Gość: daggy
IP: 195.246.200.66, 212.106.0.*
30.03.01, 10:11
Ratunku!!!! Co miesiąc przed miesiączką jestem bliska zrujnowania sobie życia.
Dzisiaj udało mi się jeszcze nikogo nie kopnąć ani nie ugryźć, nie rzuciłam
czymś ciężkim w kota ani nie powiedziałam szefowi, że się zwalniam. Jest jednak
dopiero rano i wszystko może się jeszcze zdarzyć. Za to siedzę i łzy mi ciekną
po twarzy. Brałam już olej z wiesiołka, lekarz mi przepisał jakieś leki
homeopatyczne, próbuję się zrelaksować, ale w tym stanie to niespecjalnie
możliwe. Podobno na Zachodzie lekarze przepisują leki antydepresyjne, np.
Prozac. Czy któraś z was o tym słyszała? Nie mam już siły sama do siebie.
Szkoda mi też moich bliskich.