rafik_80
22.09.05, 17:19
dowiedzialem sie od osób trzecich, ze moja była, która zostawiła mnie z
hukiem jakies czas temu, skarzy się, ze ją ignoruje, ze ona nie lubi palić
mostów, ze jestem fajny facet i ze szkoda abysmy wogole nie gadali itp, i ze
przeciez moglibysmy byc doskonalymi przyjaciolmi i inne bzdety
ja na to nie mam najmniejszej ochoty, nie ignoruje jej, ale staram sie unikac
(mamy okazje, dosc czesto sie widywac), pamietam jak podle mnie potraktowala
(nie chodzi o zostawienie, ale o okolicznosci), potem jeszcze wykorzystujac
moje uczucia, zalatwiala swoje sprawy moim kosztem
na dzien dzisiejszy, jest dla mnie obojetna, ale jak ja widze, wracaja
wszystkie przykre wspomnienia, gdybym jej nie widzial byloby ok, ale tak
czuje zal za podlosc, i czuje zal, ze tak to sie potoczylo mimo wszystko
ja nikogo nie mam, ona kogos ma,
po cholere jej taka znajomosc, skoro ma mnostwo znajomych jak powtarza, a ja
sie swego czasu dowiedzialem, ze jestem jak kolega z ktroym zamienia sie 2
zdania na miesiac