Dodaj do ulubionych

do Warszwiaków

17.08.05, 11:46
3.500 zł miesiecznie to jak duzo czy malo??? Da sie przezyc?
Obserwuj wątek
    • c.eastwood Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:47
      ludzie tu żyją podobno za 800 pln
      • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:48
        c.eastwood napisał:

        > ludzie tu żyją podobno za 800 pln

        nie mogę sobie tego za bardzo wyobrazić, chyba jakaś rozrzutna jestem w takim
        razie...
    • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:47
      zalezy od poziomu, na jakim chcesz żyć :))
      • edzia-fredzia Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:49
        to nie ja :)
        ale chodzi o wynajecie mieszkania i tak ogolnie zycie :)
    • aguszak Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:49
      netto? dla mnie by było dużo :)
      • aguszak Re: do Warszwiaków P.S. 17.08.05, 11:49
        ale chodzi na głowę, czy na całą rodzinę?
        • edzia-fredzia Re: do Warszwiaków P.S. 17.08.05, 11:50
          1 osoba
      • edzia-fredzia Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:50
        dla mnie tez :) kumpela ma propozycje pracy i sie zastanawia czy jej starczy na
        wszystko?
        • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:52
          edzia-fredzia napisała:

          > dla mnie tez :) kumpela ma propozycje pracy i sie zastanawia czy jej starczy
          na
          >
          > wszystko?
          wystarczy, jeżeli jest sama :))))
          • p.o.tomek Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:56
            Tak, wystarczy. Jednak raczej będzie musiała wynająć pokój, nie mieszkanie.
            • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:57
              nie przesadzajmy, jak dobrze poszuka, to znajdzie jakąś kawalerkę za 1000 zł. A
              2.500 spokojnie wystarczą na inne rzeczy...
        • magdzie Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:52
          ostatnio sie wypytywalam o ceny mieszkan w W-wie. za metr kw. 4-5tys.
          na jakie 'wszystko'?;)
          • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:55
            Edka miała na myśli wynajęcie mieszkania. Zakupienie jakiegoś sensownego
            kwadratu dla większości nadal jest nieosiągalne. Tu gdzie ja mieszkam, czyli na
            Mokotowie właśnie takie ceny serwują. Horror
            • magdzie Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:57
              zgadza sie...
              na razie nie mysle o przepr. do W-wy, ale wkrotce czas zaczac myslenie.
              cenicie sobie te swoje warszawskie kwadraty...:)
              • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:58
                niestety to nie od zwykłych szaraczków zależy... A i czynsze są chore, ja za
                moje 82 m muszę bulić 600 zł. Czy to nie jest paranoja???
                • magdzie Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:00
                  paranoja, wlasnie> do kwadratu...
                  dobrze, ze klimatycznego nie macie wliczonego;)
                  • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:01
                    magdzie napisała:

                    > paranoja, wlasnie> do kwadratu...
                    > dobrze, ze klimatycznego nie macie wliczonego;)
                    >

                    raczej smogowego :)))
                    • magdzie Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:01
                      :)))
                • reniatoja Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:06
                  Mamba, 600 zł za 82 m to jest dużo? Podobno kawalerki chodzą po tysiącu. To Ty
                  chyba tanio mieszkasz, moja droga!
                  • trzydziecha1 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:08
                    ale ona ma własne mieszkanie, mówi o czynszu jaki się płaci za zarządzanie i
                    media.
                    Gdyby miała wynajmowac od osoby prywatnej, właściciela mieszkania (tak właśnie
                    jjak się wynajmuje kawalerki) to musiałaby płacić pewnie z 1600.
                  • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:11
                    to jest czynsz, ja nie wynajmuję mieszkania. Nie jest to mało, dodaj do tego
                    inne opłaty, światło, gaz, telefon i inne pierdoły
                    • reniatoja Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:34
                      aaaa, to przepraszam. Maila ci wczoraj wyslalam.
                  • aguszak Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:44
                    Ona chyba napisała o samym tylko czynszu za swoje własne mieszkanie
                • trzydziecha1 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:09
                  MMba, przyjrzyjcie się jako wspólnota kosztom wszystkiego. U nas za 90 m
                  płącimy miesięcznie nieco ponad 550 zł, i w zeszłym roku mieliśmy 800 zł
                  nadpłaty.
              • margie Re: do Warszwiaków 17.08.05, 13:19
                zalezy od miejsca. Na tarchominie sa mieszkania od 3000/m2, wiec.... Mokotow
                modny to i drogi. Tu zreszta 5.000 to tanio!!! Np mieszkanie 147 w dolince
                sluzewieckiej z widokiem na tory wiscigow 147m2 i 80m2 tarasu: 1.100.000
                PLN.... macie jeszcze jakies pytania? Ja swoje mieszkanie na Zolibozu na
                Powazkowskiej kupilam za 3.400/m2, wiec... A wole zoliborz, bo mokotow anie za
                bardzo lubie.
        • ticoqp Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:03
          na facetów jej nie starczy:)
          • mamba30 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:03
            znajdą się tacy, którzy gratisowo usłużą :)))
          • sagis Re: do Warszwiaków 17.08.05, 13:29
            Warszawiacy prostytuują się??:-))))
    • trzydziecha1 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 11:52
      na rękę? Moim zdaniem to całkiem duzo.
      • edzia-fredzia Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:02
        bo ona sie martwi, ze jak wynajmie mieszkanie i zaplaci rachunki plus jedzenie
        to jej juz na nic nie starczy ?
        • trzydziecha1 Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:04
          kawalerka + całość kosztów ok 1100 zł, (jeśli oczywiście nie leje wody
          strumieniami i nie uzywa frezarki), plus telefon, wyzywienie, pewnie z 600-800
          (?) resztę moze przehulać :))
          • edzia-fredzia Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:05
            dzieki :)
      • sumire Re: do Warszwiaków 17.08.05, 12:02
        Moim też, z mojej prowincjonalnej południowej perspektywy.
    • ratatuja74 edzia!! 17.08.05, 12:18
      ty biegnij po mieszkanie z taka kaską!!! :DDD
      • edzia-fredzia Re: edzia!! 17.08.05, 12:33
        to nie ja, kolezanka ma propozycje pracy :)
        • ratatuja74 Re: edzia!! 17.08.05, 12:50
          to całkiem fajna pensyja. Taka, żeby sie nie rozbestwić, ale już można mieć na
          podpaski :)))).

          edzia, a może Tobie by załatwiła, to chatę szybcije kupisz :)))) i potem
          będziemy robić top imprezki aż faceci będa się uganiać za nami i będziemy
          musiały jakiś nowy kalendarz swtorzyć :)))
          • edzia-fredzia Re: edzia!! 17.08.05, 12:58
            a u mnie we wsi to bym krolowa byla przy takich zarobkach :DDDDDD... ehehehe...
            niestety mi nikt takiej pracy nie chce zaproponowac :(
            • ratatuja74 Re: edzia!! 17.08.05, 13:01
              powiem Ci, że mi tesh nie chcą a zarabiałam kiedys duużo więcj i przyszly suche
              lata i ciężko jest omijac kosmetyki Lancome, wzdychając do nich zza witryny eh
            • ratatuja74 może my za biedne jesteśmy dla nich no:))) 17.08.05, 13:02
              • edzia-fredzia Re: może my za biedne jesteśmy dla nich no:))) 17.08.05, 13:04
                no chiba :(
                • ratatuja74 Re: może my za biedne jesteśmy dla nich no:))) 17.08.05, 13:06
                  materialiści jedni :(. Zamiast wziąc nas i nam dać:))))
    • super.kinia do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:28
      moi drodzi, gigantyczne ceny za mieszkania nakręcane są przez takich ludzi jak
      wy - nie rdzennych mieszkanców Warszawy. Gdyby nie migracja z całej Polski do
      tak przez was znienawidzonej Warszawy (powinnam chyba napisać Warszawki...), nie
      było by takiego problemu.
      Przykład? Przyjezdają ludzie z daleka i najmują się do pracy za 3,5brutto na
      godzine. Wiecie jakie są stwki za prcę na ochronie? 1,75 PLN... Chore...

      Gdyby nie było popytu na mieszkania, gdyby nie było napływu taniej siły robiczej
      z Radomia, Mińska Maz. i innych "okolicznych" miast, sytuacja nie byłaby aż tak
      dramatyczna.

      Urodziłam się w tym mieście, dziś nie stać mnie na nie. Czy to nie okropne?
      Dlaczego wszyscy lgną do Warszawy, jednocześnie nienawidząc tego miasta?
      • magdzie Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:32
        o co Ciebie chodzi:)
        nie lgne do W-wy, unikam jej jak ognia, ale jak kolejne biuro handlowe naszej
        firmy zostanie utworzone to mi nie bedzie sie chcialo przyjezdzac codzienne do
        W-wy z Wroclawia tylko wole u Was zamieszkac.
        poza tym wraz z wyjazdem do W-wy wzrosna moje zarobki wic nie widze problemu. i
        jak sie bede przeprowadzac nie bede sie martwic innymi ludzmi, ktorych niby
        krzywdze. wiecej racjonalnego myslenia.
        pzdr.
        • super.kinia Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:42
          magdzie napisała:
          > nie lgne do W-wy, unikam jej jak ognia


          a mozesz mi mniej lub bardziej dokładnie powiedzieć skąd bierze się ta
          niepohamowana, powszechna nienawiść, połączona z ambiwalencją w stosunku do
          Warszawy?
          • magdzie Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:47
            o powszechnej sie nie wypowiem, ale wypowiem sie na temat mojej niecheci.
            po pierwsze-wysoki koszt zycia
            po drugie- powietrze zanieszyczczone jak na Śląsku
            po trzecie- wystarczy mi, ze po Wroclawiu bladze jak glupia a co bedzie w W-wie
            po czwarte- prawie zerowa 'klimatycznosc' Waszego miasta w stosunku do tej w
            naszym, wrocławskim grodzie
            po piate- dalej do Czech
            po szoste- dalej na Poj.Leszczynskie
            etcetera etcetera...
      • cremieux Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:33
        O i zaraz sie zacznie moja ulubiona dyskusja...

        Byla mowa o kosztach WYNAJECIA mieszkania i kosztach
        UTRZYMANIA mieszkania (zarzadzanie, wywoz smieci, ochrona,
        etc. + woda/prad), a nie o cenie samych mieszkan.

        Nie stac Cie na mieszkanie w Warszawie, to wyjedz za granice
        i tam zarob. ;)
        • super.kinia Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:38
          cremieux napisał:


          > Nie stac Cie na mieszkanie w Warszawie, to wyjedz za granice
          > i tam zarob. ;)

          super logika... nie ma co, w myśl tego jak nie stać cię na życie na wsi
          lubelskiej i gdzie tam mieszkacie to jedz do Warszawy zarób....

      • aguszak Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:47
        a co ma wspólnego praca za głodową pensję z ceną mieszkań w W-wie?
        • magdzie Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:49
          ja tez nie widze zwiazku a post kini czytalam wielokrotnie wlasnie w celu
          odnalezienia jakiejs sensownej korelacji...
          • aguszak Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:49
            moim skromnym zdaniem jedno i drugie, to odrębne problemy ;P
            • magdzie Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:51
              to nie dosc, ze mamy skromne zdania to jeszcze mamy je takie same;)
              pzdr.
              • aguszak Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:52
                tylko czy ktoś nam to wytłumaczy...?
                chyba pozostaniemy w słodkiej niewiedzy ;)
                • magdzie Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:54
                  super kinia nabralo wody w usta:) poczekamy, to moze sie wyjasni o so hosi;)
            • super.kinia Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:58
              aguszak napisała:

              > moim skromnym zdaniem jedno i drugie, to odrębne problemy ;P
              >

              nie całkiem, ale juz tłumaczę:
              zazwyczaj przyjeżdzają młode, samotne osoby. Pracują na prawdę za grosze, co
              zaniża stawki za godzinę pracy. Pracodawca mając do wyboru pracownika za 8zł na
              godzine i takiego za 3,50 wybierze tego drugiego.
              A mieszkania? Te osoby wynajmują jedną kawalerkę w 5-6 osób, czasami więcej - po
              prosu nie stac ich na własny kąt.
              Ludzie chcą wynajmowac mieszkania, więc jest popyt i właściciele mogą windować
              ceny.
              Moze to byc niezrozumiałe dla ludzi nie żyjących tu, ale w Warszawie na prawdę
              nie żyje się lekko, łatwo i przyjemnie.

              Nie chciałabym być zle zrozumiana, bo napływ ludzi z obrzeży jest częscią
              postępu cywilizacyjnego, jest wpisany w rozwój miast, państw. Wielokulturowość
              jest ważna dla rozwoju społeczeństw, ale nalezy pamiętać o cenie jaką za to płacimy.
              • aguszak Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:03
                oj, z tym wynajmem, to już nie jest tak do końca prawda, bo Ci którzy
                samodzielnie wynajmowali do tej pory mieszkania, stwierdzili, że bardziej im
                się opłaca wziąć kredyt na mieszkanie i m-cznie go spłacać, niż wynajmować i
                pchać w kabzę właścicielowi.
                poza tym, to ceny gruntów są takie drogie, a nie samych mieszkań, co jednak
                przekłada się na ceny, jaki narzucają deweloperzy.
                • super.kinia Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:09
                  po części się zgodzę, bo cena za wynajem i cena raty kredytu za mieszkanie jest
                  prawie taka sama. Ale, nie każdy ma odpowiednio duże dochody żeby dostać kredyt
                  na 150-200tys
              • margie Kinia!! 17.08.05, 13:28
                To, ze popyt napedza podaz, to stara jak swiat prawda. Sama jestem taka
                przyjezdna osoba, Warszawe bardzo lubie i nie wrocilabym do rodzinnego miasta (
                Sopot, by the way). KOszty budowy mieszkan sa wysokie, bo pzrede wszytskim
                grunt stanowi 30-40% inwestycji. Zas wynajecie mieszkan? Teraz i tak ceny
                spadly, pare lat temu bylo z 15% drozej. Poza tym wynajmowane w kilka osob
                kawalerki i praca za 3,5 brutto za godzine wg mnie nie ma sensu, bo nie sposob
                sie utrzymac, nawet wynajmujac w kilka osob. To w sumie bardzo zlozozny
                prpblem, wielowatkowy i generalizujac nie znajdziemy wytlumaczenia. I tak przy
                okazji: a skad u ciebie taka nienawisc do przyjezdnych?
      • kohol Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 12:58
        Moja Droga,
        Skoro się do mnie zwracasz, jako do przyjezdnej - nie nakręcam cen za
        mieszkania, mieszkania tu nie kupowałam i kupować nie zamierzam, nie wynajmuje
        i wynajmować nie zamierzam. Dalej - nie nienawidzę Warszawy, więc mi tego nie
        przypisuj. Przyjeżdżają ludzie do pracy za grosze, bo tu ta praca JEST, a oni
        chca mieć na chleb.
        Również urodziłam się w tym mieście i jakoś mnie na nie stać.
        Nie wiesz, do kogo mieć pretensje o to, że Cię nie stać na Warszawę? Zastanów
        się.
        • super.kinia Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:07
          tu się odezwać nie można, bo zagryzą harpie.

          kohol napisała:
          > Skoro się do mnie zwracasz, jako do przyjezdnej - nie nakręcam cen za
          > mieszkania, mieszkania tu nie kupowałam i kupować nie zamierzam, nie wynajmuje
          > i wynajmować nie zamierzam. Dalej - nie nienawidzę Warszawy, więc mi tego nie
          > przypisuj. Przyjeżdżają ludzie do pracy za grosze, bo tu ta praca JEST, a oni
          > chca mieć na chleb.
          > Również urodziłam się w tym mieście i jakoś mnie na nie stać.
          > Nie wiesz, do kogo mieć pretensje o to, że Cię nie stać na Warszawę? Zastanów
          > się.
          >


          to jesteś przyjezdna czy się urodziłaś, bo lu logiki nie widzę?

          Nie interesuje mnie mieszkanie w slumsach, czy innych klatchach blokopodobnych.
          Przywykłam do innego standardu życia, nie 50m tylko trochę więcej....
          A na własne 300m, jak na razie mnie nie stać.
          Już? Zadowolona?
          • magdzie Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:09
            Kiniu, tu nikt nie gryzie. tylko zwalanie winy na przyjezdnych to nie fair.
            poza tym ja znam tylko takich co w W-wie zarabiaja b.duze pieniadze a i ja nie
            zamierzam zanizac Wam stawek na godz.
            niech kazdy zajmie sie tym co robi najlepiej i nie dopieprza sie do reszty.
          • kohol Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:15
            super.kinia napisała:

            > tu się odezwać nie można, bo zagryzą harpie.

            O, widzisz, ja tu do Ciebie grzecznie, bez inwektyw, a Ty od razu, że harpie.

            > to jesteś przyjezdna czy się urodziłaś, bo lu logiki nie widzę?

            Postaram się być delikatna :D
            Jak ktoś się urodził w stajni, to nie znaczy, że jest koniem, prawda?

            > Nie interesuje mnie mieszkanie w slumsach, czy innych klatchach
            > blokopodobnych.
            > Przywykłam do innego standardu życia, nie 50m tylko trochę więcej....
            > A na własne 300m, jak na razie mnie nie stać.

            Rozumiem.
            Nie stać Cię na kupno działki i budowę domu 300m, bo ci przyjezdni za 1,75zł/h
            tak podbili ceny?

            > Już? Zadowolona?

            Niewymownie!
      • sumire Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:10
        Emm... bo to stolica i do wszystkich stolic na świecie ludzie wędrują? Może
        powinnaś się cieszyć, że nie mieszkasz w stolicy typu Londyn. Tak czy inaczej,
        nigdzie nie jest napisane, że nie wolno. Jasne, że popyt wpływa na ceny, ale
        jaki to ma związek z tematem?
        I jeszcze jedno - wcale nie wszyscy lgną. Ja odrzuciłam ofertę pracy w
        Warszawie i zostałam tutaj, w Kraku. Gdzie, notabene, też jestem elementem
        napływowym :)
      • owca Re: do magdzie i reszty przyjezdnych! 17.08.05, 13:18

        jestem przyjezdną
        w swej branży zabrałam kawałek rynku rodowitemu warszawiakowi
        jestem współwinna warszawskim korkom i zatłoczeniu naulicach i placach
        zużywam chodniki, ruchome schody i trawę na warszawskich skwerach i parkach

        i takie moje święte prawo!
        tu płacę podatki i przyczyniam się do rozwoju tego miasta
        światem rządzi konkurencja i wolny rynek a nie przynależność terytorialna
        wynikła z faktu miejsca urodzenia
    • margie Re: do Warszwiaków 17.08.05, 13:16
      jesli na reke to sporo. Wynajecie pokoju to jakies 300-500PLN, kawalerka ok.
      1.100. Zycie to max 700PLN miesiecznie. reszta- na przyjemnosci:))
    • owca Re: do Warszwiaków 17.08.05, 13:21

      3500 to zupełnie nieźle jak na początek :-)
    • edzia-fredzia dzieki za odpowiedzi wszystkim :) 17.08.05, 13:26
      juz napisalam, ze pytalam sie ekspertow z wa-wy i zeby prace brala :)
    • super.kinia jałowa rozmowa... 17.08.05, 13:26
      ta rozmowa jest bezproduktywna, nie ma sensu jej kontynuować, bo trafiłam na
      ideologiczo- geo- społeczny beton. Miłego życia, w Warszawie, czy gdziekolwiek.
      • owca Re: jałowa rozmowa... 17.08.05, 13:34

        z pewnością obrażając swoich rozmówców masz marne szanse na konstruktywną dyskusję
      • kohol Re: jałowa rozmowa... 17.08.05, 13:35
        Nie uciekaj, podaj jakieś argumenty :)
      • sumire Re: jałowa rozmowa... 17.08.05, 13:42
        A byłaby produktywna, gdyby czego udało Ci się dowieść?... To zupełnie tak,
        jakbym ja marudziła na turystów, że mi ceny piwa na Rynku nieprzytomnie
        wywindowali ;) Co zrobić, tak to działa wszędzie na świecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka