Dodaj do ulubionych

facet a ginekolog

    • mrowka_zuza Re: facet a ginekolog 25.10.05, 18:19
      Moj facet (notabene lekarz) ma cos przeciwko i nie robie z tego problemu.
      Uzgodnilismy razem ze najwazniejsza jest zgoda. Zreszta to nawet nie jest
      poswiecenie, wyrzeczenie, poniewaz uwazam ze kobieta jest lepszym ginekologiem i
      TYLKO ona dobrze zrozumie problemy innej kobiety.

      Latwo jest mowic i oceniac: idiota, dziwak (bez uzasadnienia) ale on jest
      zupelnie normalny. Mysli jak prawdziwy samiec, "przywodca stada" - to jest jego
      kobieta, ma o nia sie troszczyc - no i jest zazdrosny o innych facetow. Czy to
      nie jest urocze??

      Moja mala rada: porozmawiaj z nim, ustalcie wlasna wersje, kompromis i problem
      zniknie...
      • owca Re: facet a ginekolog 25.10.05, 18:26

        jak zawsze istotnie jest nie tylko _co_ ale i _jak_
        w każdej kwestii w związku _partnerskim_ można dojśc do porozumienia
        • mrowka_zuza Re: facet a ginekolog 25.10.05, 18:40
          Wazne tez zeby obie strony nie byly zdeterminowane bo wtedy nici z porozumienia
          - ktoras ze stron musi ustapic. U gory zostalo napisane dlaczego warto, akurat w
          tej sprawie isc facetom na reke. Zreszta jak mowilam - toz to zadne wyrzeczenie
          - pozostaje IMHO najlepszy wybor:)))
        • mlynek_kawowy Re: facet a ginekolog 25.10.05, 18:48
          owca napisała:

          > jak zawsze istotnie jest nie tylko _co_ ale i _jak_
          > w każdej kwestii w związku _partnerskim_ można dojśc do porozumienia

          jasne, zgadzam się z Tobą, tak jak chyba wszyscy biorący udział w tej dyskusji. Partner autorki wątku co prawda postawił sprawę na ostrzu noża, ale przecież ani Ty, ani ja nie wiemy jak wyglądała ich rozmowa i argumenty zielonokiej.

          Swoją drogą czy to nie dziwne, że to już drugi lekarz ma coś przeciwko wizytom swojej zony u ginekologa-mężczyzny? Pewnie "burak ze wsi", "ćwierćinteligent", "katol spod znaku moherowych beretów" z kompleksami w sferze seksualnej. Taaak, a na kolację zjada małe dzieci... :/
    • kasssannndra Re: facet a ginekolog 25.10.05, 19:55
      zielonooka9 napisała:

      > Mój mężczyzna wyraźnie sprzeciwia się, abym chodziła do ginekologa -
      > mężczyzny. Usłyszalam nawet wczoraj, że bylby w stanie odejść ode mnie gdyby
      > dowiedział się, że dobrowolnie poddalam sie badaniu przez lekarza (a nie
      > lekarkę). Macie takie problemy? czy to normalne?
      _Raczej deo końca normalne to to nei jest
      • snake77 Re: facet a ginekolog 25.10.05, 20:34
        Jestem kobieta i nigdy nie poszlabym dobrowolnie do ginekologa mezczyzny. Nie
        wierze w to, ze facet ginekolog nie czuje nic badajac swoja pacjetke i traktuje
        ja po prostu jako organ do badania. Pozwalam sie dotykac tylko jednemu
        mezczyznie i tylko przed nim rozkladam nogi - i tym mezczyzna jest moj
        facet :).
        W moim przekonaniu utwierdza mnie chora sytuacja, ktora mnie spotkala - a
        mianowicie bardzo dziwne zachowanie kardiologa podczas wizyty, ktory kazal mi
        sciagnac stanik chociaz okazalo sie to zupelnie to do tego badania
        niepotrzebne, patrzyl mi sie caly czas na biust i wypowiadal oblesnie uwagi na
        temat mojego wygladu (bez owijania w bawelne!!). Czulam sie tak upokozona ta
        wizyta, ze pare miesiecy pozniej, majac skierowanie na USG piersi, wyszlam
        kiedy okazalo sie ze badanie robi mezczyzna.
        • tomasdyg Re: facet a ginekolog -snake77 25.10.05, 22:12
          snake77 napisała:

          > Jestem kobieta i nigdy nie poszlabym dobrowolnie do ginekologa mezczyzny. Nie
          > wierze w to, ze facet ginekolog nie czuje nic badajac swoja pacjetke i
          traktuje ja po prostu jako organ do badania. Pozwalam sie dotykac tylko
          jednemu
          > mezczyznie i tylko przed nim rozkladam nogi - i tym mezczyzna jest moj
          > facet :).


          -A jeślin trafisz na lekarza -kardiologa, ginekologa, kobietę, ale okażę się
          lesbijką?
          • snake77 Re: facet a ginekolog -snake77 25.10.05, 22:38
            Tez o tym pomyslalam :). No coz na taka ewentualnosc juz nie mam rozwiazania.
            Pozostaje mi sie modlic zebym tego nie odczula ;)
    • bess5 Re: facet a ginekolog 26.10.05, 11:22
      zielonooka9 napisała:

      > Mój mężczyzna wyraźnie sprzeciwia się, abym chodziła do ginekologa -
      > mężczyzny.
      A to dla niego jedyn twoim organem wartym zainteresowania jest twoja pochwa?


      Usłyszalam nawet wczoraj, że bylby w stanie odejść ode mnie gdyby
      > dowiedział się, że dobrowolnie poddalam sie badaniu przez lekarza (a nie
      > lekarkę).

      Niech odchodzi z Bogiem bon jest albo bezprzeżnie głupi ( prawdopodobnie), albo
      chory psychicznie, mnie pewne ale mozliwe
      Macie takie problemy? czy to normalne?
      Nie takich problemów nie maja osoby pozostajace we wzglednie zdrowych
      zwiazkach.
    • his_girl nie, mam rozsądnego męża! 26.10.05, 12:11
      Mój mąż ma na tyle rozsądku, że wie, że badanie u ginekologa nie jest ani dla
      mojej przyjemności, ani dla przyjemności lekarza, tylko dla mojego zdrowia i że
      jest to konieczność. Płeć lekarza ma tu znaczenie drugorzędne, najważniejsze,
      żeby był to DOBRY lekarz!
      • mosze_singer mirek 26.10.05, 12:19
        zrelizuje wreszcie te swoje fantazje o zabawie w doktora. jeśli zbyt wyuzdane
        jak na własną kobiete, to weź dziwkę. zrobisz to i będziesz miał spokój.
        • his_girl Re: mirek 26.10.05, 12:33
          A dlaczego ta wypowiedź jest pod moim postem?!
          • mosze_singer Re: mirek 26.10.05, 12:37
            his_girl napisała:

            > A dlaczego ta wypowiedź jest pod moim postem?!

            to jest bardzo ważne pytanie LOL
            • his_girl Re: mirek 26.10.05, 18:11
              Bardzo ważne, ponieważ na tym forum obowiązuje zasada drzewa.
              • mosze_singer Re: mirek 26.10.05, 18:56
                punkt widzenia zalezy od punktu ustawienia
                ty siedzisz na drzewie, a ktos inny zaczyna od najnowszego :D
                prezentujesz monitorocentryzm
                • owca Re: mirek 26.10.05, 19:00
                  mosze_singer napisał:

                  > prezentujesz monitorocentryzm

                  podoba mi się :-)

                  istotnie wszystko zależy od ustawień przeglądania wątku
                  aczkolwiek bardziej czytelne są dyskusje drzewkowe ;-)
    • nie-swieta.anna Re: facet a ginekolog 26.10.05, 21:49
      Przeciez to chore zeby obcy facet Cie ogladal i macal!! To jest zarezerwowane
      tylko dla mojego meza. Jesli ktoras jest masochistka lub (Tu nie napisze bo to
      troche obrazliwe) to niech sobie chodzi - ja nie zamierzalam i nie zamierzam!!

      A teraz pozwolcie ide, moja myszka domaga sie dopieszczenia;) Juz mam dreszcze;))
    • meggyandpeggy1 Re: facet a ginekolog 27.10.05, 19:48
      moj jest taki sam. Nie znioslby jak on to mowi "gdybym przy innym gosciu nogi
      rozlozyla' i chodze do kobiety
    • nie-swieta.anna Re: facet a ginekolog 29.10.05, 11:19
      Moze moj ostatni post byl zbyt ostry ale po prostu wkurzaja mnie kobiety ktore
      uwazaja ze powinny chodzic do facetow-ginekologow. To jest sprzeczne z normami
      etycznymi. To nie jest pozostawienie bez wyboru lub zabronienie, ale zwrocenie
      uwagi ze taki wybor kobiety nie jest normalny i tym BARDZIEJ nie powinien byc
      akceptowany przez mezczyzn. Oni na zawsze pozostana facetami a dopiero pozniej
      lekarzami. Przepraszam ale nie wierze ze sa az takimi maszynami, ze nic nie
      czuja...tylko impotenci mieliby problemy z podnieceniem na widok rozlozonych nog
      kobiety;) Dlatego - tylko moj lubieznik moze mnie widziec...cala:))
      • mmagi [...] 29.10.05, 21:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nie-swieta.anna [...] 29.10.05, 22:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mmagi ale za to twoja jest oki,poczytaj................. 29.10.05, 22:32
            Moze moj ostatni post byl zbyt ostry ale po prostu wkurzaja mnie kobiety ktore
            uwazaja ze powinny chodzic do facetow-ginekologow. To jest sprzeczne z normami
            etycznymi. To nie jest pozostawienie bez wyboru lub zabronienie, ale zwrocenie
            uwagi ze taki wybor kobiety nie jest normalny i tym BARDZIEJ nie powinien byc
            akceptowany przez mezczyzn. Oni na zawsze pozostana facetami a dopiero pozniej
            lekarzami. Przepraszam ale nie wierze ze sa az takimi maszynami, ze nic nie
            czuja...tylko impotenci mieliby problemy z podnieceniem na widok rozlozonych nog
            kobiety;) Dlatego - tylko moj lubieznik moze mnie widziec...cala:))
            • ninka71 Re: ale za to twoja jest oki,poczytaj............ 29.10.05, 23:16
              W życiu nie słyszalam większej bzdury, akurat twOj organ okaze się tak wyjatkow że zrobi na ginekologu niezatarte wrażenie Kobieto on leczy twój konkretny organ i naogląda ich się wystarczająco dużo i w takich okolicznościach że na pewno nie jesteś obiektem pożądania
              • mmagi Ale ona jest z Marsa i ma inaczej;-)))) 29.10.05, 23:18

                • ninka71 Re: Ale ona jest z Marsa i ma inaczej;-)))) 29.10.05, 23:26
                  jednym słowem t...k nie z tej ziemi.
              • ewka_11111 Re: ale za to twoja jest oki,poczytaj............ 16.01.23, 21:09
                idi*tka to pisała na 100%, może nie jesteś atrakcyjna ale uwierz mi ze normalny facet nie idzie na ten zawód, sami dew*anci
      • ewka_11111 Re: facet a ginekolog 16.01.23, 21:04
        nie da się wyłączyć popędu, te brednie o aseksualności, delikatności i ze są mili to mit albo autoreklama, gdzie oni są jak kobieta rodzi? Widok już nie taki przyjemny?
    • ada74 facet jest nienormalny 29.10.05, 21:01
    • ewka_11111 Re: facet a ginekolog 16.01.23, 21:02
      znam dużo takich mężczyzn i według mnie normalne,
      zadaj sobie pytanie czy w odwrotnej sytuacji nie byłabyś zazdrosna? nie wierze ze byś spokojnie to przyjeła
    • aanneczzz Re: facet a ginekolog 20.02.24, 17:25
      Nie , to nie jest normalne ,zwłaszcza w Europie ...Na porodówkach znaczną część lekarzy mężczyzn - więc gdybyś rodziła Tico zrobi ? Poszuka szpitala w Polsce bez lekarzy mężczyzn ? Jeśli myśli że lekarze ginekolodzy nie mają co robić tylko podniecać się pacjentkami to się myli ...to dla nich praca ...i traktują to jako coś normalnego ...a jeśli Partner ma z tym problem to niech wykupuje Ci wizyty prywatne tylko u kobiet lekarzy ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka