Dodaj do ulubionych

Starszy mężczyzna..

01.02.05, 19:41
Hmm.. zaczęłam się rozglądać za starszymi mężczyznami.
Większe poczucie bezpieczeństwa, poważne uczucie.
Nie wiem dlaczego, ale myślę, że z mężczyzną starszym tak jakoś pewniej się
będę czuła niż z młodym (młodym czyt. w wieku 22 lat).
Zastanawiam się tylko, jakie problemy mogłyby powstać w związku z dużą
różnicą wieku...
Obserwuj wątek
    • e.wok Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 19:44
      Problemy zawsze są. I ze starymi i z młodymi. Sama nie wiem, którzy lepsi.
      • alpepe Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 19:47
        przyłączam się do zdania. Może sie trafić młody, a opiekuńczy i dający poczucie
        bezpieczeństwa i stary a lekkomyślny, nieodpowiedzialny i nie nadający sie do
        zwiazku. Ruletka.
        • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 19:51
          W sumie jest w tym dużo racji, jadnak starszy to na pewno bardziej doświadczony.
          Poza tym tej ciągoty sama nie rozumiem..
          • alpepe Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 19:55
            miszelka1 napisała:

            > W sumie jest w tym dużo racji, jadnak starszy to na pewno bardziej
            doświadczony
            > .
            A czym niby doświadczony??? Tak się wydaje na początku, poznaj jednego takiego,
            pobądź z nim jakiś czas, to zmienisz zdanie
            > Poza tym tej ciągoty sama nie rozumiem..
            Może masz już dość bycia niańką i zdaje Ci się, ze takiego starszego nie
            bedziesz niańczyć?
            Po jakimś czasie zrozumiesz to, co kobiety już około trzydziestki łapią:"luzik,
            nie można za dużo wymagać, w końcu to TYLKO facet" (cyt. od mojej znajomej,jako
            uniwersalny komentarz)
            • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 19:58
              Hmm.. niezłe.. faktycznie, może od mężczyzn nie powinno się zbyt wiele wymagać.
              Ale na tych młodych nie mogę już patrzeć.
              A ze starszym tez nigdy nie byłam. Może to tylko ciekawość, a może jakaś
              obawa..
              Ja już nie chce szukać, ja już chcę mieć ;))
    • Gość: aola Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 20:00
      A jakiego wg ciebie mezczyzne uwazasz za starszego? Ile masz lat?
      • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 20:02
        Wiesz. Nie potrafie powiedzieć nic o żadnej granicy wieku..
        Tzn. tak sobie myślę, że może do 40 lat.. Trudno rzec.

        Mam 22 lata.
        • alpepe Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 20:06
          miszelka1 napisała:

          > Wiesz. Nie potrafie powiedzieć nic o żadnej granicy wieku..
          > Tzn. tak sobie myślę, że może do 40 lat.. Trudno rzec.
          >
          > Mam 22 lata.
          No, to jesteś łatwym łupem dla tatuśków, co by sobie pociupciali... Lepiej daj
          na wstrzymanie. Wielka miłość przyjdzie w swoim czasie, najwidoczniej jeszcze
          teraz byś jej nie poznała i nie doceniła ;-) Wiem, co mówię.
          Ja chcesz make love just for fun, to nie ma przeszkód, ale wielka miłość? Nie
          obiecuj sobie zbyt wiele, to ją spotkasz :-D
          • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 20:08
            Hmm .. do pociupciania..
            Smutne to, co piszesz, alpepe..

            A na horyzoncie same widoki na mlodych i gladkich..
            • alpepe Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 20:11
              miszelka1 napisała:

              > Hmm .. do pociupciania..
              > Smutne to, co piszesz, alpepe..
              A miałaś takie pięęęękne złudzenia, co??? Jakbyś miała ok. 30. i kochała się w
              panach po czterdziestce, nie napisałabym. Pewnie, może się zdarzyć wyjątek, ale
              to, no własnie: WYJĄTEK.
              >
              > A na horyzoncie same widoki na mlodych i gladkich..
              to tylko faceci, nie obiecuj sobie zbyt wiele, życie to nie je bajka :-)
              • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 20:19
                Zatem powstaje pytanie: gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy.. gdzie te chłopy..

                Hmm.. ja dalej te piękne złudzenia mam ;)
                Choćby na końcu świata, ale znajdę ;)
                • Gość: aola Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:06
                  W twoim wieku jeszcze wszystko mozliwe, zwlaszcza z takim nastawieniem.Daj
                  sobie jednak spokoj ze "starszym".Za 10 lat ty bedziesz wchodzila w zycie a on
                  wychodzil. Jaka w tym wiez, jakie wspolne przezywanie! Zanudzisz sie na smierc
                  jezeli bedziesz wierna, a jezeli z gory zakladac ze nie bedziesz to po co jesc
                  te zabe?,pozdr.pa
                  • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 21:49
                    A gdzie inne Panie, będące w związkach ze starszymi mężczyznami?
                    Może jakieś doświadczenia...
                    • Gość: piwonia Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:32
                      Mając niecałe 24 lata zapoznałam pana o 12 lat starszego. Wszystko było na
                      początku piekne jak w love story. Sielanka trwała 2 lata. Dziś widujemy sie
                      tylko przypadkiem lub na sali sądowej. Mamy 3 letnie dziecko które on ma
                      głęboko gdzieś... (a sam namawiał mnie na dziecko)
                      Nie polecam zatem starszych, ale to tylko moje zdanie. Napewno są przypadki ze
                      facet jest w miare normalny i związki funkcjonuja ok. U mnie niesety tak nie
                      było.Pozdrawiam
    • rachela180 Re: Starszy mężczyzna.. 01.02.05, 23:10
      Jestem w takim związku :)

      Cóż, człowiek po 30tce ma za sobą doświadczenia dobre i złe, wiele już zdążył
      zobaczyć... czasem dżwiga powazny bagaż i wynikają z tego nieporozumienia.
      Takim parom jest trudno, ale komu nie jest...

      Musisz ocenić czy konkretny facet Ci odpowiada i vice versa - jeśli tak - w
      czym rzecz? Brać i kochać się :)))))))))))))
      • Gość: facet po 30-ce Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:43
        Piszesz ze na tych młodych nie możesz patrzeć.To coś jest nie tak.Odnoszę
        wrażenie ze nie wzbudzasz zainteresowania wsród młodych i stąd te
        ciągoty.Natomiast majac lat 22 dla faceta 40-letniego nie musisz byc nawet
        atrakcyjna.Dla takiego najczęściej będziesz skokiem w bok.Tacy najczęściej maja
        rodziny.wspolne majatki i nie dzielą włosa bo w ich wieku sie nie opłaca
        wczesniej czy pozniej wracaja do żony.No chyba ze to jakis rozwodnik lub wdowiec
        ale tacy tez maja zobowiazania.Taka młoda wiele w łóżku nie wymaga a i on sam
        czasami nie może się sprężyc i te wymagania kobiety załatwiaja mu sprawę.Związki
        takie nie maja wielkiej przyszłości.Pomyśl ze twoj ojciec moze byc prawie w
        wieku twojego partnera.Dla mnie to patologia;Coś z toba jest nie tak.
        • Gość: `WQQ [...] IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 02.02.05, 00:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: .................. Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.02.05, 00:26
            Napisz poprawnie to swoje "corvete" to dziewczyna moze bedzie wiedziala.
            • Gość: `WQQ Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 02.02.05, 04:06
              siedzac na zapomogach masz drogi gosciu duzo czasu na studiowaniw jezyka
              polskiego
              ale corvetta nie pojezdzisz
              • sagis Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 02.02.05, 08:24
                Jeśli jesteś jej rówieśnikiem, czy koło tego, to nie dziw się, że dziewczyna
                szuka mądrzejszych facetów wśród starszych. Nic mądrego nie napisałeś, a swoją
                głupotą popisałeś się.
                Z czasem kobieta ma dość takich dzieciaków i szuka mężczyzny.
                • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 02.02.05, 08:36
                  No i właśnie o to chodzi sagis..
                  "Z czasem kobieta ma dość takich dzieciaków i szuka mężczyzny."
                • Gość: facet po 30-tce Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 sagis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:34
                  Wiesz sagis kazda twoja wypowiedz nie ważne jakiego dotyczy problemu jest
                  beznadziejna.A to tylko dlatego ze jestes teoretyczka w sprawach sercowych.Z
                  obserwacji wiem a nawet jestem pewny ze zostaniesz osoba wolną bo ponoć kochasz
                  wolnóśc.Więc rady zatrzymaj dla siebie bo to nie ty kochasz wolnosc,kochaja ci z
                  ktorymi chciałabys byc tle tylko ze to oni decyduja o swojej wolności.I maja
                  rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!111
        • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 02.02.05, 08:33
          Zła analiza, drogi facecie po 30-tce..
          W ogóle jak można tak płytko i znienacka przeanalizowac czyjeś życie.
          Żeby napisać jakiekolwiek z tych zdań musiałbyś cokolwiek o mnie wiedzieć.

          Trudno się zdecydować na związek z młodym facetem, jak się np. zostało raz a
          dotkliwie zranionym...

          Poza tym pojecięcie miłości jest tu istotne..
          Przecież nie będę z kimś dla samego bycia! To już lepiej samej..

          Jaka patologia? Przecież nie musi być 20 lat starszy.. Chodzi o to, by po
          prostu był starszy..
          • Gość: Teresa Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 IP: *.net-serwis.pl 02.02.05, 09:24
            wierz mi, ze przez starszego faceta tez mozna byc dotkliwie zranionym
            mnie takze sie wydawalo, ze facet w pewnym wieku (wieku mojej mamy) juz nie
            zachowa sie jak gnojek, ale to nie jest kwestia wieku, tylko klasy i dojrzalosci
            no coz, przez pare miesiecy bylam w niebie, a potem...zaplacilam strasznym
            cierpieniem, zdrowiem, wzrokiem.... do dzis sie zastanawiam, po co ja go
            spotkalam
        • rachela180 Re: Starszy mężczyzna..miszelka1 02.02.05, 10:53
          Drogi facecie, coś mi się zdaje że albo nie jesteś po 30tce, albo jesteś
          pozbawiony jakichkolwiek uczuć :PPP

          Czy dla Ciebie 22latka jest tylko świeżą szyneczką do konsumpcji i wydalenia,
          czy jednak widać w niej coś więcej? Szacunek, miłość, oddanie i przywiązanie?
          Nie umiałbyś się zakochac w kims młodszym od Ciebie?

          A może przemawia przez Ciebie frustracja, że młodsze Cię nie chcą, a Twoje
          równolatki omijają szerokim łukiem?

          Autorka wątku na pewno podoba się wielu rówieśnikom, ale woli kogoś, kto
          zapewni jej poczucie bepieczeństwa - co wtym złego i patologiznego?

          Nie, kochany, nie wieerzę w te Twoje 30+ lat, bo piszesz jak zwykły gó..arz.
    • trzydziecha1 Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 08:35
      Głównym problemem może być żona, więc uważaj :P
    • viganna Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 12:13
      niedawno błąkał się tutaj mój watek o związku ze starszym facetem. Tytuł: 33
      kontra 53. Wcześniej też byłam ze starszymi facetami i nie podzielam Twojego
      entuzjazmu. Mój obecny partner dostarcza mi wszystkiego, poza poczuciem
      bezpieczeństwa i stabilności. Wyszalał się, miał dwie żony i wie, że nic nie
      trwa wiecznie. Więc nastawił się tylko na dobrą zabawę, a nie na długotrwały
      związek. Faceci po tzw. przejściach sa bardzo ostrożni, ciężko się zakochują,
      ważą za i przeciw i raczej nie sa skłonni do wielkich uniesień. Wszyscy, z
      którymi byłam poprzdnio, mieli problem z okazywaniem czułości, ciepł, byli
      egoistami. Jeden z nich, starszy ode mnie o 10 lat, podsumował to
      krótko: "teraz, k.., ja! Żonę i dzieci ustawiłem, pora zacząć żyć dla siebie."
      A młoda partnerka jest tylko częścią takiego planu. Niestety. Ale życzę Ci,
      żebyś trafiła lepiej.
      • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 15:00
        Czytam te wypowiedzi i się za głowę łapię..
        Ja myslę o stabilizacji, miłości, pewności..
        Chciałabym, zeby partner mnie na "rękach nosił"..
        A tu tymczasem mnóstwo wypowiedzi zaprzeczających mojej tezie..

        Przypuszczam, że jedyną zadowoloną, młodą osobą w związku ze starszym, jest
        rachela180. Cała reszta przeciw..
        Złe nieco te statystki..

        Chciałabym parntera oczywiście bez bagażu dzieci i wielu żon..
        Nie wiem, moze to faktycznie naiwna mrzonka..
        • rachela180 Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 15:03
          Bo po 30tce zwykle juz są ustabilizowani i trudno znależć wolnego
          normalnego :)) oczywiście i w moim związku nie brak rozsterek ikłótni (po
          jednej to forum do tej pory się trzęsie) Trzeba mieć oczy szeroko otwarte,
          Miszelko, uważać... ale znajdziesz jedynego :)
          • Gość: ooooooboże Re: Rachelka jest szczesliwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:25
            Wiesz miszelko dlaczego rachelka jest szczesliwa? Boi młodszy jej nie
            chce,starszy sie wyszalał a poza tym jest brzydka i gruba,
            • rachela180 Re: Rachelka jest szczesliwa 02.02.05, 19:42
              Wybacz, ale nie jestem ani brzydka, ani gruba, a propozycji mam że hohoho!
              tylko ja nie chcę. A wiesz czemu? Bo kocham mojego chłopa. Bo on kocha mnie. Bo
              podarowaliśmy sobie wszystko: zaufanie, bliskość, bezpieczeństwo, przyjażń,
              seks, wszystko.

              Zresztą co ja się tłumaczę, z frustratami o 5cm nie będę dyskutować. :PPPPPPPPPP
              • Gość: oooooboze Re: Rachelka jest szczesliwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 20:01
                Propozycji hohohoho!Tak mówią te które maja wszystko i nic.Baju baju nie wciskaj
                młodym dziewczynom kitu.Ale cóz ci pozostało starsza pani.
                • miszelka1 Re: Rachelka jest szczesliwa 02.02.05, 20:16
                  oooooboze

                  Uprzejmie proszę sie nie wypowiadać na moich wątkach..

                  Z góry dzięki.
                  • Gość: ooooboze Re: Rachelka jest szczesliwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 21:37
                    Napewno nie ty dziecinko bedziesz decydowac o tym.Szukaj staruszka bo na to
                    troche czasu ci zejdzie
                    • miszelka1 Re: Rachelka jest szczesliwa 02.02.05, 22:06
                      ooooboze

                      Jesteś taki przewidywalny.
                      Tak sądziłam, ze tu jeszcze zagościsz..

                      Ehh.. męska duma..
                    • rachela180 Re: Rachelka jest szczesliwa 03.02.05, 16:59
                      Mam 22 lata. I co, stara jestem?

                      Idę na faworkową imprę i wskakuję w swoją słynną różową kieckę ;))))
        • teinti Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 20:20
          No ta ja poprawiam statystyke!!!!
          Moj dopiero co wprawdzie skonczyl 30-tke ....a ja jestem w twoim wieku:)
          I jestem bardzo szczesliwa jestesmy ze soba calkiem calkiem dlugo..jakies 3
          lata!!!fakt ze czasami latwo nie jest...Ale nigdy nie zaminilabym Go na nikogo
          innego!!
          • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 22:04
            Ło matko. Światełko w tunelu ;))
            Jak tak dalej pójdzie, to się moze okaże, że tych Panów, co draniami nie są,
            jest więcej..

            Trzymam mocno kciuki ;))
            • dr.rocco Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 22:12
              Mysle ze nie mozna oceniac ludzi na podstawie ich wieku , nie mozna wszystkich
              do jednego wora , zycie nie jest czarne albo biale.
            • Gość: .................. Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.02.05, 22:13
              Tez mi sie tak wlasnie wydaje, ze jest tych niedranii wciaz wiecej.
              Tobie muszelko wlasciwie to jeden niedran, ktory jest porzadnym
              mezczyna, tym kochanym, powinien wystarczyc. Prawda? Napewno jeden taki
              sie znajdzie. Jestem tego pewien. Zycze ci, by znalazl sie taki i to w
              niedlugim czasie.
              • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 22:31
                No dziękuję..
                Mała uwaga jednak. Nie muszelko i miszelko ;)

                Jeden mi wystarczy w zupełności.. Od bigamii stronię ;)
                • Gość: .................. Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.02.05, 22:42
                  Skoro tak twierdzisz i taka jestes, to tymbardziej bedziesz zauwazona
                  i doceniona przez tego ktoremu sie spodobasz i ktory ciebie pokocha.
                  Mezczyzni marza o takich walorach kobiecych, a raczej o takich
                  kobietach, by miec je w partnerstwie na codzien dla wspolnego szczescia.
                  • miszelka1 Re: Starszy mężczyzna.. 02.02.05, 22:48
                    Żeby to wszystko bylo takie proste. Czasami się mówi komuś: "i na Ciebie
                    przyjdzie pora", by pocieszyć, czy sama już nie wiem, po co.
                    A mną jak dotąd jeszcze nie grzmotnęło, serducho mi nie stanęło..

                    Dziwnie jakoś u mnie z tym..
                    • Gość: .................. Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.02.05, 23:18
                      Rozumiem ze chcesz kochac i byc kochana, ale te sprawy nie ida na
                      zawolanie, czy skiniecie palcem. Nie rob nic na sile a raczej w
                      pospiechu, bo spieszyc sie nie masz dokad, nie znajac w ktorym kierunku
                      biec do wybranka. Musisz zrozumiec, ze z tym pospiechem komus bedzie
                      tez spieszno do ciebie, kiedy ten ktos ciebie spotka i pokocha w
                      mgnieniu oka.. Poprostu gdzies, kiedys, jakos ten "ktos" sie zjawi i
                      bedziesz kochac, bedac tez kochana. Nadziei nie trac.
    • Gość: Dora Stabilizacja ,bezpieczenstwo, jaki jest twoj ojcie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.02.05, 22:31
      Najwyrazniej jest ci brak stabilizacji, poczucia bezpieczenstwa. Jak wygladaja
      twoje relacje z wlasnym ojcem?
      • miszelka1 Re: Stabilizacja ,bezpieczenstwo, jaki jest twoj 02.02.05, 22:34
        Pomimo wielu kłótni z ojcem kocham go bardzo mocno, jak i mamę.
        Chyba w złym kierunku zdążasz..

        Raczej boję się kolejnego nieporozumienia.. z partnerem w moim wieku.
        • Gość: pocahontas Re: Stabilizacja ,bezpieczenstwo, jaki jest twoj IP: *.209-201-80.adsl.skynet.be 03.02.05, 10:36
          Jestem w zwiazku z mezczyzna 20 lat starszym od siebie /mam 28 lat/.
          Jestem bardzo szczesliwa i kazdej kobiecie zyczylabym takiego partnera.
          Moj "niemaz" nie ma dzieci.Ale jest byla zona.Przeciez to normalne,ze w pewnym
          wieku ma sie przeszlosc.Niepokoilo by mnie gdyby jej nie mial...
          Czuje sie kochana,adorowana,doceniana i rozpieszczana.Jestesmy szczesliwi nie
          dlatego,ze on jest starszy ode mnie.Ale dlatego,ze pasujemy do siebie
          charakterami.Jego osobowosc i wlasnie charakter byly czynnikiem decydujacym,ze
          zdecydowalam sie na wspolne z nim zycie a nie jego wiek.
          Ktos z was napisal,ze wybor partnera zyciowego to ruletka! Zgadzam sie z tym.
          Milosc to jedno a wspolne zycie drugie! Ale dlatego trzeba zaryzykowac,zeby sie
          o tym dowiedziec.
          Nigdy nie bedziesz miala gwarancji,ze z mlodym bedziesz szczesliwa....
          Mezczyzna powinien dac ci szczescie,poczucie bezpieczenstwa,radosc i to na
          czymci najbardziej zalezy! A ile bedzie mial lat jest mniej wazne!
        • Gość: bart Tendencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 11:21
          Jakies dziwne sa teraz tendencje... Nastolatki szukaja sobie facetow
          najchetniej w wieku dwudziestu paru lat. Jak się okazuje, 20-30 szukają rowniez
          starszych od siebie.
          Dziewczyny/kobiety co jest z Wami? ...aha i jesli komus imponuje to, ze starszy
          facet jest juz ustabilizowany w zyciu, ma kase, dom, samochod i pewna prace ..
          to troche tracicie z zycia:( We dwoje mozna wszystko osiagac, budowac i zdobywac
          ....
          A Wy piszecie o roztaczaniu opieki przez faceta :)))
          chcecie wszystko na talerzu, na wyciagniecie reki, bez wysilku...
          SMUTNE
          • Gość: `QVQ Re: Tendencje IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 03.02.05, 11:30
            Gość portalu: bart napisał(a):

            We dwoje mozna wszystko osiagac, budowac i zdobywa
            > c

            i gdy sie to osiagnie-JEST SIE STARYM
            • Gość: bart Re: Tendencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 13:42
              tak, tylko jak zaczepisz sie u starego i bedziesz zyc za jego kase... to kiedys
              nie zdziw sie, ze cie kopnie w tylek i powie "za drzwi"
          • miszelka1 Re: Tendencje 03.02.05, 15:01
            Hej bart.

            Stanowczo nie o to chodzi, że ustabilizowany, że wszystko ma..
            A ja tylko z jedną walizką i będę żyć za jego kasę...
            I to nie chodzi o to, że chcemy wszystko mieć bez wysiłku.
            Ja w ogóle na tą sprawę nie patrzę od tej strony ;)
            Nie uwierzysz, ale ja nawet ani razu tak nie pomyślałam..

            Po prostu jakoś tak wydaje się być pewniej. Pewniejsze uczucie.

            Zresztą.. to wszystko takie teoretyzowanie.. rzadnych konkretów. Bo
            niewykluczone, ze spotkam młodszego i będę szczęśliwa, prawda?!
            • Gość: troll Re: Tendencje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:11
              Witam cię miszelko. Czytajac twoje wypowiedzi odnosze wrażenie że wyniosłaś złe
              wzory ze swojego rodzinnego domu.CZy ty nie masz rodzicow.Tak cie opętał ten
              problem ze wyglada to tak jakbys się zerwała z łańcucha.Tak naprawde nie bardzo
              mi to pasuje dla tak młodej dziewczyny.Może pomyliłaś forum.
              • miszelka1 Re: Tendencje 03.02.05, 22:28
                Trollu,
                czytam i nie rozumiem..
                Chyba dlatego, że Kobiety są z Wesus a Mężczyźni tylko z Marsa ;)

                To jak Ty czytałeś moje wypowiedzi.. przecież pisałam, że mam kochanych
                rodziców.. Trochę wnikliwiej przerabiaj tekst. Taka moja rada na przyszłość..
                • Gość: troll Re: Tendencje miszelka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:51
                  A jakie to ma znaczenie ze masz kochanych rodziców? Można kochać dziecko i nie
                  zwracajac uwagi w co sie probuje wkrecic zrobic mu krzywde.W moim rodzinnym domu
                  rodzice ze mna i moim rodzeństwem rozmawiali i my mogliśmy pytac o wszystko.I
                  powiem ci szczerze ze gdybym to ja był na miejscu twojego taty i ty bys
                  podsunęła mi taki temat ze jestes zainteresowana starszym facetem i moje rady by
                  nie poskutkowały to minuta osiem i cie nie ma.Każdy ma prawo do szczęścia i
                  miłości ale bnie powiesz chyba ze takie zachowania sa normalne.Ktoś wyżej
                  napisał ze kobiety ida na łatwizńe a tak poważniej to można powiedzieć że tym
                  starym ramolom się sprzedają.Ja mam 29 lat moja no prawie ze zona bo za miesiac
                  bedzie slub ma 24 i nie wyobrażam sobie mie starszej od siebie nawet o 5
                  lat.Posłuchaj rad kobiet bo sa i tez madre ale niech ci nikt nie mowi ze bedac w
                  zwiazku z panem o 15 lat starszym bedziesz szczesliwa.Może na poczatku pozniej
                  bedzie gorzej.
    • Gość: ankaa Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:40
      ja jestem z facetem strszym od siebei o 11 lat ja mam 21 jest super
      kazdej kobiecie zycze takiego partnera
      • Gość: Rach Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.02.05, 23:21
        W tym watku rzeczowo wypowiadaja sie tylko kobiety i to bez wzgledu na
        wiek,natomast mezczyzni sa zaczepni ,wulgarni albo swoja pseudofilozofia
        staraja sie na wszelkie sposoby zwrocic uwage na siebie albo odwrocic ta uwage
        od starszych metrykalnie mezczyzn.Mysle mlodzi panowie ,ze tak jak w tej
        dyskusji nie macie nic do zaaoferowania tak jest i w zyciu poza forum.Milosc
        (prosze ten termin dobrze zrozumiec)jest uczuciem absolutnie wolnym,niezaleznym
        od wieku,majatku ,urody i posiadania i to ona podpowiada z kim , jak dlugo i na
        jakich warunkach chcemy byc.Prosze rowniez zauwazyc ile optymizmu i radosci
        znalezc mozna w wypowiedziach tych ktore sa ze starszymi od siebie
        mezczyznami.Autorce watku zycze wielkiej ,szalonej i nieskonczonej
        milosci ;zasluguje na to bo wie czego chce.
    • Gość: Cashca Re: Starszy mężczyzna.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 23:04
      Prosta odpowiedz moj facet jest starszy o 8 lat i co i czasem zachowuje sie jak
      pie..ny gowniarz, ja mam 22;ata on 30 i naprawde mam wrazenie ze to ja mysle
      o wszystkim, boje sie ze przez to nasz zwiazek padnie niedlugo ehhh ale kocham
      go calym serduszkiem i chce by byl to on tem jedyny ale przeraza mnie jego brak
      odpowiedzialnosci
    • bukfa Re: Starszy mężczyzna.. 04.02.05, 00:39
      Miszelko, szukasz odpowiedzialnosci i poczucia bezpieczenstwa, ale nikt Ci nie
      zagwarantuje ze wlasnie starszy partner bedzie umial Ci je dac. Ja mialam w
      zyciu dwie wielkie milosci - i to moj rowiesnik dawal mi wlasnie to o czym
      piszesz: uwielbienie, stabilnosc, bezpieczenstwo itp. A teraz jestem z 14 lat
      starszym partnerem ktory daje mi wszystko oprocz bezpieczenstwa wlasnie.
      Niestety wiek niekoniecznie owocuje dojrzaloscia, a facet po 40-tce ktory dotad
      nie zwiazal sie na stale statystycznie ma wieksze szanse byc nieodpowiedzialnym
      lekkoduchem w sprawach serca. No bo i po co ma byc odpowiedzialny, skoro i tak
      duzo mlodsze kabietki (jak ja np.) na niego leca? Ech, wcale to nie takie
      proste z tym wiekiem. Lepiej po prostu nie planuj i poczekaj co Ci zycie
      przyniesie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka