Dodaj do ulubionych

powiedziec co mi sie dzis wspanialego przytrafilo

22.03.05, 22:10
do tych co sa w sprawe wciagnieci czli czytali to co mowilam w watku o
przesunieciu godzin
Obserwuj wątek
    • margie Re: powiedziec co mi sie dzis wspanialego przytra 23.03.05, 10:18
      opowiadaj:))
      • tygrysio_misio Re: powiedziec co mi sie dzis wspanialego przytra 23.03.05, 13:21
        a juz chcialam z tym skonczyc definitywnie
    • mamdylemat Re: powiedziec co mi sie dzis wspanialego przytra 23.03.05, 10:42
      no mowze, tygrysie! w napieciu nas nie trzymaj!
      • tygrysio_misio Re: powiedziec co mi sie dzis wspanialego przytra 23.03.05, 13:17
        no to bylo tak:


        wczoraj rozmawialam przez gg i doszlo do tego ze powiedzialam ze spytalam czy
        on chce poswiecic troche czasu przez te 2 tygodnie skoro ma wolne od (...) a ja
        nie bede histeryzowac i wnikac ...on ze w takie uklady nie wchodzi to ja ze to
        trudno i ze skoro nie to juz teraz skonczymy z przyjaznia i ze ja nie chce zeby
        bylo tak napicie jak przez ostatnie 1.5 miesiaca i alboon odetnie "wszystko" co
        taka sytuacje wywolalo albbo ja odetne go z mojego zycia i zapomne ze sie
        znalismy

        i on poszedl gdzies cos bo juz musial i pare godzin potem napisalam mu sms czy
        chce powiedziec mi prosto w oczy cos i prosto w oczy o tym pogadamy czy
        wychodze z aerobiku i zapominam i zaczynam zyc tak jak by go niegdy nie bylo

        on przyszedl do mnie wtedy i sie postaral i sie zwolnil i powiedzial ze zerwie
        tamto bo z tamtego i tak nic nie wyszlo by a nie chce stracic mnie jako
        przyjaciolki i ze chce zeby bylo jak w styczniu miedzy nami

        :)

        i ja teraz musze poczekac i zobaczyc czy to nie ma byc przekrek....ale wyglada
        ze jednak mu zalezy

        tylko ze ja juz do konca nie potrafie mu uwierzyc choc powinnam mu teraz
        pokazac ze warto sie dla mnie poswiecic...

        poczekam i popatrze...
        • mamdylemat Re: powiedziec co mi sie dzis wspanialego przytra 23.03.05, 13:53
          poczekaj, popatrz, w koncu nigdzie ci sie nie spieszy.
          byc moze przejrzy na oczy i zrozumie, co moze go w zyciu ominac.
          nie przeginaj jednak z ta przyjaznia. wszystko powinno byc jasne: niech wie, ze
          przyjaciolka jego to i owszem byc mozesz, ale tylko w kontekscie zwiazku.
          nie mozna sie oszukiwac bo to do niczego nie prowadzi.
          wychodze z zalozenia, ze najlepsze - choc czasami bolesne - sa jasne uklady.

          gdy niecaly rok temu moj b. zaczal pzrbakiwac, ze nie wie, ze moze nie jest
          jeszcze gotowy, ze moze niedojrzaly i takie tam inne brednie, wyslalam mu
          sms-a, w ktorym napisalam, ze to jego problem, bo jesli odrzuci teraz
          szczescie, jakie podsuwa mu los w postaci mej nieskromnej osoby, to sam bedzie
          sobie plul w brode za jakis czas, ze taka okazja przeszla mu kolo nosa.
          trzymam za cie kciuki.
    • spazmusek Re: Chyba nie chcemy wiedzie psowiuuuuuuuu 23.03.05, 10:50

      • truskawka75 Re: Chyba nie chcemy wiedzie psowiuuuuuuuu 23.03.05, 14:36
        Oj, Tygrysiu, to ci się tam w życiu przewrót szykuje. Powodzenia życzę i żeby
        koleś się okazał typem zdecydowanym. Ostatnio to jakaś rzadkość, w rozmowach z
        moimi samotnymi koleżanami wychodzi, że kurna same rozmemłańce na tym świecie,
        takie właśnie co to nie wiedzą, a może przyjaźń... Tak więc Tygrysiu,
        powodzenia. Będzie git.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka