Należy rozmawiać o odczuciu
      nietolerancji Kościoła wobec niewierzących, ale nie należy odmawiać i
      ironizować jeżeli ktoś mówi o odczuciu nietolerancji wobec wierzących. K.Dunin
      zarezerwowała słowo tolerancja dla jeden tylko strony, podczas gdy powinna
      dotyczyć wszystkich. Oczywiście nietolerancja wobec wierzących nie posiada tej
      samej formy co wobec niewierzących, co do skali również należy przeprowadzić
      osobną polemikę. Ale uważam, że kiedy niewierzący zdobędą wszelkie prawa,
      których się domagają, na tolerancję dla wierzących może być za późno.
      • laete1 Re: Tolerancja o jeden krok za późno 07.11.04, 19:18
        Kontynuujac ten oraz niektore poprzednie watki:Pani Kinga ,niezaleznie od
        poziomu pisarstwa i pewnej jednoznacznosci pogladow(mozna sie oczywiscie wiele
        domyslac na temat ich pochodzenia oraz celowosci),porusza po prostu
        problem ,ktory istnieje ,i ktorego nie mozna lekcewazyc-czyli fakt
        przeobrazania sie wartosci,ktorymi kierujemy sie w zyciu spolecznym.Trzeba
        zgodzic sie z tym,ze rozne grupy kieruja sie realnie roznymi systemami wartosci
        i ,ze moga byc wykorzystywane dla celow politycznych lub tez same je
        realizowac.Nie ma sie z czym klocic,nalezy tylko zalowac ,ze w naszym panstewku
        nie ma faktycznie elit opiniotworczych ,probujacych wyjasniac lub rownowazyc te
        sprzecznosci.Nie ma przeciez co liczyc na swiadomosc(czy tez"wyksztalcenie")
        spoleczenstwa.A co do pan feministek-cieszylabym sie,gdyby staly sie sila
        polityczna ,a nie tylko dosc hermetycznym srodowiskiem,narazajacym sie na
        poblazliwe usmieszki macho ,wiedzialy co warto zmieniac ,a jakich zludzen
        kobietom czasem obierac sie nie oplaca,no i gdyby byly
        blyskotliwe ,konkretne ,mialy PROGRAM,A NIE POSTULATY,no i oczywiscie aby
        chodzily w krotkich spodniczkach(oprocz tych ktore chca chodzic w spodniach):))!
      • Gość: Maruti Re: Tolerancja o jeden krok za późno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:00
        Wspieram przedmówcę. Jak i przedmówcę wspiera Kinga Dunin. Nie jesteśmy antyklerykalni. Wchodząc do Kościoła staram się dochować zasadom ubioru. Klękam i spiewam wraz z innymi w Kościele. Podobnie robię wchodząc do meczetu. Tolerancja czy - raczej bardziej odpowiednie słowo - akceptacja oznacza akceptację róźnic światopoglądowych. Oznacza demokrację dla każdego. Wolność wyboru i moralną odpowiedzialność, a nie prawną za swoje postępowanie. ZA SWOJE POSTEPOWANIE!!! A NIE ZA POSTEPOWANIE INNYCH!!! Kazdy sam musi ocenic czy jest wierny swoim zasadom, ale jednocześnie nic nie daje mu prawo narzucać te zasady innym osobom. W jednym się zgadzam z Korwinem Mikke - moja wolność kończy się bliskością twojego nosa. Walczac o akceptację dla odmienności w postaci zaprzestania ich postrzegania przez społeczeństwo jako zboczeńców, seksualnych dewiantów, nie oznacza, że wspieramy brak szacunku dla katolików i ich wierzeń. Nic jednak tym katolikom nie może dać prawo narzucać swoje wartości moralne grupie osób, która po prostu stara się być sobą. Idealny świat to taki gdzie gej-ateista może bez obelg rzucanych w jego stronę może pójść ulicą za reke ze swoim partnerem, ale gdzie ten sam gej z szacunku dla wiary innych osób uklęknie podczas mszy w Kościele i będzie w stanie ze zrozumieniem przyjmować religijne wartości Katolika. Proste... ale jakże trudne. I jakże wiele sprzeczności takie proste wymagania powodują.

        Postaram się poprosić Kingę, żeby w następnym felietonie poruszyła kwestię tolerancji dla religii i jak ona to postrzega. Może wtedy wyklaryfikuje się, że nie holduje ona postawie anty- ale postawie pro-.
        Maruti
        Zieloni 2004
        • Gość: delta Re: Tolerancja o jeden krok za późno IP: *.dyn.optonline.net 08.11.04, 04:22

          To co pisze Dunin jest wypracowaniem maturzystki,ktora
          zapatrzyla sie na Apollo i nie potrafi juz o niczym innym
          pisac.To tylko polska scena,znana jako bardzo biedna i uboga
          z kulturalnego zycia.
          Cos tam pisze czegos chce,ale czego?to tylko zwykla szamotanina.
          Wazne jest ze bierze za to pieniadze,czyli zarabia na zycie tym,
          a to nie jest latwy zawod.Tresci zas jej artykow sa poprostu zadne.
          przykro mi.
          :)
    • Gość: can powtarzalnosc powtarzalnosc powtarzalnosc IP: *.sunderland.ac.uk 08.11.04, 05:43
      ha.
      Kto jest sponsorem pani dunin? chyba red bull i producenci amfetaminy. Ze tez
      tej kobiecie sie jeszcze nie znudzilo...

      Czasem mam wrazenie, ze w redakcji Gazety dzieja sie dziwne rzeczy, ze moze to
      nie jest tak, ze ludzie wyruszaja na podboj roznych plaszczyzn zycia i
      zasiagnawszy opinii i wiedzy nt wyzej wymienionych przystepuja do pisania. Moze
      to jest tak, ze niektore piony Wyborczej funkcjonuja wg schematu sextelefonu,
      czy tez opisanego przez GW schematu smsowania z roznymi kobietami i
      mezczyznami. Ano, siedzi sobie kinga dunin, i ma co tydzien zamowienie na
      artykul = napisz no felieton o feministkach, aborcji, kosciele, ucisnionych
      kurach domowych albo czyms podobnym. zawsze o tym samym, zawsze w tych samych
      slowach, zawsze identyczna retoryka.

      Czy to nie wyglada jak maszyna-komputer "Dunin celeron 100000", w ktora ktos
      nawrzucal roznych dziwnych slow z pogranicza negacji wszystkiego i feminizmu, i
      teraz raz na tydzien wciska "pisz", skladaja sie rozne rozniste wyrazy w jedna
      mniej lub bardziej zgrabna calosc, i wypada taki ot felietonik, jak juz
      wczesniej osmielilem sie napomknac - zazwyczaj bardzo podobny do tego z
      wczesniejszych wydan WO.

      I tak sobie pani Kinga zyje, nawet sie nie wysila jak Szczepkowska, zeby cos
      tam z oryginalnosci przydac swoim tekstom. zawsze jedno kopyto, zawsze te same
      utarte schematy, argumenty i koncepcje na przyszlosc... Nie nudno juz?

      Bo mi nudno, a owszem. w kolo macieju jak dlugo istnieja obcasy, i tak az do
      skonczenia swiata i jeden dzien dluzej, niczym feministyczny owsiak, ktory
      zapodzial mlynarska i zastapil ja "Generatorem feministycznych pojekiwan"...

      i tak smierdu, smierdu, pieprzymy i pieprzymy, o d maryni i siedmiu
      rozbojniczkach, co by zakonczyc w poprawnej duninowo osobie...

      pozdrawiam i zycze jeszcze wiekszej wytrwalosci, twardo do przodu, dopoki
      kalendarz nie sprowokuje do kopniecia, tak dlugo jak owa maszyna pani dunin sie
      nie powtorzy z felietonem. i w kolko macieju, pierdu pierdu, i od nowa.

      :)
    • Gość: can jeszcze mi sie cos zapomnialo... IP: *.sunderland.ac.uk 08.11.04, 05:46
      a jeszcze mi sie wierszyk przypomnial...

      siedziala baba na lipie i dlubala w zebie,
      a ludziska glupie mysleli ze w uchu...

      • Gość: delta Re: jeszcze mi sie cos zapomnialo... IP: *.dyn.optonline.net 08.11.04, 06:13

        Jestes glupszy od jeza.
        :)
    • Gość: dzidek tolerancja jako deser IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 08:20
      Najpierw równouprawnienie "Grupy Dunin" a jak grupa uzna że już jest równouprawniona to w
      nagrodę będzie tolerancyjna dla świata
      To stwierdzenie Dunin (patrz ostatnie zdanie felietonu) powinno wszystkim otworzyć oczy na
      bolszewicką naturę montowanej przez GW partii Zielonych.
      Tolerancja wydzielana będzie przez Wychowawczynię jako deser dla najgrzeczniejszych
      przedszkolaków.
      A niegrzeczni?
      Do kąta! Jak zwykle. Niech im rura zmięknie...
      • Gość: Maruti Re: tolerancja jako deser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 12:02
        Ludzie lubuja sie w plotach...
        Z Gazeta Wyborcza laczy nas tyle, ze Kinga Dunin jest tam felietonistka.

        Jak Michnik byl na Zjezdzie Zielonych to skonfliktowal sie z calym otoczeniem, bo wyszedl na osobe, ktora nas nie rozumie. Z Magda Mosiewicz (przewodniczaca) prawie doszlo do rekoczynow z Michnikiem.

        Jesli GW nas montuje to czemu nie zamieszczaja na nasz temat obszernych artykulow co 2-3 dni? A jak organizujemy np. zakrojony na szeroka skale protest przeciwko betowaniu rzek pomija w artykule fakt, ze koordynowali to Zieloni, a Jacek Bozek wystepuje tylko jako prezes Klubu Gaja?

        Zadziwiajace jak ludzie uwielbiaja sie odzywiac plotkami.
        Inne perelki:
        - W Zielonych 3/4 to geje i lesbijki
        - Finansuja nas Zieloni Niemieccy
        - Realizujemy agende niemieckiego rzadu
        - Jestesmy lewakami z obozu Lenina
        - Jestesmy jakimis dziwnymi Zielonymi bo popieramy prochoice w zakresie aborcji (choc to normalne u wszystkich innych Zielonych)

        I najzabawniejsze:
        - Jestesmy banda ekstremistow...
        • Gość: cohenbandyt Re: tolerancja jako deser IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 13:21
          Ty jesteś naiwny.
          W partii Zielonych która niechybnie powstanie przed kolejnymi wyborami do Sejmu tacy jak Ty
          też są potrzebni. Bo przecież Partia nie może składać się wyłącznie z egzekutywy. Muszą też
          być członki, inaczej kutasy. I nim będziesz. Bo sądząc po stopniu Twojego rozgarnięcia, nikt Ci
          nie zaproponuje rozdawanie stanowisk partyjnych (już zresztą dawno rozdanych).
          Głuptasku, przykuj się szybko do jakiegoś drzewa przeznaczonego do wycinki z powodu
          budowy autostrady.
          I nie miej wielkich złudzeń, bo niewykluczone, że twoje partyjne szfostwo ma w tej budowie też
          jakiś interes.
          Zieloni w Zachodniej Europie to znakomity interes (dla tych, którzy wiedzą jak się przy nim
          krzątać), w Polsce też będzie, już nawet poniekąd jest.
          Taki jest świat mój zielony kołeczku...
          (zapytaj kiedyś Panią Mosiewicz czy odróżnia świerk od jodły?)
          • Gość: Maruti Re: tolerancja jako deser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 13:42
            uuuu... obelgi... ale fajnie :)

            a) Partia Zielonych 2004 zostala zarejestrowana 25 lutego 2004 roku. Wiec nie bedzie 'powstawac' tylko juz istnieje.
            b) No przyznam. Jestem z lekka nierozgarniety... ale jestem na tyle dobrym profesjonalista ze organizacje pozarzadowe zapraszaja mnie na konferencje i licza sie z moim zdaniem na temat polityki rzadu. A w Zielonych pelnie dosyc powazne funkcje.
            c) Nie rozumie Pan naszej demokracji wewnetrznej. Nie ma rozdawnictwa pozycji, bo mamy pelna demokracje w partii (choc niektorzy uwazaja to za anarchie). A rozdawac 'stanowiska partyjne' bedzie Zjazd Walny Delegatow 12-14.11.2004. Na zasadach demokracji (kazdy czlonek moze przyjechac i glosowac). Kazdy moze zglosic kandydature i kazdy moze zostac wybrany. Mnie naciskali na startowanie na szefa partii, ale ja wiem, ze sie nie nadaje (zbyt chaotyczny, medialnie nieobyty). Czlonkowie partii zachowuja sobie pelnia kontrole nad wladzami partii... wiec to nie twoja typowo partyjka z baronami.
            d) Nie jestem ekologiem, wiec do drzew przywiazywac sie nie bede... Co wiecej Zieloni 2004 to legalisci (choc troche tez anarchisci) wiec preferuje dzialania w ramach prawa.
            e) Pewnie ze 'szefostwo' ma w tym interes (jako czlonek Zarzadu powinienem wiedziec). Chce zbudowac Polske otwarta, ekologiczna i tolerancyjna. Swoja droga oczywiste jest ze nie po to tworzymy partie, zeby byc poza Parlamentem... wiec 'ukryta agenda' jest - o zgrozo - uczestnictwo w pracach Sejmu oraz we wladzach lokalnych.
            f) Kazda partia to swietny interes. Trzeba przyblizyc ludziom polityke i politykow, zdecentralizowac kraj... tak zeby populacja mogla patrzyc NAM jak i pozostalym partiom na rece. Tak zeby ten interes przynajmniej byl uczciwy.

            Swiat jaki jest dobrze wiem... I wiem ze przerypane w nim byc oblednym idealista... no ale coz... jeszcze z glodu nie zdycham, choc partia ani grosza mi nie placi (baaa... nawet doplacam) :)
            • Gość: cohenbandyt Re: tolerancja jako deser IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:46
              Nie jesteś ekologiem ale partia do ktorej należysz nazywa się "Zieloni".
              Może powinno Cię to zdziwić, ale już się zorientowałem, że Ty nie jesteś od rozwiązywania
              łamigłówek.
              W rzeczywistości moglibyście nazywać się jakkolwiek: fioletowi, beżowi, w pepitko itp. bo i tak
              najwazniejsza jest u was podszewka, nieodmiennie czerwona.
              Wasza partia jest siostrą syjamska LPR i Samoobrony - już widzę te jałowe swary sejmowe
              między Szczuką lub Dunin a Giertychem
              Tyle partyjnych garbów to trochę dużo jak na jedną Polskę.
              To Ci też nie przyszło do głowy mój poczciwy Omalżeprzewodniczący tyle, że niemedialny..
              • Gość: życzliwy dziunek Re: tolerancja jako deser IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 15:04
                Wiesz, przyszło mi do głowy, że Ty jako ceniony ekspert doradzający pozarządowym
                organizacjom w sprawach rządowych stanowisz zagrożenie intelektualne dla sprytnej Dunin.
                Partyjne baby wmówiły Ci więc że jesteś niemedialny bo już nie miały się czego przyczepić.
                Popatrz Stary do lusterka. Może nie jest tak źle jak o Tobie mówią w Partii?
              • Gość: Maruti Re: tolerancja jako deser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:04
                Zieloni to wiecej niz ekologia... to prawa czlowieka, to zrownowazony globalny rozwoj.
                Ja sie skupiam na tym na czym sie znam. Wiec w ekologie sie nie pcham. Choc swoje na ten temat wiem. Za tworze jestem dosyc mocno zaangazowany w tworzenie programu stricte gospodarczego i polityki rozwojowej.

                Pan niech mnie nie okresla na czerwono... zbyt wielu z nas walczylo przeciwko staremu systemowi, zeby pozwalac Panu na takie okreslenie. Pan nie rozumie, ze my jestesmy poza podzialami czarno-czerwoni. Nasze postulaty wynikaja z innego postrzegania swiata. Ekofilozofia. Zrownowazony rozwoj. Ekonomia Gesellowska. Prawa czlowieka.

                Ja naprawde sie Panem nie przejmuje. Kto zechce nas poznac zobaczy, ze nie jestesmy fundamentalistami, lecz racjonalistami. Jestesmy niejako radykalna racjonalnoscia. Na Pana miejscu poznalbym Zielonych zachodnich zanim zaczalbym wysuwac takie oskarzania nas o 'czerwonosc' (jest to ciekawy material badawczy)... Jest powod dla ktorego z liberalami z Parlamentu Europejskiego dogadujemy sie najlepiej... dla ktorego wspieralismy Geremka na przewodniczacego.

                Pozwola sobie podac panu krotkie streszczenie 'zielonosci' prof. Sobolwewska-Mytlik z UJ (szanowana niezalezna politolozka):
                "Grupą stanowiaca podstawowa baze nowych partii byla tzw. nowa klasa srednia, stanowiaca pewna nowa jakosc w strukturze spoleczenstw postindustrialnych i - co wazne zwalszcza z punktu widzenia nowego podzialu socjopolitycznego - nie zwiazana wyraznie z zadna z dotychczasowych frakcji politycznych. Wazne tez bylo poparcie ludzi mlodych w szczegolnosci studentow. (...) Oprocz nowych kwestii politycznych (jakosc zycia nad iloscia w zyciu; odebranie prymatu czlowieka nad przyroda; promowanie indywidualizmu, feminizmu, praw mniejszosci, alternatywnego stylu zycia i alternatywnych form gospodarczyh, wyrazanie problemow uniwersalnych (globalnych) - moj przypis) partie ekologiczne charakteryzowal tez specyficzny, odrebny od dotychczasowych partii typ organizacji. Partie te kladly duzy nacisk na realizacje sowich pogladow, zwlaszcza dotyczacych oddolnej demokracji, bezposredniego uczestnictwa i decentralizacji, takze w swoich strukturach organizacyjnych. Byly zatem zdecentralizowane, ich dzialanie mialo opierac sie na aktywnosci lokalnych grup, nie zas na decyzjach podejmowancyh w centrum. Wazne byly czeste zmiany na stanowiskach przywodczych (...). W procedurach decyzyjnych podkreslano koniecznosc oparcia sie na zasadach demokracji bezposredniej, nacisk kladziono na ciagla kontrole przywodcow przez partyjne szeregi."

                I to wlasnie probujemy w Polsce zrealizowac. Moze pan nas nazywac czerwonymi, ale Pana slowa bez pokrycia i tak bede ignorowal.
                • Gość: DziunekDobroczyńca Re: tolerancja jako deser IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 23:32
                  głupiś Ty Maruta, oj głupi...
                  I już proszę, nie odpowiadaj...
                  • Gość: Maruti Re: tolerancja jako deser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 00:49
                    Jaka Maruta?
                • colage Re: tolerancja jako deser 11.11.04, 09:39
                  W WKP(b) tez rzadzila egzekutywa, decyzje byly podejmowane kolegialnie, istnial
                  rozlegly system kontroli 'spolecznej' itd. I co z tego, skoro potem cala wladze
                  przejal Jozek Stalin? Niestety, nic nowego to Wy nie wymysliliscie,
                  Ekolodzy-Nie-Zwiazani-Z-Ekologia. Ekofilozofia, zrownowazony rozwoj,
                  antyglobalizm - jak rozumiem to swietnie dziala na laski, Panie Dzialacz, ale
                  najwyzej pietnastoletnie, bo te starsze, po inicjacji zwykle juz nie maja zludzen?
    • Gość: .... Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.chello.pl 08.11.04, 08:22
      Dupa!!! Ass!!! Cock!!!
    • Gość: X Pani Dunin - felieton bez sensu! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 08.11.04, 13:28
      Zadnego polotu, finezji, cietego slowa... no i bez sensu!
    • Gość: Hel Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.geo.uw.edu.pl 08.11.04, 15:12
      Wierzę w Boga. Nie popieram instytucji Kościoła. Marzą mi się czasy, gdy będę
      członkiem nikogo nie prześladującej większości.
    • Gość: z zagranicy Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.dialup.optusnet.com.au 09.11.04, 04:30
      Pani Kingo podobne odczucia można mieć mieszkając za granicą i mając styczność
      z Polonią "aktywną", która może nie w bezpośredni sposób ale bardzo wyraziście
      daje odczuć, że wszystko co polskie musi być związane z kościołem ,reszta
      polskości to tylko wypadek przy pracy. Niektórzy z nich uważają się za
      tolerancyjnych lecz tylko w słowach a odmienne podejście do tych spraw lepiej
      zachować dla siebie.
    • Gość: kewah Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.04, 12:37
      Brawo pani Kingo! Konia z rzedem temu, kto mi pokaze przesladowanego katolika w
      Polsce - kandydatury ks. Jankowskiego nie przyjmuje!
    • Gość: kasia Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 19:18
      cóż, taki tekst każde dziecko napisze...
      zastanówmy sie czy coś sensownego z niego wynika? Coś poza opinią pani Dunin-
      która to oprócz łatki feministki nie reprezentuje sobą poziomu, jaki powinien
      mieć autorytet w określonej dziedzinie. Rozumiem, że ma gorączkę...
      • Gość: Czirikli Kazde dziecko? IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.11.04, 23:30
        No to do piora, Kasiu! Jaki poziom reprezentujesz juz pokazalas, teraz pokaz,
        ze potrafisz pisac (bo nie wunika to z twego postu jak na razie)
    • Gość: Nestle Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 12:07
      Kinga Dunin na kompleksy i jest sfrustrowana, co widac po tym, jak domaga sie
      rownych praw. Dla kogo niby, kto by ich nie mial?
    • Gość: Stach Kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:45
      Kobieto,jeżeli nią jesteś, kto Cię tak skrzywdził?
    • Gość: Stach Nowy wątek: KINGA DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:58
      Kobieto, jeżeli nią jesteś, kto Cię tak skrzywdzil?
    • Gość: sumek Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.238.99.9.adsl.inetia.pl 05.12.04, 18:57
      pan Jacek Podsiadło
    • Gość: Anna Re: Święty Graal i tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:45
      Tak, felieton przezabawny! Przemily! A znacie kawal o Jasiu? Pani pyta: Jasiu,
      z czym ci sie kojarzy chusteczka? -Z dupa. -Z dupa?!czemu?! Jas: bo mi sie
      wszystko z dupa kojarzy.
      A teraz, jak nikt na to jeszcze nie wpadl: Jas to Kinga! tadaaaaaaaa!! A
      chusteczka? Aby nie naruszyc niczyich praw obywatelskich i podstawowego Prawa
      Do Gadania Co Slina Na Jezyk Bo Wolny Kraj, tylko niesmialo podziele sie z Wami
      moimi: moze... Kosciol, prawica, nie-aborcji, nie-eutanazji, nie-
      globalizmowi??? A TAK wielkiemu worowi z napisem SKANDAL. Ale sie usmialam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka