Dodaj do ulubionych

irracjolanlny smutek

15.11.05, 21:34
witam,
napiszcie prosze, jak poradzic sobie ze stanem, ktory depresyjny nie jest, ale
prosta droga do takowego prowadzi. Nie moge zniesc sytuacji,w ktorej nie
zalezy mi na niczym, wszystko wydaje sie niewarte mojego udzialu, zycie jest
szare i nie ma perpsktyw. ten stan trwa krotko,wiec to nie jest depresja, a
zapoczatkowalo go dosyc blahe w skali "swiatowej" wydarzenie. moze closc brzmi
malo powaznie, natomiast ja po prostu nie jestem w stanie przestac zalewac sie
lzami i brakuje mi jakichkolwiek sensownych mysli. czuje sie jak smiec....
Obserwuj wątek
    • gres81 Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:42
      zakochaj sie
      • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:43
        a kto taki smutek wezmie????;-)
        • gres81 Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:44
          ktoś sie znajdzie,może jakiś drugi smutek
          • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:45
            taa i sie potną;-)
            • gres81 Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:46
              nie czemu,bedą sobie chodzić takie dwa smutki
              naprzyklad beda sie licytować komu jest smutniej:)
        • listek_a Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:47
          ja jestem wiecznym smutkiem a sie znalazł odwazny:D
          • gres81 Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:48
            o, akcent optymistyczny:)
            • mmagi a miało byc na smutno:-)) 15.11.05, 21:49

              • gres81 Re: a miało byc na smutno:-)) 15.11.05, 21:50
                niestety nie wyszło:(
          • mmagi Ty Lisciu??smutkiem,???stuknij sie w czoło;-))) 15.11.05, 21:49
            jak masz koło:P
            • listek_a Re: Ty Lisciu??smutkiem,???stuknij sie w czoło;-) 15.11.05, 21:50
              :))))
              No dobra, sciemniałam:D
              a tak naprawde to czesto smęcę...ehh..
              • mmagi Re: Ty Lisciu??smutkiem,???stuknij sie w czoło;-) 15.11.05, 21:50
                jak Ci opada;-)?
                • listek_a Re: Ty Lisciu??smutkiem,???stuknij sie w czoło;-) 15.11.05, 21:51
                  nie, jak jemu:D
                  • mmagi Re: Ty Lisciu??smutkiem,???stuknij sie w czoło;-) 15.11.05, 21:52
                    noo tez bym sie smuciła;-)
                    • listek_a Re: Ty Lisciu??smutkiem,???stuknij sie w czoło;-) 15.11.05, 21:53
                      musi stać na bacznosc jak komendant kaze:D
    • owca Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:51

      w takich przypadkach mnie pomaga 'sztuczne stoczenie się' do dna jakimś mocno
      depresyjnym filmem typu 'Tańcząc w ciemnościach' lub ' Dogville'
      na dnie łatwiej się otrząsnąć i odbić
      • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:52
        taaa,przyznaj sie ze lubisz patrzec na cudza niedolę;-)?
      • listek_a Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:54
        i tu sie z Toba zgodze! Jak ja sie porzadnie wyrycze to czuje sie jak nowo
        narodzona na ten przyklad:D
        • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:55
          z nowymi worami pod lisciowymi oczami;-)))
          • owca Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:57

            a wiesz ile bakterii ze łzami pozbywa się z organizmu?
            płacz jest oczyszczający
            w obywdu tego słowa znaczeniu
            • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 21:59
              no wiem,tez se czasem ryczę;-))))
              • owca Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:00

                kupiłam dziś 'Nieodwracalne' z Moniką Bellucci
                kto dziś chętny na oczyszczenie?
                • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:01
                  oooo ja juz mam to poza sobą:((
              • listek_a Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:00
                bo dlaczego niby mmagi jest słona:D
                • mmagi Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:02
                  bo se ryczy;-)?
                  • listek_a Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:03
                    jes!
    • selene2 Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:12
      Skoro to jak twierdzisz stan przejsciowy, nic nie poradzisz... samo przejdzie
      tak jak przyszlo. Tak jak mowili wczesniejsi rozmowcy- wyplacz wszystko... Nie
      jedna osobe dopada o tej porze roku jesienna deprecha i male "cos" moze nas
      wyprowadzic z rownowagi
    • frezja66 Re: irracjolanlny smutek 15.11.05, 22:29
      też tak miałam, płakałam wieczorami, wszystko waliło mi sie na głowe i to
      cholerne poczucie pustki..., myslałam, ze jak sie wypłaczę w samotności to
      bedzie potem dobrze, nie chciałam nikogo obarczać swoimi problemami, jednak taki
      stan trwał coraz dłużej, praktycznie każdy wieczór płakałam w saotności, stawało
      sie to dla mnie jakims głupim rytuałem,
      pewnego dnia byłam na spacerze z kolegą, gadu gadu aż nagle sie popłakałam, bo
      weszlismy na jakies drażliwe tematy, wysłuchał mnie, wypłakałam sie przy nim i
      było mi lepiej :-)
      jednak nie warto dusić smutku w sobie, nawet gsy smuca nas jakies błahe rzeczy,
      warto miec kogos, kto nas rozumie, ja to dopiero niedawno zrozumiałam, i jakos
      lepiej sie czuję, porozmawiaj z jakąs przyjaciólką, chłopakiem, siostrą, to
      naprawde pomaga :-)
      powodzenia
      • cantaloupe dzieki 16.11.05, 10:05
        wiesz co,to wydarzenie bylo niby male,ale w sumie dla mnie olbrzyme. chodzi o
        to,ze facet wyprowadzil sie ode mnie. i to nie bez slowa. po prostu okazalo
        sie,ze mimo planow wyszlo nic, bo sytuacja zyciowa byla niesprzyjajaca. i teraz
        zostalam sama tutaj w tym "wspolnym mieszkaniu".eh...
    • elutka_111 Możemy sobie podać ręce. n/t 15.11.05, 22:34

    • kobieta_na_pasach jesli ci nie szkoda zycia to sie smuc 16.11.05, 10:08
      moze jeszcze nie uswiadomilas sobie, jakie jest krotkie i kruche. najwyzszy
      wiec czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka