olka0306 27.10.05, 12:21 Jak jest u was czy jestescie do siebie podobni? nie chodzi mi tu o wyglad zewnetrzny tylko o charakter. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krysica Re: jak to tak? :) 27.10.05, 12:30 mam charakterek jak moi bracia.....może powinnam być facetem??? Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: rodzenstwo 27.10.05, 12:22 Każda jest inna. Oczywiście ja jestem najnormalniejsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
olka0306 Re: rodzenstwo 27.10.05, 12:23 no wlasnie ja ma tylko rok starsza siostre a zachowujemys ie zupelnie inaczej, dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: rodzenstwo 27.10.05, 12:27 Wiek nie ma tu nic do rzeczy. One dwie - to dwie skrajności. Rozważna i romantyczna. Ale w zasadzie obie nieźle szurnięte. Bystre dziewczyny, drą ze sobą koty. Jedna artystka - druga niezdecydowana. Jedna deklaratywnie odważna, druga deklaratywnie pewłna fobii społecznych. Jedna interesuje się wieloma rzeczami - druga potrafi być monotematyczna. A ja gdzieś pośrodku, gdzieś obok :) Odpowiedz Link Zgłoś
olka0306 Re: rodzenstwo 27.10.05, 12:32 zastanawiam sie jak opisac siebie i siostre ale to nie takie proste chyba, bo ja z jednej strony mlodsza siostra ktora sie pilnuje a z drugiej to ja chce gdzies wyjechac, szybciej wyprowadzic sie a ona woli jeszcze pobyc coreczka mamusi, ja np mam umysl scisly a ona za to chyba do konca zycia nie skuma matmy, duzo by wymieniac tych roznic. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: rodzenstwo 27.10.05, 12:34 olka0306 napisała: > Jak jest u was czy jestescie do siebie podobni? nie chodzi mi tu o wyglad > zewnetrzny tylko o charakter. Ani trochę. Wychowywałam się z bratem dwa lata ode mnie starszym. Ja: wrażliwa, płaczliwa, może czasem upierdliwa, chcąca się do wszystkich przytulać, skromna, nigdy nawet nie chciałam by rodzice mi coś kupili, poza tym uwielbiałam całe dnie biegać po dworze, wspinać się po drzewach. Brat: agresywny, rodzice bez przerwy dawali mu do picia Melisę, wiecznie chciał mnie zamordować (chyba z zazdrości), więc całe dzieciństwo się go bałam, wymuszał na rodzicach wciąż nowe zabawki (uderzeniem głową w sklepie zabawkowym w co popadnie), które i tak bardzo szybko rozwalał. Lubił spędzać całe dnie w domu, oglądać programy naukowe, ogólnie to był wyjątkowo inteligentny, w przeciwieństwie do mnie. Ulubiony synuś mamusi, bo ja ponoć ją w depresję wpędzałam swoją płaczliwością (zwykle powodem płaczu było pobicie przez brata:P). Obecnie umiemy się dość dobrze dogadać, ale nie zmienia to faktu, że jesteśmy całkowicie różni. Mam jeszcze siostrę 12 lat od siebie młodszą. Ma charakter mojego brata i wygląd zresztą też :). Odpowiedz Link Zgłoś