alexxxxx1
28.08.05, 11:11
Jestem z moim chlopakiem od pol roku. Mam za soba kilka nieudanych zwiazkow,
ale w nim tak bardzo sie zakochalam, ze naprawde myslalam, ze to "to".
Wszystko niby jest ok, ale on rzadko okazuje mi czulosc-szczegolnie przez
telefon, rzadko dzwoni i mowi cos milego, nie pisze smsow, nie daje kwiatow..
Kiedys to robil. Wiem, ze brzmi to glupio, ale dla mnie bardzo wazna jest
pewnosc, ze facetowi na mnie zalezy. Rozmowa z nim o tym skonczyla sie
obiecaniem poprawy, ale poprawa nie nastapila. On mowi, ze nie potrafi tak
okazywac uczuc. Juz wiem, ze go nie zmienie gadaniem. Zastanawiam sie ciagle,
czy to mozliwe, ze mnie kocha, ale tego nie okazuje i nie mowi?? Przeciez
zakochany facet stara sie traktowac partnerke jak najlepiej..
Ogolnie rzecz biorac, on nie robi nic zlego, jest w porzadku, ale z drugiej
strony bez rewelacji. Ja jestem bardzo zakochana i jest on dla mnie
najwazniejszy na swiecie, ale nie wiem, czy dalej to znosic. Rozstanie
kosztowaloby mnie wiele cierpienia, ale zwiazek tez mnie troche stresuje.. On
czasem nawet nie odp. mi na sms, jesli napisze cos do niego.. Nigdy tez nie
powiedzial, ze mnie kocha, jedynie raz gdy zagrozilam ze odejde, powiedzial,
ze bardzo mu na mnie zalezyi jestem dla nieog wazna.
Jednak gdyby mu zalezalo, to bralby pod uwage moje potrzeby... a czasem
zachowuje sie, jakby mial mnie gdzies.
Mam watpliwosci, nie mam pojecia, czy powinnam odejsc, czy przestac sie
czepiac..