Gość: mia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.02.05, 10:08
Już sama nie wiem co robić. Chcę wyjechać na tydzień na narty. Mój chłopak ma
w tym czasie urodziny. Teraz wyjazd jest już zaklepany i opłacony więc
niewiele da się zrobić. Wcześniej jak z nim rozmawiałam słyszałam cały
czas "jak chcesz to jedź ja będę się cieszł jak wypoczniesz". Wiem doskonale
że urodziny to nie jest dla niego jakiś specjalny dzień. Wielokrotnie mi to
mówił. Teraz jednak ma do mnie pretensje że wolę swoje szczęście niż jego, że
jest mu przykro że nie będzie mnie na urodzinach i że mówił to co mówił bo
chciał żebym sama się domyśliła że woli żebym została. Zawsze bez problemu
się dogadywaliśmy. Dodam że w czasie kiedy wyjeżdżam ma sesję i nie będzie
miał za dużo czasu.
Piszcie co o tym myślicie. Czy jestem wredną nieczułą babą, czy on się
czepia. Nie oczekuję porad co zrobić żeby się z Nim pogodzić. Chciałbym tylko
wiedzieć co o tym myślicie.