Dodaj do ulubionych

calgon - czy warto

14.07.05, 10:37
mam w miarę nową (półroczną) pralkę.
pralka to pierwsza w moim zyciu (tzn. nie żebym do tej pory na tarze ale
pierwsza w sensie własna, na swoim, i to ja musze o nią dbac a nie mamusia i
tatuś).

no i nie wiem czy inwestować w ten calgon. dostałam do pracy test do wody
(własnie jako reklamówka calgonu) i wodę mam twardą i nie wiem teraz: ściema
to czy rzeczywiście warto

no bo jak ja potem "zaprowadzę maćka do szkoły" ;)))))
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:38
      nie wiem, nie kupuję żadnego zalgonu i problemów nie miałam.To pewnie jakieś
      badziewie, tyle że reklamowane...
      • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:38
        calgonu, oczywiście.
    • trzydziecha1 Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:38
      nie mam pojęcia, stosuje ten calgon cały czas, od pieciu lat i pralka mi się
      nie popsuła, wiec może?...
    • mamba30 Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:40
      ja powiem swoją opinię. Poprzednią pralkę miałam przez 11 lat i nie sypałam
      Calgonu. Przechechłałam w niej wszystkie brudy łącznie z pieluchami dziecka i
      dała radę. M-c temu wymieniłam na nową, ale nie przez wzgląd, że stara zarosła
      kamieniem, tylko z prostej przyczyny - wolałam miec nową. Do nowej też nie
      zamierzam sypac Calgonu. Wystarczy, że wydaję kasę na proszki i płyny do
      płukania.
    • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:43
      calgon to gl. zmiękczacz wody, a proszek żeby byl skuteczy też musi zawierać
      zmiekczacz to chyba nie potrzeba dwóch zmiekczaczy nie?
    • six_a Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:46
      jest tyle rzeczy, na które można wydać pieniądze, dlaczego na calgon?
      • ktoss1 Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:48
        tez tak myslalam dopoki po niecalych 2 latach zepsula mi sie pralka wlasnie z
        powodu kamienia.I tez trzeba sypnac kasa na naprawe.Wasz wybor
        • six_a Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:54
          teoretycznie prawda, tylko że albo się zepsuje albo nie, i albo z powodu
          kamienia albo z zupełnie innego powodu - czyli kasę wydasz albo nie wydasz, a
          jak kupujesz kalgon, na pewno wydasz :)
          • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:58
            ja se kupile pralke z 5 letnia gwarancją i zalożylem że ją wywale po 5 ciu
            latach:)))))))) (jak się popsuje)
    • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:50
      ja sobie kiedyś policzyłam ile wydałabym na calgon przez 5 lat i wyszło na to -
      że prawie równowartość pralki. A wiem też ile kosztuje nowy bęben i usługa
      fachowca, bo niestety miałam awarię pralki i to nie z powodu kamienia.
      Policz cobie ile go musisz dodać do każdego prania, co ile robisz pranie,
      itd...
      • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 10:53
        weź mi powiedz ile bys wydala na calgon prze 5 lat, znasz cenę pudelka? i na
        ile prań wystarcza?
        • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:18
          weźże mi daj spokój chłopie, ja to kilka lat temu liczyłam.
          • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:24
            qrD jak chce być poważny to mnie spuszczją na drzewo:(((
            • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:26
              no ale poważnie nie wiem teraz :)
              Jakoś dużo to było, i do każdego prania musiałabym dodać prawie opakowanie
              zdaje się. Nie no nie chcę głupot opowiadać, to było kilka lat temu, liczyłam i
              wyszło, że akurat uzbierałabym sobie na nową pralkę za te 5 lat.
              • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:31
                eeee cala paczka to nie mozliwe, bys do sklepu tylko po calgon latala a nie po
                chleb:)))))))
                5 lat to 60 miesięcy, zakadając 12 prań w miesiącu to daje 720 prań/5 lat teraz
                wymyśl na ile prań wystarczy paczka i ile kosztuje
                może www.calgon.pl?;))))
                • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:32
                  monika to raczej robi koło 20 prań w miesiącu.Si pierożku?
                  • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:35
                    chyba razem z ręcznymi?:)))))
                    • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:36
                      czemu tak?ja nastawiam pralkę około 5 razy w tygodniu to sobie policz.Myślę, że
                      monika podobnie.
                      • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:40
                        ubranie waży o.k. 1 kg no + pościel to znaczy że codziennie pierzesz wszystkie
                        elementy ubrania ????? i pościel????
                        • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:42
                          codziennie zakłądam czyste ciuchy, mój mąż też, moje dziecko przebiera się
                          kilka razy dziennie.Do tego dochodzi pościel (dwa razy w tygodniu), firany,
                          koce, ścierki, ręczniki itd, itp.Myślałam, że to normalne a tu patrz pan-
                          zdziwieni :)
                          • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:45
                            nie wyobrażam sobie wyprodukowania 5 kg brudów co dziennie:))))
                            • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:46
                              zapraszam do mnie do domu...tam wszystko (qrfa mać) jest możliwe...
                              • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:48
                                musisz chyba chodzić na częste randki w grubych gaciach:)))))))?
                                • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:49
                                  no fiesz, przecie ja z tych nierandkujących :)))
                                  • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 12:07
                                    :))) to pewnie w plaszczu chodzisz codziennie:)
                                    • lena_zet Re: calgon - czy warto 14.07.05, 12:11
                                      najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie nadążam suszyć...
                                      • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 12:15
                                        poprzednia pralkę mialem z suszarką jeszcze dziala :) chcesz?;))))
                      • uasiczka Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:40
                        ja piorę bardzo dość rzadko - raz tygodniu albo i nie
                        • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:42
                          ja piore raz w tygodniu, ale nastawiam 3-4 cykle. Przeciez kolorowe ciemne
                          osobno, jasne osobno, a biale tez osobno. Rodzina 3 osobowa (dziecko brudzace
                          rzeczy jak jasna cholera, pies spiacy na lozku wiec czesta zmiana poscieli)
                          • uasiczka Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:44
                            pierozek_monika napisała:

                            > ja piore raz w tygodniu, ale nastawiam 3-4 cykle. Przeciez kolorowe ciemne
                            > osobno, jasne osobno, a biale tez osobno. Rodzina 3 osobowa (dziecko brudzace
                            > rzeczy jak jasna cholera, pies spiacy na lozku wiec czesta zmiana poscieli)


                            a nie to ja raz w tygodniu 1 cykl
                            tzn jednego tygodnia jasne, jednego ciemne, jednego pościel
                            2 osoby - i wygląda na to że posiadające dość sporą ilość ciuchów...
                • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:35
                  www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=268&pkt_id=&pro_id=&char_id=
                  liczny, że starczy opakowanie na 2 prania nawet
                  10 zł. x 360 (720:2)= 3600
                  • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:38
                    ale skąd informacja o dawkowaniu?
                    • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:40
                      nie wiem: niech ktoś pomoże ile na jedno pranie trzeba tego cholerstwa dodac.
                      Beben 5 kg chyba.
                      • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:47
                        no myśle, ze lyżke stolową????? to przecież tylko zmiekczacz (na sr twardą wodę)
                        • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:49
                          nie - to nie chodzi o łyżkę stołową niestety.
                          • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 12:08
                            ale pomysl, kupujesz pudelko i co wystarcza na 1 czy 2 x?
                            nie raczej na kilka
                            • pierozek_monika Re: calgon - czy warto 14.07.05, 12:10
                              z tego co pamiętam, to do prania musialabym dodać 11 łyżek - czyli jedną
                              miarkę. Taka miarka to bardzo dużo. Sprawdź na opakowaniu to się dowiesz. Ja
                              nie kupuję - to nie wiem
                              • ticoqp Re: calgon - czy warto 14.07.05, 12:16
                                ja tez nie kupuję jakbym kupowal to bym wiedzial:)))))
    • chicarica Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:04
      Calgon to żadne cudo, drogi jak skurczybyk a to jakiś prosty związek chemiczny.
      Jednak faktycznie zmiękcza wodę i dzięki temu można dawać mniej proszku, no i
      ponoć trochę chroni pralkę.
      Ja stosuję opcję pośrednią - kupuję tańsze środki. W Carrefourze można dostać
      tańszy zmiękczacz po ok. 5 zł za opakowanie, a zawiera ten sam składnik co
      Calgon. W Lidlu są takie pastylki "Tabs" - też dobre.
    • goldenwomen Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:20
      jesli wierzysz w reklamy to inwestuj :-)
    • ogonato Re: calgon - czy warto 14.07.05, 11:50
      kazdy lepszy proszek zawiera taka ilosc zmiekczaczy wody ze nie trzeba stosowac
      zadnych calgonow. A jezeli sie pierze w dosi albo innym szajsie i dodaje sie
      calgon zeby pralka sie niezniszczyla, to placi sie tyle samo jak za jakies omo a
      wszytsko brudne, wiec jest to poporstu szczyt glupoty. lepiej kupic drozszy
      proszek i miec z glowy. A jezeli kogos nie stac na drozszy proszek a stac zeby
      dosypywac do dosi calgon to ja nie wiem jak go w szkole matematyki uczyli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka