Dodaj do ulubionych

cięte riposty

IP: 81.210.97.* 14.12.04, 14:24
W którymś z wątków mówicie dziewczyny że lubicie inteligentnych facetów, bo
nic bardziej nie podnieca niż ciente riposty. Przedtawie wam pewną historie,
może komuś przytrafiła sie podobna...
Jakiś czas temu poznałem świetną dziewczyne: inteligentna jak cholera,
poczucie chumoru,mamy tą samą pasję do tego ten błysk w jej oku ;)
Widziałem w jej oczach ze mnie bardzo lubi, ze świetnie nam się rozmawia.
W pewnym momencie powiedziałem jej że coś do niej czuje i to ją
przestraszyło. (właśnei uwolniła sie z związku gdzie facet nie pozwalał jej
odejść i wciąż ją nękał)
Wyluzowałem bo przecież nic na siłę. W jakiś czas potym ona związała sie z
jednym gościem, typ przystojniaczka, na pierwsze spojzenie fajny gość ale
chodz nie chcialbym go dyskredytować chłop raczej nie najbystrzejszy.
Sęk w tym ze nie moge o niej zapomniec (nie żebym się wieszał ;) jestem na to
za stary). Często sie widujemy (to samo hobby), często robie imprezy w domu,
ona zawsze przychodzi. Wracając do tematu "ciętych ripost" tak wlasnie
wygladają nasze rozmowy. Kiedy zaczynam z nią rozmawiać widze jak się ożywia,
jak się smieje. Uwilelbiam podteksty i nutkę sarkazmu w rozmowie z dziewczyną
o ile oczewiście ona to podchwytuje a tak własnie jest w tym przypadku.
Kończąc swój wywód... wiem że jej związek jest nie bardzo udany, że coś ją
gryzie.Chyba głupieje powoli, a nienawidzie siedzieć i czekać.
Dodam tylko że dzieli nas 5 lat, ona studjuje ja pracuje a przez ostatnie
lata sporo się włuczyłem po świecie. pozdrawiam "ciente riposty" ;)

Obserwuj wątek
    • Gość: hietala Re: cięte riposty IP: *.ump.pl / *.pl 14.12.04, 14:33
      no i co w związku z tym?
      • Gość: m. Re: cięte riposty IP: 81.210.97.* 14.12.04, 15:00
        patrz niżej ;)
    • jochi Re: cięte riposty 14.12.04, 14:47
      Jeśli potraficie ze sobą rozmawiać, to dlaczego nie zapytasz co ją gryzie? Pięć
      lat różnicy to niewiele (no chyba, że Ty masz 20 lat, a ona 15 ;)).
      Piszesz: "nienawidzie siedzieć i czekać" to zrób coś u licha (no chyba, że
      lubisz "jęczeć" na zasadzie: coś bym może zrobił, ale...). Zaproś ją na
      kawę/herbatę do jakiegoś neutralnego miejsca i porozmawiaj z nią. Czasem mam
      wrażenie, że ludzie szukają jakichś super-rozwiązań, podczas gdy te najprostsze
      akurat bywają najbardziej skuteczne. :)
      • Gość: m. Re: cięte riposty IP: 81.210.97.* 14.12.04, 14:59
        Tyle że ja jej nei moge powiedzieć że mi na niej zależy - już raz to zrobiłem.
        Może to jakiś idiotyczny uraz ale ilekroć mowiłem lasce co czuje nic z tego nie
        wychodziło. Kiedy ja olewałem to one za mną chodziły. Czysta paranoja, bóg mi
        światkiem nie rozumiem kobiet.
        Powiedzcie jak to w końcu jest czemu wszytko komplikujecie???
        • jochi Re: cięte riposty 14.12.04, 15:12
          Nie musisz od razu lecieć z kwiatami i deklaracjami, przecież możesz zacząć od
          tego co ją gryzie, a nie podawać na tacy swoje uczucia, dkoro boisz się
          odrzucenia. Jest takie powiedzenie: Kto nie ryzykuje nic nie zyskuje. Druga
          sprawa, strasznie mnie bawi pytanie "czemu wy kobiety wszystko komplikujecie"?
          Równie dobrze wystarczy zamienić słowo kobiety na mężczyźni i zadać facetowi to
          samo pytanie. Odpowiedź jest prosta - myślimy inaczej. Dla Ciebie
          pewnie "zależy mi na tobie" brzmi "chciałbym z tobą być", a dla mnie znaczy
          dokłądnie to co napisałeś "zależy". Nauczyłam się po wielu "dziwnych
          sytuacjach" mówić jasno czego chcę i co czuję, owszem czasem dostaję kopa,
          ale... od razu wiem na czym stoję. Może Tobie brak tej umiejętności... a wierz
          mi jest przydatna, wystarczy przełamac strach przed usłyszeniem czegoś, czego
          usłyszeć się nie chce. Nie jest to proste, ale... jest wykonalne.
          Mimo wszystko stawiam na rozmowę.
          • Gość: m. Re: cięte riposty IP: 81.210.97.* 14.12.04, 15:47
            hmm, widzisz cholernie trudno w kilku zdaniach przedstawić cały kontekst
            sytuacji. Ja odbyłem z nia taką rozmowe, (jak mi zależy zawsze wale z mostu)na
            początku naszej znajomości - i dostałem kopa. Wiecej sie nie narzucałem. Sęk w
            tym że coś mi nie daje spokoju. Chodzby to w jaki sposób z nią rozmawiam.
            Nie mogę wywalić kawa na ławę o co mi chodzi, tego jestem pewien. Do tego ona
            jest jakoś uwikłana w ten związek. W sumie idiotyczna sytuacjia (nie
            wspominając o wątku). Sam sobie odpowiadając chyba poczekam na rozwuj sytuacji
            (niedługo wyjeżdzamy razem ze znajomymi na narty - bez jej faceta ;)
            A co do tej kawy to chyba tez nie głupi pomysł.
        • niuniek6 Re: cięte riposty 14.12.04, 15:48
          Tu masz racje. Jak to mowia "zdobycze sie nudza".
          Dlatego ja nigdy nie wjezdzam z tekstami typu: "zalezy mi na tobie" , a
          przynajmniej nie za predko.
          Trzeba dzialac tak: Sprawiaj by czula sie przy tobie extra.. wiesz rozmowy
          atrakcje, ale bez zamglonego wzroku w jej strone... wiesz - taki luz blues.
          Czasem takie rob chwile ze niby cos.. podniesienie napiecia, jakis dotyk a
          potem nagle znowu co innego cie interesuje i wyglada jakby zero wrazenia na
          tobie to wszystko robilo. Tak zeby kobieta choc by sie dobrze czula z toba- to
          nigdy nie wiedziala na czym stoi.
          • lempicka_t Re: cięte riposty 15.12.04, 12:11
            moim zdaniem takie gierki sie nie sprawdzaja, bo ona nigdy nie bedzie pewna ze
            tobie naprawde zalezy. gierki i flirty maja swoj urok, ale ja sobie po to
            takich rzeczach duzo nie obiecuje.. alr nie watpliwie dziala pozytywnie na
            wlasne ego.
    • lenka.1 Re: cięte riposty 15.12.04, 03:51
      Etap 1:
      -cięte riposty z błyskiem w oku.

      Etap 2:
      -okazywanie pewnej słabości ku tej osobie, przeplatane oczywiście ciętymi
      ripostami.

      Etap 3:
      -zainteresowanie i odrobinka czułości w chwilach sam na sam, w pozostałych
      chwilach cięte riposty - tym razem do jej partnera :P

      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: vesna Re: cięte riposty IP: *.torun.mm.pl 15.12.04, 12:00
      a możesz mi powiedzieć, dlaczego robisz tyle błędów ortograficznych?
      • Gość: m. Re: cięte riposty IP: 81.210.97.* 15.12.04, 12:38
        ...mam dysgrafie, dysortografie i cos jeszcze. Mam nadzieje ze poprawi Ci to
        humor. ;)
    • Gość: Klara Re: cięte riposty IP: *.4web.pl 15.12.04, 12:42
      Kompletnie tego wątku nie rozumiem....Przypomina mi to moją ponad 10-cio letnią
      znajomość z pewnym człowiekiem, w której to zawsze ktoś czegoś chciał, ale obie
      strony nie mogły się kompletnie dogadać...albo każda co pewien czas zmieniała
      temat.
      Jedyne co mi przychodzi do głowy, to tyle, że jeśli jest tak inteligentna, to
      sama wie, czego chce. Sugeruję zacząć działać, bo z doświoadczenia wiem, że
      wszystko kiedyś się nudzi i nawet "cięte riposty" stają sie monotonne, jeśli
      pozostają wciąż ciętymi ripostami i niczym więcej. A nie każdy ma 10 lat
      cierpliwości na podorędziu:P
      • jochi Re: cięte riposty 15.12.04, 14:25
        Klara :)

        Drogi m. będziesz miał okazję (czyt. ten wyjazd) i miejmy nadzieję, że
        znajdziesz na tyle odwagi w sobie, żeby zrobić coś konstruktywnego w ramach
        kroku na przód w tej znajomości.

        Już trzymać kciuki? ;)
    • Gość: Artur Re: cięte riposty IP: *.ss.shawcable.net 15.12.04, 16:34
      Jezeli podejmuje z toba gre, to znaczy, ze czuje do ciebie pociag. Na to mozesz liczyc.
      Ale niekoniecznie zawsze sie cos buduje na takim przyciaganiu, czasem to tylko odskocznia od szarego zycia. Z drugiej strony to moze byc dobry poczatek.

      A niuniek6 to moj faworyt na tym watku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka