Dodaj do ulubionych

21 Wrzesień

21.09.09, 09:02
21 WRZEŚNIA
PO WYROK SYNA POSŁAŁAM
21 WRZEŚNIA
ŚMIERĆ SYNOWI PRZYWOŁAŁAM
21 WRZESNIA
LEKARZE NIE UDOLNI BYLI
21 WRZESNIA
DIAGNOZE MYLNĄ POSTAWILI
21 WRZEŚNIA
DZIEŃ MOICH URODZIN
21 WRZEŚNIA
POWINNAM SIĘ CIESZYĆ...
A NIE CHCĘ ICH JUŻ OBCHODZIĆ...

Pozdrawiam Wszystkie Osierocone Matki
oraz pozostałych, którzy na tym forum opłakują swoich bliskich...

Beata-mama Marcina :(
Obserwuj wątek
    • maretta111 Re: 21 Wrzesień 21.09.09, 11:50
      Beatko tulę cię do zbolałego siostrzanego serca jak tylko potrafię najgoręcej,
      tak pięknie piszesz o swoim bólu, może powinnaś kiedyś to wydać, ja już zamawiam
      zbiorek.
      A dziś cóż mogę ci zrobić, mogę ci tylko napisać, że otulam ciepłymi myślami,
      jestem z Tobą. Marta
      "Nie płacz kochana Mamo
      Ja patrzę na Ciebie co rano.
      Jak tylko oczka otworzę
      I skrzydła anielskie rozłożę
      To zaraz lecę do Ciebie
      Pomimo, że jestem tu- w Niebie
      Lecę, by Ciebie utulić,
      Do serca mego przytulić
      Głaskać Twe włosy rozwiane
      I skleić serce złamane.
      I znajdziesz mnie w listku na drzewie
      I wiatru ciepłym powiewie
      I w jasnym słońca promieniu
      I w ptaku co siadł na ramieniu.
      W tatrach i szumie morza
      W tęczy łuku, barwnym jak zorza
      W tatusia czułym uścisku
      Bo jestem tak bardzo blisko...
      I śpiewam Ci liści szelestem
      I kocham - przy Tobie jestem
      W zachodzie i wschodzie słońca
      Ja będę z Tobą do końca... "
      Tu możemy naszym bliskim zapalić światełko:
      pamietajmy.com.pl/index.php?m=Obituaries&a=List
      • 198-3mk Re: 21 Wrzesień 21.09.09, 13:03
        Dziękuję Ci Kochana Marettko, za słowa otuchy i pocieszenia...
        Wierszyk który mi napisałaś, powalił mnie na kolana... Pisząc do Ciebie
        płacze... Jest cudowny...

        Pozcułam się tak, jakby to mój Marcin do mnie przemówił...
        Dziekuję Ci tym bardziej, że wiem jak Bardzo Ty Kochana potrzebujesz
        pomocy... Jak bardzo tęsknisz za bratem...

        Ściskam Cie mocno Beata-mama Marcina.

        P.S Nie chcę pisać o tym na forum... Zapytaj Ośmiorniczke, Ona powie Ci co
        wydałam. Ona już przeczytała :(
    • halas1961 Re: 21 Wrzesień 21.09.09, 22:24
      Beatko,
      Mimo ze data 21 wrzesnia tak smutno Ci sie kojarzy jest to jednak dzien Twoich
      Urodzin, wiec zycze Ci spokoju, ufnosci, nadziei i wiary takiej jak dotąd w
      ludzi oraz w to, ze sie spotkasz ze swoim ukochanym synem. Poza tym radości ze
      zwyklych malutkich, codziennych spraw i spotykania na swej drodze jak najwiecej
      ludzi zyczliwych, serdecznych...
      Halina-mama Agatki
      • edzia764 Re: 21 Wrzesień 21.09.09, 22:46
        Beatko ... ja rowniez chce zlozyc Ci zyczenia:
        Odrobiny ciepla, dzieki ludzkiej zyczliwosci
        odrobiny swiatla w mroku, dzieki szczeremu usmiechowi,
        radosci w smutku, dzieki ludzkiej milosci...
        i nadziei na lepsze jutro .. w chwilach niepewnosci.... Irena
        (Bardzo przepraszam za literki, ale cos nawalila mi klawaitura)
        • 198-3mk Re: 21 Wrzesień 21.09.09, 23:03
          Halinko... Edziu...

          Bardzo dziękuje Wam za życzenia... Nie o to chodziło mi w tym wątku...
          Kazdego roku, od czterech lat, chciałabym aby ten dzień nie istniał w
          kalendarzu... 21 wrzesnia 2004r. mój syn poszedł do szpitala na oddział
          urologiczny, renomowanego szpitala na usuniecie wodniaka z jądra... To był
          tylko mały zabieg... Tylko lekarze nie poznali sie na tym, ze rozgrzebali
          synowi nie wodniaka, tak jak twierdzili... A nowotwora... Jednego z
          najzłośliwszych... To ja załatwiłam Mu ten szpital... Wybrałam ten
          najlepszy... Posłałam Go po zło, w dzień moich urodzin...

          Halinko... Edziu... Dziekuję za życzenia Beata-mama Marcina.
          • grazyna1965 Re: 21 Wrzesień 21.09.09, 23:22
            Beatko, wiem, że nie o życzenia Ci chodziło ale ja też chcę
            wirtualnie przytulić Cię i życzyć ogromnej wytrwałości, siły i
            wiary.Tylko tyle.A mooże aż tyle.
            Grazyna, mama Patryni
            • 198-3mk Re: 21 Wrzesień 22.09.09, 07:10
              Dziękuje Grażynko...

              Myślę, że tej siły i wytwałości potrzebujemy My wszyscy, którzy znajdujemy
              sie na tym forum... Inaczej nie było by Nas tutaj...:(
              Każdy z Nas, oczekuje tylko innej formy tego wsparcia, innych słow
              pocieszenia... Ale łączy Nas Wszystkich tak bardzo wiele... Strata
              Naszych najbliższych...

              Pozdrawiam Grażynko. Beata-mama Marcina.
    • mala_1984 Re: 21 Wrzesień 22.09.09, 14:55
      Skladam rowniez zyczenia urodzinowe, spoznione, ale szczere...Zycze jeszcze wiecej wiary, jeszcze wiecej nadziei, wiecej milosci i tej radosci, ktora w brutalny sposob zostala zabrana. Wiem, ze ubogie te moje zyczenia, ale jakos motywacji brak do tworczego pisania.
      Pozdrawiam
      • 198-3mk Do Małej... 22.09.09, 20:00
        Kochana... Twoje życzenia nie są ubogie... Są bardzo cenne... Bo
        wypłyneły z Twojego serduszka... Są prawdziwe... Szczere...

        Dziękuję Ci bardzo...

        Jeśli możesz, to proszę napisz mi co u Ciebie... Jak sobie radzisz...?

        Pozdrawiam Cieplutko. Beata-mama Marcina
        • mala_1984 Re: Do Małej... 23.09.09, 20:55
          Pani Beato...
          U mnie... Jak to okreslic... Nigdy nie bedzie juz dobrze. Moje zycie polega
          teraz na tym, aby jakos przezyc wieczory, poranki i weekendy. Wtedy jest
          najgorzej. Kazdy sie cieszy na mysl o weekendzie(jak ja kiedys), a ja odliczam
          godziny aby w koncu nadszedl poniedzialek. Zamiast czuc sie lepiej czuje sie
          coraz gorzej. I wszystko, wszystko pozbawione jest sensu. Juz nic mi sie nie
          chce robic, z nikim rozmawiac, z nikim spotykac. Bo po co... Lzy przeplataja sie
          ze zloscia. Rozpacz z poczuciem winy.
          • 198-3mk Re: Do Małej... 23.09.09, 21:27

            Kochanie... Wiem że żadne słowa które napiszę, nie ukoją Twojego bólu...

            Więc przytulam Cię mocno do siebie...
            Życzę Ci dużo siły i mobilizacji do przetrwania...
            Beata-mama Marcina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka