Dodaj do ulubionych

Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to żeby..

08.08.05, 13:07
później mieć dowód w sądzie (w czasie ewentualnego rozwodu) przeciwko mnie,
aby udowodnić,że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa.Czy takie nagrania
stanowią dla sądu rzeczywisty dowód ? Mąż spisywał też w notatniku każdą
scysję , każde moje nieodpowiednim tonem wyrażane zdanie, każdą kłótnię- czy
to może być dowód przeciwko mnie w sądzie,że to ja rozwalam małżeństwo?
Mniemam że nie pisze tam o swoich zachowaniach , które wywołują u mnie takie
nerwowe reakcje... Czy ja będę miała jakiekolwiek szanse w sądzie w
świetle "materialnych"dowodów męża na to aby sąd NIE orzekł mojej winy za
rozpad małżeństwa?? Przecież potajemne nagranie sprzeczki może być
manipulacją,bo nagrywany nie spodziewa się tego, nagrania można
robić "partiami", można prowokować temat i przebieg rozmowy sam może sie
zachowywać i mówić zupełnie inaczej niż w czasie kłótni w których mnie nie
nagrywa! Czy sąd to uwzględnia?! Załamana i prosząca o porady A
Obserwuj wątek
    • pink.girl Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:28
      W sądzie liczą się DOWODY. Nie wiem tylko czy mógł coś nagrywać bez Twojej
      zgody.
    • c.eastwood Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:30
      oczywiscie, ze są dowodem o ile nie wszedł w ich w ich posiadanie w sposób
      niezgodny z prawem
    • pink.girl Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:30
      W sądzie liczą się DOWODY. Nie wiem tylko czy mógł coś nagrywać bez Twojej
      zgody a tym samym czy może to pokazać. Najpiej by wypowiedział się ktoś, kto
      orientuje się w dziedzinie prawa.
      • c.eastwood są dowodem 08.08.05, 13:33
        oczywiście, ze tak
        ( na podobnej zasadzie agencje detektywistyczne udokumentouwją zdrady
        małżeńskie )
        • p.s.j Re: są dowodem 08.08.05, 13:55
          nagrania to jeszcze, ale chyba nie jego pisemne notatki w notesie :) w każdym
          razie nie bardziej, niż zeznania stron i świadków złożone przed sądem :)
    • muniek3 Brawo! 08.08.05, 13:33
      To tak jakbyś sięgnęła komuś do kieszeni
      a później okazało sie żo była prowokacja policji...

      Złapany złodziej czuje się oszukany.

      Ani otwarta torebka nie usprawiedliwia złodzieja
      ani skąpe wdzianko nie usprawwiedliwia gwałtu
      ani nagrywanie(i teoretyczna prowokacja)nie usprawiedliwia Twojego zachowania -
      które pokazuje kto pełnił jaka funkcje w Twoim małżeństwie i jest doskonałym
      dowodem.

      Brawo dla techniki

      M.
    • margie Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:37
      sa dowodem. Niestety. Jako obrone zastosowalabym zlozenie pozwu rozwodowego z
      ozreczeniem o winie meza z podaniem wszytskich faktow. Wtedy sila jego dowodow
      oslabnie. Zbierz swiadkow ( moze byc najblizsza twoja rodzina), zbiraj
      rachunki za jego przyjemnosci, zakupy, wyjazdy, wyciagi z konta jego, z karty-
      jeslli s atam jakies wydatki, ktore mozna zakwestionowac. Zacznij sama spisywac
      jego epitety i zachowania. Poza tym, tak naprawde, co jemu da to orzeczenie o
      twojej rzekomej winie? Ze nie dostaniesz alimentow? Jesli parcujesz, i tak ich
      nie dostaniesz na siebie, a jedynie na dziecko, ktore i tak je dostanie
      niezaleznie od ozreczenia o winie. Wiec, tak naprawde, olej, kobito...
      • c.eastwood Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:52
        wredne baby:)
        • mamba30 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:09
          c.eastwood napisał:

          > wredne baby:)

          Clint Ty wieśniaku, jakie wredne, jakie baby????? chcesz w mordę???? :))
          • c.eastwood Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:13
            a poczytaj, obrzydliwe
            to juz nawet normalnie się nie mozna rozwieść?
      • pink.girl Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:06
        Wniosek rozwodowy z orzekaniem o winie różni się trochę od tego bez orzekania.
        Sprawa z orzekaniem o winie moze się dłużej toczyć z uwagi na fakt zbierania
        licznych dowodów, dlatego czeto ludzie wybierają wariant "bez orzekania.."
        Jeśli mąż ją obarczy winą, bedzie miała ograniczone prawa do majątku (nie
        bedzie równopodziału)
        W zależności również od przyczyn rozwodu, mogą zostać ograniczone prawa do
        dziecka [ załóżmy, że: często się awanturowała (co za tym idzie: daje zły
        przykład dziecku), podczas kłótni leciały wyzwiska, kombinacja różnych
        przekleństw- mąż może powiedzieć, że było przy tym dziecko; i im więcej będzie
        miał na nią takich haków (na kasecie) tym gorzej. Ale sama kaseta nie
        wystarczy. Potrzebne są też zeznania sąsiadów, nikoniecznie rodziny (nie ma
        obiektywności). Najlepiej osób mało spokrewnionych.

    • grogreg Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:48
      Gdybym byl sedzia i dostal taki materia, to wyslalbym twojego chlopa na
      obserwscje bieglych psychiatrow. To mi paranoja pachnie.
      • margie Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:50
        nawet nie wiesz, do czego sa ludzie zdolni z nienawisci....
        • c.eastwood Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:53
          tak margie opowiedz nam do czego byłaś zdolna
          • grogreg Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:14
            A kolega nie zapisuje naszych wypowiadzi aby ich w sadzie uzyc?
            Nie skrobie cos tam kolega malym wstretnym oloweczniem w malym oblesnym
            notesiku?
            • c.eastwood a co cię to ...łosiu wiejski ? n/t 08.08.05, 14:16

              • mamba30 Chłopaki, przestańcie warczeć !!! n/t 08.08.05, 14:17

                • grogreg Ale kto warczy? 08.08.05, 14:27
                  Ja ma swoj sposob pisania, a c.eastwoo swoj. Nie zeby to bylo szczegolnie
                  wyszukane, ale od razu widac ze to szczery dzieciak.
                  • mamba30 Re: Ale kto warczy? 08.08.05, 14:32
                    Wy warczycie na siebie. Wystarczy, że ja jestem wqrzona porządnie....
                    • grogreg Re: Ale kto warczy? 08.08.05, 14:34
                      Nie warczymy.
              • grogreg Re: a co cię to ...łosiu wiejski ? n/t 08.08.05, 14:25
                No, bardzo mnie to obchodzi.
                Gdyby sie wczesciejsze potwierdzilo, to bym uwazal co pisze.
                • c.eastwood Re: a co cię to ...łosiu wiejski ? n/t 08.08.05, 14:44
                  dowiesz sie albo i nie. twój problem
                  • grogreg Re: a co cię to ...łosiu wiejski ? n/t 08.08.05, 14:47
                    Jak mi nie napiszesz to sie nie dowiem i dalej bede pisal to chce.
                    • c.eastwood Re: a co cię to ...łosiu wiejski ? n/t 08.08.05, 14:55
                      a rób co chcesz
                      • grogreg Re: a co cię to ...łosiu wiejski ? n/t 08.08.05, 16:01
                        Naprawde? Moge? Kurcze, ale sie ciesze.

                        Od czegu by tu zaczac...... juz wiem. c.eastwood do zakonspirowana kobieta.
          • margie Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:30
            o co ci chodzi? Ja sie akurat rozwiodalm bez orzekania o winie i to ja akurat
            jestem poszkodowana strona. Nie mowiac juz o tym, z epo 3 latach od rozstania
            nadal spalacam dlugi mojego meza i jeszce przez rok bede splacac. Nie mowiac o
            pogrozkach, nasylaniu na mnie zbirow itd. Cos jeszcze?
            • margie podpadles mi istlod. 08.08.05, 14:35
              Jak facet stosuje takie numery, to ladka ma siedziec cicho? Odplacilabym sie
              pieknym za nadobne. I racje ma maly ptaszek- w razie rozwodu, znaczy facet
              szykuje sobie zaplecze. ja bym odeszla.
              • c.eastwood Re: podpadles mi istlod. 08.08.05, 14:44
                ni egadam dzisiaj na takie tematy, bo ......3 bramka wisi w powietrzu
            • grogreg Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:37
              Swoja droga smutne to jest, ze ludzie ktorzy powinni byc podpora dle siebie
              nawzajem staja sie wrogami i robia sobie swinstwa.
              • mamba30 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 14:49
                grogreg napisał:

                > Swoja droga smutne to jest, ze ludzie ktorzy powinni byc podpora dle siebie
                > nawzajem staja sie wrogami i robia sobie swinstwa.

                samo życie niestety
                • grogreg Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 16:02
                  chromole takie zycie.
                  U mnie tak nie bedzie.
    • little_ladybird Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 13:56
      "(w czasie ewentualnego rozwodu)"
      brak slow po prostu. Czy to oznacza ze ten rozwod jest planowany, czy po prostu
      tak na wszelki wypadek, jak juz bardzo mu podpadniesz? to jakies chore jest. To
      po co wy razem jestescie jak takie numery odchodza. To jest zimna i wyrachowana
      kalkulacja. Pozostaje Ci tylko zrobic to samo. Nie zazdroszcze sytuacji kiedy
      do tego rozwodu naprawde dojdzie, bo zdaje mi sie ze bedzie to niezla
      szarpanina.
      • maya2006 miejsce przechowywania 08.08.05, 16:05
        a tak szczerze, to gdzie on trzyma te materialy? hm, ja bym sie wlamala.
        nieuczciwosc za nieuczicwosc. jak sama nie dasz rade popros kogos. i nie
        zapomniej nagrac scysji, ktora sie po tym odbedzie. bedziesz mogla podac sedziemu...
    • jasia6 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 16:29
      Orzeczenie winy strony w rozwodzie jest b. istotne w przypadku obłożnie
      ciężkiej choroby,inwalidztwa itp uniemożliwiającej podjęcie pracy. Wtedy
      alimentacja tej osoby ciąży na stronie winnej rozpadu małżeństwa.
      Moja sąsiadka 42 lata po wylewie przykuta do wózka, sądownie dostała alimenty
      od b.męża z którym rozwiodła się z jego winy 19 lat temu.
    • starywyjadacz Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 16:31
      Widac jest tam cos czego sie boisz wiec swietoszek z ciebie nie jest.
      I dlaczego chcesz zeby twoj gnebiony maz nie mial zadnych dowodow? Najlepiej
      sie nad kims pastwic bezkarnie! I dobrze ci tak. I jesli rzeczywiscie tak si
      eboisz tych materialow to znaczy jedynie tyle ze z was dwojga to ty jestes ta
      zla.
      Gdybys byla dobra zaona to bys nie musiala teraz szukac na forum pomocy.
    • aaliyah20 Na Boga - Nie! :) 08.08.05, 20:45
      W Polsce w świetle prawa taśmy magnetofonowe czy kasety video to żadne dowody -
      mogą jedynie stanowić dowody w śledztwie jako POSZLAKI, ale nigdy na samej
      rozprawie!
    • panorama22 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 21:07
      Robi to na wszelki wypadek, jak mu już bardzo podpadnę.Twierdzi że chce abym
      zmieniła swój charakter( nie chcę wchodzić w szczegóły) jak się zmienię to
      zniszczy te materiały,na razie mam się bać.Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      CZy mogę mieć do Was jedno pytanie odnośnie podziału majątku: Czy
      rzeczywiście , tak jak ktoś tu napisał, jeśli sąd orzeknie moją winę to podział
      majątku będzie dla mnie niekorzystny?? Gdzie szukac dokładnych informacji na
      ten temat?
      P.S. Materiałów nie trzyma w domu.
      • mamba30 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 21:26
        chciałabym Ci pomóc, ale nie potrafię... może spróbuj porady u prawnika,
        najlepiej jeszcze u takiego z polecenia....
      • aaliyah20 ... 08.08.05, 22:19
        panorama22 napisała:
        > Robi to na wszelki wypadek, jak mu już bardzo podpadnę.Twierdzi że chce abym
        > zmieniła swój charakter( nie chcę wchodzić w szczegóły) jak się zmienię to
        > zniszczy te materiały,na razie mam się bać.Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
        > CZy mogę mieć do Was jedno pytanie odnośnie podziału majątku: Czy
        > rzeczywiście , tak jak ktoś tu napisał, jeśli sąd orzeknie moją winę to podział
        > majątku będzie dla mnie niekorzystny?? Gdzie szukac dokładnych informacji na
        > ten temat?
        > P.S. Materiałów nie trzyma w domu.
        Ehhh - po co ktokolwiek ma tutaj się produkować, skoro nie rozumiesz co sie do
        ciebie pisze...
      • yoggi13 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 08.08.05, 23:32
        Orzeczenie o winie nie ma wplywu na ewentualny podzial majatku.O tym decydują
        inne przeslanki. Wina ma wplyw glownie na alimenty, czy dostaniesz lub bedziesz
        placic i jak dlugo.Zobacz dokladnie w kodeksie rodzinnym i opiekunczym.Gdyby
        moj mąż wywinął mi taki numer to bym dala mu popalić.
        • dr.rocco Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 09.08.05, 03:01
          Nie fajnie miec meza ktory zbiera dowody z dokladnoscia aptekarska :)
          takie dowody maga byc dopuszczone , tylko tak jak tu ktos napisal , nie moga
          byc zdobyte w nielegalny sposob , a takie nagranie z partyzanta jest dozwolone ,
          podobno , ale nie recze :) , no ale nie fajnie jest miec takiego partnera :)
    • aga74a Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 09.08.05, 10:52
      Wynik sprawy rozwodowej (z orzeczeniem winy) nie ma żadnego wpływu na podział
      majątku!!! Ja mam rozwód z orzeczeniem winy ze strony męża a i tak cały nasz
      wspólny majątek został podzielony po równo!!!
    • panorama22 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 09.08.05, 15:32
      Chciałam się zmienić ,obiecałam to mężowi kilka miesięcy temu,bardzo się
      starałam,było lepiej,coraz lepiej.Zdarzyły się może ze dwie kłótnie,ale
      przecież poprawa nie następuje bez "wpadek". I teraz ,podczas drugiej scysji
      powiedział,że ma nagrania i swoje zapiski-notatki na mnie... Nie mam siły i
      motywacji aby dalej się zmieniać,a byłam i razem byliśmy na dobrej
      drodze ,załamało mnie to ,nie mam do niego zaufania,nie czuję się bezpiecznie w
      domu ....Poradźcie co mam robić,czy przełamać niechęć do takiego człowieka i
      być dla niego dobra i miła (wiedząc,że zniszczy materiały dopiero jak się
      zmienię), czy postawić jakieś ultimatum, czy iść do jego pracy i tam zrobić mu
      awanturę i narobić wstydu i się szarpać(tam trzyma te materiały) ..co robić?
      Jestem naprawdę zrozpaczona,chciałam ratować to małżeństwo ale on się zaparł.
      A
      • trzydziecha1 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 10.08.05, 15:08
        Najpierw myślałam, ze on jest jakimś oszołomem, teraz sądzę, że potrzebujesz
        psychologa. Sama nie dasdz rady, może masz nerwicę? Musiałas mu nieźle dac w
        kość, ze zdecydował się zbierać "dowody" na twoje zachowania.... Widocznie nie
        miał juz siły się użerać...
    • letsgostarted Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 09.08.05, 15:35
      Moja siostra niedlugo ma pierwsza sprawe, a jej maz to tez taki czub
      (nagrywanie, zapisywanie, etc). Znajoma sedzia i adwokat potwierdzili, ze na
      takch co to z ksiazkami przychodza sad patrzy nieprzychylnie - jak na czubków.
    • mel33 Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 10.08.05, 14:51
      co
      • muck Re: Mąż potajemnie nagrywał nasze scysje po to że 10.08.05, 19:32
        Jest taki temat : czy zyjesz w związku w którym partner molesuje cię
        psychicznie na forum w kafeterii:

        www.kafeteria.pl

        klikasz tam "forum"

        potem "życie uczuciowe"

        Polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka