06.10.05, 15:34
czesc,

jestem z Facetem, który ma dziecko z poprzednią żoną. Płaci na nie alimenty
przez komornika, twierdzi, ze tak chciała Zona, słabo w to wierzę, zapewne
nie płacił w terminie i stąd alimenty idą przez komornika.
Teraz ma nową pracę i nie chce zeby nowi koledzy dowiedzieli sie o komorniku,
poradziłam mu, zeby pogadał z Zoną i powiedział, ze bedzie płacił alimenty+to
co płacil komornikowi za egzekucję. Uważa ze jak bedzie chciał to może dać
dziecku, ale nie żonie, no wg mnie to jest zupełnie nie fair i powoduje, ze
dziecko traci szacunek dla Matki. W końcu to Ona je wychowuje i ona powinna
decydować na co wydać a na co nie pieniądze. Inaczej byłoby gdyby dziecko
było u Niego, ale On tego nie chce. Uważam, ze nie można robić takiej
hustawki dziecku, Jak go przekonać, ze mam rację?

Pozdro
Obserwuj wątek
    • ticoqp Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:36
      zaproponuj, zeby dziecko teraz pomieszkało z wami
    • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:37
      jezeli jest egzekucja komornicza to oznacza ze on nie płacił alimentów i matka
      dziecka pobierała z funduszu alimentacyjnego albo po prostu nie płacił jej
      alimentów a ona z funduszu tez nie miała, komornik nie jest pośrednikiem w
      wypłacaniu alimentów-on egzekwuje zaległości
      ----------------------------------
      gg 8308278
    • dyskopata Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:38
      musisz być naprawdę bardzo wierząca że mu ufasz z tym komornikiem
      może zamiast pieniędzy niech sam robi zakupy dla dziecka też ma prawo do
      decydowania
    • trzydziecha1 Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:39
      Musi płącić tak jak jest w wyroku, a w wyroku na pewno jest napisane, ze płatne
      na ręce matki. Więc nie ma innego wyjścia. A jeśli włączył sie komornik, to
      znaczy ze gość nie płącił dobrowolnie.
    • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:42
      co do drugiej sprawy...zapytaj go czy gdyby dziecko wychowywał on i mieszkało
      razem z nim to czy wypłacał by mu m-e kwote na życie aby ten rozporządzał wg
      swego uznania?
      • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:48
        Ocean to jest dobre!! Dziecko nie może mieć wiecej kasy niz rodzic, miałam w
        liceum taka kolezankę i nie miała zadnego szacunku dla Matki, bo ojciec płacił
        alimenty jej!!!
        • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:51

          tu nie chodzi o szacunek
          tu chodzi o banał-życie kosztuje!!! a matka utrzymuje dzieciaka!
    • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:46
      Czesc,

      no przeciez nie wierze, ze płacił, tylko mysle ze sorki ale jak dziecko nie
      jest z nim tylko z Mamą to ona decyduje a nie Ojciec od świeta. Mowiłam, zeby
      dziecko zamieszkało z Nami ale jesli już to na zawsze a nie na troche, jakie
      ono bedzie miało poczucie bezpieczenstwa jak bedzie raz tu a raz tu? On nie
      chce, no to ok. wiec uważam, ze nie powinien dawac dziecku tylko Matce na niej
      spoczywa ciezar wychowania.
      Albo go z niej zdejmuje i bierze dziecko i nie płaci alimentów, albo płaci+to
      co dawał komornikowi, wtedy pewnie by sie Matka dziecka zgodziła, zeby nie
      przez komornika płacił.
      • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:50
        a dlaczego matka miała by ufac ze teraz bez posrednictwa komornika spłaci jej
        zaleglosc? do tej pory nie płacił alimentów na WŁAsne dziecko!!!!nie jest osoba
        godna zaufania, no chyba ze spłaci jej całą zaległosc jednorazowo
        ----------------------------------
        gg 8308278
    • kosmitos Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:48
      dziwię ci się, że chcesz być z kimś takim; żony może nie kochać ale dziecko
      zawsze będzie jego; jeśli komornik egzekwuje alimenty to znaczy, że uchylał się
      od płacenia! zwykły dupek
      • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:51
        mhh, wiesz, oni mieli wspólny kredyt ktory on spłaca sam, wiec to nie do konca
        jest tak. Teraz płaci komornikowi, bo składa się nakaz raz i działa on do
        odwołania przez Matkę dziecka o ile wiem....
        Teraz płaci w terminie interesuje się córką. Jego zona ma nowego Meza. No cóż
        takie zycie.
        Tylko wiesz uwazam, ze szkoda pakowac kase komornikowi, rocznie z tego wyjdą
        meble dla dziecka.
        • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:07
          jak to pakować kase komornikowi??
          raz-jesli są to zaległe alimenty dla dziecka-no to spływaja one do dziecka-
          gdzie problem?
          dwa-jesli spłaca fundusz alimentacyjny no to sorry-kiedys fundusz płacił za
          niego tzn panstwo za niego płaciło tzn ja-podatnik!!! dlaczego ma mu to
          darować?
    • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:50
      Nie, nie zgadzam sie. Przeciez to nie sa alimenty NA MATKE, tylko NA DZIECKO,
      jak nazwa mowi.
      Nic nie wiesz o tej matce. Moze ona wezmie kase i sobie kupi cos dla siebie, a
      na dziecko nie przeznaczy nawet polowy?
      Zalezy jeszcze ile to dziecko ma lat, no bo trudno zeby 2-latkowi dawac do rak
      pieniadze i kazac isci sobie cos kupic. Ale jesli to nastolatek, to on piwinien
      dostawac kase a nie matka.
      A zreszta jesli alimenty dostaje matka, to powinna na wszystko miec rachunki,
      zeby bylo wiadomo co zakupila i czy wszystko na pewno poszlo na dziecko.
      • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:54
        jak to co kupiła: energia elektryczna, woda-i inna proza życia
        alimenty są bowiem na życie a życie jest bo dziecko żyje pod okiem matki i to
        ona musi sie martiwc o to jak zapłacić za rachunki
        ojciec stroi fochy natomiast
        • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:56
          Hmmm, nie wiedzialam ze w alimenty wlicza sie prad, telefon i takie tam.
          Byly maz mojej cioci tez placil alimenty, i ona wszystko skrzetnie odkladala na
          syna. To co nazywalo sie alimenty, szlo wylacznie na dziecko.
          • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:57
            a czy dziecko nie korzysta z prądu , wody etc
            na tą są alimenty
            na to idą pieniadze s pensji obojga rodziców w normalnej rodzinie z dwojgiem
            rodziców prawda?
            nie jest to dodatek do życia ale źródło jego utrzymania

            ----------------------------------
            gg 8308278
            • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:00
              Tak, tak, korzysta. Tylko ja mowie ze to jest nie do zweryfikowania. Przeciez
              nie obliczysz ile wykorzystalo, dzicko oddzielnie od matki, pradu czy wody. To
              otwiera matce pole do manipulowania tymi pieniedzmi jak jej sie spodoba.
              • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:03

                zajmuje sie tym zawodowo więc powiem ci ze alimenty ustalane przez sąd są
                bardzo niskie, czasami to tylko 400zł
                jak tym manipulujesz?
                • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:06
                  Jak manipulowac? To zalezy ile mamusia zarabia.
                  Manipulacja jest prosta. Kupi sobie nowa szminke, podczas gdy dziecko
                  potrzebowalo nowa bluzeczke, i powie ze poszlo na prad i chleb. Czy ktos to
                  sprawdza? Nie. I wlasnie to chcialam udowodnic.
                  • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:08
                    masz złe doświadczenia w sferze MATKA czy co?
                    • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:11
                      Nie, ale skoro pracujesz w tym dziale (jak sie sam przyznales) to wiesz ze sad
                      nie polega na zaufaniu badz nie obcym osobom, tylko na PRZEPISACH PRAWA.
                      Z jakiej racji mamy wychodzic z zalozenia ze 100% matek na swiecie to dobre
                      matki ktore nie kupia sobie szminki za bluzeczke dziecka???
                      Tu moje doswiadczenie nie ma nic do rzeczy (choc jesli moge cos dodac od
                      siebie, to znam przypadek takiej wlasnie wyrodnej samotnej matki).
                      • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:12
                        Ty zalozyles ze ta akurat matka jest dobra i fajna.
                        Ale dlaczego??
                        Przeciez nie znajac jej mozesz tak samo zalozyc ze jest zla!
                        I tu caly problem: nikt nie sprawdzi na co poszly alimenty. I tylko to chcialam
                        powiedziec.
                      • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:15
                        alimenty to coś takiego jak pensja drugiego rodzica, rodzica którego akurat w
                        rodzinie niepełnej nie ma a nie tylko kasa do zaoszczedzenia na przyszłośc
                        dziecka,
                        jest tak ze w rodzinie decyduje o wydatkach oboje lub jedno z rodziców
                        w rodzinie niepełnej nie ma tej możliwośc-taki jest koszt zdarzenia zwanego
                        rozwodem, separacją etc-po prostu decyduje o tym jedno z rodziców
                        a matki które kupuja sobie duzo a dziecku nic-zdarzają się również w rodzinach
                        pełnych
      • trzydziecha1 Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:54
        Agnieszko, w swietle prawa ON MUSI dawać te pieniądze matce. To co daje
        dziecku, to sąd potraktuje, ze dał mu w prezencie, niezależnie od alimentów. W
        wyroku jest napisane "nma ręce matki" i on musi mieć potwierdzenie, ze
        faktycznie te pieniadze albo dał matce w gotówce, wtedy powinien brać
        pokwitowanie, albo że wpłacił na JEJ konto. Inaczej to tak jakby ich nie płącił.
        • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:58
          To smutne. Nie wiedzialam ze tak jest ze matka moze zrobic z tymi pieniedzmi co
          jej sie podoba.
          Ja pamietam jak mojej cioci syn byl maly, to ona kazda comiesieczna wplate
          alimentow przeznaczala na ubranka, przybory szkolne, zawsze jakis bonus dla
          dziecka. A jak zostawalo, to odkladala na przyszlosc, dla syna. W takim razie
          robila to z wlasnego wyboru, patrzac na to co mi tu piszecie.
          • trzydziecha1 Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:00
            dokłądnie, utrzymanie dziecka to wszystko też inne: jedzenie, rachunki.
          • ocean.niespokojny Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:02

            a co w tym smutnego
            czy matka zle życzy dziecku
            chce je wykorzystac
            dlaczego tylko ona ma byc zkręcona wokół tego jak dziecko utrzymac-kupowac
            jedzenie płacić rachunki-a ojciec ma płacić pieniądze jako cos gratisowego
            w normalnej rodzinie pensja taty tez idzie na prąd-to tez cie smuci?
      • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 06.10.05, 15:55
        no nie zgadzam się z Tobą dzieci mają głupie pomysły to ma 10 lat i już sprawia
        trudności, jak nie chce sprzatac to dzwoni do Taty!!! Jesli mieszka u Matki,
        nie jest ona ani pijaczką, normalna kobieta to ona powinna decydować o tym co
        dla dziecka wazne i co kupić. Jesli Tatus zrezygnował z córki to trudno. Jak
        chce zeby zona odwołała komornika to powinien wg mnie zaproponowac jej płacenie
        tego co powinien plus koszty, przeciez jak się Ona nie zgodzi to i tak będzie
        te koszty ponosił, czy to jest dziwne???
    • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:04
      Jak Go przekonać, ze mam rację. Wiem, ze On bardzo przeżył nielojalność Zony,
      co zreszta spowodowało rozwód. Nawet Jej znajomi tak mówią, i ze własnie
      problemem jest to ze jej nie cierpi, ale w końcu po kilku latach moznaby
      pomyslec sensownie a nie się buntować i robic jej na zlość. Jak go przekonać???
      • agnieszka.dumeige Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:07
        Nielojalnosc zony?
        A sobie nie ma nic do zarzucenia?
        A czy przypadkiem nie uchylal sie od placenia alimentow?
        A skad sie komornik w tej bajce pojawil?
        • mi_m Re: ALIMENTY 06.10.05, 16:45
          a czego sie szanowny tatuś wstydzi przed kolegami w nowej pracy?
          a żona byłaby głupia, gdyby dobrowlonie zrezygnowała z egzekucji komorniczej, A
          jak tatuś stwierdzi, że w tym miesiącu nie da na dziecko bo ma mase wydatków? A
          w następnym tez nie da, bo sie wykosztował na urlop, Co wtedy? Ten komornik za
          pierwszym razem nie wziął się z nieba, Nie płacił wczesniej - to jasne,
          Komornik inaczej nie przyjąłby alimentów do egzekucji, Więc gadki, że żonaka
          tak chciał włóżcie między bajeczki,
          I co za bzdury wypisują tu niektórzy , że alimenty nastolatkowi do ręki, To nie
          jest kieszonkowe, szanowni forumowicze Nie ma przeciwskazań , żeby dobry tatuś
          dawał dziecku kieszonkowe na drobne wydatki, Ale co to ma wspólnego z
          alimentami?
          • olamariola Re: ALIMENTY 06.10.05, 23:53
            Prawo jest takie, jak ktoś wyżej stwierdził, że ten kto dał nakaz komorniczy,
            musi go odwołać.
            I to uważam jest bez sensu. Tak jak mówisz Wrocławianko, lepiej żeby kasa za
            obsługę komorniczą szła na dziecko. Jak go przekonać? Zwyczajnie - to jest
            jedyne wyjście by pozbyć się komornika, żeby "koledzy się nie dowiedzieli".
            Musi uzyskać na to zgodę byłej.
            Fajnie jest Wam mówić "nie płacił na dziecko to teraz ma". Ja znam taki
            przypadek, kiedy facet przez 12 lat utrzymywał kobietę - bo studiowała, bo nie
            pracowała, bo coś tam - oraz ich wspólne dziecko. Następnie stracił pracę, i
            zbiegło się to z ich rozstaniem. Imał się zajęć dorywczych i dawał jej kasę co
            miesiąc. Mimo to laska założyła sprawę o alimenty, bo chciała więcej. Nie
            dostała co prawda, bo sąd rozumiał, że facet bezrobotny i nie ma sensu go
            dojeżdzać. Ale za to laska miała wyrok w ręce. Koleś dalej płacił, ale przez
            pewien czas mniej regularnie, przepraszał, że wyrówna jak się wydostanie z
            dołka. Po roku od wyroku okazało się, że ma komornika na karku. Wprawdzie ma
            wobec laski zaległości, ale nie takie jak ona wskazała. Zgłosiła komornikowi,
            że od wyroku nie dostała NIC! Czyli złożyła nieprawdziwe zeznania.
            Facet stara się płacić co miesiąc, u komornika zaległość mu rośnie, w dodatku
            niesprawiedliwie naliczona i z tego co wiem, nic nie można zrobić. Bo tylko ona
            może cofnąć egzekucję. I to ma być prawo? To jest chore.

            Poza tym, w takich momentach wstyd mi za kobiety. Mnie by było głupio, żeby
            kogoś, ktoś mnie tyle lat utrzymywał podawać do komornika. Na dziecko mają
            zarabiać oboje rodzice. Czasami nam, kobietom, brakuje uczciwości.
    • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 07.10.05, 08:38
      witam!!

      no i się posprzeczalismy z Ktosiem . Słuchajcie jeśli jest nakaz komorniczy to
      rozumiem, ze kiedyś musiał nie płacić, bądź nie zapłacić tych alimentów.

      On nadal się upiera, ze "dla bezpieczeństwa jego były teść skierował sprawę do
      komornika" jak dla mnie bzdura. Mówię, mu żeby nie kłamał a on ze to prawda, no
      i się pokłóciliśmy.

      Koleś zazwyczaj jest szczery do bólu więc nie rozumiem, może to męska duma?

      To Człowiek, który nawet rachunki płaci w terminie, mnie to róźnie wychodzi. ...
      Ja obstaję, ze powinien powiększyć alim o to co wpłacał komornikowi, nawet
      jeśli nie co miesiąc to niech wpłaca na osobne konto z obliczeń wynika, ze po
      roku dziecko za te kase może mieć meble! On kategotycznie nie chce dawac tej
      różnicy Matce (dla mnie bzdura) no, ale w końcu bedą meble.

      POwiedzcie ile wynoszą koszty komornicze? Ja zazwyczaj nie płacę mandatów i
      wtedy komornik kasuje 2 zł, jeśli przy alimentach też to nie rozumiem jego
      oporu.

      Pozdrawiam,
      wrocławianka :-)
    • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 07.10.05, 08:42
      hej,

      zapomniałam dodać. On twierdzi, że nie ma zaległości.... czy to możliwe?

      POzdrawiam jescze raz
      • karin_d Re: ALIMENTY 07.10.05, 08:46
        mało prawdopodobne by nie miał
    • karin_d Re: ALIMENTY 07.10.05, 08:45
      To że ktos otrzymuje alimenty przez komornika wcale nie musi oznaczać że
      wcześniej dłużnik nie płacił, choć to wielce prawdopodobne. Niektóre matki
      wiedzą jakimi gagatkami sa ich byli mężowie, partnerzy i po wyroku sądu niosą
      papiery od razu do komornika Nie muszą wtedy kontaktować sie z byłym mają
      zapewnione że kasa bedzie wpływała regularnie i na czas Dzięki temu mają święty
      spokój
    • mieszkaniewroc Re: ALIMENTY 13.10.05, 15:41
      FINAŁ!
      no słuchajcie sama się zdziwiłam rezultatem rozmowy. Wynik jest następujący On
      płaci alimenty normalnie na konto, bez komornika i w normalnej wysokości.
      (w mojej wersji było, ze płaci też te koszty, które bral komornik).
      No cóż tak się umówili z była ZONĄ.
      Ostatnie pytanie, czy rodzinne uzaleznione jest od zarobków? Tzn wyższe zarobki
      wyższe rodzinne?

      pozdrawiam
      wrocławianka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka