Dodaj do ulubionych

uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje..

12.04.05, 15:27
nie wiem, to chyba poczucie winy.. wmówiłam sobie, że dzidzia się na mnie
pogniewała, że nie potrafie sie cieszyć.. że sie obraził i umarł.. boże jakie
to głupie!!wiem, ale nie potrafie sobie tego wypersfadować..
umówiłam już nawet wizytę na czwartek rano.. ale jestem przerazona!!!!!:(
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:28
      Jeszcze raz: idz do psychologa!!!!
      Buziaki i trzymam kciuki.
    • rachela180 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:29
      Ciiiichutko... groszek spi, nie denerwuj go :( jakbyś się poczuła gdyby ktos o
      Tobie myślał że umarłaś????? Pogłaszcz grocha i się usmiechnij doń.

      Chcesz to ci dam przepis na dorayaki :))))))))))
      • grubaska20 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:29
        ...:) a co to są..?:)
        • rachela180 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:34
          A taki słodycz japoński :)))))))

          W jednej miseczce roztrzepujesz 1 duże jajo z 2 łyzkami wody i 2 łyżkami
          cukru/syropu klonowego. W drugiej mieszasz niecałą szklankę mąki z pół łyzeczki
          proszku do pieczenia. Do miseczki z jajkiem przesypujesz przez sitko mąkę
          (pulchna powinna byc), mieszasz energicznie mikserem :) Nasuchej, rozgrzanej
          patelni rozsmarowujesz łyżką porcje takiego rzadkiego ciasta na wąskie,
          podłużne placki i szybko smażysz na ciemnozłoto :)))))) Placki smarujesz
          dowolnum dżemem, zwijasz w ruloniki i spinasz wyałaczką :DDDDDDDD
          • grubaska20 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:48
            ..:) dzieki:)
            qrcze, przepraszam za siebie.. kiedyś taka nie byłam..:(
            a o cudeńko normalnie pewnie sie zdenerwuje i sobie w domciu zrobię!;)
            • rachela180 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:50
              Nie martw się, łepek do góry, będziesz mama cudownego grocha :))))) to tylko
              chemia :)))))))

              Ja właśnie zaczęłam brac pigułki i też się dziwnie zachowuję :DDDD
    • kobieta_na_pasach Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 15:30
      chyba jednak w ciąze powinno sie zachodzic wtedy, kiedy sie do niej dojrzeje
      psychicznie ....
      na szelki wypadek juz mnie nie ma!
    • mamdylemat Re: uroi?am sobie, z˙e mój dzidziuch nie z˙yje.. 12.04.05, 15:31
      e tam przerazona... wielka jestes i dasz rade! tez kciuki zaciskam, swoje, nie
      trzydziechy!
    • lena_zet Re: grubasko 12.04.05, 15:42
      miałam to samo :( wiem, wiem, teraz mam u was przesrane, ale nie mogłam pozbyć
      się podobnych myśli :( teraz też nie jestem zdrowa na umyśle, ciąglę martwię
      się, że moje dziecko jest nieuleczalnie chore, wymyślam wciąż nowe choroby
      (ostatnie kilka miechów walczyłam z białaćzką).Co noc kilka razy sprawdzam czy
      ona żyje :( koszmar.Mam nadzieję, że kiedyś z tego wyrosnę :(
      • grubaska20 Re: grubasko 12.04.05, 15:47
        ..:) więc to nie tylko ja jestem niezrównoważona..?:))mój boże.. popadam w
        jakiś obłęd.. gdzieś coś usłyszałam o poronieniu, gdzieś tam, ze dziecko
        umarło, gdzieśtam coś jeszcze i nie mogę sobie wybić z głowy, że to chore..
        • lena_zet Re: grubasko 12.04.05, 17:54
          nie wiem czy to głupota, niezrównoważenie, choroba psychiczna czy coś innego, w
          każdym razie ja na to choruję od lat i jest mi z tym bardzo ciężko.Wiem jedno-
          wyleczyć się nie da.Może tobie się uda?
          • rachela180 Re: grubasko 12.04.05, 17:55
            A ile ma Maleństwo?
            • lena_zet Re: grubasko 12.04.05, 17:56
              siedem lat kończy w lipcu.
          • margie lenka 13.04.05, 10:06
            nie wyrosniesz. Masz powazny problem psychologiczny. Idz do lekarza, prosze..
            przeciez zameczysz siebie i dziecko, wpadasz w nerwice!!!! Kochana, prosze!!!!
      • rachela180 Re: grubasko 12.04.05, 15:48
        Leno, mojej babci - jak z nią mieszkałam - to w ogóle nie przeszło, i dopóki
        sie z hukiem nie wyprowadziłam w wieku lat 21 to sprawdzała każdy mój ruch :(
        • lena_zet Re: grubasko 12.04.05, 17:55
          czyli jestem zdyskwalifikowana jako dobra matka? boże :((((
          • rachela180 Re: grubasko 12.04.05, 18:05
            Na pewno jestes b.b.b.dobrą matką. Trzeba jednak mieć umiar... jak będziesz
            sprawdzać czy óddycha w nocy do 22 roku życia Maleństwa albo go myc a ż sie nie
            wyprowadzi do miłości życia to będziesz matka nadopiekuńczą i toksyczną.

            Maleństwo jest w ieku, kiedy trzeba wciąż go pilnować, ale - na litość boską -
            to żywa, niezależna istota. Piszę to jako osoba przez całe dzieciństwo
            kontrolowana, wychuchana, i z żandarmem nad głową który chciał mnie myc nawet
            jak miałam lat - UWAGA!!!! - 18. Cudem sie z tego wyrwałam - a co gorsza
            dopiero teraz uczę się wielu rzeczy, które potrafią 12latki.

            To ostrżeżenie - bo ie źle może skończyć taka opieka.
            • lena_zet Re: grubasko 12.04.05, 18:09
              nie, to raczej nie o to chodzi.Córka myje się sama, chodzi na dwór, zostaje na
              trochę sama w domu.Ja poprostu boję się cały czas, że ona na coś jest chora i
              że w każdej chwili może mi na coś umrzeć, że mogę ją stracić :( to o to chodzi.
              • rachela180 Re: grubasko 12.04.05, 18:17
                Hmmmm... psycholog sie przyda?
    • mmagi Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 16:12
      matko boska wez sie jakoś w garść,wiem ze mnie jest łatwo to pisac ale ty
      musisz,chłop Ci pomaga?
    • pimpek_sadelko Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 17:07
      grubasko! pleciesz bzdury, to wina hormonow zapewne. nie daj sie, to
      irracjonalne co czujesz. dziecko na pewno sobie spokojnie rosnie tak jak nalezy!
      • wietka Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 12.04.05, 17:19
        Dziewczyny , znajdźcie sobie jakieś zajęcia, zebyście nie rozmyślały o takich
        głupotach!!
        Dobra, relaksująca muzyka, dobre jedzonko, lekkie komedyjki,nowy, fajny
        drobiazg dla siebie i zero słuchania i czytania o chorobach, trudnych
        ciążach...
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy:))
        będzie dobrze!!:)))
    • rachela180 [...] 12.04.05, 19:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marcin060482 [...] 12.04.05, 19:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pimpek_sadelko [...] 12.04.05, 19:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • rachela180 [...] 12.04.05, 20:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • marcin060482 [...] 12.04.05, 20:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • rachela180 Pimpek, ja spadam do klepu po owocki dla chłopa 12.04.05, 20:11
            weź przypilnuj tego wątku jak możesz :DDDDDDDDD
            • pimpek_sadelko Re: Pimpek, ja spadam do klepu po owocki dla chło 12.04.05, 20:42
              rachela180 napisała:

              > weź przypilnuj tego wątku jak możesz :DDDDDDDDD
              a niech se impotent pisze ..... pewnie w realu nie ma z kim gadac, a grubaska
              zapewne ma tego buraka w specyficznym miejscu:))))))))))))))))))
        • rachela180 Re: wez grubaska schudnij lepiej 12.04.05, 19:59
          No nie, wybaczcie, możecie mnie wyklikać potem, ale muszę wygarnąć:

          Słuchaj, marcin, odpiernicz się od Grubaski. Jest w ciąży, źle ją znosi i
          lepiej żebyś sie nie wtryniał tutaj ze swoimi durnymi postami. Odtenteguj sie
          od tego, czy jest chuda, gruba czy moze ma zielone uszy. Jak nie rozumiesz
          tego, to moge mocniej. Dotarło????????
          • marcin060482 [...] 12.04.05, 20:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • marcin060482 [...] 12.04.05, 20:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • rachela180 Re: wez grubaska schudnij lepiej 12.04.05, 20:03
              Powiedziałam raz: spadaj. Nie będę powtarzać.
              • marcin060482 Re: wez grubaska schudnij lepiej 12.04.05, 20:05
                jestes wlascicielka tego forum?
                kazdy ma prawo sie wypowiadac nie naruszylem zadnego regulaminu,
                powiedzialem tylko ze grubaska musi sie odchudzac moim zdaniem

                wiec jesli masz cos do mnie to najpierw wyjasnij mi powyzsze kwestie a dopiero
                potem marudz jak po menopauzie:D
                • marcin060482 Re: wez grubaska schudnij lepiej 12.04.05, 20:08
                  poza tym gdybys miala oczy to bys zauwazyla ze napisalem cos

                  do "grubaska"
                  a nie grubaska20
                  wiec nawet nie zwrocilem sie w tym watku do autorki watku :-D
                  • marcin060482 Re: wez grubaska schudnij lepiej 13.04.05, 09:16
                    SCHUDNIJ LEPIEJ. STRASZENIE LUDZI PO CIAZY ROZFLACZALYM CIALEM JEST STRASZNE JA
                    BYM SIE ZDOLOWAL
                    • konwalka do leny_zet 13.04.05, 11:26
                      witam. i od razu zapraszam na gg - 4947125. mam ośmioletniego syna i walczę z
                      tym samym, problemem, co Ty. nie udzielałam się publicznie, coby nie wyjść na
                      osobę chorą, ale widzę, ze nie jestem jedyna, ktora ma taką jazdę. z
                      białaczką "walczyłam" w ubiegłym roku - Chryste Panie! czekam na kontakt,
                      pozdrawiam ciepło i z pełnym zrozumieniem :)
                      • lena_zet Re: do leny_zet 13.04.05, 11:57
                        ok, odezwę się zaraz.
    • pietrek666 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 11:50
      Jeny!!! A co tu się działo, że tyle powycinali???????
      • grubaska20 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 12:03
        .. nieczytałam tego..i wcale nie żałuje..;)
        ps. spróbujesz pogadać z tą redaktorką..? proszę..
        • pietrek666 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 12:15
          Oczywiście!!! Wczoraj dzwoniłem, ale się nie pojawiła w redakcji, a nie znam
          numerka komóreczki. Dziś ma być po południu. Będę dzwonił. Uszy do góry.
          • mmagi Grubaska jak dziś..lepiej?:D 13.04.05, 12:16

          • grubaska20 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 12:21
            cudnie!:) dzięki wielkie:)
            pozdr.
      • rachela180 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 12:30
        a był tu jeden co rozrabiał, wiec mu żesmy z Pimpkiem dołożyły :)))))))))))
        • mmagi Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 12:37
          chyba usuneli nie które posty wogóle
          • rachela180 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 12:38
            Dlatego nie widac kto zaczął - pierwszy był naprawdę obraźliwy.
    • niedzwiedzica_sousie Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 13:33
      chyba zaraz zacznę odczuwać galopujące poczucie winy, że za mało przejmuję się
      tą ciążą, bo siła emocji grubaski jest mi absolutnie obca :(((
      • grubaska20 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 14:30
        hehe:) no co ty.. rybko..:)) ja już przed ciążą miałam za wysoką prolaktynę, w
        sytuacjach stresowyhc zamiast do 2, 3 razy u mnie wzrastała aż 13krotnie hehe:)
        wiec to pewnie tylko tsunami z prolaktyny zalewa mój mózg;)
        ale wiesz, rzeczywiście zamierzam wybrać sie do jakiegoś terapeuty, żeby pomógł
        mi sobie to wszystko poukładać, odnaleźć się w tym.. ta ciaża z
        impetem "wtargneła" w moje życie i od początku oznaczała ogromną ilość dużych
        zmian.. latino automatycznie przeprowadził mnie do siebie, musiałam wziać urlop
        dziekański, a przeciez już w lipcu miałam sie bronić.. nie wolno mi prowadzić
        samochodu, no i w reszcie to okropne samopoczucie fizyczne, przekładające się
        na psychiczne.. od tego świadomość przepotężnej odpowiedzialności za małego
        człowieka.. no i samo już to, że wychodzę niebawem zamąż.. kocham mojego
        latino, na konieć swiata bym za nim poszła, na boso, w deszczu.. heh:) ale
        przecież przed ślubem zawsze narastahcyba jakieśtam napięcie emocjonalne. no
        obłęd.. miałam poukładane życie i wbrew pozorom, nie zamierzałam aż tak dużo
        zmieniać, przynajmniej nie wszystko naraz..:)
        pozdrowienia dla was niedźwiedzie!!! i niedżwiedziatka;)
        • mmagi Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 14:44
          pamietasz jak w jakims watku napisałam ze jak sie spotka tego jedynego to sie
          zmienia czasem całe życie,cos tam nawet poświeca o jak napadłaś wtedy ma
          mię....a jednak miałam rację:-)).Bedzie dobrze,głowa do góry:-))
        • rachela180 Re: uroiłam sobie, że mój dzidziuch nie żyje.. 13.04.05, 14:55
          Grubasko, twoje zycie nabrało rumieńców :))))) łepek do góry :))))))))))

          I ZAPROŚ NAS NA ŚLUB!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka