28.08.05, 11:11
Jestem z moim chlopakiem od pol roku. Mam za soba kilka nieudanych zwiazkow,
ale w nim tak bardzo sie zakochalam, ze naprawde myslalam, ze to "to".
Wszystko niby jest ok, ale on rzadko okazuje mi czulosc-szczegolnie przez
telefon, rzadko dzwoni i mowi cos milego, nie pisze smsow, nie daje kwiatow..
Kiedys to robil. Wiem, ze brzmi to glupio, ale dla mnie bardzo wazna jest
pewnosc, ze facetowi na mnie zalezy. Rozmowa z nim o tym skonczyla sie
obiecaniem poprawy, ale poprawa nie nastapila. On mowi, ze nie potrafi tak
okazywac uczuc. Juz wiem, ze go nie zmienie gadaniem. Zastanawiam sie ciagle,
czy to mozliwe, ze mnie kocha, ale tego nie okazuje i nie mowi?? Przeciez
zakochany facet stara sie traktowac partnerke jak najlepiej..
Ogolnie rzecz biorac, on nie robi nic zlego, jest w porzadku, ale z drugiej
strony bez rewelacji. Ja jestem bardzo zakochana i jest on dla mnie
najwazniejszy na swiecie, ale nie wiem, czy dalej to znosic. Rozstanie
kosztowaloby mnie wiele cierpienia, ale zwiazek tez mnie troche stresuje.. On
czasem nawet nie odp. mi na sms, jesli napisze cos do niego.. Nigdy tez nie
powiedzial, ze mnie kocha, jedynie raz gdy zagrozilam ze odejde, powiedzial,
ze bardzo mu na mnie zalezyi jestem dla nieog wazna.
Jednak gdyby mu zalezalo, to bralby pod uwage moje potrzeby... a czasem
zachowuje sie, jakby mial mnie gdzies.
Mam watpliwosci, nie mam pojecia, czy powinnam odejsc, czy przestac sie
czepiac..
Obserwuj wątek
    • se6ast1an Re: Zerwac? 28.08.05, 11:44
      Pół roku, to dość długi okres i chyba wystarczający czas, aby okreslić swoje
      uczucia. Czy Twój chłopak często Ci pomaga, robi coś za Ciebie (np. dzwiga
      ciężkie rzeczy; dba, aby nie było Ci zimno; chce dotrzymywać Ci towarzystwa,
      gdy musisz coś załatwić; po prostu chce być blisko i uczestniczyć w Twoim
      życiu)? Mężczyźni w taki sposób również okazują uczucia. Od maleńkości uczono
      wielu z nich, że mówienie, co czują jest "niemęskie" i nie wolno im okazać
      słabości.
      • andapka Re: Zerwac? 28.08.05, 15:42
        moj facet robił tak samo!! kompletnie mnie czasami zlewal... a ja zaczelam o
        tym mu mowic ze mi to nie pasuje to ze mna zerwał!! rozumiecie cos z tego?? ja
        nie.. a i jeszcze dodał ze ja nie jestem dla niego i zaczal zarywac do mojej
        najlepszej kumpeli, pomijajac fakt ze ona go tylko znosila ze wzgledu na mnie

        a olej go!! nie szanuje Cie i tyle jak dopiero pod naciskiem mowi co czuje to
        niezby sprawiedliwe,

        pozdrawiam, zerwij:)
        • parendi Re: Zerwac? 28.08.05, 15:46
          jeżeli nie chcesz go zostawić ,dla błachego powdu i swojego widzimisie
          dotyczącego kwiatów, to kupuj je sobei sama! Albo się zdenerwuje i zacznie
          kupować by nie wyjśc na łosia, albo Cię zostawi i problem z głowy;)
    • fotel_bujany Re: Zerwac? 28.08.05, 22:16
      Jeżeli czujesz się nieszczęśliwa to nic z tego nie będzie. On jest z Tobą bo
      tak mu dobrze, tak mu wygodnie. Stawiając mu żądania, stajesz się
      niewygodną "służącą", której się w głowie poprzewracało. Jeżeli tak bardzo Ci
      zależy na tym "związku" to się męcz, a jak chcesz być traktowana jak kobieta i
      partnerka to poszukaj kogoś dla kogo będziesz ważna i kto będzie Cię szanował -
      i to z własnej woli, a nie dlatego że marudzisz.
      Jak czujesz że nie jesteś z nim szczęśliwa - to już nie będziesz. Nie z nim.
      • alexxxxx1 Re: Zerwac? 29.08.05, 08:29
        Ciezko mi przychodzi czytanie tego, co piszecie... Ciagle mam nadzieje, bo na
        poczatku naszej znajomosci byl inny. Byl cudowny! pozniej zdarzalo mu sie cos
        zrobic milego, teraz jakos przestal.. Moze po prostu mu sie znudzilam i macie
        racje. Z drugiej strony naprawde sie przejal, ze mnie straci. Myslicie, ze to
        wszystko jest takie "czarne"? Ze po prostu nie mam probowac, tylko odejsc? Ja
        mam watpliwosci..
        • marouder A co ty robisz dla niego alex? 29.08.05, 09:55
          Wydaje sie, ze komplementowanie i obdarowywanie w zwiazku powinno isc w dwie strony?

          alexxxxx1 napisała:

          > Ciezko mi przychodzi czytanie tego, co piszecie... Ciagle mam nadzieje, bo na
          > poczatku naszej znajomosci byl inny. Byl cudowny! pozniej zdarzalo mu sie cos
          > zrobic milego, teraz jakos przestal.. Moze po prostu mu sie znudzilam i macie
          > racje. Z drugiej strony naprawde sie przejal, ze mnie straci. Myslicie, ze to
          > wszystko jest takie "czarne"? Ze po prostu nie mam probowac, tylko odejsc? Ja
          > mam watpliwosci..
    • pimpek_sadelko Re: Zerwac? 29.08.05, 09:57
      to nie jest kwestia tego co powinnas "odejsc czy przestac sie czepiac".
      pytanie: czego potrzebujesz w zwiazku? i drugie pytanie: co masz i czy to Cie
      uszczesliwia. proste jak drut.
      • marouder Ty pimpek mylisz w tej sprawie drut ze sznurkiem.. 29.08.05, 09:59
        w kieszeni. To, czy otrzymujesz, co ci jest niebedne, zalezy rowniez od tego, co
        dajesz.

        pimpek_sadelko napisała:

        > to nie jest kwestia tego co powinnas "odejsc czy przestac sie czepiac".
        > pytanie: czego potrzebujesz w zwiazku? i drugie pytanie: co masz i czy to Cie
        > uszczesliwia. proste jak drut.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka