Dodaj do ulubionych

Mam ochotę na zdradę

23.07.02, 13:26
Mam ochotę zdradzić męża. Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
czegoś nowego. Tylko nie wiem jak to zniosę.
Obserwuj wątek
    • Gość: gaga Re: Mam ochotę na zdradę IP: 80.116.215.* 23.07.02, 13:35
      babooshka napisał(a):

      > Mam ochotę zdradzić męża.
      Od intencji do czynow droga bywa dluga.

      Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
      > czegoś nowego.
      Same intencje zdradzaja, ze cos nie gra. Moze namow meza na cos nowego.

      Tylko nie wiem jak to zniosę.
      I juz masz wyrzuty sumienia? Gratulacje!
      Jeszcze zapytaj meza jak on to zniesie.
      • Gość: grogreg Re: Mam ochotę na zdradę IP: 212.160.165.* 23.07.02, 14:47
        Ouuu!?

        A tu skad taka zmiana nastawienia?
        • Gość: gaga Re: Mam ochotę na zdradę IP: 80.116.215.* 23.07.02, 16:00
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Ouuu!?
          >
          > A tu skad taka zmiana nastawienia?
          Mozna wiedziec, o co chodzi?
          • Gość: grogreg Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 20:22
            ops. pomylilem postacie z watku "zdrada".
            moj blad.
    • Gość: Liver Re: Mam ochotę na zdradę IP: 157.25.84.* 23.07.02, 13:36
      Porąbało Cię, kobieto ?
      Chcesz sobie zniszczyć małżeństwo ?
    • mamosz Re: Mam ochotę na zdradę 23.07.02, 13:40
      babooshka napisał(a):

      > Mam ochotę zdradzić męża. Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
      > czegoś nowego. Tylko nie wiem jak to zniosę.
      Stara chyba trzeba zamailowac do Twojego szefowstwa,żeby Ci dali coś do roboty
      bo najwyrażniej ci się nudzi
    • Gość: Ona Re: Mam ochotę na zdradę IP: 212.244.41.* 23.07.02, 13:45
      Po co o tym gadać, masz ochotę to zrób to i już.
    • lastka Re: Mam ochotę na zdradę 23.07.02, 14:37
      No i po jaką cholerę Ci to potrzebnę??? hmmm
      Po pierwsze jeżeli zastanawiasz się jak to zniesiesz to lepiej nie rób tego.
      Tym bardziej, że wszystko jest OK bo możesz kiedys tego żałować.
      Po drugie uważaj bo przez niektórych możesz zostańć nawyzywana od dziwek i
      takich tam...
      • Gość: Liver Re: Mam ochotę na zdradę IP: 157.25.84.* 23.07.02, 14:56
        "Po drugie uważaj bo przez niektórych możesz zostańć nawyzywana od dziwek i
        takich tam..."

        He he. Jak, Twoim zdaniem, można nazwać żonę zdradzającą męża. Świętą ????
        • Gość: grogreg Re: Mam ochotę na zdradę IP: 212.160.165.* 23.07.02, 15:21
          Dajmy sobie spokoj z epitetami. Do niczego to nie prowadzi.

          Zawsze sie mi wydawalo, ze przysiega malzenska ma swoja wage. Ze jest skladana
          nie tylko pro forma, ale sobie nawzajem.
          Ale coz. Widac uczciwosc, nawet wobec najblizszych to forma schylkowa.
        • lastka Re: Kurdę liver 23.07.02, 15:25
          Gość portalu: Liver napisał(a):

          > "Po drugie uważaj bo przez niektórych możesz zostańć nawyzywana od dziwek i
          > takich tam..."
          >
          > He he. Jak, Twoim zdaniem, można nazwać żonę zdradzającą męża. Świętą ????

          Nie Święta bo gdyby była święta to by takich bzdur nie wypisywała. Ale jeżeli
          ma ochote to zrobić to po co ogłaszać to publicznie i wystawiać się na lincz?
          Ma ochotę to niech to robi, w końcu jak to ktoś powedział jej brocha...
          • Gość: buzz Re: Kurdę liver IP: 157.25.84.* 23.07.02, 16:08
            jak nie swieta i nie dziwka, to moze glupia?
            b.
        • Gość: matabu i CO Z TEGO, ze ktos nazwalby mnie dziwka??? IP: 141.100.253.* 23.07.02, 22:03
          Liver!
          A jak nazwiemy faceta, ktory jest z zonka, a kupuje sobie gole babki ze
          swierszczyka?
          Co z tego, ze ktos nazwalby mnie dziwka, i kto by mnie tak nazwal?
          Jezeli facet to mam to w pupie, bo sam obraca w glowie setki babek.
          Jezeli kobieta-mowie, przykre, bo to w koncu kolezanka
          • Gość: Liver Re: i CO Z TEGO, ze ktos nazwalby mnie dziwka??? IP: 157.25.84.* 24.07.02, 09:34
            „A jak nazwiemy faceta, ktory jest z zonka, a kupuje sobie gole babki ze
            swierszczyka?”
            Aaaaaaa. Przeszkadza Ci to. Zazdrosna jesteś. O gołe baby babki ze
            swierszczyka???? Daj spokój bo to głupota.
            Ja też kupowałem i co ? Żona też oglądała. Oglądała pod kątem modnej bielizny
            erotycznej. Później coś podobnego szukaliśmy w sexshopie. Czy to zbrodnia ?

            „Co z tego, ze ktos nazwalby mnie dziwka, i kto by mnie tak nazwal?”
            BO TO JEST OPINIA NA TWÓJ TEMAT. BO „JAK CIĘ WIDZĄ TAK
            CIĘ PISZĄ”. BO KIEDYŚ TWOJE WŁASNE DZIECKO MOŻE ZAPYTAĆ:
            DLACZEGO INNI NAZYWAJĄ CIĘ DZIWKĄ I CO TO ZNACZY.
            Chcesz, to ryzykuj. Ja nigdy nie dopuszczę by np. sąsiedzi mówili o mnie np.:
            patrz, idzie ten skurwysyn.
            • nieshka Re: i CO Z TEGO, ze ktos nazwalby mnie dziwka??? 24.07.02, 09:48
              ktos z sasiadow moze cie nazwac skurwysynem alba kurwa, jesli w niedziele o 9
              sluchasz glosniej muzyki albo myjesz okno. rozni ludzie mieszkaja za sciana i
              akurat ich opinia jest dla mnie malo wiarygodna (byl taki angielski serial "co
              ludzie powiedza". oni nie wiedza co ci we lbie siedzi, z jakich powodow
              zachowujesz sie tak a nie inaczej.
              hamowanie sie przed jakimis zachowaniami z powodu opinii sasiadow jest nie w
              porzadku. powstrzymac sie od pewnych zachowan mozesz jedynie ty sam, twoje
              wewnetrzne przekonanie, ze zle robisz.
              pzdr
              • Gość: Liver Re: i CO Z TEGO, ze ktos nazwalby mnie dziwka??? IP: 157.25.84.* 24.07.02, 10:05
                Zgoda, ale mi chodzi o to, że opinię bardzo łatwo zepsuć a ciężko później
                naprawić.
                I co innego jest słuchać muzyki o 9.00 rano a co innego jest szlajać się po
                obcych łóżkach.
                • nieshka Re: i CO Z TEGO, ze ktos nazwalby mnie dziwka??? 24.07.02, 11:35
                  chodzi mi o to, ze dla kazdego granica przebiega troche w innym miejscu. dla
                  ciebie przy zdradzie. dla innych przy dowolnym klamstwie. dla moich stuknietych
                  sasiadow przy niedzieli:))
                  i jeszcze jedna sprawa: pojedyncza zdrada to nie szlajanie sie po roznych
                  wyrach - moze to byc wstepem, ale nie zawsze.
                  w takim wypadku piewrsza sprawa, jaka bym rozwazala, jest zranienie drugiej
                  osoby, czego bym na 100% nie chciala. i raczej to by mnie powstrzymalo a nie
                  opinia o mnie sasiadow.
                  czy w takim badz razie zdradzilabym osobe z ktora jestem w powaznym zwiazku,
                  gdybym wiedziala, ze sie nigdy nie dowie? nie wiem. to jest sprawa na dluzsza
                  debate.
                  pzdr

          • slimaczysko O rany......... 24.07.02, 09:50
            Nie wierzylem wlasnym oczom jak to czytalem :))))))))))))))))))))
    • Gość: grogreg Re: Mam ochotę na zdradę IP: 212.160.165.* 23.07.02, 14:45
      A ludzie sie dziwuja, ze sie nie chce zenic.
    • pg1514 Re: Mam ochotę na zdradę 23.07.02, 16:10
      Obejrzyj sobie 'Fatalne zauroczenie'. Jak mi przychodza takie mysli,
      szczegolnie jak jestem w podrozy sluzbowej, to zawsze przypominam sobie ten
      film i uzmyslawiam, jak duzo moglbym stracic. Pamietaj, ze mozesz trafic na
      jakiegos dupka, ktory Ci po prostu obrzydzi zycie.
      • a.ann Re: Mam ochotę na zdradę 23.07.02, 16:39
        Msz szczęście , że nie ma Lechity w pobliżu! :-)))

        a.ann
        • Gość: :-( Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 19:08
          dziwi mnie ze takie rzeczy sie planuje. ja to zrobilam nieplanowo i bylo
          koszmarnie (chodzi mi o obciazenie psychiczne). ale to wciaga i pozniej bylo
          fajniej i fajniej. lepiej nie zaczynac.
    • lalka74 Re: Mam ochotę na zdradę 23.07.02, 19:20
      nie rób tego, bo nie wyleczysz się nigdy z wyrzutów sumienia
      • Gość: matabu pytam panow: czy maja wyrzuty sumienia? IP: 141.100.253.* 23.07.02, 22:11
        nie znam statystyk, wiec nie jestem w stanie stwierdzic, jak czesto mezczyzni
        zdradzani sa przez kobiety. podobno co dziesiate dziecko, okazuje sie nie byc
        biologicznym potomkiem oficjalnego partnera matki.
        pisze sie o tym, ze kobieta moze cierpiec z powodow wyrzutow sumienia po
        zdradzie.
        nawet samo to, ze b. zastanawia sie nad tym krokiem, nad tym jak by to zniosla,
        moze sugerowac, ze zastanawiamy sie nad konsekwencjami, jakie zgotuje nam
        sumienie.
        to my, a panowie?
        prosze tez o wypowiedzi panie, ktore nie maja, nie mialy lub nie spodziewaja
        sie po sobie wyrzutow sumienia-chcialybym uzyskac w miare obiektywny obraz,
        wiec pytam wszystkich, ktorzy chetni sa mi odpowiedziec.
        Matabu
        • Gość: mamusia Re: pytam panow: czy maja wyrzuty sumienia? IP: *.proxy.aol.com 24.07.02, 12:37
          a propos panow i ich sumien : pracowalam na stanowisku, ktore wymagalo scislego
          kontaktu z tzw zewnetrznymi sluzbami sprzedazy czyli przedstawicielami
          handlowymi. na pierwszy rzut oka byli to faceci na poziomie, na drugi...hmmmm -
          kazde wyjazdowe spotkanie regionu lub calego dzialu konczylo sie popijawa i
          dzwonieniem po dziwki (oczywiscie prywatnie przez kolegow). czasem ich
          przelozony to zwietrzyl i panienki wyrzucil. a jak zaprosilismy handlowcow
          (hurtownikow, decydentow w sieciach)na konferencje zakonczona impreza to
          niejeden byl zdziwiony, ze nie ma dziwek - bo podobno inne firmy i o taka
          rozrywke sie staraja.
          • Gość: aga Re: pytam panow: czy maja wyrzuty sumienia? IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 24.07.02, 13:26
            niestety z wielkim żalem potwierdzam Twoje spostrzeżenia - dwa lata pracowałam
            w typowo męskiej branży i wiem jak bardzo często to wygląda :(
            po za tym mój mężczyzna bardzo często opowiada mi co dzieje się na szkoleniach
            i innych imprezach na które jeździ - czasami organizatorzy są zdziwieni, że nie
            chce dziwki...
    • Gość: lo Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.acn.waw.pl 23.07.02, 19:28
      Wszyscy tu się niezdrowo podniecają, spieszą z radami i przestrogami. Pytam
      się, po co? Jak ktoś ma ochotę na zdradę, to zwyczajnie zdradza. A jak ma ochotę
      pośmiać się z innych i zobaczyć, co będą wypisywać, to zakłada wątek na forum.
      ;-)
      • Gość: małgosia Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.07.02, 21:31
        Tu nie tylko się wszyscy niezdrowo podniecaja... ale jeszcze wychodzi to nasze
        cholerne zakłamanie. Jak facet napisał, że rozbije małżeństwo, bo jest w
        trójkącie i kobitkę kocha... to mu wszyscy doradzali,żeby tak zrobił. Ale jak
        kobieta rzuca jakieś hasło o podobnej treści - to już dziwka, i ma się
        zastanowić, i nie wiadomo co jeszcze... Ludzie!!!!!
        • Gość: Matabu Kobieta DZIWKA, Mezczyzna OGIEREM IP: 141.100.253.* 23.07.02, 22:36
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > Tu nie tylko się wszyscy niezdrowo podniecaja... ale jeszcze wychodzi to
          nasze
          > cholerne zakłamanie. Jak facet napisał, że rozbije małżeństwo, bo jest w
          > trójkącie i kobitkę kocha... to mu wszyscy doradzali,żeby tak zrobił. Ale jak
          > kobieta rzuca jakieś hasło o podobnej treści - to już dziwka, i ma się
          > zastanowić, i nie wiadomo co jeszcze... Ludzie!!!!!

          Zgadzam sie calkowicie z Toba Malgosiu.
          Niestety, prawda jest taka, ze zdradzajaca kobieta, jezeli ten fakt wyjdzie na
          jaw, narazona jest na obelgi, podobnie jak kobieta nie pozostajaca w stalym
          zwiazku, "korzystajaca z zycia" i seksualnych przygod z wieloma partnerami.
          Coz, kiedy zdrada lub posiadanie wielu partnerek seksualnych zdarzy sie
          mezczyznie...koledzy wiwatuja zgodnie:ogier, ogier, ogier
          Uczy sie nas-kobiety, zeby im wybaczyc, kiedy zrobia minke skruszonego chlopca.
          Michalina Wislocka radzi nam, abysmy przeczekaly, zaczekaly az sprawa sama sie
          rozwieje i kochajacy pan wroci na lono rodziny lub zwiazku.
          A ja na to: guzik! Klacza byc nie musze, ale zycze sobie dla siebie i moich
          kolezanek szacunku, albo neutralnosci i braku wartosciowania mojego i kolezanek
          postepowania. W koncu ja innym przez okno do alkowy nie zagladam...
          Zdaje sobie sprawe, ze to wszystko kwestia socjalizacji i kultury, w ktorych
          zyjemy. Nauczono nas, zebysmy grzecznie czekaly i wybaczaly. A mezczyzn uczy
          sie, ze kobiety cieszace sie otwarcie swoja seksualnoscia sa brudne.
          Ale przed miesiacem pewien pan, podczas rozmowy na ten wlasnie temat powiedzial
          mi, ze strasznie sie cieszy, ze taka ze mnie "szmata"-tak przeciez tez sie
          okresla kobiety poszukujace radosci ciala.
          Sprobujmy odejsc od tego co komu przystoi i czy sumienie kogos pokara za zdrade.
          Uwazam, ze nie wolno mi sie wtracac, czy wypowiadac na temat swietosci,
          czy "szmatowatosci"( a moze szmatlawosci?) kobiet i mezczyzn.
          Jedyne co mi wolno, to apelowac, zeby uzywali kondomow.
          Pytalam juz na forum, czy rzeczywiscie cos takiego jak monogamia istnieje,
          niezaleznie od plci. Czy jest zakorzeniona w nas biologicznie, czy kulturowo.
          Twierdze, ze jezeli ktos jest nieszczesliwy z powodu wplywow kulturowych
          (gwizdze na to, jezeli patafiany nazywaja mnie dziwka, ale dla kogos moze byc
          to nieprzyjemne) to moze zawsze zaczac od nowa. Stworzyc kawalek nowej kultury,
          w ktorej bedzie sie czul swobodnie, chociazby sam/sama dla siebie.
          Nie ma potrzeby sie spierac. Trzeba robic swoje, starac sie byc szczesliwym i
          powoli zmieniac kulture tak, zeby nasze dzieci byly jeszcze bardziej szczesliwe
          i wolne od wadliwej, skierowanej przeciwko harmonijnej rownowadze kobiet i
          mezczyzn socjalizacji.
          Panie i Panowie, lubmy sie nawzajem
        • slimaczysko Chrzanisz Malgosiu..... 24.07.02, 09:32
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > Tu nie tylko się wszyscy niezdrowo podniecaja... ale jeszcze wychodzi to
          nasze
          > cholerne zakłamanie. Jak facet napisał, że rozbije małżeństwo, bo jest w
          > trójkącie i kobitkę kocha... to mu wszyscy doradzali,żeby tak zrobił. Ale jak
          > kobieta rzuca jakieś hasło o podobnej treści - to już dziwka, i ma się
          > zastanowić, i nie wiadomo co jeszcze... Ludzie!!!!!

          Chrzanisz Malgosiu i niedokladnie czytasz posty - wcale nie wszyscy, bo duza
          czesc go krytykowala i miala o nim srednie zdanie (miedzy innymi ja). Po
          drugie, przeczytaj sobie w ksiazkach co to jest ironia i sarkazm bo chyba nie
          wiesz a spora czesc odpowiedzi pisana jest wlasnie w takim tonie. Po trzecie,
          na tym forum atakowani sa zarowno faceci, jak i kobiety, bez roznicowania na
          dziwki i ogierow. Wiec jezeli juz zamierzasz glosic jakies odkrywcze
          stwierdzenia w tym tonie to miej przynajmniej poparcie w napisanych postach.
    • paw_dady a moze troszke klasyki? 23.07.02, 20:32
      BABUSHKA

      She wanted to test her husband,
      She knew exactly what to do,
      A pseudonym to fool him,
      She couldn't have made a worst move.
      She sent him scented letters,
      And he received them with a strange delight,
      Just like his wife.
      But how she was before the tears,
      And how she was before the years flew by,
      And how she was when she was beautiful.
      She signed the letter:
      All yours, Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya
      All yours, Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya

      She wanted to take it further,
      So she arranged a place to go,
      Wanted to see if he,
      Would fall for her incognito.
      And when he laid eyes on her,
      He got the feelings they had met before,
      Uncanny how she
      Reminds him of his little lady,
      Capacity to give him all he needs,
      Just like his wife before she freezed on him,
      Just like his wife when she was beautiful,
      He shouted out, I'm

      All yours, Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya
      All yours, Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya
      All yours, Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya
      Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya
      Babushka, Babushka, Babushka-ya-ya
      Babushka, Babushka-ya-ya
      Babushka, Babushka, Babushka
    • Gość: inny Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.dyn.optonline.net 24.07.02, 04:54
      babooshka napisał(a):

      > Mam ochotę zdradzić męża. Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
      > czegoś nowego. Tylko nie wiem jak to zniosę.

      Kup sobie najpierw elekroniczny wibrator;

      :)

    • Gość: inny Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.dyn.optonline.net 24.07.02, 04:55
      babooshka napisał(a):

      > Mam ochotę zdradzić męża. Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
      > czegoś nowego. Tylko nie wiem jak to zniosę.

      Kup sobie najpierw elekroniczny wibrator;

      :)

    • Gość: inny Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.dyn.optonline.net 24.07.02, 04:57
      babooshka napisał(a):

      > Mam ochotę zdradzić męża. Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
      > czegoś nowego. Tylko nie wiem jak to zniosę.

      Kup sobie najpierw elekroniczny wibrator;

      :)

      • Gość: Walhala Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.cpe.quickclic.net 24.07.02, 05:09
        Najlepiej podwojny do obu dziurek naraz,to bedzie cos nowego i niezapomnianego
        dla ciebie,no i bezpieczne.
        • Gość: inny Re: Mam ochotę na zdradę IP: *.dyn.optonline.net 24.07.02, 05:41

          Nie boj sie nic;
          Twoj czas dobiega konca, ale Ty w nim nie
          bedziesz uczestniczyl; tylko Twoje zludzenie
          ktore produkujesz!
          Wszystko jest kwestia spojrzenia, i Ty dobrze wiesz
          o tym, dlatego grasz z ludzmi w niezbyt dobra gre.
          Ale Twoje zludzenie ma kres, wlasnie niedlugo;
          Przekonasz sie o tym, zareczam Cie,
          moj przyjacielu,

          :)
    • slimaczysko Piszesz tak dla zartu czy na serio? 24.07.02, 09:35
      babooshka napisał(a):

      > Mam ochotę zdradzić męża. Nie żeby nam się nie układało, ale z chęci poznania
      > czegoś nowego. Tylko nie wiem jak to zniosę.

      Jezeli to pierwsze, udalo Ci sie - rozbawily mnie niektore wypowiedzi. Jezeli
      nie zartujesz - szkoda zuzywac klawiature na odpisywanie.
    • Gość: Hornet Re: Ludzie! Zastanówcie się nad sobą IP: *.p4.col.ru 24.07.02, 10:34
      Dla żartu założyłem wątek "chcę rozbić małżeństwo". Zrobiłem to świqadomie po
      lekturze tego forum. założyłem, że co najmniej 70% wypowiedzi będzie
      krytycznych wobec mojej partnerki! I nie rozczarowałem się! Moi korespondenci
      korespondenci w większości nie zostawili na niej suchej nitki! O Lechicie nie
      wspominam, bo to patologia.
      Postrzegacie życie przez czarno-białą paletę! Nie widzicie niuansów. Nie
      chcecie uwierzyć, że świat jest wielobarwny, a człowiek ma wolną wolę i ma
      prawo do błędu. Lubicie oskarżać, pastwić się. Wasze rady są śmieszne.
      Analogicznie jest w przypadku tego postu!!!
      Zastanówcie się nad sobą! I więcej tolerancji dla innych! Być może i Wam sie
      kiedyś zdarzy (a większość pewnie w skrytości ducha o tym marzy) że spotkacie
      kogoś, kto jest inny niż Wasz Ślubny (do śmierci) partner. I co wtedy?
      Skorzystacie ze swoich rad i obrzucicie się inwektywami?
      Pozdrawiam
      Hornet
      • Gość: Akagi Hornet IP: 157.25.84.* 24.07.02, 10:58
        „Nie chcecie uwierzyć, że świat jest wielobarwny, a człowiek ma wolną wolę
        i ma prawo do błędu. Lubicie oskarżać, pastwić się. Wasze rady są śmieszne.”

        No, tym stwierdzeniem upraszczasz i usprawiedliwiasz wszystkie postępki ludzi.
        Zbrodnie, zdradę, ludobójstwo, terroryzm, zdradę małżeńską, kradzież, gwałt itp.
        Dlaczego ? Bo „człowiek ma wolną wolę i ma prawo do błędu.”
        Dlaczego, więc, obecne społeczeństwa żyją w karbach praw określonych
        przez samych ludzi ? Istnieją mniej lub bardziej dobre prawa funkcjonujące
        w danych społeczeństwach ale istnieją. Ludzie sami sobie ograniczyli
        wolną wolę i starają się postępować zgodnie z obowiązującym prawem, także
        prawem moralnym. A jeżeli człowiek popełni błąd jest za to karany prawnie
        czy też moralnie.
        Jak na razie nikt nie poszedł w stronę ustroju anarchistycznego.
        Bo tylko anarchia gwarantuje, że można robić wszystko.

        „Zastanówcie się nad sobą! I więcej tolerancji dla innych!”
        Amerykanie byli i nadal są tolerancyjni i nie najlepiej na tym wyszli.

        „Być może i Wam sie kiedyś zdarzy (a większość pewnie w skrytości ducha o tym
        marzy) że spotkacie kogoś, kto jest inny niż Wasz Ślubny (do śmierci) partner.
        I co wtedy? „

        A nic. Jeśli nadal będę w związku małżeńskim z kochaną osobą to nic, absolutnie.
        Dziwię Ci się, że możesz podejrzewać, że zaraz wszyscy by z takiej okazji
        skorzystali.
        Znowu upraszczasz.



        • Gość: grogreg i ja cos dorzuce. IP: 212.160.165.* 24.07.02, 12:14
          Ja w kwestii tolerancji i nietolerancji.

          Masz swoj sposob patrzenia na pewne rzeczy "kolorowy", twoje prawo.
          Ja mam "czarno bialy" sposob patrzenia na pewne sprawy. To jest moje prawo. Mam
          takze prawo do ukladania sobie zycie wedlug mojego czarno - bialego wzoru. Moje
          prawo. Ty mozesz sobie zyc na kolorowo, twoje prawo. Ja moge oceniac ludzi z
          mojego punktu widzenia, moje prawo. Ty mozesz oceniac jak chcesz, twoje prawo.
          Obaj mozemy swoje poglady artykulowac, nasze prawo. Mozemy sie ze soba
          niezgadzac, nasze prawo.

          Prawa swe nawzajem szamujemy i to jest tolerancja.

          A teraz o nietolerancji.

          Nie bede Ci narzucal mojego sposobu na zycie. Mam wzniejsze rzeczy do roboty.
          Nie przewiduje tez abys Ty probowal narzucac mi swoj swiatopogla. Tez zapewne
          masz ciekawsze zajecia.

          Jednakze napisales, ze ludzie maja prawo do bladow. Zgoda. Ale jesli te bledy
          dotykaja innych to nie mozna juz ich tolerowac.
          Pozwol ze posloze sie twoim przykladem "chce rozbic to malzenstwo".
          Gdyby to bylo moje malzenstwo wdeptal bym Cie w ziemie majac gdzies Twoje prawa
          i szeroko pojeto tolerancje.

          Czy chwyciles o co mi chodzi? Latwo byc tolerancyjnym gdy sprawy nie dotycza
          nas osobiscie, prawda?
          • Gość: aga Re: i ja cos dorzuce. IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 24.07.02, 12:38
            Gość portalu: grogreg napisał(a):

            Latwo byc tolerancyjnym gdy sprawy nie dotycza
            > nas osobiscie, prawda?

            święte słowa - zgadzam się w 100proc., ale..... równie łatwo być
            nietolerancyjnym gdy sprawy nas osobiscie nie dotyczą. Łatwo wtedy
            powiedzieć "ja nigdy", "ja na twoim miejscu", "ja na pewno" coś zrobię/nie
            zrobię, wybaczę/nie wybaczę itp itd.
            niestety życie często postępuje z nami brutalnie, stawiając nas w bardzo
            trudnych sytuacjach, gdzie nie ma dobrych i złych rozwiązań, tylko mniejsze i
            większe zło i tym samym weryfikuje nasze poglądy na "czarno-biały" świat...
            • Gość: grogreg Re: i ja cos dorzuce. IP: 212.160.165.* 24.07.02, 13:02
              > równie łatwo być
              > nietolerancyjnym gdy sprawy nas osobiscie nie dotyczą. Łatwo wtedy
              > powiedzieć "ja nigdy", "ja na twoim miejscu", "ja na pewno" coś zrobię/nie
              > zrobię, wybaczę/nie wybaczę itp itd.
              > niestety życie często postępuje z nami brutalnie, stawiając nas w bardzo
              > trudnych sytuacjach, gdzie nie ma dobrych i złych rozwiązań, tylko mniejsze i
              > większe zło i tym samym weryfikuje nasze poglądy na "czarno-biały" świat...

              Bynajmniej. Tolerancja to zgoda. Czesto zgoda na rzeczy ktore nas raza.
              Jestem jaki jestem. Jestem tylko czlowiekiem i jestem ograniczony kultura,
              wychowaniem, moralnoscia. Biorac pod uwage powyzsze nie moge byc w pelni
              tolerancyjny. Wylaczajac "sfere" osobista, gdzie jestem nietolerancyjny z
              definicji, nie bede tolerowal kupy innych nie dotyczacych mnie rzeczy (np.
              nazistow, satanistow, anarchistow, adopcji dzieci przez pary homoseksualne,
              eugeniki, robienia sobie jaj z instytucji malzenstwa itp.)
              A co do moich wyborow.
              Lamalem zasady, i to czesto. Ale nigdy nie byly to moje zasady i nigdy nikt
              przez to nie cierpial. A gdy popelnialem bledy, a bylo ich bez liku, to tylko
              ja dosatwale w dupe.
              A to co zrobie, albo nie zrobie na pewno to doskonale wiem. Do tej pory sie nie
              pomylilem co do siebie samego.
        • Gość: Hornet Re: Hornet IP: *.p4.col.ru 24.07.02, 16:48
          Wspaniala logika,ale obarczona jednym bledem. Nie wszystko da sie skodyfikowac!
          Prawo reguluje tylko generalne zjawiska, a wielu z nich w ogóle nie dotyka. A
          poza tym to wszystko czcza gadanina. Jesteście solą i sumieniem tego kraju,
          mądrymi, świadomymi i rozważnymi obywatelami, kochającymi aż po grób i
          gardzącymi zdradą, nawet myślą, o uczynku nie wspominając. Cholera, tylko
          dlaczego w tym społęczeństwie takie postawy nie są powszechne? Pewnie dlatego,
          że nie prowadzicie działalności misyjnej. Wyjdźcie poza forum, nawracajcie!
          Powodzenia
      • tijo Re: Ludzie! Zastanówcie się nad sobą 24.07.02, 12:01
        Gość portalu: Hornet napisał(a):



        Być może i Wam sie
        > kiedyś zdarzy (a większość pewnie w skrytości ducha o tym marzy) że spotkacie
        > kogoś, kto jest inny niż Wasz Ślubny (do śmierci) partner. I co wtedy?
        > Skorzystacie ze swoich rad i obrzucicie się inwektywami?
        > Pozdrawiam
        > Hornet


        A wiesz wyobraż sobie, że mnie się to zdarzyło, poznałam zupełnie innego
        człowieka niż moj partner z którym jestem od kilku lat i dała bym wiele, żeby
        miał taki charakter jak ten poznany. Ale nic sie wydarzyło, zpostałam z moim
        partnerem chociaż nie mamy jeszcze ślubu. Więc jak widzisz nie każdy myśli tak
        jak ty żeby życ tylko chwilą i uważać że życie jest tak wielobarwne to czasami
        może nas drogo kosztować.
        • slimaczysko Re: Ludzie! Zastanówcie się nad sobą 24.07.02, 12:33
          Z reguly tak jest ze to wlasnie dziewczyna/chlopak naszego znajomego wydaje sie
          byc lepszy od naszego. Podobnie jak ze staniem w kolejkach - ta druga zawsze
          idzie szybciej.... Tyle ze pozniej okazuje sie ze to prymityw, brudas i w ogole
          sie nie mozna z nim dogadac. I pozostaje placz i zgrzytanie zebow za wlasna
          naiwnosc. O krzywdzie naszego partnera nie wspominajac....
          • Gość: grogreg Re: Ludzie! Zastanówcie się nad sobą IP: 212.160.165.* 24.07.02, 13:12
            Oooo!

            Skad my to znamy.
            A najgorsze jest to, ze pozniej sie dowiadujesz iz to ty jestes winny. Bo nie
            dosc zawziecie o nia walczyles, bo jej nie ustrzegles i ze jej w ogole zycie
            zlamales.
            A to ze juz nie chcesz jej zporwotem to juz w ogole dranstwo.
      • lastka Re: Ludzie! Zastanówcie się nad sobą 24.07.02, 12:48
        Gość portalu: Hornet napisał(a):
        > Postrzegacie życie przez czarno-białą paletę! Nie widzicie niuansów. Nie
        > chcecie uwierzyć, że świat jest wielobarwny, a człowiek ma wolną wolę i ma
        > prawo do błędu. Lubicie oskarżać, pastwić się. Wasze rady są śmieszne.
        > Analogicznie jest w przypadku tego postu!!!
        > Zastanówcie się nad sobą! I więcej tolerancji dla innych!


        Zastanawia mnie tylko jedno, czy kiedy Twoja kobieta cie zdradzi to wtedy
        przytulisz ją i powiesz "Wiesz kochanie trzeba być tolerancyjnym, zdradziłaś
        mnie to nic, wiesz śwait jest taki wielobarwny, nie będę cie oskarżał ani
        pastwił się nad Tobą. Masz ochotę jeszcze raz to zrobić, proszę bardzo jestem
        tolerancyjny"
        Wiesz co chore jest to Twoje rozumowanie. A może to ja jestem chora tego nie
        wiem, zastanów się tylko dlaczego większość z nas nie toleruje zdrady a ty
        jeden ją tolerujesz?




        Być może i Wam sie
        > kiedyś zdarzy (a większość pewnie w skrytości ducha o tym marzy) że spotkacie
        > kogoś, kto jest inny niż Wasz Ślubny (do śmierci) partner. I co wtedy?
        > Skorzystacie ze swoich rad i obrzucicie się inwektywami?

        To się może zdarzyć każdemu, tylko jedni skorzystają a inni nie. Pamiętaj
        tylko, że to może być bolesne, bo co jeżeli się okaże, że to była tylko
        fascynacja a do partnera już nie będzie powrotu? Dla drugiej osoby to będzie
        jeszcze bardziej bolesne. No i jeszcze pozostaną wyrzuty sumienai, które będą
        bolesne jak wrzód na dupie. A i jeszcze coś trzeba myśleć głową a nie dupą.
    • alcatras Re: Mam ochotę na zdradę 24.07.02, 12:22
      Przyślij mi zdjęcie, może mi się spodobasz.
      • Gość: grogreg Re: Mam ochotę na zdradę IP: 212.160.165.* 24.07.02, 13:15
        Typ urody kolegi Horneta moglby cie troszke rozczarowac :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka