Dodaj do ulubionych

Proszę o radę... :-(

13.07.05, 10:20
Witam!
Piszę do Was, dziewczyny, z prośbą o radę. Problem jest może błahy, może
wcale nie istnieje... może wszyscy faceci tak mają... nie wiem. Ale muszę się
przd kimś wygadać, bo boli mnie to, jak cholera.
Jestem mężatką od 3 lat. Kocham mojego męża, ponoć z wzajemnością, chociaż,
jak to pewnie jest we wszystkich związkach, mamy swoje gorsze chwile.
Jakiś czas temu, pracując na domowym komputerze, odkryłam, że mój mąż,
podczas mojej nieobecności, spędza czas oglądając w internecie strony o
treści pornograficznej. Może to śmieszne, ale byłam zaszokowana. Mój facet
należy bowiem do kategorii mężczyzn bardzo honorowych, ułożonych, uczciwych.
Nie jest to z pewnością typ cwaniaczka czy też macho. On tłumaczył, że to
zdarzyło się tylko jeden raz, przypadkiem, że zrobił to z czystej ciekawości.
Kupił kwiaty, przepraszał, obiecywał, że już nigdy więcej...
Niedawno musiałam wyjechać na parę dni i, nie ukrywam, po powrocie
postanowiłam Go sprawdzić. Jak się domyślacie, nie dotrzymał słowa. Teraz
boli mnie to jeszcze bardziej. Czuję się nie tylko w pewnym sensie zdradzona,
ale jeszcze do tego oszukana. Mąż znowu przeprasza, obiecuje, ale mi się nie
chce tego nawet słuchać. Czuję ból i niesmak. Nie wiem, jak mam zareagować.
Może to jest normalne? Może wszyscy faceci tak mają i już? A może czas
zastanowić się nad sensem istnienia związku, w którym ja już najwyraźniej nie
wystarczam?
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: przepraszam, 13.07.05, 10:22
      ale co dziwnego jest w oglądaniu zdjęć o treści pornograficznej?
      • mala07 Re: przepraszam, 15.07.05, 10:05
        wlasnie?? moj facet sobie niech odglada ile chce - ja tez lubie pornosy
        bardziej jak on:-)
        • lena_zet Re: przepraszam, 15.07.05, 10:07
          mój nie ogląda, ale jakby chciał to nie miałabym nic przeciw.
          • koko7 Re: przepraszam, 15.07.05, 10:11
            skąd wiesz? Moze oglada tylko się dpbrze kamufluje?
            • lena_zet Re: przepraszam, 15.07.05, 10:13
              kurde znam go na tyle, że wiem jaki jest.Ponadto wie jaki ja mam stosunek to
              tego typu spraw.Jeśli siedzi przed kompem to na stronach o ufo, gwiazdach,
              planetach, jakiś zjawiskach naprdzyrodzonych i motoryzacji.
              • koko7 Re: przepraszam, 15.07.05, 10:55
                lena_zet napisała:

                > kurde znam go na tyle, że wiem jaki jest.Ponadto wie jaki ja mam stosunek to
                > tego typu spraw.

                Taaa, ale co innego teoretyzować a co innego coś faktycznie przeżyć. I on sobie
                może myśleć, ze tylko tak mówisz, że to ok, ale gdyby przyszło co do czego to
                kto wie, jak byś zareagowała.

                Jeśli siedzi przed kompem to na stronach o ufo, gwiazdach,
                > planetach, jakiś zjawiskach naprdzyrodzonych i motoryzacji.

                A w robocie neta nie ma...? :-)

                Poza tym chyba wszyscy faceci lubią porno - na to przynajmniej wskazują posty w
                tym wątku - więc dlaczego Twój miałby byc wyjątkiem???
                • lena_zet Re: przepraszam, 15.07.05, 11:03
                  neta w robocie nie ma.A poza mogę ci szepnąć na uszko, że dla mnie jest
                  wyjątkiem poznać faceta, który ogląda zdjęcia czy filmy pornograficzne :) chyba
                  tu na forum tylko jakieś inne ludzie som :)
                  • koko7 Re: przepraszam, 15.07.05, 11:11
                    lena_zet napisała:

                    > neta w robocie nie ma.A poza mogę ci szepnąć na uszko, że dla mnie jest
                    > wyjątkiem poznać faceta, który ogląda zdjęcia czy filmy pornograficzne :)
                    chyba
                    >
                    > tu na forum tylko jakieś inne ludzie som :)

                    Eeeeee nie som inne, ino bardziej szczerei otwarte, bo anonimowe. A w
                    realu: "Pornooo? A fuj! Niech Bóg broni!"
                    • mamba30 Re: przepraszam, 15.07.05, 11:12
                      wiesz Koko - ja nawet w realu nie mówię, że fuj. Raz nawet zmusiłam mojego,
                      cobyśmy razem obejrzeli, ale wytrzymaliśmy tylko jakieś 10 min. :)))
                      • koko7 Re: przepraszam, 15.07.05, 12:26
                        mamba30 napisała:

                        > wiesz Koko - ja nawet w realu nie mówię, że fuj. Raz nawet zmusiłam mojego,
                        > cobyśmy razem obejrzeli, ale wytrzymaliśmy tylko jakieś 10 min. :)))


                        A co , takie nudy?

                        Ale koleżankom to się nie przyznajesz? :))))
                        • mamba30 Re: przepraszam, 15.07.05, 12:28
                          e tam nudy, ja nie narzekam, uwierz mi. A niby dlaczego mam sie koleżankom nie
                          przyznawać??? Przecież to rzaden obciach
                          • koko7 Re: przepraszam, 15.07.05, 12:41
                            Czyli lepsze od preparatu VAMEA, co go tak tu niektórzy zachwalają?
                            • mamba30 Re: przepraszam, 15.07.05, 12:54
                              tego nie wiem, bo Vamei nie używałam. Oglądanie zdarzyło nam się raz, nie
                              szukamy wsparcia w naszym pożyciu
                        • mamba30 Re: przepraszam, 15.07.05, 12:28
                          miało być oczywiście żaden
                    • lena_zet Re: oj koko 15.07.05, 12:57
                      naprawdę musisz wszystkich oszukiwać w realu?bo ja nie :)
                • priapiczny.dziadunio Re: przepraszam, 15.07.05, 11:15
                  Faceci nie lubią porno. Faceci MUSZĄ.
                  Tylko dlatego to wszystko. Bo MUS jest.
                  • lena_zet Re: przepraszam, 15.07.05, 12:58
                    no właśnie-skąd pogląd że faceci MUSZĄ lubieć porno?
                    • mamba30 Re: przepraszam, 15.07.05, 12:59
                      Lenka, nie bulwersuj się. Nie muszą, ale większość lubi
                      • lena_zet Re: przepraszam, 15.07.05, 13:01
                        dobra, ale nie lubię takiego bezsensownego pierd.olenia.
                        • mamba30 Re: przepraszam, 15.07.05, 13:02
                          ten cały wątek jest pier.dolnięty :))
    • vandikia Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 10:23
      dobry pornos nie jest zły ;PP
    • liwia_85 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 10:29
      Wedlug mnie kazdy facet tak ma i nie rozpatrywalabym tego w kategoriach jakiejs
      zdrady.Dlaczego Ci to przeszkadza ?Przeciez to normalka.Z drugiej strony dziwi
      mnie , ze nie potrafi wykasowac historii stron ogladanych w necie .I tak Cie
      mocno przepraszal jakby nie wiem co zrobil.Poczciwina z Niego chyba jest:)Nie
      doluj Go juz.
      • marta.uparta Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 22:32
        ostatnio wlaczylismy z mezem kanal z pornosami i ogladalismy sobie. Po 10 min.
        slysze z boku "chrr, chrrr" - moj mezusio zasnal w najlepsze. Rano pytam sie go
        dlaczego zasnal tak szybko, a on na to "bo ciagle byl tylko anal i anal":)
        • kohol Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 11:13
          Marto, myślę, że w takiej sytuacji powinien Cię przeprosić, obiecać, że już
          nigdy tak nie będzie (nawet gdy nie będziesz patrzyła!), no i kwiaty sa
          obowiązkowe.
    • kohol Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 10:39
      To podpucha, prawda?
      Powiedzcie mi, że tak!
      Pliz!
      • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 10:57
        Nie, to nie podpucha.
        Rozumiem, że dla Was, drogie koleżanki, to normalka, że hard porno oglądacie
        razem z Waszymi partnerami, mamusiami i babciami. Że puszczacie pieprzne
        filmiki dzieciom zamiast dobranocki. Ale u mnie jest inaczej. Czy to grzech, że
        nie bawi mnie widok nagiej kobiety ssącej członek?
        • wietka Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:00
          Ale mężczyżni już tak mają:)
          lubia sobie popatrzeć:)
          a Ty nie musisz :)
          • agent006 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 20:54
            I słusznie Wietko. Mają własnie tak.
            A Ty Teresko, nie martw się ;). To zupełnie nieszkodliwe :)
        • aasiula1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:01
          ????????? "Dzieciom zamiast dobranocki"???????????? Kobieto, uspokój się! Albo
          obejrzyj sobie jakiego pornola to ci przejdzie!
        • kohol Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:05
          teresa100 napisała:

          > hard porno oglądacie
          > razem z Waszymi partnerami, mamusiami i babciami.

          No co Ty????
          A Wy nie????
          To co robicie po śniadaniu wielkanocnym?????

          A powaznie: porno jest dla ludzi.
          Różnica między nami polega na tym, że ja rozumiem, że można porno nie lubić,
          natomiast Ty nie rozumiesz, że można je lubić.
          • wietka Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:06
            Wszystko jest dla ludzi, jesli tylko sprawia przyjemnosć i nie krzywdzi drugiej
            osoby:)
            • undyna Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 13:19
              za wyjątkiem heroiny, ta jest tylko dla narkomanów, boszszsz, ale głupoty gadam
        • sumire Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:05
          Nie, to niekoniecznie normalka i myślę, że można się obejść bez wyolbrzymiania.
          To jest dla ludzi. Każdy z nas to robi przecież. Osobiście nie jestem w stanie
          dopatrzyć się niczego złego w przyglądaniu się, jak to robią inni, jeżeli to
          nam rozbudza wyobraźnię.
        • squirrel9 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:06
          A teściunio, tatuś i dziadek to gdzie ?????? Nie mówiąc o kochanku ...
        • liwia_85 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:07
          Coraz bardziej mi szkoda Twojego meza .Niezla zolza z Ciebie . Cos pasuje mi do
          Ciebie berecik .Tolerancji wiecej.I nikt tu nie mowi o dzieciach.Szkoda slow.
        • vandikia Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:07
          to, że ktoś ogląda porno, nie znaczy, ze dzieciom puszcza. Mylisz pojecia
          niedojrzala babo
        • lena_zet Re: nie no, co za desperatka 13.07.05, 11:07
          proponuję rozpędzić się ile sił w nogach i pierd.olnąć głową w ścianę!
        • widokzmarsa Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:28
          moze jak mu zaczniesz ssać to przestanie
        • kobieta_na_pasach eeee,cofam co na dole powiedzialam 13.07.05, 13:25
          znowu boski wariat?


          teresa100 napisała:

          > Nie, to nie podpucha.
          > Rozumiem, że dla Was, drogie koleżanki, to normalka, że hard porno oglądacie
          > razem z Waszymi partnerami, mamusiami i babciami. Że puszczacie pieprzne
          > filmiki dzieciom zamiast dobranocki. Ale u mnie jest inaczej. Czy to grzech,
          że
          >
          > nie bawi mnie widok nagiej kobiety ssącej członek?
          • teresa100 Re: eeee,cofam co na dole powiedzialam 13.07.05, 13:49
            kobieta_na_pasach napisała:

            > znowu boski wariat?
            >
            >
            > teresa100 napisała:
            >
            > > Nie, to nie podpucha.
            > > Rozumiem, że dla Was, drogie koleżanki, to normalka, że hard porno ogląda
            > cie
            > > razem z Waszymi partnerami, mamusiami i babciami. Że puszczacie pieprzne
            > > filmiki dzieciom zamiast dobranocki. Ale u mnie jest inaczej. Czy to grze
            > ch,
            > że
            > >
            > > nie bawi mnie widok nagiej kobiety ssącej członek?
            >
            Nie rozumiem, kobieto_na_pasach, co Ciebie tak zbulwersowało w moim poście. Czy
            może sformułowanie "ssać członek"? Większość Was nie widzi nic zdrożnego w
            oglądaniu porno, więc cóz jest złego w werbalnym określeniu tego, co one
            zawierają?
            • kohol Re: eeee,cofam co na dole powiedzialam 13.07.05, 14:04
              Nie ulega wątpliwości, że poziom IQ wskazuje na BZ.
            • betty Re: eeee,cofam co na dole powiedzialam 13.07.05, 18:05
              teresa100 napisała:

              Większość Was nie widzi nic zdrożnego w
              > oglądaniu porno, więc cóz jest złego w werbalnym określeniu tego, co one
              > zawierają?

              No jakze? Ta werbalizacja zamknelas sobie droge do beatyfikacji :-)
        • six_a Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 08:55
          >nie bawi mnie widok nagiej kobiety ssącej członek
          od bawienia to są komedie, nie pornosy :)
        • juta50 Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 13:56
          hEJ - JA TEZ BYM BYŁA WŚCIEKŁA.ZROBIŁABYM MU FORMATA ALBO PODCZAS MOJEJ
          NIEOBECNOŚCI ODŁĄCZYŁABYM NET. NIECH SOBIE KUPI GAZETE I JĄ CHOWA!!!POZDRAWIAM.
          NIE MARTW SIE- BEDZIE DOBRZE.MASZ RACJE.
    • mateuszxyx Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:05
      z moja ex ogladalismy pornosy razem ...fajnie bylo :) ...nie przejmuj sie
      przeciez porno jest dla ludzi, masz normalnego faceta
      • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:10
        mateuszxyx napisał:

        > z moja ex ogladalismy pornosy razem ...fajnie bylo :) ...nie przejmuj sie
        > przeciez porno jest dla ludzi, masz normalnego faceta

        Dzięki. Jak zwykle okazuje się, że kobieta znajduje więcej zrozumienia u
        mężczyzny, niż u innych kobiet. Baba to by drugą najchętniej zadeptała, jak to
        się już przekonaliśmy czytając niektóre wątki. A mówią, że kobieta to taka
        delikatna, wyrozumiała, wrażliwa istota! ;-)
        • lena_zet Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:12
          widzisz, sama masz mokro w majtach jak facet ci odpisze, a męzowi się dziwisz
          że podniecają go inne kobiety hehe.
        • lena_zet Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:12
          widzisz, sama masz mokro w majtach jak facet ci odpisze, a męzowi się dziwisz
          że podniecają go inne kobiety hehe.
          • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:21
            lena_zet napisała:

            > widzisz, sama masz mokro w majtach jak facet ci odpisze, a męzowi się dziwisz
            > że podniecają go inne kobiety hehe.

            Dziewczyno, dlaczego mnie obrażasz? Toż Ty na niedopieszczoną wyglądasz! Twoje
            posty zioną agresją, jadem i nienawiścią. I to nie tylko w tym wątku. Jak widać
            należysz do osób, którym się wydaje, że są nieomylne w każdej kwestii, i nie
            dopuszczasz myśli, że ktoś inny może mieć krańcowo odmienne zdanie od Twojego.
            • lena_zet Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:21
              całą prawdę napisałaś o sobie, gratuluję.
        • aasiula1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:15
          Sorry ale to Ty przestałas być dleikatna pisząc nam, że dajemy dzieciom pornosy
          do oglądania zamiast dobranocki
    • oneexit Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:09
      Nie uważam tego za błahostkę.
      Jeżeli jest to nieistotne dla związku,
      a przede wszystkim dla kobiety, to skąd
      się biorą te wszystkie posty?
      Znalazło się kilka kobiet, które to
      aprobują. Ja do nich tez należałam.
      Piszę w czasie przeszłym, ponieważ
      zaczęło mnie to do szału doprowadzać, kiedy
      on spędzał po kilka godzin przed kompem
      śliniąc się do zdjęć.
      Dajecie wspaniałe rady - dołącz się, może
      z tego być fajny seks.
      Pytanie tylko ile można.
      Z waszych wypowiedzi wynika, że to mój obowiązek
      być tolerancyjną i wyrozumiałą.
      Najgorsze są jeszcze momenty gdy on to
      robi kiedy jesteśmy pokłóceni... jak wtedy
      dołączyć się do niego?
      Teraz jak to piszę, to wymyśliłam, że
      dzisiaj to ja usiądę do kompa zaraz po pracy,
      odszukam odpowiednie stronki i będę tak siedziała do
      późnej nocy, śliniąc się na widok super ....
      ciekawe czy będzie taki skory do dołączenia się?
      • wietka Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:11
        Bo trzeba wiedzieć, kiedy można...a nie tak na złość partnerowi
        • oneexit Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:19
          Jeżeli do niego nie dociera, że jest tego za dużo.
          Jeżeli to ja wychodze na zołzę, bo zaczynam zwracać mu
          uwagę że chyba przesadza z czasem poświęcanym tylko
          tej czynności... to proszę o inne rady

    • mateuszxyx Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:15
      ...stara prawda, sex i porno jest fajne dopoki akceptuje to obydwie osoby :)
      mysle ze jesli jej sie to nie podoba to on to powinien uszanowac - i na
      odwrot :)
      • wietka Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:17
        Nie powinien jej zmuszac, do ogladania, ale jeśli sam chce, czasami...nie
        wiedzę w tym nieczego złego:)
        gorzej jak wpadnie w uzaleznienie :)
      • vandikia Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:19
        ok ok. ale ona musi zrozumiec, ze porno to nie zboczenie. zoofilia, nekrofilia,
        pedofilia tak owszem.
      • kohol Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:26
        mateuszxyx napisał:

        > mysle ze jesli jej sie to nie podoba to on to powinien uszanowac - i na
        > odwrot :)

        Otóż to.
        To co, mają rzucać monetą?
        :D
    • mateuszxyx Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:28
      nie rzucac moneta tylko porozmawiac
      • kohol Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:50
        Myślę, że w takim wypadku facet by zrezygnował. Jeżeli po jednorazowej tego
        typu akcji musial ją przepraszać i kwiaty kupować - to wygląda mi na takiego,
        co dla świętego spokoju ustąpi, zapewni, że już nigdy więcej (żeby jej się
        przykro nie robiło), a gdy tylko wyjedzie - to ciach! i porno na całego. On
        nabawi się stałych wyrzutów, ona będzie szczęśliwa, aż do momentu, gdy on
        zapomni wykasować tempy (albo, co gorsza, gdy ona zobaczy, że ni stąd ni zowąd
        tempy są wykasowane!), wtedy znowu będzie jazda z wyrzutami, przeprosiny,
        obiecanki itd.
        Bo łatwo wtedy powiedzieć "A co, juz Cię nie podniecam?" albo zarzucić zdradę
        nie wiem, mentalną czy jakąś taką.
        • sumire Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:54
          Zgadzam się zdecydowanie.
    • osmiornica_80 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 11:59
      Wiesz, ja to bym sie zamartwiała bardzo, gdyby mój facet takich rzeczy nie
      robił... To tylko świadczy o jego normalności i tyle. Z tymi przeprosinami i
      kwiatami to też chyba lekka przesada, tak sie raczej zachowuje ktoś zdradzany,
      a nie zona gościa z normalnymi odruchami. Lubi popatrzeć, to niech ogląda. A
      wiesz, ze oni to sie czasem masturbują przy tym oglądaniu? ;-))))
      • mamba30 ośmiornica !!!! 13.07.05, 12:04
        było tego nie pisać. teraz kobieta popadnie w totalny amok. Samo oglądanie jest
        dla niej niepojęte, a już masturbacja to ją chyba do grobu wpędzi. teraz biedny
        chłop bedzie musiał nie tylko kwiaty kupić, ale jeszcze jakiś brylant, aby
        udobruchać panią cnotliwą.
    • ula007 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:02
      No no no no no! Hola hola! Nic nie jest w życiu proste! Sama znalm pare co się
      rozstała bo gość przy kompie całe dnie i noce, tak sie rozsmakował! Mecze nawet
      opuszczal , a kibic byl ze ho ho
      • sumire Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:07
        No, nie wykluczam. Ale optymistycznie zakładam, że większość facetów woli
        jednak na żywo, w trójwymiarze :) porno to lizanie lodów przez szybkę. Jeśli to
        tylko pieprzny dodatek, który ma urozmaicać życie seksualne, to czemu nie?
        Jeśli uzależnienie, to zgoła inny problem, ale tutaj to chyba jeszcze nie
        występuje, więc pozostanę wierna własnej opinii - to jest dla ludzi i w
        granicach zdrowego rozsądku jak najbardziej można z tego korzystać, a nawet
        czerpać przyjemność. I to niekoniecznie w pojedynkę...
    • tsitsi Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:27
      Chyba jest coś na rzeczy
      Mógł nie obiecywac , że już nie bedzie tylko pogadac
      Teraz ona oszukana, a on czuje, że jest niehalo i kaplica
      • aasiula1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:31
        Ja sądzę, że on obiecał, bo jest zastraszony przez swoją żoneczkę. Wolał
        okłamać niż walczyć o swoje. Szkoda mi trochę tego chłopiny.
    • alpepe Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:36
      mój mąż stwierdził, w rozmowie tel. z kolega, że wyrósł z pornoli. Może tak,
      może nie. Jak w każdym razie tego nie toleruję, jak mu się nie podoba, to droga
      wolna. Wiedział, że jestem mało tolerancyjna.
      W ukryciu nie ogląda, wiem na pewno.
      Mamy znajomego, który ma prawa do wydawania pornoli pewnej firmy na rynek
      polski, więc kłopotu z towarem nie ma, ale ja sobie nie życzę i tyle.
      A co do Twojego męża, to najlepiej spytaj go, czemu? Tylko niech się nie
      wykręca, ze to normalne, że wszyscy tak robią itp. Czemu?
      • kardiolog Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:39
        alpepe napisał:

        > mój mąż stwierdził, (...) Czemu?

        Alpepe, odpowiedz prosta- robi to co lubi - jak wiekszosc facetow.
        Przepraszam, nie jestem pewny, ale czytalem, ze nie masz meza, chyba, ze myle
        Cie z inna uczestniczka?

        kardiolog
        • alpepe Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:36
          mam męża i dziecko, wystarczy, ze przejrzysz moje posty, na kłamstwie mnie nie
          złapiesz, bo zwykle nie kłamię.
      • tsitsi Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:44
        Zgadzam sie całkowicie.
        I wkurza mnie gdy faceci tłumaczą wszystkie swoje przewinienia tekstem "jestem
        tylko facetem"!
    • ula007 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 12:56
      He he he! Burza w szklance wody! Niby pornofilmik raz na jakis czas jest ok,
      niby mężczyzna to zwierze prymitywne co to nie do końca siebie kontroluje
      ale ....
      Ale jestem sobie w stanie wyobrazic gościa takiego no wiecie cacanego,
      grzecznego, co rączki zawsze przy sobie, ulożonego że az mdli. Ja na takich nie
      reflektuje ale dziewucha takiego sobie wzieła i może spodziwala się po nim
      czego innego i stąd ten szok?
    • goha66 Nie mam rady, ale... 13.07.05, 13:02
      A ja rozumiem co Cię zabolało. Trzy lata po ślubie, a facet wisi przed kompem
      oglądając (komputerowo poprawione) rozebrane ciałka, silikonowe cycki i nie
      popsute ciążą brzuchy... Trudno się z tym pogodzić (a "konkurować" z takim
      hobby z każdym rokiem, który przybywa kobiecie jeszcze trudniej)... Rodzi się
      pytanie dlaczego to robi i odpowiedź w stylu: bo faceci tak mają jest
      beznadziejna. Dopóki nie przyłapie się "swojego" faceta na takiej zabawie nie
      jest to problem... kiedy się przyłapie zaczyna boleć jak zdrada. Kobieta
      zastanawia się czy aby napewno (bo do tej pory tak się jednej czy drugiej
      wydawało) jej życie intymne jest w zupełnym porządku i kogo tak naprawdę
      widzi "jej" facet, kiedy wieczorem ją przytula. Powstają wątpliwości czy nadal
      jest dla niego atrakcyjna i pociągająca... To takie upokarzające... Goha
      • kohol Re: Nie mam rady, ale... 13.07.05, 13:11
        Wiesz, rozumiem, to może zaboleć. Ale czy nie lepiej to zracjonalizować? Nie
        lepiej - kontrolować? A jeśli przestanie tam zaglądać - skąd masz pewność, kogo
        widzi potem w łóżku ze sobą?
        Atrakcyjność, pociąganie... Wiadomo - efekt Coolidge'a - nowość podnieca.
        Wiadomo też - syndrom długotrwałej znajomości. Żonę ma się na co dzień, laski
        wirtualne co chwila nowe.
        Nie dziwię się. Wręcz zazdroszczę. Na mnie obrazki nie działają.
      • teresa100 Re: Nie mam rady, ale... 13.07.05, 14:09
        Dziekuję Goha za zrozumienie...Pozdrawiam.
      • tsitsi Re: Nie mam rady, ale... 13.07.05, 18:13
        Hm. No tak
        A Wasi oglądają? Bo mój - nie wiem!
    • kobieta_na_pasach cześć Tereska:))))))))))))))))) 13.07.05, 13:17
      gdzies ty sie kobito uchowala?! nie znam faceta, ktory namietnie nie ogladalby
      w jakikolwiek sposob golych kobitek. ciesz sie, ze to kobitki, a nie faceci go
      interesuja. nie stresuj chlopa, bo impotentem zostanie. dołącz sie, albo
      łagodnie perswaduj. a najlepiej podejdz do tego z humorem. uwazam, ze lepiej
      robic cos we dwoje niz ukradkiem, kazde osobno.
      aha, jeszcze jedno. kazdy facet to samiec. lepiej czy mnie ułożony, ale
      samiec:)))
      • asia9931 Re: cześć Tereska:))))))))))))))))) 13.07.05, 18:26
        Zgadzam się z każdym Twoim słowem kobieto na pasach. Pozdr.
    • undyna Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 13:29
      Nawet mój były mąż spoglądał na zdjęcia porno chociaż żaden z niego lewelas
      był, baaa ja nie jestem facetem, a zerknę chętnie, niedługo pojawią się posty
      typu mam kochanego męża, ojca dzieciom, nie pije, nie bije, pracuje, zarabia i
      dzień święty święci, ale o zgrozo w piątek sąsiadka widziała go jak w knajpie
      jadł golonko, przepraszał, kwiaty kupował, a w następny piątek znowu golonko,
      poradźcie!!!
      • ula007 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 13:39
        undyna napisała:

        > Nawet mój były mąż spoglądał na zdjęcia porno chociaż żaden z niego lewelas
        > był, baaa ja nie jestem facetem, a zerknę chętnie, niedługo pojawią się posty
        > typu mam kochanego męża, ojca dzieciom, nie pije, nie bije, pracuje, zarabia
        i
        > dzień święty święci, ale o zgrozo w piątek sąsiadka widziała go jak w knajpie
        > jadł golonko, przepraszał, kwiaty kupował, a w następny piątek znowu golonko,


        Chwileczkę! Jest jednak tak, że w zyciu budujemy jakiś tam wizerunek nas
        samych. Wiemy (albo nam się przynajmniej wydaje, że wiemy) mniej więcej ,czego
        sie mozna po kimś spodziewać. I jeśli ktoś się zachowa jak na tą osobę
        niekonwencjonalnie może być duze zaskoczenie.
        > poradźcie!!!
        >
    • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:26
      Tereska, jesteś po prostu niedobzykana i ty twój cały problem....
      • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:29
        mamba30 napisała:

        > Tereska, jesteś po prostu niedobzykana i ty twój cały problem....

        Może i jestem... Tym bardziej żal, że On woli kompa...
        • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:31
          to zadziałaj, bądź bardziej .... no wiesz :))
          • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:50
            mamba30 napisała:

            > to zadziałaj, bądź bardziej .... no wiesz :))

            Ależ w tej materii zawsze byłam bardziej aktywna od Niego! On raczej
            tradycjonalista, ja wolałam eksperymentować, chociaż nie wszystkie moje pomysły
            spotykały się z jego aprobatą. Tym bardziej byłam zaskoczona, że On lubi
            popatrzeć na tak ostre fotki.
            Weszłam na to forum dziś pierwszy raz. Nie bardzo wiedziałam, jak się zachować
            wobec mojego męża, więc oczekiwałam porady innych kobiet, które być może były w
            podobnej sytuacji, a zostałam uznana za zołzę i dewotkę, która sympatyzuje z
            radiem Maryja i posłem Giertychem i to głównie dlatego, że nie działają na mnie
            obrazki. Jak to łatwo kogoś zaszufladkować…


            • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:54
              wiem, że łatwo jest kogoś zaszyfladkowac, ale Ty swoim wątkiem pomogłaś w tym.
              Uwierz mi, NIE MA W TYM NIC ZŁEGO, że Twój chłop ogląda takie zdjęcia. Ciesz
              się, że jest normalny i tyle. Skoro Ty tego nie lubisz, to nie oglądaj, ale też
              nie zabraniaj, bo tylko pogorszysz sytuację. A już kwiaty i przeprosiny??? Toż
              to jakieś chore. Musisz wyluzowac, bo inaczej będziesz popadała coraz bardziej
              w te swoje - nie obraź się - urojenia. On Cię nie zdradza i niesz powodów, aby
              czuc ból. Możesz Mu ew. powiedziec, że nie lubisz, gdy On to robi, więc niech
              się postara robic to, jak Cię nie ma i robic to rzadziej. To wszystko. Popracuj
              troszkę nad sobą, myślę, że warto.
              • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:01
                Dzięki. Przemyślę to. I pozdrawiam.
                • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:03
                  uwierz mi, że wiem, co piszę. Przemyśl to sobie i powodzenia w ew. zmianach :)
            • betty Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:08
              teresa100 napisała:

              ...i to głównie dlatego, że nie działają na mnie
              > obrazki.

              Nie musza wcale na Ciebie dzialac. Sek w tym, ze bedac 3 lata po slubie
              powinnas znac juz na tyle meski gatunek, zeby wiedziec, ze na_nich_to_dziala.
              Nie uogolniajac, ale sadze, ze malo jest mezczyzn, ktorzy pogardza "aktem".
              Tak jak i malo jest kobiet, ktore zadreczalyby sie z tego powodu i podciagaly
              to pod zdrade stanu.
              Ot meska natura.
    • hieroglif1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 18:30
      Poważny problem a w postach pewnie będzie można znaleźć urocze przepychanki
      rodem z forum osychologia... polecam tamto forum
      Ból i niesmak? To pewnie obrzydliwe czuć to i to jednocześnie. Dobrze, że w
      ogóle coś jest Ci dane by czuć.:-)
    • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:01
      Wspolczuje, poniewaz ciezko mu bedzie odbudowac Twoje zaufanie.
      A Ty nigdy nie bedziesz pewna, czy sie na tyle nie wycfanil, ze wszystkie slady po buszowaniu w sieci bedzie kasowal..
      Przykra sytuacja.
      Sama nie rozumiem, dlaczego mezczyzni tacy sa..
      • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:03
        widzę, że kolejna biedna kobietka, która uważa, że oglądanie porno zdjęc to
        zbrodnia. Litości, dziewczyny, przestańcie byc takie nieżyciowe, mężczyźni tego
        nie lubią. Potem się dziwicie, że szukają przygód na boku, skoro w domu nuda i
        monotonia okraszana kazaniami umoralniającymi.
        • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:24
          Litosci, to sobie pisz do kogo innego, ale nie do mnie. To po pierwsze.
          To, ze nie zaakceptowalabym ogladania przez mojego mezczyzne pornografii nie znaczy, ze nuda, monotonia i brak urozmaicen.
          Ba, dopiero wtedy dziala wyobraznia i czlowiek sam kombinuje, co i jak, by bylo fajnie. Nie malpuje z filmow, sama odkrywam swiat przyjemnosci i nie ograniczam sie, ani mojego mezczyzny.
          Nuda i monotonia bierze sie z tego, ze niektore kobiety maja mniejsze potrzeby seksualne i wtedy mezczyzna byc moze szuka przygod.
          Gdyby moj mezczyzna ogladal jakies strony znaczyloby to dla mnie, ze nie jest ze mnie zadowolony..

          A jezeli Tobie pasuje, ze Twoj facet sie zaspokaja przy innych babkach, to.. chyba powinnas cos w sobie zmienic..
          • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:40
            nie chce mnie się nawet tobie odpisywac, bo to bez sensu. Jesteś tak
            ograniczona w tej swojej bezdennej głupocie, że jest mi po prostu żal ciebie.
            Żegnam.
            • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:47
              Po prostu.
              Zbyt szybko oceniasz ludzi, po tym co napisza.
              I ciesze sie, ze moja wczesniejsza wypowiedz po prostu Cie zatkala.
              Ja wyzywac Cie tu na forum nie bede, nie musze tego robic.
              Twoje teksty swiadcza same o Tobie.

              Zegnam wylewnie!
              • betty Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:52
                :-) O Dzizes...
                Nie ocenila Ciebie, a ustosunkowala sie jedynie do tego co napisalas.
                Ale dziecinada.

                • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 19:56
                  Kolezanki przylecialy z pomoca ;)
                  Ona sie nie ustosunkowywala, ona oceniala.
                  • betty Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 20:18
                    No jesli nawet oceniala, to cos, co wystawilas pod ocene.

                    Tak, znam sie z Mamba od kolyski i nie pozwole na to, zeby ktos szargal jej
                    zdolnosc do analitycznego myslenia lub wystepowal przeciwko niej w miejscu
                    publicznym :))))
                    Cos jeszcze? Zaraz zawolam kolegow :)))
                    • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 21:28
                      No to do obiektywnych osob raczej nie nalezysz ;)
                      Twoich wypowiedzi zatem nie biore pod uwage..
                      Ktos tu wspominal o dziecinadzie ;)))
                      • betty Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 01:52
                        Dziecino... Uwierz- login Mamby pierwszy raz w zyciu na oczy w tym watku widze.
                        Nie mam zielonego pojecia kim jest ta osoba.
                        Tak, wiem, ciezko wylapac ironie... :-)
                        • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 07:23
                          Becino, serdecznie pozdrawiam!
                          Z checia bym po konwersowala, ale czas spac.. (u mnie jest 22:23)
                          • betty Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 12:37
                            Ach jakze schlebia mi fakt, zes chetna do konwersacji :-)
                            Nie krepuj sie. Mozesz na mnie liczyc :-)
                    • mamba30 Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 13:50
                      hi hi hi... Betty, właśnie czytam twoją wypowiedź - jesteś - zarąbista :))
                      pozdrawiam :))
                      • betty Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 17:31
                        :-)
                        To bardziej zabawne bylo:
                        "I ciesze sie, ze moja wczesniejsza wypowiedz po prostu Cie zatkala"

                        Mnie ze stolka zrzucila

                        "Kolezanki przylecialy z pomoca"

                        A to na nogi podniosla :-)

                        Pozdr.
          • teresa100 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 20:50
            miszelka1 napisała:

            > Litosci, to sobie pisz do kogo innego, ale nie do mnie. To po pierwsze.
            > To, ze nie zaakceptowalabym ogladania przez mojego mezczyzne pornografii nie
            zn
            > aczy, ze nuda, monotonia i brak urozmaicen.
            > Ba, dopiero wtedy dziala wyobraznia i czlowiek sam kombinuje, co i jak, by
            bylo
            > fajnie. Nie malpuje z filmow, sama odkrywam swiat przyjemnosci i nie
            ogranicza
            > m sie, ani mojego mezczyzny.
            > Nuda i monotonia bierze sie z tego, ze niektore kobiety maja mniejsze
            potrzeby
            > seksualne i wtedy mezczyzna byc moze szuka przygod.
            > Gdyby moj mezczyzna ogladal jakies strony znaczyloby to dla mnie, ze nie jest
            z
            > e mnie zadowolony..
            >
            > A jezeli Tobie pasuje, ze Twoj facet sie zaspokaja przy innych babkach, to..
            ch
            > yba powinnas cos w sobie zmienic..


            Cóż, o to mi właśnie chodziło, gdy zakładałam ten wątek. Większość Pań tutaj
            próbuje mnie uświadamiać, że faceci już tacy są i basta, ale ja to wszystko
            przecież wiem! Gdy facet, który jest wolny, nie zaangażowany w żaden związek,
            ogląda tego typu zdjęcia, to jest to zupełnie ok, zdrowy odruch, jakoś pzrecież
            musi sobie radzić w okresie posuchy. Ale co do mężczyzn, którzy maja stałe
            partnerki nadal nie jestem przekonana, czy to jest takie bez znaczenia dla ich
            wzajemnych relacji.
            • squirrel9 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 21:36
              Przepraszam, nie czytałam odpowiedzi ale jedyne co moge ci poradzić to wybirz
              się do lekarza seksuologa i zapytaj czy to normalne w wieku twojego męża z
              punktu widzenia nauki a nie opieraj się na forumowych wypowiedziach :)))
            • kobieta_na_pasach Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 21:41
              teresa100 napisała:

              Ale co do mężczyzn, którzy maja stałe > partnerki nadal nie jestem przekonana,
              czy to jest takie bez znaczenia dla ich > wzajemnych relacji.


              i w ten oto sposob, nasza pelna watpliwosci i swietego oburzenia Teresa,
              doprowadzi po 3 latach do rozkladu pozycia. a bylo sie mnie posluchac? ja juz
              zyje w udanym (szczegolnie seksualnie!) zwiazku z moim mezem 16 lat!
            • miszelka1 Re: Proszę o radę... :-( 13.07.05, 21:43
              Dokladnie to co piszesz teresa100.

              Ale jak widzisz, jezeli masz jakies inne zdanie na tym forum, to nie spotkasz sie z tolerancja, tylko z wysmianiem i z wyzwiskami.
              • kobieta_na_pasach oj, muszelka.... 13.07.05, 22:21
                zebys ty jeszcze taka naiwna nie byla....


                miszelka1 napisała:

                > Dokladnie to co piszesz teresa100.
                >
                > Ale jak widzisz, jezeli masz jakies inne zdanie na tym forum, to nie spotkasz
                s
                > ie z tolerancja, tylko z wysmianiem i z wyzwiskami.
                • miszelka1 Re: oj, muszelka.... 13.07.05, 22:28
                  Moglabys wypowiedziec sie jasniej? Bo nie za bardzo rozumiem, o co Ci dokladnie chodzi z ta naiwnoscia.. ;)
                  Juz taka niekumata jestem..
                  • kobieta_na_pasach Re: oj, muszelka.... 13.07.05, 22:29
                    miszelka1 napisała:

                    > Moglabys wypowiedziec sie jasniej? Bo nie za bardzo rozumiem, o co Ci
                    dokladnie
                    > chodzi z ta naiwnoscia.. ;)
                    > Juz taka niekumata jestem..

                    no przeciez to podpucha jest caly ten watek!
                    • miszelka1 Re: oj, muszelka.... 13.07.05, 22:33
                      Moze byc, ze podpucha.. hmm.. takie watki krazyly nieraz.
                      Ale takie mam zdanie, to chyba moge sie wypowiedziec? ;)
                      No przeciez wy tez to robicie- wypowiadacie sie tu..
                      • kobieta_na_pasach Re: oj, muszelka.... 13.07.05, 22:35
                        miszelka1 napisała:

                        > Moze byc, ze podpucha.. hmm.. takie watki krazyly nieraz.
                        > Ale takie mam zdanie, to chyba moge sie wypowiedziec? ;)
                        > No przeciez wy tez to robicie- wypowiadacie sie tu..


                        oj kobieto, ty;lko nie zaczynaj dyskusji od poczatku. trzeba czasami troche
                        pozyc, zeby zrozumiec. jak mialam 20 lat mnie moze wowczas poparlabym nasza
                        terese, ale trzeba dluzej niz 3 lata przezyc z jednym czlowiekiem,zeby sie
                        obiektywnie wypowiedziec.
                        • miszelka1 Re: oj, muszelka.... 13.07.05, 22:43
                          No oczywiscie masz racje, byc moze wiesz wiecej. Bo jezeli faktycznie zyjesz w zwiazku i masz taki staz, to o czyms to swiadczy.
                          Tylko, ja i kazda z nas, moze miec rozne przezycia. I to, przec co Ty przeszlas przez te 20 lat mi moze sie w ogole nie przytrafic. Wiec masz jakies doswiadczenie, ale dobre dla Ciebie. Byc moze ja bede miala zupelnie inne przezycia, inne spojrzenie na rozne sprawy i byc moze inne spojrzenie nawet na ta sprawe ;) I tego bym sobie zyczyla! ;))

                          Z pozdrowieniami!
                    • tsitsi Re: oj, muszelka.... 13.07.05, 22:44
                      Podpucha? Eeeee nieeee komu by się chcialo?
    • anoresk Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 08:10
      Hmmm , faceci tak mają jak już twierdziły koleżnaki . Dla mnie niedopuszczalne
      jest tylko , żeby mężczyzna się z tym ukrywał , kasował linki itd Mojemu dwa
      razy tłumaczyć musiałam , że przykro jest mi tylko wtedy , kiedy robi coś za
      moimi plecami .Oczywiscie zostaje jeszcze kwestia proporcji - co innego
      pomyślimy o panu , oglądającym porno 2*w tygodniu , co innego o takim , który w
      necie spędza każdą wolną chwilę , zaniedbując rodzinę i partnerkę .
    • koko7 Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 13:16
      Pierdu pierdu. Same brednie! Z jednej strony świętoszkowatość, z drugiej
      zagorzałe fanki przerysowanego „Sexu w wielkim mieście”.
      Teri, trochę humoru i fantazji! Odpuść sobie! Niech chłop ma co lubi! Choć te
      wszystkie użalania nad nim , ze taki pokrzywdzony bo sobie pornusika nie może
      obejrzec to przesada. Bidulek. Większych problemów w życiu nie ma! A porady w
      stylu „porno z rana jak śmietana „ są do bani.
      • kohol Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 13:47
        Pierdu pierdu :D
      • koko7 Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 13:51
        Wiem, że pierdu, ale mi się w sumie o tym nawet gadać nie chce :-)))))))))))
    • wysoka9 Re: Proszę o radę... :-( 14.07.05, 17:54
      no przestań! każdy facet juz tak ma , że lubi ogladać gołe laski.oni juz
      poprostu juz tak mają. i tak powinnas sie cieszyc, że przepraszał ciebie(
      chociaz za bardzo nie mialza co) i jeszcze kwiATKI CI KUPIŁ.WYLUZUJ.
      • regeregerege Proszę o radę... :-( (100) teresa100 14.07.05, 18:50
        I musiałaś puknąć to 101? Tak ładnie wyglądały te dwie setki.
        To i ja se ulżyłem na tę okoliczność. Zawsze chciałem być Jankiem Kosem.
        I przynajmniej na tym wątku będę 102.
    • lola_14 Re: Proszę o radę... :-( 15.07.05, 13:38
      Boli Cię to że mąż ogląda takie fotki?
      Mam pytanie do Ciebie czy idąc ulicą i widząc przystojnego faceta nie oglądasz
      się za nim? nie zatrzymujesz na nim wzroku chwilkę dłuzej? Czy leżąc na plaży i
      widząc takiego faceta w samych slipkach odwracasz wzrok??? albo gdy czytasz
      różnego rodzaju rzeczy w internecie napewno trafisz na zdjęcie nagiego faceta to
      co? szybko zamykasz okienko???
      Więc wyluzuj troszeczkę nabierz do tego dystansu :) Chce oglądać? Niech ogląda.
      Ja osobiście wolę jak mój mąż robi to przy mnie a nie chowa się jak uczniak po
      kątach i kłamie że tego nie robi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka