Dodaj do ulubionych

skąd macie swoje mieszkanie?

IP: *.torun.mm.pl 29.01.05, 17:21
no właśnie :) W ogóle macie swoje, czy wynajmujecie? Jak się tego "swojego"
dorobiłyście? Dostałyście od rodziców, uskładałyście z pensji, wzięłyście
kredyt? Kupowałyście same, czy z partnerem? Jakiego rzędu zarobki pozwoliły
wam na taki zakup? I kiedy (w jakim wieku, jakim momencie życia) wam się to
udało?
Pyta was młoda dziewczyna, wątpiąca, czy uda jej się kiedyś uzyskać jakiś
swój, całkowicie swój kąt ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: najstarsze dziecko od taty :) [nt] IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.01.05, 17:39
    • Gość: sepia Musisz wziąc kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:44
      i zasuwać ze spłatą innego wyjscia nie ma. Chyba, ze chcesz czatowac na zgon
      najblizszyc, czego zdecydowanie nie polecam.
    • Gość: wiruska Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 29.01.05, 17:50
      najlepiej faceta znależc z mieszkaniem. No ale jak chcesz swoje, to albo w
      prezencie jak Ci rodzina podaruje, albo na krwiożerczy kredyt.
      • Gość: vesna Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.torun.mm.pl 29.01.05, 17:56
        :> Na prezent to nie bardzo mogę liczyć ;) I faceta też nie planuję zmieniać. A
        kredytów się boję... Na razie jeszcze za wcześnie by działac w jakikolwiek
        sposób. Ale strasznie się boję takiego życia "na walizkach", między jednym
        wynajmowanym mieszkaniem, a drugim :(
        • magdzik5 Re: skąd macie swoje mieszkanie? 29.01.05, 17:59
          Ja wynajmuje razem z moim facetem. Nie jest tak zle. Kredytu tez nie chcemy
          brac. Zreszta zastanawiam sie czy chce z nim zyc dalej czy nie. Chyba mnie
          zdradza. Ale to juz nie na temat.
        • Gość: wiruska Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 29.01.05, 18:03
          tak, każdy człowiek chce mieć swój kąt. Chce go użądzić po swojemu, to
          naturalne. Może być wkurzające takie wynajmowanie, płacenie tyle pieniedzy na
          coś co nigdy nie będzie moje.

          A może wyjechać za granicę do pracy?
    • caprice83 Re: skąd macie swoje mieszkanie? 29.01.05, 18:01
      ja na razie mieszkam w większości z rodzicami, no i czasem nocuję w domu
      chłopaka. w przyszłości pewnie na stałe zamieszkam z nim. a on na dom po prostu
      zarobił.
      • Gość: Zocha Od Wywiadu Brytyjskiego! IP: 213.25.168.* 29.01.05, 18:02
    • Gość: Dorota 2 MIESZKANIA I DOM W 3 KRAJACH IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 29.01.05, 18:02
      Razem z mezem urzadzalismy sie w trzech krajach, w tym rowniez w Polsce. W
      dwoch pierwszych mielismy naprawde piekne mieszkania, samochod, umeblowanie
      itp. W trzecim mamy piekny duzy nowy dom, basen, dwa samochody, duzy ogrod z
      hustawkami i piaskownica dla dzieci. Wszystkiego dorobilismy sie sami, z
      wlasnej pracy(obydwoje jestesmy po studiach), nigdy nie balismy sie ryzyka ani
      podejmowania wysilkow aby zdobyc to co chcemy.Ps. dom jest totalnie nasz bez
      kredytow. Pozdrawiam. Glowa do gory i wiecej wiary w swoje mozliwosci.
      • Gość: Tomek Fajnie masz! IP: 213.25.168.* 29.01.05, 18:03
        • Gość: t to nie film IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.02.05, 00:04
          wyjatek
      • Gość: ola Re: 2 MIESZKANIA I DOM W 3 KRAJACH IP: 217.153.180.* 03.02.05, 09:44
        Rozumiem Doroto, że zarobiliście na ten dom za granicą? Bo w to że w Polsce
        można zarobić na dom lub mieszkanie bez przekrętu, powiedzmy do ukończenia
        trzydziestki, jakoś nie potrafię uwierzyć.
        Ja mam mieszkanie w Warszawie od dwóch lat. 100 tyś dali rodzice (gdyby nie
        oni, nie miałabym szans na kupno takiego mieszkania jakie sobie wymarzyłam -
        przynjamniej na jakiś czas:)) dodatkowo 30 od nich pożyczyłam , 15 pożyczyłam z
        pracy a żeby nie było tak różowo wzięłam kredyt na 140 tyś z banku. będę
        spłacać jeszcze przez 23 lata:) i wiecie co, jakoś się tym nie martwię. póki
        mam pracę jest ok. martwić się na zapas nie zamierzam.
    • kobbo Re: skąd macie swoje mieszkanie? 29.01.05, 18:04
      wzielismy kredyt i kupilismy mieszkanko :)
    • jop Re: skąd macie swoje mieszkanie? 29.01.05, 18:15
      1. Mam własne.
      2. Pensja + fuchy.
      3. Bez kredytu (jeśli nie liczyć wspomagania debetem na koncie).
      4. Kupowałam sama.
      5. Kosztowało circa moje roczne zarobki. Realnie kupowałam je przez 3 lata.
      6. Przed trzydziestką.
    • Gość: takajedna Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.lodz.gazeta.pl 02.02.05, 14:24
      Wprowadziłam się dokładnie tydzień przed 26. urodzinami :)To kawalerka, ale
      bardzo śliczna. Niedługo będa juz dwa lata, jak w niej mieszkam, aż trudno
      uwierzyć, jak szybko zleciało. Pomogła mi Mama, w szczeglny sposób. Pożyczyła
      pieniądze od znajomych, a ja to teraz spłacam. Poza tym wziełam kredyt, jeszcze
      28 lat spłacania, he, he. Ale i tak jest super. Uwierz w to, że możesz, to
      podstawa. Bardzo ważne jest wsparcie najbliższych, nawet jeśli realnie nie mogą
      Ci wiele pomóc. Ja np. dopiero niedawno kupiłam pralkę, wcześniej nosiłam do
      Mamy. To jest też rodzaj pomocy, i to bardzo ważny! Ja zarabiam nie za dużo, za
      to tyram jak wół, no i nie miałam wsparcia w ązdnym chłopaju, narzeczonym itp.
      We dwoje jest łatwiej. Ale powinno sie mieć stałą pracę. Powodzenia!
    • trzydziecha1 Re: skąd macie swoje mieszkanie? 02.02.05, 14:29
      Najpierw cztery lata oszczędzania w kasie mieszkaniowej (oszczędność na
      podatkach) - to było na wkład własny i wykończenie. Potem kredyt na 15 lat.
      Spłacamy dopiero 3 lata. Bez pomocy rodziny.
    • grogreg Re: skąd macie swoje mieszkanie? 02.02.05, 14:33
      Uzbieralo sie z wkladu na ksiazeczke mieszkaniowa zalozona przez rodzicow mojej
      kobiety. Wykupujemyna wlasnosc wspolnie.
    • niedzwiedzica_sousie Re: skąd macie swoje mieszkanie? 02.02.05, 14:54
      mój mąż miał działkę budowlaną więc zapierał się przed kupnem mieszkania.
      budujemy dom, zamierzamy wprowadzić się w maju lub czerwcu, trochę
      oszczędności, większość na kredyt, bynajmniej nie krwiożerczy. ja się nie
      boję ;)
      • Gość: vesna Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.torun.mm.pl 02.02.05, 14:59
        Dzięki :) Trochę się uspokajam... Młoda jestem, a przecież na pewno się w końcu
        uda ;)
        • niedzwiedzica_sousie Re: skąd macie swoje mieszkanie? 02.02.05, 15:25
          ja uważam, że jeśli jesteś normalną, zdrową, wykształconą dziewczyną to bez
          problemu spłacisz kredyt. wywalą cię z jednej roboty, to znajdziesz inną i
          tyle. poza tym warto trochę zacisnąć pasa przed kredytem i odłożyć kasę na
          kilka rat, na wypadek jakiegoś poslizgu i dla spokoju.
    • Gość: kohol Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.crowley.pl 02.02.05, 15:15
      Ten dom (połówka bliźniaka) teoretycznie nie jest nasz, tylko rodziców męża,
      ale praktycznie nasz. Dobra partię trafiłam ;)
    • Gość: monka79 Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.aster.pl 02.02.05, 16:54
      Dostałam w spadku po babci. Całe szczęście, bo moich rodziców mimo
      najszczerszych chęci nie byłoby raczej stać, a na wspólną pomoc rodziców obu
      stron raczej nie moglibyśmy liczyć...teściowie beznadziejni, ech!
      • Gość: uchhh Re: monka 79 powiedz co twoi rodzice ci proponuja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 17:17
        Najpierw napisz na co możesz liczyc ze strony swoich rodzicow a potem pisz o
        tesciach.Ani jedni ani drudzy niczego nie musza czy sa nadziejni czy bez jak to
        tam nazwałaś.Zakasajcie rekawy i do roboty.Wszystko gotowe podane na tacy dałoby
        ci satysfakcje.Wtedy i rodzice i tesciowie byliby ok nawet diabeł tez byłby
        dobry gdyby podarowywał.Jak na taka w zyciu moga liczyc biedni ludzie co to nie
        mieli na podarunki.
        • Gość: kobieta22 Wlasne mieszkanie IP: *.telia.com 02.02.05, 17:40
          Ja mam szczescie, mam mieszkanko 3 pokojowe na peryferiach duzego miasta bo
          mama siedzi za granica i poprostu nasze mieszkanko stalo sie moim. Niestety
          czeka mnie w nim remont od podstaw bo to stare budownictwo ale dam rade.
          Najwazniejsze ze jest i nie musze sobie szukac parti z mieszkaniem, moze miec
          za to samochod. Ja jestem partia z mieszkaniem.
          Kobieta
          • Gość: AGA Re: Wlasne mieszkanie IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 17:44
            Mój chłopak ma mieszkanie po dziadkach,ale czeka nas kapitalny remont.ja mam
            też już zapisane po babcie ale babunia jeszcze żyje:)
            • Gość: ... Re: Wlasne mieszkanie IP: *.telia.com 02.02.05, 17:50
              Remont tez jest kosztowny ale najwazniejsze ze chatka jest. Mlodzi ludzie z
              innych krajow nie maja takich problemow jak my, mlodzi ludzie z Polski, tam
              mieszkania stoja puste na odwrot zupelnie.
    • Gość: SilverDust Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.aster.pl 02.02.05, 17:53
      kupilam wraz z mezczyzna na spolke. oczywiscie w kredycie. po latach
      wynajmowania (oraz niecheci do stabilizacji oraz checi do mieszkania w roznych
      miejscach) o wiele latwiej jest podjac taka decyzje. tym bardziej ze czasem
      rata kredytu jest rownowazna kwocie wynajmu lub nawte od niej nizsza. a
      przynajmnie pcha sie w swoje.
    • daimona Re: skąd macie swoje mieszkanie? 02.02.05, 21:07
      Mam własne mieszkanie (2-pokojowe, 50 m2) od 1.5 roku. Kupione za kredyt, trochę własnych oszczędności + pomoc Rodziców (k.40 tys.). Kredyt wzięłam na 15 lat, czyli jeszcze 13 i pół roku spłacania ;) - chyba, że po drodze wygram w Totka ;)

      Ale jak na razie, szczerze mówiąc tęsknię za okresem wynajmu ;) Jednak było taniej (ale nie ukryję, że cena wynajmu była bardzo atrakcyjna, szczególnie, jak na centrum Wa-wy).
      • Gość: moniccc Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.osiedle.net.pl 02.02.05, 22:19
        Jeszcze nie pracuję więc trudno mówić o pieniądzach ,a tym bardizej kredytach.
        Od rodziców pieniędzy nie dostane, najwyzej 5 tyś z książeczki mieskzaniowej, a
        w rodzinie takze nikt nie czeka zeby mi w spadku zapisac miekszanko. Mój
        chłopak ma podobną sytuację, więc oboje będziemy musieli zarobić na cztery kąty
        uczciwą pracą. Jakos sie tego nie boję, na zachodzie ludzie całe życie
        wynajmują mieskzania i wcale źle nie żyją, zreszta jest wieksza mobilnosc
        społeczna i nie ma co się przywiązywać do jednego miejsca. U nas też to sie
        zacznie powoli zmieniać, własne mieskzanie nie jest wyznacznikiem
        sukcesu:)).Mozna oczywiście wziąć na kredyt, ale to na pewno nie w Polsce.
        JAkos przeraza mnie wizja spłacania kredytu , przy naszych marnych zarobkach i
        szarej rzeczywistosci, to taki dom - pułapka:)) - nie, dizękuje. wolę na
        walizkach:)
        • Gość: Ewa Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:50
          kupilam sobie sama, pol odlozylam z pensji reszta kredyt
        • Gość: vesna Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.torun.mm.pl 02.02.05, 23:37
          Też będę musiała te cztery kąty sama sobie wypracować, nikt w mojej rodzinie mi
          nie pomoże. Ale mnie akurat ciągłe życie w wynajmowanym mieszkaniu przeraża.
          Wkurzałoby mnie, że płacę komuś co miesiąc, a nic sama dla siebie z tego nie
          mam. To, że tak naprawdę to nie jest moje - trudniej by mi było zmotywować się
          do remontu, starannego urządzania wnętrza. Brakowałoby mi stabilności.
          A kredyt może i jest morderczy, nie ma gwarancji stałej pracy... Ale z drugiej
          strony - za wynajem też trzeba płacić co miesiąc, tak samo jak raty kredytu...
          A przynajmniej ma się coś swojego.
          • Gość: plum1000 Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 13:54
            ja mam troche oszczednosci /ok 40tys/, planuje dalej zbierac co mc po te 2 tys.
            odkladać. a potem zdecydyuje zmoim ukochanym/przyszlym męzem/ jakiemieszkanie
            kupimy. On tez odklada /
            choc u mnie to jest tak ze rodzice maja jeden maly dom,drugi dosc duzy/stoi
            pusty obecnie/choc go ogrzewamy, ale wiem ze nie cche mieszkac u rodziców choc
            miejsca jest dość.
            • mika_forum Re: skąd macie swoje mieszkanie? 03.02.05, 14:07
              Qrcze, ale Was podziwiam.
              Ja odziedziczylam po dziadkach.
        • sharleena Re: skąd macie swoje mieszkanie? 03.02.05, 15:46
          Gość portalu: moniccc napisał(a):

          >Jakos sie tego nie boję, na zachodzie ludzie całe życie
          > wynajmują mieskzania i wcale źle nie żyją,
          zreszta jest wieksza mobilnosc
          > społeczna i
          nie ma co się przywiązywać do jednego miejsca. U nas też to sie
          > zacznie powoli zmieniać, własne mieskzanie nie jest wyznacznikiem
          > sukcesu:))to taki dom - pułapka:)) - nie, dizękuje. wolę na
          > walizkach:)
          --
          no i właśnie.
          człowiek to jest takie stworzenie, że zawsze sobie musi swoja sytuacje jakoś
          wyjasjnic bo inaczej zwariuje.
          - jak nie miałam domu ani pieniędzy i przeprowadzałam sie co rok (i po 10
          latach zaczęło mnie to męczyć) to i tak sobie mówiłam j.w. (dom to pułapka,
          jestem mobilna, niezalezna, mieszkanie to nie symbol, etepete) żeby sie nie
          frustrować
          - jak już mam dom to jest mi dośc fajnie i uzasadniam sobie swoje 'szczęście'
          tym, że to moje, moge urzadzić jak chcę, etepete wszystkie plusy
          człowiek sobie musi to wszystko tak tłumaczyć bo zwariuje , biedaczek.

          miałam wyzwolona koleżankę, która ciążę każdej swojej koleżanki kwitowała 'że
          juz po niej', pieluchy, sraczka, brak perspektyw, uzaleznienie sie od dziecka,
          męża itp i wogóle posiadanie dzieci to koszmar.
          kiedy taka madrala zaszła w ciążę sama to zaczęło sie powoli okazywać, że
          kobieta jednak musi sie zrealizowac jako matka bo jest do tego stworzona, jest
          cudownie, etepete.
          fajnie. tilko krowa nie zmienia
    • pimpek_sadelko Re: skąd macie swoje mieszkanie? 03.02.05, 15:34
      od rodzicow zamiast wystawnego wesela. wzieli kredyt i nam kupili. teraz
      troszke sie dokladamy do splaty.
      • Gość: Antonina Re: skąd macie swoje mieszkanie? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 16:12
        A jak sie straci prace, zapadnie na zdrowiu itp to co z tym kredytem?
        • pimpek_sadelko Re: skąd macie swoje mieszkanie? 03.02.05, 16:42
          Gość portalu: Antonina napisał(a):

          > A jak sie straci prace, zapadnie na zdrowiu itp to co z tym kredytem?

          na razie jest ok. nie zamierzam cale zycie drzec o kazdy nastepny dzien. nie
          mamy takiej sytuacji, zeby sie bac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka