hanna811
21.08.05, 14:49
Tak sobie rozmyslam...
ze przeciez prawie kazda kobietka, woli wyjsc za lepiej uposazonego pana niz
mniej.Ale z drugiej strony moze byc to totalna pulapka.
Bo zawsze pozniej mozna sie spodziewac ze owy pan wypomni nam, ze jestesmy z
nim tylko dla pieniedzy, albo to jest moje, ty nie mialas duzo...
Jak w takiej sytuacji nalezy sie zachowac, by status materialny jednego z
partnerow nie byl przeszkoda do tworzenia szczesliwego zwiazku. Aby jedna ze
stron (biedniejsza) nie czula sie zazenowana i zakompleksiona.
Mowie o statusie materialnym na pocz. malzenstwa. Bo jezeli pozniej oboje
pracuja to problem raczej znika. Ale jezeli poczatkowy wklad jednej ze stron
jest duzo wiekszy, mozna spodziewac sie klopotow....?
Jakie waszym zdaniem rozwiazanie jest najlepsze, po prostu taki fakt
zaakceptowac i sie modlic, zeby nie wypomnial czy podpisac intercyze???