Dodaj do ulubionych

Bliźnięta

IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 16:23
czysta prawda
Obserwuj wątek
    • shakal Re: Bliźnięta 08.08.02, 20:58
      taki wlasnie jestem :)
      • missy5 Re: Bliźnięta 09.08.02, 01:30


        > taki wlasnie jestem :)
        Ja tez,i nie wyobrazam sobie siebie w innym znaku.jestesmy troche
        postrzeleni,ale jak tu sie nudzic z blizniakiem!!:)))))))))

      • Gość: Mozart Re: Bliźnięta IP: 141.52.124.* 31.08.02, 17:08
        Owszem, prawda uwielbiam podrozowac. Lubie nowe twarze, ale
        bardzo sie przywiazuje do ludzi ktorych kocham i jestem wobec
        nich uczciwy, przez co nierzadko cierpie.
        M.
    • kini Re: Bliźnięta 09.08.02, 09:19
      E tam. Ja chyba taka nie jestem.
    • Gość: jjasio Re: Bliźnięta IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 11:24
      No to która ma ochotę na romans z Bieliźniakiem.
      Całusy
      • Gość: mist Re: Bliźnięta IP: *.nowa-deba.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 21:51
        niestety tak jest... ciekawe kiedy znajdę osobe z którą spędzę
        reszte życia, a nie tylko ciągłe zmiany i zmiany......i
        zmiany....:((
        • Gość: Nocny Re: Bliźnięta IP: 212.244.106.* 04.09.02, 13:16
          Te ciągłe zmiany partnerów nie wynikają z naszego naturalnego
          instynktu zmian. My po prostu - najsilniej spośród wszystkich
          znaków zodiaku - idealizujemy partnerów. I dalej, albo
          przekonując się o ich nieidealności jesteśmy w stanie ją
          zaakceptować (z wiekiem mamy na to coraz większe szanse,
          wiadmomo: doświadczenie, tolerancja...) albo nie, i następuje
          wymiana. Młodzi, mniej kompromisowi, boleśnie idealistyczni na
          własne życzenie pozbywamy się szans na bezpieczną stałość. Ale
          chyba nie bezpieczeństwa oczekujemy jako kilkunasto-,
          dwudziestoparolatkowie. Nie w stałości.

          Pozdrawiam

          PS: Poważnie więc się zastanówcie, zanim wejdziecie w związek z
          innym Bliźniakiem :))))
          malago@free.polbox.pl

    • Gość: mucha Re: Bliźnięta IP: *.man.polbox.pl 14.09.02, 18:16
      zrobiono ze mnie dziwke, ale po czesci to prawda.Ludzie odwazni
      i inteligentni mnie pociagaja.Do tego musi to byc ktos z wlasnym
      zdaniem i zasadami. A poza tym, wszystko, co sie dzieje jest
      prawda, moze chwilowa, moze bardzo delikatna i ulotna, ale to
      nie oznacza, ze nie nalezy mi ufac.Tajemnica slowa: wolnosc,
      wiernosc, niepowtarzalnosc i wyjatkowosc.
      • Gość: Nocny Re: Bliźnięta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 01:25
        No, nie przesadzaj. Może faktycznie nie zawsze dbamy o konwenanse, nie
        uznajemy za konieczne krępowanie pozorami fałszywego wstydu. Ten opis to nie
        charakterystyka "dziwki", a "lekkoducha życia intymnego". To nie rozpasanie,
        raczej - od czasu do czasu - ...rozchłestanie. Zresztą, nieprawdą jest, że w
        naszym przypadku sceneria nie ma znaczenia. Ma. To nawet znak rozpoznawczy
        znaków powietrznych. Jeżeli na przystanku autobusowym albo w kolejce w sklepie
        uśmiecha się do mnie piękna dziewczyna, to jestem prawie pewien, że to
        Bliżniaczka, Wodnik, albo Waga... ;) Innym w podobnych okolicznościach
        romansowanie nie przyszłoby do głowy. Reszta w ten sposób nie potrafi i musi
        czekać na "specjalne okazje". To taki filtr.

        Mokre (jesiennym deszczem) pozdrowienia.
    • Gość: gosia Re: Bliźnięta IP: *.proxy.aol.com 15.09.02, 03:28
      Ach te Bliznieta!!!!
      Ja tez jestem Blizniaczka.Zgadzam sie z tym idealizowaniem
      partnerow.Ale za to jakie mamy wspomnienia,co Blizniaki?;)))))
      • Gość: Ola Re: Bliźnięta IP: *.wa.pl.tetrapak.com / 151.183.96.* 17.09.02, 11:48
        A ja sobie tak czasmi myśle, że z dwóch skrajnie róznych osob, które we mnie
        mieszkają jedna mogłaby sie wyprowadzić. Tylko która miałaby zostać -
        idealistka czy osoba twardo stapająca po ziemi, niepoprawna optymistka czy
        osoba, którą krzywe spojrzenie sasiada wpedza w stan depresyjny. Może macie
        jakiś sposób, żeby te dwie skrajnie rózne osoby mogły zgodnie zyć pod jednym
        dachem
    • Gość: Nocny Re: Bliźnięta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 21:44
      Te nasze depresje! Zwalają z nóg, podcinają skrzydła. Nie można
      Bliźniaka od nich "oddzielić", można go trochę ...odczarować.
      Dobra muzyka, zakup czegoś fajnego, cały dzień poza miastem.
      Dobry nastrój trzeba sobie wypracować. Bliźniaki depresyjne
      powinny angażować się w związki, przelotne romanse. Nie
      powinniśmy zamykać się w domu rozpamiętując jakieś głupoty z
      przeszłości. To tak trochę jest, że częściej kołaczą się nam w
      głowach wspomnienia o rzeczach nieprzyjemnych. Takie techniczne
      kruczki jak prowokowanie drobnych sukcesów, spotanie z kimś,
      komu można się wygadać - bardzo pomagają. Z drugiej strony -
      depresje zaprawione idealizmem to szalenie twórczy klimat.
      Piszecie wiersze?
      • Gość: jjasio Re: Bliźnięta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.02, 09:51
        wierszy nie piszę , ale od czasu do czasu muszę zaszaleć w jakimś pubie, bo
        deprecha zżarłaby mnie.
        • mirage? Re: Bliźnięta 19.09.02, 10:25
          "Ja wiem, ludzi wzruszyłem i bogów wzruszyłem
          I dalej pójdę, tędy, nad nędzą i pyłem,
          Grać w ziemskim zasłuchaniu, które mnie wypełnia
          Jak noc ten wielki księżyc, oko Diany, pełnia..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka