jenzykoznafca
19.07.05, 00:43
Ciekawi mnie dlaczego zniknął post "gardzę dużymi pochwami", który nie
zawierał żadnych wulgaryzmów. Nie wiem kto go założył, ale wypowiedziałem się
w nim na temat tego, że równie ważny jak rozmiar penisa, jest rozmiar pochwy.
Powtórzę więc, co napisałem, bo chcę żeby to dotarło do świadomości kobiet,
zwłaszcza co poniektórych. A więc - nigdy nie mierzyłem sobie penisa, bo to
dla mnie uwłaczające i nie mam zamiaru się porównywać z kimkolwiek, ale na
oko to normalna, średnia wielkość. Miałem w życiu 10 partnerek i wśród nich
niektóre były wąskie, co generalnie było dużo przyjemniejsze, choć jedna była
tak wąska, że klasyczny stosunek był prawie niemożliwy - szybkie numerki
odpadały, a seks wymagał długiej gry wstępnej i powolnego wsadzania. Nie
wyobrażam sobie by mógł ją posiąść ktoś z naprawdę wielkim penisem.
Były też te szerokie - z których jedna była tak szeroka i luźna, że mógłbym
ją posuwać zaciśniętą pięścią. Podczas stosunku nie czułem żadnego tarcia,
traciłem wzwód i generalnie było niekomfortowo. Choć potrafiliśmy sobie oboje
sprawić przyjemność oralnie. Więc jeśli o rozmiarach mowa, rozmiar pochwy
sprawia dużą różnicę i wie o tym każdy facet, który ma porównanie. O tym się
mniej mówi, bo to trudniej zmierzyć i porównać, ale fakt faktem.