cantaloupe
15.11.05, 21:34
witam,
napiszcie prosze, jak poradzic sobie ze stanem, ktory depresyjny nie jest, ale
prosta droga do takowego prowadzi. Nie moge zniesc sytuacji,w ktorej nie
zalezy mi na niczym, wszystko wydaje sie niewarte mojego udzialu, zycie jest
szare i nie ma perpsktyw. ten stan trwa krotko,wiec to nie jest depresja, a
zapoczatkowalo go dosyc blahe w skali "swiatowej" wydarzenie. moze closc brzmi
malo powaznie, natomiast ja po prostu nie jestem w stanie przestac zalewac sie
lzami i brakuje mi jakichkolwiek sensownych mysli. czuje sie jak smiec....