nestea1 15.04.06, 11:18 czy jest tu ktoś z Wiednia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nestea1 Re: Wiedeń 15.04.06, 11:47 pytam,. bo mam okazję tam zamieszkać i chciałam podpytac forumki o klimat miasta Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Wiedeń 15.04.06, 12:01 Nie jestem z Wiednia, ale czasami bywam- jak dla mnie BAJKA :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Wiedeń 15.04.06, 12:03 Ale mam kolegę, który tam mieszka i narzeka na odmienną kulturę i "kasztanów", którzy nie potrafią się bawić, panienki od 14 roku zycia włażą wszystkim do łóżka, on twierdzi, ze w Polsce mimo wszystko jest wszystko bardziej tak jakby konserwatywne, mamy zasady, tam jest inaczej pod tym wzgledem. I generalnie kobiety sa brzydkie. Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: Wiedeń 15.04.06, 12:11 I generalnie > kobiety sa brzydkie. to akurat na plus;) dzieki, a jaka moda tam panuje??;) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Wiedeń 15.04.06, 12:14 Generalnie ludzie ubierają się jak w Deutschland Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Wiedeń 15.04.06, 16:13 nestea1 napisała: > przepraszam za upierdliwość, ale tzn? solidnie i bez polotu z Austrii jest trampek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: Wiedeń 15.04.06, 17:29 jak uchwycic tego trampka? co by wyciagac z iego pare spraw? Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Wiedeń 15.04.06, 17:50 kochanica-francuza napisała: > nestea1 napisała: > > > przepraszam za upierdliwość, ale tzn? > solidnie i bez polotu > > z Austrii jest trampek ;-) nie napuszczaj jej, bedzie miala potem pretensje Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Wiedeń 15.04.06, 22:34 nestea1 napisała: > ??? ? ? mam nie poddawać ci trampka jako źródła wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
mena122 Re: Wiedeń 15.04.06, 16:16 ja spędzam w Wiedniu tegoroczny majowy weekend :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: Wiedeń 15.04.06, 17:01 to koniecznie napisz mi wrażenia;) bede czekała, może sie to w sumie wydawać głupie, ale chce sie rozeznać we wszystkich dziedzinach w modzie też Odpowiedz Link Zgłoś
mena122 modowe wrazenia z Wiednia 04.05.06, 09:13 witaj,wróciłam wczoraj. A wiec, w Wiedniu króluje awangarda,zwłaszcza jesli chodzi o młodzież. U młodzieży widoczny jest również taki "mroczny" styl. U kobiet zauważyłam częste połączenie wąskich spodni i obszernej góry,jednak nie każdemu w tym dobrze,niestety. Popularny jest styl klubowy, głównie u facetów. Warto zauważyć,że w Wiedniu mało jest kobiet ubranych typu : dżinsy,żakiecik/kopertowy sweterek i buty ze szpicem <- Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 04.05.06, 09:58 mena122 napisała: > witaj,wróciłam wczoraj. > A wiec, w Wiedniu króluje awangarda,zwłaszcza jesli chodzi o młodzież. U > młodzieży widoczny jest również taki "mroczny" styl. > U kobiet zauważyłam częste połączenie wąskich spodni i obszernej góry,jednak > nie każdemu w tym dobrze,niestety. > Popularny jest styl klubowy, głównie u facetów. > Warto zauważyć,że w Wiedniu mało jest kobiet ubranych typu : > dżinsy,żakiecik/kopertowy sweterek i buty ze szpicem <- Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: modowe wrazenia z Wiednia 04.05.06, 10:04 witaj,ja akurat przebywam w Wiedniu,i powiem Ci ze rzeczywiscie,jak napisala mena122, jest tu spora tolerancja "ubraniowa",wlasnie dlatego ze jest tu prawdziwa mieszanka kultur,tak wiec czy wyjedziesz w sarongu czy w mini to i tak przejdziesz raczej niezauwazona;) A jesli chodzi o takich Wiedenczykow ktorych sie spotyka na ulicy,to dla mnie wygladaja po prostu szaro i nudno,przynajmniej w zimie odnosilam takie wrazenie,wszyscy takie same plaszcze i kurtki,ubieraja sie tak klasycznie i bezpiecznie ze wygladaja jak pracownicy jednego biura,czyli czarne plaskie obuwie,czarne lub szare garsonki,i fakt wygladaja schludnie, ale jakos tak...bez polotu... No nie liczac ze kobiety migna Ci w oko torebka Vuittona,Chanel czy Gucciego,a te nierzucajace sie w oczy czarne pantofle pewnie kosztuja z 300 € ale zdarzaja sie tez chamskie podroby gucci ze znaczkami 69,z ktorych to boki zrywam ze to torebka "pokaz mi swoja ulubiona pozycje" :p slowem od Polski niewiele sie rozni,spotkasz i drozyzne i tandete, kobiety w eleganckich garniturach i spalone na solarium bialowlose barbie, fakt wybor sklepow jest szerszy,ale i tak wiekszosc tlumu licznie gromadzi sie w H&M,C&A,Orsayu,Deichmannie itd Jesli chodzi o klimat to jest dosc przyjemnie,postawisz stope na jezdni to auta hamuja z piskiem zebys mogla przejsc (w Polsce pamietam ze trabia przerazliwie i po palcach Ci przejada!) hihihi,nie no ogolnie jakies mam takie wrazenie ze to kulturalny narod jest ;) fakt mieszanka ludu niesamowita,i tak sobie przechodzisz przejsciem z ubahnu pod Opera a tam pijane malolaty z niebieskimi ustami,bezdomni siedza z psami na ziemi i zazygana podloga,a wychodzisz na Karlsplatz i zupelnie inna bajka-drogie sklepy, ekskluzywne restauracje i usmiechnieci eleganccy ludzie..no coz...takie zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 04.05.06, 10:07 dodam jeszcze ze jest dosc wyrazne rozgraniczenie na dzielnice innych ludzi, inaczej ubranych, inne sklepy spotyka sie w 1 dzielnicy a inne w dzielnicy np 15, typowej dla turectwa i jugolstwa Odpowiedz Link Zgłoś
goldioo Re: modowe wrazenia z Wiednia 04.05.06, 10:49 a dla "polactwa" jakaś się znalazła? Odpowiedz Link Zgłoś
kati_p Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 12:57 W pierwszym becyrku widać na ulicy głównie turystów.. Ale te wszystkie cudowne butiki, ekskluzywne lumpeksy, niesamowici indywidualiści, ahhhhhhhhhh mogę tak gadać i gadać... Kocham Wiedeń i mam to szczęście, że mogę zawsze wpaść i mam gdzie spać.. Wiedeń jest wspaniałym miastem pełnym możliwości i nie miałabym żadnych oporów przed zamieszkaniem tam. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 15:47 kati_p napisała: > W pierwszym becyrku widać na ulicy głównie turystów.. ****nie tylko, pierwszy 'becyrk' jest tez miejscem gdzie masz (prawie) jedyna mozliwosc spotkac smietanke towarzyska, tak po prostu na ulicy , w kanjpce itd (dla tych ktorzy w ten sposob potrzebuja sie dowartosciowac) > Ale te wszystkie cudowne butiki, ekskluzywne lumpeksy, niesamowici > indywidualiści, ahhhhhhhhhh mogę tak gadać i gadać... ****znam tylko jeden lumpex w 1 dzielnicy, znam go bo jest tuz obok butiku rena lange i nie jest to lumpex tylko 'vintage clothing' a ceny sa tam nie na pojecie lupmeksiar cudownych butikow w wiedniu wcale tak naprawde nie ma duzo ( w porownaniu z innym miastami europy) , takim np rzymem) a co do indywidualistow to tez bym polemizowala Kocham Wiedeń i mam to > szczęście, że mogę zawsze wpaść i mam gdzie spać.. Wiedeń jest wspaniałym > miastem pełnym możliwości i nie miałabym żadnych oporów przed zamieszkaniem tam > . *****z tego co wiem w kazdym miejscie istniej mozliwosc wynajecia miejsca w hotelu bez problemu, no chyba ze sa mistrzostwa swiata...i wszystko jest na rok z gory zarezerwowane pozdrawiam z wiednia zaplakanego deszczem Odpowiedz Link Zgłoś
kati_p Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 16:44 > nie jest to lumpex tylko 'vintage clothing' Oczywiście mam na myśli butik z używanymi ciuchami z górnej półki > *****z tego co wiem w kazdym miejscie istniej mozliwosc wynajecia miejsca w > hotelu bez problemu Na to trzeba mieć pieniądze, w przypadku Wiednia duże pieniądze. Wiem, że są hostele, ale ja ich nienawidzę. Rodzina i przyjaciele wygrywają. Jak kręcą nosem to się im żurek i sezamki przywiezie, i są zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 20:30 tak, niektorzy polacy mieszkajacy w wiedniu wychodza z zalozenia ze sazamki sa tylko w polsce do kupienia, nie wiedza ze w wiedniu tez je mozna kupic tzn ze nie jest to specjalnosc typowo polska, podobnie jak krowki np poza tym w wiedniu pelno polskich sklepow Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 20:46 w Szwecji też są sezamki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy215 Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 20:48 no, to trzeba ich oświecić że w wiedniu mają się wszystko pod ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 20:50 lucy215 napisała: > no, to trzeba ich oświecić że w wiedniu mają się wszystko pod ręką. lepiej nie, bo dziewczyna nie bedzie miała ich czym przekupic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 20:54 ja tam nikogo nie będę oświecać, kaganek zawiesiłam na kołku Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 22:03 ja tam w latach siedemdziesiatych sezamki dostawalam od wujka, który pracował w Iraku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 22:16 a ja sobie ostatnio krowki przywiozlam z Polski bo w moim malutkim osiedlowym sklepiku dziewczyny mi zawsze powiedza czy cukierki sie "ciagna" :D (degustacja obowiazkowa :)) bo to cala radocha z krowek zeby sie ciaglyyy :) i wszystkim bardzo przywiezione do Wiednia polskie krowki smakowaly... i to tak sie ciagly ze nie bylam w stanie przez piec minut slowa z siebie wydusic(niespotykane zjawisko) :) -pomyslcie jak latwo mozna wroga tym zalatwic- bedzie Ci chcial ktos napyskowac to fuk!! mu krowke do buzi i jest cisza!! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kati_p Re: modowe wrazenia z Wiednia 07.05.06, 23:40 Polskie sklepy są, moi o tym wiedzą. Ale o ile dobrze wiem, to polskie sklepy są na zadupiu, w oddalonych od centrum miejscach. Z resztą moja rodzina wyemigrowała już ponad 20 lat temu z polski, nauczyła się żyć na tamtejszych produktach i nie potrzebuje zasilać się polską żywnością regularnie. Wożone w jedną i drugą stronę dary są miłym, folklorystycznym wspomnieniem dawnych czasów (Gdy w Polsce ludzie jeszcze nie bardzo wiedzieli co to jest Müsli, itp). My im żurek, sezamki, kiełbasę, oni nam proszek do prania, czekolady i cukry waniliowe- Moja babcia do dziś zamawia 'wiedeńskie' czekolady (co z tego, że z hofera), żeby je potem wręczyć lekarzowi, pani w rejestracji... Ot, Babcia. Lubi zaszpanować. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy215 Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 09:26 Taaak, mordoklejki są naj naj! :) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 10:26 polskie sklepy wcale nie sa na zadupiu, jest ich naprawde duzo i praktycznie dobrze porozrzucane, od centrum poprzez zewnatrzne dzielnice do takiego wlasnie zadupia i polskiego getta/osiedla jakie jest w 22 dzielnicy nie pytaj mnie co w tych sklepach jest bo nie bywam Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 10:37 > zadupia i polskiego getta/osiedla jakie jest w 22 dzielnicy nie wiem za kogo Ty sie uwazasz i w jakim wspanialym miejscu w Wiedniu mieszkasz... Ja mieszkam w 13 bezirgu i w zyciu nie powiedzialabym ze jest w wiedniu jakies polskie getto lub zadupie bo to chyba troszke obrazliwe dla rodakow,nie uwazasz?? BTW sama piszesz ze w polskich sklepach sa sezamki i krowki czy co tam jeszcze wiec sie nie wyrzekaj ze tam nie bywasz ;) pozdrowienia,taka piekna dzis pogoda... Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:03 bluelove napisała: > > > zadupia i polskiego getta/osiedla jakie jest w 22 dzielnicy > > nie wiem za kogo Ty sie uwazasz i w jakim wspanialym miejscu w Wiedniu mieszkas > z... > Ja mieszkam w 13 bezirgu i w zyciu nie powiedzialabym ze jest w wiedniu jakies > polskie getto lub zadupie bo to chyba troszke obrazliwe dla rodakow,nie uwazasz > ?? > BTW sama piszesz ze w polskich sklepach sa sezamki i krowki czy co tam jeszcze > wiec sie nie wyrzekaj ze tam nie bywasz ;) > pozdrowienia,taka piekna dzis pogoda... masz racje, taka piekna dzisiaj pogoda ze nie bede dyskutowac o 13 dzielnicy nobliwa dzielnica jest dzielnica 19 tez, tak ze nie wiem czy nie powinnas pomyslec zeby tak na 2 nogach stanac i tam domu n ie kupic (jedna noga w 13 druga noga w 19 dzielnicy) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:17 A wiesz,bylam ostatnio na Kahlenbergu no faktycznie pieknie tam :) bardzo mi sie podobalo! Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:22 no to fajnie, jak dlugo jestes juz w wiedniu? Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:26 hmm...teoretycznie to prawie cztery lata tu "bywalam" przy kazdej mozliwej okazji,odwiedzajac mojego chlopaka, teraz od jakichs kilku miesiecy jestem "na stale" bo postanowilismy sie dluzej nie meczyc na odleglosc.A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:24 ;) ale tam zawsze wiatr wieje, przynajmniej jak ja tam jestem...:) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:28 oj wieje wieje :) ja mialam pecha bo teraz to jakies kopary jezdzili wkolo kosciola,cos remontuja,wiec przyjemnosci turystyczno-wizualne byly slabiutkie... Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: modowe wrazenia z Wiednia 08.05.06, 19:30 musisz sie do tego przyzwyczaic: wieden latem to jedna wielka baustelle;) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom de gustibus. 07.05.06, 22:13 witajcie, ja mieszkajac w wiedniu tyle samo lat co tralalumpek mam akurat takie samo zdanie jak ona. tzn cieszy i dziwi (czasem) zachwyt nad wiedniem,mieszkajac w jakims miescie bardzo dlugo niektorych cudow juz sie po prostu nie zauwaza. Ale nie sa to cuda zwiazane z moda obecna;) Wieden to historia, CK, Sacher, dorozki, muzea etc. Moda? Na swoje na mozliwosci Wieden nie ma stylu ani polotu, i malo wspolnego z moda paryska i napewno nie Wlochami chociaz tak blisko. Kazda inna stolica Europejska o dziwo proponuje wiele dobrego (i lepszego). Czy dla Was miernikiem jest cena? Mam nadzieje, ze nie (?) bo to akurat o niczym nie swiadczy. Kicz potrafi kosztowac duzo, a wsrod tanich rzeczy mozna wyszukac super ciuchy i dodatki, laczniki, smiesznostki. No i szkoda, ze nie mozecie zobaczyc jak ubieraja sie Austriaczki. Przecietny gust jest zdecydowanie nieco inny. Jako probe proponuje ocene Hotelu Sobieski w Warszawie. No jest pare sklepow, na Kärtner z butami lubie dwa, ale niestety nie uzywam plastikowych butow, a Austriaczki sie w tym lubuja. Zawsze tak bylo, zanim jeszcze plastiki byly modne. Kiedys plastikowe torebki byly w Polsce ostatnim obciachem, Austriaczki nosily i nosza je namietnie. Miara nie powinna byc Kärtnerstrasse, juz bardziej SCS;) a mlodziezowe trendy sportowe to Donauinsel. I to mi chyba bardziej odpowiada, bo nikt sie tu nie sili zeby pokazac sie jaki chcialby byc;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 07.05.06, 22:47 co do donauinsel to tak jakby najgorsza dzielnice warszawy stawiac za wzor mody polskiej lub warszawskiej Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: de gustibus. 08.05.06, 11:21 popatrz, popatrz...nawet nie doszlo do mnie, ze donauinsel jest juz dzielnica? czlowiek tak malo wie...ale moze o donaustadt Ci chodzilo, o 22 bezirk? apropos: gdzie sa te polskie sklepy (pytam sie na serio), bo ja osobiscie bardzo chetnie poszlabym tam sobie na zakupy, ot chociaz po polskie ogorki kiszone etc;) i jeszcze jedno, o ile wiem ( ale faktycznie, nie pisze pracy magisterskiej na temat "polskiego getta w wiedniu", wiec moze tylko nie wiem...) nie ma polskich bezirk`ow. ale niestety tak, sa dzielnice gdzie procent populacji tureckiej lub tez jugoslowianskiej jest bardzo wysoki. powod? oni bardzo chetnie zyja "razem" tzn we wlasnym gronie, rezultat jest taki, ze znowu austryjacy tam nie chca mieszkac i dzielnice te sa tanie, jezeli chodzi o mieszkania. ot i tyle calej polemiki na temat getta. a na dodatek: kto chcialby mieszkac w simmering lub favoriten (arbeiterviertel)? mysle, ze ludzie mieszkaja w tych dzielnicach, na ktore ich stac. nie znam polakow w wiedniu, wiec przykladow na zaden temat nie podaje, ale widze, ze jest tu duzo z Was, robi sie cieplo, pogoda w sam raz: bardzo chetnie spotkam sie z kazda z Was na pogaduszki roznego rodzaju. i to tez jest na serio;) pozdrawiam Was wszystkie, te z wiednia i te z polski;) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove pl sklepy 08.05.06, 11:39 Polskie sklepy sa chyba w 3 becyrku,choc glowe bym sobie dala uciac ze to 1szy, nie wiem czy sa ogorki kiszone :) ale widzialam pierogi mrozone :D i polskie gazety,czekolady wedla oraz piwko :p niestety przez wystawe bo juz zamkniete bylo. jest tez tam polski kosciol bo bylam raz, ma nawet stronke internetowa ;) www.kosciol.at/pl jest podany adres a sklepy sa zaraz obok kosciola.Mniam smaka mi na ogorka zrobilas takiego swiezutkiego malosolnego mmmm ochh :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: pl sklepy 08.05.06, 11:40 www.kosciol.at/ ten link powinien dzialac pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: pl sklepy 08.05.06, 17:30 dziekuje Ci bardzo:D jak tylko bede miala czas, posprawdzam jakie tam maja smakolyki;) ja osobiscie jezdze do polski tylko do rodzicow mamy, wtedy przywoze sobie polskie "roznosci", a wlasnie mam tez wielka chec na kiszone ogorki;) a w sumie, zeby miec tu troszke polskiej kuchni, sciagam sobie przepisy na polskie dania, ale to juz inny temat...;) dziekuje Ci jeszcze raz bardzo serdecznie, pozdrawiam;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 08.05.06, 13:54 donainsel oczywiscie nie jest dzielnica ale z rozpedu dopasowujac sie do wypowiedzi przedmowczyni tak to ujelam, jest to jednak specyficzne miejsce gdzie spotyka sie 'specyficzna publika' co do polskich sklepow, naprawde nie wiem gdzie sa, nie znam dokladnych adresow, nie kupuje, orientacyjnie wiem ze sa na rennwegu (widze czasem kiedy przejezdzam tamtedy), w 22 dzielnicy, gdzies niedaleko langobardenstr, gdzies w 15 dzielnicy czy 16, nie wiem, gdzies w drugiej dzilnicy, .... slysze czesto od znajomych ze byli wlasnie w polskim sklepie... co do dzielnic, sa dzielnice takie wlsnie jak 10, 11 czyli robotnicze dzielnice ale i 22 ma slawe prolo becyrku,dzielnica 21 jest typowo autriacka i slynna z tego ze to getto austriackich socjanych przypadkow, sa nawet swietne programy o tym pisze troche szybko wiec i pewnie "przeskakuje mysli".... moze wieczorem uda mi sie wiecej czasu na socjane dysputy wykombinowac Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: de gustibus. 08.05.06, 17:40 dziekuje Ci rowniez za informacje. ja osobiscie chetnie sortyment polskich "smakolykow" przeegzamiowalabym, tak jak rowniez chetnie robie zakupy w sklepach z zywnoscia chinska lub tez meksykanska, jezeli chce miec "prawdziwe" produkty...ale to tez inny temat, raczej na forum kuchnia;) co do dzielnic, tak masz racje, 21&22 to nasze slynne transdanubien... Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 08.05.06, 19:00 ....tak masz racje, 21&22 to nasze slynne transdanubien... dokladnie tak :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: de gustibus. 09.05.06, 10:37 tralalumpek napisała: > co do donauinsel to tak jakby najgorsza dzielnice warszawy stawiac za wzor mody polskiej lub warszawskiej Hej, ruda! Ktos tu mowil o wzorach? czego zlosliwie przekrecasz? Donauinsel - Akurat jak ktos byl w Wiedniu to o tym doskonale wie, a jak ktos nie byl to z twojej wypowiedzi wyczyta niewlasciwy obraz. Donauinsel to jeden z celow Wiedenczykow spedzajacych czas na sportowo, ma 26 km dlugosci, sporo ludzi robi tutaj wycieczki rowerowe, jezdzi na wrotkach, jest stacja nart wodnych i calkiem sympatyczne knajpki gdzie mozna klapnac i cos przekasic. Jaka znowu specyficzna publika? Ludzie na rowerach??? A co do najgorszej dzielnicy Warszawy - tzn ktora masz wlasciwie na mysli? Dzielnic jest teraz przeciez wiecej. Do twojej wiadomosci drogi tralalumpku na Pradze (o niej myslalas?)plasuja sie obecnie trendy artystyczne, Bialoleka ma byc bardzo modna, itd itp. A wogole to istnieje forum turystyczne Austriackie, tylko tam sie nie ma o co klocic;) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34545 Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 09.05.06, 10:48 gdybys byla facetem to bym powiedziala ze cie pisanki swedza ale skoro ponoc jestes kobieta to nie wiem o co ci idzie, czepisz mnie zeby sie przyczepic? co mi chcesz udowodnic? ze donainsel to miejsce zbierania sie smietanki towarzyskiej wiednia? otoz nie, to miejsce zbierania sie wszelakiej masci choloty, od tanich dziwek zaczynaqjac , poprze cpunow sketowcow, austriackich zebrakow, naturystow.... na opalajacych sie polkach konczac kto chodzi na donauinsel? (spira dobrze o donauinsel kreci, ogladnij czasem) co do klotni, kto sie z kim kloci? a co do rudej, to tez jakos nie moge sobie przypomniec zebym sie z toba az tak przyjaznila.... a co do forum turystycznych to wiesz , ja juz jestem za stara na takie spiewki gawiedz ktora sie gdzies wybrala z oplotki zagrody i pieje jak tym bylo widzac prze mocno zaciemnione okulary i pojecia nie majac czesto jak rzeczywistosc wyglada: cytat z pewnego forum: bylam w szwajarii ale pierwszy raz slysze ze szwajcarzy maja swoj jezyk Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: de gustibus. 09.05.06, 11:32 tralalumpek napisała: > gdybys byla facetem to bym powiedziala ze cie pisanki swedza ale skoro ponoc > jestes kobieta to nie wiem o co ci idzie, czepisz mnie zeby sie przyczepic? > co mi chcesz udowodnic? ze donainsel to miejsce zbierania sie smietanki > towarzyskiej wiednia? otoz nie, to miejsce zbierania sie wszelakiej masci > choloty, od tanich dziwek zaczynaqjac , poprze cpunow sketowcow, austriackich > zebrakow, naturystow.... na opalajacych sie polkach konczac > kto chodzi na donauinsel? - normalni ludzie na wycieczki rowerowe - reszte mozesz wszedzie indziej spotkac, naturysci (a fe!)to przede wszystkim Lobau a nie Donauinsel, - rowniez normalni ludzie na liczne place zabaw - z dziecmi - rowniez normalni ludzie z psami... * oj chyba przesadzasz w reakcjach, incl. koloru wlosow, bo to jesli to jakis problem i nie masz poczucia humoru, to trzeba bylo nie wstawiac zdjecia. ok, dobra, juz nie bede skoro az tak cie to drazni. ale przeciez zdjecie bylo przepiekne. > (spira dobrze o donauinsel kreci, ogladnij czasem) > > co do klotni, kto sie z kim kloci? > a co do rudej, to tez jakos nie moge sobie przypomniec zebym sie z toba az tak > przyjaznila.... > > a co do forum turystycznych to wiesz , ja juz jestem za stara na takie spiewki > gawiedz ktora sie gdzies wybrala z oplotki zagrody i pieje jak tym bylo widzac > > prze mocno zaciemnione okulary i pojecia nie majac czesto jak rzeczywistosc > wyglada: cytat z pewnego forum: bylam w szwajarii ale pierwszy raz slysze ze > szwajcarzy maja swoj jezyk ale co ty opowiadasz!? pisza ludzie ktorzy siedza w Austrii, nie badz taka negatywna! a wogole to forum otwarte, z tym przyczepianiem to ci sie plyta zaciela? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 09.05.06, 11:39 podgladam fora turystyczne i czasem mam ubaw po pachy, nie biore wpisow ani porad na powaznie, nie da sie, zwlaszcza kiedy samemu sie gdzies bylo i widzialo na wlasne oczy ludzie roznie swiat odbieraja, maja do tego oczywiscie pelne prawo ja wole jednak widziec po swojemu Odpowiedz Link Zgłoś
efiriel Re: de gustibus. 09.05.06, 10:59 tralalumpek napisała: polskie sklepy wcale nie sa na zadupiu, jest ich naprawde duzo i praktycznie dobrze porozrzucane, od centrum poprzez zewnatrzne dzielnice do takiego wlasnie zadupia i polskiego getta/osiedla jakie jest w 22 dzielnicy nie pytaj mnie co w tych sklepach jest bo nie bywam a chwilę później pisze > co do polskich sklepow, naprawde nie wiem gdzie sa, nie znam dokladnych > adresow, nie kupuje, orientacyjnie wiem ze sa na rennwegu (widze czasem kiedy > przejezdzam tamtedy), w 22 dzielnicy, gdzies niedaleko langobardenstr, gdzies w 15 dzielnicy czy 16, nie wiem, gdzies w drugiej dzilnicy, .... > slysze czesto od znajomych ze byli wlasnie w polskim sklepie... > co do dzielnic, sa dzielnice takie wlsnie jak 10, 11 czyli robotnicze dzielnice jesteś bardzo niewiarygodnym źródłem informacji (to jak to jest z tymi polskimi sklepami, "jest ich bardzo dużo i dobrze porozrzucane" czy nie wiesz gdzie są ? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 09.05.06, 11:03 cos jeszcze cie boli? jak moge pomoc.... Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: de gustibus. 09.05.06, 11:11 tralalumpek, ty naprawde piszesz tak jakbys atakowala albo az sie prosisz do ataku. ja pisze jeszcze raz, bo sama poczulam sie przez ciebie zaatakowana, a moze jednak tak nie bylo?;) rzeczywiscie oceniam wieden po przecietnej (!) na ulicach a nie Kärtnerstrasse. Ta przecietna juz ewentualnie zgodze sie na Mariahilfer niz wyzej-wymieniona;) I naprawde uwazam, ze Polki (czyli MY!!!!) mamy duzo wiecej gustu niz Austriaczki, zakladajac ich mozliwiosci, kase itd itp. No to co, robimy spotkanie w Wiedniu? Na DONAUINSEL???;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 09.05.06, 11:22 na donauisel sie nie wybieram, ot taka moja uroda co do atakowanie, popatrz kto mnie na forum atakuje, grupka ktora mozna bardzo latwo dwoma slowami ujac zycze milego dnia, wyjdz na slonce i dobra kawe, nie wiem w ktorej dzielnicy teraz jestes ;) , wiec nie podpowiem do ktorej kafejki Odpowiedz Link Zgłoś
efiriel Re: de gustibus. 09.05.06, 11:22 tralalumpek napisała: > cos jeszcze cie boli? jak moge pomoc.... dziękuję za troskę ale oceniając Twoje kompetencje na podstawie Twoich wypowiedzi sądzę, że nie jesteś w stanie udzielić mi pomocy w żadnym zakresie Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 09.05.06, 11:24 nie, nie jestem ani psychologiem ani psychiatra, nie prowadze doradztwa z dziedziny 'jak wzmocnic wiare w siebie zeby sie nie musiec czepiac tralalumpka' idz w pokoju i nie grzesz wiecej amen Odpowiedz Link Zgłoś
efiriel Re: de gustibus. 09.05.06, 11:31 nawet jakbyś była to nie sądzę, że mogłabyś sobie sama pomóc warto korzystać z pomocy fachowca i ty idź w pokoju ofiara skończona Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 09.05.06, 11:35 no wiesz , dlaczego podpisujesz sie "ofiara skonczona", nie zalamuj sie :) i nie bierz tak osobicie wirtualnego swiata Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: de gustibus. 10.05.06, 09:11 Dziewczyny niech nam watek nie zdycha ;) to jak kiedy sie wybierzemy na jakis shopping,albo window shopping, a moze jakas koffee?? :) Bo moj chlop to czasem dzielnie sie ze mna wybierze na zakupy, ale przewaznie w drugim sklepie mowi ze mu slabo i musi natychmiast wyjsc :D (moze ma fobie gdy sie placza wkolo niego same kobiety?) hihi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: de gustibus. 10.05.06, 11:30 a gdzie zaciasz lubego na zakupy : na maryśke, do szopingu czy do parndorfu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove shopping :) 10.05.06, 12:57 hoho na samo wspomnienie o Marysce On blednie ;) a co to parndorf nic mi to nie mowi moze On mnie nie uswiadomil hehe zeby tam bron boze nigdy nie isc:p ja najbardziej lubie spacerowac spod Opery w strone Stephanplatzu i zagladac po drodze do wszystkich sklepow i sklepikow :D szczerze mowiac to przydalby mi sie przewodnik bo cienka jestem w te klocki narazie... odezwe sie wieczorem bo teraz musze zrobic zakupy...spozywcze!milego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: shopping :) 10.05.06, 20:16 rozumiem, ze nic nie rozumiem...na maryske? cienka w te klocki? Wy tu sobie specjalnie rozmawiacie tak, zebym ja nic nie rozumiala? :) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: shopping :) 10.05.06, 20:51 :D maryska to Marriahhilferstrasse,jesli dobrze zrozumialam Tralalumpka,natomiast nie zrozumialam tych pozostalych dwoch nazw ,zapewne cudnych miejsc na zakupy, domyslam sie tylko ze szoping to jest to "miasteczko sklepikowe" na obrzezu Wiednia,widzialam je kiedys jak wracalismy z Wegier,ale moj przebiegly Ukochany nie informuje mnie o takich miejscach zeby nie musial tam potem ze mna jezdzic ;) nie znam nikogo innego kto by tak nienawidzil zakupow jak On...chlip...chlip... Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: shopping :) 10.05.06, 20:54 mysle, ze chodzilo jej o SCS, to jest shopping center süd: fakt, duzo sklepow, ale tlok i pelno ludzi. parndorf jest poza wiedniem, w strone burgenland, to tez jest takie "miasteczko" zakupowe, ale tam jest wiele "starych", nie modnych rzeczy, s sensie: z ubiegle sezonu. ale moze warto tam poszperac, a cos sie znajdzie;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: shopping :) 10.05.06, 20:55 eh, mialo byc: " w sensie, z ubieglego sezonu" pozjadalam pare literek;) Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: shopping :) 10.05.06, 21:02 mnie dzis cos napadlo i pojechalam na Meidling,bo mam niedaleko,poszukac spodni... Wrocilam z sukienka i zestawem do lazienki-kubeczki mydelniczka i pojemnik z pompka na mydlo :D zarowno sukienka jak i zestaw sa w paseczki, hihi nawet pasuja do siebie ;) jak mi sie uda moze wkleje foto? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: shopping :) 10.05.06, 21:06 to wklej fotke;) ja tez mialam problemy ze spodniami, bo jestem wysoka ale szczupla, ale juz po problemie, trzymam sie "moich" dwoch producentow;) jaki kolor ma sukienka? Odpowiedz Link Zgłoś
la.parisienne Wiedenczycy vs Paryzanie 11.05.06, 00:11 Niewatpliwa zaleta Austriakow jest "inteligencja serca", ludzie sa bardziej prosci, ale sa w wiekszosci dobrymi, usluznymi ludzmi. W Paryzu nic nikogo nie obchodzi, totalny egoizm, mozna umrzec na ulicy, nikogo to nie intersuje. Panstwo austrackie bardziej dba o obywateli, zwlaszcza o seniorow i dzieci, a we Francji podatki ida glownie na kolosalne dziela, kosztujace miliardy, zeby przyciagnac turystow zawsze czyms nowym. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: shopping :) 11.05.06, 08:51 dobrze zrozumialas, ja sie bawie tym slownictem polakow fajne sa czasem okreslenia: jechalem sznelbaną, zapomnialem meldecety ..itd :) szoping to oczywiscie shopping (np scn czy scs) a parndorf to designer outlet center Odpowiedz Link Zgłoś
la.parisienne Wiedenczycy maja kompleks nizszosci vs.Paryzan 10.05.06, 23:58 Widen to misto, ktore nie zyje tetnem wielkich stolic swiata. Jak tam przjezdzam to mam wrazenie troche, ze jestem na prowincji francuskiej sto lat temu. W Paryzu nikt nie czeka na zielone swiatlo, zeby pzejsc ulice, moja mama mieszkajaca w Wiedniu powiedziala, ze to jest niewyobrazalne i ciagnie mnie za rekaw mowiac, jak sie nie boje chodzic na czerwonych swiatlach! Tozto brak dyscypliny pruskiej! Nikt sie nie spieszy, sklepy zmykaja wczesnie, w sobote niektore juz w poludnie. Czesto mozna zobaczyc Wiedenczykow ubranych w tradycyjne stroje folklorystyczne. Natomist co jest przyjemne, ze duzo Wiedenczykow sa frankofilami i jak rozmawiamy po francusku z mezem szukajac czegos, ludzie spontanicznie zwracaja sie do nas w najpoprawniejszym francuskim, w stosunku do innych stolic swiata. W kwestii mody Wiendczycy ubieraja sie szaro-buro, zadne podazanie za markami czy swiatowymi trendami mody. Sklep Vuittona jest malutenki, pewno nwet nie wiedza, ze to najbardziej snobistyczna marka na swiecie. Kobiety malo dbaja o siebie, fryzury albo "à la blond baranek z kreconymi wlosami", albo "wyskoczylam rano z lozka i sie nie uczesalam". Kompletny brak snobizmu, restauracje przecietne, poszlismy kiedys do jakiejs super eksuzywnej restauarcji, wlasciciel dowiadujac sie, ze jestesmi Francuzami zaczal wynosic grzyby borowiki, zeby nam zrobic jakies danie cudo. Ogolnie panuje przecietnosc, troche wplywu Niemcow na styl w wersji "bas de gamme", czyli kiczu, kicz i jszcze raz kicz. Bylam w jakiejs francuskiej restauracji, serwowali bagietki zasmazane, jako danie typowo francuskie???!!!! Natomaist ciacha i lody sa super, pije sie kawy Melanze z roznymi mlekami i smietankami, jak chce sie "ristretto", to robia wielkie oczy. Co do ciuchow, nie m nic intersujacego, czasami kupuje w butikah Palmers ubiory na silownie, "lingerie" maja sredniej jakosci i niedrogie w porownaiu do marek francuskich. Zreszta Palmers nigdy nie probowal wejsc na rynek francuski, bo by splajtowal. Rajtuzy i ponczochy Wolford sa w takiej samej cenie jak w Paryzu, zreszta oferta jest inna niz na rynek francuski, bo Francuzi nie importuja rajtuz w stylu na zime austriacka. Ogolnie duzo plebsu austriackiego zamieszkuje z imigrantami, Jugolami czy Turkami, co u nas jest nie do pomyslenia, bo ich sie lokuje na dalekich peryferiach Paryza. Proste zycie, przecietne restauracje smierdza tak jak w Polsce jakimis kapuchami i innymi tegp typu smrodkami. Rozrywki dla dzici i doroslych kiczowte, dyskoteki pozal si Boze, zwlaszcza za Wiedniem, to jakies dancingi albo jak tu sie u nas mowi "thé dansante pour les vieux", czyli kiczowate dansingi dla seniorow, gdzie stasze panie tancza ze soba! Raz bylam na takiej imprezie, polakalismy sie ze smiechu, discjokey puscil specjalnie dla nas piosenki kiczowatego francuskiego piosenkarza z lat 70/80. Reasumujac, jak jade do Widnia, to mam wrazenie, ze czas sie tam ztrzymal i wszyscy zyja w zwolnionym tempie. Moze to i dobrze, bo nie ma stresu wielkiego swiata i moge sie odprzyc. Przenty jakie przywoze to oczywiscie pieknie zapakowany tort Sacher, stwardnialy jak drewno, na lotnisku mozna kupic rozne sznapsy w ciekawych butelkach. Aha, zapomnialm dodac, ze mezyczyzni austriatcy sa obnoszeni zlota kiczowata bizuteria aà la zigolak, chyba troche malpuja Niemcow i Wlochow z zapadlych prowincji. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Wiedenczycy maja kompleks nizszosci vs.Paryza 11.05.06, 08:45 czyli opowiadanie z serii: "jak sobie maly jasiu swiat wyobrazal" Odpowiedz Link Zgłoś
ema12345 Re: Wiedenczycy maja kompleks nizszosci vs.Paryza 11.05.06, 08:54 la.parisienne napisała: Tozto brak > dyscypliny pruskiej! Czy ty napewno byłaś w Wiedniu??? Odpowiedz Link Zgłoś