Dodaj do ulubionych

muszę schudnąć

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 00:42
Muszę ,muszę koniecznie zrzucić co najmniej 10 kilogramów!!!!!Nie mogę na
siebie patrzeć, w nic się nie mieszczę! Jak do tego doszło? No dobra, wiem
jak. Ale walka z miłością do słodyczy jest walką przegraną. Zwłaszcza teraz,
kiedy nie jestem zakochana i nie ma nikogo w pobliżu w kim mogłabym się
zakochać, a tylko w stanie ciężkiego zakochania chudnę że aż miło.Nie znam
innych sposobów. Co z tego,że codziennie zasuwam na rowerze kila kilometrów,
skoro zaraz po powrocie do domu obżeram się i idę spać.Psu na budę taki
wysiłek fizyczny. Skąd znaleźć siłę by pokonać niepohamowany apetyt.
Ratunku!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: muszę schudnąć IP: *.dialup.sprint-canada.net 28.11.04, 00:55
      Wiesz, na ten apetyt nic ci nie powiem, bo nie wiem. Jednak znasz
      lekarstwo na schudniecie. Wydaje mi sie ze powinnas wlasnie po nie
      siegnac.
    • Gość: gruba Re: muszę schudnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 00:59
      no mam to lekarstwo, ale napisałam przecież,że teraz nieosiągalne.Qrde,
      zakochanie przychodzi zupełnie nieoczekiwanie, no i masz babo placek...jak
      potrzebne to go nie ma
    • Gość: Max Re: muszę schudnąć IP: *.dyn.optonline.net 28.11.04, 01:04
      >>Co z tego,że codziennie zasuwam na rowerze kila kilometrów,
      >>skoro zaraz po powrocie do domu obżeram się i idę spać.

      Dosłownie nic z tego jeśli nie rzucisz słodyczy. Nie dotykaj słodyczy, cukru
      ani żadnych wyrobów z maki – chleba, makaronu, ciastek itd.
    • Gość: Morel Re: muszę schudnąć IP: *.pool194243.interbusiness.it 28.11.04, 01:11
      Jeszcze z dziesiec kilo i juz do konca zycia beda tylko bombony:-()
    • kociamama Re: muszę schudnąć 28.11.04, 01:14
      Zwalczyc milosc do slodyczy mozna (podobno).

      Kombinacja silnej woli i wyobrazenia sobie ze sa obrzydliwe pomaga. (Ja na
      przyklad kocham czekolade, ale jestem lactowege i nie jem nic z produktow
      pochodzenia zwierzecego czy jajek, czyli odpadaja zelki, ptasie mleczka,
      galaretki, desery czekoladowe i nawet ciasta jogurtowe, bo zelatyna, a takze
      wiekszosc batonikow, wafelkow i ciast bo jajka, jak sobie wyobraze te zmielone
      kopyta z ktorych robi sie zelatyne, odrazu robi mi sie gorzej, a jajko, wg
      koncepcji Balbinii, ktora czasem tu pisze, jako produkt uboczny miesiaczki
      kury - to dziala!!! bleeee)

      NO i jest jeszcze jeden sposob. Ponoc apetyt na slodycze moze swiadczyc o
      niedoborach chromu w organizmie. Recepta? Chrom w tabletkach. KOlezanka
      stosowala, mowila ze chetka na slodycze faktycznie spadla.

      Co do makaronow i nierafinowanaych weglowodanow - nieprawda, ze tucza. Tucza i
      szkodza tylko rafinowane weglowodany, czyli produkty bogate w bialy cukier,
      czyli slodycze.

      A na noc chyba lepiej nie jesc (mowie to ja, ktora wlasnie zjadlam pol kilo
      frytek;))

      Pozdrawiam,
      Kociamama.
      • Gość: Morel Re: muszę schudnąć IP: *.pool194243.interbusiness.it 28.11.04, 01:32
        "Co do makaronow i nierafinowanaych weglowodanow - nieprawda, ze tucza."


        Mylisz się i to bardzo. Tuczą! Człowiek potrzebuje nie więcej niż 25 gramów
        węglowodanów na dzien. To jedna bulka:-) Węglowodany są jednak dla organizmu
        niesamowicie łatwe do przerabiania na tłuszcz, czyli zapasy, i ani jeden gram
        który spożywasz nie jest zmarnowany. Nie wspominając już o tym ze nadmierna
        konsumpcja węglowodanów przyczynia się do nadciśnienia i cukrzycy.
        • kociamama Re: muszę schudnąć 28.11.04, 15:08
          Droga Morel,

          Wg nowej piramidy zywnosci opracowanej przez dietetykow najwiecej powinnismy
          spozywac porduktow bogatych w blonnik i wlasnie tych w weglowodany, a najmniej
          miesa (w ogole mozna je wyeliminowac).

          Weglowodany sa takze w warzywach i owocach, a na diecie warzywno-owocowej nikt
          w otylosc nie popada.

          Makarony i pieczywo zdrowiej jesc ciemne, naturlanie niz biale.

          Ja tam mam diete bogata w blonnik i weglowodany i tluszcze roslinne. Obzeram
          sie ryzem, makaronami i ziemniakami, a waze 58 kilo przy wzroscie 170, wiec na
          nadwge nie cierpie.

          Najbardziej niezdrowe, a takze tuczace sa prodkty obfite w tluszcze zwierzece
          typu ser zolty, majonez i ciezkie miesiwa.

          Pozdrawiam,
          KOciamama.
        • kociamama Re: muszę schudnąć 28.11.04, 15:13
          Co do cukrzycy i nadcisnienia, to ich zrodlem jest otylosc.
          Czy mozesz podac jakies rzetelne zrodlo wskazujace na bezposredni zwiazek
          miedzy iloscia spozywanych weglowodanow (nierafinowanych) i
          nadcisnieniem/cukrzyca?

          Pozdrawiam,
          KOciamama.
          • Gość: kohol Re: muszę schudnąć IP: *.crowley.pl 29.11.04, 14:04
            _bywa_, a nie _jest_
        • Gość: r. Re: muszę schudnąć IP: *.aster.pl 29.11.04, 11:40
          Wejdź na stronę www.dieta.pl - tam jest forum dyskusyjne poświęcone
          odchudzaniu, na którym uzyskasz wiele cennych rad. Pozdrawiam i życzę sukcesów
          w walce z nadwagą!
          • Gość: r. Re: muszę schudnąć IP: *.aster.pl 29.11.04, 11:41
            Dodam jeszcze, że też się kiedyś odchudzałam, schudłam właśnie 10kg i od kilku
            lat utrzymuję prawidłową wagę. Chcieć to móc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka