Dodaj do ulubionych

Bojkot Calvina Kleina

IP: *.90.25.163.Dial1.Washington1.Level3.net 22.09.01, 03:16
Czesc dziewczyny!!!
Niektore z nas narzekaja na tyranie chudosci prezentowana na pokazach mody.
Moze naszym celem powinno sie stac bojkotowanie ubran projektantow, ktorzy takk
gloryfikuja anorexia nervosa.
Tutaj ponizej skaldam przysiege nigdy wiecej nie kupic nic Calvina Kleina.
A te dzinsy, ci kupilam cztery lat temu spale na stosi jak ongis feministki
palily biustonosze. (Biustonosza nie spale, bo cycki moglyby spasc na kolana i
to nie bylby najciekawszy widok.)
Obserwuj wątek
    • Gość: paul Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.tucson1.az.home.com 22.09.01, 04:23
      gadu gadu, juz cie widze...Zwlaszcza w Stanach.Zaraz pojdziesz i kupisz Hilfigra
      • Gość: Maur Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.chello.pl 22.09.01, 09:38
        Gość portalu: paul napisał(a):

        > gadu gadu, juz cie widze...Zwlaszcza w Stanach.Zaraz pojdziesz i kupisz Hilfigr
        > a

        A moim zdaniem to dobry pomysl :p
    • Gość: Yoanna Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.infocity-nrw.com 22.09.01, 13:15
      Popieram
      nie posiadam nic z kolekcji tego pana
      Ale co mam zrobic maz ma bokserki od CK
      Spalic biedakowi???

      pozdro
      • Gość: Anna26 Re: Bojkot Calvina Kleina. Znowu do Yoanny IP: *.215.153.45.Dial1.Washington1.Level3.net 22.09.01, 16:13
        Nie palic zadnej wlasnosci meza. Ale niech juz nie kupuje CK. Mozna kupic
        normalne fajne boxerki bez wielkich nazwisk.
    • Gość: curious Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.uni-forst.gwdg.de 22.09.01, 16:44
      Czy zamierzasz tez bojkotowac innych projektantow? Przeciez wszyscy lansuja szczuple (zeby nie
      powiedziec wychudzone) sylwetki.
      • Gość: Anna26 Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.215.153.45.Dial1.Washington1.Level3.net 22.09.01, 18:11
        Innych tez zamierzam bojkotowac. Calvin najbardziej rzuac sie w oczy i on
        chyba zaczal ten caly nonsens.
        Mozemy jeszcze bojkotowac SISLEY i GUCCI - ale wyznam sczerze, ze i tak nie
        stac mnie na GUCCI
      • Gość: paul Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.tucson1.az.home.com 22.09.01, 18:12
        Dokladnie to mialam na mysli piszac posta nr 2.Biedny Calvin,tak jakby to on
        jeden zawinil...
    • Gość: Raf Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 00:12
      Popieram bojkot CK - wszystkie kosmetyki CK produkowane są przez firmę
      Unilever, a to chyba najbardziej gówniany pracodawca w Warszawie !!!
      • Gość: Anna26 Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.90.28.78.Dial1.Washington1.Level3.net 23.09.01, 02:05
        Yes, yes. Raf - jestes WIELKI.
        Na pochybel wszystkim wielkim korporacjom. Niech zyja male businessy.

        A poza tym 'CK ONE' smierdzi jak cholera.
        'Eternity' (Babskie) wywoluje we mnie odruch wymiotny.
        'CK Be' tez jest do dupy.
        • baltimore Re: Bojkot Calvina Kleina 23.09.01, 06:16
          Gość portalu: Anna26 napisał(a):

          > Yes, yes. Raf - jestes WIELKI.
          > Na pochybel wszystkim wielkim korporacjom. Niech zyja male businessy.
          >
          > A poza tym 'CK ONE' smierdzi jak cholera.
          > 'Eternity' (Babskie) wywoluje we mnie odruch wymiotny.
          > 'CK Be' tez jest do dupy.

          tylko to w czopkach
      • Gość: Maur Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.chello.pl 23.09.01, 10:08
        Gość portalu: Raf napisał(a):

        > Popieram bojkot CK - wszystkie kosmetyki CK produkowane są przez firmę
        > Unilever, a to chyba najbardziej gówniany pracodawca w Warszawie !!!

        A ja myslalem, ze Citibank...
        • Gość: onlyania Re: Bojkot Calvina Kleina IP: 193.227.223.* 24.09.01, 12:48
          Gość portalu: Maur napisał(a):

          > Gość portalu: Raf napisał(a):
          >
          > > Popieram bojkot CK - wszystkie kosmetyki CK produkowane są przez firmę
          > > Unilever, a to chyba najbardziej gówniany pracodawca w Warszawie !!!
          >
          > A ja myslalem, ze Citibank...

          Citibank nie jest taki zły...
          Biedak mnie sponsoruje w tym tygodniu (chociaż tego nie wie)
          inaczej zmuszonabym była do tygodniowej diety-cud z powodu braku
          pieniędzy,pozatym miałam bulimię i do tej pory mam obsesję na widok chudośći, a
          obecnie kocham faceta który ma chyba większą obsesję od mojej na temat tuszy
          innych i swojej - nie muszę się ważyć bo i tak wiem że schudłam lub przytyłam, on
          zawsze mi zwróci na to uwagę.
          A tak pozatym to wychodząc z dumu wypryskałam się CK - to czy powinnam iść się
          teraz umyć?

          • Gość: Anna26 Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.dialinx.net 24.09.01, 14:04
            Onlyaniu!!!! Po co ci taki facet? Moj by nie zauwazyl gdybym przytyla 10 kilo.
            I to w nim cenie.
            Po co ci Kalvin?
            Ale to twoj wybor. Kazdy ma taki perfum i takiego chlopa na jakiego zasluguje.
            • Gość: onlyania Re: Bojkot Calvina Kleina IP: 193.227.223.* 24.09.01, 14:27
              Gość portalu: Anna26 napisał(a):

              > Onlyaniu!!!! Po co ci taki facet? Moj by nie zauwazyl gdybym przytyla 10 kilo.
              > I to w nim cenie.
              > Po co ci Kalvin?
              > Ale to twoj wybor. Kazdy ma taki perfum i takiego chlopa na jakiego zasluguje.
              Droga Anno26,
              niby dlaczego myślisz że zasługuję na takiego chłopa?????
              No i tego Kalvina?

              • Gość: Anna26 Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.dialinx.net 24.09.01, 14:52
                Droga Onlyaniu!
                Bo nie chcesz tego zmieniac...
                No chyba, ze chesz zmienic...a je nie zrozumialam postu.

                • Gość: onlyania Re: Bojkot Calvina Kleina IP: 193.227.223.* 24.09.01, 15:14
                  Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                  > Droga Onlyaniu!
                  > Bo nie chcesz tego zmieniac...
                  > No chyba, ze chesz zmienic...a je nie zrozumialam postu.
                  >

                  Droga Anno26!
                  Co powinnam w takim razie zmienić? Chłopa? Kalvina? Gust?
            • Gość: julianna Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.*.*.* 24.09.01, 14:37
              Gdyby moj facet nie zauwazyl ze przytylam 10 kilo to zaczelabym sie zastanawiac
              nad tym czy on w ogole mnie jeszcze chce ogladac. CK Truth pachnie rewelacyjnie.

              Gość portalu: Anna26 napisał(a):

              > Onlyaniu!!!! Po co ci taki facet? Moj by nie zauwazyl gdybym przytyla 10 kilo.
              > I to w nim cenie.
              > Po co ci Kalvin?
              > Ale to twoj wybor. Kazdy ma taki perfum i takiego chlopa na jakiego zasluguje.

              • Gość: Anna26 Do Julianny IP: *.dialinx.net 24.09.01, 14:55
                Moze niektore z nas sa tak piekne i wysokie, ze 10 kilo nie robi roznicy.

                A poza tym moj maz twierdzie, ze najbardziej sexowny jest moj intelekt.
                Slowienska twarz tez ma swoja moc.
                • Gość: julianna Re: Do Julianny IP: *.*.*.* 24.09.01, 15:01
                  Calkiem mozliwe, ale zaloze sie, ze nawet piekne i najpiekniejsze lubia wiedziec,
                  ze ich mezczyzni dostrzegaja nawet najmniejsze zmiany, a co tu mowic o 10
                  kilogramach. Niewatpliwie ten intelekt objawiajacy sie rzucaniem nozami, musi go
                  porazac.
                  Jednak (prawie zupelnie bez zlosliwosci) - podziwiam podejscie (i obrone) twojego
                  idealnego malzenstwa. I calkiem bez zlosliwosci juz - zycze powodzenia do konca

                  Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                  > Moze niektore z nas sa tak piekne i wysokie, ze 10 kilo nie robi roznicy.
                  >
                  > A poza tym moj maz twierdzie, ze najbardziej sexowny jest moj intelekt.
                  > Slowienska twarz tez ma swoja moc.

                  • Gość: Anna26 Re: Do Julianny IP: *.dialinx.net 24.09.01, 15:30
                    Moje malzenstwo nie jest idealne.
                    Ale daje mi duzo szczescia.
                    Z 10 kilo... u mnie akurat sytuacja byla odwrotna. W czasie z zwiazku z moim
                    mezem schudlam 10 kilo (odrobilam obecnie juz dwa, niestety) i on tego nie
                    zauwazyl. Gdy mu o tym powiedzialam, to wzruszyl ramionami i rzekl: "Mnie sie
                    zawsze podobalas. Ale ja wole z Toba dyskutowac niz zastanawiac sie czy
                    schudlas". Uwierz mi, dla niektorych facetow zwiazek to cos wiecej niz waga.

                    Kolega mojego meza ma bardzo przy kosci zone. I chyba jest to najbardziej
                    uwielbiana przez meza kobieta jaka kiedykolwiek spotkalam.


                    • Gość: julianna Re: Do Julianny IP: *.*.*.* 24.09.01, 15:42
                      Aniu, ja nie mowie o tym czy facetom sie podobaja babki chude, grube czy srednie,
                      ja nawet nie mowie o wadze sensu stricto.
                      Kazdemu pewnie podoba sie jego wlasna jakakolwiek by nie byla i to dobrze. Mowie
                      o tym, ze dobrze jest jesli on zauwaza zmiany w swojej ulubionej kobiecie-
                      podciela wlosy, zmienila kolor, schudla/przytyla 10 kilo itp. To drobiazgi, ktore
                      po prostu swiadcza o tym, ze na mnie patrzy, ze podobam mu sie zawsze i wszedzie,
                      ale dostrzega, ze pieknie wygladam jesli rzeczywiscie tak wygladam albo zle sie
                      czuje. Gdyby on zawsze mowil mi, ze pieknie wygladam nie zauwazajac na to, ze
                      zmienilam kolor wlosow z blond na czarne, w ktorych wygladam koszmarnie albo
                      jestem sinozielona bo mnie boli brzuch, to pomyslalabym, ze mnie nie dostrzega,
                      mowi to co chce (?) uslyszec. Ale czy naprawde tego chce ?
                      Jesli chodzi o ostatnie zdanie to uwierz, ze ci wierze :) Pozdrawiam

                      Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                      > Moje malzenstwo nie jest idealne.
                      > Ale daje mi duzo szczescia.
                      > Z 10 kilo... u mnie akurat sytuacja byla odwrotna. W czasie z zwiazku z moim
                      > mezem schudlam 10 kilo (odrobilam obecnie juz dwa, niestety) i on tego nie
                      > zauwazyl. Gdy mu o tym powiedzialam, to wzruszyl ramionami i rzekl: "Mnie sie
                      > zawsze podobalas. Ale ja wole z Toba dyskutowac niz zastanawiac sie czy
                      > schudlas". Uwierz mi, dla niektorych facetow zwiazek to cos wiecej niz waga.
                      • Gość: Anna26 Re: Do Julianny IP: *.dialinx.net 24.09.01, 16:02
                        Masz racje. Dobrze gdy faceci pewne rzeczy zauwazja. Ale lepiej gdy zauwazaja
                        zmiane koloru wlosow, opalenizne niz na przyklad drobna niestabilizacje wagi
                        ciala. Ok, 10 kilo to nie drobna niestabilizacja. Ale na niektorych widac
                        bardziej niz na innych.
                        A gdyby Twoj facet dostrzegal kazdego kilograma w prawo lub w lewo, to tez bys
                        go miala dosc.
                        A moze niektorzy faceci przyjmuja za dogmat, ze ich babki sa super i potem juz
                        sie nad tym nie zastanawiaja?
                        • Gość: julianna Re: Do Julianny IP: *.*.*.* 24.09.01, 16:36
                          Zadziwasz mnie Anno26.

                          Gość portalu: Anna26 napisał(a):
                          > Masz racje. Dobrze gdy faceci pewne rzeczy zauwazja. Ale lepiej gdy zauwazaja
                          > zmiane koloru wlosow, opalenizne niz na przyklad drobna niestabilizacje wagi
                          > ciala. Ok, 10 kilo to nie drobna niestabilizacja. Ale na niektorych widac
                          > bardziej niz na innych.
                          > A gdyby Twoj facet dostrzegal kazdego kilograma w prawo lub w lewo, to tez bys
                          > go miala dosc.

                          do tego momentu moge sie zgodzic

                          > A moze niektorzy faceci przyjmuja za dogmat, ze ich babki sa super i potem juz
                          > sie nad tym nie zastanawiaja?

                          Ale tu mnie wlasnie zadziwiasz. Przeciez to wlasnie stad bierze sie duza czesc
                          problemow, o ktorych na tym forum pisza kobiety. Na tym polega problem, ze potem
                          sie juz nie zastanawiaja, nie dostrzegaja, ignoruja itd. I dotyczy to zapewne obu
                          stron.
                          • Gość: Xena Re: Do Julianny IP: *.acn.waw.pl 24.09.01, 18:28
                            Hmm, Anno, pozwolisz, że rzucę paroma cytatami z Twoich wypowiedzi, bo nurtuje
                            mnie pewna niekonsekwencja.

                            1.Przez to zdyszenie w pogoni za obraczka schudlam wtedy 5 kilo. Na slubie
                            wygldalam jak modelka. /wątek: "Anna26 to wspaniała kobieta!"/

                            2. W czasie z zwiazku z moim mezem schudlam 10 kilo /bieżący wątek/

                            A zatem od momentu poznania przyszłego męża do chwili obecnej schudłaś jakieś
                            15 kilogramów. To całkiem sporo. Albo obecnie jesteś potwornym szkieletem, albo
                            kiedyś byłaś całkiem słodkim pulpecikiem. Ale idźmy dalej.

                            3. Gdyby moja dupka nie miescila sie w spodnie Calvina, to nie mialabym wyjsca
                            i nie kupowala go.(...) Ja moge kupic Calvina i wygladac w nim
                            ok.../wątek "Anna26 to wspaniała kobieta"/

                            4. Nie jestem przeciwko produkowaniu ciuchow w malych rozmiarach, bo jako
                            amerykanska 4 rzeczywiscie nie mialabym w czym chodzice. /wątek j.w./

                            Wyjaśniło się. Skoro teraz masz rozmiar 4 (przed chwilą sprawdziłam -
                            odpowiednik naszego 36), to przed owym drastycznym schudnięciem musiałaś mieć
                            mniej więcej 8-10, czyli 40-42. Wydaje mi się, że to dość pokaźny rozmiar, ale
                            nie o to mi chodzi. Bo teraz przejdę do zasadniczego punktu. Na początku
                            niniejszego wątku zadeklarowałaś:

                            5. te dzinsy (chodzi o dżinsy CK - przyp. mój), co kupilam cztery lat temu
                            spale na stosi jak ongis feministki palily biustonosze.

                            Hmm, 4 lata temu pewnie miałaś jeszcze rozmiar 8-10 (nie wiem, kiedy dokładnie
                            wyszłas za mąż, wydaje mi się, nie tak dawno i że pisałaś o tym na forum,
                            niestety nie mogę teraz znaleźć stosownego fragmentu, nad czym ubolewa moja
                            dusza panny Murple), więc jeśli się w nie mieściłaś, to znaczy, że CK wcale nie
                            produkuje takich porażająco małych rozmiarów. Gdzieś, droga Anno26, plączesz
                            się w zeznaniach, tylko niestety nie wiem, w którym miejscu. Więc moje pytanie
                            brzmi - co tak naprawde chcesz bojkotować i o co ci chodzi? Bo przecież nie o
                            te dżinsy, w które mieściłaś sie 4 lata temu, a które teraz pewnie wiszą Ci w
                            okolicach kolan.

                            • lawok do xenny 24.09.01, 19:13
                              moje gratulacje, wreszcie coś mnie dzisiej rozbawiło.
                              pozdrowienia dla Anny26
                            • Gość: onlyania Re: Do Julianny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 19:20
                              Gość portalu: Xena napisał(a):

                              > Hmm, Anno, pozwolisz, że rzucę paroma cytatami z Twoich wypowiedzi, bo nurtuje
                              > mnie pewna niekonsekwencja.
                              >
                              > 1.Przez to zdyszenie w pogoni za obraczka schudlam wtedy 5 kilo. Na slubie
                              > wygldalam jak modelka. /wątek: "Anna26 to wspaniała kobieta!"/
                              >
                              > 2. W czasie z zwiazku z moim mezem schudlam 10 kilo /bieżący wątek/
                              >
                              > A zatem od momentu poznania przyszłego męża do chwili obecnej schudłaś jakieś
                              > 15 kilogramów. To całkiem sporo. Albo obecnie jesteś potwornym szkieletem, albo
                              >
                              > kiedyś byłaś całkiem słodkim pulpecikiem. Ale idźmy dalej.
                              >
                              > 3. Gdyby moja dupka nie miescila sie w spodnie Calvina, to nie mialabym wyjsca
                              > i nie kupowala go.(...) Ja moge kupic Calvina i wygladac w nim
                              > ok.../wątek "Anna26 to wspaniała kobieta"/
                              >
                              > 4. Nie jestem przeciwko produkowaniu ciuchow w malych rozmiarach, bo jako
                              > amerykanska 4 rzeczywiscie nie mialabym w czym chodzice. /wątek j.w./
                              >
                              > Wyjaśniło się. Skoro teraz masz rozmiar 4 (przed chwilą sprawdziłam -
                              > odpowiednik naszego 36), to przed owym drastycznym schudnięciem musiałaś mieć
                              > mniej więcej 8-10, czyli 40-42. Wydaje mi się, że to dość pokaźny rozmiar, ale
                              > nie o to mi chodzi. Bo teraz przejdę do zasadniczego punktu. Na początku
                              > niniejszego wątku zadeklarowałaś:
                              >
                              > 5. te dzinsy (chodzi o dżinsy CK - przyp. mój), co kupilam cztery lat temu
                              > spale na stosi jak ongis feministki palily biustonosze.
                              >
                              > Hmm, 4 lata temu pewnie miałaś jeszcze rozmiar 8-10 (nie wiem, kiedy dokładnie
                              > wyszłas za mąż, wydaje mi się, nie tak dawno i że pisałaś o tym na forum,
                              > niestety nie mogę teraz znaleźć stosownego fragmentu, nad czym ubolewa moja
                              > dusza panny Murple), więc jeśli się w nie mieściłaś, to znaczy, że CK wcale nie
                              >
                              > produkuje takich porażająco małych rozmiarów. Gdzieś, droga Anno26, plączesz
                              > się w zeznaniach, tylko niestety nie wiem, w którym miejscu. Więc moje pytanie
                              > brzmi - co tak naprawde chcesz bojkotować i o co ci chodzi? Bo przecież nie o
                              > te dżinsy, w które mieściłaś sie 4 lata temu, a które teraz pewnie wiszą Ci w
                              > okolicach kolan.
                              >
                              Bravo XENA
                              Ta Anna26 to ukrywajaca sie anorektyczka, ktora chce zeby kazda inna kobieta to
                              byla gruba, bo wtedy kazdy facet ktory lubi chude kobiety skieruje swoj wzrok na
                              nia.
                              Jak ktos nie tyje, tylko chudnie az 15 kg, to tylko dla faceta, ktory niby tego
                              niedostrzega.
                              Wiec Aniu26, jaka jest twoja niedowaga?
                              • Gość: paul trzeba sprawdzic... IP: *.tucson1.az.home.com 24.09.01, 20:24
                                Wiecie co ? Ja sie chyba pofatyguje(choc nie wiem czy teraz, zwazywszy sytuacje)
                                do Waszyngtonu i spotkam z Anna26 osobiscie.Wtedy wreszcie bedziemy wszystkie
                                wiedzialy o co tak naprawde biega Annie 26.Nie wiem tylko czy Anna sie bedzie
                                chciala spotkac...
                                • Gość: onlyania Re: trzeba sprawdzic... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 20:32
                                  schudnie nastepne 15 kilo, to z kim ty sie spotkasz
                                  ze spodniami Calvin Klaine?
                                • Gość: Anna26 Re: trzeba sprawdzic... IP: *.157.50.160.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 22:54
                                  Gość portalu: paul napisał(a):

                                  > Wiecie co ? Ja sie chyba pofatyguje(choc nie wiem czy teraz, zwazywszy sytuacje
                                  > )
                                  > do Waszyngtonu i spotkam z Anna26 osobiscie.Wtedy wreszcie bedziemy wszystkie
                                  > wiedzialy o co tak naprawde biega Annie 26.Nie wiem tylko czy Anna sie bedzie
                                  > chciala spotkac...

                                  Pierwszy Paul, ktory okazal sie byc kobieta. Spotkania sie nie boje, ale kosztu
                                  Twojego biletu lotniczego ponosic nie zamierzam. Nocleg ci moge zapewnic w duzym
                                  pokoju na karimacie.

                            • Gość: Anna26 wyjasniam Xennie IP: *.215.152.130.Dial1.Washington1.Level3.net 24.09.01, 22:33
                              To juz kurna ostatni post.
                              Po pierwsze mnie nalezy czytac z przymruzeniem oka.
                              To jest forum a nie pisanie pracy doktorskiej, ok?
                              Jesli mowie zwiazek to mam na mysli 3 lata z czego ostanie cztery miesiace sa
                              malzentwem.

                              Well, od 1998 schudlam okolo dzisiec kilo i odrobilam 2 po slubie. Przed samym
                              slubem siegnelam dna tych 10. Jasne?

                              Spodnie Calvina byly rozmiar 6 i ledwie sie dopinaly (ok, nie dopinaly sie, ale
                              przykrywalam to duzsza bluzka) , obecnie sa luzne ale nie w kolanach. Moglabym
                              w nich chodzic, od biedy ale nie chce.
                              Jak je chcesz to oddam za darmo- rozmiar 6. (troche przetarte na dupie)
                              Zreszta tutaj kurna nie chodzi o moje wymiary, bo ostatnio i tak tyje. Tu
                              chodzi o to, zeby zbojkotowac Calvina.
                              Ale jak nie chcecie bojkotowac, to proponuje zakonczenie watku.

                              Koncze z tym forum. To byl glupi pomysl, zeby tu w ogole sie wypowiadac.
                              Chcaialm troche dziewczyny podniesc na duchu i pomoc im dostrezc wlasne piekno,
                              ale olaly. Trudno...niech nosza ubrania Calvina, perfumuja sie Truth, a gdy
                              widza pokaz mody to im jest przykro.
                              • Gość: Anna26 Re: wyjasniam Xennie IP: *.215.152.130.Dial1.Washington1.Level3.net 24.09.01, 22:36
                                Moja waga na dzien dzisiejszy wynosi 57. 7 kilo wazy moj mozg, a dalszych 5
                                biust. Reszta jak anorektyczki.

                                Nie, nie chce, zeby dziewczyny byly grube.
                                Ale pamietam gdy ja miewalam grube okresy i wcale mi wtedy nie bylo fajnie.

                                KOniec. Nie bedzie wiecej postow od Anny26
                              • Gość: onlyania Re: wyjasniam Xennie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 22:41
                                nie wyjasniam Xennie tylko tej Anni26
                                Nie nosze Calvin a bo mnie nie stac, gdzies juz to wspomnialam
                                Zmien imie i pisz dalej, duzo osob za toba bedzie tesknic.........
                              • Gość: Xena Wyjaśniam Annie26 IP: *.acn.waw.pl 25.09.01, 13:22
                                Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                                > To juz kurna ostatni post.

                                Szkoda. Nie ma się co tak, kurna, zaperzać.

                                > Po pierwsze mnie nalezy czytac z przymruzeniem oka.

                                MNIE też możesz spróbować przeczytać z przymrużeniem oka. Nie tylko Ty umiesz
                                przymrużać oko. Innym na tym forum też zdarzają się - i przy czytaniu, i przy
                                pisaniu - podobne tiki nerwowe.

                                > To jest forum a nie pisanie pracy doktorskiej, ok?

                                Ok, ok. Dlatego wszyscy grzecznie godzimy się na Twoje "kurna" i przymrużenie
                                oka.

                                > Jesli mowie zwiazek to mam na mysli 3 lata

                                A skąd miałam, droga Anno, wiedzieć, że dla Ciebie związek to okres trzyletni?
                                Inaczej to słowo definiują w słownikach, do których mam okazję od czasu do czasu
                                zaglądać (ups..., przepraszam za czepialstwo, to przecież nie praca doktorska, tu
                                można sobie niefrasobliwie i nieprecyzyjnie bełkotać)

                                > Well, od 1998 schudlam okolo dzisiec kilo i odrobilam 2 po slubie. Przed samym
                                > slubem siegnelam dna tych 10. Jasne?

                                No już jasne, jasne. Nikt Ci przecież nie ma za złe, że schudłaś. Zwłaszcza, że
                                10 kilo w te lub wewte (we wte?) to w zasadzie pryszcz ;-)

                                > Spodnie Calvina byly rozmiar 6 i ledwie sie dopinaly (ok, nie dopinaly sie, ale
                                > przykrywalam to duzsza bluzka) , obecnie sa luzne ale nie w kolanach. Moglabym
                                > w nich chodzic, od biedy ale nie chce.

                                To nic oryginalnego. Ja też nie przepadam za starymi, wytartymi i opadającymi
                                spodniami (choć to podobno modne). Wolę nowsze i bardziej dopasowane.

                                > Jak je chcesz to oddam za darmo- rozmiar 6. (troche przetarte na dupie)

                                Nie chcę. Powody - j.w. Na szczęście sama uczciwie przyznajesz, że są przetarte.

                                > Zreszta tutaj kurna nie chodzi o moje wymiary, bo ostatnio i tak tyje.

                                Fatalnie. Niedługo będziesz musiała bojkotować Kleina już nie z powodów
                                ideologicznych, ale gabarytowych. Uważaj, możesz w ten sposób łatwo zatracić sens
                                życia.

                                > Tu chodzi o to, zeby zbojkotowac Calvina.
                                > Ale jak nie chcecie bojkotowac, to proponuje zakonczenie watku.

                                No, jak widać nie wszyscy chcemy. Widocznie Twoja argumentacja niewystarczająco
                                przemawia za bojkotem.

                                > Koncze z tym forum. To byl glupi pomysl, zeby tu w ogole sie wypowiadac.

                                Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Forum służy wymianie myśli i poglądów - nie
                                miałoby sensu ich wymienianie (i w dodatku byłoby to logicznie sprzeczne ze
                                znaczeniem słowa "wymiana"), gdybyśmy wszyscy mieli je takie same.

                                > Chcaialm troche dziewczyny podniesc na duchu i pomoc im dostrezc wlasne piekno,

                                To po co chudłaś 10 kilogramów? Czyzbyś nie dostrzegała własnego piękna w
                                czasach, gdy spodnie Calvina nie dopinały Ci sie na brzuchu?

                                > Trudno...niech nosza ubrania Calvina, perfumuja sie Truth, a gdy
                                > widza pokaz mody to im jest przykro.

                                Mnie nie jest przykro. Własne piękno dostrzegam i bez bojkotu Kleina. A perfumy
                                chyba mają nikły związek z sylwetką i kilogramami? Czyżby od nich się tyło????

                                Pozdrawiam naprawde serdecznie
                                • Gość: Anna26 Xenna- czyzby srodek przeczyszczajacy IP: *.215.155.48.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 16:38

                                  >
                                  >Dlatego wszyscy grzecznie godzimy się na Twoje "kurna" i przymrużenie oka.
                                  Dziewica sie znalazla. ktorej slowo kurna przeszkadza.

                                  >
                                  > A skąd miałam, droga Anno, wiedzieć, że dla Ciebie związek to okres trzyletni?
                                  > Inaczej to słowo definiują w słownikach, do których mam okazję od czasu do czas
                                  > u zaglądać
                                  Zwiazek to wdlug slownika uklad partnerski niekoniecznie potwierdzony papierkiem.

                                  >
                                  > To nic oryginalnego. Ja też nie przepadam za starymi, wytartymi i opadającymi
                                  > spodniami (choć to podobno modne). Wolę nowsze i bardziej dopasowane.

                                  Pewnie takie, ktore Ci wchodza w przegrodke na dupie.


                                  > Fatalnie. Niedługo będziesz musiała bojkotować Kleina już nie z powodów
                                  > ideologicznych, ale gabarytowych.
                                  Powody moje sa czysto ideologiczne. Calvin produkuje ciuchy do rozmiaru 16,
                                  ktory chyba nigdy nie bedzie moim. Czy fakt, ze ktos miesci sie w ciuchy CK i
                                  stac go na ich kupno oznacza, ze NALEZY JE BEZKRYTYCZNIE kupowac.

                                  > > Tu chodzi o to, zeby zbojkotowac Calvina.
                                  > > Ale jak nie chcecie bojkotowac, to proponuje zakonczenie watku.
                                  >
                                  > No, jak widać nie wszyscy chcemy. Widocznie Twoja argumentacja niewystarczająco
                                  > przemawia za bojkotem.
                                  Moja argumentacja jest dobra. Czasem tylko niepotrzebnie wyrzuca sie perly przed
                                  maciory.

                                  >
                                  > To po co chudłaś 10 kilogramów? Czyzbyś nie dostrzegała własnego piękna w
                                  > czasach, gdy spodnie Calvina nie dopinały Ci sie na brzuchu?
                                  Nie dostrzegalam i to byl blad. (Wiele dziewczyn popelnia ten blad i szkoda, ze
                                  to robia. Z mojego doswiadczenia wynika, ze kobiety zadowolone z siebie i zycia
                                  osiagaja wiecej niz takie, ktore sie stale zadreczaja sprawami wlasnego wygladu)
                                  Ktos mi wtedy pomogl to dostrzec czego w sobie nie dostrzegalam. Nie schudlam
                                  wtedy by wejsc w spodnie Calvina. Przyczynil sie do tego stres zycia w innym
                                  kraju, wymagajaca praca itd... Zreszta to nie mial byc watek o odchudzaniu, tylko
                                  o tym wszystkim co reprezentuje cALVIN i inni i co jest w gruncie rzeczy
                                  wymierzone przeciwko kobietom.
                                  >
                                  > > Trudno...niech nosza ubrania Calvina, perfumuja sie Truth, a gdy
                                  > > widza pokaz mody to im jest przykro.
                                  >
                                  > Mnie nie jest przykro. Własne piękno dostrzegam i bez bojkotu Kleina.
                                  To dobrze, ze je dostrzegasz. Zaloze sie, ze dzisiaj ju 17 razy sprawdzalas wage
                                  i ze serce Twoje wtedy bilo z ogromnym niepokojem. No i co? Do kate moss
                                  jeszcze ci ciut brakuje, nie?

                                  >>A perfumy chyba mają nikły związek z sylwetką i kilogramami? Czyżby od nich się
                                  tyło????
                                  Znowu nie chodzi o tycie. Czy Ty naprande nie potrafisz wyjsc poza schemat tycia
                                  i schudniecia. Od perfum sie nie tyje moja boza krowko. Zastanow sie w jaki
                                  sposob te perfumy sa reklamowane. Grupa wychudzonych ludzi. Nowa definicja
                                  piekna. Be WHO YOU WANT TO BE. JUST BE!! Caly Calvin reprezentuje w modzie to
                                  czego ja brzydze sie najbardziej. Do promocji anoreksji i heroin chick dodaj
                                  jescze prace dzieci w Chinach i na Filipinach, zabijanie zwierzat na skory i wile
                                  innyh ohydnych rzeczy.

                                  Celm postu bylo obudzenie w nas krytyki wobec produktow, ktory sie nam reklamuje
                                  i zacheca nas do konsumcji.


                                  > Pozdrawiam naprawde serdecznie.
                                  Cenie sarkaz, ale uzywanie slowa 'serdecznie' jest tu wybitnie nieszczere. A ni
                                  ty mnie ani ja Tobie nie oferujemy serdecznosci. Wiec sie nie oszukujmy...
                                  • Gość: Xena Znów do Anny26 IP: *.acn.waw.pl 25.09.01, 19:22
                                    Dziękuję Anno za medyczne zainteresowanie implicite wyrażone w tytule. Uprzejmie
                                    donoszę - na razie radzę sobie bez środkow przeczyszczających, przemianę materii
                                    mam, chwała Bogu, bez zarzutu, bo nie rozregulowałam jej sobie żadnymi dietami.

                                    > Dziewica sie znalazla. ktorej slowo kurna przeszkadza.

                                    1. Nie przeszkadza. Proszę przymrużyć oko. Mam nadzieję, że poirytowanie wywołane
                                    faktem, iż ktoś się z Tobą nie zgadza i ośmiela się delikatnie, acz nieco
                                    sarkastycznie, polemizować, nie pozbawiło Cię dokumentnie poczucia humoru. Nie
                                    nadymaj się, bo pęknie gumka w majtkach.
                                    2. Zamiast "dziewica" lepsze w tym kontekście byłoby określenie "świętoszka".
                                    Jeszcze bowiem nie słyszałam o przypadkach stwierdzania dziewictwa na podstawie
                                    stosunku (sic!) do słów oficjalnie uznanych za nieparlamentarne. Ale może
                                    zaproponuj tę metodę ginekologom, będą zachwyceni prostotą i niezawodnością
                                    narzędzia.


                                    > > Ja też nie przepadam za starymi, wytartymi i opadającymi spodniami (choć to
                                    podobno modne). Wolę nowsze i bardziej dopasowane.
                                    >
                                    > Pewnie takie, ktore Ci wchodza w przegrodke na dupie.

                                    Wniosek mylny. "Dopasowanie" a "wżynanie się" to bynajmniej nie to samo

                                    > Powody moje sa czysto ideologiczne. Calvin produkuje ciuchy do rozmiaru 16,
                                    > ktory chyba nigdy nie bedzie moim. Czy fakt, ze ktos miesci sie w ciuchy CK i
                                    > stac go na ich kupno oznacza, ze NALEZY JE BEZKRYTYCZNIE kupowac.

                                    Nie rozumiem sformulowania "bezkrytycznie kupować". Można kupować "krytycznie"? I
                                    na czym owo "krytyczne" kupowanie miałoby polegać? Na odrzucaniu markowych
                                    ciuchów? Niby dlaczego? Nie kupowanie czegoś tylko dlatego, że to ma metkę, jest
                                    tak samo śmieszne, jak kupowanie z powodu tejże metki. Jeśli mieszczę się w
                                    ciuchy CK i stać mnie na nie, to spełniam chyba wszelkie racjonalne przesłanki do
                                    ich nabycia. Jeśli kupuję ciuch z markową metką, to wcale nie oznacza, że jestem
                                    bezkrytyczna. Może po prostu dobrze w nim wyglądam? I projektant nie ma tu nic do
                                    rzeczy.

                                    > Moja argumentacja jest dobra. Czasem tylko niepotrzebnie wyrzuca sie perly
                                    przed maciory.

                                    Podobno po tym można odróżnić mędrca od głupca, że mędrcowi przyjdzie do głowy,
                                    iż może się mylić, głupcowi zaś nigdy.

                                    > Nie dostrzegalam i to byl blad. (Wiele dziewczyn popelnia ten blad i szkoda,
                                    > ze to robia. Z mojego doswiadczenia wynika, ze kobiety zadowolone z siebie i
                                    > zycia osiagaja wiecej niz takie, ktore sie stale zadreczaja sprawami wlasnego
                                    > wygladu). Ktos mi wtedy pomogl to dostrzec czego w sobie nie dostrzegalam. Nie
                                    > schudlam wtedy by wejsc w spodnie Calvina. Przyczynil sie do tego stres zycia w
                                    > innym kraju, wymagajaca praca itd... Zreszta to nie mial byc watek o
                                    odchudzaniu,
                                    > tylko o tym wszystkim co reprezentuje cALVIN i inni i co jest w gruncie rzeczy
                                    wymierzone przeciwko kobietom.

                                    Anno, rozumiem, że hasło "bojkotujmy KLeina" było rodzajem metafory. Natomiast
                                    mnie chodziło tylko o to, że nie wszystkim kobietom potrzebny jest taki bojkot
                                    (nawet metaforyczny), by siebie zaakcetować. Ja wprawdzie jestem szczupła, ale
                                    nie chuda, trochę fałdek zbędnego tłuszczyku by się znalazło, biust mógłby być
                                    jędrniejszy itd., ale mogę patrzeć - bez bólu, łkania, paniki i twardych
                                    postanowień w stylu "od jutra głodówka" - na kościste modelki na wybiegu. One są
                                    chude za pieniądze. To ich sprawa, co robią z własnym ciałem. Jeśli nie chcą
                                    katować się dietami - niech zajmą się księgowością. Ja mam po to rozum, lustro i
                                    życzliwych ludzi wokół siebie, by się od tego odciąć. Podejrzewam, że w gruncie
                                    rzeczy piszesz o swoim problemie, choć sprytnie zasłaniasz go parawanikiem
                                    altruistycznej misji dla dobra rzeszy kobiet.

                                    > > Zaloze sie, ze dzisiaj ju 17 razy sprawdzalas wage i ze serce Twoje wtedy
                                    bilo z ogromnym niepokojem. No i co? Do kate moss jeszcze ci ciut brakuje, nie?

                                    Jedno pudło i jeden strzał w dziesiątkę. Nie mam wagi w domu. Nie ważyłam się od
                                    wieków. Do oceny sylwetki musi wystarczyć mi lustro. Uprzedzając Twoje ewentualne
                                    zarzuty - z centymetrem krawieckim też nie szaleję. A do Kate Moss mi ciut
                                    brakuje. I dlatego lepiej od niej wyglądam w bieliźnie. Na pewno nie przestraszę
                                    żadnego faceta.

                                    > Czy Ty naprande nie potrafisz wyjsc poza schemat tycia
                                    > i schudniecia.

                                    Anno, to Ty z uporem maniaka piszesz niesutannie o kilogramach, chudnięciu,
                                    tyciu, proporcjach, bojkotach projektantów, którzy lansują małe rozmiary itp.,
                                    itd. Więc nie zarzucaj mi, że kurczowo trzymam się schematu. Co najwyżej staram
                                    się poruszać po wyznaczonym przez Ciebie obszarze.

                                    > Zastanow sie w jaki
                                    > sposob te perfumy sa reklamowane. Grupa wychudzonych ludzi.

                                    Nie widziałam reklamy i - Bogiem a prawdą - absolutnie mnie ona nie interesuje.
                                    Dla mnie w perfumach liczy się to, co jest ich esencją - czyli zapach. Mam
                                    nadzieję, że i Twoje decyzje zakupowe są - przynajmniej czasami - pochodną nieco
                                    bardziej racjonalnych i wyrafinowanych (niż wymiary modelki z reklamy)
                                    przesłanek. Wyjdź, Anno, poza schemat...

                                    > Do promocji anoreksji i heroin chick dodaj
                                    > jescze prace dzieci w Chinach i na Filipinach, zabijanie zwierzat na skory i wi
                                    > le innyh ohydnych rzeczy.

                                    Powiedz od razu, że Klein jest Zydem, masonem i cyklistą...

                                    > Cenie sarkaz, ale uzywanie slowa 'serdecznie' jest tu wybitnie nieszczere. A n
                                    > i ty mnie ani ja Tobie nie oferujemy serdecznosci. Wiec sie nie oszukujmy...

                                    Wszystkich dyskutantów-adwersarzy uważasz za swoich osobistych wrogów? Nabierz
                                    trochę dystansu do siebie, to na ogół poprawia samopoczucie.

                                    • Gość: Anna26 Re: Xena IP: *.157.50.160.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 22:27
                                      Kupowanie bezkrytyczne...Mozna i tak. Ale ja bede kupowac krytycznie!!! Tylko
                                      w firmach, ktorych etyka mi odpowiada. Jestm konsumentem myslacym i mam prawo
                                      wybierac towar ze wzgledu na to rozne krytetia. To czy ladnie wczyms wygladam
                                      to tylko JEDNO kryterium. A weic do rzeczy....
                                      Czy jedynym kryterium kupna ciucha powinno byc to jak sie w nim wyglda?
                                      Wydaje mi sie, ze nie.
                                      Chodzilo mi o to co jeszcze sprzedaja nam projektanci wraz z ciuchem.
                                      W przypadku Calvina jest to :'Badz chuda, badz jak najchudsza"
                                      Nie widze w tym niczego dobrego.

                                      Nie jestem fanatyczka odchudzania (wahania mojej wagi byly neintencjonalane,
                                      choc klamalabym, mowiac ze ubytek mnie zmartwil) , ale gdybym nawet niewiadomo
                                      jak cie przekonywala, to ty juz zdecydowalas mam problem wagowy i to jest powod
                                      dalczego mam taki a nie inny stosunek do Calvina. (BTW, nie wiem czy jestZydem
                                      czy Masonem i te rzeczy nie mialaby dla mnie znaczenia. Nie musisz wkladac
                                      slow w moje rece, bo akurat pisze.)

                                      Czy w Polsce nadal panuje przekonanie, ze trzeba kupowac wszystko co markowe bo
                                      markowe znaczy dobre? Czy nikt nie zastanawia sie nad czy firmy w ktorych
                                      kupujemy maja jakakolwiek etyke? Etyke w zakresie robienia reklam i etyke w
                                      zakresie zatrudniania pracownikow. Calvin Klein i Gap sa znani z niskich plac
                                      dla tych co szyja. Kupujac KC i Gap mowimy, ze popieramy ich polityke wobec
                                      peracownika i ze popieramy wyseksualizowany wizerunek kobiety. A przeciez
                                      kobieta to nie tylko cialo. No chyba ze jest taka jak onlyania. Pomijajac
                                      chudosc, wiele firm sprzedaje produkt uzywajac wizerenku pol- rozebranej
                                      kobiety jako wabika. Femistki amerykanskie sie na to oburzaja, a polskie
                                      dziewczyny same by chcialy byc w reklamie.

                                      Xeno, to bardzo dobrze, ze reklamy z chudymi modelkami nie robia na Tobie
                                      nagatywnego wrazenia. Oznacza to, ze jestes rozsadna nie zajmujacyma sie
                                      glupatami kobieta. Ale....ilez ja juz widzialam postow (nie moich) o
                                      projektantach i mediach, ktorzy lansuja jeden tylko typ urody. Ile tez juz
                                      bylo postow o chudosci i grubsci i czy gruba dziewczyna powinna czuc sie gorsza.
                                      Moja propozycja byla taka by ignorowac tyc, ktorzy lansuja taki wizerunek
                                      kobiety i solidaryzowac sie z dziewczynami i kobietami grubszymi.

                                      Jesli tobie polpornografia przy pomocy wiele firm usiluje sprzedac produkt to
                                      kupuj wszystko co ladnie na tobie lezy. Kupuj bezmyslnie, bo przeciez to twoj
                                      ladny wyglad decyduje o tym, ze nie musisz spac sama.
                                      • Gość: Xena do Anny IP: *.acn.waw.pl 27.09.01, 02:03
                                        Pozwolę sobie odpowiedzieć, choc temat w zasadzie już się wyczerpał i rozmowa
                                        robi się jałowa, ale nie chcę, by to wyglądało na dezerteradę

                                        > Czy jedynym kryterium kupna ciucha powinno byc to jak sie w nim wyglda?
                                        > Wydaje mi sie, ze nie.
                                        > Chodzilo mi o to co jeszcze sprzedaja nam projektanci wraz z ciuchem.

                                        Generalnie mam - być może godną pożałowania - tendencję do niedorabiania tudzież
                                        abstrahowania od ideologii wszędzie tam, gdzie owa ideologia nie jest konieczna.
                                        Aktywność zwaną kupowaniem uważam właśnie za taką sferę, w której można sobie
                                        smiało pozwolić na brak ideologii - i w związku z tym, kupując ciuchy, kieruję
                                        się wyłącznie trzema - przeze mnie uważanymi za wystarczająco racjonalne, choć
                                        oczywiście nie musisz mi przyklaskiwać -kryteriami: (1) ceną, (2) jakością
                                        (materiał, wykończenie), (3) tym, jak w ciuchu wyglądam. No, i może jeszcze tym,
                                        czy w przymierzalniach są jakieś normalne, a nie wyłącznie wyszczuplające lustra
                                        i jakością obsługi kupieckiej, z jaką się w sklepie spotykam. Ot, taka fanaberia
                                        paniusi...

                                        > Chodzilo mi o to co jeszcze sprzedaja nam projektanci wraz z ciuchem.
                                        > W przypadku Calvina jest to :'Badz chuda, badz jak najchudsza"
                                        > Nie widze w tym niczego dobrego.

                                        Ja też nie widzę w tym niczego dobrego. Tylko, że - jak wspomniałam - ja kupuję
                                        sam ciuch, bez takich interpretacyjno-ideologicznych upgrate'ów.

                                        > Nie jestem fanatyczka odchudzania (wahania mojej wagi byly neintencjonalane,
                                        > choc klamalabym, mowiac ze ubytek mnie zmartwil) , ale gdybym nawet niewiadomo
                                        > jak cie przekonywala, to ty juz zdecydowalas mam problem wagowy i to jest powod
                                        > dalczego mam taki a nie inny stosunek do Calvina.

                                        Nie musisz mnie przekonywać. Spokojnie mogę uwierzyć, że nie jesteś fanatyczką
                                        odchudzania, skoro tak piszesz. I juz rozumiem (mniej więcej), skąd się bierze
                                        Twoj stosunek do Kleina. To, że nie podzielam Twojego stanowiska, nie znaczy, że
                                        nie mogę go zaakceptować. Niniejszym akceptuję.


                                        > Czy w Polsce nadal panuje przekonanie, ze trzeba kupowac wszystko co markowe bo
                                        > markowe znaczy dobre?

                                        Nie wiem, jakie ogólne przekonanie panuje w Polsce, natomiast jeśli jest to uwaga
                                        skierowana personalnie do mnie, to replikuję: przeczytaj nieco uważniej stosowny
                                        fragment mojego poprzedniego postu. Napisałam tam, że niekupowanie czegoś, bo ma
                                        markową metkę jest tak samo ABSURDALNE, jak KUPOWANIE z powodu tejże metki. Czyli
                                        nie uważam, że markowe znaczy zawsze dobre. Więc chyba się zgadzamy?

                                        > Czy nikt nie zastanawia sie nad czy firmy w ktorych
                                        > kupujemy maja jakakolwiek etyke? Etyke w zakresie robienia reklam i etyke w
                                        > zakresie zatrudniania pracownikow. Calvin Klein i Gap sa znani z niskich plac
                                        > dla tych co szyja. Kupujac KC i Gap mowimy, ze popieramy ich polityke wobec
                                        > peracownika i ze popieramy wyseksualizowany wizerunek kobiety. A przeciez
                                        > kobieta to nie tylko cialo. No chyba ze jest taka jak onlyania. Pomijajac
                                        > chudosc, wiele firm sprzedaje produkt uzywajac wizerenku pol- rozebranej
                                        > kobiety jako wabika. Femistki amerykanskie sie na to oburzaja, a polskie
                                        > dziewczyny same by chcialy byc w reklamie.

                                        Anno, jest pewnie tysiące koncernów i przedsiębiorstw, których zasady
                                        funkcjonowania dalekie są od etycznych kanonów. Nie mówię, że to dobrze, dla mnie
                                        jest tylko niejasne, dlaczego nawołujesz wyłącznie do wybiórczego bojkotu jednej
                                        firmy? Ideologia chyba nie powinna iść na kompromisy?

                                        > Kupuj bezmyslnie, bo przeciez to twoj
                                        > ladny wyglad decyduje o tym, ze nie musisz spac sama

                                        Na litość boską!! Nie róbmy z ciuchów i strategii ich kupowania podstawy
                                        etycznego osądu i miernika wartości człowieka! Ciuch to tylko kawałek szmaty,
                                        który lepiej lub gorzej leży na dupie - i wybieranie tych, które akurat leżą
                                        jakby lepiej, uważam za praktyczne, a nie bezmyślne. Natomiast, jak wnioskuję,
                                        tobie raczej prędzej parchy wyskakoczą na skórze, niż kupisz sobie jakiś,
                                        powiedzmy, ponętny stanik, bez przeprawadzenia uprzednio wnikliwego śledztwa, ilu
                                        Chińczyków i Meksykanów zatrudniono do produkcji ażurowych koronek przy fiszbinie?
                                        Twoja prometejska postawa jest godna najwyższej pochwały, ale umiar jest cnotą
                                        równie pożądaną. Już starożytni wiedzieli, że aurea mediocritas.

                                        Pozdrawiam
          • Gość: Maur Re: Do onlyania IP: *.chello.pl 25.09.01, 13:45
            Gość portalu: onlyania napisał(a):

            > Gość portalu: Maur napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Raf napisał(a):
            > >
            > > > Popieram bojkot CK - wszystkie kosmetyki CK produkowane są przez firm
            > ę
            > > > Unilever, a to chyba najbardziej gówniany pracodawca w Warszawie !!!
            > >
            > > A ja myslalem, ze Citibank...
            >
            > Citibank nie jest taki zły...
            > Biedak mnie sponsoruje w tym tygodniu (chociaż tego nie wie)
            > inaczej zmuszonabym była do tygodniowej diety-cud z powodu braku
            > pieniędzy,pozatym miałam bulimię i do tej pory mam obsesję na widok chudośći, a
            >
            > obecnie kocham faceta który ma chyba większą obsesję od mojej na temat tuszy
            > innych i swojej - nie muszę się ważyć bo i tak wiem że schudłam lub przytyłam,
            > on
            > zawsze mi zwróci na to uwagę.
            > A tak pozatym to wychodząc z dumu wypryskałam się CK - to czy powinnam iść się
            > teraz umyć?
            Oczywiscie :)))
            Cholera, troche juz za pozno...
            Jestes byla bulimka, i masz takiego faceta? To wspolczuje :(
            • Gość: onlyania Re: Do onlyania IP: 193.227.223.* 25.09.01, 13:54
              mam jeszcze wiele innych przykrych dolegliwości...
              ?
              • Gość: Maur Re: Do onlyania IP: *.chello.pl 25.09.01, 15:05
                Gość portalu: onlyania napisał(a):

                > mam jeszcze wiele innych przykrych dolegliwości...
                > ?
                Szybka odpowiedz...
                Inne dolegliwosci? Az boje sie pomyslec, to moze cos zacytuje (tylko prosze, nie
                bierz tego do siebie ;)

                Trzech facetów w poczekalni... Pierwszy wchodzi do lekarza, po chwili wychodzi...
                totalnie załamany... AIDS... i rzuca się ze schodów. Wchodzi drugi, po chwili
                wchodzi, też total załamka..... AIDS... i rzuca się przez okno. Wchodzi trzeci,
                ale ten wypada skacząc z radości, wywija w powietrzu dwa salta, ściska
                rejestratorkę, zjeżdża po poręczy, i całując receptę: kiła... kiłeczka...
                kiłusia...

                :D
                • Gość: man Re: Do onlyania IP: *.gazeta.pl 25.09.01, 16:06
                  co wy macie do CK? Facet wprowadzil do kultury masowej wizerunek wychudzonej, pieknej, mlodziutkiej
                  kobiety,. Czy to brzydki obraz? Mnie sie podoba.
                  • Gość: onlyania Re: Do onlyania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 16:53
                    ale ja wlasnie jestem piekna i wychudzona
                    • Gość: Wredna Re: Do onlyania IP: *.215.155.48.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 17:03
                      Gość portalu: onlyania napisał(a):

                      > ale ja wlasnie jestem piekna i wychudzona


                      Ty tez platasz sie w zeznaniach. Wczoraj Twoj chlop narzekal, zes gruba.
                      A dzisiaj juz do trumny niedaleko.
                      Niezle tempo. Tak trzymac.

                      • Gość: onlyania Re: Do Wredna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 17:17
                        Oj placze sie placze
                        Ale nie powiedzialam ze ten moj niby Chlop narzeka ze jestem gruba, tyle tylko
                        ze robie subtelne uwagi, i to wylacznie pod tytulem :O, znowu schudlas
                        A reszte to juz wiem, kiedy czuje sie za gruba
                        • Gość: onlyania Re: Do Wredna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 17:19
                          Gość portalu: onlyania napisał(a):

                          > Oj placze sie placze
                          > Ale nie powiedzialam ze ten moj niby Chlop narzeka ze jestem gruba, tyle tylko
                          > ze robie subtelne uwagi, i to wylacznie pod tytulem :O, znowu schudlas
                          > A reszte to juz wiem, kiedy czuje sie za gruba
                          Poza tym ten chlop mi tak o kazdym:
                          Wiesz, Mariolka schudla,
                          i Grzesiek schudl
                          • Gość: Wredna Czy chlop jest chory? IP: *.215.155.48.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 17:29
                            Ja bym go leczyla psychiatrycznie.
                            Cheese and crackers, czy ten kretyn nie ma juz nic innego do roboty jak
                            zastanwiac sie nad takimi pierdolami.
                            Do wojska niech idzie albo na studia. Ale chyba mozdzek ma za maly na studia.

                            A moim zdaniem musisz sie jeszcze odchudzic. Trumna bedzie lzejsza.
                            • Gość: onlyania Re: Czy chlop jest chory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 19:38
                              Ten cholera skonczyl studia, wyobraz sobie
                              A z tym oddzialem psychiatrycznym - sama juz zauwazylam ze powinnien
                              • Gość: Wredny Re: Czy chlop jest chory? IP: *.157.50.160.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 22:28
                                Gość portalu: onlyania napisał(a):

                                > Ten cholera skonczyl studia, wyobraz sobie
                                > A z tym oddzialem psychiatrycznym - sama juz zauwazylam ze powinnien

                                Studia skonczyl? Taki stary a taki glupi. To chyba byla prywatna szkola biznesu.

                                • Gość: onlyania Re: Czy chlop jest chory?do wredny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 10:11
                                  pudlo!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Wredna Re: Do onlyania IP: *.157.50.160.Dial1.Washington1.Level3.net 26.09.01, 00:13
                Gość portalu: onlyania napisał(a):

                > mam jeszcze wiele innych przykrych dolegliwości...
                > ?

                A Kile tez masz????

                • Gość: onlyania Re: Do onlyania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 10:13
                  Gość portalu: Wredna napisał(a):

                  > Gość portalu: onlyania napisał(a):
                  >
                  > > mam jeszcze wiele innych przykrych dolegliwości...
                  > > ?
                  >
                  > A Kile tez masz????
                  niestety, pudlo!!!!!!!!!!!!!!!
                  >

                  • Gość: paul do Anny 26 IP: *.tucson1.az.home.com 26.09.01, 19:43
                    Ja tez sie wcale nie boje spotkania.Mowiac zupelnie szczerze moja naczelna
                    intencja jest zobaczyc Waszyngton, potem ewentualnie mozemy podyskutowac na
                    WAZKIE tematy.Ale skoro mowisz "karimata"...Eee, to moze innym razem...
                    PS.Paul to meski skrot od bardzo damskiego imienia.
                    • Gość: wojtek Re: do Anny 26 IP: *.att.com 26.09.01, 23:35
                      Anno26, Twoje kryteria sa zbyt wygorowane. Uwazam, KC ma taki repertuar
                      produkcji w ktorym zawsze cos sobie dopasuje (ciuchy czy tez kosmetyki). Robia
                      tez sporo bubli. Podobnie w innych firmach Staram sie zrozumiec Twoje etyczne
                      podejscie jako konsumenta i popre Cie tylko wtedy gdy wyrzeczesz sie sporej
                      listy rodzimych (amerykanskich) towarow ktore z tych czy innych powodow nie
                      powinny byc kupowane (np. Campbell).

                      pozdrowka
                      • Gość: Anna26 odpowiadam Wojtkowi IP: *.dialinx.net 27.09.01, 06:43
                        Drogi Wojtku,
                        Skad piszesz? Dlaczego ze wszystkich firm swiata wybrales akurat Campbell?
                        Zupek Campbell to ja nie lubie z wyjatkiem jarzynowej, ale moge sie obejsc.
                        Wyrzeklam sie tez McDonallda, bo malo placa pracownikom, ktorzy nawet zwiazkow
                        zawodowych nie moga formowac. Nigdy w zyciu nie jadlam hamburgera, bo sam
                        wyglad przeraza. Uprzedzam pytanie: MCDonalld's unikam z powodow
                        IDEOLOGICZNYCH a nie DIETETYCZNYCH.
                        Uwielbialam ich frytki, ale czym sa frytki wobec ideologii.

                        Poza tym unikam LIZ CLairborne - powod: Child labor
                        Starbucks - prison labor
                        Mitsubishi - z powodu lasow tropikalnych

                        Z Gapem mam pewne problemy (ach te przeceny) , ale wlasnie poradzilam sie
                        wrozki Mokki i ona mi cos doradzi.

                        Ok, teraz czekam na gromy od Xeny za tego Gap-a. (Jeszce nic nie kupilam, ok!!)
                        • Gość: Xena Re: odpowiadam Wojtkowi - do Anny26 IP: *.acn.waw.pl 27.09.01, 17:41
                          A, nie , dziś bez gromów. Już się nagrzmiałam i nagromiłam - i więcej mi się
                          nie chce, a poza tym mam dziś doskonały humor. Uprzedzam domysły - nie pojawił
                          się w mojej szafie żaden nowy ciuch z markową metką.
                          A w McDonaldzie też się nie stołuję, ale - jak się pewnie łatwo domyślisz - ze
                          zgoła innych powodów niż Ty. Nieideologicznych. Jest nie po drodze, hamburgery
                          paskudne, a frytki wolę ze świeżych ziemniaków.
                          Nie ma to jak Subway. Więc jeśli względy ideologiczne nie czynią niemożliwą
                          wizyty w tym przybytku Lukullusa, to polecam kanapeczki. Zwłaszcza z tuńczykiem.

                          Pozdrowienia
                    • Gość: Anna26 Re: do Arizony czyli Paula IP: *.dialinx.net 27.09.01, 06:33
                      Gość portalu: paul napisał(a):

                      > Ja tez sie wcale nie boje spotkania.Mowiac zupelnie szczerze moja naczelna
                      > intencja jest zobaczyc Waszyngton, potem ewentualnie mozemy podyskutowac na
                      > WAZKIE tematy.Ale skoro mowisz "karimata"...Eee, to moze innym razem...
                      > PS.Paul to meski skrot od bardzo damskiego imienia.

                      Ok, cos sie innego wymysli. Ale na lozko z moim facetem nie licz, ok?
                      Przyjedz i mnie zdemaskuj!!!!
                      Na pewno byloby sie fajnie spotkac.
        • Gość: Raf Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.citicorp.com 28.09.01, 20:02
          Maur:
          > A ja myslalem, ze Citibank...

          No proszę, wiedziałem, że Unilever zawsze może liczyć na 100% lojalność swoich pracowników...
    • Gość: kioto26 Re: Bojkot Calvina Kleina IP: 10.129.229.* / *.acn.pl 27.09.01, 07:11
      Nozyczkami te metki powycinac i tyle. Ewentualnie pozostaje jeszcze opcja
      spalenia na stosie.Nozyczkami te metki powycinac i tyle. Ewentualnie pozostaje
      jeszcze opcja spalenia na stosie.
      • Gość: kioto26 Re: Przepraszam, raz wystarczy IP: 10.129.229.* / *.acn.pl 27.09.01, 07:17
        Tylko sie unioslam, przez ten temat

        Nozyczkami te metki powycinac i tyle. Ewentualnie pozostaje jeszcze opcja
        spalenia na stosie.To nie plaszcz wina, ze mu taki swistek przykleili...
        • Gość: paul do Anny 26 IP: *.tucson1.az.home.com 27.09.01, 16:56
          Hej Anno26!Nie, w Waszym lozu nie zagoszcze, bo tez mam swego chhlopa i byloby
          nam ciasno.Ale moze cosik innego sie wymysli.Musze przyznac, ze o ile z tym
          calym najazdem na CK mnie rozwscieczylas, to rozumiem Twoje rozterki w sprawie
          GAP-a.Mam wybitna slabosc do tej firmy i ich cudownych przecen.Czapeczka za 99
          centow, albo bielutkie dziny za 11$ ? Nie moge sie oprzec.Po reszte biegam do
          TJMAxx, bo duuuzo taniej.Pozdrawiam z AZ.
          • Gość: wojtek Re: do Anny 26 IP: *.att.com 27.09.01, 17:00
            Pozdrowka z Orlando.
            Czy Ty jestes w rejonie DC?
    • Gość: Anna26 Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.244.214.87.Dial1.Washington2.Level3.net 27.09.01, 20:07
      A ja nadal z uporem maniaka wierze, ze Calvin zaslugiwal na ten najazd!!!!
      • Gość: onlyania Re: Bojkot Calvina Kleina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 20:16
        No wlasnie Anno26, ty ciagle wierzysz z uporem maniaka....
        Cos jednak tu jest a propos tego psychiatry.
        Jak ci moi wroca ze zwolnien lekarskich to poczekam zanim sie do ktoregokolwiek
        udam, abys mogla sie Ty wpierw spotkac z ktoryms z nich
        Masz jakies specjalne preferencje a propos zon, ciazy i innych zboczen?
    • Gość: sake26 Re: Do Anny 26 IP: 10.129.229.* / *.acn.pl 27.09.01, 20:25
      Ten upor tez masz zapisany na dloni...
    • Gość: sushi26 Re: Do Anny26 IP: 10.129.229.* / *.acn.pl 27.09.01, 20:26
      Nie mam racji?
      • Gość: Anna26 Re: o uporze IP: *.244.214.87.Dial1.Washington2.Level3.net 27.09.01, 20:31
        Upor po babci Genowefie P.
        Onlyani zas dziekuje za rekomendacje psychiatryczne. Nie skorzystam, bo do
        Warszawy daleko, a w Stanch za drogo.
        Musze sie wiec bawic sama.
        • Gość: onlyania Re: o uporze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 20:36
          A ja myslalam ze w Stanach kazdy ma swojego...
          • Gość: paul Re: o uporze IP: *.tucson1.az.home.com 27.09.01, 20:38
            Jesli masz gud insiurens to mozesz miec swojego...
            • Gość: Anna26 Re: o psychiatrach IP: *.244.214.87.Dial1.Washington2.Level3.net 27.09.01, 20:41
              Ale nawet Blue Cross moze nie pokryc ze wzgledu na pre-existing condition.
              Jak na przyklad kondycja onlyani.
              • Gość: paul Re: o psychiatrach IP: *.tucson1.az.home.com 27.09.01, 20:44
                Wniosek dla onlyani:nigdy, przenigdy nie jechac w celach terapeutycznych do US.
            • Gość: onlyaniu Re: o uporze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 20:42
              My w Warszawie to chodzimy gromadnie na Zgromadzenia AA
        • Gość: unknown Re: o uporze IP: *.travelers.com 28.09.01, 00:28
          Gość portalu: Anna26 napisał(a):


          > Onlyani zas dziekuje za rekomendacje psychiatryczne. Nie skorzystam, bo do
          > Warszawy daleko, a w Stanch za drogo.

          Anno26, wcale nie tak drogo jesli sie ma ubezpieczenie medyczne...

          • Gość: unknown Re: o uporze IP: *.travelers.com 28.09.01, 00:31
            jeszcze raz do Anny26...
            a jakie sa twoje preexisting conditions?
            • Gość: HERHUBBY Re: o uporze IP: *.157.56.243.Dial1.Washington1.Level3.net 28.09.01, 01:43
              Gość portalu: unknown napisał(a):

              > jeszcze raz do Anny26...
              > a jakie sa twoje preexisting conditions?
              I will repeat after BlueCross:
              No pre-existing condition has been found in a patient named Anna26.
              Anna26 does not require any psychiatric treatment. She is only mildly retarded
              and a Polack. But I love her.
              She, should however leave this forum, take of her panties and get some spanking.
              Her ass is so spankable.

              Unknown, why do you hate my wife?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka