Dodaj do ulubionych

różnica w statusie materialnym

21.08.05, 14:49
Tak sobie rozmyslam...
ze przeciez prawie kazda kobietka, woli wyjsc za lepiej uposazonego pana niz
mniej.Ale z drugiej strony moze byc to totalna pulapka.
Bo zawsze pozniej mozna sie spodziewac ze owy pan wypomni nam, ze jestesmy z
nim tylko dla pieniedzy, albo to jest moje, ty nie mialas duzo...

Jak w takiej sytuacji nalezy sie zachowac, by status materialny jednego z
partnerow nie byl przeszkoda do tworzenia szczesliwego zwiazku. Aby jedna ze
stron (biedniejsza) nie czula sie zazenowana i zakompleksiona.
Mowie o statusie materialnym na pocz. malzenstwa. Bo jezeli pozniej oboje
pracuja to problem raczej znika. Ale jezeli poczatkowy wklad jednej ze stron
jest duzo wiekszy, mozna spodziewac sie klopotow....?

Jakie waszym zdaniem rozwiazanie jest najlepsze, po prostu taki fakt
zaakceptowac i sie modlic, zeby nie wypomnial czy podpisac intercyze???
Obserwuj wątek
    • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 15:51
      Podpisac intercyze. Przy duzej roznicy w stanie posiadania- nie ma mocnych-
      strona lepiej uposazona wczesniej czy pozniej to wypomni. I to pewnie nie tylko
      jeden raz.
      Wydaje mi sie jednak, ze sytuacja jest nieco wydumana. Czy Ty, majac tluste
      konto zainteresowalabys sie golodupcem ?(przepraszam za wyrazenie) Zakladam, ze
      nie jestes siedemnastolatka z glowa w chmurach? Podejrzewam, ze nie.
      Ludzie pobieraja sie- mniej wiecej- w ramach swojego statusu.

      pozdr
      • crazy_blond Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:10
        A co znaczy "status materialny"??

        Czy ktos z podobnym wyksztalceniem, juz pracujacy, nie moze wziasc za zone
        studentke ekonomi, ktora dopiero stoi przed schodami swojej kariery?

        Uwazam, ze ludzie bardziej dobieraja sie pod katem inteligencji i
        wyksztalcenia , niz pod katem materialnym.
        • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:22
          crazy_blond napisała:

          > A co znaczy "status materialny"??
          >
          > Czy ktos z podobnym wyksztalceniem, juz pracujacy, nie moze wziasc za zone
          > studentke ekonomi, ktora dopiero stoi przed schodami swojej kariery?



          Ktos pracujacy, powiedzmy swiezo po studiach (bo znow : zakladam ze nie mowimy
          o 20 letniej studentce i 40 letnim biznesmenie) sam jeszcze niewiele posiada.
          Ale to jest generalnie bez znaczenia w tym momencie, bo biorac pod uwage
          studentke, ktora jest na utrzymaniu rodzicow, musimy rozpatrywac raczej status
          materialny rodzicow, logiczne.


          >
          > Uwazam, ze ludzie bardziej dobieraja sie pod katem inteligencji i
          > wyksztalcenia , niz pod katem materialnym.


          Jedno nie wyklucza drugiego.
      • kris19121973 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:16
        Jestem w takiej właśnie sytuacji(to ja mam mieszkanie, samochód), a on jest-jak
        pisze vibe-b-gołodupcem (nie ma nic). Jeśli się zdecyduje wyjść za niego to
        podpisze intercyzę. On o tym wie i godzi się na to. Nie wiem czy to dobre
        wyjście , bo jakby z góry zakłada rozpad związku, ale przynajmniej nie zostajesz
        goła na lodzie.w ogóle myślę,że jednak vibe-b ma dużo racji "Ludzie pobieraja
        sie- mniej wiecej- w ramach swojego statusu bo strona lepiej uposazona wczesniej
        czy pozniej to wypomni". W końcu jak facet jest po 30 to musi mieć już coś
        swojego, a jak nie to znaczy, że jest niestety niezaradny życiowo i wtedy trzeba
        się zastanowić jaki byt zapewni tobie i dzieciom?????
        • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:27
          kris19121973 napisała:

          > Jeśli się zdecyduje wyjść za niego to
          > podpisze intercyzę. On o tym wie i godzi się na to. Nie wiem czy to dobre
          > wyjście , bo jakby z góry zakłada rozpad związku,

          Ale popatrzmy na to z drugiej strony. Jesli podpisanie intercyzy mialoby
          oznaczac zakladanie rozpadu zwiazku, to rowniez odmowa jej podpisania. Bo czym
          sie kieruje druga strona, odmawiajac? Czyz ma nadzieje na to iz pozyjecie
          chwilke razem a potem zgarnie niezla kase? Bo jakie inne znalezc wytlumaczenie?

          pozdr
          • kris19121973 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:36
            Masz rację vibe-b. Tak naprawdę to w tym wszystkim liczy się człowiek z którym
            się wiążesz-to jaki ma charaker. Z drugiej strony z perspektywy mojego 32
            letniego życia widziałam jak ludzie zmieniają się w ciągu kilku miesięcy. Z
            miłych, ciepłych, godnych zaufania mężczyzn stają się zachłannymi potworami
            (kobiet to też dotyczy, ale znacznie rzadziej) więc lepiej chyba za wczasu się
            zabezpieczyć!
        • gorzatax Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 20:17
          o ile wiem, intercyza dotyczy WYŁĄCZNIE dóbr poślubnych, twój samochód i twoje
          mieszkanie i bez intercyzy pozostaną na zawsze twoje - no chyba, że
          rozciągniesz własność na współmałżonka
        • vaporetto Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:14
          A ja np. jestem w takiej sytuacji,że mój narzeczony jest człowiekiem niezwykle
          majętnym ( mówiąc o majątku, nie mam tu, z całym szacunkiem, na myśli kawalerki
          i forda focusa) i nie przyszło mu do głowy żądać ode mnie intercyzy. Jest dla
          mnie jasne,że w każdym związku, małżeńskim czy nie, w przypadku jego rozpadu
          każdy wychodzi z tym,z czym przyszedł. Jeżeli ktoś z góry zakłada,że druga
          strona będzie chciała go okraść, to po co ten ślub ?
    • mike2005 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:39
      Pół biedy, jeżeli to facet jest tą lepiej sytuowaną stroną, gorzej, jeśli
      zamożna kobieta wiąże się z gołodupcem. Jak ktoś już wyżej napisał, jeżeli
      gościu pod trzydziestkę niczego się nie dorobił, to świadczy to o jego
      niezaradności. A tłumaczenia faceta w stylu "dla mnie liczą się inne
      wartości", "to wszystko przez to, że mam szefa idiotę" są tylko wymówką,
      stanowiącą zasłonę dla jego indolencji. A Autorce wątku mogę jedynie doradzić,
      by odłożyła pewne decyzje do czasu, aż znajdzie jakieś intratne zajęcie.
      • hanna811 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:47
        Dzieki za rade. Nie stoje przed zadna decyzja, wiec nie mam czego odkladac :)
        Tylko dlaczego intercyza jest tak malo papularna?
        Bo do konca zycia bede cie kochal...?
        A jak nie?

        Ale ja tez podpisalabym intercyze jezeli bylaby znaczna roznica w "posiadaniu".
        Mi byloby troche glupio nawet korzystac z tych rzeczy ktory posiadalby moj
        przyszly. Jak sie ludzie zenia po studjach to wyglada inaczej. Ale ok. 30?
        Zaczyna to byc troche problematyczne.
        • kris19121973 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:54
          Tak koło 30 jest to bardzo problematyczne. Szczególnie, że w tym wieku zawęża
          się znacznie grono kandydatów na męża i nie można już tak grymasić i
          wprzebierać, bo panowie wolą młodsze dziewczyny. Wtedy właśnie najłatwiej
          popełnić błąd życia i wziąć to co się nawinie (czyli na przykład gołodupca). Z
          drugiej strony jeśli facet jest czuły i ma dobry charakter to chyba nie można go
          przekreślać z powodu braku kasy. Ale czy można mimo wszystko w tym wieku
          tolerować niezaradność życiową w tej kwestii? Jak myślicie
          Pozdrawiam
          • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 16:59
            kris19121973 napisała:

            > Tak koło 30 jest to bardzo problematyczne. Szczególnie, że w tym wieku zawęża
            > się znacznie grono kandydatów na męża i nie można już tak grymasić i
            > wprzebierać, bo panowie wolą młodsze dziewczyny. Wtedy właśnie najłatwiej
            > popełnić błąd życia i wziąć to co się nawinie (czyli na przykład gołodupca). Z
            > drugiej strony jeśli facet jest czuły i ma dobry charakter to chyba nie można
            g
            > o
            > przekreślać z powodu braku kasy. Ale czy można mimo wszystko w tym wieku
            > tolerować niezaradność życiową w tej kwestii? Jak myślicie
            > Pozdrawiam


            Lata w okolicach trzydziestki to czas, kiedy czlowiek jest w szczytowej formie
            pod kazdym chyba wzgledem. Jesli wtedy nie ma sie pomyslu na zycie, to watpie,
            by olsnienie przyszlo 10-15 lat pozniej. Nie, ja w to nie wierze.
            pozdr
            • kris19121973 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:08
              Masz rację vibe-b ja też w to nie wierzę. Mój facet pracuje w firmie już 13 lat
              i niczego dosłownie niczego się nie dorobił (zarobki od jakiegoś czasu ma
              powyżej średniej krajowej). Nie wiem jak on to zrobił?
            • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:13
              Tez mi się tak wydaje. Koło 30stki nie toleruje się już niezaradności życiowej,
              chyba że chce mieć się w domu dorosłe dziecko, którym trzeba się zajmować i
              prowadzić za rączkę. Czułość i dobry charakter wtedy na diabła się zda. Jakiś
              tam dorobek powinno się już mieć, chociażby mieszkanie własne, samochód. Dobrze
              jak się ma stabilna pracę, ale w dzisiejszych czasach u nas to rzadki luksus.
              Co do grymaszenia (co to w ogóle jest grymaszenie w kwestii partnera życiowego??
              grymasić to można że się nie zje szpinaku bo sie nie lubi) i wymagań to w jakim
              by się wieku nie było "branie co jest" bywa fatalne w skutkach. Czy panowie wolą
              młodsze to też sporna kwestia, nie wszyscy.
              • kris19121973 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:30
                Nie wiem seerena ile masz lat, bo ja prawie 32 i wiem z doświadczenia, że to
                jednak jest prawda. Jak przebierasz-Twoje szanse na męża maleją.
                • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:36
                  kris19121973 napisała:

                  > Nie wiem seerena ile masz lat, bo ja prawie 32 i wiem z doświadczenia, że to
                  > jednak jest prawda. Jak przebierasz-Twoje szanse na męża maleją


                  No to jest przeciez oczywiste. Ale czy chodzi o to by za wszelka cene za maz
                  sie wydac, czy o to by zycie szczesliwie przezyc? Bo jesli o to pierwsze- to
                  rzeczywiscie, lepiej brac cokolwiek spodnie nosi, zas jesli o to drugie to
                  trzeba, trzeba przebierac...
                • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:50
                  Mam blisko Twojego wieku Kris :) Szanse szanse, statystyka jest tylko statystyką
                  a szanse ma każdy i każda. W moim otoczeniu jest większość związków, w których
                  kobieta jest o kilka lat starsza od swojego mężczyzny i to te kobiety sa po
                  30stce a ich faceci przed. Widać było dla nich było coś ważniejszego niż wiek
                  kalendarzowy, który wcale nie musi się zgadzać z całą resztą :) Nie ma nic
                  smutniejszego niż "stary" dwudziestoparolatek/latka, poznałam.
              • sumire Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:34
                Niezaradność życiowa to istotna sprawa, ale weźcie też pod uwagę, że nie każdy chce i może być menedżerem. Świat potrzebuje też filologów klasycznych :) ogromnie się dziwię kobietom, dla których podstawowym kryterium wyboru faceta jest jego portfel, bo ja serdecznie dziękuję za bogatego buca. A mieszkanie kupiłam sobie sama.
                Zdarza się, że ludzie związują się ze sobą mimo dzielącej ich przepaści finansowej. Znam takie pary.
                • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:43
                  sumire napisała:

                  > Niezaradność życiowa to istotna sprawa, ale weźcie też pod uwagę, że nie
                  każdy
                  > chce i może być menedżerem. Świat potrzebuje też filologów klasycznych :)
                  ogrom
                  > nie się dziwię kobietom, dla których podstawowym kryterium wyboru faceta jest
                  j
                  > ego portfel, bo ja serdecznie dziękuję za bogatego buca.


                  Dlaczego uwazasz, ze jest to wybor w stylu "albo- albo"? Inteligencja,
                  uprzejmosc, serdecznosc itp. nie przeszkadza w byciu zaradnym zyciowo. I jak
                  bogaty to musi byc buc, a jak biedny to czcigodny i wielkoduszny?
                  • sumire Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:47
                    Absolutnie tak nie uważam - napisałam, że dziwię kobietom, dla których finanse to podstawowe kryterium. Z naciskiem na słowo 'podstawowe'...
                    Za stara już jestem, żeby wierzyć w książąt z bajki i biednych szewczyków.
                • kris19121973 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 17:50
                  To wszystko jest kwestią podejścia do życia i oceny co jest dla kogo ważne.A to
                  że nie można brać za męża pierwszego lepszego co spodnie nosi -to chyba
                  oczywiste. Jeśli by tak nie było to już od wielu lat byłabym mężatką (okazji
                  było całe mnóstwo)! Ale tu chodzi jeszcze o coś. O stworzenie domu. Rodziny.
                  Urodzeniu i Wychowaniu dziecka. A czas nie jest z gumy niestety :(
                  Pozdrawiam
                  • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 18:03
                    W tej kwestii materialnej chodzi też o to, że kobieta myśli bardzo praktycznie.
                    Większość patrzy na to, jaki status materialny ma jej ewentualny partner na
                    życie, z prostej przyczyny - chce zapewnic byt przyszłej rodzinie i dzieciom,
                    niestety póki co prowadzenie domu i wychowanie dziecka kosztuje i to nie mało.
                    Jeśli kobieta zarabia przeciętnie lub niewiele nie bardzo jej się uśmiecha
                    wiązanie z "biedakiem" nie daj boże bez pracy. Jeśli sama jest dobrze sytuowana
                    może ma to dla niej mniejsze znaczenie. Gdy ma się głowę na karku i jest się po
                    prostu pragmatykiem wystarczy podejście zdroworozsądkowe, nie musi byc Onasis,
                    byle by nasze 2 pensje wystarczyły na godziwe życie. Jeśli status materialny
                    jest jedynym i głównym kryterium no to coś już jest nie tak, są takie kobiety,
                    ale płaca za to też cenę - życie w luksusie ale bez miłości, oszukiwanie samej
                    siebie. A życie z biedakiem we wspólnej biedzie to ciągły stres i niemożność
                    zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. W takich warunkach każda miłość
                    umrze w tym niedystatku. Problemy codzienne ją zabiją.
    • vsgirl Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 18:12
      hanna811 napisała:

      > Tak sobie rozmyslam...
      > Bo zawsze pozniej mozna sie spodziewac ze owy pan wypomni nam, ze jestesmy z
      > nim tylko dla pieniedzy, albo to jest moje, ty nie mialas duzo...

      To byloby bardzo swinskie zagranie. Jezeli facet po latach wspolnego zycia
      potrafilby wypomniec kobiecie, ze miala mniej - dla mnie taki facet to scierwo!
    • mike2005 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 19:00
      kris19121973 napisała:
      > Tak koło 30 jest to bardzo problematyczne. Szczególnie, że w tym wieku zawęża
      > się znacznie grono kandydatów na męża i nie można już tak grymasić i
      > wprzebierać, bo panowie wolą młodsze dziewczyny.

      Na szczęście (dla płci brzydszej) z tym grymaszeniem to działa tylko w jedną
      stronę, tj. nie dotyczy facetów. A samotne kobitki gdzieś tak po 27-28 roku
      życia to i owszem spuszczają z tonu, stają się mniej wybredne. 30-letnia panna
      stanowi "towar przebrany", podczas gdy jej równieśnik może jeszcze dłuuugo
      używać życia. O ile dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi, rzecz jasna.
      • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 19:11
        Ja nie wiem skąd się biorą takie śmieszne sądy :) Nie od dziś wiadomo, że z
        wiekiem wymagania rosną a nie maleją. To czyste wymysły, że po 30stce bierze się
        co pod ręką, częściej chyba koło 20stki - bo wtedy zbyt mało się zna życie i
        swoje własne potrzeby. Osobiście nie czuje sie "towarem przebranym" wręcz
        przeciwnie :D Oganiam się od 25 latków, cholercia..
        • mike2005 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 19:26
          seerena napisała:
          > Osobiście nie czuje sie "towarem przebranym" wręcz
          > przeciwnie :D Oganiam się od 25 latków, cholercia..

          Tak, tak, tu, na forum, możesz się dowartościować, ale sama dobrze wiesz, jaka
          jest prawda:) Na pewno głupotą byłoby rzucanie się z obawy przed samotnością na
          pierwszego lepszego, który się nawinie, ale - jak wiadomo - wymagania panien po
          27-28 roku często maleją, ponieważ zdają one sobie sprawę, że już nie są tak
          atrakcyjne jak np. 3-4 lata temu.
          • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 19:38
            mike2005 napisał:

            ale - jak wiadomo - wymagania panien po
            >
            > 27-28 roku często maleją, ponieważ zdają one sobie sprawę, że już nie są tak
            > atrakcyjne jak np. 3-4 lata temu


            To uogolnienie powoli zaczyna odchodzic do lamusa, zwlaszcza w srodowiskach
            wyksztalconych , zaradnych i zadbanych kobiet (w wiekszych miastach dodajmy,
            bo malomiasteczkowosc rzadzi sie innymi prawami). W czymze bowiem atrakcyjnosc
            kobiety trzydziestoletniej ustepuje dwudziestolatce? No chyba tylko wiekiem.
            Zadbana skora, zgrabna figura, piekne wlosy, wlasny styl, swiadomosc wlasnej
            seksualnosci. O roznicach intelektualnych i mentalnych- na korzysc
            trzydziestolatki- nie wspomne. Jesli facet trzydziestoparoletni poszukuje na
            zone "niezlej mlodej dupy" to szczesc mu Boze na nowej drodze zycia.

            pozdr
          • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 19:47
            No wiem jaka jest prawda, Ty nie i pewnie nigdy się nie dowiesz bo i po co :))
            No to ja nie wiem, mam zupełnie inne doświadczenia, wraz z wiekiem wymagania
            rosną, kobiety wiedzą czego chcą i rownież czego nie chcą, 30 latki i starsze
            bywają bardziej atrakcyjne niż niektóre 25 latki - nie chodzi tylko o młode
            komórki z których się człowiek składa przecież. Słowem bzdury opowiadasz :)
            • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 20:48
              Twierdzenie ,że 30-latka jest bardziej atrakcyjna dla kawalerów-mężczyzn niż 25-
              latka jest całkowice nieprawdziwe no chyba, że chodzi o atrakcyjność dla innej
              kobiety... Kobieta musi być młoda, aby była w stanie urodzić i wychować
              dziecko. Oczywiście wówczas utrzymanie bierze na siebie facet. Inteletualne
              walory nie mają szans z metryką. Ja widzę jeden target dla trzydziestolatek.
              Faceci po recyclingu z dzieckiem z poprzedniego związku. Taki facet
              prawdopodobnie nie będzie chciał kolejnego potomka, więc 30-latka nie będzie
              musiała: "rezygnować z kariery".
              • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 21:00
                hamlet1111 napisał:

                > Twierdzenie ,że 30-latka jest bardziej atrakcyjna dla kawalerów-mężczyzn niż
                25
                > -
                > latka jest całkowice nieprawdziwe no chyba, że chodzi o atrakcyjność dla
                innej
                > kobiety... Kobieta musi być młoda, aby była w stanie urodzić i wychować
                > dziecko. Oczywiście wówczas utrzymanie bierze na siebie facet.


                Ha ha, dobre! Myslalam ze trzydziestolatka jest w stanie urodzic i wychowac
                dziecko, ale jak widac cale zycie czlowiek sie uczy. :))

                Ja widzę jeden target dla trzydziestolatek.
                > Faceci po recyclingu z dzieckiem z poprzedniego związku


                A kto by w taki target celowal? Chryste, za doplata nie wzielabym goscia z
                takim bagazem, nawet jakby byl ze zlota.

                pozdr
              • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 21:35
                Hamlet, czytaj ze zrozumieniem, nie jest, "bywa". Kobieta po 30stce jest młoda,
                jak najbardziej :))) A urodzic może do 40stki. Za to facet który pali jak smok,
                nadużywa alkoholu i jest pracoholikiem może miec i 25 i miec powazne problemy ze
                spłodzeniem potomka. Obecnie niepłodność mężczyzn jest coraz wiekszym problemem,
                już chyba więcej niz połowa to "wina" facetów. Wyobraż sobie , że znam kilka
                30parolatek, w szczęśliwych związkach z facetami nie po "recyclingu" i bez
                dziecka z poprzedniego związku. A nawet jeżeli to przepraszam co w nich jest
                gorszego?? Chyba wręcz przeciwnie. Trochę znają życie. A poza tym czemu myslisz,
                że facaci po rozwodach nie chcą miec więcej dzieci? Róznie to bywa.
                • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:01
                  Urodzić do 40-stki? Nie trzeba szklanej kuli, żeby wiedzieć, że po 30-stce
                  ryzyko niedonoszenia ciąży czy ciężkich chorób genetycznych wzrasta
                  dramatycznie. Kto podejmnie takie ryzyko? Oczywiście nie jestem
                  przeciwnikiem "pobujania" się z trzydziestolatką - jest to na pewno przyjemne
                  doświadczenie:) Ale mówiąc wprost - rodzenie dzieci po trzydziestce to igranie
                  z naturą.

                  Myslę, że faceci po rozwodach w większości przypadków nie chcieliby mieć
                  dzieci, przynajmniej ci odpowiedzialni - ktoś musi wkońcu na to poprzednie
                  dziecko płacić - a to kosztuje.
                  • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:18
                    Nieprawda :))) To mity. Na Zachodzie, chocby w Anglii kobiety rodzące po 35 r.ż.
                    są na porządku dziennym, i tamtejsi lekarze dziwią się, że u nas traktuje się to
                    jeszcze jako coś dziwnego. Uważają, że jestesmy zacofani. Mam znajomą w Anglii.
                    A choroby genetyczne to jest po prostu loteria, takie samo prawdopodobieństwo u
                    20 latki jak i u 30 latki. Mity ze zwiększonym ich ryzykiem w średnim wieku sa
                    związane z prostym faktem - badania prenetalne sa bardzo drogie, więc lepiej
                    robić je u kobiet po 35 roku życia, bo w tej grupie jesy zdecydowanie mniej
                    ciężarnych. Cięcie kosztów :) Tak naparwdę powinno je sie robic każdej kobiecie,
                    u której zachodzi podejrzenie że coś może być nie tak. A Twoje podejście jest po
                    prostu płytkie, uważaj co Ci się może zdarzyc z takiego "bujania", żebyś się
                    przypadkiem nie zabujał ;) Wtedy kwestie wieku będziesz miał gdzieś. Kocha się
                    człowieka a nie jego wiek.
                  • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:21
                    hamlet1111 napisał:

                    > Urodzić do 40-stki? Nie trzeba szklanej kuli, żeby wiedzieć, że po 30-stce
                    > ryzyko niedonoszenia ciąży czy ciężkich chorób genetycznych wzrasta
                    > dramatycznie. Kto podejmnie takie ryzyko? Oczywiście nie jestem
                    > przeciwnikiem "pobujania" się z trzydziestolatką - jest to na pewno przyjemne
                    > doświadczenie:) Ale mówiąc wprost - rodzenie dzieci po trzydziestce to
                    igranie
                    > z naturą.



                    Mam wrazenie ze nieco dramatyzujesz. Kobiety coraz czesciej odkladaja decyzje o
                    dziecku na pozniej, wiec idac Twoim tropem myslenia- podejmuja jednak to
                    wielkie ryzyko, przy wspoludziale i zgodzie partnerow, ma sie rozumiec. Jak
                    widac odwaznych nie brakuje. I chwala Bogu, ze coraz wiecej ludzi pojmuje, ze
                    bezmyslne plodzenie dzieci w wieku dwudziestu lat, bez sensownych widokow na
                    wyzywienie rodziny, jest, delikatnie mowiac, nieodpowiedzialne.

                    I daj juz sobie spokoj z ta teoria, ze dorosly, myslacy facet szuka jedynie
                    samicy rozplodowej jako partnerki zyciowej- no chyba ze jest niczym wiecej jak
                    samobieznym penisem.

                    pozdr




                    [ps. zmiana nicka]
                    • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:46
                      Teoria o tym, że kawaler-mężczyzna zawsze lub 99% wybierze za partnerkę kobietę
                      młodszą jest można powiedzieć ewolucyjnie zakodowana w mózgu mężczyzny. Jeżeli
                      dziewczyny macie wątpliwości to proponuję eksperyment. Weźcie na celownik
                      jakiegoś swojego nieżonatego kawalera kolegię i pokażcie mu na ulicy lub na
                      zdjęciu dwie kobiety - teraz od niechcenia trzeba powiedzieć np. to jest Zośka
                      pracuje w agencji reklamowej i ma 29lat a to jest Franka skończyła właśnie
                      studia i ma 25 lat. Którą wybierasz? Wyniki was zaskoczą:) "Z naturą nie da się
                      wygrać" - jak to powiedział klasyk:)

                      Co do teorii, że niby w Angli kobiety rodzą po 35-roku życia bo są
                      rozpowszechnione badania prenatalne. Co z tego że są te badania? A jak się się
                      okaże że płód u 35-latki która zwlekała z urodzeniem dziecka do granicy wieku
                      rozpłodowego ma zespół Downa? Kto podejmie decyzje o skrobance? Jest wiele
                      dylematów moralnych i niebezpieczeństw medycznych związanych z późnym
                      macieżyństwem. Na szczęście natura wyposażyła mężczyzn w pewne mechanizmy o
                      jednym z których napisałem na początku.
                      • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:51
                        hamlet1111 napisał:

                        > Teoria o tym, że kawaler-mężczyzna zawsze lub 99% wybierze za partnerkę
                        kobietę
                        >
                        > młodszą jest można powiedzieć ewolucyjnie zakodowana w mózgu mężczyzny.
                        Jeżeli
                        > dziewczyny macie wątpliwości to proponuję eksperyment. Weźcie na celownik
                        > jakiegoś swojego nieżonatego kawalera kolegię i pokażcie mu na ulicy lub na
                        > zdjęciu dwie kobiety - teraz od niechcenia trzeba powiedzieć np. to jest
                        Zośka
                        > pracuje w agencji reklamowej i ma 29lat a to jest Franka skończyła właśnie
                        > studia i ma 25 lat. Którą wybierasz? Wyniki was zaskoczą:) "Z naturą nie da
                        się


                        Wiesz, w tym momencie az mi sie cisnie na klawiature powiedzonko mojego meza-
                        odnosnie mlodziutkich dziewczyn. Ale chyba nie przytocze, bo po pierwsze, to po
                        angielsku (nie wiem czy bys zrozumial- bez obrazy) a po drugie, moze by cenzura
                        wyciela.

                        pozdr
                      • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:53
                        > młodszą jest można powiedzieć ewolucyjnie zakodowana w mózgu mężczyzny.
                        Jeżeli
                        > dziewczyny macie wątpliwości to proponuję eksperyment. Weźcie na celownik
                        > jakiegoś swojego nieżonatego kawalera kolegię i pokażcie mu na ulicy lub na
                        > zdjęciu dwie kobiety - teraz od niechcenia trzeba powiedzieć np. to jest
                        Zośka
                        > pracuje w agencji reklamowej i ma 29lat a to jest Franka skończyła właśnie
                        > studia i ma 25 lat. Którą wybierasz? Wyniki was zaskoczą:) "


                        Nie no... Wlasnie tlumacze to na ang. Moglbys jeszcze podac ile masz lat, czy
                        masz dzieci, partnerke? Tak dla lepszego obrazu..
                        • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:57
                          Uczyłem się języka radzieckiego więc wal śmiało.
                          • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:01
                            Kaza sie mnie zapytac wiec pytam.., ile domow jest w twojej miejscowosci i jak
                            daleko masz do najblizszej agencji towarzyskiej i jaka czesc twojej wyplaty
                            poszlaby na male tam co-nie-co?
                            • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:05
                              Jak wychodzę z domu i idę na północ 5km to dochodzę do drogi gruntowej -
                              jeszcze tylko 3 km na zachód i jest już pierwszy przystanek pks'u.
                              • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:07
                                Mowia, zebys pojechal do Londynu.
                                • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:12
                                  Leca w listopadzie na wakacje.
                                  • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:15
                                    Wakacje w listopadzie w Londynie to kiepski powod ze wzgledu na opady. Ale
                                    jezeli chodzi o prace, kobiety i "szkolke zycia" to swietny wybor!
                                    • bonzee zamiast "powod" ma byc "pomysl" powyzej (n/txt) 21.08.05, 23:18
                                    • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:19
                                      Bonze i Hamlet, nie chcę was martwić ale kobiety sa tam poodbno "ładne inaczej"
                                      ;) Mój znajomy sobie swoja z Polski sprowadził bo tam się załamał :)
                                      • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:23
                                        Ja jestem kobieta :D
                                        BTW Niektore Angielki sa piekne, tylko, ze przecietny Polak ma bardzo male u
                                        nich szanse!
                                        • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:35
                                          Bonzee, no właśnie :D Szanse maja jak trafić 6 w totolotka.
                                          Nie nie, serio, prawie każda ma nadwagę, i końską twarz, tak mi mówili. Może sa
                                          i te ładne ale pewnie to u nich taka rzadkość jak u nas atrakcyjny facet po
                                          40stce ;)
                                    • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:20
                                      Wiem, ale w listopadzie mam wygospodarowany tydzień urlopu co by się nie
                                      działo. Co do kobiet - dziś jak przejechałem się po mieście, a było naprawdę
                                      gorąco, to nie zauważyłem żeby te najładniejsze Polki wyjechały do Lądka;)
                      • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:00
                        Haha. Hamlet, a jak się okaże że dziecko 23 latki ma zespół Downa?? To kto
                        podejmie ryzyko? Kto zadecyduje co dalej? Takie same dylematy niezaleznie od wieku.
                        Chciałam jeszcze napisać, że mojego tate babcia urodziła gdy miała tat 40. Czasy
                        były wojenne - lata 40ste, o badaniach prenetalnych nikt nawet nie słyszał, tata
                        urodził się całkowicie zdrowy.
                        Gdy facet idzie sobie ulicą, i zobaczy kobietę, która mu się spodoba, to nie
                        będzie jej pytał w 1 zdaniu - "słuchaj a ile Ty masz lat?? A nie, no podobasz mi
                        sie bardzo ale wiesz, wolę taką w wieku mocniej rozpłodowym". Wyobrażasz sobie
                        taką scenkę? Przecież to śmieszne :D Nie takimi kryteriami kierują się normalni,
                        wartościowi faceci. Ogiery szukajace takiej co urodzi małe przedszkole to tak
                        bardziej w Pcimiu Dolnym mozna spotkać, ale inteligentnej wykształconej kobiety
                        raczej tacy nie interesują ;)
                        Kierujesz się Hamlet stereotypami. A życie życiem.
    • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 22:29
      To dla mnie akurat nie jest zaden problem.. Problemem natomiast byloby
      podpisanie przeze mnie intercyzy... Nie podpisalabym :D
      • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:17
        A w razie rozwodu kroiłbyś stół i samochód na pół?;) Ja bym podpisała, moi
        bliscy znajomi własnie planują zalegalizować związek i podpisują intercyzę, mimo
        ze bardzo sie kochaja. Ale wolą dmuchać na zimne :)
        • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:21
          W moim przypadku intercyza nie wchodzi w gre. Nawet gdyby mialo to sie kiedys
          skonczyc (odpukac w niemalowane) to z klasa.
          • hamlet1111 Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:26
            bonzee napisała:

            > W moim przypadku intercyza nie wchodzi w gre. Nawet gdyby mialo to sie kiedys
            > skonczyc (odpukac w niemalowane) to z klasa.

            Intercyza zależy od punktu siedzenia. Jakbyś był bardziej majętny od wybranki
            to inaczej byś patrzył na problem.
            • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:30
              Ja jestem kobieta, ktora ma niezly zawod (w ktorym pracuje poza Polska) wiec
              troche inaczej do tego podchodze. Poza tym moj M. nie jest Polakiem, jest
              Australijczykiem, a razem mamy zamiar juz niedlugo zamieszkac w US..
              • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:38
                No jak się nie ma nic to nie ma sensu podpisywać intercyzy :) Ale jak się ma to
                czemu w razie czego maiłoby to byc przedmiotem sporu? Co moje to moje a jego to
                jego. Czego się dorobimy w małżeństwie to wspólne, proste prawa.
                • bonzee Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:41
                  No bo teraz nie ma "moje", "jego" jest poprostu nasze. Nie ma tez (i nigdy nie
                  bedzie) intercyzy... i juz :D
                  • seerena Re: różnica w statusie materialnym 21.08.05, 23:42
                    A wolna wola, każdy robi jak chce :)
    • mike2005 Intercyza 21.08.05, 23:53
      Ja tam bym mógł podpisać intercyzę, jak by moja wybranka nalegała. Ale i tak, w
      razie czego, raczej nie domagałbym się potem zwrotu tego, co ja wniosłem (a już
      na pewno nie gotówki!) - nie jestem takim kutwą. Podejrzewam, że z wiadomych
      względów intercyzy mogą bać się gołodupcy, "wżeniający się w morgi".
      • bonzee Re: Intercyza 22.08.05, 00:00
        > względów intercyzy mogą bać się gołodupcy, "wżeniający się w morgi".

        Moja obawa jest troche inna: skoro on chce byc ze mna (a ja generalnie mam zwis
        na kase, ale przyzneje zeby taki zwis miec trzeba cos miec) i daje mi do
        podpisania intercyze, to poprostu bierze mnie za kogos innego niz jestem..
        • hamlet1111 Re: Intercyza 22.08.05, 00:22
          A jeżeli w Australi podpisuje się intercyzy jak u nas bierze ślub kościelny? To
          jest po prostu międzykulturowe nieporozumienie, a Ty od razu szukasz "dziury w
          całym".
          • bonzee Re: Intercyza 22.08.05, 00:24
            Mi akurat nic nie podpisujemy, slubu koscielnego w Polsce nie bierzemy. Wiec
            chyba tylko ty szukasz dziury w calym.
        • bonzee Re: Intercyza 22.08.05, 12:47
          >(a ja generalnie mam zwis
          >
          > na kase, ale przyzneje zeby taki zwis miec trzeba cos miec)

          Po dluzszym zastanowieniu, doszlam do wniosku, ze zamiast zwisu na kase,
          powinnam napisac zwis na dobra materialne. Ale w przypadku intercyzy to chyba
          wsierawno...
          • seerena Re: Intercyza 22.08.05, 12:53
            To może powinnaś wstąpić do zakonu Franciszkanów ;) Dobra materialne niestety sa
            niezbedne do normalnego życia. Pieniadze szczęścia nie dają, ale nie da się żyć
            bez pieniędzy.
            • bonzee Re: Intercyza 22.08.05, 12:59
              Wiesz ja zamiast nowego samochodu wole pojechac na Hawaje, zamiast kupic
              najnowszy model TV, skoczyc na pare lekcji yogi, kupic extra torebke.. Podzial
              majatku ?? :D (Zdjecia z wakacji na pol? ;D)
              • seerena Re: Intercyza 22.08.05, 19:35
                Uhm. Tylko, że poza tymi wycieczkami i yoga jest życie codzienne, gdzies trzeba
                mieszkać, z czegos płacic rachunki, w mieszkaniu potrzeba mebli, pralki,
                lodówki, szafy, muzyki tez fajnie posłuchac z wieży, jak sa dzieci to okazuje
                się że bez samochodu ciężko nadąrzyć gdziekolwiek - przedszkole, szkoła, praca.
                Intercyza jest po to aby majątku nie dzielić :) Wiadomo co jest czyje.
                • bonzee Re: Intercyza 23.08.05, 15:06
                  > Intercyza jest po to aby majątku nie dzielić :)

                  To zalezy jaka. Te co sie z reguly podpisuje dotyczy podzialu dobr materialnych
                  nabytych przez strony przed zawarciem zwiazku...

                  >Wiadomo co jest czyje.

                  Tak, tak szczegolnie w przypadku kiedy maz zarabia np PLN 15K miesiecznie, a ty
                  siedzisz w domu i wychowujesz dwojke dzieci :D



    • soliera Re: różnica w statusie materialnym 22.08.05, 17:02
      seerena, bonzee, mike2005 i inne materialistki:
      mam 27 lat, samochód i dochody z drugiej grupy podatkowej. Czy jestem gołodupcem?
      Czy mogę spokojnie spać, nie myśląc, że żona sie na mnie wypnie i nie zostawi mnie dla bogatego faceta, np. z trzeciej grupy podatkowej?


      PS.
      << Facet, który w wieku 30 lat nie ma swjego mieszkania i samochodu, jest
      << niezaradny życiowo.

      Wymagania, które stawiacie facetom są tak mało realne, że niewielu będzie w stanie je zaspokoić. Natomisat większość facetów popatrzy na Was jak na marzycielki.
      • seerena Re: różnica w statusie materialnym 22.08.05, 19:40
        Soliera, racz pochopnie nie wydawac sadów o osobach, których nie znasz. Ze mnie
        taka materialistka jak z Ciebie chiński książę. Ja jestem realistką :) Nie
        urodziłam się wczoraj i wiem jak ciężko się żyje ludziom z wiecznymi kłoptami
        materialnymi. Za mało chyba znasz jeszcze życie, ale poznasz.
        Może dla Ciebie sa małorealne :) Wśród moich znajomych faceci w tym wieku sa juz
        samodzielni i nie mieszkają z mamusiami. Po prostu sa zaradni :) Czego i Tobie
        życzę.
      • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 22.08.05, 20:18
        soliera napisała:

        >
        >
        > Wymagania, które stawiacie facetom są tak mało realne, że niewielu będzie w
        sta
        > nie je zaspokoić. Natomisat większość facetów popatrzy na Was jak na
        marzycielk
        > i.




        Jest dwoch gosci w tym samym wieku-33 lata. Pierwszy z nich zdazyl zbudowac
        imperium, jest magnatem w swojej branzy, zatrudnia setki ludzi. Drugi paleta
        sie od zajecia do zajecia, a spora ilosc czasu spedza bez zajecia. Mieszka w
        wynajetym pokoiku o wymiarach 2 x 3.
        Ci dwaj nie sa postaciami zmyslonymi. Obu znam osobiscie.

        Czujesz, o co biega, czy tlumaczyc dalej?

        pozdr
        • soliera Re: różnica w statusie materialnym 23.08.05, 14:01
          No, "nareszcie" zrozumiałem!
          Nie chce się pracować, a mieć kasę!
          To dlaczego tak owijacie w bawełnę, zamiast prosto z mostu powiedzieć?

          seerena, piszesz same pierdoły. Na dodatek nie odpowiedziałaś na proste jak budowa cepa pytanie.
          • vibe-b Re: różnica w statusie materialnym 23.08.05, 18:12
            soliera napisała:

            > No, "nareszcie" zrozumiałem!
            > Nie chce się pracować, a mieć kasę!


            Tak, dokladnie to mialam na mysli-po pierwsze. A po drugie na mysli mialam :))))
            iz niektorzy faceci to dupy wolowe, lelum polelum czy maja lat 20, 30, 40.
            Zas usprawiedliwienie dla dwoch lewych raczek latwo znalezc, na przyklad
            nazywajac kobiety, ktore oczekuja zycia na jako takim poziomie marzycielkami.


            pozdr
          • seerena Re: różnica w statusie materialnym 23.08.05, 19:22
            Soliera, a ja myślę że Ty sam nie wiesz co piszesz i co inni piszą, może umiesz
            albo pisać albo czytac albo mysleć :) No nikt nie jest doskonały :D
            Proste pytanie czy jesteś gołodupcem? A nie wiem i mnie to nie obchodzi, jak
            uważasz.
          • soliera Re: różnica w statusie materialnym 23.08.05, 21:12
            Drogie Panie!
            Powiem krótko: jesteście materialistkami ...
            Życzę wszystkiego najlepszego i duuuuużo $
    • kohol Re: różnica w statusie materialnym 23.08.05, 15:26
      Żeby to usprawiedliwić, nie mówisz tylko o statusie materialnym, tylko
      fachowiej - o społeczno-ekonomicznym.
      Wówczas można to wytłumaczyć tak, że on wprowadza wyższy status ekonomiczny, a
      ona - społeczny.
      Zresztą - tak poważnie mówiąc - jeśli się kochają, znają i mają do siebie
      zaufanie, to nikt nikomu nie powinien nic wypominać.
      Wiem, łatwo tak mówić...
      Mam teraz problem związany z tą materialną sprawą i właśnie wcale nie jest mi
      łatwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka