mojanoga
09.12.04, 00:06
Nie wiem do kogo się zwrócić ze swoim problemem.
Jestem w ciąży,właściwie lada dzień będę rodzić.Tego dziecka bardzo chciał mąż,ja mogłam jeszcze trochę poczekać,ale on tak bardzo prosił...
W 6 m-cu ciąży powiedział,że już mnie chyba nie kocha.Załamałam się.Wszystkiego bym się spodziewała,tylko nie tego.Byliśmy razem 7 lat,kochał mnie jak szaleniec,szybciej po sobie spodziewalabym się najgorszego,jego byłam absolutnie pewna.
Jestem teraz bardzo samotna.Mieszkamy razem,odzywamy się do siebie,niby wszystko jest normalne.Poza tym,że czuję się jak intruz w jego życiu,oprócz tego,że od trzech miesięcy nie chce mnie pocałować.Oprócz tego,że ja go kocham,noszę jego dziecko,a on "czuje się odpowiedzialny".
Zachowuje się jakby nic sie nie stało,nie chce na ten temat rozmawiać,powiedział,że przecież niczego mi nie zabraknie,że chce wychowywać to dziecko itd.Tylko ja coraz bardziej sie załamuję.Jest dla mnie najważniejszy,a uważa mnie za swój obowiązek.
Czuję się oszukana-miało być tak pięknie,a skończyło się koszmarem.
Zdecydowałam się wyprowadzić za 3-4 m-ce,jak już maluszek będzie trochę większy,nie wyobrażam sobie takiego życia.Codziennie zastanawiam się kiedy on znienawidzi mnie za to,że jestem w jego życiu,albo kiedy ja znienawidzę go za to,że chciał mieć ze mną dziecko,a potem po prostu przestal mnie kochać.