Dodaj do ulubionych

Problem z meżczyzną

01.05.05, 14:10
Spotykałam się z nim już drugi miesiąc chociaż znamy sie od prawie roku.
Umówieni bylismy na długi weekend że pojedziemy razem gdzieś na mazury. W
tygodniu rozmawialismy jeszcze o tym gdzie pojedziemy ciesząc się z tego
oboje. W piątek umówił się ze mna na rozmowę na gg i nie przyszedł, w sobotę
wysłałam do niego smsa dlaczego się nie odzywa i czy jedziemy razem czy nie,
też nie odpisał. Mieliśmy jechać dzisiaj, on nadal milczy, telefonu ode mnie
nie odbiera, na smsy nie odpowiada. Co sie stało, jak to zrozumiec? Oboje
mamy po 28 lat.
Obserwuj wątek
    • aasiula1 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:19
      Olej go! Zachował się beznadziejnie, nie jest wart zamartwiania się.
      • fiolka44 Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 16:19
        Moze coś mu sie stało?? (odpukać) A moze po prostu zachowuje się jak głupi
        dzieciak. Jeśli tak to lepiej odpuść go sobie, takimi facetami nie warto
        zawracać sobie głowy! Nie tak??
    • ron76 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:20
      szkoda bo widac nie dorosl do zwiazku. niestety
      • anula801 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:26
        Anula, spokojnie nie podejmuj zadnej decyzji, moze to zwykly zbieg okolicznosci
        na ktory jest bardzo proste wytlumaczenie.
        Poczekaj na wyjasnienia. Czasami dla glupiego nieporozumienia nie warto zrywac
        kontaktow,
        Trzymam kciuki i pozdrawiam

        • sagis Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:31
          A, też nie można być tak naiwną i wierzyć jakiemuś głupiemu wyjaśnieniu.
          Umawiali się na wspólny wyjazd. Rozmawiali o tym wcześniej, a on nawet nie
          odpowiada na jej telefony i sms'y. Jeśli zmienia plany, to jego obowiązkiem
          jest jej wcześniej o tym powiedzieć i tylko coś poważnego może wydarzyć się.
          Dupek i tyle. Nie wart niczego.
          Jedynym dobrym wyjaśnieniem będzie, jeśli ona odwiedzi jego w szpitalu pod
          kroplówką.
          • baba_krk Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:36
            Zgadzam się. Jasne, że coś może nagle wypaść, ale od tego jest telefon, żeby
            zadzwonić, wyjaśnić co i jak i ewentualnie odwołać wyjazd.

            Jak dla mnie facet zagrał tak kiepsko jak Zorro w ostatnim odcinku. Jestem
            wyjątkowo uprzedzona do niesłownych ludzi, nie lubię jak ktoś nie potrafi
            dotrzymać danego słowa... w takim razie po kija obiecywać cokolwiek????

            Jeśli nie będzie miał naprawdę DOBREGO wytłumaczenia to radzę olać dzieciaka!!
    • sagis Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:22
      On ma 28 lat, ale jest wciąż nieodpowiedzialnym dzieckiem.
      A, na długi weekend pewnie pojechał z inną. Tak robią niegrzeczni chłopcy.
      Napisz jemu, że pojechałaś gdzieś ze swoimi przyjaciółmi i dobrze bawisz się.
    • rycerze_prawdyy A CO CI SIE NIE PODOBALO W ZORRO OSTATNIM? 01.05.05, 14:45
      a co ci sie nie podobalo w zooro ostatnim>?OK wracajac do tematu moze facet
      poprostu zdechł a ty go tak obwiniasz??
      • fabiankaa Re: A CO CI SIE NIE PODOBALO W ZORRO OSTATNIM? 02.05.05, 07:58
        zdechł? ty sie idioto zastanów co piszesz....
        ale skoro masz mózg wiekości orzeszka to nic dziwnego, ze takie bzdrury
        wypisujesz ...
      • owieczka22 16 CM HIHIHI 07.05.05, 21:32
    • anula801 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 14:52
      W kazdym razie chcialabym wiedziec jaki byl powod jak juz sie wszytsko
      wyjasni....
      Mimo wszystko trzymam kciuki.
    • amalka77 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 15:40
      Już wcześniej pojawiały sie u niego problemy z niesłownością,co tłumaczył tym
      że jest zapracowany. Umawiał się na gg, nie przychodził, potem tłumaczył że
      zasnął. Jak przyjeżdżał do mnie to zazwyczaj spóżniał się nawet o godzinę, też
      tłumaczył że nie mogł się wcześniej wyrobić. Mówiłam mu że zachowuje sie
      nieodpowiedzialnie, jak małe dziecko. Ja sama jestem bardzo punktualna i tak
      sobie zaplanowuje dzień żeby się nie spózniać jeśli wcześneij się z kimś
      umówiłam. Ale takiej sytuacji jak dzisiaj jeszcze nie było. Zazwyczaj wysyłał
      smsa po jakimś czasie z wyjaśnieniem. A teraz już drugi dzień milczy i nie
      odpowiada na moje smsy. Wie, że dla mnie szczerość jest bardzo ważna i mieliśmy
      mówić sobie wszystko prosto z mostu, a on milczy i nie wiem jak mam to sobie
      tlumaczyć. Mógłby mi przeciez napisać choćby krótkiego smsa wyjaśniającego.
    • ron76 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 15:44
      nawet jesli umarl to powinien byl wczesniej do niej zadzwonic i ja o tym fakcie
      powiadomic. zadne okolicznosci nie zwalniaja z zasad dobrego wychowania
    • amalka77 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 15:53
      Tymbardziej jest mi przykro, bo ja juz przygotowałam sie do tego wyjazdu,
      prawie byłam spakowana, porobiłam drobne zakupy. O wyjeżdzie tym mówiliśmy już
      bardzo długo, szukaliśmy ciekawego miejsca ale oboje uznaliśmy ze najwazniejsze
      że będziemy w końcu razem i na dłużej bo tak widywalismy się raz w tygodniu
      (odleglość ok 40km). Wiem że zachował sie jak dupek i chyba nic go nie
      usprawiedliwia.
      • ron76 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 16:02
        to jakis straszny dupek. olej go bo sie juz nie zmieni i poszukaj prawdziwego
        mezczyzny bo po prostu nie warto go reanimowac:)
      • joa1001 Re: Problem z meżczyzną 01.05.05, 17:41
        Ja myślę, ze pojechał z inną. Może w większej grupie, ale jest tam ktoś z kim
        nie chciał bys się spotkała.A potem wciśnie Ci jakiś bajer, Wiem jak Ci jest
        przykro, bo to długi weekend, Ty przygotowana. Ja też przez to kiedyś
        przeszłam, dokładnie rok temu i nie lubię od tej pory majowych weekendów. Pa
    • czarna_1975 Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 00:17
      wiesz, myślę, ze coś mu wyskoczyło, najprawdopodobniej kasa i teraz się wstydzi
      ci o ty powiedzieć. Jeśli Ci bardzo na nim zalezy to poczekaj na wyjaśnienie,
      czasem dzieje się coś czego nie rozumiemy, albo nie mamy o czymś pojęcia, może
      coś u niego w rodzinie sie wydarzyło o czym wstyzi się Ci pwoiedzieć. Jedno
      jest pewne-należy Ci się wyjaśnienie i weź pod uwagę to, że przypadki chodzą po
      ludziach. Czekaj na wyjaśnienie ale też nie łykaj kazdego kitu. Pozdro.
    • rocco.siffredi Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 03:26
      Moze wpadl pod pociag, albo pociag wpadl na niego? Moze tir, albo jakis piesek
      odgryzl jaja...

      a powaznie, znacie sie dwa miechy i nagle kamien w wode... pojechal z
      dziewczyna, narzeczona, zona... na pocieszenie, jest pewnie strasznie wku..ony,
      ze nie z Toba. I meczy sie tam na miejscu.
      • yagres Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 08:57
        Powiem tak: byłaś (bo już nie jesteś jeśli masz ambicję i honor) zapasową
        dziewczyną. Nie ma co się oszukiwać. Umówił się z tobą na wyjazd pod warunkiem,
        gdyby cios nie wypaliło z konkretną dziewczyną jaka miał na oku. Dziewczyna
        jednak wypaliła i bawią się dobrze. Niestety ale ciebie olał. Zastanów się czy
        chcesz być dalej nr 2 w jego życiu - człowiek to nie koło zapasowe i nie może
        być tak traktowany.
        Usprawiedliwia go wyłącznie pobyt w szpitalu na intensywnej terapii lub pobyt w
        kostnicy.
    • ewelita Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 12:33
      Pewnie musiał zostać w domu z żoną i dzieciaki bawić. Albo wyjechał z rodzinka
      nad wodę. Pytałaś czy nie ma zony?
    • amalka77 Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 15:50
      Czesc wszystkim. Żony ani dzieci nie ma na pewno. Tak jak pisałam, całe dnie
      spędza w pracy, od rana do np 19-tej i to jest jego główna wymówka. Nie ma też
      na pewno zapasowej dziewczyny. Od kiedy pamiętam dotrzymywanie słowa nie było
      jego mocna stroną, np umawiał się że przyjedzie do mnie na 16-ta a przyjeżdżal
      na 18-tą i tłumaczył że znowu coś mu wypadło. Tym razem jest inaczej bo nadal
      sie nie odzywa, żadnego smsa wyjaśniającego. Jak pisałam,wczoraj wysłałam smsa
      i zadzwoniłam, nie odpisał i nie odebral telefonu. Dzisiaj nie robiłam juz nic.
      Spotykamy się dwa miesiące ale znamy się już od czerwca ubiegłego roku.
    • dafir Re: Problem z meżczyzną 02.05.05, 20:57
      Byłam w podobnej sytuacji. Nagle przestał się odzywać, choć nie byliśmy
      umówieni na żaden wspólny weekend, ale - tak jak u Ciebie - on tak po prostu
      zamilkł.
      Poza tym też się spóźniał, tłumaczył, że to przez pracę. Często nie odpiywał na
      smsy, tłumaczył to pracą. A przecież napisanie smsa nie zajmuje pół dnia...
      Mam wrażenie jakbyśmy spotykały się z tym facetem... ;)

      Ale wracając do Twojego problemu jedynym tłumaczeniem jakie bym zaakceptowała
      na Twoim miejscu, to fakt bycia w szpitalu na intensywnej terapii... Reszta to
      będzie "głupia gadka" i "wciskanie kitu". Cokolwiek innego by się stało są
      telefony i w przypadku planów wspólnego wyjazdu on ma obowiązek powiadomić Cię,
      jeśli coś mu wypadnie.
      • jayin Re: Problem z meżczyzną 03.05.05, 11:42
        dafir napisała:

        > Byłam w podobnej sytuacji. (...)
        > Mam wrażenie jakbyśmy spotykały się z tym facetem... ;)

        :-)) Nooo.. To chyba wszystkie trzy spotykałyśmy się z tym samym :D

        > Ale wracając do Twojego problemu (...)

        ...Kilka osób już to napisało przede mną. Nie dzwoń, nie pisz, trochę godności, dziewczyno. Poczekaj na wyjaśnienie - jeśli będzie sensowne, nie skreślaj go. Jeśli będzie kręcił mało wiarygodnie - to sobie daj spokój, tym bardziej, jeśli takie sytuacje, "brak kontaktu" i niesłowność powtarzały się często. Tacy faceci się nie zmieniają i szkoda na nich tracić i zdrowie i czas i nerwy... NAPRAWDĘ.

        Weteranka Sytuacji Bezkontaktowych :-)

        J.
    • niunia9911 Re: Problem z meżczyzną 03.05.05, 15:22
      Doskonale Cię rozumiem. Mnie własnie na tydzien przed majowym weekendem,
      planowanym i „obmarzonym” od dawna, rzucił chłopak, o którym myślałam, że to
      już Ten na całe życie. Spotykaliśmy sie osiem miesięcy, ale znaliśmy osiem
      lat... Zerwał bardzo nieelegancko pod byle pretekstem. Teraz gdy patrzę na
      piękna pogodę za oknem i wyobrażam sobie, co robi (bo to weekend z większą
      grupą, on i tak pojechał), serce mi się kraje. A rok temu z kolei inny chłopak,
      z którym się wówczas spotykałam, też wymiksował się sprytnie ze wspólnego
      majowego weekendu. Nie była to sytuacja tak poważna jak tegoroczna, ale
      przeciez też nie wszystko jedno. Tak więc z tymi majówkami chyba jest coś na
      rzeczy...
      Jeśli pytasz o zdanie: uważam tak jak większość, że tylko ciężka choroba może
      go usprawiedliwić. Jest niepoważny i tyle. Gdybyś nie napisała, że macie oboje
      po 28 lat, myślałabym, że to gimnazjalista. Jego wyjaśnienie chciałabym poznać -
      choćby z czystej ciekawości - ale im szybciej się odkochasz, tym lepiej dla
      Ciebie. Pozdrawiam serdecznie!
      • joa1001 Re: Problem z meżczyzną 03.05.05, 17:43
        Napisz koniecznie, czy odezwał się do Ciebie.
        Widzę że więcej kobiet miewało takie majówki..
    • amalka77 Re: Problem z meżczyzną 04.05.05, 15:03
      Wczoraj sie odezwał, rozmawialismy na gg. Ponoć obgraził się na mnie za to że
      wysłałam mu w piatek przed wyjazdem smsa, który nie był dla niego miły.
      Umówienie byliśmy wtedy na gg i nie przyszedł więc mu napisałam co o tym myśle.
      Na moje pytanie dlaczego nie powiadomił mnie, że jest obrażony i ze nie
      jedziemy, odpowiedział że sam nie wie i że był wtedy obrażony na cały świat. No
      i tyle sie dowiedziałam... Rozmawialismy też co z nami dalej będzie, nie wiem
      już sama bo czy on sie zmieni to wątpliwe. Najgorszy u niego problem to z
      niesłownością. Obiecuje i nie dotrzymuje słowa bo zawsze mu cos wypada.
      Zastanawiałam sie na tym czy dać sobie troche czasu na zastanowienie ale czy
      czas tu cos zmieni? Wiem że duzo łatwiej byloby gdybysmy mieszkali w tych
      samych miastach, niestety jest odległość, mała bo 40km ale jest. Niby mamy
      odbić sobie te mazury i jechać jak w którys weekend. Wiem że powinnam obrazic
      się na niego za to co zrobił i niechby teraz on do mnie wydzwaniał. No nic,
      zobaczymy co bedzie dalej. Pozdrawiam wszystkich.
      • margie Re: Problem z meżczyzną 04.05.05, 15:15
        Amalka!!!! Uciekaj gdzie pieprz rosnie!!! To sa glupie wymowki faceta, ktory
        nie wie, co powiedziec, bo nie umie podjac zadnej decyzji. Ja kiedys poznalam
        takiego- mielismy spedzic razem weekend dluzszy taki. Soedzilismy 1 dzien,
        potem on stwierszil ze musi wyjechac z wawy na 1 dzien, umowieni bylismy na
        kino, zostawil u mnie rzeczy na silownie, basen, ciuchy do pzrebrania....
        pojechal. Nie odezwal sie o umowionej godzinie, najpierw mial wylaczony
        telefon, a ja od zmyslow odchodzilam, potem go nie odbieral... Odezwal sie po 3
        dniach. Caly, zdrowy.. twoerdzil z epil, bo mial stresy i musial pomyslec i nie
        chcial, zebym go slyszala w takim stanie. A ja, tak jak ty, uwierzylam, bo
        chcialam za wszelka cene. Potem byly kolejne klamstwa, znikania.. w koncu
        zerwal z emna e-mailem, rozniez po upzrednm umowieniem sie na caly weekend....
        Potem chcial wrocic, naparweic. Na szczescie nie dalam sie przekonac. To
        niespojny emocjonalnie facet, uciekaj!!!
    • cappucino5 Re: Problem z meżczyzną 04.05.05, 15:24
      A jestes pewna ze tylko Tobie zaproponował taką atrakcję?
      Dziwne, ze tak nagle jakby zapomniał o danej obietnicy.
      Myślę że facet nie jest wart dalszych spotkań, skoro raz Cię wystawił.
      Lepiej już nie pisz do niego, i tak się w końcu opamięta i sam zadzwoni - tylko
      że wtedy będzie juz za późno...
      Życze powodzenia
    • amalka77 Re: Problem z meżczyzną 07.05.05, 21:14
      No i właśnie dzisiaj zakonczył się mój związek... Nie wyciagnął zadnych
      wniosków ze swojego postępowania. Wręcz obwiniał mnie. Umowił sie na czwartek
      na gg, nie przyszedł. Mówił, że odezwie się w piątek, tez sie nie doezwał.
      Mieliśmy spotkać sie dzisiaj, napisał mi smsa że mu nie pasuje. Ale oczywiście
      mów że mnie kocha, nie wiem czy on w ogóle potrafi kogoś oprócz sibie kochać.
      Nie mogłam juz dalej dac sie tak trktować. Napisałam mu, że to już koniec i
      żeby sie więcej ze mna nie kontaktował. Acha, dodałam jeszcze że idę na randke
      i z innym facetem i że mam nadzieje, że dobrze bede sie bawić. Myślicie że
      dobrze zrobiłam? Naprawde nie miałam juz siły znosić takiego tarktowania...
      • dafir Re: Problem z meżczyzną 08.05.05, 17:21
        Amalka - sprawdź pocztę na gazecie :)
    • katia_x2 Re: Problem z meżczyzną 08.05.05, 20:04
      Moze mial wypadek i nie zyje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka