starywyjadacz
23.06.05, 08:34
Dzis rano uslyszalem w radiu ze GUS wyliczyl wartosc kobiet w domu (pranie,
sprzetanie, dzieci.... ) i wyszlo mu ze warte to jest 1300 zl.
Tak wiec jesli tylko facet pracuje zawodowo i zarabia ponad te 1300 zl (a
czesto zarabia wielokrotnisci) to juz w tym wypadku nie mozna powiedziec ze
dziela zajecia po rowno.
Natomiast wyceniono tez ta sama prace domowa kobiet ktore jeszcze do tego
pracuja zawodowo i wyszlo ze ich praca w domu warta jest wtedy ok 1100 zl.
Czyli wniosek taki ze jesli facet zarabia wiecej od kobiety o 1100 zl i
kobieta mu marudzi ze nic w domu nie pomaga, to to marudzenie jest niesluszne
bo i tak ona wnosi mniej do domu. W takim przypadku mezczyzna po pracy moze z
czystym sumieniem polozyc sie na kanapie i wlaczyc TV.
No chyba ze ta roznica jest mniejsza niz 1100 wtedy musi zakasac rekawy i cos
tam pomoc.