Gość: Agniecha
IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl
12.05.02, 14:42
Mam pewien problem w zwiazku. Chodzi o to, ze ja nie uznaje, aby moj chlopak
rozmawial z innymi nieznanymi dziewczynami przez internet (icq). Nazywam to
flirtowaniem i czuje sie przy tym niezrecznie. Nie oznacza to, ze z wszystkimi
ma nie rozmawiac, occzywiscie, ze normalne jest to, ze rozmawia z kolegami i
kolezankami z uczelni, bo sa to to sprawy, w ktorych sobie pomagaja, ale jesli
jakas obca dziewczyna pisze do niego, w dodatku z drugiej polkuli to nie sadze,
ze mogloby byc to tak jak w zwiazku z kolegami z uczelni lub akademika zwykla
rozmowa na konkretny temat. W zamian za to moglby porozmawiac, spedzic milo
czas ze mna. Wiem, ze te dziewczyny nie sa dla mnie zagrozeniem, ale gdy
rozmawiaja z nim to jest mi jakos przykro, a przeciez moznaby wspolnie
rozmawiac a nie "ona i on". Nie zrozumcie mnie zle, ja nawet sama w ten sposob
nie postepuje.Zaznaczam, ze to one pierwsze zaczynaja rozmowe. Moj chlopak
twierdzi, ze mysle nielogicznie i nie mozemy sie w tej sprawie dogadac. Nie
chce sie ciagle trzasc i denerwowac. To, ze pytam na forum nie oznacza, ze nie
wiem czy dobrze robie, tylko chce przeczytac Wasze opinie na ten temat.