Dodaj do ulubionych

kolacja zareczynowa

11.10.05, 18:37
chyba glupi problem mam :/ :)
zareczylismy sie z moim facetem no i pora poznac ze soba rodzicow. tyle, ze
moi rodzice sa rozwiedzeni, wiec mojego taty byc moze wogole nie bedzie, poza
tym ciagle wyjezdza, wiec naprawde ciezko go zlapac, no tak juz jest, nie
bede wdawac sie w szczegoly. gospodarzem bedzie wiec moja mama, ktora zyje
skromnie, bo i niewiele zarabia. z kolei moi przyszli tesciowie to bogaci
ludzie, tradycyjni. musze przyznac, ze przyszla tesciowa jest rowna babka ale
ma niestety jedna wade. jest strasznie nietolerancyjna i na wszystkich patrzy
z gory, zadziera nosa. poniewaz tak to wszystko wyglada, boje sie, ze moi
przyszli tesciowie, a szczegolnie tesciowa, moja mame wezma za jakas prosta
osobe z "plebsu", skrytykują ją (tesciowej czesto sie niestety zdaza
krytykowac innych, takze w mojej obecnosci), nasze skromne mieszkanie,
urzadzone zupelnie inczej niz jej wielki dom, etc.

moj facet pociesza mnie, zebym sie nie przejmowala, ze napewno bedzie ok, ale
co ma powiedziec? ja i tak mam obawy. jakos stresuje mnie mysli o tej calej
kolacji, ktora odbedzie sie zapewne u mnie w domu, bo taka tradycja (przyszla
tesciowa podobno jest tradycjonalistka, ale podejrzewam, ze chce takze zrobic
wywiad, jak jest u mnie w rodzinie, bo nalega na kolacje wlasnie "w domu
mlodej"). jeszcze do tego ta prawdopodobna nieobecnosc mojego ojca, juz sama
nie wiem, czy lepiej zeby byl, czy zeby go nie bylo.

powiedzcie mi, czy ja przesadzam z obawami? czy jest sie czym przejmowac?
nigdy nie bylam w takiej sytuacji. moze wy macie jakies doswiadczenia w
zwiazku z zareczynowymi czy innymi tego typu spotkaniami rodzin. sama nie
wiem co myslec.
Obserwuj wątek
    • juleczka4 Re: kolacja zareczynowa 11.10.05, 18:44
      Sunsilk naprawdę nie masz się czym przejmować ! Przecież , wychodzisz za jej
      syna a nie za nią i ona nie ma prawa do komentowania twojej sytuacjii
      rodzinnej!! Jeśli babka ma klase to powinno się dla niej liczyć jakim
      człowiekiem jest twoja mama , a ile ma pieniędzy !!
    • speedymika Re: kolacja zareczynowa 11.10.05, 18:48
      ja ci powiem tylko tyle z doswiadczenia, ze zareczyny z kompletem rodzicow to w
      moim przypadku byl nie tyle blad, co wielblad ;)
      mama z tesciowa prawie sie pobily - poszlo o polityke. moze jak bedziecie
      unikac takich tematow - min to jakos pojdzie. w ogole dobrze kontrolowac
      przebieg rozmowy i ustalic sobie z chlopem system interwencji w sytuacjach
      zagrozenia ;)
      nawiasem mowiac to byl zly omen, bo do slubu ne doszlo. a moze dobry - dzieki
      temu jestem od 2 lat z najkochanszym misiem swiata;))))
      pozdrawiam i nie zycze powodzenia (zeby nie zapeszyc)
    • ocean.niespokojny Re: kolacja zareczynowa 11.10.05, 20:01
      jeżeli teściowa musi się dowartościowywać takimi porównaniami to niezbyt dobrze
      o niej świadczy no ale to akurat nie jest twój problem ale to że dowartościowuje
      się kosztem twojej matki, więc może spróbuj złapać razem z matką dystans do tej
      sytuacji, potraktować to z przymrużeniem oka bo takich wspólnych spotkań to i
      tak nie będzie za dużo, w ostateczności możecie zaprosić rodziców do restauracji
    • mmagi Re: kolacja zareczynowa 11.10.05, 21:45
      to co robisz to sie nazywa projekcja:-))))
      nie mysl za duzo,zorganizujcie spotkanie i zobaczysz jak bedzie:-))
      a jezeli juz zakładasz ze on cie okłamuje mówiac ze bedzie dobrze to lepiej
      wycofaj sie ze zwiazku wogole,on ci daje wsparcie a ty
      co??????????????????????????????????
    • mala.ela Re: kolacja zareczynowa 12.10.05, 08:38
      ja też uważam że będzie ok, tylko się nie nastawiaj że na pewno zrobi jakaś
      przykrosc twojej mamie.
      Innym sposobem na uniknięcie takiej sytuacji jest zorganizowanie spotkania w
      restauracji, przy kolacji (wy za nią zapłaccie, wybierzcie taką, na jaką was
      stac). Nikt nikomu nie będzie mieszkań oglądał i nie bedzie durnych komentarzy,
      a i tak wszyscy będą zadowoleni.
    • poto333 Re: kolacja zareczynowa 12.10.05, 08:43
      może zróbcie zaręczyny na neutralnym gruncie-w kawiarni np.
    • ally23 Re: kolacja zareczynowa 12.10.05, 09:00
      tez mysle, ze kawiarnia to bedzie najlepsze wyjscie.
      naprawde takie wpraszanie sie przyszlych tesciow aby
      zrobic przeglad mieszkania Twojej matki to okropnosc
      poza tym nie rozumiem czegos-skoro WY robicie zareczyny
      to z dlaczego Twoja matka ma byc gospodarzem i
      na zasadzie "zastaw sie a postaw sie" ma wyprawiac jakies przyjecia
      mimo ze ja na to nie stac???? Rodzice beda musieli sie dostosowac
      do tego co WY na ten temat postanowicie-powiedzcie ze zareczyny
      odbeda sie w kawiarni-naprawde kawa i dobre ciasto wystarcza
      a na poczatek szampan. Niech rodzice obu stron czuja sie zaproszeni
      Przeciez chodzi o to, aby rodzice sie poznali a nie o jakies
      wystawne przyjecia.
      PS.jak Twoja mama bedzie miala na to ochote to sama zaprosi
      Twoich tesciow do siebie a nie zeby oni decydowali kiedy
      maja sie jej zwalic na glowe :-)
      • sunsilk Re: kolacja zareczynowa 12.10.05, 16:06
        poczatkowo taki wlasnie mielismy plan, zeby zabrac ich do restauracji. ale
        rozmawialam z moja mama, ona nie ma nic przeciwko zorganizowaniu kolacji w
        domu. nie zna jadenak przyszlych tesciow, a ja tak. z kolei tesciowej tez nie
        przypadl pomysl z restauracja. wiec wszystko odbedze sie u mnie w domu. moje
        obawy wynikaja z faktu, ze zdazylam juz poznac troche przyszlych tesciow i
        wiem, czego sie moge po nich spodziewac. chyba martwie sie troche na wyrost,
        ale nie chcialabym pozniej uslyszec czegos przykrego, albo zeby moja mama, bogu
        ducha winna, uslyszala. no nic, chyba nie pozostaje mi nic innego, jak sie
        zbytnio nie przejmowac. w koncu, jesli tesciowie nie polubia mojej rodziny
        tylko dlatego, ze nie jestesmy bogaci jak oni albo bo nie spodoba im sie nasz
        dom to chyba smiechu warte. nie za to ludzi sie ceni.
        • kol.3 Re: kolacja zareczynowa 12.10.05, 17:03
          Wydaje mi się, że kolacja w domu byłaby lepsza, czy w końcu macie coś do
          ukrycia? Teściową bym się nie przejmowala ale i nie pozwoliła wejść Twojej
          mamie na głowę.
    • evita_duarte Re: kolacja zareczynowa 12.10.05, 18:08
      U mnie kolacja zareczynowa to byla jedna wielka porazka. Jakos to przetrwasz,
      uwierz mi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka