Gość: hybryda IP: 216.51.32.* 05.03.01, 15:58 Wiec? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: swallow Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 195.217.164.* 05.03.01, 16:35 Jezeli juz jestesmy w takim punkcie, ze zadajemy sobie to pytanie, to mysle ze lykac. Jezeli mamy problemy to po co w ogole sie do tego zabieramy? Chcialabym wiedziec co panowie mysla, czy im zalezy na tym czy lykamy, czy nie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.01, 19:36 W imieniu mężczyzn nie mogę się wypowiadać, w swoim męskim imieniu tak. Zdecydowanie łykać, miłość z użyciem elementów gumowych lub stresujące i niepewne ucieczki w ostatniej chwili, to nie to samo, znaczy się radości mniej. Osobiście, gdy tylko pojawią się bezpieczne metody antykoncepcyjne dla mężczyzn, podobne do tabletek dla pań, chętnie z nich skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swallow Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do kk IP: 195.217.164.* 06.03.01, 14:35 Wydaje mi sie ze nie mozna zajsc w ciaze polykajac...... Chyba Ci sie cos pomylilo. Gość portalu: kk napisał(a): > W imieniu mężczyzn nie mogę się wypowiadać, w swoim > męskim imieniu tak. Zdecydowanie łykać, miłość z > użyciem elementów gumowych lub stresujące i niepewne > ucieczki w ostatniej chwili, to nie to samo, znaczy > się radości mniej. > Osobiście, gdy tylko pojawią się bezpieczne metody > antykoncepcyjne dla mężczyzn, podobne do tabletek dla > pań, chętnie z nich skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Susie Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 10.134.10.4, 195.8.129.* 03.04.01, 19:56 KK - tu bynajmniej nie chodzi o połykanie tabletek antykoncepcyjnych...A może już zrozumiałeś o co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WB Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 06.03.01, 15:32 Wypowiadam się za siebie. Zdecydowanie lubię jak moja kobieta łyka. Jest to bardzo podniecające dla mnie i dla niej także. Dla mnie jst to dowód że kobieta naprawde mnie kocha i lubi to ze mna robić. Popieram stanowisko, że jeżeli już się do tego zabierają to ze wszystkimi konsekwencjami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-ka Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.com.pl 06.03.01, 20:15 Czy jako K tez moge ? A wiec bralam przed-slubem, bralam w przerwach miedzy dziecmi- /tylka 2:)/ i teraz dalej biore - strach przed nieplanowana ciaza zniecheca najbardziej kochajace K przed seksem - nie oszukujmy sie to zawsze jest nasz problem:( a tak- mozna sie kochac i skupiac na tym co sie czuje:))) a nie zna tym co byc moze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ww Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.lodz.ppp.tpnet.pl 07.03.01, 18:50 chyba się nie dogadacie bo każdy z was pisze o czymś innym moje zdanie - łykać - i to, i to! i jeszcze jedno - jestem kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hybryda Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 216.51.32.* 07.03.01, 21:59 No tak...Wlasciwie kazdy mysli "troszke inaczej" ale generelnie wychodzi, aby lykac. Zatem co siedzi w Was, Kobietach, ze jednak tego nie robicie? Jak sie czulyscie gdy zrobilyscie to pierwszy raz? Odraza, dobry smak? Czy chcialyscie to same, czy raczej uleglyscie naciskom mezczyzny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: róża Re: o co chodzi IP: 157.25.122.* 08.03.01, 09:30 jedni piszą o antykoncepcji, inni o nasieniu... doprecyzujcie się bo jakies głupowty tu wychodzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 217.8.172.* 22.03.01, 15:24 no właśnie, dlaczego nie chcecie (kobiety) zabrac głosu na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 69 Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 22.03.01, 15:36 już piszemy, a więc zależy u kogo łykać bo jak facet je duzo pikantnych rzeczy to strasznie usta szczypią i gardziołko też, poza tym facet musi być czysciutki i pachnący no i oczywiscie musze go kochac do szaleństwa, wtedy az się chce łykać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 217.8.172.* 22.03.01, 15:44 Gość portalu: 69 napisał(a): > a więc zależy u kogo łykać bo jak facet > je duzo pikantnych rzeczy to strasznie usta szczypią i > gardziołko też, NAPRAWDĘ? TO CHYBA ŻART! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 69 Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 22.03.01, 15:48 to nie jest żart, łykałeś? to nie mów mi że każda sperma ma taki sam słodziutki smak, jedna jest ostra druga łagodna i to jest fakt, który niezaprzeczalnie jest związany z dietą mężczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 16:15 Faceci tego nie łykają więc nie wiedzą jak to smakuje. Słuchajcie kobiety. Po prostu dzień wcześniej lub rano facet musi wypić conajmiej 2 szkalnki napoju lub soku grejfrutowego. Sperma bedzie wtedy slodka. Oczywiście niech facet wcześniej wskoczy pod prysznic. Szczeże mówiąc nie sprawia kobiecie to przyjmności, jeżeli jest to goszkie i nie smaczne. To nawet nie wiadomo jak by kochaly tego swojego faceta to nic ich nie przekona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 69 Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 22.03.01, 16:19 właśnie to chciałam powiedziec, ale o tym soku to nie wiedziałam, tylko jak go z rana namówić na 2 szklanki soku i jak wytłumaczyc, że będzie słodszy? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 16:26 Jak mu powiesz, że czeka go cos cudownego wieczorem ..... Trochę kokieteri. W końcu jesteśmy kobietami. Myślę, że nie będzie miał oporów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Einstein Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.hwr.Arizona.EDU 01.04.01, 00:59 Szparagi rowniez powoduja bardzo niesmaczna sperme. Wiem to od kobiety. Einstein Gość portalu: 69 napisał(a): > właśnie to chciałam powiedziec, ale o tym soku to nie wiedziałam, tylko jak go > z rana namówić na 2 szklanki soku i jak wytłumaczyc, że będzie słodszy? > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do 69 IP: 217.8.172.* 22.03.01, 16:26 w zasadzie, jak się zastanowić, to wydaje sie to oczywiste. Ale jakoś nigdy nie zdawałem sobie z tego sprawy.Muszę spytać moja partnerke jak ona to znosi (albo co powinienem jesć) i mam nadzieję, że nie zacznie mi odmawiać bo stracę najprzyjemniejsze i najbardziej ekscytujace seksualne doznania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 16:30 Jeśli chcesz jej sprawić przyjemność to spróbuj z tym sokiem A tak na marginesie: Najgorsza sperma jest po piwie. Osobiście nie mam nic przeciwko temu napojowi, ale taka jest prawda. Faceci spytajcie swoje partnerki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do 69 IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 16:31 Nie ma sprawy Po to tu rozmawiamy, aby sobie pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 69 Re: .do Zuzanny IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 22.03.01, 16:41 no dobra ale jak chcesz rano, to musisz go prosic aby wypił wieczorkiem. Jak wieczorkiem to rano, jako rano to wioeczorkiem, jak po południu to w południe itd. Wychodzi na to że caly dzień (przynajmniej 3 x po 2 szklanki) musi pić sok grejfrutowy?on sie na pewno zdziwi o co mi chodzi?ale dobra trzeba spróbować, a ciekawe czy faceci rozróżniają takie smaki u kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: .do Zuzanny IP: 217.8.172.* 22.03.01, 16:50 Jeżeli moja dziewczyna powie mi, że będzie mi to robić rano, w południe, wieczorem i w nocy to gotów jestem żywić sie tylko sokiem oraz uciekać z pracy (na ten numerek w południe). Sądzę, że nie będzie problemów z żadnym facetem i namówieniem go do picia soku gdy powie sie mu w jakim celu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna R do 69 IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 16:54 Wystarczy dwie szkalnki, ale to nie musi być od razu. Może jedną wypić na śniadanie. A poźniej druga. Możesz wyposażyć go do pracy w mały soczek grefrutowy. Nawet tą druga może wypić 3 godziny przed ..... Możesz mu powiedzieć, że przeczytałaś w jakimś poradniku, że to będzie słodsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: .do Zuzanny IP: 217.8.172.* 22.03.01, 17:15 > ciekawe czy faceci rozróżniają takie smaki u kobiet? Czytając wasze wypowidzi z których generalnie wynika, że nie lubicie tego smaku (co zreszta potwierdziła moja partenrka) obawiam się, że jesteśmy w lwpszej sytuacji. Nigdy nie miałem z tym problemów (tzn ze smakiem kobiet) i wręcz bardzo lubię ten smak. Potwierdzają to takze moi koledzy (wiadomo jak sie spotkamy przy piwie to rozmawiamy o jednym...). Natomiast nie rozrózniam różnych smaków w zależnosci od jej diety ale kazda kobieta smakuje innaczej i to jest to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: .do zeta IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 17:23 Z tego co się orientuje to ten zapach kobiety wpływa na mężczyzn podniecająco. Z tego co napisałeś to chyba ta teoria sie zgadza. Oczywiście jeżeli powiedzmy, że będzie u kobiety tam pachniało jak z kutra rybackiego to na nikogo nie podziała to namiętnie. Wiec wy panowie do sklepu po soczek, a panie zapraszam do wannay. Miłej zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: .do Zuzanny, do 69 IP: 217.8.172.* 22.03.01, 17:32 Tak smak ten działa bardzo podniecajaco. Dziękuję za miłą wymianę zdań. Biegnę do domu, a po drodze po soczek. Mam nadzieję, że "zobaczymy" sie tutaj jutro i wymienimy kolejne doświadczenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: .do zety do 69 IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 17:37 Mam nadzieję, ze rano zdasz relacje jak było. Czy podziałało. Ja także uciekam do domu. Wczoraj poiłam mojego faceta soczkiem. Chyba nie musze muwić dalej... pa pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta do zuzanny IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 09:21 No witam Nic mi nie wyszło. Wypiłem tego soku ze 2 litry az moja dziewczyna dziwnie na mnie patrzyła (nie wie o co chodzi)aż zrobiło mi sie niedobrze i musiałem sie połozyć. Chyba troche za duz tego soku. Ale Moja chyba cos wyczuła bo obudziła mnie gdzies około północy w bardzo ciekawy sposób ale nie udało się jej posmakować bo wydarzenia potoczyły sie jakos innaczej...i równie ekscytujaco. Ale nie poddaje sie dziś też na obiad sok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie... IP: 217.8.172.* 22.03.01, 16:47 Oczywiście, ze spróbuje ale jak wpadłaś na ten sok? Niesamowite Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie...do69 IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 17:01 Moj facet uwielbia takie rozkosze. Ja nienawidzilam tego smaku. Więc trzeba było coś wymyśleć. Po raz kolejny kiedy kupywałam do domu napoje, starałam sie zawsze kupować inny aby spróbować który jest lepszy itp. Któregoś dnia kupiłam właśnie sok grejfrutowy.Wieczorem mój facet wytrabił cała butelkę. A na drugi dzień jakie było moje zdziwienie, ze coś się zmieniło, było słodkie. Z kolei kiedy mój facet pił np. napoje gazowane - to okropne. Tak więc do dzieła i próbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soki Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie...do69 IP: *.tnt10.new-york.ny.da.uu.net 22.03.01, 20:37 I juz nas wszystkich ze sklepow wykupili. Jutro kazdy w pracy bedzie spozniony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anusia Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie...do69 IP: 206.47.244.* 22.03.01, 22:21 a ja z kolei czytalam w jakims czasopismie kobiecym ze najlepiej jest jak mezczyzna pije sok ananasowy, wowczas sperma ma lepszy smak pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzana Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie...do69 IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:55 Możesz zawsze spróbować z tym i tym. życzę udanych eksperymentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EEEE Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.tnt2.new-york.ny.da.uu.net 23.03.01, 02:15 eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, eee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:53 O a tu na kogoś zadział ten sok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 11:01 No witam Nic mi nie wyszło. Wypiłem tego soku ze 2 litry az moja dziewczyna dziwnie na mnie patrzyła (nie wie o co chodzi)aż zrobiło mi sie niedobrze i musiałem sie połozyć. Chyba troche za duz tego soku. Ale Moja chyba cos wyczuła bo obudziła mnie gdzies około północy w bardzo ciekawy sposób ale nie udało się jej posmakować bo wydarzenia potoczyły sie jakos innaczej...i równie ekscytujaco. Ale nie poddaje sie dziś też na obiad sok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:51 To się musisz pośpieszyć, bo soki napisały, że juz wszytko wykupiono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 14:16 Ustaliłyście, ze łykać. To bardzo dobrze. Mam jednak pytanie. Czy lubicie robić to troche innaczej tzn. gdy facet robi to na zewnątrz (ciało, twarz)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 14:21 tak lubimy jeszcze: Na stole, w wannie, na stojaco, na leżaco, on na górze, ona na dole ( i odwrotnie). Kobiety lubia też kiedy facet zgłebia sie tam gdzie słoneczko nie dochodzi i łechtocze języczkiem, a kobieta wtedy zabawia się jego mistrzem na warcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do zu IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 14:37 troszeczke nie o to pytalem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 14:39 Sorry. Ale chciałam Ci udzielić wyczerpujacej odpowiedzi, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 14:44 chodziło mi o to czy lubicie gdy facet tryska nie w usta lecz na usta i czy nie macie z tym problemów (np z zapachem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 15:18 Wydaje mi się, że nie. Jezeli kobieta odważy się "wziąśc" do buzi, to nie widzę przeszkód zabawić się w taki sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 15:26 No właśnie. Mnie i mojej partnerce bardzo często zdarza się tak zabawiać ale zawsze ten zapach mnie zdrazni i ją także byłem więc ciekaw czy jeast to regułą. Swoją droga wychodzi mi z tej dyskusji ze wy Kobiety sie dla naszej przyjemnosci musicie bardzo poświęcać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 15:35 Poświęcać?! Wcale nie!!!!!!! To przeciez przyjemność sprawić swojemu facetowi frajdę. I nawzajem, mam nadzieję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie....do ze IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 15:42 Zgadzam się z Gosią. Nie rozumiem jaki zapach. Jeżeli mowisz o zapach swojej sper..., to chyba już wiesz, że nie jest ona jak powinna być czyli słodka. A co moge ci na to poradzić, zaginaj do sklepu po soczek. A tak na marginesie, jeżeli tobie się ona nie podoba to jka myslisz, czy bedzie się podobała twojej partnerce. Do zobaczenia w poniedizłek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 15:42 No to bardzo dobrze. Chodziło mi o to, ze smak nie odpowiada, zapach tez nie zabardzo itp. A jednak miłość czyni cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soki Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.csfb.com 23.03.01, 15:56 nie milisc, nie milosc czyni cuda - MY SOKI czynimy cuda a cuda czasami milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GALA Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 23.03.01, 16:07 A MOŻE POLAC SOCZKIEM SPERMĘ I TEŻ BĘDZIE DOBRE, MOŻE BYC GREJFRUTOWY. CO WY SOKI NA TAKI MARIAŻ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soki Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.csfb.com 23.03.01, 16:16 moze i dobre ale z punktu technicznego ("TYLKO DLA DOROSLTCH") twoj chlop prawdopodobnie by mial watpliwosci czy on sie jeszcze w tym wszystkim liczy. Ale, jezeli o twoje przyjemnosci wylacznie chodzi - czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GALA Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 23.03.01, 16:21 A JAK RÓŻNICA W PRZYJEMNOŚCI DLA FACETA CZY ŁYKAM CZY SPŁYWA MI PO USTACH? WIDOK BARDZIEJ PODNIECJAĄCY CHYBA NIE JAK ŁYKAM TYLKO JAK SPŁYWA PO USTACH, NO NIE?DLATEGO DODAŁAM SOK JAKO EFEKT ZEWNĘTRZNY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 16:24 zgadza się jak spływa po ustach to widok jest bardzo podniecający Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 16:25 ale z tym sokiem to chyba przesada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GALA Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 23.03.01, 16:30 ŻARTOWAŁAM ABY SPROWOKOWAĆ, KONKLUZJA CHYBA JEST JEDNAK ABY NIE ŁYKAĆ ALE LIZAĆ, JESTEM ZA TYM, BO ŁYKAJĄC MOZNA SIE ZADŁAWIĆ JAK ZA DUŻO TEGO DOBREGO, A TO JUZ NIE JEST MIŁY WIDOK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 16:34 No teraz to juz nic nie rozumiem. Co lizać? Sok? Jak lizać? Z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GALA Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 23.03.01, 16:36 JAK TO Z CZEGO ...........???Z MAŁEGO LUB WIĘKSZEGO I WCALE NIE SOK KOLEGO... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 16:41 No teraz rozumiem. A swoja drogą ciekaw jestem jakie jeszzcze mozecie miec pomysły w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GALA Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 23.03.01, 16:55 WODA W USTACH, POWOLI SPŁYWAJĄCA, KROPELKA PO KROPELCE. TYLKO ZNÓW NIE ZAPYTAJ GDZIE ONA MA SPŁYWAĆ....ALBO OD RAZU POWIEM. SPŁYWA Z MOICH UST NA NIEGO... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 17:03 Gość portalu: GALA napisał(a): > WODA W USTACH, POWOLI SPŁYWAJĄCA, KROPELKA PO KROPELCE. TYLKO ZNÓW NIE ZAPYTAJ > GDZIE ONA MA SPŁYWAĆ....ALBO OD RAZU POWIEM. SPŁYWA Z MOICH UST NA NIEGO... nawet nie śmiem pytać co się będzie działo później choć, hcolera, ciekawy jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 17:16 musze iść do domu. Ale chyba powinniśmy utworzyć jakieś proywatne forum by nie gorszyć ogólnej społeczności (bo coś nasze rozmowy zakręcają..) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 15:21 Zgadzam się z Martyną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 23.03.01, 16:18 Muszę coś napisac na inny temat. Przez dwa dni udawało nam się dyskutowac na łamach tego formu bez wulgaryzmów, świństw i głupich postów na trudny temat - aż zacząłem wierzyc, że taka forma dyskusji moze mieć sens. Myślę że będziemy mogli kontynuować sensowne dyskusje na tym formu i na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.quicknet.nl 25.03.01, 18:18 wiecie co wam jeszce polecam... Wziasc lyka szampana i WTEDY lizac.... Bardzo ciekawe tez jest rozlanie tego szampana na nagie kobiece ciala i zaproszenia partnera do... zlizywania. Milej zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 11:50 Oczywiście, że tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senny Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 195.41.66.* 26.03.01, 12:09 Mysle, ze nie nalezy lykac bo tabletki uspokajajace sa szkodliwe, ludzie sie uzalezniaja. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 195.205.23.131, 195.205.23.* 26.03.01, 15:08 ziolowe tabletki nie uzalezniaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 15:53 O czym wy mówiecie. O jakich tabletkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senny Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: 195.41.66.* 26.03.01, 19:31 Mowimy caly czas o tabletkach uspokajajacych. Jak sie je lyka to mozna sie uzaleznic. Choc moze jak mowi kolezanka, ziolowe nie uzalezniaja. Jest jeszcze inna kwestia. Na przyklad rapaholin. Czy on uzaleznia? No tu sie mozemy posprzeczac. Znam jedna pania co po sledziku zawsze musi lyknac rapaholin. Takze czasami po tortach kremowych i bigosie jezeli jest na tlustym boczku. Ja mysle, ze lepiej jest nie jesc i nie lykac ale to moje prywatne zdanie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Lykac czy nie lykac, oto jest pytanie.... IP: *.ipartners.pl 27.03.01, 09:21 Gość portalu: senny napisał(a): > Mowimy caly czas o tabletkach uspokajajacych. Jak sie je lyka to mozna sie > uzaleznic. No tak i przeskoczylismy do innego tematu. Czyzby mój poprzednik nie czytał o czym naprawde tu dyskutujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GALA Re: do Zety IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 27.03.01, 09:26 wskoczyli ludzie w wieku, w którym słowo "łykać " kojarzy się tylko z rapaholinem, wątrobą i prochami. A tak ładnie zapowiadała się dyskusja, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: do GALI i ZUZANNY IP: *.ipartners.pl 27.03.01, 10:13 Zgadza się. Mam nadzieję ze za pare lat nas to nie dotknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: do zety IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 11:08 Też tak uważam i portala tabletek odsyłam do forum zdrowie. Tam może popisac si etabletkami uspokajajacymi. Dziękujemy. My rozmawiamy o czym innym. Zeta jak tam soczek? Mam nadzieje, że nie wykupiłeś całej hurtowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta do zuzanny IP: *.ipartners.pl 27.03.01, 11:28 Cześć Kurcze pije ten soczek i pije. POwiedziałem mojej dziewczynie o eksperymencie więc teraz codziennie eksperymentujemy a czasami nawet częsciej. Niestety ona twierdzi że w smaku nic się nie zmieniło.Ciagle powtarzm jej że to musi trochę potrwac trzeba tylko regularnie to robić. Więc robimy (a raczej ona). I jest bardzo miło. Do tego doszło, ze nie kochamy sie juz prawie wcale "klasycznie". Ale c tam jest bardzo przyjemnie tym bardziej ze odwzajemniam sie jej tym samym.. Jest teraz jak za starych studenckich czasów, gdy zarzywaliśmy miłości prawie wyłacznie w taki sposób w jej domu (a w drugim byli rodzice). Ech...A jak to był u was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: do zeta IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 16:40 No to powinieneś być zadowolony, jak jest przyjemnie. Nie rozumiem, ja zauważam różnice. Na mojego to działa. Gdyby nie nasz przypadkowy ekspeyment to bym wogóle o tym nie wiedziała. Może poprostu ona się już przyzwyczaiła i nie rozróżnia. Nie mam pojęcia. Ktoś na forum wspomniał o ananasowym. Może spróbuj z tym. Pozatym nie zmieni się odrazu na smak słodkiej czekolady, ale przede wszystkim nie bedzie gorzki Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: do zeta IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 16:42 Chciałabym zauważyć, ze jednak można kulturalnie i ciekawie rozmawiać o różnych tematach. A poza tym jest to drugi najbardziej oblegany portal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: do zuzanny IP: *.ipartners.pl 27.03.01, 18:11 Zgadzam sie z Toba. Napisałem t tym juz jakiś czas temu i dziekuję Ci, ze też to zauwazyłaś. Jak już tak miło sonie rozmawiamy to zadam pytanie odbiegajace od głównego tematu - a w jakiej pozycji lubicie najbardziej się kochać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senny Do gali, zety, zuzanny IP: 195.41.66.* 28.03.01, 08:27 Wiem, o czym dyskutujecie. Pisalem o tych tabletkach bo dyskusja pasuje do big brother i zachwycanie sie jej poziomem kulturalnym jest zabawne. Ale coz, nie kazdemu dane...... Macie racje, lepiej sie nie wtracac jak ludzie dyskutuja po jakim soku nasienie ma slodki smak. Nie kazdemu do takich wysokich poziomow. To takie frapujace, ze stoi sie z otwarta buzia a to niebezpieczne, bo moze cos skapnie, no nie. I to cos nie slodkiego. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Do sennego IP: *.ipartners.pl 28.03.01, 13:19 Nikt tu nie próbuje zachwycać sie wysokim poziomem kulturalnym dyskusji. Powinieneś uważnie przeczytać (zrozumieć) co napisała Zuzanna i ja i dopiero wtedy wyrazać swoja opinię - to fundamentalna zasada. Jezeli nie odpowiada Ci to na jaki temat dyskutujemy po prostu zmień forum. Wydaje mi sie że ktoś wymyślił formu i dał mozliwość swobodnego wypowiadania sie na wszystkie tematy po to by ludzie mogli z tego korzytstać (w sposób kulturalny) pomimo to że moze być to niewygodne dla innych ludzi. Na tym polega w częsci tzw. wolność internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senny Re: Do sennego IP: 195.41.66.* 28.03.01, 16:03 No tak, ale to o czym sie rozmawia to tez o czyms swiadczy. Nadal trudno mi jest zachwycac sie poziomem kulturalnym rozmowy o spermie czy zapachu narzadow plciowych zenskich i meskich. Przyznasz, ze napisalem z kultura :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Do sennego IP: *.ipartners.pl 28.03.01, 16:18 Zgadza się napisałeś z kulturą i to się ceni. Uwazam nadal ze jezeli ktoś chce rozmawiać na jakikolwiek temat to ma prawo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgos Re: Do sennego IP: 131.228.87.164,172.22.232.16, 193.65.100.* 28.03.01, 16:45 zastanawiam sie dlaczego nikt do tej pory nie wspomnial o wartosciach odzywczych owej omawianej substancji....duza zawartosc protein wplywa cudownie na cere, wlosy etc...jeszce jeden argument za lykaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej1 Re: Do malgos IP: *.ipartners.pl 30.03.01, 12:53 Rany! Czytam te posty i nie moge sie polapac i wyjsc dla was z podziwu. Chyba dolacze do sokowej braci. Co do wartości odzywczych to wiadomo musi byc to najlepszy elixir. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej1 Re: Do malgos IP: *.ipartners.pl 30.03.01, 12:59 a czy ktoś kiedykolwiek potwierdził te wspaniałe wartości odrzywcze jakimiś badaniami naukowymi? Ja nigdy o czmyś takim nie słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zybi Re: ciekawy pomysl na sex IP: 130.68.2.* 17.04.01, 05:58 Lykac czy ni.... ile jeszcze mozna. Proponuje ciekawiej na ten temat Kupilem w sklepie smietane do lodow , pomarancze i butelke szampana. Rodzice pojechali wiec ona (kochanka - zona zostala w domu) zaprosila mnie. Po wspolnej kapieli ukladalem na jej nagim ciele kwiaty ze smietany i ozdabialem to kawalkami pomaranczy. Smakowalo wysmienicie. Potem ona robila to samo z moim sterczacym tulipanem. Po przyjezdzie do USA ogladalem na HBO podobne scenki. Do duzej sali przyszlo okolo 5 par. Na wielkim materacu instruktorka od spraw sexu pokazywala jak sie ozdabia cialo. Jako rekwizytu uzyla wlasnej piersi smarujac smietana. Po chwili mezowie zabrali sie ochoczo do ozdabiania cial zon. w ruch poszedl cukier puder, smietana i wszelakie owoce. potem czekolada. tak ozdobione ciala nagich kobiet wygladaly wspaniale. Jak one zaczely ozadabiac swoich mezow to juz nie pokazywali czy fujarki sterczly czy nie. Ale one nie zmienialy partnerow wiec nie byly to modelki z porno. Czysty sex partnerski. Wybieram sie na otwarcie sezonu naturystycznego. Bede musial zrobic golenie sromu zonie. Wesolego poswietach zyczy ZYBI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Susan Re: Do sennego IP: 10.134.10.4, 195.8.129.* 03.04.01, 20:28 Wprawdzie twoj post napisany jest dawno, ale skusiłam się żeby skrobnąć parę słów, może jeszcze zajrzysz...Wiesz, temat absolutnie nie świadczy o poziomie dyskutantów. Czy jest coś złego w tym, że ludzie chcą poznać zdanie innych na te intymne tematy ? Ciężko by było znaleźć coś w książkach, lub pogadac tak zwyczajnie w gronie znajomych. A w ten sposób można poznać wiele ciekawych opinii. Poza tym, w dyskusji uczetniczyli ludzie wyraźnie inteligentni i kulturalni. Co może być w tym śmiesznego czy złego? Zdecydowanie powinieneś darować sobie wypowiadanie tylko w celu potępienia takich tematów. Czyżby jakieś kompleksy? Mnie przypomina to dziecinne wyśmiewanie się w typie "Jacek i Barbara - zakochana para!" Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: do zety IP: 212.160.57.* 29.03.01, 10:40 Trudno powiedzieć. Ja lubię klasycznie(on na górze ja na dole). Ale też bardzo lubię eksperymentować. Bardzo podniecająco jest od tyłu. Na pewno kobiety lubią, uwielbiają grę wstępną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgos Re: do andrzeja1 IP: 131.228.87.164,172.22.232.15, 193.65.100.* 30.03.01, 13:07 oczywiscie ze badano zawartosc TEJ substancji i stwierdzono bogatosc protein...nie wiem czy wiesz, ze dieta wysoko proteinowa jest ogolnie zalecana, szczegolnie przy duzym wysilku fizycznym...no ale tobie oczywiscie polecam inne zrodla protein niz omawiane z oczywistych wzgledow:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej1 Re: do andrzeja1 IP: *.ipartners.pl 30.03.01, 14:17 No wlasnie wy mozecie polaczyc przyjemne z pozytecznym, he he. A my - czy Wy macie cos co byloby porzyteczne dla meszczyzny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgos Re: do andrzeja1 IP: 131.228.87.164,172.22.232.15, 193.65.100.* 30.03.01, 14:21 jezeli o to pytasz to znaczy ze nie znasz kobiet....smutne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: do malgosi IP: 217.8.173.* 30.03.01, 14:46 myślę, ze chodziło mandrzejowi1 o coś innego. Tzn chodziło mu o wartości odżywcze np. proteiny. Ja tak to zrozumiałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: do malgosi IP: 217.8.173.* 30.03.01, 14:47 myślę, ze chodziło mandrzejowi1 o coś innego. Tzn chodziło mu o wartości odżywcze np. proteiny. Ja tak to zrozumiałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: do malgosi IP: 217.8.173.* 30.03.01, 14:48 myślę, ze chodziło andrzejowi o coś takiego jak proteiny. Ja tak zrozumiałem jego wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: do malgosi IP: 217.8.173.* 30.03.01, 14:49 Przepraszam za kilkukrotne wysłanie tej samej wypowiedzi ale coś mi tu szwankuje komputer... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dededa Re: temat głowny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 17:59 A czy zdarza sie wam facetom lekko brzydzić partnerki po tym jak połkneła? Moj facet unika po tym pocałunków w usta. Czuję sie wtedy strasznie. Jakbym była zbrukana, nie faktem lecz jego niechecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Einstein Re: temat głowny IP: *.hwr.Arizona.EDU 01.04.01, 01:23 Ja lubie calowac kobiete w usta po, albo, ajk nie polknela, to wklepywac w skore na twarzy albo na piersiach. Wcale mnie to nie brzydzi, a wrecz przeciwnie - jest podniecajace. Einstein Gość portalu: dededa napisał(a): > A czy zdarza sie wam facetom lekko brzydzić partnerki po tym jak połkneła? > Moj facet unika po tym pocałunków w usta. Czuję sie wtedy strasznie. Jakbym > była zbrukana, nie faktem lecz jego niechecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: temat głowny IP: *.ipartners.pl 02.04.01, 11:07 Gość portalu: dededa napisał(a): > A czy zdarza sie wam facetom lekko brzydzić partnerki po tym jak połkneła? > Moj facet unika po tym pocałunków w usta. Czuję sie wtedy strasznie. Jakbym > była zbrukana, nie faktem lecz jego niechecia. Tak mnie też sie to zdażało ale powoli starałem sie przełamywać i teraz juz nie mam problemów by pocałować po tym partnerkę w usta. Co ciekawe to raczej ona unikała wtedy kontaktów i nie chciała np. być dodtykana i całowana. Jakoś przełamaliśmy i teraz nie ma z tym żadnych problemów a nawet wzbogaca to naszą zabawę, bo moja partenrka bardzo lubi gdy np. rozciera sie spermę po jej ciele. Myslę, ze musisz przestać zamartwiać sie tym i postarać sie zachęcić go powolutku do akceptacji tego ze skoro zrobiło sie A to trzeba zrobić B. Myślę takze ze moze jemu wydaje sie ze dla Ciebie to jest dyskomfort i dlatego unika np pocałunków. Najwazniejsze to szzczeze porozmawiać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: do andrzeja1 IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 03:54 podrecznik do ortografii - szczegolnie pozyteczny dla MESZCZYZN! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Einstein Re: do lilka IP: 150.135.83.* 01.04.01, 07:30 Lilka, Ale po co takie ceregiele, przeciez ortografia przy lykaniu nie jest az tak wazna. A te dyskusje na forum sa chyba warte tego, zeby przecierpiec nawet najgorsze bledy ortograficzne. Wazne nie jest to, jak kto pisze, ale co pisze, i to ze wszyscy wiemy o co chodzi. Einstein Gość portalu: lilka napisał(a): > podrecznik do ortografii - szczegolnie pozyteczny dla MESZCZYZN! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: do Einstein IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 10:36 Masz racje, przepraszam.Ponioslo mnie. Ale zgodzisz sie chyba, ze znajomosc ortografii(jak i paru innych dziedzin wiedzy) jest niezmiernie pozyteczna, poniewaz dobrze wyedukowany a w dodatku inteligentny facet jest ogromnie sexy. Jesli jest naprawde inteligentny to wygrywa z kazdym miesniakiem. I tak wyszlo na moje, tra-la-la!Caluje l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Einstein Re: do lilka IP: *.hwr.Arizona.EDU 01.04.01, 12:24 Nie musisz przepraszac, bo nie bylo obrazy - nie ma sprawy... lilka, Zgadzam sie oczywiscie, ze czlowiek powinien zawsze starac sie wypasc dobrze, rowniez poprzez poprawna ortografie. Szczerze mowiac, to tez mnie to troche razi... czasami. No i masz tez racje z ogolna edukacja - bo bez niej to raczej nie wyobrazam sobie atrakcyjnej kobiety, tak samo jak Ty - atrakcyjnego mezczyzny. Wiec wyszlo wszystko na Twoje. Bardzo sie z tego ciesze, bo zapachnialo optymizmem. Ciekaw jestem, co mysla inne kobiety o tym, czy inteligencja jest wazniejsza, niz umiesnienie (czy, generalnie, wyglad). Przesylam pozdrowienia, Einstein Gość portalu: lilka napisał(a): > Masz racje, przepraszam.Ponioslo mnie. > Ale zgodzisz sie chyba, ze znajomosc ortografii(jak i paru innych dziedzin > wiedzy) jest niezmiernie pozyteczna, poniewaz dobrze wyedukowany a w dodatku > inteligentny facet jest ogromnie sexy. Jesli jest naprawde inteligentny > to wygrywa z kazdym miesniakiem. > I tak wyszlo na moje, tra-la-la!Caluje l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-)))))) Re: do Lilki IP: 212.75.107.157, 212.75.100.* 01.04.01, 19:22 Gość portalu: lilka napisał(a): > Masz racje, przepraszam.Ponioslo mnie. > Ale zgodzisz sie chyba, ze znajomosc ortografii(jak i paru innych dziedzin > wiedzy) jest niezmiernie pozyteczna, poniewaz dobrze wyedukowany a w dodatku > inteligentny facet jest ogromnie sexy. Jesli jest naprawde inteligentny > to wygrywa z kazdym miesniakiem. > I tak wyszlo na moje, tra-la-la!Caluje l. Oczywiście masz rację. Ale wyobraż sobie: masz przerażliwą ochotę na seks, brak stałego partnera i do wyboru: a)wysokiego, wysportowanego, opalonego faceta o aparycji Brada Pitta (no może bez przesady). Do tego jest czyściutki, schludnie ubrany (ale i swobodnie) i nieziemsko pachnie. Cóż, prawda, że nie porozmawiasz z nim na temat fizyki jadrowej ani sytuacjii politycznej w zachodnim Ekwadorze, ponieważ jest mechanikiem. b)łysiejącego, brzuchatego, zapuszczonego uczonego, w wymiętych ciuchach, tłustych kępkach włosów, błądzącego gdzieś myślami nad swoimi projektami. Fakt, wykłada na uniwerku; prawda, ma iloraz inteligencjii 150. Skończył 7 fakultetów, mówi 8 językami, wszystko wie najlepiej, jes bowiem "naprawdę inteligentny". Dla mnie wybór jest oczywisty(aaa!!!). Z którym z nich wolałabyś wylądować w łóżku? Inteligencja to nie wszystko, liczy się przede wszystkim higiena i kultura osobista oraz, nie oszukujmy się, wygląd. Ideałem byłby ktoś pośrodku. Niestety trudno o ideał. (*PS. Wymienione osoby (lub raczej ich cechy) są fikcyjne i wszelka zbieżność do osób rzeczywistych całkowicie przypadkowa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: do ;-))))) IP: 152.163.201.* 01.04.01, 22:38 Hmmm, dylemat, owszem, jest ale tez niepotrzebnie zestawilas(-es)czysciocha z brudasem. Zakladam,ze o oczywistosciach nie warto mowic. Higiena jest poza dyskusja. Ktos madry powiedzial,ze mozg jest najbardziej erotycznym organem mezczyzny. Kobiety zreszta tez.Nie mam oczywiscie nic przeciwko facetom atrakcyjnym zewnetrznie, ale nie moze to byc jedyny ich atrybut. Wiem,ze naprawde inteligentny facet,nawet mniej dorodny od niejednego miesniaka, potrafi sprawic kobitce duzo wiecej przyjemnosci-bo MYSLI,jak to zrobic.W dodatku jest zabawny,a to tez bierze. Miesnior jest tak skupiony na sobie i wrazeniu, jakie spodziewa sie zrobic na partnerce, ze ona sama idzie "w kat". Zaczynaja sie popisy: "popatrz,jaki jestem sliczny". Wiec zgodzmy sie -jestem gotowa isc na kompromis, bo nam sie wszystkie slicznoty z rozpaczy zabija- piekny moze byc, ale zaraz po wyjsciu z lozka - do ksiazki, bo naprawde fajny uklad jest z tym madrym. Kochac sie z debilem? Coz za brak poczucia estetyki!Caluje l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-)))))) Re: do Lilki IP: 212.75.107.156, 212.75.100.* 02.04.01, 20:13 Gość portalu: lilka napisał(a): > Hmmm, dylemat, owszem, jest ale tez niepotrzebnie zestawilas(-es)czysciocha z > brudasem. > Zakladam,ze o oczywistosciach nie warto mowic. > Higiena jest poza dyskusja. > Ktos madry powiedzial,ze mozg jest najbardziej erotycznym organem mezczyzny. > Kobiety zreszta tez.Nie mam oczywiscie nic przeciwko facetom atrakcyjnym > zewnetrznie, ale nie moze to byc jedyny ich atrybut. > Wiem,ze naprawde inteligentny facet,nawet mniej dorodny od niejednego > miesniaka, potrafi sprawic kobitce duzo wiecej przyjemnosci-bo MYSLI,jak to > zrobic.W dodatku jest zabawny,a to tez bierze. Miesnior jest tak skupiony na > sobie i wrazeniu, jakie spodziewa sie zrobic na partnerce, ze ona sama idzie "w > > kat". > Zaczynaja sie popisy: "popatrz,jaki jestem sliczny". > Wiec zgodzmy sie -jestem gotowa isc na kompromis, bo nam sie wszystkie slicznot > y > z rozpaczy zabija- piekny moze byc, ale zaraz po wyjsciu z lozka - do ksiazki, > bo naprawde fajny uklad jest z tym madrym. > Kochac sie z debilem? Coz za brak poczucia estetyki!Caluje l. > Jeśli tak stawiasz sprawę, nie zostaje mi nic innego jak zgodzić się. Masz rację. Jednak uważam, że mądrość nie zawsze zależy od wyedukowania, studiów, stopnia etc. i właśnie to (może trochę nieudolnie) chciałam wyrazić. Mechanik też może być mądrym człowiekiem, oczytanym, myślącym, a pasjonującym się pojazdami. Natomiast ludzie z wysokim wykształceniem to nierzadko dumne z siebie snoby, którym wydaje się, że są lepsi od innych i wszystkie rozumy pozjadali (nie chciałabym generalizować, ale z takimi przypadkami spotkałam sie i to wielokrotnie, niestety). Najważniejsza jest osobowość.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Einstein Re: do ;-)))))) IP: *.hwr.arizona.edu 02.04.01, 00:30 (1) Gdyby rzeczywiscie tak bylo, ze wszyscy naukowcy to obdartusy a wszyscy mechanicy to bradpity, to sprawa bylaby prosta, przynajmniej dla ;-)))))). (2) U nas na uniwerku ludzie wygladaja calkiem atrakcyjnie. A u was nie? (3) Nie znam mechanikow, wiec sie nie wypowiadam Einstein Gość portalu: ;-)))))) napisał(a): > Gość portalu: lilka napisał(a): > > > Masz racje, przepraszam.Ponioslo mnie. > > Ale zgodzisz sie chyba, ze znajomosc ortografii(jak i paru innych dziedzin > > > wiedzy) jest niezmiernie pozyteczna, poniewaz dobrze wyedukowany a w dodat > ku > > inteligentny facet jest ogromnie sexy. Jesli jest naprawde inteligentny > > to wygrywa z kazdym miesniakiem. > > I tak wyszlo na moje, tra-la-la!Caluje l. > > Oczywiście masz rację. Ale wyobraż sobie: masz przerażliwą ochotę na seks, brak > > stałego partnera i do wyboru: > a)wysokiego, wysportowanego, opalonego faceta o aparycji Brada Pitta (no może b > ez > przesady). Do tego jest czyściutki, schludnie ubrany (ale i swobodnie) i > nieziemsko pachnie. Cóż, prawda, że nie porozmawiasz z nim na temat fizyki > jadrowej ani sytuacjii politycznej w zachodnim Ekwadorze, ponieważ jest > mechanikiem. > b)łysiejącego, brzuchatego, zapuszczonego uczonego, w wymiętych ciuchach, > tłustych kępkach włosów, błądzącego gdzieś myślami nad swoimi projektami. Fakt, > > wykłada na uniwerku; prawda, ma iloraz inteligencjii 150. Skończył 7 fakultetów > , > mówi 8 językami, wszystko wie najlepiej, jes bowiem "naprawdę inteligentny". > > Dla mnie wybór jest oczywisty(aaa!!!). Z którym z nich wolałabyś wylądować w > łóżku? Inteligencja to nie wszystko, liczy się przede wszystkim higiena i kultu > ra > osobista oraz, nie oszukujmy się, wygląd. Ideałem byłby ktoś pośrodku. Niestety > > trudno o ideał. > > (*PS. Wymienione osoby (lub raczej ich cechy) są fikcyjne i wszelka zbieżność d > o > osób rzeczywistych całkowicie przypadkowa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Einstein Re: do zety IP: *.hwr.Arizona.EDU 01.04.01, 01:15 Picie soczku to tylko jedna mozliwosc na zmiane. Popatrz na to, co jesz. Pewne warzywa, np., szparagi, sa bardzo paskudne. Mysle, ze moga byc jeszcze inne czynniki. Smak moze tez zalezec od osoby (rozne osoby moga roznie reagowac na np. sok grejfrutowy), zarowno mezczyzny, jak i kobiety (bo oczywiscie jest tu pewna doza subiektywizmu). Byloby ciekawe, gdybysmy mogli zrobic listy rzeczy, ktore wedlug roznych ludzi nalezy lub nie nalezy jesc i pic. Einstein Gość portalu: zeta napisał(a): > Cześć > > Kurcze pije ten soczek i pije. POwiedziałem mojej dziewczynie o eksperymencie > więc teraz codziennie eksperymentujemy a czasami nawet częsciej. Niestety ona > twierdzi że w smaku nic się nie zmieniło.Ciagle powtarzm jej że to musi trochę > potrwac trzeba tylko regularnie to robić. Więc robimy (a raczej ona). I jest > bardzo miło. Do tego doszło, ze nie kochamy sie juz prawie wcale "klasycznie". > Ale c tam jest bardzo przyjemnie tym bardziej ze odwzajemniam sie jej tym > samym.. Jest teraz jak za starych studenckich czasów, gdy zarzywaliśmy miłości > prawie wyłacznie w taki sposób w jej domu (a w drugim byli rodzice). Ech...A > jak to był u was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tania Re: do zety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 15:18 Panowie i panie, przestanmy sie oszukiwac. Dla wiekszosci kobiet sperma jest obiektywnie NIESMACZNA i tyle, opowiadanie o tym ze moze byc dobra i slodka to zwykle mydlenie oczu. Nie rozumiem za bardzo facetow, ktorzy chca swoje kobiety naklonic do lykania czegos niedobrego. Seks oralny jest fajny i dla wielu kobiet bardzo przyjemnie i podniecajaco jest piescic partnera ustami, ale czy naprawde nie mozna sie obejsc bez SPOZYWANIA jego wydzieliny, ktorej w dodatku bywa czesto zbyt duzo? Czy nie wystarczy wam, jak jestescie pieszczeni i lizani? Ktoras dziewczyna napisala, ze jej facet potem brzydzil sie pocalowac ja w usta. Czy to nie daje wam w ogole do myslenia? Sami sie brzydzicie, a naklaniacie do tego kobiety, a potem brzydzicie sie tych kobiet. "Meska logika"? Odpowiedz Link Zgłoś